Autor Wątek: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody  (Przeczytany 77382 razy)

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #60 dnia: Styczeń 27, 2014, 23:16:39 »
Nie chce napisać z jakiej jednostki badawczej zasłyszałem że 2 x 75 to to samo co raz 110  :)

Offline urban

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 129
    • http://
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #61 dnia: Styczeń 27, 2014, 23:46:33 »
Witam w ramach rozluźnienia atmosfery rok 1988 od 4:00 minuty
 http://www.youtube.com/watch?v=s-cI-N8IwFg

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #62 dnia: Styczeń 28, 2014, 00:48:30 »
Star 25 GBM był najlepiej przystosowanym w historii samochodem do organizacji zaopatrzenia wodnego i do dziś się nic nie zmieniło  :gwiazdki:

Offline rastafarai

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #63 dnia: Styczeń 28, 2014, 06:00:26 »
Nie chce napisać z jakiej jednostki badawczej zasłyszałem że 2 x 75 to to samo co raz 110  :)

Hmmm, no pomyślmy... skrót ma 5 liter?  :szalony:

Ależ to przecież jest to samo, no bo przez 75 płynie 800l a przez 110 1600 i ani kropelki więcej :D :wall: No i takie buble sstoją w garażach :)

Offline Sylwek

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 2.395
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #64 dnia: Styczeń 28, 2014, 08:27:01 »
Tzw. prze zemnie długa ssawna ( czyli zastosowanie pomp szlamowych czy pływających do zasilania nasady ssącej autopompy wozu który podnosi ciśnienie i dalej pcha nam wodę już w docelową linę zasilająca ) nie jest złym rozwiązaniem , czasami znacznie prostszym niż próba dojazdu wozem czy pompa przewoźną pod zbiornik .

Myślę, że warto pamiętać o stosowaniu pływaka do smoka szlamówki.

Offline lang

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.459
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 28, 2014, 09:31:33 »
Nie chce napisać z jakiej jednostki badawczej zasłyszałem że 2 x 75 to to samo co raz 110  :)

Hmmm, no pomyślmy... skrót ma 5 liter?  :szalony:


Ależ to przecież jest to samo, no bo przez 75 płynie 800l a przez 110 1600 i ani kropelki więcej :D :wall: No i takie buble sstoją w garażach :)

ja to widzę tak: w każdej klasie od szkoły podstawowej do średniej jest 2 do 5 dzieciaków bystrych , zdolnych, łatwo uczących się - jak zwał tak zwał; połowa do 2/3 to tumany i tępaki, które zdolne są jedynie do pamięciowego przyswojenia jakiejkolwiek wiedzy, ale zrozumienie przerasta ich zdolności intelektulne; dopełnienie stanowią jednostki dociekliwe, w których jest duży potencjał rozwoju; analogicznie jest z każdym innym zbiorowiskiem, różne mogą być tylko proporcje - im bardziej grupa elitarna, wyselekcjonowana, tym większy w niej udział jednostek wybitnych i dociekliwych;
przenosząc to na grunt rozważań o mechanice płynów: strażakowi z dołów wystarczy, że będzie wiedział, że przy różnicy ciśnień 0,8MPa (czyli 0,8 na pompie i wolny wylew) natężenie przepływu wynosi odpowiednio 800l/min i 1600l/min dla średnic 75 i 110; w zupełności wystarczające jest dla takiego strażaka, że będzie wiedział, że im grubszy wąż, to tym większy przepływ przy tym samym ciśnieniu;
w miarę podnoszenia kwalifikacji wprowadza się dodatkową wiedzę:
- natężenie przepływu rośnie wraz ze wzrostem różnicy ciśnień, a charakterystyka tego wzrostu nie jest liniowa
- że występuje przepływ laminarny i turbulentny
- dowiaduje się o zjawisku kawitacji
- w liniach wężowych i armaturze występują straty ciśnienia, które zależą m.in. od średnicy - im mniejsza, tym straty większe
- że charakterystyka przepływu dla pomp jest odwrotna dla tej dla węży (maksymalne ciśnienie uzyskujemy przy zerowym przepływie)
- że jak się nałoży na siebie wykres charakterystyki linii dla założonych parametrów i wykres charakterystyki pompy, to w ich przecięciu uzyskamy optymalny punkt pracy układu pompowo-wężowego, to co jest poniżej i zawarte pomiędzy krzywymi, wyznacza możliwe do osiągnięcia natężenia przepływu, a wszystko co powyżej jest niemożliwe do uzyskania w tym układzie

