Szkoda, że tak nie walczycie wspólnie o nasze sprawy jak między sobą. Poziom rynsztoka to mało powiedziane, mało kogo interesują wasze osobiste wojenki, chcecie sobie poskakać jak koguty, to przeniescie swoje wywody na priv. Czasem jak to mówią, milczenie jest złotem.
Z drugiej strony przynajmniej utwierdzam się w przekonaniu jak wygląda "wysoko" postawiony związkowiec. Dużo piany, mało merytoryki.