Autor Wątek: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody  (Przeczytany 154106 razy)

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.300
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #50 dnia: Styczeń 26, 2014, 22:59:11 »
To powiedz ile tych Niagar potrzeba  by to GCBA  nakarmić by miało to sens ?

Albo inaczej ile będzie miała wydajności Niagara z 100 m odcinkiem W75 ?

A może pójdę jeszcze dalej. Ile zyskasz jak do tych Niagar podłączysz zamiast wąż 75 np. 110  ?

A może odpuścić sobie ten zbiornik i budować się od razu z rzeki . Pytanie czy trudny dojazd to również brak możliwości sprawienia pompy przewoźnej ?

Itd itd .

To są rozważania które wypada przeliczyć , bo celowo treść zadania jest taka, a nie inna :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2014, 23:06:57 wysłana przez MIKO »

Offline rastafarai

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 223
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #51 dnia: Styczeń 27, 2014, 11:21:49 »
Właśnie gdybym ja dostał to zadanie to najpierw do Pana A. miałbym tysiąc pytań różnej treści ;)

Co do podłączenia 110 do niagary to o tym kiedyś myślałem i spróbowałem - przełącznik się nie mieścił niestety. W kwestii wydajności to duże znaczenie ma czy ten zbiornik jest w niecce czy może poziom wody jest mniej więcej na równi z pompą. Pytanie teraz pewnie znane "ile da jak poprosimy?". Jeśli wrzucimy 3-4 niagary to spokojnie możemy z tego uzyskać 1500l/min. Raz z jednej niagary na prawie 200m zasilałem z rzeki dwa prądy gaśnicze TJl, a tafla wody była za ponad 5m skarpą.

Jeśli chodzi o rzekę no to jest to pewniak, tylko troszkę dłużej zejdzie budowa linii.

Rozwiązań tego zadania jest generalnie tyle ilu nas tutaj nad tym główkuje. Kwestią będzie wybronić swoje założenie u O.A.  :wacko:

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.525
  • 84810
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #52 dnia: Styczeń 27, 2014, 11:51:17 »
Tylko najpierw ustalmy to zapotrzebowanie wodne, bo nie zostało doprecyzowane i albo mamy 2500l/min (2000 + ok. 500 na pianę) albo 8500l/min (2000 + 6500). A jeśli jest już agregat pompowy i SW to nie ma co bawić się z pompami pływającymi (a to trzeba paliwo dolać, a to któraś zgaśnie i obsługuj teraz 4 pompy uwiązane na linkach).
Zapotrzebowanie na prądy wodne jest praktycznie osiągnięte z miejsca i do czasu przygotowania natarcia pianowego się nie zmieni. 1500l/min z dwóch hydrantów praktycznie na miejscu (ten dalszy hydrant niech jeden GCBA 8/50 zgarnia i przesyła dalej na pompę wozu podającego prądy); do tego mamy 45000 litrów na samochodach pierwszych 3 rzutów, czyli zanim dojedzie piana i przygotowane zostanie natarcie śmiało przez 90 min. można podawać 2000l/min. A później jak już jest agregat, SW to "świat i ludzie".
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2014, 12:09:30 wysłana przez zero-11 »

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.300
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #53 dnia: Styczeń 27, 2014, 12:16:02 »
Nie chce teraz polemizować z niektórymi ogólnie znanymi tabelkami , ale dla 100m  W75  podłączonych do Niagary i 5 m różnicy poziomów możesz stracić nawet więcej niż 50% wydajności  .

To znaczy tak : tabelki znane w SGSP są w niektórych miejscach trochę za optymistyczne nawet dla pomp pożarniczych , tym bardziej dla pomp wytwarzających niskie ciśnienia , natomiast Niemieckie normy DIN znów z byt rygorystyczne . Prawda zmierzona przyrządami jest gdzieś po środku :)   
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2014, 12:19:18 wysłana przez MIKO »

Offline rastafarai

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 223
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #54 dnia: Styczeń 27, 2014, 12:38:44 »
Podejrzewam, że jednak chodzi o 8,5tys l/min. Tak na prawdę do osiągnięcia tego wystarczy pompa i dwa auta. Wszystko właśnie rozbija się o czas.
No i Rafał masz rację obsługa 4 niagar nie byłaby zbyt wygodna ;)