i taka wiedza jest w zupełności wystarczająca dla podoficera, aspiranta czy mniej rozgarniętego oficera; aczkolwiek w SGSP wprowadza się takie pojęcia jak liczba Reynoldsa, równanie Bernoulliego, pewnie też podchorążym dane jest poznanie wzorów Colebrooka-White’a czy Darcy-Weisbacha, dowiadują się co to są krzywe sprawności przekroju kołowego i od czego one zależą; mają też możliwość na laborkach empirycznie przekonać się o tych wszystkich zależnościach wypełniając stosowne tabelki i rysując wykresy; i taki oficer, o ile to wszystko zrozumiał, a nie wykuł tylko na zaliczenie, nie będzie zdziwiony, tym, że przez linie W110 można przetłoczyć znacznie więcej wody niż nominalne 1600 litrów, gdyż nie dość, że doświadczalnie to naocznie stwierdził, to jeszcze ogarnia temat od strony teoretycznej;

a teraz niech każdy sobie odpowie, do której grupy można go zaliczyć;)

a tak swoją drogą, to przydałoby się jakieś lżejsze opracowanie z zakresy mechaniki płynów napisane tak specjalnie dla strażaków;
„Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz” Mahatma Gandhi

próby zamiany zastygłego betonu w szarą masę zdolną do absorpcji są z góry skazane na niepowodzenie

Offline rastafarai

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #66 dnia: Styczeń 29, 2014, 08:52:38 »
Problem pojawia się też kiedy taki dociekliwy już oficer po szkole chce kontynuować poszerzanie swojej wiedzy z tego zakresu w jednostce. Bo wtedy jest właśnie "a po co", "przecież jest nasada zasilająca" itp. itd. Wtedy trzeba to tym mniej dociekliwym, którzy mają zakodowane dwie liczby, 800 i 1600, wytłumaczyć to w tak prosty sposób, żeby ich do tego przekonać, a wtedy wprowadzanie pojęć w stylu równania Bernoulliego raczej nie pomoże.

Dlatego właśnie popieram, fajne by było takie opracowanie napisane luźnym przystępnym językiem. Póki co to trzeba próbować zachęcać pokazując pewne rzeczy na ćwiczeniach, a i to nie jest proste.

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #67 dnia: Styczeń 29, 2014, 10:26:37 »
Niestety ryba psuje się od głowy, a  populizm zwycięża .

Jeśli jesteśmy zawsze skazani na sukces to co za różnica jaki efekt i skuteczność ratowniczą uzyskamy .

Na szczęście żyje w trochę innym świecie, i niekoniecznie muszę podporządkowywać się tym zachowaniom i trendom :) 

Offline lang

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.459
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #68 dnia: Styczeń 29, 2014, 10:44:41 »
http://fluid.itcmp.pwr.wroc.pl/~zmp/zaoczni/MP2/wyklad11.ppt

dość prostym językiem (dla zaocznych:) ), ale jednak jakąś wiedzę wejściową trzeba posiadać i niestety nie jest ten wykład stricte pożarniczy; tym nie mniej, można z tej prezentacji coś wycisnąć nawet na szkolenie wewnętrzne;

tutaj ciekawie opisane ćwiczenie z PRz odpowiadające w istocie syntezie esencji ćwiczenia 5 i 6 z laborek w ZHiPZwW SGSP (też pisane chyba dla zaocznych):
http://www.prz.rzeszow.pl/kzwwios/mechanikaplynow/cwiczenie4.pdf

i oczywiście materiały ze źródła wszelkiej wiedzy pożarniczej (nie wklejany już był ten link kiedyś?)
https://www.sgsp.edu.pl/wibp/ktp/zhydr/materialy

jeśli ktoś to wszystko przyswoi ze zrozumieniem, to nie będzie zdziwiony, że przez W110 można pchnąć więcej niż 1600l/min, ani, że w niesprzyjających warunkach nie osiągniemy nawet połowy tego przepływu;

