Autor Wątek: Zabezpieczenie przy owadach  (Przeczytany 1975 razy)

Offline uglibugli

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 119
Zabezpieczenie przy owadach
« dnia: Wrzesień 10, 2020, 22:14:02 »
Witam.

Ostatnio miała miejsce u nas dyskusja na temat zabezpieczenia ratownika podczas działań przy usuwaniu owadów na wysokości. Czy ratownik musi być przypięty do drabiny? Wiem, że to praca na wysokości, ale w wytycznych KG jest napisane, że w przypadku ataku owadów podczas działań jak najszybciej oddalić się od gniazda. W momencie kiedy ratownik będzie przypięty nie będzie to takie szybkie. Druga sprawa to czy w momencie ściśnięcia kombinezonu przez szelki zachowa on właściwości ochronne (bo chyba tylko grubość tego kombinezonu nas chroni)...
"Z ławeczką zadzierasz? Ciulu niemyty!"

Offline PabloGCBA

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 178
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 10, 2020, 22:26:50 »
Dysponować SH SD ;)
odwaga powinna pozostać w szufladzie! W straży trzeba myśleć a nie strugać bohatera

Offline uglibugli

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 119
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 10, 2020, 23:05:51 »
Nie popadajmy w skrajności  ^_^ Mówimy o wysokości rzędu 6-8 metrów  :mellow:
"Z ławeczką zadzierasz? Ciulu niemyty!"

Offline grzesiek135

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 11, 2020, 00:52:27 »
NIE USUWAĆ! Są firmy od tego i straż już dawno powinna zrezygnować z tego typu akcji. Codziennie mamy wyjazdy do takich "pierdół" a we wrześniu 70% gniazd jest pustych. Albo przyjeżdżamy a kokon wielkości pięści. Jakby ludzie za takie coś płacili firmą to by się kilka razy zastanowili. Albo jedziemy do os a w tym czasie pożar lub wypadek i co?

Offline fire45

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 392
  • Nie ma miękkiej gry!
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 11, 2020, 17:40:29 »
Albo jedziemy do os a w tym czasie pożar lub wypadek i co?
A będąc przy wypadku jak będzie pożar to co?

Offline grzesiek135

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 11, 2020, 21:05:43 »
Albo jedziemy do os a w tym czasie pożar lub wypadek i co?
A będąc przy wypadku jak będzie pożar to co?

No to trudno tu i tu ratujesz życie ludzkie a nie usuwasz jakieś owady które powinny usuwać firmy

Offline slawek.nowak

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 81
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 11, 2020, 21:25:32 »
A czytałeś zasady postępowania? Wynika z nich że samochód trzeba wysłać na miejsce w przypadku większości zgłoszeń. I teraz rola kdra. Jak nie ma przypadku określonego w 1d to wygradza i nakazuje znalezc firmę. Ale pewnie jak już straż przyjedzie to usunie z każdego miejsca i uczy ludzi ze jednak zajmujemy się tym tematem. Dowódca jak stwierdzi że nie ma zagrożenia, wygrodzi i odjedzie to w końcu do ludzi dotrze że nie zawsze usuną owady.

Offline Eqinox

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 5.950
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 11, 2020, 21:52:38 »
Moim zdaniem brak jest podstawy prawnej do interwencji przy osach i szerszeniach.
Sorry nie jest to ani MZ ani pożar. Bo jeśli zaniedbania zarządcy obiektu są zadaniami PSP to sople odśnieżanie dachów a nawet chodników też jest bo przecież ktoś może zostać ukąszony tak jak złamać kręgosłup na śliskim chodniku.   

Offline boszo

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 11, 2020, 21:59:50 »
Cytuj
Moim zdaniem brak jest podstawy prawnej do interwencji przy osach i szerszeniach.
Czyli Twoim zdaniem wytyczne KG w tym temacie można sobie wsadzić w buty? :gwiazdki:
Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło sie nudno, gdy umrzesz.
Julian Tuwim

Offline Eqinox

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 5.950
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 11, 2020, 22:02:18 »
Cytuj
Moim zdaniem brak jest podstawy prawnej do interwencji przy osach i szerszeniach.
Czyli Twoim zdaniem wytyczne KG w tym temacie można sobie wsadzić w buty? :gwiazdki:
Nie, bo KG jest przełożonym wszystkich strażaków. Ale co wprost wynika z tych wytycznych?
Ja uważam, że gniazdo os czy szerszeni to zaniedbanie właściciela/administratora budynku i w prawie budowlanym jest to opisane. Nie ma to znamion działań PSP moim zdaniem.

Offline boszo

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 11, 2020, 22:07:48 »
Z tych wytycznych wynika tylko jedno: dyżurny ocenia czy przyjąć zgłoszenie i ewentualnie dysponować SiŚ. Co do tego, czy jakieś (i jakie) działania zostaną podjęte, decyduje KDR.
Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło sie nudno, gdy umrzesz.
Julian Tuwim

Offline Eqinox

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 5.950
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 11, 2020, 22:14:55 »
Z tych wytycznych wynika tylko jedno: dyżurny ocenia czy przyjąć zgłoszenie i ewentualnie dysponować SiŚ. Co do tego, czy jakieś (i jakie) działania zostaną podjęte, decyduje KDR.
Znam te wytyczne.
Problem jest kategorii skomplikowanych... Ponieważ sopel powstaje w jeden lub dwa dni a gniazdo tygodniami to kto jest winny zaniedbania? I czemu sople to administrator a gniazdo to PSP?

Offline grzesiek135

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 11, 2020, 23:39:33 »
Osobiście znam powiaty które nie wyjeżdżają do takich akcji. To jedni mogą inni nie? Powinni to uregulować. Do budynków użyteczności publicznej tak do prywatnych nie.

