Autor Wątek: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze  (Przeczytany 216602 razy)

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« dnia: Październik 18, 2003, 22:06:49 »
Koledzy strażacy! Czy mieliście jakieś bardzo nietypowe działania ratownicze?
Na Pożarniczej Stronie Firemana znalazłem kilka słów o takich nietypowych działaniach i się nieźle uśmiałem - np. wzywano Straż Pożarną do tego aby strażacy wkopali znak albo do tego aby usunęli oponę z ulicy!  :D  :D  :D  :D  :D
« Ostatnia zmiana: Październik 18, 2003, 22:08:21 wysłana przez aniolstroz »

Guest

  • Gość
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 19, 2003, 16:30:18 »
Strażak to teraz jest od wszystkiego tak że nie ma się co dziwić.

Offline Feuerwehr

  • miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie....
  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 250
  • Płeć: Mężczyzna
  • .Ty mi o panie siłę daj, bym życie ludzkie ocalił.
    • http://www.sapsp.pl
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 19, 2003, 17:56:00 »
dokładnie teraz już wygasa stereotyp - iż strażacy są od gaszenia pożarów i nic poza tym. Coraz więcej nowych zadan spada na Jednostki Ratowniczo Gaśnicze - które zajmują się właśnie takimi dziwnymi akcjami, a to za sprawą ludzi którzy ja nie wiem czy nie myslą czy chcą zobaczyć wóz strażacki i dlatego dzwonia pod numer 998
"Odwaga może doprowadzić do śmierci, jednak ona jest obowiązkowa"

Offline druh Marek

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 246
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 19, 2003, 20:02:04 »
Witam

hmm, pewnego razu po nawałnicy deszczu zostaliśmy wezwani do wyczyszczenia studni, jadąc 40km/g wyskoczył gościu na drogę za nami i zaczął machać  rękami - jak by mu się dom palił - zaczęliśmy cofać - jakieś 40m gostek powiedział nam, że kawałek drogi jest oberwany, - dziwne co nie?

Co ma straż wspólnego z drogą i dziurami? - poza tym że po tej drodze wozy strażackie przejeżdżają ;)  

Offline Juhas

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 84
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 20, 2003, 16:19:06 »
Jeszcze troszchę to bedziemy zamiatać ulice i czyścic kanalizacje jak pozamykają PGKiM z braku kasy bo jak sobie ktoś wymysli że miedzy pożarami to strażacy mają czas to czego nie moga np. zamiatać ulić. Dlaczego dawać kase na to i na to jak można tylko na jedno.

Offline fireman

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.304
  • Ostatnia umiera nadzieja... no i powoli umiera:)
    • http://www.pl
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 20, 2003, 18:48:43 »
Witajcie!
Kolega @Juhas ma niestety rację w przypadku ziszczenia się planó oddania nas :) pod skrzydłą (dziwnej jednostki samorządowej czyli) powiatu, włodarz mogą dojść do takiego wniosku. Ale nie o tym tu mowa. uczestniczyłem kiedyś w Poznaniu w akcji ściągnięcia z drzewa małpki była to niepamiętam dobrze jak to się pisze - Makiki Jawajska. Po dobroci nie chciała, na ręce odmawiałą jak ją kolega "poprosił" też nie przyszłą a w palec przez rękawicę go ugryzła. I to był nietakt z jej strony :). Do akcji przystąpił zastęp GCBA 6/32 i zwartym prądem z działka pogonił małpiszona do domu. Zapomniałem dodać że ów małpa (okaz w warunkach polskich) wyszłą z balkonu na sąsiadujące z budynkiem drzewo i niechciała wejść za nic do domu. To chyba najgłupsze działanie przy którym byłem. jednak była to małpa "wysoko postawionych" więc "trzeba było" działać :):):)

tahi

  • Gość
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 21, 2003, 10:17:23 »
Witam!

Panowie czytając wasze wypowiedzi mam wrażenie, że jesteście z innej epoki. To nie te czasy, że strażak gasi tylko pożary!!!!! Mam nadzieję, że jeżeli jesteście strażakami to tylko i aż ochotnikami.
Panowie zastanówcie się nad swoją znajomością obowiązkow oraz zakresów działań Straży Pożarnej, bo nie dość, że sobie to i kiedyś komuś zrobicie krzywdę.
Pozdrawiam  :huh:  

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 21, 2003, 11:05:50 »
Cytuj
Panowie zastanówcie się nad swoją znajomością obowiązków oraz zakresów działań Straży Pożarnej, bo nie dość, że sobie to i kiedyś komuś zrobicie krzywdę.