i jeszcze jeden ciekawy wykres obrazujący jaki wpływ na wielkość przepływu ma regulacja obrotami i dławieniem:


prościej niż na tym obrazku tego wyjaśnić nie można;

i najważniejsze: czy operatorowi autopompy, prądownikowi, a nawet d-cy interwencyjnemu potrzebna jest cała ta wiedza? moim zdaniem nie, a w przypadku strażaków zajmujących stanowiska podoficerskie często jest ona wręcz szkodliwa - żaden przełożony nie lubi podwładnych mądrzejszych od siebie, chociaż niewątpliwie są tacy, którzy potrafią do docenić; niestety praktyka jest taka, że awansowani są przeciętni z grupy kandydatów; tacy nie zagrożą i będzie można na ich tle błyszczeć; dlatego dobrze coś wiedzieć, ale nie koniecznie się z tym wychylać; ja akurat mam z tym problem:)

@MIKO - chwilę się zastanowiłem nad tym co napisałeś i z bólem serca przyznaję Ci rację; często nawet jeśli w KP jest ktoś kto tą wiedzę posiada, to najczęściej z przeróżnych powodów jej nie przekazuje; trudno oczekiwać od ratownika, że będzie wchodził w kompetencje osób stojących wyżej w hierarchii służbowej; nie każdy prowadzący szkolenia potrafi sprzedać swoją wiedzę; i największy problem - nie każdy strażak jest w stanie ją przyswoić, chociażby z tego powodu, że nie ma podbudowy, nie mówiąc już o tym czymś, co decyduje o uznaniu za bystrego w myśleniu; ale czemu się dziwić, jeżeli 3/4 społeczeństwa nie potrafi odczytać informacji z rozkładu jazdy autobusów MPK, a 4/5 jadąc windą z piętra pomiędzy poziomem 0 a najwyższym na dół wciska oba przyciski przywołujące; no sorry - takie mamy społeczeństwo; strażacy PSP jako wypadkowa prezentują trochę wyższy poziom, gdyż jednak w pracowniach psychotechnicznych kandydaci poniżej określonego progu są odsiewani, co nie zmienia faktu, że w swojej zbiorowości nie wszyscy posiadają predyspozycje do przyswajania wiedzy technicznej na poziomie inżynierskim;
„Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz” Mahatma Gandhi

próby zamiany zastygłego betonu w szarą masę zdolną do absorpcji są z góry skazane na niepowodzenie

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #69 dnia: Styczeń 29, 2014, 11:14:08 »
@lang ostatnio doszedłem do takiego wniosku , wiem że się możesz nie zgodzić ale ........

Podczas naboru do straży ale i innych instytucji publicznych , podstawowym kryterium otrzymania posady powinna być ocena psychologiczna poziomu empatii kandydata . 10 fakultetów nic nie da jeśli pracownik "służby" publicznej nie będzie rozumiał i chciał pomóc osobie dla której pracuje . Przy odpowiednim poziomie empatii sam zrozumie że trzeba się doskonalić by dobrze pomagać.

Jest tylko jedno pytanie na które nie znam odpowiedzi - na ile zniszczą i zatrą w nim poczucie empatii  jego przełożeni w trakcie pracy :) 

Systemy zaopatrzenia wodnego to bardzo ciekawe zagadnienie. Można osiągać bardzo dobre elekty nie tylko ekonomiczne , ale i skuteczności działań ratowniczo gaśniczych . Oczywiście wiedza nie wystarczy musi być wola i zrozumienie przełożonych by to zorganizować, a tu bywa różnie .   

W ostatnich latach było co najmniej kilka dużych pożarów gdzie dowodzący powinien stracić pagony i wrócić do poziomu strażaka za sposób organizacji zaopatrzenia wodnego np:


http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/kolejny-pozar-w-hali-kleby-dymu-nad-lubaniem,263663.html



Offline rastafarai

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 197
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #70 dnia: Styczeń 29, 2014, 11:36:31 »
żaden przełożony nie lubi podwładnych mądrzejszych od siebie, chociaż niewątpliwie są tacy, którzy potrafią do docenić; niestety praktyka jest taka, że awansowani są przeciętni z grupy kandydatów; tacy nie zagrożą i będzie można na ich tle błyszczeć; dlatego dobrze coś wiedzieć, ale nie koniecznie się z tym wychylać

Nic dodać, nic ująć. Ot cała prawda. Pokaż, że coś wiesz, to będą wmawiać, że jesteś głupi ;)

Offline peterek

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.291
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #71 dnia: Styczeń 29, 2014, 23:24:38 »
      Czytając ostatnie posty z dość znaczną wiedzą fachową mam wrażenie że one (te wiadomości) powinny być skierowane również do innej grupy strażaków, moim zdaniem najbardziej zaniedbanej szkoleniowo grupy - czyli kierowców na podziale bojowym.
     Oprócz szkoleń z zakresu techniki jazdy (to na całkiem inny temat), powinni oni przechodzić obowiązkowe szkolenia z zwłaszcza praktyki obsługi układów wodnych, możliwości pomp itp. Co można wymagać od kierowców z 3-6 letnim stażem i starszych, którzy nie potrafią prawidłowo odczytywać wskazań na manowakuometrach (no bo skąd, z książki???) i nie wiedzą co to znaczy że wskazówka "drży" na tarczy, na problemy z zassaniem odpowiadają - że to znowu trokomat, na pytanie o praktyczną głębokość ssania - że 10,33m albo i więcej, bo pływające to z kilkunastu metrów ssą wodę. Który z nich widział (dotknął) rozebraną pompę wirnikową, zobaczył powstawanie i efekt "mitycznej" kawitacji ?
     Gdyby taki kierowca-operator na własnej skórze tego doświadczył zakładam, że sam odpowiednio robiłby podpięcia zasilania do wozu adekwatnie do akcji, wiedziałby do czego jest zbiornik składany Z2500 na wozie (nie tylko na zawody pożarnicze), że zbieracz zwany "gacie" lub "portki" to nie potencjalny złom kolorowy, itp.
    Przy obecnych niskich obsadach osobowych na wozach (4 GBA, 2 GCBA) jak ta grupa nie będzie znała swojego "rzemiosła" na odpowiednim poziomie, to organizacja zasilania wodnego będzie zawsze kulała (mam na myśli akcje kiedy będzie istotnym czynnikiem), KDR-wie po szkołach i bez szkół nie upilnują wszystkiego z prostej przyczyny - jak jest robione zasilanie wodne to są w innym ważniejszym miejscu. A później dziwią się (dziwię się) dlaczego wóz przy pożarze nie ma wody, w OSP zasilającym pompa chce wyskoczyć z samochodu - przyczyna banalna, odcinek zasilający ma "kondon" w połowie długości, stan węży taki że do ogrodu nie chciałbym ich wziąć.
pozdrawiam         

Offline pol102

  • Software Developer
  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 428
  • Płeć: Mężczyzna
  • Cichy spec od czarnej roboty.
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 15, 2014, 21:57:12 »
Czy może mi ktoś wytłumaczyć "step-by-step" jak wdrożyć przetłaczanie w samochodach GBA MAN TGM, z zabudową od Stolarczyka? Bo to że muszę założyć gacie - to wiem.
Jeśli robisz coś za darmo i czujesz, że daje Ci to radość, to wiedz iż muisz robić to na 200% swoich umiejętności.

Offline miggru

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 961
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #73 dnia: Luty 16, 2014, 12:44:29 »
Przetłaczanie... nic prostszego jeśli samochody są do tego przystosowane, ale nie w Polsce.

