Autor Wątek: Wypadek Samochodowy  (Przeczytany 29961 razy)

Offline czerwonypies

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 133
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 12, 2003, 17:22:00 »
Może trochę późno wracam do tego tematu, ale dopiero na niego wdepnąłem

Cytuj
Strażacy nie są upoważnieni do wydobywania poszkodowanych z pojazdów

Nadzór nad ewakuacją pozostaje w gestii personelu lekarskiego

Strażacy – ratownicy nie są upoważnieni do transportu rannych i poszkodowanych
Należy również pamiętać, iż w rozumieniu medycznym każdy rodzaj przemieszczenia poszkodowanego jest transportem.

Skąd ta informacja, że nie są upoważnieni? Upoważnieni? Moim zdaniem masz obowiązek działań zgodnych ze sztuką ratowniczą i nikt cię nie będzie specjalnie upoważniał. Wygląda to trochę na asekuranctwo.

Oczywiscie, że nadzór leży w gestii person. med:  ale następnie wielu napisało jak leży - często byle jak

Nie mieszaj rozumienia medycznego z rozumieniem pożarniczym (czytaj ratowniczym). Nas terminologia tak dokładna nie dotyczy. Za to w rozumieniu pożarniczym, każdy rodzaj przemieszczenia jest ewakuacją (patrz materiały dla rzeczników prasowych PSP), a tą masz również obowiązek prowadzić .Oczywiście zgodnie z zasadami, potrzebami , wymogami itd.

Zubek73 - liczę na odpowiedź albo choć rozjaśnienie bo nie łapię
Pozdro
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2003, 17:27:27 wysłana przez czerwonypies »

Offline bulon

  • Elitarny spamer :)
  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.526
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.heartsaver.pl
    • Kursy pierwszej pomocy
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 13, 2003, 16:07:03 »
jak to poczytalem troszke sie podlamalem....jakie wyciaganie goscia bo mu milej poza fura, jaki glopi komfort cieplny,....
zasady sa proste- otwierasz,opatrujesz krwotoki, zakladasz kolnierz(zawsze!!)ktorego glownym zadaniem jest tak naprawde odbarczenie kregow szyjnych, zapewniasz komfort cieplny i psychiczny.wyciagasz jesli, poszkodowany jest narazony na dalsze urazy(np pali sie fura), brak oddechu lub tetna(ksrg) podejrzenie wsztrzasu.iine przypadki sa nie zalecane ze wzgledu na mozliwosc dalszego pogorszenia urazow.

straz nie transportuje poszkodowanych tylko ewakuuje ze strefy zagrozenia. czekasz wiec na pr  i robisz to co powiedzialem- oo mozesz jeszcze podac tlen 100%jesli ksrg.
 

 
Prywatnie zdanie wyrażam pisząc kolorem czarnym.

Moderuje przy pomocy koloru navy.
Każdy moderator ma swój kolor.

Offline bulon

  • Elitarny spamer :)
  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.526
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.heartsaver.pl
    • Kursy pierwszej pomocy
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 13, 2003, 16:08:06 »
yyeah zostalem starym wyga forum!!ale awans  
Prywatnie zdanie wyrażam pisząc kolorem czarnym.

Moderuje przy pomocy koloru navy.
Każdy moderator ma swój kolor.

Offline czerwonypies

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 133
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 13, 2003, 23:27:54 »
Zubek - czekam dalej na rozjaśnienie mi twojego wywodu
Bulon - to jest  również moje zdanie , bez dodatków
pozdro