Jeżeli popierasz takie głupkowate wyjazdy to gratuluje!!! Bo ja widzę w tym tylko same negatywy - koszty oraz odciąganie strażaków od zadań które są im powieżone! Jak tak dalej pójdzie to będziemy robili wszystko - u mnie w mieście samochody z OSP wykorzystywane są w upalne dni do polewania ulic miasta. Nidługo PSP zmieni nazwę na "Zakład Komunalny Państwowej Straży Pożarnej"


 

Offline fireman

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.304
  • Ostatnia umiera nadzieja... no i powoli umiera:)
    • http://www.pl
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 21, 2003, 14:40:45 »
@tahi ja mogę ratować życie i mienie w sytuacjach zagrożenia, wiem że PSP ma wiee obowiązków przekraczających możliwości techniczne i ludzkie tej służby ale nie mó mi że biegająca po drzewie małpa jest zagrożeniem dla życia i mienia. Małpa naturalnie łazi po drzewach. To jest tak jakbyś wysyłał jednostkę do ratowania gościa chodzącego spoojnie po alejce w parku. :):):)

W żaden sposób nie przekonasz mnie że nowe sytuacje stawiają przed szeregami PSP nowe zadania które będziemy wykonywać - plenum partii już nie będzie @ tahi obudź się. Właśnie o tym tu mowa że obowiązki PSP są znane wszystkim, a my się tylko wypowiadamy na temat głupkowatych zdarzeń.

Cytuj
Mam nadzieję, że jeżeli jesteście strażakami to tylko i aż ochotnikami

Po tej wypowiedzi dochodzę do wniosku, że to ja wymieniam poglądy z członkiem młodzieżowej drużyny pożarniczej (z całym szacunkiem dla nich),  który jest napalony na wyjazdy jak dzik jesienią na żołędzie. Zatem popieram @aniolastroza. Musimy się sami szanować bo jak tego nie bedziemy robić to jak wpadnie rowerzysta do rowu to będziesz jechał techniznym aby go wyciągnąć i chemikiem, żeby zneutralizować smar z łańcucha któym otarł się rower o trawę, że nie wspomnę 2 samochodów operacyjnych.

 

Offline machwicz

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 28, 2003, 10:12:32 »
Czcigodni Panowie.
Jak mniemam strażacy. Wszystkim nam marzyło sie, jak zaczynaliśmy naszą pracę, że będziemy (jak w filmie "Backdraft") w glorii i w chwale wynosić z płonących domów 18 letnie tlenione blądyny które, po uratowaniu rzucą się nam na szyję. Dziś po prawie 20 latach służby (cały czas przy ogniu) wiem, że to nie prawda. Ale ciągle największą frajdę sprawiają mi podziękowania, choćby od małej dziewczynki której zdjąłem kota z drzewa. Nasza służba jest dziwna. W trakcie najpaskudniejszych zdarzeń są sytuacje po których, można skonać ze śmiechu (pomimo całego ich dramatyzmu), i niech was nie frustruje to, że trzeba wkopać znak czy pozamiatać ulicę. Róbmy swoje (jak śpiewał W.Młynarski), i starajmy się robić to, choćby było nie wiem jak durne dobrze.
Pozdrowionka dla wszystkich gasiorów. :)  

Offline fireman

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.304
  • Ostatnia umiera nadzieja... no i powoli umiera:)
    • http://www.pl
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 28, 2003, 21:23:15 »
@machwicz
Widzisz nie miałem jakichkolwiek złudzeń wstępując w szeregi braci strażackiej iż będę bohaterem NIE Wiedziałem, że czeka mnie praca ciężka z którą trzeba się zmierzyć, ale która będzie dawała mi zadowolenie. Z całym szacunkiem do twego stażu w pożarnictwie ale staż ten nijak będzie się przekładał na myślenie i wybacz, że piszę aż tak ostro ale czuję, że muszę (mam tu na myśli długoletnich funkcjonariuszy a nie Ciebie personalnie choć łapiesz się w tym przedziale :)).
Dziś wyjazd do kota na drzewie to praca minimum 2 strażaków praca sprzętu niejednokrotnie drabin mechanicznych, których to użycie jest kosztowne a wszystko za pieniądze podatnika bo straż na to stać, a strażak zrobi bo mu się wyda polecenie. Widziałeś ratownika pogotowia ratunkowego ściągającego kota? Nie? a wytłumacz mi dlaczego? Może policja jest zainteresowana wykonywaniem jakichkolwiek działań nie leżących w jej obowiązkach. (Przecież mogliby pomóc w odstrzale dzikiej zwierzyny mają broń).
Jesteśmy (PSP) powołani do określonych zadań i wykonujmy te zadania, w ramach posiadanych środków. Jak środki są niewystarczające i rządów nie stać na utrzymanie PSP niech oprą ratownictwo na strukturach ochotniczych ... :) przecież trzeba ciąć wydatki w kraju.
Ja nie mówię że nie można załatwić sprawy nie będącej w zakresie naszego działania. Tylko niech to będą jednostkowe działania, a nie podstawowe działania wykonywane przez PSP. Właśnie do takiej sytuacji paranoicznej zresztą PSP w wielu JRG zmierza.