A teraz z ciekawości jedna zagadka.
Jest sobie taki pożar gdzieś w Polsce i mamy dwie możliwości:
- zasilanie z 4 niagar (do każdej 100m W75 potem na dwie nasady ssawne do GCBA i dalej jedna linia W110 400m - razem 800m linii)
- podjechanie jednym GCBA pod rzekę i linia ssawna a potem W 110 - razem 1000m linii
Które rozwiązanie będzie zastosowane w 99% przypadków?
Niestety wszyscy znamy odpowiedź ;)
A dlaczego? No bo przecież "kto to będzie zwijał?!". Sprawdziłem, kilka razy padła taka właśnie odpowiedź. Nawet gdyby rzeka była oddalona o 800m, czyli łącznie linii tyle samo to pytanie padło by pewnie dokładnie takie samo.

Jeśli czas nas nie goni to w ogóle możemy zająć się wyłącznie rzeką. Spokojnie nam to wystarczy i nie trzeba nic kombinować.

Offline b07

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 454
  • Everyone goes home
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #55 dnia: Styczeń 27, 2014, 12:50:48 »
Jest sobie taki pożar gdzieś w Polsce i mamy dwie możliwości:
- zasilanie z 4 niagar (do każdej 100m W75 potem na dwie nasady ssawne do GCBA i dalej jedna linia W110 400m - razem 800m linii)
- podjechanie jednym GCBA pod rzekę i linia ssawna a potem W 110 - razem 1000m linii
Które rozwiązanie będzie zastosowane w 99% przypadków?

Żadne z powyższych. Ostatni raz w Polsce zasilanie samochodu gaśniczego przez "gacie" i nasadę ssawna wykonano przy kręceniu filmów szkoleniowych dla OSP :rofl: [żarcik] W większości przypadków będzie inaczej: wezwie się 5 GCBA i będę one podjeżdżać do tych Niagar, napełniać brzuchy, opróżniać (poprzez powolne zasilanie jednego GBA jedną linią W75) i wracać ;)

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.300
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #56 dnia: Styczeń 27, 2014, 13:45:37 »
Tzw. prze zemnie długa ssawna ( czyli zastosowanie pomp szlamowych czy pływających do zasilania nasady ssącej autopompy wozu który podnosi ciśnienie i dalej pcha nam wodę już w docelową linę zasilająca ) nie jest złym rozwiązaniem , czasami znacznie prostszym niż próba dojazdu wozem czy pompa przewoźną pod zbiornik .

Problem jest jeden że każda pompa tzw. nisko ciśnieniowa traci dużo na stratach w wężach. Z uwagi na niskie ciśnienie , poza stratami na tarcie, węże często są pozaginane , ( pomijam że przy szybkim rozwijaniu nawet SW3000 zabudowanym W110 w harmonijkę nigdy 100 m to nie 100 m węża )  . Dlatego można stracić 1 atm na długości 100 m przy wężach W75 a to już sporo dla takich pomp . Dlatego celowe jest przechodzenie jak najszybciej na węże W110 gdzie straty są o wiele mniejsze .

Mierzyłem kiedyś popularną pompę szlamową  WT40X  oficjalnie nasada W110 ale niektórzy uważają że W75 też daje radę . Niestety przy tak niskich ciśnieniach nie daje. Dla 20 m W75  dławił on pompę na nasadzie tłocznej do 1300 l/min i 1 atm . 

Robiłem dużo takich prób i pomiarów tak na ćwiczeniach jak i w prawdziwych akcjach . Bardzo polubiłem pompy szlamowe jako ssawne mojego wozu , zdarzało mi się pompować GBA w taki sposób 30 godzin z stałą wydajnością 2000 l/min na 1 km z jednym wozem przetłaczającym w połowie drogi . Ale zawsze wymaga najpierw to trochę policzyć .     
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2014, 13:50:02 wysłana przez MIKO »

Offline rastafarai

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 223
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #57 dnia: Styczeń 27, 2014, 21:50:34 »
Jeśli chodzi o jak najszybsze przechodzenie na większe średnice to wiemy to wszyscy ale jak jest też widzimy. Są w kraju nowe pompy wysokiej wydajności z dwoma nasadami ssawnymi 150. Zgadnijcie ile mają nasad tłocznych 110?

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.525
  • 84810
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #58 dnia: Styczeń 27, 2014, 21:59:23 »
6?

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline rastafarai

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 223
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #59 dnia: Styczeń 27, 2014, 22:30:22 »
Byłoby świetnie.
a odp. to 2 - słownie DWIE  :szalony:
Fakt, że do tego są 4  nasady 75 i owszem możemy dać przełączniki itd, ale wąskie gardło pozostaje.

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.300
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #60 dnia: Styczeń 27, 2014, 23:16:39 »
Nie chce napisać z jakiej jednostki badawczej zasłyszałem że 2 x 75 to to samo co raz 110  :)

Offline urban

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 129
    • http://
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #61 dnia: Styczeń 27, 2014, 23:46:33 »
Witam w ramach rozluźnienia atmosfery rok 1988 od 4:00 minuty
 http://www.youtube.com/watch?v=s-cI-N8IwFg

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.300
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #62 dnia: Styczeń 28, 2014, 00:48:30 »
Star 25 GBM był najlepiej przystosowanym w historii samochodem do organizacji zaopatrzenia wodnego i do dziś się nic nie zmieniło  :gwiazdki:

Offline rastafarai

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 223
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #63 dnia: Styczeń 28, 2014, 06:00:26 »
Nie chce napisać z jakiej jednostki badawczej zasłyszałem że 2 x 75 to to samo co raz 110  :)

Hmmm, no pomyślmy... skrót ma 5 liter?  :szalony:

Ależ to przecież jest to samo, no bo przez 75 płynie 800l a przez 110 1600 i ani kropelki więcej :D :wall: No i takie buble sstoją w garażach :)

Offline Sylwek

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 2.394
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #64 dnia: Styczeń 28, 2014, 08:27:01 »
Tzw. prze zemnie długa ssawna ( czyli zastosowanie pomp szlamowych czy pływających do zasilania nasady ssącej autopompy wozu który podnosi ciśnienie i dalej pcha nam wodę już w docelową linę zasilająca ) nie jest złym rozwiązaniem , czasami znacznie prostszym niż próba dojazdu wozem czy pompa przewoźną pod zbiornik .

Myślę, że warto pamiętać o stosowaniu pływaka do smoka szlamówki.

Offline lang

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.460
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 28, 2014, 09:31:33 »
Nie chce napisać z jakiej jednostki badawczej zasłyszałem że 2 x 75 to to samo co raz 110  :)

Hmmm, no pomyślmy... skrót ma 5 liter?  :szalony:


Ależ to przecież jest to samo, no bo przez 75 płynie 800l a przez 110 1600 i ani kropelki więcej :D :wall: No i takie buble sstoją w garażach :)

ja to widzę tak: w każdej klasie od szkoły podstawowej do średniej jest 2 do 5 dzieciaków bystrych , zdolnych, łatwo uczących się - jak zwał tak zwał; połowa do 2/3 to tumany i tępaki, które zdolne są jedynie do pamięciowego przyswojenia jakiejkolwiek wiedzy, ale zrozumienie przerasta ich zdolności intelektulne; dopełnienie stanowią jednostki dociekliwe, w których jest duży potencjał rozwoju; analogicznie jest z każdym innym zbiorowiskiem, różne mogą być tylko proporcje - im bardziej grupa elitarna, wyselekcjonowana, tym większy w niej udział jednostek wybitnych i dociekliwych;
przenosząc to na grunt rozważań o mechanice płynów: strażakowi z dołów wystarczy, że będzie wiedział, że przy różnicy ciśnień 0,8MPa (czyli 0,8 na pompie i wolny wylew) natężenie przepływu wynosi odpowiednio 800l/min i 1600l/min dla średnic 75 i 110; w zupełności wystarczające jest dla takiego strażaka, że będzie wiedział, że im grubszy wąż, to tym większy przepływ przy tym samym ciśnieniu;
w miarę podnoszenia kwalifikacji wprowadza się dodatkową wiedzę:
- natężenie przepływu rośnie wraz ze wzrostem różnicy ciśnień, a charakterystyka tego wzrostu nie jest liniowa
- że występuje przepływ laminarny i turbulentny
- dowiaduje się o zjawisku kawitacji
- w liniach wężowych i armaturze występują straty ciśnienia, które zależą m.in. od średnicy - im mniejsza, tym straty większe
- że charakterystyka przepływu dla pomp jest odwrotna dla tej dla węży (maksymalne ciśnienie uzyskujemy przy zerowym przepływie)
- że jak się nałoży na siebie wykres charakterystyki linii dla założonych parametrów i wykres charakterystyki pompy, to w ich przecięciu uzyskamy optymalny punkt pracy układu pompowo-wężowego, to co jest poniżej i zawarte pomiędzy krzywymi, wyznacza możliwe do osiągnięcia natężenia przepływu, a wszystko co powyżej jest niemożliwe do uzyskania w tym układzie