Na początek: http://www.remiza.com.pl/artykuly/pokaz/2143-Przetlaczanie_wody.html

1. Należ założyć przetłaczanie od I fazy akcji- inaczej będzie przerwa w podawaniu wody (rozwiązanie niedopuszczalne) na czas zmiany systemu. Zakładam że obok GBA mamy działający hydrant lub drugi samochód gaśniczy.
2. Podczas budowy linii głównej i gaśniczej, równocześnie budujemy linie zasilającą (limit osób to ogranicza więc idealizuje)
3. Na nasadę ssawną zakładamy zbieracz i podpinamy minimum 1x W-75 (jeśli wariant jest wcześniej przećwiczony i jest spełniony warunek hydrantu obok to sam kierowca to ogarnie o ile nie jest "świętą krową" w naszej straży- on obsługuje tylko samochód
4. Po puszczeniu wody na pompę z hydrantu na manowakuometrze należy sprawdzić jakie mamy ciśnienie wody z hydrantu min. 1,5 bar. Jeśli tego nie ma należy przejść do systemu tradycyjnego w Polsce.
5. Jeśli ww. jest spełniony podajemy wodę na linię główną.
6. Podczas pracy zwracamy uwagę aby ciśnienie na wejściu było min 1,5 bar- spadek znacznie poniżej tej wartości  spowoduje zakleszczenie węży zasilających i przerwę w podawaniu wody.
7. Kończąc prace najpierw zmniejszamy ciśnienie tłoczenia, później zamykamy hydrant i demontujemy cały układ.

Podczas włączenia autopompy nie otwieramy zaworu klapowego!!!
Przed rozpoczęciem pracy należy mieć odwodnioną pompę, aby uniknąć przykrej niespodzianki.

Takie coś powinno być opisane w instrukcji obsługi samochodu  :mellow: ale przecież my chcemy mieć tylko ładnie wyglądający samochód podczas zakupów... wiec sami sobie winni  :rofl: i w samochodzie za kilkaset tyś zł nie ma, rzeczy bardzo tanich i praktycznych

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #74 dnia: Luty 16, 2014, 15:59:15 »
Przetłaczanie... nic prostszego jeśli samochody są do tego przystosowane, ale nie w Polsce.

Na początek: http://www.remiza.com.pl/artykuly/pokaz/2143-Przetlaczanie_wody.html

1. Należ założyć przetłaczanie od I fazy akcji- inaczej będzie przerwa w podawaniu wody (rozwiązanie niedopuszczalne) na czas zmiany systemu. Zakładam że obok GBA mamy działający hydrant lub drugi samochód gaśniczy.
2. Podczas budowy linii głównej i gaśniczej, równocześnie budujemy linie zasilającą (limit osób to ogranicza więc idealizuje)
3. Na nasadę ssawną zakładamy zbieracz i podpinamy minimum 1x W-75 (jeśli wariant jest wcześniej przećwiczony i jest spełniony warunek hydrantu obok to sam kierowca to ogarnie o ile nie jest "świętą krową" w naszej straży- on obsługuje tylko samochód
4. Po puszczeniu wody na pompę z hydrantu na manowakuometrze należy sprawdzić jakie mamy ciśnienie wody z hydrantu min. 1,5 bar. Jeśli tego nie ma należy przejść do systemu tradycyjnego w Polsce.
5. Jeśli ww. jest spełniony podajemy wodę na linię główną.
6. Podczas pracy zwracamy uwagę aby ciśnienie na wejściu było min 1,5 bar- spadek znacznie poniżej tej wartości  spowoduje zakleszczenie węży zasilających i przerwę w podawaniu wody.
7. Kończąc prace najpierw zmniejszamy ciśnienie tłoczenia, później zamykamy hydrant i demontujemy cały układ.

Podczas włączenia autopompy nie otwieramy zaworu klapowego!!!
Przed rozpoczęciem pracy należy mieć odwodnioną pompę, aby uniknąć przykrej niespodzianki.

Takie coś powinno być opisane w instrukcji obsługi samochodu  :mellow: ale przecież my chcemy mieć tylko ładnie wyglądający samochód podczas zakupów... wiec sami sobie winni  :rofl: i w samochodzie za kilkaset tyś zł nie ma, rzeczy bardzo tanich i praktycznych


A to wszystko wyczytałeś z tego artykułu , bo wydaje mi się że nic takiego tam nie napisałem .
Pomijam że nie zgadzam się chyba z żadnym z punktów opisanych przez ciebie - szczególnie  w przypadku autopomp Stolarczyka :)