I proszę nie mów mi że mam można śpiewać "Róbmy swoje" i np.: naprawiać układ hamulcowy w samochodzie gaśniczym, bo jak się zabijesz jadąc takim samochodem to rodzina po tobie nie dostanie złamanego grosza. Nawiązując do słów piosenki to faktycznie róbmy swoje i nie zabierajmy chleba służbom komunalnym, oczyszczania miast, pielęgnacji zieleni miejskiej itd

Pozdrawiam i zaznaczam, że wypowiedź ta ma na celu wygłoszenie osobistej opinii
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2003, 21:31:13 wysłana przez fireman »

Offline ogniomiszcz

  • KLUBOWICZ
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 817
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 10, 2003, 09:54:02 »
Nietypowa akcja :D
link

Offline firetom

  • KLUBOWICZ
  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 304
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 26, 2003, 16:10:14 »
I mnie również wydawało się, że ściąganie kotów z drzewa to zajęcie bardziej dla służb komunalnych niż dla strażaków. Zresztą myślałem, że coś takiego na wsi (gdzie mieszkam) jest rzeczą wielce nieprawdopodobną. Tak myślałem do wczoraj. Sygnał o kotku dotarł do mnie z MSK drogą telefoniczną o godz.17, a więc już prawie o zmierzchu. W sąsiedniej miejscowości na dębie na wysokości ok.10 metrów siedzi młody kot. Właścicielce bardzo zależy aby znalazł się na dole, gdyż prawdopodobnie siedzi tam już drugi dzień, a jej dziecko bardzo przeżywa rozłąkę ze zwierzęciem.
Przyznam się, że nie najlepiej nastawiony pojechałem na tą nietypową akcję, ale już na miejscu nieco zweryfikowałem swoje poglądy. Młody kot, prawdopodobnie uciekając przed psami, faktycznie prysnął na drzewo, ale jego zejście musiało by skończyć się skokiem z 10 m. Sam znam kota, który dwa razy spierdaczył się z piętra piątego i nic mu nie było, no ale ten młodziak tego nie wiedział. Natomiast dziecko tak cierpiące z powodu nieobecności kotka w domu, okazało się być niepełnosprawnym chłopcem w wieku lat siedmiu. Podjęłem akcję, no bo co tu wiele mówić wzruszył mnie ten chłopiec i po godzinie schodziłem z kotem na dół. Wielka radość i szczęście, jakie udzieliło się wszystkim stojącym na ziemi, naprawdę warte jest tych parę złotych podatnika. Nie mówiąc już o wartości propagandowej takiej akcji (nasze notowania znowu wzrosną).
Dzisiaj w pracy odwiedził mnie ten chłopiec, aby jeszcze raz podziękować "za kotka".  Te podziękowania, to najwartościowsza nagroda jaką dotychczas dostałem.
Doświadczenie jest czymś, co zdobywamy, kiedy nie zdobywamy tego, co chcemy zdobyć

Offline gorex

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 26, 2003, 20:21:50 »
brawo FIRETOM to byla dobra akcja!
zawsze uwazalem (dalej uwazam) ze zeby byc dobrym strazakiem trzeba byc dobrym czlowiekiem
mozna pozjadac wszystkie rozumy a dlaej byc kiepskim strazakiem, same umiejetnosci to nie wszytsko.
 
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Offline SONY

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 26
    • http://
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 26, 2003, 23:39:40 »
Co tu dużo mówić zgadzam się w pełń z firetom-em i gorex-em. :)  ;)  
Milczenie jest złotem!