i taka wiedza jest w zupełności wystarczająca dla podoficera, aspiranta czy mniej rozgarniętego oficera; aczkolwiek w SGSP wprowadza się takie pojęcia jak liczba Reynoldsa, równanie Bernoulliego, pewnie też podchorążym dane jest poznanie wzorów Colebrooka-White’a czy Darcy-Weisbacha, dowiadują się co to są krzywe sprawności przekroju kołowego i od czego one zależą; mają też możliwość na laborkach empirycznie przekonać się o tych wszystkich zależnościach wypełniając stosowne tabelki i rysując wykresy; i taki oficer, o ile to wszystko zrozumiał, a nie wykuł tylko na zaliczenie, nie będzie zdziwiony, tym, że przez linie W110 można przetłoczyć znacznie więcej wody niż nominalne 1600 litrów, gdyż nie dość, że doświadczalnie to naocznie stwierdził, to jeszcze ogarnia temat od strony teoretycznej;

a teraz niech każdy sobie odpowie, do której grupy można go zaliczyć;)

a tak swoją drogą, to przydałoby się jakieś lżejsze opracowanie z zakresy mechaniki płynów napisane tak specjalnie dla strażaków;
„Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz” Mahatma Gandhi

próby zamiany zastygłego betonu w szarą masę zdolną do absorpcji są z góry skazane na niepowodzenie

Offline rastafarai

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 223
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #66 dnia: Styczeń 29, 2014, 08:52:38 »
Problem pojawia się też kiedy taki dociekliwy już oficer po szkole chce kontynuować poszerzanie swojej wiedzy z tego zakresu w jednostce. Bo wtedy jest właśnie "a po co", "przecież jest nasada zasilająca" itp. itd. Wtedy trzeba to tym mniej dociekliwym, którzy mają zakodowane dwie liczby, 800 i 1600, wytłumaczyć to w tak prosty sposób, żeby ich do tego przekonać, a wtedy wprowadzanie pojęć w stylu równania Bernoulliego raczej nie pomoże.

Dlatego właśnie popieram, fajne by było takie opracowanie napisane luźnym przystępnym językiem. Póki co to trzeba próbować zachęcać pokazując pewne rzeczy na ćwiczeniach, a i to nie jest proste.

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.300
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #67 dnia: Styczeń 29, 2014, 10:26:37 »
Niestety ryba psuje się od głowy, a  populizm zwycięża .

Jeśli jesteśmy zawsze skazani na sukces to co za różnica jaki efekt i skuteczność ratowniczą uzyskamy .

Na szczęście żyje w trochę innym świecie, i niekoniecznie muszę podporządkowywać się tym zachowaniom i trendom :) 

Offline lang

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.460
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #68 dnia: Styczeń 29, 2014, 10:44:41 »
http://fluid.itcmp.pwr.wroc.pl/~zmp/zaoczni/MP2/wyklad11.ppt

dość prostym językiem (dla zaocznych:) ), ale jednak jakąś wiedzę wejściową trzeba posiadać i niestety nie jest ten wykład stricte pożarniczy; tym nie mniej, można z tej prezentacji coś wycisnąć nawet na szkolenie wewnętrzne;

tutaj ciekawie opisane ćwiczenie z PRz odpowiadające w istocie syntezie esencji ćwiczenia 5 i 6 z laborek w ZHiPZwW SGSP (też pisane chyba dla zaocznych):
http://www.prz.rzeszow.pl/kzwwios/mechanikaplynow/cwiczenie4.pdf