Offline miggru

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 961
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #75 dnia: Luty 16, 2014, 21:29:09 »
Nie wyczytałem, bo tam tego nie ma.
Można się nie zgadzać. Mi działało opisane podawanie wody.
Na obronę mam to co już pisałem wcześniej:
w Polsce samochody nie są przygotowane do przetłaczania, a nawet do naszego ulubionego dowożenia (poza ciężkim w Gnieźnie).
Kolejna dziwna sprawa... to przystosowywanie taktyki do pojazdu pana S. a nie pojazdu do taktyki jak  to powinno mieć miejsce. Coś jest nie po kolei.  Chyba że to jakiś strategiczny pojazd (to GBA) pod którego należy ułożyć całą akcje - "doktrynę" podawania wody i walki z pożarem :)

Takie sprawy na jakie padło pytanie powinny być napisane w instrukcji obsługi pojazdu- jeśli coś jest inaczej. Nie przemyślana elektronika ogranicza te samochody. Rosenbauer ma instrukcję na ok 200 stron, a polscy producenci wypociny na 30-40. Tak będzie się działo dalej jeśli MY strażacy nie zaczniemy wymagać.

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #76 dnia: Luty 16, 2014, 23:20:58 »

1. Należ założyć przetłaczanie od I fazy akcji- inaczej będzie przerwa w podawaniu wody (rozwiązanie niedopuszczalne) na czas zmiany systemu. Zakładam że obok GBA mamy działający hydrant lub drugi samochód gaśniczy.

Nie prawda 

Jeśli samochód nie został przystosowany ( co nie jest żadnym problemem kilkaset złotych ) czyli nie posada dodatkowego zaworu na nasadzie ssącej lub zaworu trójdrożnego. A nie posiada go bo nikt go nie wpisał do SIWZ układu wodnopianowego !!! jest co najmniej kilka sposobów płynnego przejścia z przpompowywania do przetłaczania i jeśli ktoś wykorzystuje tą technikę nie stanowi to żadnego problemu począwszy od montażu dodatkowego zaworu klapowego za 500 zł , po przez zawór przepływowy zakładany na nasadę po prostsze techniki jak rozwinięcie węża w Z-75 podłączonego do nasady ssącej i zakończenia go  rozdzielaczem lub po prostu zaślepką . Przy umiejętnym operowaniu autopompą , a tak powinie umieć każdy operator wręcz nic nie jest potrzebne bo można utrzymywać autopompę w lekkim stanie podciśnienia nie powodującym kawitacji i wąż sam będzie zamknięty. A więc można przechodzić płynnie jak się do tego odpowiednio przygotuje  wcześniej .

Cytuj
   
2. Podczas budowy linii głównej i gaśniczej, równocześnie budujemy linie zasilającą (limit osób to ogranicza więc idealizuje)

Wyjaśniłem wyżej nie trzeba jak się zakłada taktykę przetłaczania


Cytuj
   
3. Na nasadę ssawną zakładamy zbieracz i podpinamy minimum 1x W-75 (jeśli wariant jest wcześniej przećwiczony i jest spełniony warunek hydrantu obok to sam kierowca to ogarnie o ile nie jest "świętą krową" w naszej straży- on obsługuje tylko samochód


Nie koniecznie musi być zbieracz wystarczy przełącznik , a może wąż W110 wszystko zależy co chce się osiągnąć i jaki jest zamiar taktyczny.

Cytuj
     
4. Po puszczeniu wody na pompę z hydrantu na manowakuometrze należy sprawdzić jakie mamy ciśnienie wody z hydrantu min. 1,5 bar. Jeśli tego nie ma należy przejść do systemu tradycyjnego w Polsce.
   

Nieprawda niema minimum i niema max dla przetłaczania . Ważne żeby było to mniej niż po stronie tłocznej bo autopompa stanie się napędem dla silnika :) i nasz układ  nie będzie miał sensu .  Celem najprostszego przetłaczania jest tak naprawdę podniesienie ciśnienia jakie potrzebujemy na wyjściu autopompy , z reguły będzie to 7-8 bar . czasami 12 bar .  Różnica ciśnień pomiędzy wejściem , a wyjściem będzie wyznacznikiem pracy jaką ma wykonać nasza autopompa , tak naprawdę większość przetłaczań z hydrantów wykonuje się na ciśnieniu po stronie ssawnej 0,2 bar tyle wystarcza by optymalnie wykorzystać źródło zasilania , nieważne czy to jest hydrant czy pompa szlamowa , czy inna autopompa . Jak będziemy mieli duży wydatek z autopompy to ciśnienie po stronie ssawnej będzie nam spadać i do półki nie będzie to pod ciśnienie to układ nasz będzie spokojnie pracował . 

Cytuj

5. Jeśli ww. jest spełniony podajemy wodę na linię główną.


A jak nie jest spełniony to co przechodzimy na przepompowywanie ? 

Cytuj

6. Podczas pracy zwracamy uwagę aby ciśnienie na wejściu było min 1,5 bar- spadek znacznie poniżej tej wartości  spowoduje zakleszczenie węży zasilających i przerwę w podawaniu wody.


Posłuchaj twierdzenie jest błędne . Jeśli wydatek z twojej autopompy będzie większy niż dopływ z zasilania wiadomo że woda się nie urodzi . Ale nigdy nie zamkniesz węża na stałe ( nie zakleszczysz go )  bo woda z hydrantu cały czas płynie czyli wąż będzie się wypełniał minimum okresowo.  W każdym razie mówimy o realnych przepływach 300-1600 l/min jakie posiadają hydranty nie 20 l/min.  Autopompa będzie pracować nierówno , będzie spadek ciśnienia , będzie chwilowa kawitacja ,ale nie będzie przerwy w podawaniu. Tu rola operatora by umiał dostosować parametry pracy autopompy. Jeden zacny bryg. mówi że stawia nogę na wężu i nie potrzebuje wskaźników by przetłaczać . Tyle ile dostarczysz tyle autopompa odda i to jest największy plus przetłaczania - nie można podać więcej niż się otrzymało . W przepompowywaniu możesz podać teoretycznie tyle ile nominalna wydajność autopompy a potem pozostawić roty bez wody na minuty zanim układ odzyska sprawność.   


Całą sztuką przetłaczania jako autopompa zasilająca bezpośrednio roty gaśnicze jest posługiwanie się zaworem klapowym i wykorzystanie zbiornika wozu jako naczynie wyrównawcze . Jak operator umie to i zrozumie o co chodzi w tym interesie  to może przetłaczać nawet w systemie do wożenia wykorzystując pełne parametry autopompy i mając zależnie od zbiornika wozu bufor wodny . Rozwiązanie  minimum porównywalne z wykorzystaniem zbiorników przenośnych .


Można by tu jeszcze dużo napisać w temacie

A co do instrukcji teoretycznie tak , ale techniki przetłaczania to powinno się na kursie podstawowym


Offline miggru

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 961
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #77 dnia: Luty 17, 2014, 00:18:45 »
Muszę się zgodzić, ale kolega chciał prosto. Tu temat się rozwiną.
Pisząc punkty bazowałem na zupełnie innych danych podstawowych. Czyli: typowy polski pojazd zrobiony od siekiery bez rarytasów w postaci zaworów trójdrożnych i innych niuansów układu wodno-pianowego, Typowy operator, który wie za mało niż powinien wiedzieć słyszący gdzieś o kawitacji, a słysząc o metodzie zbiornika wyrównawczego robi wielkie oczy.
1,2- wyjaśniony.
3- to wiadome, ja przyjąłem dla prostoty zbieracz.
4- też wiem, ale przyjąłem te książkowe 1,5 bar, aby mieć "spokój" bo jeśli napisałbym że ma być nadciśnienie to zaraz by się pojawiła magiczna cyfra 1,5 od innych użytkowników forum. Ma być nadciśnienie po stronie ssawnej :) Łączenie pomp szeregowo podnosi ciśnienie.
5, 6- chodziło właśnie o uzyskanie nadciśnienia, przecież woda nie poleci mając pustkę w pompie. Najpierw źródło zewnętrzne, a później nasza pompa bo z pustego to i salomon nie naleje. Z tym zbiornikiem wyrównawczym to też bym nie szalał bo w pojazdach to my nie mamy za dobrych tych przelewów. I tej kawitacji też nie będzie w tym przypadku.

Wszystko zależy od ćwiczeń.
Więc jak napisałeś- książkę by stworzył słusznych rozmiarów.

