Autor Wątek: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej  (Przeczytany 2861 razy)

Offline Mroovka

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 566
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 06, 2021, 20:37:37 »
chyba faktycznie do innej służby wstępowałem. Albo ludzie się zmienili. Czytam ten wątek i nie wierzę w to, co czytam... dramat.
Zmartwie Cię.
Będzie jeszcze gorzej...
To, co dzieje się dzisiaj, to tzw. "pikuś" albo "Pan Pikuś".
Zobacz jaka panika była w poniedziałek, bo jeden z portali przestał działać (i usługi z nim powiązane). Młodzi ludzie są zbyt przyzwyczajeni do wirtualnego życia,  to jest wg nich najważniejsze, życie realne się nie liczy.
Mamy co i raz bardziej chore pokolenie. I to jest dramat, że wielu kandydatów do służby odpada u psychologa z orzeczeniem: "Zespół dezadaptacyjny" albo "Niepoddający się dyscyplinie".
Osoba z mojej rodziny pracuje w wojsku i jakieś 5 lat temu już powiedział, że trafiaja do nich "melepety" przywiązane do smartfonów. Jak to mówił "Zabierz mu telefon, a zapomni, że trzeba oddychać, nie mówiąc o wykonaniu prostego działania matematycznego".
15 lat minęło jak jeden dzień....

Offline Strażak wro

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 06, 2021, 21:32:55 »
Mroovka,
Qrcze, tylko to nie tylko problem z ludźmi. Z pewnymi tu argumentami trudno się nie zgodzić. Dziwna rzeczywistość w naszej służbie. Może jeszcze będzie normalnie...
Ja jestem zadowolony ze studiów w sgsp. Cholernie miło ten czas wspominam. I dużo się nauczyłem przez te cztery lata, nie mówiąc o pożarnictwie, bo akurat w tym zakresie byłem blado zielony i nie mogłem wiedzy weryfikować.
Ale, zrezygnować z własnej woli ze studiów, by iść na nabór z ulicy??? Dużo musiało się zmienić.... i sam nie wiem co najbardziej - szkoła, ludzie, służba?   :gwiazdki:
W tym wątku nie podyskutuję.

Offline Fado

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 20
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 06, 2021, 22:28:56 »
Mroovka,
Qrcze, tylko to nie tylko problem z ludźmi. Z pewnymi tu argumentami trudno się nie zgodzić. Dziwna rzeczywistość w naszej służbie. Może jeszcze będzie normalnie...
Ja jestem zadowolony ze studiów w sgsp. Cholernie miło ten czas wspominam. I dużo się nauczyłem przez te cztery lata, nie mówiąc o pożarnictwie, bo akurat w tym zakresie byłem blado zielony i nie mogłem wiedzy weryfikować.
Ale, zrezygnować z własnej woli ze studiów, by iść na nabór z ulicy??? Dużo musiało się zmienić.... i sam nie wiem co najbardziej - szkoła, ludzie, służba?   :gwiazdki:
W tym wątku nie podyskutuję.

Kluczowe argumenty kolega wypunktował na pierwszej stronie. Sprowadza się to do finansów. Satysfakcja bez gratyfikacji wyszła z mody. Młodzież ma w smartfonach kalkulatory  :fiuu:

Offline Harmful

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 240
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 07, 2021, 01:10:09 »
Mroovka,
Qrcze, tylko to nie tylko problem z ludźmi. Z pewnymi tu argumentami trudno się nie zgodzić. Dziwna rzeczywistość w naszej służbie. Może jeszcze będzie normalnie...
Ja jestem zadowolony ze studiów w sgsp. Cholernie miło ten czas wspominam. I dużo się nauczyłem przez te cztery lata, nie mówiąc o pożarnictwie, bo akurat w tym zakresie byłem blado zielony i nie mogłem wiedzy weryfikować.
Ale, zrezygnować z własnej woli ze studiów, by iść na nabór z ulicy??? Dużo musiało się zmienić.... i sam nie wiem co najbardziej - szkoła, ludzie, służba?   :gwiazdki:
W tym wątku nie podyskutuję.

Sam sobie odpowiedziałeś, dlatego nie dziw się młodym. To nie jest już ta stara szkoła, którą pamiętają starzy oficerowie.
I jak kolega wyżej wspomniał - tak, młodzież ma kalkulatory i nawet dobrze sobie z nimi radzą z czego się cieszę :)
Świat dzisiaj za dużo oferuje, żeby "prestiż" i satysfakcję wkładać do garnka :)
Ja młodych rozumiem i kibicuję, aby podejmowali mądre decyzje. A co do szkoły to chyba czas zrezygnować z kształcenia dziennego. Każdemu wyszłoby to na dobre :)

Offline r0cq

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 580
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 07, 2021, 09:52:12 »
Przykłady można mnożyć ale podam kilka:
1. Gnijesz prawie 4 lata w szkole bez możliwości rozwoju w kierunku, który sam obrałeś. W SA gnijesz 2 lata i kiedy ogarniesz, że marnujesz swój czas to już Ci pierwszy rok zleci.
2. Będąc 2 lata dłużej na SGSP niż na SA tracisz w przybliżeniu 24 pensje. Do tego nadgodziny, nagrody, 13 nastki itp. Kiedy to odrobisz?
Rożnice w zarobkach są śmieszne, śmiało można powiedzieć, że te 2 lata będziesz odrabiał przez całą swoją służbę.
3. Jeśli chcesz pracować na podziale bojowym to po SGSP będziesz pełnił służby jako dowódca zmiany. Nie każdy się do tego nadaje, nie zawsze przynosi to korzyści materialne lub tak niewielkie, że zaczynasz zazdrościć swojemu koledze aspirantowi, który siedzi na drugim rzucie i nie bierze odpowiedzialności, a zarabia 2-3 stówy mniej od ciebie (oczywiście ciężko podać konkretne kwoty bo co komenda to inna kasa)
4. Po SGSP łatwiej Cię przeniosą do biura.
5. ...... chyba wystarczy co?
O właśnie o to chodzi, to są moje powody dla których zacząłem poważnie myśleć nad naborem z ulicy i zrezygnowaniem ze służby kandydackiej.

To są Twoje powody? Proszę nie ośmieszaj się.

1. Gnijesz 4 lata w Szkole? Chłopie jeżeli tylko chcesz to Szkoła w dalszym ciągu daje niesamowite możliwości rozwoju. Wiem to i nie pytaj nawet skąd. Różnego typu koła, sekcje integrujące ludzi w różnego typu zagadnieniach. Możliwości wyjazdów na manewry, warsztaty, konferencje, szkolenia, poligony i wszystko to za pieniądze Państwa. Nic nie płacisz. Trzeba tylko się zainteresować. Ale jeżeli objąłeś taktykę leżenia na wozie i myślisz, że ktoś Ci przyjdzie i włoży wszelkiego rodzaju umięjętności do głowy - to jesteś w błędzie. Gwiazdki na pagon może i dostaniesz, ale będziesz kolejnym gościem który ośmieszy absolwentów SGSP w danej JRG. A takich coraz więcej.

2. Jeżeli ktoś przyjmuje się do służby, to mniej więcej powinien orientować się w zarobkach. Jeżeli nie odpowiada żołd, to trzeba coś z tym zrobić. Czemu nie walczysz razem z innymi w samorządzie o poprawę bytu w SGSP? Czemu nie prowadzicie rozmów by przejść na udogodnienia takie jak mają podchorążowie WAT? Bo się nie chce? Przecież robicie o wiele więcej od nich, chociażby obstawiacie jednostki ratowniczo - gaśnicze na terenie Warszawy i nie tylko. No ale po co. Może sami podniosą. I nie chodzi tu o głupie strajki głodowe. Tu trzeba rozmowy z przedstawicielami SGSP. A może nie opłaca się walczyć, bo lepiej poleżeć...?

3. Jak się sprawdzi, to faktycznie może pełnić funkcję dowódcy zmiany, ale ukończenie Szkoły tego nie gwarantuje. Trzeba się jeszcze wykazać, choć i z tym różnie bywa... Chcesz iść do biura proszę bardzo. Chcesz zostać na podziale bojowym - będzie trudniej, ale jak będziesz chciał to napewno dasz radę. Wszystko zależy od człowieka. To fakt, różnice pomiędzy dowódcą sekcji a zastępcą dowódcy zmiany, czy też dowódcą sekcji a dowódcą zmiany to śmieszne pieniądze. Ale czy tak będzie zawsze? Tego nikt nie wie. Wszystko się zmienia, tak więc za jakiś czas może i to ktoś uwzględni. Komendant ma możliwość doceniania Twojej pracy przez różnego typu dodatki. Dowódca sekcji może mieć dodatek na poziomie 800 zł natomiast Dowódca zmiany na poziomie 1600. Różnicę wtedy już widać. Czy tak jest? Wchodzi dodatek funkcyjny - i tutaj może cos się zadziać

4. No dziwne żeby po SGSP, ciężej było przenieść gościa do biura w stosunku do gościa po SA. No ludzie. Po SGSP gościu zdobywa wyższe wykształcenie.

5. Zero konkretów. Piszecie po to by pisać. Jeżeli nie czujesz bluesa to rezygnuj jak najszybciej. Niezdecydowanych Oficerów którzy zachowują się jak rozkapryszone dzieci nie brakuje. Na pewno zrobisz przysługę nie jednemu gościowi pracującemu na podziale który z nadzieją czeka na upragnione stanowisko. Chociażby dla własnej satysfakcji.



:straz:

Offline Piciu324

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 07, 2021, 11:26:57 »
Brzmisz, jak właśnie typowy oficer z kadry tej szkoły. Nie znasz mnie, nie masz pojęcia czy działam w sekcji czy samorządzie, a wysnuwasz takie wnioski na temat mojej osoby, jakbyś wiedział dosłownie wszystko.

1.  Koła i sekcje - owszem działają, sekcje sportowe dopiero od teraz bo dopiero teraz zaczynają mieć do tego warunki (!). Nie będę się rozwodził na temat każdej z sekcji czy koła, w jaki sposób to funkcjonuje itd. Przytoczę tylko przykład sekcji ratownictwa wysokościowego, której Szkoła nie chce przyznać wystarczających funduszy chociażby na to, żeby zrobić przegląd i tak skromnego sprzętu na wyposażeniu sekcji. Jakie wyjazdy na manewry? Jeżeli jesteś absolwentem sprzed kilku lat, to może nie wiesz, że współpraca międzynarodowa, kończy się na poziomie wykładowców, do studentów nie dociera już nic z tego. Wyjazdy na zagraniczne szkolenia to pieśń przeszłości. Poligony i szkolenia jeżeli nie jesteś w sekcji przysługują tylko na pierwszym roku, a i koła naukowe nie mają z tym łatwo.
 
2. Kwestia z żołdem. Samorząd prowadził w tej sprawie szereg rozmów, na każdej słyszał, że etap prac nad zmianami rozdziału o służbie kandydackiej w ustawie o PSP jest na ostatniej prostej i czeka w KG na zatwierdzenie. Ten tekst słyszały poprzednie roczniki i słyszą jak widać kolejne. Pewnemu wysoko postawionemu oficerowi wyrwało się w trakcie takich rozmów: "nic się nie zmieni dopóki będą chętni do Szkoły". Każdy nasz bunt ucinany jest jednym prostym argumentem: "tyle macie, a jeszcze narzekacie" (to samo podejście co Twoje, że młodzież to tylko pieniądze itd.) i już nie wspominając, że każdy sprzeciw czy krytyka obecnej sytuacji rzutuje na przyszłe miejsce pracy.
Rozumiem, że teraz przy okazji strajków strażaków dotyczących podwyżek, stałeś murem za tym, żeby nie podwyższać wynagrodzenia? W końcu strażacy wiedzieli jakie dostaną wynagrodzenie, nie?

3. Nie chodzi tu o pieniądze, ale o to, że zanim młody człowiek zdąży podziałać na pierwszej linii już musi dowodzić osobami o znacznie większym doświadczeniu.

4. Ty to wiesz, większość ludzi w formacji to wie. Ja natomiast przed przyjęciem do służby nie miałem o tym zielonego pojęcia, bo w rodzinie, ani wśród znajomych nikogo w PSP.

