Autor Wątek: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19  (Przeczytany 19251 razy)

Offline KLAWY

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 340
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 26, 2021, 21:40:45 »
Jeśli chodzi o aspirantki to znam wielu ratowników, którzy za Covid poszli. Podobno już nie wystarczy być dobrym strażackiem, przynajmniej tak młodzi w mojej komendzie uważają. W sumie racja
Może Tobie tylko się wydaje, że jesteś dobry :P

Online simek92

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 394
  • Płeć: Mężczyzna
  • KM PSP
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 26, 2021, 21:45:59 »
Ja również znam przypadki, że na aspirantkę poszli RM, więc to nie jest jakaś historia jak x yeti. Natomiast Pan komendant zachęcił do tego, że jak masz jakieś wątpliwości, możesz się do niego zgłosić, więc cóż - masz okazję.

Offline Feuerwehrmann

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 579
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 26, 2021, 22:52:15 »
Ja również znam przypadki, że na aspirantkę poszli RM

W mazowieckim na przykład w nagrodę za oddelegowanie do szpitala covidowego na SA PSP wysłano nawet stażystów :D To dopiero wygrany los na loterii  :szalony:
Zmienność decyzji świadczy o ciągłości procesu dowodzenia.

Offline pafnucek

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 39
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 26, 2021, 22:54:36 »
.
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2021, 00:15:47 wysłana przez pafnucek »

Offline pafnucek

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 39
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 27, 2021, 00:13:55 »
Panowie jak się ma oddelegowanie do szpitala covidowego do nadgodzin?


Nie możesz w szpitalu wyrobić nadgodzin tak nam przekazano.

Żadnych szkół, awansów w stopniu czy w grupie.  Wszystko co obiecał KG to jedno wielkie kłamstwo. Standardowa gadka jak się zapytaliśmy co z tymi deklaracjami : "nie da się"
2/3 z nas było zgłoszonych "na ochotnika" bo robiliśmy za psie pieniądze, bez żadnych dodatków czy premii typowych ochotników była garstka i to zazwyczaj chłopaki, którzy nigdzie w systemie prm nie pracowali.

Oglądałeś Q&A z Komendantem Głównym? Odpowiedział Ci na tego posta  :rofl:

Oglądałem skoro KG twierdzi, że osobiście tematu pilnuje to znaczy, że jego kłamią albo nie przekazują pełnych informacji a to bardzo nie dobrze  :-\
Ja sam zapytałem w swojej komendzie czy te deklaracje można traktować zobowiązująco czy raczej tak jak deklaracje ministra i polityków czyli z dystansem... Odp była, że to wiążące deklaracje. Po chwili okazało się, że jednak nie ma takiej możliwości i raportów nie ma sensu o SA pisać bo w ustawowym czasie i tak dostaniemy odmowę. No to nie pisaliśmy. Po czym okazuje się, że w Warszawie wszystko się dało a reszta Polski w lesie....
Kilkunastu chłopaków z którymi mam kontakt podobne historie mają z tymi obietnicami. 
Kilka awansów w stopniu na blisko 40 osób oddelegowanych.

Finanse: my mieliśmy stawkę 30zł/h reszta personelu ponad 80 w zależności jak dużo dyżurów brali stawka rosła... robota ta sama, obowiązki te same.

Dodatek covidowy nam się nie należał - zapytaliśmy dlaczego ? Odp była, że osoby powołane przez wojewodę (rozkaz i pismo od wojewody) takiego dodatku nie otrzymują i faktycznie wskazano nam podstawy prawne w decyzji wojewody. Oczywiście wyszło to pod koniec naszego oddelegowania.

Jedynie co było ekstra to 500zł brutto motywacyjnego.

Nikt tam nie szedł dla kasy, dla chwały czy szkoły. Te wszystkie obietnice pojawiły się później i każdy uwierzył, że może faktycznie zostaniemy docenieni. Rozczarowanie było spore jak się okazało, że "nie da się"
I jak tu dalej wierzyć w te wszystkie obietnice?
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2021, 00:24:41 wysłana przez pafnucek »

Offline KLAWY

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 340
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 27, 2021, 06:59:32 »
Panowie jak się ma oddelegowanie do szpitala covidowego do nadgodzin?


Nie możesz w szpitalu wyrobić nadgodzin tak nam przekazano.

Żadnych szkół, awansów w stopniu czy w grupie.  Wszystko co obiecał KG to jedno wielkie kłamstwo. Standardowa gadka jak się zapytaliśmy co z tymi deklaracjami : "nie da się"
2/3 z nas było zgłoszonych "na ochotnika" bo robiliśmy za psie pieniądze, bez żadnych dodatków czy premii typowych ochotników była garstka i to zazwyczaj chłopaki, którzy nigdzie w systemie prm nie pracowali.

Oglądałeś Q&A z Komendantem Głównym? Odpowiedział Ci na tego posta  :rofl:

Oglądałem skoro KG twierdzi, że osobiście tematu pilnuje to znaczy, że jego kłamią albo nie przekazują pełnych informacji a to bardzo nie dobrze  :-\
Ja sam zapytałem w swojej komendzie czy te deklaracje można traktować zobowiązująco czy raczej tak jak deklaracje ministra i polityków czyli z dystansem... Odp była, że to wiążące deklaracje. Po chwili okazało się, że jednak nie ma takiej możliwości i raportów nie ma sensu o SA pisać bo w ustawowym czasie i tak dostaniemy odmowę. No to nie pisaliśmy. Po czym okazuje się, że w Warszawie wszystko się dało a reszta Polski w lesie....
Kilkunastu chłopaków z którymi mam kontakt podobne historie mają z tymi obietnicami. 
Kilka awansów w stopniu na blisko 40 osób oddelegowanych.

Finanse: my mieliśmy stawkę 30zł/h reszta personelu ponad 80 w zależności jak dużo dyżurów brali stawka rosła... robota ta sama, obowiązki te same.

Dodatek covidowy nam się nie należał - zapytaliśmy dlaczego ? Odp była, że osoby powołane przez wojewodę (rozkaz i pismo od wojewody) takiego dodatku nie otrzymują i faktycznie wskazano nam podstawy prawne w decyzji wojewody. Oczywiście wyszło to pod koniec naszego oddelegowania.

Jedynie co było ekstra to 500zł brutto motywacyjnego.

Nikt tam nie szedł dla kasy, dla chwały czy szkoły. Te wszystkie obietnice pojawiły się później i każdy uwierzył, że może faktycznie zostaniemy docenieni. Rozczarowanie było spore jak się okazało, że "nie da się"
I jak tu dalej wierzyć w te wszystkie obietnice?

Gdy sytuacja o której piszesz dotyczyła mnie, pierwszą informację o wyjaśnienie przekazuje do moich ZZ i mojego 01.
Wczoraj był dobry moment, aby zadać pytanie KG, może on naprawdę jest niedoinformowany.

Offline pafnucek

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 39
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 27, 2021, 12:02:18 »
Obejrzałem teraz q&a bo znów emocje wśród medyków strażackich odżyły i masa wiadomości krąży. Faktycznie wydaje się jakby KG nawiązał do mojej wypowiedzi na forum.
Kłamstwo to nie odpowiednie słowo za co przepraszam, natomiast przepływ informacji jest na fatalnym poziomie.
Mam kontakt z kolegami z 4 województw i wszędzie to samo: słowa uznania, dodatek motywacyjny 500 czasem nawet 1000, dodatkowy urlop nagrodowy 6 dni, wyróżnienie słowne na zmianie służby itd itp Jest to miłe. Po światowych dniach młodzieży nawet takich gestów wdzięczności nie było.

Natomiast awanse, delegacje na SA czy w przypadku aspirantów na SGSP i różne kursy to dosłownie białe kruki. Wszyscy przecież nie jesteśmy podpadnięci zwłaszcza, że te drobne gesty uznania miały miejsce.

