Autor Wątek: Wypadek Samochodowy  (Przeczytany 29962 razy)

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Wypadek Samochodowy
« dnia: Lipiec 01, 2003, 11:16:09 »
Mam kilka pytań związnaych z wypadkiem samochodowym:
1) W jakich przypadkach nie należy przesuwać samochodów ani zacierać wszelkich śladów związanych z wypadkiem?
2) Czy osobą poszkodowaną lepiej zajmować się (do czasu przyjazdu pogotowia) w samochodzie czy może poza nim? Zakładamy że nie ma żadnego zagrożenia pożarem itp.
3) Jeżeli wypadkowi uległ samochód z instalacją gazową, instalacja nie uległa rozszczelnieniu ale np widac uszkodzenia - czy straż pożarna ma za zadanie tym zbiornikiem jakoś się zaopiekować? (tzn. opróżnić zbiornik z gazu, itp.) Co można w tym przypadku zrobić?

Offline gorex

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 03, 2003, 09:07:20 »
Cytuj
W jakich przypadkach nie należy przesuwać samochodów ani zacierać wszelkich śladów związanych z wypadkiem?
generlnie w wypadkach kiedy policja bedzie prowadzic dochodzenie. tzn kiedy sa ranni lub denaci. mozna dzialac po zakonczeniu ogledzin.
Cytuj
Czy osobą poszkodowaną lepiej zajmować się (do czasu przyjazdu pogotowia) w samochodzie czy może poza nim? Zakładamy że nie ma żadnego zagrożenia pożarem itp.
lepiej na zewnatrz bo poszkodowany lepiej sie czuje poza autem, no i jest wygodniej:). sam kiedy zostawilem goscia w samochodzie bo nie bylo juz karetek (wiecej poszkodowanych) a na zewnatrz padal deszcz:)
Cytuj
Jeżeli wypadkowi uległ samochód z instalacją gazową, instalacja nie uległa rozszczelnieniu ale np widac uszkodzenia - czy straż pożarna ma za zadanie tym zbiornikiem jakoś się zaopiekować? (tzn. opróżnić zbiornik z gazu, itp.) Co można w tym przypadku zrobić?
tak trzeba zabezpieczyc zawsze, ale nie oprozniamy tylko zakrecamy zawory. jak? ba butli jest tzw. wielozawor przewaznie jest okragly z przezroczysta oslona. oslone zdejmujemy (przekrecamy) zakrecamy zawory (sa 2 takie male metalowe, jakby sie wkrecalo srube do srodka) od napelniania i zasilajacy silnik. ten wiekszy jest od napelniania.
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Offline Witold

  • Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.569
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ratowanie strażaków przez strażaków
    • http://grupaszybkiegoreagowania.strefa.pl
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 03, 2003, 12:46:15 »
Cytuj
Cytuj
Czy osobą poszkodowaną lepiej zajmować się (do czasu przyjazdu pogotowia) w samochodzie czy może poza nim? Zakładamy że nie ma żadnego zagrożenia pożarem itp.
lepiej na zewnatrz bo poszkodowany lepiej sie czuje poza autem, no i jest wygodniej:). sam kiedy zostawilem goscia w samochodzie bo nie bylo juz karetek (wiecej poszkodowanych) a na zewnatrz padal deszcz:)
Ale trzeba też brać pod uwagę możliwość urazu kręgosłupa i innych obrażeń. Czy w takim wypadku nie należałoby raczej "otworzyć" samochód i poczekać z wyciągnięciem poszkodowanego do przyjazdu pogotowia? Niech lekarz podejmie decyzję jak dokładnie delikwenta wyciągnąć.
Co innego, gdy poszkodowany nie oddycha i nie ma akcji serca. Wtedy (zakładając, że nie jest to ewidentny przypadek zgonu) chyba należałoby poszkodowanego jak najszybciej wyciągnąć i przystąpić do reaminacji...

...tak mi się tylko wydaje, więc czekam na potwierdzenie lub skorygowanie... :)

Witek
« Ostatnia zmiana: Lipiec 03, 2003, 12:50:01 wysłana przez Witold »

Do pobrania za darmo: KSIĄŻKA pt."Podstawy zabezpieczenia i ratowania strażaków podczas wewnętrznych działań gaśniczych" + prezentacje do każdego rozdziału do pobrania!
Pobierz tutaj: sapsp.pl

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 03, 2003, 14:23:30 »
Cytuj
trzeba też brać pod uwagę możliwość urazu kręgosłupa i innych obrażeń

Z tego co wiem to w przypadku wypadku samochodowego należy zawsze podejrzewać u osoby poszkodowanej uraz kręgosłupa i wydaje mi się że lepiej poszkodowanym zajmować się w samochodzie i poczekać z wyciąganiem do przyjazdu pogotowia, chociaż z drugiej strony jak już poszkodowany jest wyciągnięty z auta to pogotowie może odrazu się nim zająć!!!

Offline gorex

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 04, 2003, 09:19:15 »
Cytuj
Ale trzeba też brać pod uwagę możliwość urazu kręgosłupa i innych obrażeń
oczywiscie jest to wypadek komunikacyjny i z zasday postepujemy tak jakby poszkodowany mial uszk. kregoslup. ale jako ratownicy mamy obowiazek udzielic pomocy. nie mozemy czekac, mozemy choremy zapewnic np. glupi konfort cieplny i jest to juz pomoc, ktora dziala na psychike. czy pogotowie lepiej wyjmnie poszkodowanego? pani doktor, kierowca i ratownik? oni sa tylko w trojke i tak beda potrzebowali naszej pomocy. na zewnatrz jest lepiej raz ze wygoniej jest wiecej swiatla, mozemy lepiej obzerwowac poszkodowanego
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Offline SenseY

  • KLUBOWICZ-MOD
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 705
  • Płeć: Mężczyzna
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 04, 2003, 23:04:00 »
Należy już w samochodzie załoyć rannemu kolnierz usztywniający. Później mozna dopiero go wyciągać, bezposrednio na deskonosze. Także zachęcam do wyposażania wszystkich pojazdów gasniczych w niekoniecznie wielki zestaw ratowniczy, taki w którym znajdują się kolnierze usztywniające. To jet bardzo itotna rzecz która czasem może się bardzo ale to bardzo mocno przydać. Zamiast deskonoszy akurt można użyć czgoś innego np. jakichś drzwi.

Młodzik

  • Gość
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 05, 2003, 00:10:11 »
Kolega strazak, pracujacy w komendzie powiatowej, opowiadal jak byl przy wypadku, samochow osobowy wpakowal sie pod liaza, na miejsce wypadku przyjechalo pogotowie a tuz za nim straz, lekarz uznal ze osoba kierujaca samochodem osobowym, nie zyje... jeden ze strazakow postanowil zbadac puls, i wyczul go, heh lekarz nadal twierdzil ze to denat... kiedy po chwili ow denat caly zakrwawiony, podniosl sie i powiedzial: "ja nic nie zrobilem" i znow opuscil glowe....
Koledzy mowili ze jak widzieli jak lekarz wyciagal z auta tego goscia, to chcieli go odsunac... kolnierz zalozyl mu dopiero jak mial go juz na noszach, ma to jakis sens? w psp wiele czasu przeznacza sie na kurs pierwszej pomocy itd... a tutaj sluzba zdrowia zawala, spotkaliscie sie z takim przypadkiem?

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 05, 2003, 10:19:39 »
Cytuj
na miejsce wypadku przyjechalo pogotowie a tuz za nim straz, lekarz uznal ze osoba kierujaca samochodem osobowym, nie zyje... jeden ze strazakow postanowil zbadac puls, i wyczul go, heh lekarz nadal twierdzil ze to denat... kiedy po chwili ow denat caly zakrwawiony, podniosl sie i powiedzial: "ja nic nie zrobilem" i znow opuscil glowe....
Hmmmmmmm - każdy człowiek popełnia błędy - nawet lekarz! Szczerze mówiąc to ta historyjka nie wydaje mi się prawdziwa!

Cytuj
kolnierz zalozyl mu dopiero jak mial go juz na noszach, ma to jakis sens?
No raczej nie ma to sensu! Jak był dostępny kołnierz to trzeba go było założyć zaraz na samym początku akcji, jak poszkodowany znajdował się w samochodzie! Dlaczego tego poszkodowanego wyciągał lekarz i dlaczego strażacy nie założyli tej osobie kołnierza?

Ojjj! Ta historyjka raczej na pewno nie jest prawdziwa! Ale mogę się mylić!!!
« Ostatnia zmiana: Lipiec 05, 2003, 10:20:17 wysłana przez aniolstroz »

Młodzik

  • Gość
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 05, 2003, 11:39:47 »
Mysl sobie co chcesz ale o tym gadala cala komenda powiatowa w strzelcach opolskich,
Wiesz byl to mlody lekarz, podobno... moze poprostu spanikowal, nie mam pojecia, nie bylem bezposrednio na miejsu wypadku... ale nie wymyslilem sobie tej historyjki zeby uatrakcyjnic forum  ;)  

Offline ogniomiszcz

  • KLUBOWICZ
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 885
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 08, 2003, 08:01:00 »
Strażacy nie są upoważnieni do wydobywania poszkodowanych z pojazdów o ile miejsce lub pozycja, w której znajdują się poszkodowani, nie stanowią dla nich bezpośredniego zagrożenia. Z uwagi na możliwość pogorszenia się stanu zdrowia poszkodowanego w czasie działań ratownicy obowiązani są do stałego nadzoru podstawowych funkcji życiowych i właściwego reagowania na występujące zagrożenia.
Strażacy – ratownicy nie są upoważnieni do transportu rannych i poszkodowanych. Idea pomocy medycznej oparta jest na założeniu, aby udzielić pomocy poszkodowanym w jak najszerszym zakresie na miejscu zdarzenia, a następnie podjąć się ich ewakuacji, nie odwrotnie. Nadzór nad ewakuacją pozostaje w gestii personelu lekarskiego. Odstępstwa od tej zasady będą wynikać z niepowtarzalnej indywidualnej specyfiki każdej akcji np. realnego zagrożenia wybuchem, zawalenia budynku, wycieku substancji niebezpiecznej, kiedy decyzja o ewakuacji będzie wymuszona stanem wyższej konieczności w ocenie poszczególnych ratowników. Należy również pamiętać, iż w rozumieniu medycznym każdy rodzaj przemieszczenia poszkodowanego jest transportem. W ujęciu zadań ratowniczych, jakie stawia strażakom ustawa o PSP i ochronie przeciwpożarowej transport poszkodowanych siłami KSRG ma swe uzasadnienie tylko w odniesieniu do bezpośredniej, wymuszonej warunkami zewnętrznymi ewakuacji ze strefy niebezpiecznej

Offline SenseY

  • KLUBOWICZ-MOD
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 705
  • Płeć: Mężczyzna
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 10, 2003, 22:11:06 »
Spotkałem się w swym doświadczeniu że strażacy z OSP będąc jako pierwsi na miejscu zdarzenia (mowa oczywiście o wypadku drogowym)samochodem GBAM zastali samochód stojący na środku ulicy po której przejeżdża około 5 samochodów w ciągu nocy - bo właśnie wtedy był wypadek. I cymbały postanowili przestawić ten samochód na pobocze, przy pomocy linki holowniczej z rannym w środku. Ranny nie przezył. Ale nie wiem czy przez tą nieumyślność czy też nie.
W każdym bądź razie potwierdzam wypowiedź Zubka73 tylko że musimy sobie powiedzieć że rzadko kiedy zdarza się że pozycja którą zajmuje ranny jest bezpieczna. Tak samo pozycja którą zajmuje pojazd (tak jak wyżej). Natomiast jeżeli pojazd zagraża bezpieczeństwu stojąc w miejscu do tego nie przeznaczonym (a nie zawsze można czytelnie dla kierowców to miejsce zabezpieczyć), wówczas niestety też należałoby poszkodowanego z pojazdu wyciągnąć i nastepnie zlikwidować to niebezpieczeństwo.
Tylko podstawowa zasada nie to nie robi byle kto, np. pierwszy lepszy strażak ochotnik. Nie krytykuję ochotników i uważam że sa wśród nich ludzie z głową na karku i odpowiednim przeszkoleniem. Ale są też ludzie "oderwani od pługa" albo co gorza pod wpływem alkoholu i konsekwencje przez ich nieumyslność mogą być wielkie.

Młodzik

  • Gość
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 11, 2003, 10:28:34 »
Zastanawia mnie czy ta jednostka OSP byla w KSRG, bo jezeli tak to dali ciala... niezle i ktos powinien ponies konsekwencje tego..., jednostka z KSRG nie moze pozwolic sobie na takie poczynania  B)  

Offline SenseY

  • KLUBOWICZ-MOD
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 705
  • Płeć: Mężczyzna
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 11, 2003, 16:43:11 »
Nie należą oni do KSRG i rozchorowałbym się jakby mieli się tam dostać. To nie był ich pierwszy błąd i nie ostatni, tylko że ten który podałem był chyba najpoważniejszym błędem.

tachi

  • Gość
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 12, 2003, 02:52:17 »
Moim zdaniem nie ważne jest to, czy należeli do KSRG czy nie. Nikt nie może pozwolić sobie na błąd, którego skutkiem jest czyjaś śmierć. A Jeżeli ta jednostka już nie po raz pierwszy popełniła podobne błędy to odpowiedni Komendant Powiatowy powinien się postarać, żeby już nigdy nie wyjechali do żadnej akcji - to może w tedy przynajmniej nie będą szkodzić, skoro nie potrafią pomagać!

