Potrzebna wstępna opinia osób, które czytają ze zrozumieniem. Czy mogę wystąpić o zwrot kosztów przejazdu jadąc pociągiem wyższej klasy, np. Pendolino w związku z zapisami w Rozporządzenie z dnia 19 grudnia 2001 r. (Dz.U. 2002 poz. 23) – „w sprawie warunków przejazdu strażaków Państwowej Straży Pożarnej oraz członków ich rodzin publicznymi środkami komunikacji oraz wypłaty równoważnika pieniężnego w razie niewykorzystania przysługującego przejazdu" (https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20020020023)?
Są tam zapisy "Strażakowi i członkom jego rodziny, zwanym dalej „osobami uprawnionymi”, przysługuje przejazd środkami publicznego transportu kolejowego...." oraz "Zwrot poniesionych kosztów przejazdu środkami publicznego transportu kolejowego przysługuje do wysokości cen biletów za przejazd w drugiej klasie pociągu pospiesznego lub pierwszej klasie pociągu osobowego, z uwzględnieniem posiadanych uprawnie do przejazdów ulgowych, i nie obejmuje cen biletów na miejsca rezerwowane oraz za przejazd wagonem sypialnym lub z miejscami do leżenia.".
Czytając wprost zapisy nie wynika, moim zdaniem, że aby otrzymać zwrot za przejazd należy jechać pociągiem pierwszej lub drugiej klasy. Fragment o klasie pociągu służy jedynie do określenia maksymalnego zwrotu. Czy w związku z tym komenda ma prawo odmówić zwrotu kosztów przejazdu w całości, czy ma obowiązek wypłacić do określonej kwoty - do wysokości cen biletów za przejazd w drugiej klasie pociągu pospiesznego lub pierwszej klasie pociągu osobowego?
Generalnie tak - rozporządzenie / ustawa samo w sobie nie ma zawartego „limitu kwot za konkretny bilet”. Sam zapis jest też archaiczny, bo pochodzi z czasów, gdy rzeczywiście pociągi dzieliło się jedynie na kategorie pospieszny i osobowy. Teraz mamy kilka różnych poziomów czasu i wygody podróży (EIP, EIC, IC, TLK, a gdzie jeszcze zaraz wejdą pociągi zagranicznych przewoźników).
Z kolei sam równoważnik (w kwocie do 95 złotych za osobę) nie oznacza jednocześnie, że jest to maksymalna kwota zwrotu za bilet. Gdyby tak było, to sam przepis nie miałby sensu, bo po co rozdzielać obie opcje dla takich samych „korzyści”.
Jak to wyjdzie w praktyce - nie mam pojęcia. Komenda, a za nią ustawodawca może zasłonić się różnymi przesłankami.
Uważam jednak, że analizując samo „mięso”, należałby się pełny zwrot za nawet najdroższe bilety klasy 2 pendolino dla całej rodziny. Najważniejszy jest tutaj ten zapis:„zwrot (…) przysługuje do wysokości cen biletów za przejazd w drugiej klasie pociągu pospiesznego lub pierwszej klasie pociągu osobowego (…)”.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk