Autor Wątek: Dysponowanie, Alarmowanie Osp  (Przeczytany 42528 razy)

Offline Zenek

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 46
    • http://www.osprybna.republika.pl
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 13, 2004, 08:47:40 »
Moja jednostka jest poza KSRG. Mamy Stara 266 i ostatni nie wezwano nas do duzego pozaru lasu bo ktos o nas zapomnial!!!!! W akcji uczestniczyly jednostki ktorym dojazd zajmowal dluzej niz nam dojechanie na miejsce pozaru rowerami. Gdy zadzwonilem pod 998 dowiedzialem sie ze dyspozytor dzwonil na moj numer ponad gopdzine i nic, a ja caly czas bylem w domu. Numer mial dobry bo sprawdzalem poza tym ten system wczesniej dzialal. Nigdy nie podpoadlismy wiec nie wiem z czego to wynika ze nas niewezwano zdazylo wam sie kiedys cos podobnego

Offline michal

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 13, 2004, 20:10:27 »
zanek chyba to wynika z humoru i pomięci dyspozytara

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 589
    • http://
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 13, 2004, 21:08:54 »
Cytuj
Moja jednostka jest poza KSRG. Mamy Stara 266 i ostatni nie wezwano nas do duzego pozaru lasu bo ktos o nas zapomnial!!!!! W akcji uczestniczyly jednostki ktorym dojazd zajmowal dluzej niz nam dojechanie na miejsce pozaru rowerami. Gdy zadzwonilem pod 998 dowiedzialem sie ze dyspozytor dzwonil na moj numer ponad gopdzine i nic, a ja caly czas bylem w domu. Numer mial dobry bo sprawdzalem poza tym ten system wczesniej dzialal. Nigdy nie podpoadlismy wiec nie wiem z czego to wynika ze nas niewezwano zdazylo wam sie kiedys cos podobnego

Nikt zapewne o was nie zapomniał! Dyspozytor do was dzwonił, ale nie mógł się dodzwonić więc zrezygnował! Wy nawet nie wiecie co to jest być dyspozytorem, gdy jest jakieś poważniejsze zdarzenie - to ogłupieć idzie! I nie ma wtedy czasu aby po kilka razy dzwonić do kogoś bo ten ktos nie wiadomo czemu nie chce odebrać telefonu!

Offline michal

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Mężczyzna
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 14, 2004, 16:22:47 »
niestety mylisz się bo ja wiem co to być dyspozytorem choć sam nim nie jestem ale nieraz byłam na PSK podczas wielkich akcji w naszym powiecie i jakoś dawaliśmy sobie rady  

Offline ŁYSY

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 13
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 14, 2004, 22:08:45 »
LUDZIE JAK CZYTAM WASZE WYPOWIEDZI TO MNIE SZLAG TRAFIA CZY WY WSZYSCY MYSLICIE ŻE BEDĄC ZAWODOWCAMMI TO JUŻ JESTESCIE TAKIMI SPECAMI ZE NIKT Z WAMI NIE MOZE SIE ROWNAC.JAKOŚ CHLOPAKI Z MOJEJ JEDNOSTKI KURS RATOWNIKA MEDYCZNEGO ''TAKI SAM JAK DLA ZAWODOWCOW'' ZDALI ZA PIERWSZYM RAZEM A W CZASIE EGZAMINU BYLO PARU ZAWODOWCOW KTORZY MIELI POPRAWKE WIEC CZY NAPRAWDE JESTESCIE TACY DOBRZY.WIEM ZARAZ NAPISZECIE ZE MACIE WIECEJ DOSWIADCZENIA ALE CIEKAWE JAK MY OCHOTNICY NIBY MAMY MIEC GO TYLE CO WY JESLI NAS NIE WZYWACIE DO AKCJI. A POZA TYM CHYBA PRZY WIEKSZOSCI WYPATKOW WAŻNA JEST KAZDA MINUTA WIEC JESLI OCHOTNICY MAJA ODPOWIEDNIE PRZESZKOLENIE TO WIEDZA CO ROBIC WIEC NIE BADZCIE TACY MADRZY.BO POWTORZE TO CO WIELE RAZY JUZ MOWILEM PSP BEZ OSP NIEMIALA BY RACJI BYTU, NIEDALA BY SOBIE RADY, A DYSPOZYTOR MOZE NIECH SIE BARDZIEJ ZASTANOWI JAKIE MOZE PONIESC KONSEKWENCJE JESLI POSZKODOWANY  LUB RODZINA PODA GODO SADU ZATO ZE POMOC PRZYJECHALA ZA PUZNO BO NIEWYSLAL OSP TYLKO SWOICH LUDZI .JESTEM CIEKAW JAK BY SIE WTEDY TLUMACZYL. :(  

Młodzik

  • Gość
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 14, 2004, 22:58:46 »
WItam wszystkich, moim zdaniem takie dysponowanie OSP czy inne np. do pozarow mieszkan mozna tez tlumaczyc brakiem odpowiedniego sprzetu.. bo przeciez do palacego sie domku przyjada ochotnicy i niemajac aparatow ochronny drog oddechowych nie moga wejsc do budynku.. ewentualnie wylacza gaz, prad.. i co beda stali i patrzyli jak sie pali? albo z zewnatrz lali? w tym czasie wlasciciel domu by im chyba widly wbil w plecy.. :P

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 589
    • http://
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 15, 2004, 10:39:20 »
Cytuj
niestety mylisz się bo ja wiem co to być dyspozytorem choć sam nim nie jestem ale nieraz byłam na PSK podczas wielkich akcji w naszym powiecie i jakoś dawaliśmy sobie rady
No właśnie mówisz tutaj o liczbie mnogiej, a nie wiem czy wiesz że są także stanowiska PSK gdzie prowadzi się służbę jednoosobowo! W pojedynkę to nie jest  już tak łatwo!


Cytuj
LUDZIE JAK CZYTAM WASZE WYPOWIEDZI TO MNIE SZLAG TRAFIA CZY WY WSZYSCY MYSLICIE ŻE BEDĄC ZAWODOWCAMMI TO JUŻ JESTESCIE TAKIMI SPECAMI ZE NIKT Z WAMI NIE MOZE SIE ROWNAC.
A kto tutaj takie coś pisał wogóle że zawodowcy są wszechwiedzący?

Cytuj
JAKOŚ CHLOPAKI Z MOJEJ JEDNOSTKI KURS RATOWNIKA MEDYCZNEGO ''TAKI SAM JAK DLA ZAWODOWCOW'' ZDALI ZA PIERWSZYM RAZEM A W CZASIE EGZAMINU BYLO PARU ZAWODOWCOW KTORZY MIELI POPRAWKE WIEC CZY NAPRAWDE JESTESCIE TACY DOBRZY.
Człowiek z OSP i człowiek z PSP to są normalni ludzie i każdy ma prawo oblać egzamin! A poza tym zawodowiec zawodowcowi nierówny.

Cytuj
WIEM ZARAZ NAPISZECIE ZE MACIE WIECEJ DOSWIADCZENIA ALE CIEKAWE JAK MY OCHOTNICY NIBY MAMY MIEC GO TYLE CO WY JESLI NAS NIE WZYWACIE DO AKCJI.
A kto tutaj mówi że OSP nie wzywa się do akcji? Dyskutujemy o wybranych akcjach i o wybranych OSP! Nie dyskutujemy tutaj o wszystkich OSP!

Cytuj
A POZA TYM CHYBA PRZY WIEKSZOSCI WYPATKOW WAŻNA JEST KAZDA MINUTA WIEC JESLI OCHOTNICY MAJA ODPOWIEDNIE PRZESZKOLENIE TO WIEDZA CO ROBIC WIEC NIE BADZCIE TACY MADRZY.
Zgodzę się z tym że przy wypadkach ważna jest każda minuta. A co do tych przeszkoleń to sprawdź sobie wiedzę osób które to przeszkolenie przechodziły czy aby tak naprawdę wszystko potrafią :) ! Ja nieraz się łapię na tym że coś zapomniałem, a co dopiero taki strażak z OSP.

Cytuj
BO POWTORZE TO CO WIELE RAZY JUZ MOWILEM PSP BEZ OSP NIEMIALA BY RACJI BYTU, NIEDALA BY SOBIE RADY
Oj no może lekka przesada - u mnie raczej dali by sobie radę, ale by mieli zapiernicz na całego!

Cytuj
A DYSPOZYTOR MOZE NIECH SIE BARDZIEJ ZASTANOWI JAKIE MOZE PONIESC KONSEKWENCJE JESLI POSZKODOWANY LUB RODZINA PODA GODO SADU ZATO ZE POMOC PRZYJECHALA ZA PUZNO BO NIEWYSLAL OSP TYLKO SWOICH LUDZI .
A dyspozytorzy zdają sobie zapewne z tego sprawę :) Ale jak już mówiłem - samo przybycie nie wystarczy, trzeba jeszcze umiejętnie udzielić tej pomocy - byłem na WIELU zdarzeniach i wierz mi że to co nieraz widziałem co wyprawiała OSP przechodziło wszelkie granice zdrowego rozsądku - jakby nie interwencja PSP to mogłoby się skończyć tragicznie!

I NA KONIEC POWTARZAM JESZCZE RAZ - DYSKUTUJEMY TUTAJ O WYBRANYCH OSP A NIE O CAŁOŚCI!!! SĄ OSP LEPSZE I GORSZE!!!

 

Offline firetom

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 309
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 15, 2004, 12:32:42 »
Dyskusja stara, jak istnienie straży zawodowych i ochotniczych.
Wzajemne animozje "puszących się zawodowców" i "nieudolnych ochotników" często weryfikuje życie otwierając oczy jednym i drugim. Prawdziwy zawodowiec wie, że bez wsparcia OSP długo nie pociągnie i tu szacuneczek, ale bez pobłażliwości na numery wycinane podczas akcji. Ochotnik musi mieć świadomość, że bez względu na swoje doświadczenie, w pożarniczym rzemiośle musi podporządkować się decyzjom zawodowca. Wiadomo, są jednostki lepsze, lepiej wyposażone, wyszkolone, z doświadczeniem, są i te, które z powodu małej ilosci interwencji, mimo szkoleń i samodoskonalania, wzywani "od wielkiego dzwonu" do akcji, po prostu sie gubią. Zawodowiec łatwiej zapamięta chwile, kiedy z żyłą na skroni wrzeszczał na coś nie tak robiących ochotników, niż rutynowe w zasadzie działania z jednostką OSP, której nie trzeba było nic tłumaczyć i "samo się robiło". Stąd w rozmowach między zawodowcami krążą historie i krotochwile na temat ochotników, wyolbrzymiane przy n-tej opowieści i rzutujące na wyobrażenie o ochotniczym ruchu. Później przychodzi młodziak po szkole, nasłucha się opowieści i już ma swój pogląd na ten temat.
Z przerażeniem słucham kolegów z południa Polski, jakie to mają utrapienie z ochotnikami, jak to nie można na nich polegać itd, itp. Ale nie chcą przy okazji przyjąć do wiadomości, że to właśnie oni są winni takiej sytuacji.
Narzekanie strażaków, kłótnie i wzajemne opieprzanie, to nie wymysł, ale fakt, kto nie wierzy niech poprzegląda nasze forum. Może mi się wydaje, ale kiedyś była większa dyscyplina, a ludzie mimo tego bardziej ludzcy. A wracając do tematu, wkurza mnie tylko to, że mimo corocznych spisów sprzetu dyspozytorzy nadal nie wiedzą czym jednostki dysponują. Potworzono programy, które "nie chodzą", mapki, które dawno przestały być aktualne, no i niestety, rzadko na szczęście, niezbyt rzetelne zbieranie danych od zgłaszających. Ale, jak to mówią błędów nie popełnia tylko ten, co nic nie robi.
Doświadczenie jest czymś, co zdobywamy, kiedy nie zdobywamy tego, co chcemy zdobyć

Offline Witold

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.569
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ratowanie strażaków przez strażaków
    • http://grupaszybkiegoreagowania.strefa.pl
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 15, 2004, 14:58:37 »
Pousuwałem trochę postów które były nie na temat. Jeśli coś przeoczyłem, dajcie znać.

pozdrawiam

Moderator

Do pobrania za darmo: KSIĄŻKA pt."Podstawy zabezpieczenia i ratowania strażaków podczas wewnętrznych działań gaśniczych" + prezentacje do każdego rozdziału do pobrania!
Pobierz tutaj: sapsp.pl

Offline Zenek

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 46
    • http://www.osprybna.republika.pl
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 16, 2004, 08:45:36 »
Rozumiem ze praca dyspozytora jest ciezka. Podczas tej akcji uwijal sie pewnie jak szalony bo bylo tam okolo 30 samochodow ale gdy zadzwonilem powiedzial mi ze dzwonil kilka razy na wszystkie numery wydaje mi sie ze jednak zadzwonil raz na jeden numer. Szkoda tylko ze nie byl ze mna szczery

Offline osposie

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 516
    • http://www.7stref.pl
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 10, 2005, 20:34:59 »
W moim powiecie maksymalna odległość dojazdu wozu z jrg to około 34 km, co gorsza ta odległość znajduje się w mojeje gminie. Róźnie to bywa z dysponowaniem nas do akcji ratowniczo- gaśniczych. Oczywiście w naszej gminie to my zasuwamy pierwsi, ale jak przychodzi do pożaru w innej gminie to już bywa różnie. Wydaje mi się, że to zależy jaki dyspozytor siedzi. Przykład- pożar 10 km od mojej jednostki, a dyspozycja puszcza wozy z jednostek oddalonych o 15!! Słyszałem, że istnieje coć takiego jak klucze, iż PSK ma gotowy plan dysponowania wozów w przypadku pożaru tzw. klucz, ale nic oficjalnie mi o tym nie wiadomo!! Co do alarmowania w naszej jednostce nie mam zastrzeżeń. Jedynie latem czasem, jakiś wredny dyspozytor puści nam syrene na pszczółki ;)  

Offline ksiwek

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 273
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 11, 2005, 07:53:03 »
W moim powiecie (Stargard Szczeciński - zachodniopomorskie) z reguły nie ma problemów tego typu i OSP w KSRG są dysponowane jednocześnie z JRG. W większości zdarzeń jesteśmy na miejscu jako pierwsi. Ale wiele z rzeczy, o których mowa na forum to prawda. W naszym powiecie jest bardzo duży rozrzut w kwestii wyposażenia i przygotowania strażaków do akcji. Chociaż, na szczęscie w swojej jednostce nie widzę niechęci do ćwiczeń i szkoleń a robimy ich dużo. Staramy się raz w miesiącu kilka godzin spędzić w polu. Nie płacimy za szkolenia i to nikomu nie przeszkadza. Ostatnio działaliśmy 26 stycznia (2 godziny w terenie i godzinę teorii w remizie) Ćwiczenie kończymy porządkami w samochodach i remizie. Jeżeli jest pogoda na koniec robimy ognisko, kupujemy po puszcze piwa i kiełbasie (robi to dobrą atmosferę).  

Offline Ślązok

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 10
    • http://www.osp-Siemianowice.prv.pl
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 11, 2005, 11:29:33 »
Mam oferte dla tych jednostek które jeszcze bazują na alarmowaniu syreną i jeśli jest ktoś zainteresowany prosze o meila z nr kontaktowym jednostki bądź osoby upoważnionej przez zarząd do takich rozmów. A wygląda to tak: W ramach abonamentu jednostka dostaje 20 aparatów (które obecnie są w promocji) ma swoją bramkę internetową która pozwoli do szybkiego wysłania sms-a do tych 20 telefonów. Do tego każdy tel. ma na koncie 1h na rozmowy którą idzie wymienić na sms-y, no i sekundowe naliczanie wszystkie minty przechodzą na kolejny miesiąć. jeśli są osoby zainteresowane to prosze pisać na meila seba3b@interia.pl pozdro

Offline ksiwek

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 273
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 11, 2005, 12:08:49 »
W przypadku mojej gminy z dysponowaniem OSP nie mam prawa narzekać.  Ale też dorzucę co nieco swoich uwag.  Po pierwsze - jakość kursów organizowanych przez PSP jest dość mierna. Mam kurs szeregowców, dowódców, naczelników i dwukrotny ratownictwa medycznego. Tylko na tych medycznych dostaliśmy w kość i mogę powiedzieć, że się czegoś nauczyłem. Na pozostalych biegałem z wężami między wozami gaśniczymi. Wielokrotnie postulowałem aby wprowadzić tematy ratownictwa technicznego. Nigdy !!!!! na żadnym szkoleniu w PSP nie było ani słowa !!!!  na temat inny niz pożar.  A jesteśmy jednostką często dysponowaną do wypadków. Co tu mówić o dobrej robocie jesli trzeba improwizować - na czuja. No, może aż tak źle nie jest bo dużo ćwiczymy sami.  Ściągamy ze stron internetowych ciekawe materiały np. od producentów narzedzi hydraulicznych. Kiedyś był niezły dwumiesięcznik "998"  w którym zamieszczano sporo na temat technik cięcia samochodów i wydobywania ludzi.  Mam kilka numerów. Mamy też spore doświadczenie wypadkowe. Ale to nie powinno być tak - najpierw szkolenia i ćwiczenia - potem akcja.  A niestety jest odwrotnie.  W moim powiecie są jednostki, które można wysłać do wypadku ale są i takie, których jako dysponent sam bym się bał wysłać przed PSP.  Ale pojawił się promyk nadzei - 20 maja b.r. w KP PSP będzie ekipa LUCASA i też mamy uczestniczyć w szkoleniu.
Pozdrowienia - Krzysiek.

Offline krystian

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 11
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 03, 2005, 12:39:56 »
Powiem tak nasza gmina konczy powiat do skraju naszej gminyod najbliższej JRG jest troche ponad 50 km i u nas PSP mało kiedy przyjeżdza na akcje jeszce jakis pożar to sie zjawia oswietleniowym i ciezki podeślą a do wypadku nie mam mowy bo sami by byli bez sił. Osobiście nie mam nic przeciwko jak przyjeżdzaja panstwowcy zeby tylko cos robili a nie maja ochotnika za głupka i białego mużyna. Wiem ze do PSP niektuży jeżdzą na służbe a nie do pracy :P U nas w OSP przyjeżdza zazwyczaj tylko oficer z powiatu i tyle. A alarmiowani to jestesmy naprawde szybko bo wiedza ze PSP i tak nie zzdaży.  

Offline ogniomistrz1

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 181
  • Płeć: Mężczyzna
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 03, 2005, 23:42:22 »
Z tym alarmowaniem to jest różnie , moim zdaniem w pierwszej kolejności powinny być dysponowane jednostki na które można liczyć o każdej porze dnia i nocy . Bosam byłem ostatnio świadkiem jak dyspozytor dysponował nas o 2 w nocy do wypadku w sąsiedniej gminie , ale mało tego wypadek był bez przesady jakieś 50 m od remizy w tej miejscowości .Niestety jednostka ta nie wyjechała a przecierz mogli sami wyjechać ,  tylko może nie miał kto???



JAK CIĘ WIDZĄ TAK CIĘ PISZĄ

pozdro  

Offline Tiger

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 302
  • Płeć: Mężczyzna
    • PeeM
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 06, 2005, 09:04:54 »
Cytuj
Bosam byłem ostatnio świadkiem jak dyspozytor dysponował nas o 2 w nocy do wypadku w sąsiedniej gminie , ale mało tego wypadek był bez przesady jakieś 50 m od remizy w tej miejscowości .Niestety jednostka ta nie wyjechała a przecierz mogli sami wyjechać ,  tylko może nie miał kto???
 
A skąd o drugiej w nocy strażacy mieli wiedzieć, że coś się dzieje w ich miejscowości i wyjechać, jeżeli nikt ich nie powiadomił? Rozumiałbym w dzień, ale w nocy? Mają mieć dyżury czy jak? Ja mieszkam w miejscowości przy krajówce, kilka razy dziennie coś na sygnałach przez naszą wieś przejeżdża i co, mam za każdym razem robić patrol i sprawdzać, czy aby nie trzeba by d..y ruszyć? Jest stanowisko kierowania, to oni dysponują, mają namiary, wiedzą gdzie dzwonić i kogo powiadomić. Fakt, że czasem nie rozumiem decyzji dysponujących - ostatnio palił się drewniany tartak na skraju gminy, a wezwali 2 jednostkę z drugiego końca gminy, podczas gdy pomiędzy nimi były  jednostki min z dwoma GCBA. A OSP z wioski, gdzie był pożar nikt nie powiadomił, po 2 godzinach przyjechali sami. A wracając do tematu - po co przyjeżdzać po 2 godzinach do wypadku?