Offline firetom

  • KLUBOWICZ
  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 305
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 08, 2003, 10:36:38 »
Niestety tachi, znam przykład jednostki OSP (Na szczęście nie w KSRG ale z aspiracjami), na poczynania której pisali raporty do kdta powiatowego dcy akcji - funkcjonariusze PSP, co więcej, pewnego razu sam Komendant z podpuszczenia Prezesa ZG OSP, napisał pismo z żądaniem zmian we władzach jednostki aby "urwać łeb tej hydrze". Został delikatnie mówiąc olany i jest dobrze - zarówno im, jak i komendantowi. Znacie może przypadek usunięcia jednostki OSP ze Związku?
Doświadczenie jest czymś, co zdobywamy, kiedy nie zdobywamy tego, co chcemy zdobyć

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 08, 2003, 12:08:46 »
Jeżeli osoba uczestnicząca w wypadku nie żyje - czy należy ją wyciągać czy może zostawić i czekać do przyjazdu prokuratora?

Offline SenseY

  • KLUBOWICZ-MOD
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 705
  • Płeć: Mężczyzna
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 08, 2003, 13:25:01 »
Byłem przy takim zdarzeniu i musielismy czekać na prokuratora. Zabezpieczylismy tylko miejsce wypadku i odłączylismy akumultor.

Offline firetom

  • KLUBOWICZ
  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 305
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 08, 2003, 14:12:41 »
Generalnie podczas wypadków komunikacyjnych gdzie doszło do zgonu nie należy niczego przesuwać, usuwać, do zakończenia działań policyjno prokuratorskich. Bywały sytuacje przenoszenia przez sprawców wypadków zmarłych pasażerów np. na siedzenie kierowcy i w tym przypadku każdy uraz stwierdzony u zmarłego ma wielkie znaczenie. Porozrzucane fragmenty karoserii służą do określenia np prędkości i kierunku uderzenia.
Najgorsze są wypadki z udzialem wojskowych, bo gdy po dwóch godzinach policja zakończy swoje działania, przyjeżdża żandarmeria wojskowa i przez kolejne dwie godziny wykonują tę sama robotę, a ty człowieku tkwisz dalej na tej drodze jak sierota.
Doświadczenie jest czymś, co zdobywamy, kiedy nie zdobywamy tego, co chcemy zdobyć

Offline ogniomiszcz

  • KLUBOWICZ
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 885
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 09, 2003, 18:48:20 »
Pozostaje jeszcze kwestia odpowiedzi na pytanie: Kiedy można uznać, że poszkodowany nie żyje?
W zasadzie oprócz odciętej głowy albo ciała rozczłonkowanego na skutek wypadku powinno się prowadzić czynności związane z ratowaniem życia lub zdrowia. Nie można "ot  tak sobie" stwierdzić że poszkodowany nie żyje i  odstąpić od czynności ratowniczych.  Taką sytuację stwierdza lekarz. Jeśli jest ewidentny zgon to najlepiej nic nie ruszać, zabezpieczyć miejsce wypadku i czekać na policję.

Offline firetom

  • KLUBOWICZ
  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 305
Wypadek Samochodowy
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 11, 2003, 15:36:40 »
Jednostka nasza położona jest przy drodze krajowej idealnie po środku na trasie między dwoma większymi miastami. Rzadko zdarza się byśmy czekali dłużej na karetkę pogotowia, niż wystarcza czasu na rozwinięcie sprzętu ratowniczego. Decyzję o niepodejmowaniu resuscytacji podejmuje lekarz i to on( w przypadku nieobecności policji) wręcza dowodzacemu akcją kwit potwierdzający zgon.
 Dlatego współczuję kolegom, którzy stają przed dylematami życia i śmierci i życzę wszystkim wspaniale zintegrowanego systemu ratowniczego. Amen
 
Doświadczenie jest czymś, co zdobywamy, kiedy nie zdobywamy tego, co chcemy zdobyć