Offline ogniomiszcz

  • KLUBOWICZ
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 885
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 14, 2003, 12:42:44 »
Cytuj
Zubek - czekam dalej na rozjaśnienie mi twojego wywodu
Bulon - to jest również moje zdanie , bez dodatków
Bardziej chyba rozjaśnienie
A czym się rożni mój wywód od Bulona? - szczerze mówiąc nie wiem co tu rozjaśniać.
Nie pisałem że:
Strażacy nie są upoważnieni do wydobywania poszkodowanych z pojazdów;
tylko :
Strażacy nie są upoważnieni do wydobywania poszkodowanych z pojazdów o ile miejsce lub pozycja, w której znajdują się poszkodowani, nie stanowią dla nich bezpośredniego zagrożenia.[/color]
Za to bulon napisał inaczej:
wyciagasz jesli, poszkodowany jest narazony na dalsze urazy(np pali sie fura), brak oddechu lub tetna(ksrg) podejrzenie wsztrzasu.iine przypadki sa nie zalecane ze wzgledu na mozliwosc dalszego pogorszenia urazow.
....jakie wyciaganie goscia bo mu milej poza fura,

Mam wrażenie że chyba o to samo chodzi albo źle to zrozumiałeś. Dodam jeszcze, że ewakuujemy poszkodowanego także w sytuacji gdy dostęp do niego personelu medycznego będzie niemożliwy.

Chodzi mi tu głównie o to, że po cholerę wyciągać gościa, jeżeli w zastanej pozycji spokojnie może poczekać na przyjazd pogotowia, którego załoga jest (przynajmniej teoretycznie) lepiej do tego przygotowana. A Ty wyciągając go możesz mu zaszkodzić. Ja nie twierdzę, że nie możesz ewakuować gościa jak samochód się pali albo gaz się ulatnia.
Bulon napisał:
straz nie transportuje poszkodowanych tylko ewakuuje ze strefy zagrozenia. czekasz wiec na pr i robisz to co powiedzialem- oo mozesz jeszcze podac tlen 100%jesli ksrg.
Czy samochód, który uderzył w drzewo (ma odcięty akumulator, nie ma wycieku, i jest zabezpieczony przed innymi niebezpieczeństwami) jest strefą zagrożenia? Pewnie że jeśli się uprzesz to jest. I znam takich heroesów którzy za wszelką cenę wyciągną ofiarę nawet gdyby jej musieli ręce połamać albo nogi obciąć - bo oni muszą ją uratowąć.
Zgodnie z tą zasadą powinieneś ewakuować OIOM, gdy jakiś dzieciak zadzwoni do szpitala że jest bomba.
Piszesz:
w rozumieniu pożarniczym, każdy rodzaj przemieszczenia jest ewakuacją
To rzeczywiście dobre tłumaczenie dla prasy jak się coś spieprzy przy transporcie poszkodowanego
Piszesz:
a tą masz również obowiązek prowadzić (ewakuację) .Oczywiście zgodnie z zasadami, potrzebami , wymogami itd.
Oczywiście że zgodnie z zasadami, POTRZEBAMI , wymogami itd.
Cytuj
Wygląda to trochę na asekuranctwo
Bo to jest asekuranctwo - tylko w dobrym znaczeniu

Ja wiem, że :
Prawo cywilne kwalifikuje udzielenie pierwszej pomocy jako „niezlecone wykonanie zadania”. Wykonawca niezleconego zadania odpowiada za szkody powstałe w wyniku niewłaściwie wykonanych czynności jedynie wówczas, gdy te szkody są następstwem rozmyślnego lub wyraźnie niedbałego wykonania zadania. Wyraźnego zaniedbania dopuszcza się ten, kto w okolicznościach wymagających szczególnej dbałości narusza ten nakaz w sposób rażący, nie zwracając uwagi na to, co w danym przypadku powinno być oczywiste dla każdego rozsądnego człowieka i nie stosuje najprostszych rozwiązań.
Większość strażaków zna ten przepis ale nie wie, że:
Postępowanie lekarza lub wyszkolonego w udzielaniu pierwszej pomocy ratownika będzie oceniane bardziej surowo niż osoby przypadkowej, postronnej. /orzecznictwo/

Trochę przydługawe ale mam nadzieję że rozjaśniłem swoje stanowisko.

Primum non nocere

PS. Czy myślisz że ja wymyśliłem ten mój poprzedni wywód?



POZDRO
« Ostatnia zmiana: Grudzień 14, 2003, 13:39:05 wysłana przez Zubek73 »

Offline czerwonypies

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 133
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 14, 2003, 14:32:19 »
Dalej nie wiem co z tym upoważnieniem, ale co do reszty to teraz sie zgadzam. No może co do asekuranctwa to pozostanę na stanowisku, że jest tu niepotrzebne. Myślę jednak, że w ogólnym zarysie mamy podobne spojrzenie.
pozdro

Offline ogniomiszcz

  • KLUBOWICZ
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 885
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 14, 2003, 15:12:13 »
Cytuj
Dalej nie wiem co z tym upoważnieniem,
;) Nie miałem tu na myśli jakiegoś druku upoważnienia. Do podjęcia ewakuacji upoważnia nas sytuacja bezpośredniego zagrożenia poszkodowanego lub uniemożliwiony dostęp do niego personelu medycznego (najczęściej załoga PR).
Co do asekuranctwa to trochę przesadziłem - raczej myślałem o tym żeby komuś krzywdy nie zrobić niż o tym, żeby samemu w kłopoty nie popaść.
Cytuj
Myślę jednak, że w ogólnym zarysie mamy podobne spojrzenie.
Ja też tak myślę i jest mi miło z tego powodu  :D
« Ostatnia zmiana: Grudzień 14, 2003, 15:14:17 wysłana przez Zubek73 »

Offline czerwonypies

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 133
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 14, 2003, 18:55:43 »
Nie chodziło mi o druk, tylko wyjaśnienie zastosowanego zwrotu.
A jeśli chodzi o ciąg dalszy, to mogło to inaczej zabrzmieć na początku. Nie trzeba się asekurować, jeśli pracujesz zgodnie z zasadami i wiedzą fachową. Myśleć o zabezpieczeniu własnej d... na siłę, muszą ci co mają braki i zaniedbania szkoleniowe. Jak poruszasz się swobodnie w kwestiach zawodowych, to nie masz się o co martwić bo nawet w ostateczności prokurator bedzie zadowolony z twoich objaśnień i nie będzie miał wątpliwości.
pozdro

Offline osposie

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 516
    • http://www.7stref.pl
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 26, 2005, 13:14:15 »
Mam pytanko :D  W jaki sposób dzieli się wypadki na małe, poważne itd. Zauważyłem, że na stronie KG nie ma takiego podziału, a jest tylko na małe, średnie, duże i gigantyczne i jest to oczywiście podział miejscowych zagrożeń. Więc po czym zalicza się wypadke do takiej grupy, a nie innej. Czy to chodzi o rannych czy ilość samochodów??  :huh:  

Offline sisiek2

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 90
  • W straży naczelnik - w domu szeregowy
    • OSP Wyrzysk
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 29, 2005, 14:48:12 »
Poczytałem Wasze posty i muszę stwierdzić, że jestem trochę zafrasowany. Jestem ochotnikiem w jednostce ksrg leżącej przy k10. Myślę, że jedynym szczęściem jakie mamy jest to, że prawie zawsze przed nami na miejscu zdarzenia jest karetka. Raz trafiłem na wypadek, w którym byliśmy przed pogotowiem. Osobiście sprawdzałem puls kierowcy, który - teraz to wiem - już nie żył, założyliśmy mu kołnierz i położyliśmy na deskę. W tym momencie przyjechała karetka i dzięki temu bezpośrednio został przeniesiony do niej. Zastanawiam się właśnie jak bym wytłumaczył się gdyby kierowca jeszcze wtedy żył i zmarł potem w karetce. Wtedy pozostają pytania, zrobiłem wszystko jak trzeba? Zmarł przeze mnie czy na skutek obrażeń? itp.
Jest to dylemat wielu ochotników "niedouczonych" takich jak ja. Szkolenia przeprowadzane dla nas, po to żeby zaoszczędzić kasę w budżecie, polegają głównie na spotkaniu z naczelnikiem, który próbuje nam wyjaśnić parę rzeczy, a sam jest dopiero po kursie.
W naszej jednostce papiery ratownika mają dwie osoby. Co by było gdyby żaden z nich nie mógł dojechać na miejsce zdarzenia?
Aż strach pomyśleć co zrobią pozostali...

