Autor Wątek: Detektor gazów wybuchowych (węglowodorów) - czy wiesz co mierzysz? Znasz MPS?  (Przeczytany 2647 razy)

Offline Detektory

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 58
Detektor węglowodorów, miernik gazów wybuchowych, detektor dolnej granicy wybuchowości, eksplozymetr... i cała masa innych epitetów, które wprowadzają użytkownika w błąd.

Temat był kilka razy poruszany
https://www.strazak.pl/index.php/topic,20603.msg271263.html#msg271263
https://www.strazak.pl/index.php/topic,24832.0.html
więc tylko skrótowo przypomnę dla tych co nie uważali, ale też mam nowość i niespodziankę na końcu  :pomysl:.

Mierniki gazów wyposażone w sensor gazów wybuchowych są obrzucane właśnie powyższymi sloganami przez co kupujący/użytkownik myśli, że ma w ręku urządzenie, którym może mierzyć każdy gaz wybuchowy. Nic bardziej błędnego.
W miernikach (albo jak często ludzie wolą: detektorach wielogazowych) używane są najczęściej 2 typy sensorów: katalityczny lub podczerwony.
Katalityczny bazuje na reakcji spalania gazu wybuchowego, wytwarza się ciepło, zmienia przewodność i widzimy pomiar. Myślący zauważy, że każdy gaz wybuchowy będzie powodował reakcję spalania i urządzenie nie wie czy spala metan, propan czy mieszaninę heptanu i oktanu.
Podczerwony (lepszy) bazuje na reakcji wysyłania i odbierania promieniowania podczerwonego. Jak gaz trafi pomiędzy nadajnik i odbiornik to zabierze część światła i mamy pomiar. Tutaj mamy ten sam problem czyli jakikolwiek węglowodór nam się trafi to zabierze nam część światła i nijak nie wiemy co nas trafiło.
Do czego więc są te mierniki?
Mierniki gazów są skalibrowane na jeden konkretny gaz wybuchowy - najczęściej jest to metan I TYLKO TEN GAZ POKAZUJĄ POPRAWNIE
Każdy inny gaz pokazują już z błędem pomiarowym nawet do 70%. Czyli jak wejdziemy w propan to nasz pomiar już nie jest rzeczywisty.
Producenci udostępniają tabele przeliczeniowe i jeżeli wiemy w co wchodzimy (np. mamy miernik na metan i wchodzimy w propan) to bierzemy przelicznik z tabeli i przeliczamy. Wtedy nasz pomiar jest w miarę bliski prawdy.
Co jeżeli nie wiemy w co wchodzimy lub mamy mieszaninę?
Wtedy mamy "fuck-up".   :szalony:

Dlatego Panie i Panowie pamiętajcie, że zwykły miernik gazów wybuchowych:
- NIE UMIE ROZRÓŻNIĆ GAZU WYBUCHOWEGO
- PODAJE BŁĘDNE POMIARY DLA GAZÓW INNYCH NIŻ SKALIBROWANY
- NIE PODAJE PRAWIDŁOWEGO POMIARU MIESZANINY GAZÓW WYBUCHOWYCH



A może jednak umie i podaje...
I teraz obiecana niespodzianka.
Pierwszy na świecie sensor gazów wybuchowych, który umie rozróżnić gaz wybuchowy jaki mierzy, podaje prawidłowy pomiar zarówno dla innego gazu jak i mieszaniny oraz kwalifikuje mierzone gazy wybuchowe (wraz z wodorem) do 6 grup w zależności od ich ciężaru.
MPS - Molecular Property Spectrometer czyli spektrometr właściwości molekularnych to nowa technologia pomiaru.

Jak to działa?
Dla użytkownika niewiele się zmienia. Dalej widzi on wartość LEL (odpowiednik naszego polskiego DGW). Tylko, że tym razem ta wartość jest prawdziwa niezależnie od tego w co weszliśmy (łącznie z wodorem). Jednym słowem sensor widzi różne gazy i podaje wartość wybuchowości zgodną z rzeczywistością tzw. TrueLEL (elektrycy będą wiedzieli o co chodzi https://pl.wikipedia.org/wiki/Warto%C5%9B%C4%87_skuteczna). Czyli nie martwię się w co wlazłem bo mam dobry pomiar i on mówi mi czy jest bezpiecznie czy nie.
Natomiast zebrane dane to już zupełnie co innego bo one przedstawiają już jakie gazy były mierzone itd.

Jak sensor MPS dzieli gazy?


Porównanie sensora MPS i pozostałych technologii pomiaru gazów wybuchowych stosowanych w miernikach:


Dane pomiarowe przesyłane są do portalu, który nie tylko podaje raporty i można zobaczyć co tam było, ale także może monitorować samego użytkownika (czujnik ruchu, czujnik upadku, alarm sos, lokalizacja GPS i komunikacja GSM).
Macie to szerzej opisane w wątku https://www.strazak.pl/index.php/topic,29422.0.html
Jest to też pewna wada tego rozwiązania (zależy z jakiego punktu widzenia patrzymy) ponieważ bezpośrednio na wyświetlaczu miernika podawany jest tylko %LEL (DGW). Dla Kowalskiego to zaleta bo on ma wiedzieć tylko czy jest bezpiecznie i nie kombinować, ale dla specjalisty lub inspektora to trochę mało i musi zaglądać do portalu (oczywiście przez internet no ale to zawsze dodatkowa robota).

Miernik z sensorem MPS wygląda tak samo jak zwykły miernik i jest tak samo użytkowany. Nie wiem jeszcze ile będzie kosztował.

Trochę więcej info znajdziecie tutaj: https://portalprzemyslowy.pl/utrzymanie-ruchu-produkcja/monitorowanie-diagnostyka/deketory-weglodorow/
Info na stronie producenta: https://www.blacklinesafety.com/lel-mps

Jak macie pytania lub coś nie jasne to zapraszam.