Offline r0cq

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 580
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 07, 2021, 11:49:00 »
@Piciu324 wysnuwam takie wnioski, bo tak też to przedstawiłeś. Załóżmy, że jesteśmy kwita, bo pomyliłeś się co do mojej osoby chyba we wszystkich kwestiach. Jednakże, nie będę wchodził z Tobą w większą wymianę zdań, gdyż uważam, że nie ma sensu.

Ja wyniosłem ze Szkoły ogrom wiedzy oraz ogrom doświadczenia w stosunku do innych podchorążych, chochociażby przez nadprogramowe branie służb na najbardziej wyjazdowych JRG w Warszawie. Przez kilka lat można się bardzo wiele tam nauczyć. Niekiedy na różnego JRG w Polsce nie idzie uzbierać 30 dni, a mnie będąc podchorążym prawie się udało dwa razy w połączeniu ze studiami. I nie chodzi tutaj o przechwalanie się tylko o zwrócenie, że ile wyniesiesz ze Szkoły to będzie Twoje i zaoowocuje w przyszłości. Rób swoje.

Szczerze życzę Ci powodzenia! Znajdź odpowiednich ludzi w SGSP, a na pewno Ci pomogą!
:straz:

Offline Basior7776

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 07, 2021, 12:08:09 »
Jeden z moich kolegów w 2016 albo 2017 roku napisał raport do rektora-komendanta o zgodę na dodatkowe praktyki i służby w jrg w swoim rodzinnym powiecie w czasie miesiąca wolnego w wakacje. Spotkał się z odmową. Z tego co pamiętam to powodem było nie uwzględnienie tego w programie studiów oraz niejasności dotyczące ubezpieczenia w razie wypadku.
Mój rocznik nie mógł brać nadprogramowych służb bo każdy musiał mieć po równo. Za granicę nie mogliśmy nigdzie pojechać bez zgody KG. Wyjazdy do USA na praktyki się skończyły. Poligony zagraniczne również. Niestety szkoła czy kadra zabija zaangażowanie tych zaangażowanych.
Już ponad 2 lata mnie tam nie ma. Pandemia również obniżyła ilość i jakość praktyki, a każdy chyba jest świadom że w naszym zawodzie najważniejsza jest praktyka i doświadczenie. Wiele osób idzie z nastawieniem, że będzie miało do czynienia z dużą ilością praktyki ale niestety później zderza się z rzeczywistością.

Offline rocky323

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 169
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 07, 2021, 12:17:55 »
Toż do mojej komendy przyszedł oficer po SGSP, dostał na start dowódcę sekcji i jak z nim gadaliśmy to powiedział, że przez 4 lata uczestniczył w około 60 wyjazdach do akcji  :rofl: to jakie to przygotowanie do dowodzenia skoro stażysta co od 5 czy 6 lat jest naczelnikiem w OSP to tyle akcji robi rocznie w OSP i on ma niebagatelnie większe pojęcie o "straży"  :rofl:

Offline RezO

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 347
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie zabija się legendy.
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 07, 2021, 12:58:30 »
@Piciu324 wysnuwam takie wnioski, bo tak też to przedstawiłeś. Załóżmy, że jesteśmy kwita, bo pomyliłeś się co do mojej osoby chyba we wszystkich kwestiach. Jednakże, nie będę wchodził z Tobą w większą wymianę zdań, gdyż uważam, że nie ma sensu.

Ja wyniosłem ze Szkoły ogrom wiedzy oraz ogrom doświadczenia w stosunku do innych podchorążych, chochociażby przez nadprogramowe branie służb na najbardziej wyjazdowych JRG w Warszawie. Przez kilka lat można się bardzo wiele tam nauczyć. Niekiedy na różnego JRG w Polsce nie idzie uzbierać 30 dni, a mnie będąc podchorążym prawie się udało dwa razy w połączeniu ze studiami. I nie chodzi tutaj o przechwalanie się tylko o zwrócenie, że ile wyniesiesz ze Szkoły to będzie Twoje i zaoowocuje w przyszłości. Rób swoje.

Szczerze życzę Ci powodzenia! Znajdź odpowiednich ludzi w SGSP, a na pewno Ci pomogą!
:straz:
Z ciekawości, jak dawno kończyłeś Główną? Nie ma szans zrobić żadnej praktyki, bo zarówno służby na KP typu Otwock czy Piaseczno już dawno są historią ;) sekcja ratchemu mocno kombinowała jak wyjechać do Czarnobyla (jak ktoś nie wie, to Ukraina dość mocno stoi jeśli chodzi o radiologię, a teraz mamy duże nakłady na ratownictwo związane z CBRNE) i również odmowa, bo mundurowi nie mogą opuszczać kraju. Znam komendy na której dowódca sekcji ma około 700 dodatku, a z-ca dcy zmiany 800. Mamy 100 zł brutto różnicy + różnica w grupie 20 (?)zł to o czym my mówimy. Siedzieć 4 lata w szkole po której można zostać wyrzuconym dosłownie w każde miejsce w kraju żeby dostawać 200 zł więcej niż aspirant po SA? Wcale mnie to nie dziwi, że młodzi potrafią już sobie policzyć co się opłaca, a co nie - bo 200 zł za ogarnianie całej zmiany to absurd.
Może nie zro­bimy więcej niż jes­teśmy w sta­nie, ale pos­ta­raj­my się, żeby to nie było dużo mniej.

Offline Piciu324

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 07, 2021, 13:14:10 »
Jeden z moich kolegów w 2016 albo 2017 roku napisał raport do rektora-komendanta o zgodę na dodatkowe praktyki i służby w jrg w swoim rodzinnym powiecie w czasie miesiąca wolnego w wakacje. Spotkał się z odmową. Z tego co pamiętam to powodem było nie uwzględnienie tego w programie studiów oraz niejasności dotyczące ubezpieczenia w razie wypadku.
Mój rocznik nie mógł brać nadprogramowych służb bo każdy musiał mieć po równo. Za granicę nie mogliśmy nigdzie pojechać bez zgody KG. Wyjazdy do USA na praktyki się skończyły. Poligony zagraniczne również. Niestety szkoła czy kadra zabija zaangażowanie tych zaangażowanych.
Już ponad 2 lata mnie tam nie ma. Pandemia również obniżyła ilość i jakość praktyki, a każdy chyba jest świadom że w naszym zawodzie najważniejsza jest praktyka i doświadczenie. Wiele osób idzie z nastawieniem, że będzie miało do czynienia z dużą ilością praktyki ale niestety później zderza się z rzeczywistością.
Akurat jeżeli chodzi o jakość praktyki to uważam, że paradoksalnie pandemia poprawiła tu sytuację. Znaczna większość z nas miała w czasie nauki zdalnej służby na podziale bojowym w różnych JRG. I między innymi te praktyki pozwoliły mi otworzyć oczy na pewne kwestie i podsunęły pomysł uczestnictwa w naborze z ulicy i zrezygnowania ze służby kandydackiej.

Tak jeszcze precyzując, nie twierdzę, że Szkoła jest absolutnie do niczego i nie warto jej kończyć. Jest to najlepsza droga do pracy biurowej na wysokich stanowiskach dla młodych ludzi świeżo po maturze. Nauka teoretyczna, jak ktoś chce to jest w stanie wiele z niej wyciągnąć i wiele ciekawych rzeczy się nauczyć. Szkolenie praktyczne również stoi na wysokim poziomie (mówię o pierwszym roku, na którym za szkolenie praktyczne odpowiada Dział Szkolenia...). W moim odczuciu problem pojawia się po Szkole. Z tego, co wiem od kilku absolwentów bardzo łatwo trafić na stanowiska biurowe, nawet jeżeli nam to nie będzie odpowiadać. W końcu służba - niewiele ma się tu do gadania.

Offline Basior7776

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 07, 2021, 13:42:53 »
Z tego, co wiem od kilku absolwentów bardzo łatwo trafić na stanowiska biurowe, nawet jeżeli nam to nie będzie odpowiadać. W końcu służba - niewiele ma się tu do gadania.
Tak to niestety wygląda... Ja mam to szczęście że w biurze jest pełna obsada i mogę sobie spokojnie siedzieć na podziale. Pozdrawiam i życzę dobrych życiowych wyborów   :straz:

Offline Piciu324

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: Przenosiny z służby kandydackiej do służby stałej
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 07, 2021, 20:09:07 »
To super  ^_^ dzięki i wzajemnie!