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #78 dnia: Luty 17, 2014, 09:22:16 »
Ale Ja opisuje dla najprostszych autopomp wręcz pompa Stolarczyka już jest skomplikowana :)

Problem jest jak zawsze sposób tłumaczenia,  nie sztuką jest opisać czynności , a wytłumaczyć zasadę działania i problemy .
Dlatego stwierdzenia że czegoś bym nie robił np. używał zbiornika jako naczynia wyrównawczego są mało zasadne ponieważ to bardzo ważna funkcja która  znacząco wpływa na jakość całego systemu . Oczywiście wymaga myślącego operatora autopompy ale tylko o takim w straży możemy mówić . Bardzo często zdarzało mi się GBA 2,5/20 Stolarczyka zasilać od 3 do 6 prądów wody o wydajności każdy 400 l/min w systemie przepompowywania możliwości tego pojazdu kończą się na 2 takich prądach wody.

Jest do tego kilka drobiazgów (ważnych drobiazgów) o których nie wspomniałeś , a wymagają choć zasygnalizowania bo mogą zdziwić operatora.  Np. podawanie roztworu środka pianotwórczego i wody na linie gaśnicze  może się zwyczajnie nie udać bo mieszacz może nie zadziałać . Również ważną sprawą np. w autopompach Stolarczyka jest konieczność zamknięcia zaworu łączącego autopompę z pompą próżniową , ponieważ stosowane pompy nie lubią nadciśnienia - w tym głównie ich smarowanie , sugerowałem potem proste rozwiązanie ale nie wiem czy Solarczyk zastosował je seryjnie .   

Ale to wszystko są normalne problemy które powinien sprawdzić i poznać operator zapoznając się z nowym pojazdem .

Nie wiem natomiast skąd się bierze wartość 1,5 bar po stronie ssącej . Nigdy się z nią nie spotkałem w odniesieniu do układów przetłaczania .
Prędzej 4 bar ale to wynika z oczekiwanej skuteczności układów dostarczania wody na duże odległości , gdzie zejście niże na stronie ssącej kolejnej pompy będzie powodować zbyt duże straty układu.

1,5 bar natomiast pojawia się w niektórych autopompach z automatycznym układem ssącym np. WISS . Tam by znieś działanie funkcji ssania trzeba wytworzyć po stronie tłocznej ok. 1,5 bar

Temat bardzo ciekawy, ale nie zgodzę się by go upraszczać . Operatorzy , Starsi Operatorzy itd na dobrych stanowiskach autopompy powinni mieć w małym  paluszku , do tego powinni być wsparciem dla KDR organizując i zapewniając mu ciągłość podawania wody na najważniejsze linie gaśnicze itd itd itd . A u nas z reguły wylewa się zawsze więcej niż ma wody , a zarządzanie jej zapasem to czarna magia   
 


Offline pol102

  • Software Developer
  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 428
  • Płeć: Mężczyzna
  • Cichy spec od czarnej roboty.
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #79 dnia: Luty 18, 2014, 01:50:40 »
Fantastycznie, że tak prosto to brzmi zwłaszcza po kursach podstawowym, rt i kierowców-konserwatorów... gdzie słowo o tym nie padło :D Mirek Stolarczyk jakoś też nie bardzo wiedział o co chodzi jak zapytaliśmy go o przetłaczanie :)
Wnioskuję więc w zgodzie z opisami układu wodno-pianowego GBA 3,5/2,5 Stolarczyk że:
1. Do nasady ssawnej podłączany zasilanie (nieważne skąd)
2. Odkręcam zawór nasady tłocznej, sprawdzam czy "zawór główny zbiornika" jest zakręcony
3. Uruchamiam autopompę (nie jakieś tam pompki próżniowe)
4. Jeśli wydatek wodny na liniach mam mniejszy niż możliwości zasilania - otwieram "bypass" i dotankowuję sobie zbiornik
5. W przypadku odwrotnym otwieram zawór główny zbiornika i ratuje sytuację

Pominąłem coś istotnego?
Jeśli robisz coś za darmo i czujesz, że daje Ci to radość, to wiedz iż muisz robić to na 200% swoich umiejętności.