Na pytanie co z obietnica kg odpowiedz w jednym tonie: „nie da się”, „brak miejsc”, „brak pieniędzy”, „nie przesadzaj są też inni”, „nie pisz raportu bo i tak odpowiedz będzie negatywna”, „wiesz jak to jest z obietnicami”

Pożyjemy zobaczymy. Ja dalej robię swoje i liczę się z tym, że znów możemy być oddelegowani jak system ochrony zdrowia klęknie. I dalej będziemy robić co potrafimy bo taka robota.

Offline almsherfa

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 62
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 27, 2021, 18:38:12 »
Smutne jest to, że SPK jest zdalnie i co to za problem zwiększyć ilość kursantów dwu-trzy- czterokrotnie ?
„ chcący szuka sposobu a nie chcący powodu”.
Powodzenia
P.S.
Ratownictwo medyczne jest małą częścią Naszych działań. Wyobraźcie sobie ludzi, którzy lata się starają a tu stażysta przeskakuje wszystkich bo akurat ma w danej chwili potrzebne wykształcenie.

Offline seksyjny

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 160
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 27, 2021, 19:39:28 »
Smutne jest to, że SPK jest zdalnie i co to za problem zwiększyć ilość kursantów dwu-trzy- czterokrotnie ?
„ chcący szuka sposobu a nie chcący powodu”.
Powodzenia
P.S.
Ratownictwo medyczne jest małą częścią Naszych działań. Wyobraźcie sobie ludzi, którzy lata się starają a tu stażysta przeskakuje wszystkich bo akurat ma w danej chwili potrzebne wykształcenie.
może i małą ale najważniejszą bo odcinek połączyć i podać wodę nauczysz każdego a skontrolować podstawowe parametry życiowe to niestety nie każdy już potrafi. Widziałem już orłów co sami sobie liczyli do dziesięciu i sami liczyli częstość skurczu serca. widziałem też asów który rezerwuar w worku samorozprężalnym nazywali workiem na wymiociony. i co najważniejsze jak pożar zagasisz minutę później lub dwie to najwyżej straty będą większe ale jak jesteś gamoń z KPP to w minutę ktoś może wyzionąć ducha. albo zrobisz mu krzywdę. i później takie są scenki że przy zdarzeniu drogowym 5 chłopa leci do hydrauliki bo żaden we właściwy sposób nie potrafi założyć kołnierza albo nie wie co jest w zestawie PSP R1 i te stwierdzenia : pulsometr, pulsyksometr ksylopusmoker i kij wie co jeszcze. tak kolego masz rację ratownictwo-medyczne nie jest wszystkim w naszym fachu ale jest bardzo ważne. też nie jestem zwolennikiem turbokarier ale jeśli jest jak chłopak pisze a sam słyszałem jak na początku covida im obiecywano złote góry a później zostali z niczym ( bo jednorazowa nagroda nawet jakby miała i 3000 zł ) to jest gówno wielkie w porównaniu z tym co im obiecywano to niestety ale jest bardzo nieprzyjemna sprawa. Ale masz rację dalej rzucajmy w siebie kamieniami okopać się i udawać że nic nie słyszymy. Ryba psuje się od głowy. Pozdrawiam.
PS. Ale SPK to by się chciało zdalnie opędzić zdalnie i oficerka przytulić. Zapraszam na inżynierię bardzo ciekawe studia i pamiętaj kierowanie działaniami to nie wszystko na poziomie oficerskim;)

Offline SIUSIEK

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.592
  • Kocham swoją pracę! Ale koniec tuż tuż....
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 27, 2021, 21:40:14 »
Smutne jest to, że SPK jest zdalnie i co to za problem zwiększyć ilość kursantów dwu-trzy- czterokrotnie ?
„ chcący szuka sposobu a nie chcący powodu”.
Powodzenia
P.S.
Ratownictwo medyczne jest małą częścią Naszych działań. Wyobraźcie sobie ludzi, którzy lata się starają a tu stażysta przeskakuje wszystkich bo akurat ma w danej chwili potrzebne wykształcenie.
Poczekajmy a taki jest zamiar żeby PRM wrzucić w szeregi PSP..koledzy ratownicy medyczni pracujący poza służbą dziś powiedzą dość. Będąc w drugim wyjezdzie będą zmieniali uniformy żeby wspomóż kolegów przy większych zdarzeniach...pożarach.

Offline ratwonik_psp_med

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #70 dnia: Październik 27, 2021, 23:13:36 »
Nie ma co ukrywać, kolejne wysłanie na szkoły to jeszcze odległy termin. Jak nie pojawi się oficjalne pismo i jakiekolwiek zapewnienie z KG, że obietnica co do szkół zostanie spełniona, to za rok o tej samej porze będzie ta sama śpiewka u większości osób. No ale obym się mylił. 

Offline statyna

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #71 dnia: Październik 28, 2021, 11:10:48 »
Wczoraj rozmawiałem z kolegą z Gdańska. Każdy kto napisał raport jest teraz na SA. Na Śląsku "nie da się", nawet raportów nie pozwolili pisać bo i tak w czasie ustawowym dostaniemy odpowiedź negatywną.
Katowice to był jeden z największych szpitali tymczasowych - w szczycie 300 pacjentów i zupełny brak personelu. Robiliśmy wszystko a nawet sporo po za naszymi kompetencjami bo lekarzy brakowało jeszcze bardziej... i co? I "nie da się"

Odechciewa się wszystkiego ale jak to mówią stare gasiory: "nie my pierwsi i nie ostatni mieliśmy coś obiecane"  :wall:

Offline fireman_f

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 172
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #72 dnia: Październik 28, 2021, 11:16:55 »
Wczoraj rozmawiałem z kolegą z Gdańska. Każdy kto napisał raport jest teraz na SA. Na Śląsku "nie da się", nawet raportów nie pozwolili pisać bo i tak w czasie ustawowym dostaniemy odpowiedź negatywną.
Katowice to był jeden z największych szpitali tymczasowych - w szczycie 300 pacjentów i zupełny brak personelu. Robiliśmy wszystko a nawet sporo po za naszymi kompetencjami bo lekarzy brakowało jeszcze bardziej... i co? I "nie da się"

Odechciewa się wszystkiego ale jak to mówią stare gasiory: "nie my pierwsi i nie ostatni mieliśmy coś obiecane"  :wall:

Kolega z KM Katowice czy jakiejś ościennej? Na śląsku to sytuacja jest o tyle ciekawa z SA że podobno w tym roku na całe województwo było 15 miejsc +/- 2.

Offline Juzniestazysta

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #73 dnia: Październik 28, 2021, 13:14:27 »
Smutne jest to, że SPK jest zdalnie i co to za problem zwiększyć ilość kursantów dwu-trzy- czterokrotnie ?
„ chcący szuka sposobu a nie chcący powodu”.
Powodzenia
P.S.
Ratownictwo medyczne jest małą częścią Naszych działań. Wyobraźcie sobie ludzi, którzy lata się starają a tu stażysta przeskakuje wszystkich bo akurat ma w danej chwili potrzebne wykształcenie.
może i małą ale najważniejszą bo odcinek połączyć i podać wodę nauczysz każdego a skontrolować podstawowe parametry życiowe to niestety nie każdy już potrafi. Widziałem już orłów co sami sobie liczyli do dziesięciu i sami liczyli częstość skurczu serca. widziałem też asów który rezerwuar w worku samorozprężalnym nazywali workiem na wymiociony. i co najważniejsze jak pożar zagasisz minutę później lub dwie to najwyżej straty będą większe ale jak jesteś gamoń z KPP to w minutę ktoś może wyzionąć ducha. albo zrobisz mu krzywdę. i później takie są scenki że przy zdarzeniu drogowym 5 chłopa leci do hydrauliki bo żaden we właściwy sposób nie potrafi założyć kołnierza albo nie wie co jest w zestawie PSP R1 i te stwierdzenia : pulsometr, pulsyksometr ksylopusmoker i kij wie co jeszcze. tak kolego masz rację ratownictwo-medyczne nie jest wszystkim w naszym fachu ale jest bardzo ważne. też nie jestem zwolennikiem turbokarier ale jeśli jest jak chłopak pisze a sam słyszałem jak na początku covida im obiecywano złote góry a później zostali z niczym ( bo jednorazowa nagroda nawet jakby miała i 3000 zł ) to jest gówno wielkie w porównaniu z tym co im obiecywano to niestety ale jest bardzo nieprzyjemna sprawa. Ale masz rację dalej rzucajmy w siebie kamieniami okopać się i udawać że nic nie słyszymy. Ryba psuje się od głowy. Pozdrawiam.
PS. Ale SPK to by się chciało zdalnie opędzić zdalnie i oficerka przytulić. Zapraszam na inżynierię bardzo ciekawe studia i pamiętaj kierowanie działaniami to nie wszystko na poziomie oficerskim;)

Jakiś rat.med z Ciebie ,że piszesz o ratownictwie medycznym jako o najważniejszej części naszej pracy ? Masz jakies kompleksy ? Każda dziedzina naszej pracy jest równie ważna.  Jak przy pożarze mieszkania nieodpowiednio będziesz podawał wodę w środku to możesz wszystkich ugotować i nie tylko narobić szkód materialnych. Ile jest dziedzin specjalistycznych,których też  jak to ująłeś  "byle gamoni " nie nauczysz.

Offline seksyjny

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 160
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #74 dnia: Październik 28, 2021, 15:59:53 »
Smutne jest to, że SPK jest zdalnie i co to za problem zwiększyć ilość kursantów dwu-trzy- czterokrotnie ?
„ chcący szuka sposobu a nie chcący powodu”.
Powodzenia
P.S.
Ratownictwo medyczne jest małą częścią Naszych działań. Wyobraźcie sobie ludzi, którzy lata się starają a tu stażysta przeskakuje wszystkich bo akurat ma w danej chwili potrzebne wykształcenie.
może i małą ale najważniejszą bo odcinek połączyć i podać wodę nauczysz każdego a skontrolować podstawowe parametry życiowe to niestety nie każdy już potrafi. Widziałem już orłów co sami sobie liczyli do dziesięciu i sami liczyli częstość skurczu serca. widziałem też asów który rezerwuar w worku samorozprężalnym nazywali workiem na wymiociony. i co najważniejsze jak pożar zagasisz minutę później lub dwie to najwyżej straty będą większe ale jak jesteś gamoń z KPP to w minutę ktoś może wyzionąć ducha. albo zrobisz mu krzywdę. i później takie są scenki że przy zdarzeniu drogowym 5 chłopa leci do hydrauliki bo żaden we właściwy sposób nie potrafi założyć kołnierza albo nie wie co jest w zestawie PSP R1 i te stwierdzenia : pulsometr, pulsyksometr ksylopusmoker i kij wie co jeszcze. tak kolego masz rację ratownictwo-medyczne nie jest wszystkim w naszym fachu ale jest bardzo ważne. też nie jestem zwolennikiem turbokarier ale jeśli jest jak chłopak pisze a sam słyszałem jak na początku covida im obiecywano złote góry a później zostali z niczym ( bo jednorazowa nagroda nawet jakby miała i 3000 zł ) to jest gówno wielkie w porównaniu z tym co im obiecywano to niestety ale jest bardzo nieprzyjemna sprawa. Ale masz rację dalej rzucajmy w siebie kamieniami okopać się i udawać że nic nie słyszymy. Ryba psuje się od głowy. Pozdrawiam.
PS. Ale SPK to by się chciało zdalnie opędzić zdalnie i oficerka przytulić. Zapraszam na inżynierię bardzo ciekawe studia i pamiętaj kierowanie działaniami to nie wszystko na poziomie oficerskim;)

Jakiś rat.med z Ciebie ,że piszesz o ratownictwie medycznym jako o najważniejszej części naszej pracy ? Masz jakies kompleksy ? Każda dziedzina naszej pracy jest równie ważna.  Jak przy pożarze mieszkania nieodpowiednio będziesz podawał wodę w środku to możesz wszystkich ugotować i nie tylko narobić szkód materialnych. Ile jest dziedzin specjalistycznych,których też  jak to ująłeś  "byle gamoni " nie nauczysz.
Oczywiście jest wiele dziedzin tylko że w którejkolwiek się nie trafi jakiś fachowiec to zakuty beton będzie im wmawiał że ich działka nie jest najważniejsza. Cieszmy się że są ludzie którzy coś potrafią innego i od których możemy się uczyć zamiast ich dymać bo inaczej nie można tego nazwać. Do covida już wszyscy się przyzwyczaili to teraz można mieć chłopaków w dupie. I na sam koniec - nie nie jestem ratownikiem medycznym.

Offline andoria

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 175
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #75 dnia: Październik 28, 2021, 22:17:58 »
Jeśli chodzi o aspirantki to znam wielu ratowników, którzy za Covid poszli. Podobno już nie wystarczy być dobrym strażackiem, przynajmniej tak młodzi w mojej komendzie uważają. W sumie racja
Może Tobie tylko się wydaje, że jesteś dobry :P

Mnie to nie dotyczy, ale moich ludzi już tak...

Offline ratwonik_psp_med

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #76 dnia: Listopad 09, 2021, 19:32:40 »
I jak tam, ktoś coś dostanie na 11 listopada?  Czy już temat wygaszony.
Słyszałem ostatnio że są osoby, dla których nagroda był awans w stopniu, przysługujący z wysługi lat, za pare miesięcy pracy w szpitalu Covid.  :mellow: a w niektórych województwach stazysci pojechali na aspirantkę bo trafiło się pare tygodni delegacji w takim szpitalu. To o co tu chodzi?   :cooo:


Offline kapec

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 258
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #77 dnia: Listopad 10, 2021, 08:45:30 »
I jak tam, ktoś coś dostanie na 11 listopada?  Czy już temat wygaszony.
Słyszałem ostatnio że są osoby, dla których nagroda był awans w stopniu, przysługujący z wysługi lat, za pare miesięcy pracy w szpitalu Covid.  :mellow: a w niektórych województwach stazysci pojechali na aspirantkę bo trafiło się pare tygodni delegacji w takim szpitalu. To o co tu chodzi?   :cooo:

U mnie nic, cisza.  :mellow:

Offline KLAWY

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 340
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #78 dnia: Listopad 10, 2021, 10:21:26 »
I jak tam, ktoś coś dostanie na 11 listopada?  Czy już temat wygaszony.
Słyszałem ostatnio że są osoby, dla których nagroda był awans w stopniu, przysługujący z wysługi lat, za pare miesięcy pracy w szpitalu Covid.  :mellow: a w niektórych województwach stazysci pojechali na aspirantkę bo trafiło się pare tygodni delegacji w takim szpitalu. To o co tu chodzi?   :cooo:
Ja słyszałem o patologicznych przypadkach, wysyłania na szkoły " ludzi partii PiS", z listy kandydatów wykreślono nawet RM który był delegowany do szpitala covidowego ( nie mam potwierdzenia, ale coś jest na rzeczy- jednak ludzie jakby bali się poruszać temat).
U mnie jest konkretny 01 wszystko klarowne i przejrzyste, takie przypadki tylko z zasłyszenia.

Offline andoria

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 175
Odp: Ratownicy medyczni w służbie w trakcie COVID-19
« Odpowiedź #79 dnia: Listopad 10, 2021, 19:40:06 »
I jak tam, ktoś coś dostanie na 11 listopada?  Czy już temat wygaszony.
Słyszałem ostatnio że są osoby, dla których nagroda był awans w stopniu, przysługujący z wysługi lat, za pare miesięcy pracy w szpitalu Covid.  :mellow: a w niektórych województwach stazysci pojechali na aspirantkę bo trafiło się pare tygodni delegacji w takim szpitalu. To o co tu chodzi?   :cooo:

Tak , nawet przypadki skracania stażu miały miejsce celem wysłania na aspirantke