i oczywiście materiały ze źródła wszelkiej wiedzy pożarniczej (nie wklejany już był ten link kiedyś?)
https://www.sgsp.edu.pl/wibp/ktp/zhydr/materialy

jeśli ktoś to wszystko przyswoi ze zrozumieniem, to nie będzie zdziwiony, że przez W110 można pchnąć więcej niż 1600l/min, ani, że w niesprzyjających warunkach nie osiągniemy nawet połowy tego przepływu;

i jeszcze jeden ciekawy wykres obrazujący jaki wpływ na wielkość przepływu ma regulacja obrotami i dławieniem:


prościej niż na tym obrazku tego wyjaśnić nie można;

i najważniejsze: czy operatorowi autopompy, prądownikowi, a nawet d-cy interwencyjnemu potrzebna jest cała ta wiedza? moim zdaniem nie, a w przypadku strażaków zajmujących stanowiska podoficerskie często jest ona wręcz szkodliwa - żaden przełożony nie lubi podwładnych mądrzejszych od siebie, chociaż niewątpliwie są tacy, którzy potrafią do docenić; niestety praktyka jest taka, że awansowani są przeciętni z grupy kandydatów; tacy nie zagrożą i będzie można na ich tle błyszczeć; dlatego dobrze coś wiedzieć, ale nie koniecznie się z tym wychylać; ja akurat mam z tym problem:)

@MIKO - chwilę się zastanowiłem nad tym co napisałeś i z bólem serca przyznaję Ci rację; często nawet jeśli w KP jest ktoś kto tą wiedzę posiada, to najczęściej z przeróżnych powodów jej nie przekazuje; trudno oczekiwać od ratownika, że będzie wchodził w kompetencje osób stojących wyżej w hierarchii służbowej; nie każdy prowadzący szkolenia potrafi sprzedać swoją wiedzę; i największy problem - nie każdy strażak jest w stanie ją przyswoić, chociażby z tego powodu, że nie ma podbudowy, nie mówiąc już o tym czymś, co decyduje o uznaniu za bystrego w myśleniu; ale czemu się dziwić, jeżeli 3/4 społeczeństwa nie potrafi odczytać informacji z rozkładu jazdy autobusów MPK, a 4/5 jadąc windą z piętra pomiędzy poziomem 0 a najwyższym na dół wciska oba przyciski przywołujące; no sorry - takie mamy społeczeństwo; strażacy PSP jako wypadkowa prezentują trochę wyższy poziom, gdyż jednak w pracowniach psychotechnicznych kandydaci poniżej określonego progu są odsiewani, co nie zmienia faktu, że w swojej zbiorowości nie wszyscy posiadają predyspozycje do przyswajania wiedzy technicznej na poziomie inżynierskim;
„Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz” Mahatma Gandhi

próby zamiany zastygłego betonu w szarą masę zdolną do absorpcji są z góry skazane na niepowodzenie

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.300
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #69 dnia: Styczeń 29, 2014, 11:14:08 »
@lang ostatnio doszedłem do takiego wniosku , wiem że się możesz nie zgodzić ale ........

Podczas naboru do straży ale i innych instytucji publicznych , podstawowym kryterium otrzymania posady powinna być ocena psychologiczna poziomu empatii kandydata . 10 fakultetów nic nie da jeśli pracownik "służby" publicznej nie będzie rozumiał i chciał pomóc osobie dla której pracuje . Przy odpowiednim poziomie empatii sam zrozumie że trzeba się doskonalić by dobrze pomagać.

Jest tylko jedno pytanie na które nie znam odpowiedzi - na ile zniszczą i zatrą w nim poczucie empatii  jego przełożeni w trakcie pracy :) 

Systemy zaopatrzenia wodnego to bardzo ciekawe zagadnienie. Można osiągać bardzo dobre elekty nie tylko ekonomiczne , ale i skuteczności działań ratowniczo gaśniczych . Oczywiście wiedza nie wystarczy musi być wola i zrozumienie przełożonych by to zorganizować, a tu bywa różnie .   

