Autor Wątek: Alarmowo  (Przeczytany 2616 razy)

Offline kapec

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 245
  • Tiger tiger
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 12, 2020, 10:05:59 »
Cytuj
2.  Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w razie, gdy:
1) uczestniczy:
a) w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo
b) w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych,
c) w wykonywaniu zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy odrębnych przepisów przysługuje ochrona;

Ustawa ta jest trochę kulawa. Jeżeli dobrze się wczytam to możemy wywnioskować, że kierujący który już jedzie alarmowo (bo kierujący pojazdem uprzywilejowanym to taki który już jedzie na sygnale) może się nie stosować do przepisów ruchu drogowego pod warunkiem itd. Czyli ustawa moim zdaniem nie dotyczy tego kiedy możemy włączyć "uprzywilejowanie" tylko kiedy możemy się nie stosować do PRD jak już je mamy włączone  :gwiazdki:

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 362
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 12, 2020, 11:04:19 »
@taz_org
Zgadzam się w całej rozciągłości.

@kapec
Jak dla mnie najbardziej "kulawą" częścią tej ustawy jest część dotycząca co w praktyce daje to "uprzywilejowanie" czyli prawie nic... Zresztą - to, że przepisy są do bani to chyba taka nasza tradycja narodowa :)


A do wszystkich - przypominam, że to, iż jedziemy alarmowo, nie znaczy, że mamy wciskać gaz "do deski" tylko, że włączamy sygnały świetlne i dźwiękowe stając się pojazdem uprzywilejowanym. Nie raz zdarzało nam się jechać 40 km/h alarmowo do zdarzenia, bo tak wynikało z przepisów ruchu drogowego. A jak napisał @kapec "Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów", a nie że musi gnać na oślep na pełnym gazie...

Offline jgk

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 575
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 12, 2020, 14:00:32 »
Kilka ostatnich wyroków sądów które uznały kierowców pojazdów uprzywilejowanych za winnych zaistniałych zdarzeń na drodze, powinny uzmysłowić innym ze jazda na sygnałach nie usprawiedliwia i nie chroni przed odpowiedzialnością .

Offline strażakochotnik

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 54
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 29, 2020, 21:59:21 »
Rozumiem przez to, że masz takie zdanie. Jednak nie przeczytałem nigdzie by było to w jakiś sposób uregulowane A jedynie przejęte kiedy alarmowo. Spotkałem się również z interpretacją, że decyduje dowódca.

Offline jgk

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 575
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 30, 2020, 17:46:02 »
Cytuj
Rozumiem przez to, że masz takie zdanie. Jednak nie przeczytałem nigdzie by było to w jakiś sposób uregulowane A jedynie przejęte kiedy alarmowo. Spotkałem się również z interpretacją, że decyduje dowódca.
odniosłem się do tej wypowiedzi
Cytuj
A do wszystkich - przypominam, że to, iż jedziemy alarmowo, nie znaczy, że mamy wciskać gaz "do deski" tylko, że włączamy sygnały świetlne i dźwiękowe stając się pojazdem uprzywilejowanym. Nie raz zdarzało nam się jechać 40 km/h alarmowo do zdarzenia, bo tak wynikało z przepisów ruchu drogowego. A jak napisał @kapec "Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów", a nie że musi gnać na oślep na pełnym gazie
\
Natomiast u mnie są sytuacje gdzie decyzję czy wyjazd będzie alarmowy podejmuje dyżurny SK pomimo że załączył syrenę.

Offline peterek

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.223
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 30, 2020, 18:22:38 »
Natomiast u mnie są sytuacje gdzie decyzję czy wyjazd będzie alarmowy podejmuje dyżurny SK pomimo że załączył syrenę.
  I prawidłowo. Ogłoszenie alarmu poprzez załączenie syreny nie jest jednoznaczne z jazdą alarmową !!!!!!! Tak jak ogłoszenie alarmu na JRG nie jest równoznaczne z jazdą alarmową !!!!!!
  Dowódca wozu bojowego (obojętnie czy OSP czy PSP) ma stosować się do poleceń osoby/dysponenta (np. dyż SK) co do sposobu przemieszczania się po drodze - w skrócie: bo to on posiadł wiedzę o zagrożeniu i zasadności przemieszczania jako pojazd uprzywilejowany.
pozdrawiam



 

Offline jgk

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 575
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 30, 2020, 18:30:19 »
Nawiązałem do wpisu
Cytuj
Spotkałem się również z interpretacją, że decyduje dowódca.

Jeśli natomiast mamy kwestię sporną dopytujemy i po problemie

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 362
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 30, 2020, 19:12:43 »
"Ogłoszenie alarmu poprzez załączenie syreny nie jest jednoznaczne z jazdą alarmową !!!!!!! Tak jak ogłoszenie alarmu na JRG nie jest równoznaczne z jazdą alarmową !!!!!!
  Dowódca wozu bojowego (obojętnie czy OSP czy PSP) ma stosować się do poleceń osoby/dysponenta (np. dyż SK) co do sposobu przemieszczania się po drodze "

Syrena alarmowa to nie zabawka w rękach dyspozytora tak jak GCBA to nie zabawka w rękach kierowcy. Jedyne sytuacje w których sobie wyobrażam takie załączenie syreny i jazdę niealarmową to mobilizacja kompanii gaśniczej lub wezwanie do zabezpieczenia rejonu. Nie wyobrażam sobie sytuacji by syrena była załączana i mieli byśmy się udawać niealarmowo do usuwania owadów czy usuwania plamy oleju. Bo jak nie alarmowo to widać nie ma zagrożenia i niech się tam uda odpowiednia firma. Po kilku takich wyjazdach eskalacja ze strony naczelnika wraz z wójtem byłaby gwarantowana. Bo przypominam, że zgodnie z wymogami KSRG UG ma obowiązek finansować "ochronę" a nie zachcianki mieszkańców. A skoro nie ma zagrożenia to nie potrzeba ochrony więc na jakiej podstawie ktoś dysponuje OSP? Syrena nie ma wzywać do wyjazdów gospodarczych. Przynajmniej u mnie w okolicy do tego jest inny tryb...

Aczkolwiek oczywiście jak komuś pasuje inne rozwiązanie to proszę bardzo, ale u nas kwestię nieuzasadnionego zdaniem strażaków załączania syreny rozwiązaliśmy już wiele lat temu...

Offline Morfen

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #28 dnia: Lipiec 30, 2020, 19:29:46 »
Natomiast u mnie są sytuacje gdzie decyzję czy wyjazd będzie alarmowy podejmuje dyżurny SK pomimo że załączył syrenę.
  I prawidłowo. Ogłoszenie alarmu poprzez załączenie syreny nie jest jednoznaczne z jazdą alarmową !!!!!!! Tak jak ogłoszenie alarmu na JRG nie jest równoznaczne z jazdą alarmową !!!!!!
  Dowódca wozu bojowego (obojętnie czy OSP czy PSP) ma stosować się do poleceń osoby/dysponenta (np. dyż SK) co do sposobu przemieszczania się po drodze - w skrócie: bo to on posiadł wiedzę o zagrożeniu i zasadności przemieszczania jako pojazd uprzywilejowany.
pozdrawiam



 

Bez obrazy, ale chyba sobie żartujesz... Na jakiej to podstawie prawnej tak jest Twoim zdaniem?

Offline peterek

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.223
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #29 dnia: Lipiec 30, 2020, 21:47:44 »
"Ogłoszenie alarmu poprzez załączenie syreny nie jest jednoznaczne z jazdą alarmową !!!!!!! Tak jak ogłoszenie alarmu na JRG nie jest równoznaczne z jazdą alarmową !!!!!!
  Dowódca wozu bojowego (obojętnie czy OSP czy PSP) ma stosować się do poleceń osoby/dysponenta (np. dyż SK) co do sposobu przemieszczania się po drodze "

Syrena alarmowa to nie zabawka w rękach dyspozytora tak jak GCBA to nie zabawka w rękach kierowcy. Jedyne sytuacje w których sobie wyobrażam takie załączenie syreny i jazdę niealarmową to mobilizacja kompanii gaśniczej lub wezwanie do zabezpieczenia rejonu. Nie wyobrażam sobie sytuacji by syrena była załączana i mieli byśmy się udawać niealarmowo do usuwania owadów czy usuwania plamy oleju. Bo jak nie alarmowo to widać nie ma zagrożenia i niech się tam uda odpowiednia firma. Po kilku takich wyjazdach eskalacja ze strony naczelnika wraz z wójtem byłaby gwarantowana. Bo przypominam, że zgodnie z wymogami KSRG UG ma obowiązek finansować "ochronę" a nie zachcianki mieszkańców. A skoro nie ma zagrożenia to nie potrzeba ochrony więc na jakiej podstawie ktoś dysponuje OSP? Syrena nie ma wzywać do wyjazdów gospodarczych. Przynajmniej u mnie w okolicy do tego jest inny tryb...