Offline bulon

  • Elitarny spamer :)
  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.523
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.heartsaver.pl
    • Kursy pierwszej pomocy
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 27, 2003, 11:59:02 »
mam łzy w oczach....serio
Prywatnie zdanie wyrażam pisząc kolorem czarnym.

Moderuje przy pomocy koloru navy.
Każdy moderator ma swój kolor.

DOSIA

  • Gość
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 04, 2003, 00:29:49 »
PANOWIE!
Odnosze wrazenie, że wam się po prostu nie chce pracować. Najwidoczniej zakres waszego działania odnosi się wyłącznie do gaszenia śmietników i innych "akcji miejskich".
Spróbujcie gasić tłumicą 200ha nieurzytków, bez możliwości podania wody, bez dojazdu. Normalnie frajda.
Jak pogasicie 18 godzin machając tłumicą to zminicie zdanie o wyjazdach do szympansów i kotów.
Po pierwsze zacznijmy od edukacji społeczeństwa.
Poza tym to zauważcie że w stanach strazacy poza ratowaniem kotów zajmują sie ratownictwem medycznym na poziomie naszego pogotowia.  
                       Życzycze wam tyle wyjazdów ile powrotów .

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 04, 2003, 08:32:15 »
Cytuj
PANOWIE!
Odnosze wrazenie, że wam się po prostu nie chce pracować. Najwidoczniej zakres waszego działania odnosi się wyłącznie do gaszenia śmietników i innych "akcji miejskich".
Spróbujcie gasić tłumicą 200ha nieurzytków, bez możliwości podania wody, bez dojazdu. Normalnie frajda.
Jak pogasicie 18 godzin machając tłumicą to zminicie zdanie o wyjazdach do szympansów i kotów.
Po pierwsze zacznijmy od edukacji społeczeństwa.
Poza tym to zauważcie że w stanach strazacy poza ratowaniem kotów zajmują sie ratownictwem medycznym na poziomie naszego pogotowia.
Życzycze wam tyle wyjazdów ile powrotów .

Hehe - a czy my strażacy nie wiemy co to znaczy gasić tłumicą 200 ha nieużytków? Z tego co pamiętam to nieraz się takie coś przydażyło.
I tutaj nie chodzi o to czy się chce nam pracować czy też nie (chociaż ja jakoś się strasznie garnę do pracy i jeżeli jest dzień bez wyjazdu to jestem nieszczęśliwy), ale chodzi o koszty finansowe (takie wyjazdy do bezsensownych akcji troche kosztują) oraz o bezpieczeństwo (przecież w danym momencie może wydarzyć się coś o wiele poważniejszego).
A wracając do Stanów - USA to USA a Polska to jest Polska - to są dwa różne kraje w których panują różne obyczaje!

Offline czerwonypies

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 133
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 04, 2003, 12:29:04 »
Cytuj
takie wyjazdy do bezsensownych akcji troche kosztują
przecież w danym momencie może wydarzyć się coś o wiele poważniejszego
ile kosztują? chyba tylko koszty paliwa. W porównaniu z kosztami paliwa wyjeżdżanego przez p. komendantów na różne imprezki niekoniecznie związane z pracą to te koszty są znikome.
A jeśli dla ciebie problemem jest przerzucenie jednostki z nieskończonej roboty przy kocie do czegoś, jak piszesz, poważniejszego, to musisz popracować nad swoim dyspozytorem SK.
Nie mów o kosztach w kwestii jakichkolwiek działań. Faktycznie ważne i duże koszty powstają w innej sferze działalności PSP.
USA od Polski w kwestiach strażackich wg. mnie niczym się nie różnią
pozdro
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2003, 12:31:05 wysłana przez czerwonypies »

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 04, 2003, 14:02:18 »
Cytuj
chyba tylko koszty paliwa

Wcale nie tylko paliwa bo także inne koszty eksploatacji pojazdu. Jak wiemy części nie są niezniszczalne i używanie czegoś powoduje zużywanie części.

Cytuj
jeśli dla ciebie problemem jest przerzucenie jednostki z nieskończonej roboty przy kocie do czegoś, jak piszesz, poważniejszego, to musisz popracować nad swoim dyspozytorem SK

Problem to może nie jest ale liczy się tutaj czas. Zanim się zwiną to troszkę czasu minie, a jak wiadomo w niektórych przypadkach liczy się każda sekunda. Wcześniejsze przybycie na miejsce zdarzenia pozwala nieraz o wiele szybciej opanować pożar (pożar nie zdąży się rozwinąć) albo można uratować czyjeś życie (bo tutaj jak wiadomo liczą się sekundy).