W ostatnich latach było co najmniej kilka dużych pożarów gdzie dowodzący powinien stracić pagony i wrócić do poziomu strażaka za sposób organizacji zaopatrzenia wodnego np:


http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/kolejny-pozar-w-hali-kleby-dymu-nad-lubaniem,263663.html



Offline rastafarai

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 223
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #70 dnia: Styczeń 29, 2014, 11:36:31 »
żaden przełożony nie lubi podwładnych mądrzejszych od siebie, chociaż niewątpliwie są tacy, którzy potrafią do docenić; niestety praktyka jest taka, że awansowani są przeciętni z grupy kandydatów; tacy nie zagrożą i będzie można na ich tle błyszczeć; dlatego dobrze coś wiedzieć, ale nie koniecznie się z tym wychylać

Nic dodać, nic ująć. Ot cała prawda. Pokaż, że coś wiesz, to będą wmawiać, że jesteś głupi ;)

Offline peterek

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.263
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #71 dnia: Styczeń 29, 2014, 23:24:38 »
      Czytając ostatnie posty z dość znaczną wiedzą fachową mam wrażenie że one (te wiadomości) powinny być skierowane również do innej grupy strażaków, moim zdaniem najbardziej zaniedbanej szkoleniowo grupy - czyli kierowców na podziale bojowym.
     Oprócz szkoleń z zakresu techniki jazdy (to na całkiem inny temat), powinni oni przechodzić obowiązkowe szkolenia z zwłaszcza praktyki obsługi układów wodnych, możliwości pomp itp. Co można wymagać od kierowców z 3-6 letnim stażem i starszych, którzy nie potrafią prawidłowo odczytywać wskazań na manowakuometrach (no bo skąd, z książki???) i nie wiedzą co to znaczy że wskazówka "drży" na tarczy, na problemy z zassaniem odpowiadają - że to znowu trokomat, na pytanie o praktyczną głębokość ssania - że 10,33m albo i więcej, bo pływające to z kilkunastu metrów ssą wodę. Który z nich widział (dotknął) rozebraną pompę wirnikową, zobaczył powstawanie i efekt "mitycznej" kawitacji ?
     Gdyby taki kierowca-operator na własnej skórze tego doświadczył zakładam, że sam odpowiednio robiłby podpięcia zasilania do wozu adekwatnie do akcji, wiedziałby do czego jest zbiornik składany Z2500 na wozie (nie tylko na zawody pożarnicze), że zbieracz zwany "gacie" lub "portki" to nie potencjalny złom kolorowy, itp.
    Przy obecnych niskich obsadach osobowych na wozach (4 GBA, 2 GCBA) jak ta grupa nie będzie znała swojego "rzemiosła" na odpowiednim poziomie, to organizacja zasilania wodnego będzie zawsze kulała (mam na myśli akcje kiedy będzie istotnym czynnikiem), KDR-wie po szkołach i bez szkół nie upilnują wszystkiego z prostej przyczyny - jak jest robione zasilanie wodne to są w innym ważniejszym miejscu. A później dziwią się (dziwię się) dlaczego wóz przy pożarze nie ma wody, w OSP zasilającym pompa chce wyskoczyć z samochodu - przyczyna banalna, odcinek zasilający ma "kondon" w połowie długości, stan węży taki że do ogrodu nie chciałbym ich wziąć.
pozdrawiam         

Offline pol102

  • Software Developer
  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 428
  • Cichy spec od czarnej roboty.
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 15, 2014, 21:57:12 »
Czy może mi ktoś wytłumaczyć "step-by-step" jak wdrożyć przetłaczanie w samochodach GBA MAN TGM, z zabudową od Stolarczyka? Bo to że muszę założyć gacie - to wiem.
Jeśli robisz coś za darmo i czujesz, że daje Ci to radość, to wiedz iż muisz robić to na 200% swoich umiejętności.

Offline miggru

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 961
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #73 dnia: Luty 16, 2014, 12:44:29 »
Przetłaczanie... nic prostszego jeśli samochody są do tego przystosowane, ale nie w Polsce.

Na początek: http://www.remiza.com.pl/artykuly/pokaz/2143-Przetlaczanie_wody.html

1. Należ założyć przetłaczanie od I fazy akcji- inaczej będzie przerwa w podawaniu wody (rozwiązanie niedopuszczalne) na czas zmiany systemu. Zakładam że obok GBA mamy działający hydrant lub drugi samochód gaśniczy.
2. Podczas budowy linii głównej i gaśniczej, równocześnie budujemy linie zasilającą (limit osób to ogranicza więc idealizuje)
3. Na nasadę ssawną zakładamy zbieracz i podpinamy minimum 1x W-75 (jeśli wariant jest wcześniej przećwiczony i jest spełniony warunek hydrantu obok to sam kierowca to ogarnie o ile nie jest "świętą krową" w naszej straży- on obsługuje tylko samochód
4. Po puszczeniu wody na pompę z hydrantu na manowakuometrze należy sprawdzić jakie mamy ciśnienie wody z hydrantu min. 1,5 bar. Jeśli tego nie ma należy przejść do systemu tradycyjnego w Polsce.
5. Jeśli ww. jest spełniony podajemy wodę na linię główną.
6. Podczas pracy zwracamy uwagę aby ciśnienie na wejściu było min 1,5 bar- spadek znacznie poniżej tej wartości  spowoduje zakleszczenie węży zasilających i przerwę w podawaniu wody.
7. Kończąc prace najpierw zmniejszamy ciśnienie tłoczenia, później zamykamy hydrant i demontujemy cały układ.

Podczas włączenia autopompy nie otwieramy zaworu klapowego!!!
Przed rozpoczęciem pracy należy mieć odwodnioną pompę, aby uniknąć przykrej niespodzianki.

Takie coś powinno być opisane w instrukcji obsługi samochodu  :mellow: ale przecież my chcemy mieć tylko ładnie wyglądający samochód podczas zakupów... wiec sami sobie winni  :rofl: i w samochodzie za kilkaset tyś zł nie ma, rzeczy bardzo tanich i praktycznych

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.300
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #74 dnia: Luty 16, 2014, 15:59:15 »
Przetłaczanie... nic prostszego jeśli samochody są do tego przystosowane, ale nie w Polsce.

Na początek: http://www.remiza.com.pl/artykuly/pokaz/2143-Przetlaczanie_wody.html

1. Należ założyć przetłaczanie od I fazy akcji- inaczej będzie przerwa w podawaniu wody (rozwiązanie niedopuszczalne) na czas zmiany systemu. Zakładam że obok GBA mamy działający hydrant lub drugi samochód gaśniczy.
2. Podczas budowy linii głównej i gaśniczej, równocześnie budujemy linie zasilającą (limit osób to ogranicza więc idealizuje)
3. Na nasadę ssawną zakładamy zbieracz i podpinamy minimum 1x W-75 (jeśli wariant jest wcześniej przećwiczony i jest spełniony warunek hydrantu obok to sam kierowca to ogarnie o ile nie jest "świętą krową" w naszej straży- on obsługuje tylko samochód
4. Po puszczeniu wody na pompę z hydrantu na manowakuometrze należy sprawdzić jakie mamy ciśnienie wody z hydrantu min. 1,5 bar. Jeśli tego nie ma należy przejść do systemu tradycyjnego w Polsce.
5. Jeśli ww. jest spełniony podajemy wodę na linię główną.
6. Podczas pracy zwracamy uwagę aby ciśnienie na wejściu było min 1,5 bar- spadek znacznie poniżej tej wartości  spowoduje zakleszczenie węży zasilających i przerwę w podawaniu wody.
7. Kończąc prace najpierw zmniejszamy ciśnienie tłoczenia, później zamykamy hydrant i demontujemy cały układ.

Podczas włączenia autopompy nie otwieramy zaworu klapowego!!!
Przed rozpoczęciem pracy należy mieć odwodnioną pompę, aby uniknąć przykrej niespodzianki.

Takie coś powinno być opisane w instrukcji obsługi samochodu  :mellow: ale przecież my chcemy mieć tylko ładnie wyglądający samochód podczas zakupów... wiec sami sobie winni  :rofl: i w samochodzie za kilkaset tyś zł nie ma, rzeczy bardzo tanich i praktycznych


A to wszystko wyczytałeś z tego artykułu , bo wydaje mi się że nic takiego tam nie napisałem .
Pomijam że nie zgadzam się chyba z żadnym z punktów opisanych przez ciebie - szczególnie  w przypadku autopomp Stolarczyka :)