Nie oceniam żadnego przypadku, śmierć jest zawsze tragedią - dla rodziny, dla reszty chłopaków ze zmiany.
Jednak komora jest skutkiem, nie przyczyną.
Czasem jest:
Skutkiem niewykrytych wad serca lub innych chorób (np. tętniaki) - które bywają nie wykryte nawet u najlepszych sportowców (śmierć na boisku).
Skutkiem niewywiązywania się z obowiązku dbania o swoją sprawność fizyczną - niestety o ile na akcji strażak może się "schować" o tyle na komorze musi swoje zrobić. Większość JRG ma i czas i możliwości na zadbanie o siebie - jak jest wiemy. Jest wielu co dba o siebie aż nadto

a wielu, którzy nie dbają nic - siłownia, bieżnia, aktywność sportowa jest im obca.
Skutkiem niewłaściwego przygotowania - jak jesteś po weselu, imprezie, chorobie - zakomunikuj to i nie wchodź do komory - zawsze jest o tym u nas mówione, składasz oświadczenie.
odnośnie zmęczenia - na akcjach bywałem wywalony do granic możliwości, do odcięcia. W komorze po przejściu zostaje mi powyżej 150 atm - tak więc jest zdecydowanie mniej obciążająca.