Aczkolwiek oczywiście jak komuś pasuje inne rozwiązanie to proszę bardzo, ale u nas kwestię nieuzasadnionego zdaniem strażaków załączania syreny rozwiązaliśmy już wiele lat temu...
A słyszałeś o wzywaniu OSP na podmianę za inne jednostki które działają już kilka godzin ?? A słyszałeś o wezwaniu jednostki ochrony p/poż przez np. policję do działań pomocniczych/zabezpieczających ??? I jak myślisz - dyż SK realizujący takie i inne wezwania dysponuje jak ? Jak ma wezwać do wyjazdu OSP skoro strażacy ochotnicy mają coś takiego jak syrenę na remizie ? Może włączy ją "tylko na 30 % mocy aby odróżnić wyjazd że będzie niealarmowy. :gwiazdki:
pozdrawiam

Natomiast u mnie są sytuacje gdzie decyzję czy wyjazd będzie alarmowy podejmuje dyżurny SK pomimo że załączył syrenę.
  I prawidłowo. Ogłoszenie alarmu poprzez załączenie syreny nie jest jednoznaczne z jazdą alarmową !!!!!!! Tak jak ogłoszenie alarmu na JRG nie jest równoznaczne z jazdą alarmową !!!!!!
  Dowódca wozu bojowego (obojętnie czy OSP czy PSP) ma stosować się do poleceń osoby/dysponenta (np. dyż SK) co do sposobu przemieszczania się po drodze - w skrócie: bo to on posiadł wiedzę o zagrożeniu i zasadności przemieszczania jako pojazd uprzywilejowany.
pozdrawiam
Bez obrazy, ale chyba sobie żartujesz... Na jakiej to podstawie prawnej tak jest Twoim zdaniem?

Nie żartuję/
A pokaż mi chociaż jeden przepis w ustawie lub rozporządzeniu mówiący o tym zagadnieniu.
A pokaż mi na jakiej podstawie jadą alarmowo: policjanci do akcji, żandarmeria wojskowa do działań, karetka pogotowia do wezwania, itp., itd...... Bo np. tacy policaje to bez wiedzy dyżurnego swojego boją się pierdnąć.
   Widzę, że od jakiegoś czasu w służbie i w systemie KSRG jest coraz więcej wątpliwości/kwestionowania wszystkiego -reasumując jako d-ca wozu jestem od realizacji polecenia dyż SK - czyli mojego dysponenta do czasu dotarcia na miejsce akcji (lub przekierowania na jego polecenie w inne miejsce lub zawrócenia z drogi na jego polecenie) i skoro poleca mi abym jechał alarmowo to nie mam prawa tego kwestionować, a jak mówi mi żebym jechał niealarmowo to jedyne co robiłem przez ....dzieści lat jako d-ca wozu to jeszcze raz grzecznie zapytałem - "dobrze zrozumiałem?  niealarmowo?".
Mogę podać tutaj minimum kilkanaście przykładów dysponowania przez SK wozów bojowych OSP i PSP, Sop-ów, SKw itp do akcji gdzie będą jechać niealarmowo i na odwrót: kilkanaście przykładów decyzji d-cy wozu o rozpoczęciu jazdy alarmowej do akcji/zdarzenia rozpoczętej na polecenie d-cy wozu alarmowo - i czy jazdę taką (alarmową) przerwie dyż SK jako niezasadną to już inna historia.....
  pozdrawiam
ps:
  To może zapytajmy się jeszcze dlaczego dysponent/"właściciel" OSP np. wójt nie ma uprawnień aby zadysponować (przecież swoich ochotników) alarmowo ??? A może ma ???? W jakiejś części Polski ???
 
« Ostatnia zmiana: Lipiec 31, 2020, 07:21:03 wysłana przez Butel »

Offline Morfen

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #30 dnia: Lipiec 31, 2020, 15:05:21 »
Moim zdaniem to dowódca zastępu decyduje czy jechać alarmowo. Oczywiście powinien brać pod uwagę sugestie dyżurnego, bo poleceniem bym tego nie nazwał. Ciekaw jestem co byłoby w sytuacji, gdy po telefonie bądź formatce o np. kolizji, dyżurny uznałby że nie ma zagrożenia i nie ma potrzeby jechać alarmowo, a po dojeździe na miejsce okazałoby się, że w samochodzie jest uwięziona osoba i właśnie traci funkcje życiowe. Myślę, że dyżurny nie wziąłby na siebie odpowiedzialności za stratę tych paru minut przy dojeździe przez zastęp.

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 362
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #31 dnia: Lipiec 31, 2020, 15:17:01 »
@peterek
Ok - uznaję sytuację z podmianą za uzasadnioną. Nie przyszła mi nawet do głowy bo odkąd sięgam pamięcią, nigdy nie byliśmy dysponowani jako podmianka - zawsze pierwszy, góra drugi rzut - i alarmowo. Ale ten scenariusz mieści się w uzasadnionej sytuacji.

Co do jakiegoś zabezpieczenia działań policji - nawet nie kojarzę żadnego wezwania do czegoś takiego w moim rejonie. Albo jeździ samo PSP albo jakoś w ciągu ostatnich 15lat żadnego nie było. Ciężko więc mi się wypowiedzieć w tym temacie. Jeżeli byliśmy wzywani na prośbę policji - a to się zdarzało - to zawsze alarmowo. Ale jakoś nigdy nie było to wezwanie do zabezpieczenia a raczej do prób samobójczych, otwierania mieszkań, pomocy w ewakuacji itp.