Offline bulon

  • Elitarny spamer :)
  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.526
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.heartsaver.pl
    • Kursy pierwszej pomocy
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 29, 2005, 20:45:35 »
zrobiles tyle ile potrafiles.
sam teraz widzisz ze ta sprawa latwa nie jest.
trzeba cwiczyc.
polecam kontakt z harcerzami. oni w ramach czasu i mozliwosci pomoga w tym temacie.jak cos sam moge do was przyjechac w wakacje:)

w ogle mozemy zrobic tak ze ja prawedopodobnie bede mial troche wolnego w wakacje badz wrzesien to jak sie dobrze dogadamy moge pojezdzic po waszych OSP i wam pomoc w tym temacie.
piszcie na PW ci ktorzy sa zainteresowani
moje kwalifikacje to instruktor HSR oraz posiadam stosowne dokumenty KSRG ze znam po waszemu udzielac pomocy :D
« Ostatnia zmiana: Marzec 29, 2005, 20:48:16 wysłana przez bulon »
Prywatnie zdanie wyrażam pisząc kolorem czarnym.

Moderuje przy pomocy koloru navy.
Każdy moderator ma swój kolor.

Offline strazakg

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 395
  • Płeć: Mężczyzna
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 17, 2005, 15:34:23 »
sam jestem strazakiem w OSP i PSP, w pazdzierniku byłem przy oplu asconie, która rozleciała sie na połowe a wniej 5 wielkich facetów. Wszysty poszkodowani leżeli jak worki z ziemniakami i najgorsze jest to, że słuzba medyczna tak ich własnie traktowała, żadnych zasad i procedur.  

Offline sisiek2

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 90
  • W straży naczelnik - w domu szeregowy
    • OSP Wyrzysk
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 17, 2005, 17:50:38 »
bulon
Po rozeznaniu sprawy muszę ci odmówić ponieważ nasz naczelnik załatwił szkolenia z pilską PSP. W każdym razie dzięki.

Offline Pedros

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.023
  • Płeć: Mężczyzna
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 19, 2005, 18:25:25 »
sisiek2 - moim zdaniem nie chodzi tu o coraz więcej "lepszych" lub "gorszych" szkoleń tylko o samokształcenie - jeśli jesteś po szkoleniu z Ratownictwa Medycznego to przecież jakieś podstawy masz a dalej to już musisz zaopatrzyć się w fachową literaturę i czytać, pytać o wszystko różnych innych ratowników czy lekarzy, zadawać pytania choćby tu na forum, dobrze też zapisać się do PCK w Twoim mieście tam jest nieocenione źródło wiedzy z zakresu ratownictwa. Poza tym działając w PCK jako ratownik medyczny będziesz mógł jeździć na różne imprezy masowe, mecze, itp... a tam o drobne wypadki nietrudno.

Co do przykładu który opisałeś to jest to od razu skok na najgłębszą wodę. Zastanie na miejscu wypadku nieprzytomnego poszkodowanego zawsze - nawet dla starego wygi - będzie testem na wiedzę, umiejętność podejmowania szybkich (i trudnych) decyzji, odporność na stres. Tu niestety trzeba lata praktyki.
A i to czasem nie pomaga - co zrobi doświadczony ratownik kiedy trzeba podjąć szybką decyzję czy uratować życie kierowcy czy pasażerowi (zakładając że zdążysz tylko jednego)?
Na te pytania moim zdaniem nie ma prawidłowych odpowiedzi....

 

Offline sisiek2

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 90
  • W straży naczelnik - w domu szeregowy
    • OSP Wyrzysk
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 19, 2005, 20:50:36 »
Myślę, że masz rację. Zresztą u nas powstał taki pomysł żeby na nocnych zmianach w pogotowiu ratumkowym jako wolontariusze jeździli strażacy ochotnicy. Z naszej strony kilku chętnych się znalazło. Doszło nawet do tego, że Dyrektor ZOZu się zgodził. Niestety na pogaduszkach się skończyło.

Offline ktos998

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 38
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 30, 2005, 20:52:10 »
Zafascynował mnie ten temat bo średnio jeżdze do ok 12  wypadkow drogowych w miesiącu .mamy jeden z najruchliwszych odcinkow trasy krajowej.Gdzie czasami zdarza sie przy jednym wypadku jeszcze jeden albo dwa szczegolnie zimą są to tz najechania na tył.
Co do postu
aniolstroz
1) W jakich przypadkach nie należy przesuwać samochodów ani zacierać wszelkich śladów związanych z wypadkiem?
Praktycznie nie przesówa sie samochodu z osobami poszkodowanymi ,a zacieranie śladów my nie mamy z policją żadnych problemów oni wiedzą że musimy działać i nic nie mówią .
Przypadek przewrócony sam osobowy na dach wiadomo leje sie paliwo co wtedy? dywan z piani i działasz.Zacierasz ślady ale policja ma i tak swoje sposoby na ustalenie.

2) Czy osobą poszkodowaną lepiej zajmować się (do czasu przyjazdu pogotowia) w samochodzie czy może poza nim? Zakładamy że nie ma żadnego zagrożenia pożarem itp.
Zawsze istnieje potęcjalne zagrożenie ale to musisz sam ocenić .Już krwotok jest bezpośrednim zagrożeniem dla życia ,
Jeżeli masz osobe nieprzytomną to ewakuacja z pojazdu jest konieczna.
Tych przykładow mozna przytaczać wiele.Najważniejsze żeby pamiętać co sie robi bo czasami prokurator po wypadku moze też i nam zadawać pytania typu:kto kierował: itp

Też nieraz zostawiałem kierowce w samochodzie jak np bylo zimno padał deszcz i nie stwierdziłem bezpośredniego zagrożenia dla życia.


Aniolstroz jeżeli osoba nie żyje i lekaż stwierdzil zgon a siedzi np zakleszczony za kierownicą i nie przeszkadza w ewakuacji innych osob żyjących to zostawiasz do przyjazdu prokuratora i ekipy śledczej i po zdjęciach przystępujesz do wycinania i jak wytniesz przekazujesz  czarnej karetce i już


                                                                      Pozdrawiam

Offline bulon

  • Elitarny spamer :)
  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.526
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.heartsaver.pl
    • Kursy pierwszej pomocy
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 30, 2005, 21:31:01 »
Cytuj
Jeżeli masz osobe nieprzytomną to ewakuacja z pojazdu jest konieczna.

z przykroscia stwierdzam ze jest calkowita nieprawda co piszesz.
owszem,nieprzytomnsc jest stanem zagrozenia zycia ale nie determinuje to do ewakuacji z samochodu.

przypominam ze taka potrzeba jest gdy:
-niezbedne jest rko
-grozi dalsze niebezpieczenstwo
-pojawiaja sie objawy wstrzasu

sa to 3 podstawowe zasady.
oczywiscie moga wystapic odstepstwa ale nieprzytomnosc nim nie jest.
Prywatnie zdanie wyrażam pisząc kolorem czarnym.

Moderuje przy pomocy koloru navy.
Każdy moderator ma swój kolor.

Offline ktos998

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 38
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 31, 2005, 00:11:43 »
bulon osoba nieprezytomna jak myslisz jaka procedura jakie postepowanie ??
jeżeli osoba nieprzytomna to zostawiasz w samochodzie o zgrozo .

Procedura Ratownictwa Medycznego nr-1
"sekwencja założeń taktycznych w Ratownictwie medycznym"jak wiesz o czym pisze

Procedura Nr-2"  Ocena stanu poszkodowanego"
jak nieprzytomny i nie oddycha ?
-Udrożnienie dróg oddechowych
-sprawdzenie oddechu
-jak jest OK
-Brak oddechu wykonanie 2 efektywnych wdechów
-sprawdzenie tętna i innych oznak krążenia
-jak jest krążenie ,prowadzenie wentylacji 100% tlenu i kontrola oznak krążenia
-brak krążenia .Pośredni masaż serca

No i co ty powiesz na to. Jeżeli osoba jest nieprzytomna to zawsze może wystąpić jeden dwa lub trzy czynniki o których pisałeś sam.Nawet stosując pozycje antywstrząsową u poszkodowanego.
Skąd możesz wiedzieć co nastąpi za chwile, a musisz być zawsze przygotowany na każdą ewentualność.
Przeczytaj biuletyn informacyjny dotyczący wypadków drogowych wydanych przez komende główną
gdzie  napisano cytuje dwa fragmenty poradnika
"jeśli stwierdzisz u poszkodowanych brak oznak pulsu i oddechu przystąp do ożywiania"
"najskuteczniejsze działania przedmedyczne wykonasz z dala od uszkodzonych pojazdów ewakuując poszkodowanych. "

bulon w tym przypadku chyba cytacik był nie na miejscu
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2005, 00:13:51 wysłana przez ktos998 »

Offline bulon

  • Elitarny spamer :)
  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.526
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.heartsaver.pl
    • Kursy pierwszej pomocy
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 31, 2005, 00:40:28 »
mylisz pojecia
nieprzytomny to osoba z ktora nie mozna nawiazac kontaktu -tak w skrocie.

brak pulsu i oddechu wystepuje u osob nieprzytomnych ale nie kazdego nieprzytomnego ono musi sie zdarzyc.

nie mozesz ewakuowac poszkodowanego z samochodu poniewaz moze dojsc np do wstrzasu. ewakuujesz go gdy sa objawy a objawem nie jet nieprzytomnosc.
wstrzas wystepuje rowniez u osob przytomnych.

podawane przez ciebie procedury odnosza sie do osoby z brakiem oddechu i tetna.
my rozmawiamy o osobie tylko (w sumie az) nieprzytomnej.

powiedz mi co za zgroza stanie sie dy zostawisz nieprzytomnego w samochodzie??
bo zgroza moze byc jak go wyciagniesz bez potrzeby.


jesli nadal mi nie wierzysz zapoznaj sie prosze z  publikacja "Podstawy ratownictwa medycznego dla fuk. PSP i innych rat. KSRG".
strona 75, 9 linijka od dolu.

 
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2005, 00:49:56 wysłana przez bulon »
Prywatnie zdanie wyrażam pisząc kolorem czarnym.

Moderuje przy pomocy koloru navy.
Każdy moderator ma swój kolor.

Offline Pedros

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.023
  • Płeć: Mężczyzna
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 31, 2005, 20:32:38 »
bulon - niby wszystko to co piszesz to 100% racji, ale wydaje mi się, że za bardzo teoretycznie podchodzisz do sprawy.
Przytaczasz oczywiste dla ratowników medycznych objawy, ale przecież wiesz że nie ma idealnie książkowych sytuacji...
Wystarczy, że na miejscu wypadku jest duży hałas to nie jestem pewny czy poszkodowany oddycha czy nie. Jak długo wg. ciebie trwa stan nieprzytomności? Wg. mnie jeśli ktoś jest nieprzytomny to za chwile jego stan się pogorszy. Zostawię go w samochodzie jako nieprzytomnego a za chwilę nie zauważę że stracił oddech.
Dlatego każdego nieprzytonego należy nadzorować (wyznaczając do tego jednego z ratowników). A ja uważam że lepiej nadzorować nieprzytomnego w pozycji leżącej (oczywiście tlen) i w razie czego od razu RKO.
Oczywiście zgadzam się z tym, że z wyciąganiem poszkodowanych z pojazdów trzeba być bardzo ostrożnym ale teoria teorią a w praktyce to się wg. mnie nie sprawdza.

Pozdrawiam