Autor Wątek: Podwójna obsada SK  (Przeczytany 5258 razy)

Offline oliwier

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Podwójna obsada SK
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 27, 2022, 17:39:58 »
Pomijając wewnętrzne rozwiązania w komendach obciążenie psychiczne i fizyczne służb dyżurnych na jednoosobowych stanowiskach kierowania jest nieporównywalnie większe niż w pozostałych komórkach organizacyjnych. 24 godziny w ciągłym napięciu, zadania cykliczne, zdarzenia, sprawy pilne, wciąż rosnące wymagania znajomości zagadnień prawnych, informatyka, łączność i wiele innych. Nikt nie przejmie zadań dyżurnego gdy zdarzenie się rozrasta tak jak jest to w przypadku akcji gaśniczej. Czy działa jeden zastęp, dziesięć czy 50 dyżurny jest z tym sam.
Jeden z lekarzy powiedział że po 15 latach na SK w obecnym systemie pracy, dyżurni powinni z automatu być wysyłani na emerytury bo są tak obciążeni psychicznie.
Niestety ani przełożeni ani ZZ nic z tym nie chcą zrobić bo służby dyżurne to takie piąte koło u wozu. Ani to podział ani biuro.
Ja po 17 latach powiedziałem dość i udało się przenieść. Dziś psychicznie odpoczywam w systemie 8  godzinnym a problemy niech rozwiązuje Naczelnik i Komendant.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2022, 17:44:11 wysłana przez oliwier »
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline kandydatSA

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 163
Odp: Podwójna obsada SK
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 27, 2022, 19:18:58 »
Jaki sens ma to bezsensowne licytowanie się... Podział też powie że mróz, deszcz trzeba działać a dyżurny siedzi w ciepłym. Nie wspominając już o zdarzeniach traumatycznych które wiadomo że zostają w pamięci, na SK raczej PTSD się nie dorobisz.
Prawda jest taka że wszystko zależy od człowieka, jeden nie wytrzyma pracy na SK pod obciażeniem a drugi odnajdzie się idealnie, tak samo z podziałem. Więc jeśli nie dajesz rady na danym stanowisku to jeśli jest możliwość to próbować się przenieść. Znam dyżurnych którzy nawet przy jednosobowej obsadzie czują się świetnie na SK i nawet nie myślą o zmianie stanowiska na żadne inne. Wszystko zależy od komendy, rejonu i człowieka.