Służba > Związki Zawodowe

Formy protestu strażaków PSP

<< < (2/24) > >>

mietek90:
Panie Piotr998, dobrze, że możemy dyskutować itp.  wiesz, jestem  jednak za tym by walczyć o swoje "ocierając się" o barbarzyństwo. dlaczego inni mogą ? - lekarze - odejście od łózek, inter. tylko w skrajnych przypadkach  / pielęgniarki - podobnie jak lekarze /  górnicy / nauczyciele - straszenie, że nie rozpocznie się rok szkolny, nie odbędą się matury / kolejarze - staje tabor i mają wszystko w dupie / piloci - nie martwią się, że ludzie nie polecą tu czy tam/  rolincy / każdy potrafi walczyć o swoje.
Nie namawiam by nie gasić pożarów, nie ratować życia, ale można skutecznie pokazać swoje niezadowolenie z sytuacji w jakiej jesteśmy i jak się nas traktuje - tu przytoczę sprawę L 4- jak długo już nasze ZZ załatwiają tą sprawę ? - 2,3 lata ?    no to chyba coś jest nie haloo.  Na co oni czekają ( czytaj  władze ZZ )  - ?  prosty przykład, ale pokazuje  gdzie jest nasze miejsce. jesteśmy  dla władzy - przynieść, podaj, pozamiataj, jesteśmy jak pies który głośno  szczeka, ale nie ma zębów i nie może ugryźć.  Ile te " rozmowy dwustronne " " czekanie na odp strony rządowej " "  listy do ministra tego czy owego "  do tej pory dały ?  skoro ktoś przez 2,3 lata nie potrafi załatwić takiej sprawy jak L4 - to chyba powinien sobie podziękować, spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie - nie dam rady. Ogłosić to publicznie i opuścić stołek. a wygląda to tak, że lepiej mamić tyych na dole obietnicami itp i siedzieć na dobrym stołku i strugać wariata. tak to widzę.  jak Ty to widzisz ? 

 

rincon:
Bo teraz jest jeden związek i lizanie się po jajach o to kto i gdzie dostanie "zasłużony" awans. Związki przez dekadę nie wypracowaly żadnej skutecznej formy protestu. Największy problem w dzisiejszych czasach, to zblatowanie sie solidarnisci z władza, co jest sprzeczne z istotą związku zawodowego. Wywieszenie związkowych ścier na nikim nie robi wrażenia, a bardzo często społeczeństwo kompletnie nie wie o co nam chodzi z tymi flagami. Tak jak pisza koledzy ,żeby cokolwiek wywalczyć musimy oprócz oflagowywania i spacerowania po Wawie wprowadzic bardziej zauważalne i jednocześnie bardziej uciążliwe dla społeczeństwa formy protestu. Jedną ze skutecznych form a jednocześnie nie zmieniającej protestu w strajk, było by blokowanie ulicy przy każdym zdarzeniu. Śmietnik, plama oleju, trawa, co kolwiek , dwa pasy blokowane na maksymalny czas . A i wreszcie najważniejsze, zrobmy akcje z gwizdkami pod oknami naszych przełożonych, bo nie pamiętam żeby kiedykolwiek stanęli z nami ramię w ramie we wspólnej walce o strażaka.  Tak więc nauczymy się też rozliczać  naszych pryncypałóiw . Posprzątjmy najpierw u siebie.

rotman:

--- Cytat: rincon w Lipiec 12, 2018, 13:49:32 ---Bo teraz jest jeden związek i lizanie się po jajach o to kto i gdzie dostanie "zasłużony" awans. Związki przez dekadę nie wypracowaly żadnej skutecznej formy protestu. Największy problem w dzisiejszych czasach, to zblatowanie sie solidarnisci z władza, co jest sprzeczne z istotą związku zawodowego. Wywieszenie związkowych ścier na nikim nie robi wrażenia, a bardzo często społeczeństwo kompletnie nie wie o co nam chodzi z tymi flagami. Tak jak pisza koledzy ,żeby cokolwiek wywalczyć musimy oprócz oflagowywania i spacerowania po Wawie wprowadzic bardziej zauważalne i jednocześnie bardziej uciążliwe dla społeczeństwa formy protestu. Jedną ze skutecznych form a jednocześnie nie zmieniającej protestu w strajk, było by blokowanie ulicy przy każdym zdarzeniu. Śmietnik, plama oleju, trawa, co kolwiek , dwa pasy blokowane na maksymalny czas . A i wreszcie najważniejsze, zrobmy akcje z gwizdkami pod oknami naszych przełożonych, bo nie pamiętam żeby kiedykolwiek stanęli z nami ramię w ramie we wspólnej walce o strażaka.  Tak więc nauczymy się też rozliczać  naszych pryncypałóiw . Posprzątjmy najpierw u siebie.

--- Koniec cytatu ---

Recepta na protest gotowa, wola walki jest to działaj. ZZ nie daja rady to zawsze można samemu, żeby być wiarygodnym a nie śmiesznym. Wiele razy to róznym ludziom mówiłem, ale efektów brak. Władzy w ZZ też nie chceil przejąć, aby wcielić swoje pomysły...w czym w takim razi problem?

mietek90:
Panie rotman, proszę Pana.......
- a co ZZ teraz są wiarygodne ? nie ośmieszają się ? na przykładzie L 4 masz odpowiedź
- ZZ  nie dają rady ? a w czym dają radę ? siedzicie i flagi znowu szyjecie ? przez tyle lat macie tylko jeden pomysł-  wsadzić  wszystkich do autobusów i zawieść do stolicy, tam ważniak rozda flagi, zrobi fotki by pokazać się swojemu " przełożonemu w ZZ " - sam byłem świadkiem takiej sytuacji:  machać mocno flagami z nazwą okręgu, by nas widzieli. hahaha
- przejąc władzę - o czym Ty piszesz ? skoro na wyborach w Komendzie  z góry było ustalone kto ma wygrać - dziwne co ?
- w czym problem - to po to Was na różne szczeble wybieramy żebyś teraz pisał takie farmazony ? żebyście się kłócili z innym ZZ ?
kto się teraz z Wami ZZ liczy -  tak na poważnie ? 

Ostatnio ZZ bardziej zajęły się polityką niż tym do czego je stworzono. i wiesz co - kiedyś tam bańka pęknie.......

To, że ludzie piszą, zakładają takie wątki chyba świadczy o tym ,że coś jest nie tak - zgodzisz się ?

rincon:

--- Cytat: rotman w Lipiec 12, 2018, 17:23:10 ---Recepta na protest gotowa, wola walki jest to działaj. ZZ nie daja rady to zawsze można samemu, żeby być wiarygodnym a nie śmiesznym. Wiele razy to różnym ludziom mówiłem, ale efektów brak. Władzy w ZZ też nie chceil przejąć, aby wcielić swoje pomysły...w czym w takim razi problem?

--- Koniec cytatu ---
No to panie "poważny" ano problem jest taki że oczekujemy jako związkowcy efektów waszej pracy, co "młody/zdziwiony", że jak ?, to ktoś coś od nas chce ? A no nie  ma lekko, babcia też się czołga. Wiemy, miało być "bycie" a potem awansik, i dupa system się zesrał. Jak opory przed pracą związkową i pretensje, to proponuje  biała chorągiew .

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej