Nie powinien nawet otrzymywać emerutury , skoro przestępstwo popełnił będąc wówczas czynnym funkcjonariuszem.....
Wiesz.... w sumie to po takim ewidentnym przykładzie to byłbym za zmianą naszej ustawy w kierunku pragmatyki służbowej obowiązującej w policji, czyli w dużym skrócie "...dla dobra służby wypad z formacji bez emki....".
Ale z drugiej strony jak przypomnę sobie zwłaszcza "sytuacje" z mojej komendy z lat 2012-2016 to obawiam się że kilku strażaków by wyleciało bezpodstawnie ze służby. Za walkę uzasadnioną i słuszną ze swoim ówczesnym 01 na czele z panią główną księgową oraz przewodniczącym ZZ, kadrową, 02, 11, 12, 13, 13.
I obawiam się, że w ramach potencjalnie zmienionych przepisów w tym zakresie tzw. "władcy prywatnych folwarków" likwidowaliby swoich oponentów - zwłaszcza działaczy związkowych, a innym strażakom zamykaliby usta siejąc postrach. I efekt końcowy byłby taki, że zamiast "władców prywatnych folwarków" mielibyśmy "kapitanów galer z niewolnikami".
pozdrawiam