Offline SenseY

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 705
  • Płeć: Mężczyzna
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 06, 2005, 10:36:08 »
Jednostki z KSRG muszą wyjechać - to wynika z umowy.
Inne jednostki mogą ale nie muszą. Myślę że dyspozytor bierze to pod uwagę. A więc często bywa że w pierwszej wysyła jednostkę z KSRG, bo ufa im że wyjadą, dojadą i właściwie rozpoczną działania ratownicze, bo są lepiej wyszkoleni. Inne jednostki nic nie mogą zagwarantować. To tak ogólnie. Jednak dyspozytor zna teren, zna jednostki, wie na które może liczyć, a które mogą nawalić. On musi robić tak żeby było dobrze. Jesli dojedzie jakaś niedoszkolona straż do np. wypadku, to może ona więcej złego niż dobrego zrobić, dyspozytorzy doskonale sobie z tego zdawają sprawę.

Offline młodyfireman

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 5
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 14, 2005, 22:56:58 »
Cytuj
Jednostki z KSRG muszą wyjechać - to wynika z umowy.
Inne jednostki mogą ale nie muszą. Myślę że dyspozytor bierze to pod uwagę. A więc często bywa że w pierwszej wysyła jednostkę z KSRG, bo ufa im że wyjadą, dojadą i właściwie rozpoczną działania ratownicze, bo są lepiej wyszkoleni. Inne jednostki nic nie mogą zagwarantować. To tak ogólnie. Jednak dyspozytor zna teren, zna jednostki, wie na które może liczyć, a które mogą nawalić. On musi robić tak żeby było dobrze. Jesli dojedzie jakaś niedoszkolona straż do np. wypadku, to może ona więcej złego niż dobrego zrobić, dyspozytorzy doskonale sobie z tego zdawają sprawę.
http://www.adampol.pl/index.php?go=nowosci

Zobaczcie na ten link - tu jest sprzęt którego Wam potrzeba aby było skuteczne alarmowanie .  O 2 w nocy czy o 5 nad ranem . Podłączasz do DSP50 i masz zaraz SMS z wiadomością czy mieszkasz 5m od strażnicy czy 4 km .  

Offline Ajax

  • Pokój to tylko brak wojny.
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.312
  • Płeć: Mężczyzna
  • Cały świat gra komedię!
    • http://
Dysponowanie, Alarmowanie Osp
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 14, 2005, 23:43:18 »
Tak...tak! SenseY zaufanie i rozeznanie, co do możliwości oraz umiejetności poszczególnych jednostek jest m.in. bardzo istotne. Nie chcę sie zanadto rozpisywać, ale powiem, że u mnie w rejonie na 40 jednostek OSP mogę tak na 99-100% liczyć tylko na 4 w KSRG oraz na kolejne 4 spoza tak na 60-80%. Reszta nie daje absolutnie żadnej gwarancji, że się w miarę szybko pozbierają i wyjadą, co dalej to też wielka niewiadoma. Czy dojadą, ilu i jak będą działać. W związku z tym przy poważnych akcjach nie traci się drogocennego czasu na niepewne, a dysponuje się to co daje w miarę - gwarancję skuteczności. Bardzo dużo wg. mnie zależy od samej jednostki. Znam takie które do niedawna "kulały", a po zmianach w zarządzie, są obecnie jednymi z lepszych /nie tylko z KSRG/. Niestety działa to również odwrotnie <_< .
Slyszałem także teksty, że do danej miejscowości dysponuję inną OSP niż ta która tam ma siedzibę. Zaręczam, że tą mobilna szybciej zaalarmuję i dojedzie, niz miejscowa delikatnie mówiąc "słaba" się wogóle pozbiera. Były już takie przypadki nawet po ich wcześniejszym powiadomieniu.
Cóż różne są reakcje strażaków i ludzi, a to dyżurny w dużej również mierze ponosi odpowiedzialność, za skuteczność i powodzenie akcji. ;)
Pozdr.
Nie jeden brak wiedzy nadrabia wazeliną.