Co do "innych" wezwań OSP to nie po to PSP ma numery kontaktowe żeby bawić się syreną - wielokrotnie zdarzają się sytuacje niealarmowe, ale przy takich okazjach obowiązuje kontakt telefoniczny i są one ogarniane przez zarząd OSP innymi kanałami niż załączenie syreny. I jakośdo tej pory nigdy nie było z tym problemów - jak na tą chwilę ten sposób działa.

Wreszcie:
"To może zapytajmy się jeszcze dlaczego dysponent/"właściciel" OSP np. wójt nie ma uprawnień aby zadysponować (przecież swoich ochotników) alarmowo ??? A może ma ???? W jakiejś części Polski "
to właśnie nadużywanie opcji dysponowania OSP przez pewnego wójta stało się przyczyną takiego, a nie innego podejścia do alarmów w mojej jednostce. I to nie PSP uporządkowało sprawę ale właśnie strażacy OSP. I chcąc nie chcąc teraz wójt ma opcję albo zwykłego telefonu na 998 / 112 i zrobienie zwykłego zgłoszenia podlegającego weryfikacji co do zasadności na zwykłych zasadach, albo kontakt na wskazane numery z przedstawicielami OSP i ogarnięcie wyjazdu gospodarczego na zwykłych zasadach.

Mamy tą dobrą sytuację, że u nas w okolicy jest coraz mniej OSP, a takich które mają sensowną ilość dyspozycyjnych strażaków z wyszkoleniem i sprzęt - jeszcze mniej. I ani PSP ani UG nie mogą sobie robić co im się rzewnie podoba, bo jedni zostaną sami (co przy obecnej obsadzie bardzo by bolało) a inni będą musieli się wytłumaczyć przed wyborcami (do ludzi powoli dociera, że te 4 samochody co są pierwsze przy pożarze to OSP a nie PSP i zaczynają powoli - oczywiście nie wszyscy - ale rozumieć, różnicę pomiędzy OSP i PSP).

Offline peterek

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.223
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #32 dnia: Lipiec 31, 2020, 23:08:05 »
Co do jakiegoś zabezpieczenia działań policji (...) Ale jakoś nigdy nie było to wezwanie do zabezpieczenia a raczej do prób samobójczych, otwierania mieszkań, pomocy w ewakuacji itp.
    A tak dla co poniektórych kolegów wymagających "jasnych" i czytelnych zasad dysponowania/używania "kogutów": zdarzyło mi się kilka lat temu wyjechać do próby samobójczej w dzień  na trzy wózki z jrg i operacyjny z km (oczywiście alarm, dzwonki, oficer na SK, treść zgłoszenia "mobilizująca do szybkich ruchów" i jazdy alarmowej)......, a w chwili wyjazdu SIS polecenie od dyżurnego SK: jazda bez sygnałów dźwiękowych i świetlnych czyli pół miasta w rozpoczynającym się szczycie jechaliśmy do ewidentnego zagrożenia życia niealarmowo.
    Epilog: dojazd wydłużony, obsmarowali nas w lokalnych mediach, "polecenie" o jeździe PSP i pogotowia bez sygnałów wydał dyżurny policji na podstawie "dynamiki akcji" z info od swoich nieumundurowanych tzw. tajniaków będących na miejscu akcji, próba samobójcza zakończona po kilku godzinach przez negocjatorów policyjnych (szacun: bo widziałem i słyszałem co zrobili) powodzeniem, akcja analizowana i nikt nie miał zastrzeżeń do jej przebiegu w tym jazdy niealarmowej.
pozdrawiam   

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 362
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Alarmowo
« Odpowiedź #33 dnia: Lipiec 31, 2020, 23:51:19 »
Może i tak, ale zauważ podstawowe różnice pomiędzy OSP a PSP - w PSP to praca zarobkowa i z niej rozlicza pracodawca. W OSP niejednokrotnie trzeba prosić pracodawcę o zgodę na wyjście i jest się zdanym niejako na jego ocenę zasadności tego wyjścia - czy jego strata jest rzeczywiście uzasadniona. Do tego finansowanie - pieniądze na potrzeby podstawowe w PSP znaleźć się muszą - w OSP niestety nie... My musimy się liczyć z pozorami i z tym jak jesteśmy postrzegani. Część rzeczy da się ludziom tak czy owak wytłumaczyć, ale raz, że nie wszystko, a dwa, że dlaczego mielibyśmy ponosić dodatkowy trud akcji informacyjnej?

Poprzedni KG narzucał OSP pod nogi tak wiele kłód, że naprawdę niewiele zostało nam chęci i cierpliwości...