Offline oliwier

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 993
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 12, 2020, 08:15:52 »
Wszystko zaczyna się od dyspozytora.
Jeśli w wywiadzie nie ma informacji iż owady stanowią bezpośrednie ( w tej chwili) zagrożenie dla grup dzieci, osób o ograniczonej zdolności poruszania się nie ma podstaw do interwencji JOP.
W sytuacji gdy owady dostają się do pomieszczenia, obowiązkowo ewakuacja a wybór metody usunięcia gniazda należy już do KDR.

Odmowa interwencji nie jest równoznaczna ze stwierdzeniem braku zagrożenia ponieważ zgodnie z wytycznymi dyżurny ma obowiązek poinformować o zasadach bezpieczeństwa. Zalecenie oddalenia się od miejsca występowania owadów jest już likwidacją bezpośredniego zagrożenia a dalsza metoda eliminacji owadów jest wyborem właściciela, zarządcy lub użytkownika.

To jest banalnie proste tylko ludzie nie potrafią podjąć decyzji w oparciu o obowiązujące przepisy bo:
- DYŻURNY - wyślę to nie będę miał problemu i niech się KDR martwi
- KDR - usuwam wszystko bo nie będę się z ludźmi szarpał
- KOMENDANT - statystyka się zgadza, w KW się odpier...ą'
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline Marvel

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 12, 2020, 18:00:21 »
Pytanie czy dyżurny WCPR zna wytyczne, procedury w PSP? Większość zgłoszeń przychodzi ze 112, wchodzi formatka i trzeba jechać, nasz dyżurny nie wiele w tym temacie zadecyduje.

Offline Eqinox

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 5.950
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 12, 2020, 18:03:25 »
Pytanie czy dyżurny WCPR zna wytyczne, procedury w PSP? Większość zgłoszeń przychodzi ze 112, wchodzi formatka i trzeba jechać, nasz dyżurny nie wiele w tym temacie zadecyduje.
Można formatke odrzucić. Chyba, że coś zmieniło.

Offline oliwier

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 993
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 12, 2020, 20:39:49 »
Ja dzwonię do zgłaszającego, pytam dokładnie jaka jest sytuacja i jeśli nie widzę podstaw do dysponowania JOP robię z tego BL z adnotacją w karcie zdarzenia o przeprowadzonej rozmowie i przyczynie odmowy.

Zgłaszający ma trzy wyjścia:
1. Wezwać firmę deratyzacyjną
2. Samodzielnie usunąć owady środkami chemicznymi dostępnymi w sklepach ogrodniczych
3. Zaprzyjaźnić się z owadami  :rofl:

Znalazłem kiedyś na pewnym forum wpisy, gdzie ludzie radzili aby zawsze mówić że są dzieci to straż będzie bała się odmówić i za darmo usuną.

Niestety wiele OSP robi krecią robotę aby tylko złapać wyjazd i sami podpowiadają jak zgłaszać a potem nawet z obornika na polu usuwają chwaląc się na FB jacy są dzielni.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2020, 20:49:11 wysłana przez oliwier »
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline bartu

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 168
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 12, 2020, 21:00:28 »
Pytanie czy dyżurny WCPR zna wytyczne, procedury w PSP? Większość zgłoszeń przychodzi ze 112, wchodzi formatka i trzeba jechać, nasz dyżurny nie wiele w tym temacie zadecyduje.
Można formatke odrzucić. Chyba, że coś zmieniło.
Zgodnie z zasadami każdą formatke sie przyjmuje, ewentualnie robimy BL jesli bez wyjazdu

Offline boszo

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 12, 2020, 21:18:21 »
Zasady się zmieniły (przynajmniej na Mazowszu). Dyżurny ma prawo odrzucić formatkę.
Tak, jak ktoś wcześniej napisał: co Komenda, to inne zasady obsługi takich zdarzeń - prawda jest taka, że dyżurny bierze na klatę to, czy zgłoszenie przyjmie, czy nie. Ludzie są coraz bardziej roszczeniowi i nieporadni. Temat RZEKA.
Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło sie nudno, gdy umrzesz.
Julian Tuwim

Offline Eqinox

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 5.950
Odp: Zabezpieczenie przy owadach
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 12, 2020, 21:28:52 »
Zgodnie z zasadami każdą formatke sie przyjmuje, ewentualnie robimy BL jesli bez wyjazdu
Da się odrzucić czy nie? Bo nie odpowiedziałeś...
Opowiem ci historię z przed kilku lat otóż przełączyli nas na to całe 112CPR  a ja jako naczelnik miałem zwyczaj zawsze rano przed podpisaniem listy i przed wyjściem z pracy zachodzić na SK i tak sobie zaszedłem dyżurny poprosił o możliwość wyjścia zapalenia papierosa i zadzwonienia z racji tego, że mam 5 lat stażu jako dyżurny nie miałem oporów  aby siąść i wtedy przychodzi do mnie formatka... "Zgłaszający informuje, że woda poziom około 20 cm na drodze powiatowej" i wtedy klikam odrzuć... I wtedy się zaczyna... Dzwoni do mnie dyspozytor CPR, że nie mam prawa odrzucić i wysyła ponownie a ja znowu odrzucam... Dzwoni... Ja informuję, że kałuża na drodze nie ma znamion miejscowego zagrożenia... Nastraszył mnie, że będę rozmawiał z kierownikiem to z uśmiechem powiedział to dawaj go... Jak się dowiedział że ja nie jestem dyżurnym którego może opierdolić... o mu rura zmiękła...  10 minut mi tłumaczył czemu muszę przyjmując to zgłoszenie... Na koniec powiedziałem mu że nie przyjmę tego to zaczął mówić prawdę  :rofl: :rofl: