Autor Wątek: Brak Lokalu  (Przeczytany 10923 razy)

Offline byniu

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 17
Brak Lokalu
« dnia: Wrzesień 26, 2003, 23:49:20 »
Czy świadczenie pod tytułem,,Brak loalu" jest sprawiedliwe?

Offline Juhas

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 84
Brak Lokalu
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 28, 2003, 18:34:37 »
A dlaczego ma być niesprawiedliwe?

Offline gorex

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Brak Lokalu
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 28, 2003, 21:09:24 »
Ja bym zapytal filozofów  ;)  
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Offline ogniomiszcz

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 947
Brak Lokalu
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 29, 2003, 08:09:13 »
Cytuj
Czy świadczenie pod tytułem,,Brak loalu" jest sprawiedliwe?
Byniu sprecyzuj pytanie (o co Ci chodzi konkretnie) bo na tak postawione to rzeczywiście
Cytuj
Ja bym zapytal filozofów 
.
Można też zapytać np. "Co jest w straży sprawiedliwe?" - i bądź tu mądry i pisz wiersze.

Offline byniu

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 17
Brak Lokalu
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 29, 2003, 18:57:23 »
Od czasu wprowadzenia tego ,,świadczenia" trwają dyskusje czy zasady na jakich niektórzy szcęśliwcy go pobierają są sprawiedliwe. Znamy przypadki , że wiele osób mieszka w komfortowych willach ale nie przepisywane są one na nich bo szkoda  stracić około 300 zł miesięcznie. Z drugiej strony plucie sobie w brody kolegów ze środowiska wiejskiego, którym rodzice przed wejściem tego przepisu przepisali mieszkania. Czy nie powinniśmy wszyscy zabiegać o zmianę ustawy aby mieszkanie należało sie strażakowi który nie otrzymał mieszkania na podstawie decyzji administracyjnej MSWiA, a nie jakielkolwiek.

Offline gorex

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Brak Lokalu
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 29, 2003, 22:03:04 »
Jest wiecej paradoksow-np. jest dwoch kolegow pracuja w tym samym JRG. Obaj maja mieszkania ale jeden moze dojechac do miejscowosci pracy srodkami komunikacji miejskiej w mniej niz godzina w obie strony. Ale musi przejechac jeszcze przez cale miasto. Drugi mieszka tez w malej miejscowosci ale troche z innej strony duzego miasta i komunikacja nie jest tak dogodna musi sie przesiadac i tak dalej. no i okazuje sie ze pierwszy nie dostaje dodatku a drugi owszem. obaj dojezdzaja samochodem ale to ten pierwszy wstaje wczesniej bo ma do pokonania wiecej km. mozna wiecznie mieszkac u rodzicow, albo pomoc rodzicom kupuc drugie mieszkanie w miejscowosci ktorej sami nie mieszkaja za to prauje ich syn corka. No w sumie nie tak wazne- nawet nie pytajac filozofow  ;) mozna stwierdzic ze jest to troche dziwne i moze byc powodem do naduzyc.
Ale jakie jest wasze zdaniem? Komu powinien byc wyplacany taki dodatek?
Tym co wynajmuja jak najbardziej ale czy do konca sluzby? Karac tych co zadali sobie trud i kupili mieszkanie przed rozpoczeciem sluzby? Znowu kazdemu po rowno wcale nie znaczy sprawiedliwie  ;).
Osobna sprawa jest wysokosc normy na osobe nie byla zmieniana chyba od 92 roku.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2003, 22:09:36 wysłana przez gorex »
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Offline Geddeon

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.429
  • Płeć: Mężczyzna
Brak Lokalu
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 01, 2003, 13:02:50 »
Kiedyś jeszcze obowiązywały jakieś przepisy że chyba 7 m2 na głowę powierzchni mieszkalnej. Jeździły komisje po domach i mierzyli czy jest tyle ile ma być i dopiero można było się starać o ten dodatek.
Przepis jest faktycznie luźny i niezbyt sprawiedliwy i dający wiele możliwości.
Moim zdaniem kasę za brak lokalu powinni otrzymywać Ci którzy wynajmują mieszkanie w miejscu pełnienia służby albo mają trudne warunki mieszkalne. A pożyczka na zakup mieszkania powinna zostac waloryzowana do obecnych cen bo za kasę 7.000 zł. na 3 osobową rodzinę jest śmieszna.
 

Mark1

  • Gość
Brak Lokalu
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 04, 2003, 11:37:09 »
System jest chory i wymaga gruntownej przebudowy. Każdy z kolegów ma rację, przytoczone przykłady występują we wszystkich komendach.
Przedstawiam propozycje jakie złożyły związki do dyrektora MSWiA:

Art. 80. 1. Strażakowi, który nie otrzymał lokalu mieszkalnego na podstawie decyzji administracyjnej o przydziale, lub nie korzystał z pomocy finansowej na zakup lub remont lokalu mieszkalnego albo domu jednorodzinnego, przysługuje:

1)     spłata odsetek od kredytów zaciągniętych przez strażaka w celu uzyskania tego lokalu albo domu jednorodzinnego, lub

2)     ekwiwalent pieniężny w zamian za rezygnację z lokalu.

2. Ekwiwalent pieniężny, na wniosek strażaka, przyznaje w formie decyzji kierownik właściwej jednostki organizacyjnej Państwowej Straży Pożarnej.

3. Wysokość ekwiwalentu pieniężnego wynosi 3% wartości przysługującego lokalu za każdy rok służby w Państwowej Straży Pożarnej, Policji, Urzędzie Ochrony Państwa, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej, Służbie Więziennej, Biura Ochrony Rządu, zawodowej służby w Wojsku Polskim oraz w charakterze funkcjonariusza pożarnictwa. Wysokość ekwiwalentu nie może być niższa niż 65% i wyższa niż 80 % wartości przysługującego lokalu.

4. Wartość przysługującego lokalu stanowi iloczyn maksymalnej powierzchni należnej strażakowi i uprawnionym członkom rodziny w dniu przyznania ekwiwalentu, przez wskaźnik 1.66 i cenę 1 m2 powierzchni użytkowej lokalu.

5. Cenę 1m2 powierzchni użytkowej lokalu ustala się według średnich cen rynkowych zakupu lokalu mieszkalnego w miejscu pełnienia służby w dniu przyznania ekwiwalentu.

Jeżeli to wejdzie w życie to tylko przyklasnąć.
 

Offline Geddeon

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.429
  • Płeć: Mężczyzna
Brak Lokalu
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 04, 2003, 23:42:16 »
Własnie, jeśli wejdzie........
Jeszcze jedna sprawa;
Np. Strażak nie ma lokalu mieszkalnego, zamieszkuje u rodziców,bierze "za brak lokalu".
Wybudował sobie piękny dom (powiedzmy ok.200m2) ,ale czas dojazdu od nowego miejsca zamieszkania do miejsca pełnienia służby wynosi ponad godzię..... Więc pomimo że ma własne lokum (niezłe zresztą) dalej mu ten ekwiwalent przysługuje, tyle że na innej podstawie.
A gdyby skorzystał z pomocy na "zakup,budowę" to czy dalej będzie mu przysługiwał  ten dodatek?????
 [_[  

pielgrzym

  • Gość
Brak Lokalu
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 07, 2003, 13:12:54 »
Gdyby dostał pomoc na zakup lub budowę to zgodnie z obowiązującymi przepisami "braku lokalu" nie mół by otrzymywać.

kil

  • Gość
Brak Lokalu
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 07, 2003, 14:20:44 »
Ja dostałem decyzję o dofinansowaniu kupna mieszkania w 1998 roku, wtedy wyszedł przepis że pomoc ta w moim przypadku około 7000 pln, musi być wypłacona w okresie trzech miesięcy od momentu otrzymania decyzji. Było to na mocy rozporządzenia ministra MSWiA. Więc wziąłem kredyt z myślą że za góra trzy miesiące go spłacę. Niestety jak to w PSP bywa pieniądze dostałem po trzech ale LATACH a odsetki bankowe pochłonęły około 6000 pln. Do tego waloryzacja pomocy finansowej nie wchodzi w rachubę, i w ten sposób jestem całą 1000 pln do przodu. Co wy na to !!! CZE - Pozdrawim wszystkich .

Offline Geddeon

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.429
  • Płeć: Mężczyzna
Brak Lokalu
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 07, 2003, 18:41:17 »
kil -  czy próbowałeś interweniować w tej sprawie u Komendanta zaraz po upływie 3 miesięcy?
jeśli tak to z jakim skutkiem?

Guest

  • Gość
Brak Lokalu
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 08, 2003, 13:00:39 »
Mieszkam z rodzicem. Nie jestem właścicielem mieszkania, ale mieszkanie posiadam. (Własność i posiadanie to dwie różne rzeczy). Nie dostaję za brak lokalu, bo mieszkać mam gdzie. Nie dostaję na remont, bo wg kwatermistrzostwa nie mam tytułu prawnego.

I zagadka !  Są strażacy, którzy posiadają mieszkanie i są strażacy nie posiadający mieszkań. W której jestem grupie?

Z góry dziękuję za odpowiedź. :P

Tak na marginesie, wszystkie lokalówki należy zlikwidować. Ci co dostali mieszkania lub dopłaty powinni je zwrócić w pełnej wysokości wraz z odsetkami. Problem byłby rozwiązany! Ja nie potrafię uzasadnić dlaczego jedni mają profity, a drudzy nie, chociaż spełniają jednakowe kryteria. Coś tu nie gra.

Dalej :
Przykład teoretyczny:
5 tys. strażaków bez mieszkań + 25 tys. z mieszkaniami = 30 tys. (tylu jest w przybliżeniu)

Przykład praktyczny (zmyślony, ponieważ nie dysponuję danymi):
2 tys. bez mieszkań + 5 tys. z mieszkaniami = 7 tys.  To gdzie jest reszta? Dziwne?
Nie !!!!!!! Doskonale wiecie jak to się dzieje. Sposoby są!

 

Offline gorex

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Brak Lokalu
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 08, 2003, 22:01:54 »
dajesz sie rolowac proste!
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Offline Geddeon

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.429
  • Płeć: Mężczyzna
Brak Lokalu
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 09, 2003, 10:24:45 »
Odrazu widać jakie mamy ciekawe przepisy......
Można mieć chałupę jak marzenie ale mieszkac ponad godzinę od miejsca służby i brać kasę "za brak lokalu"
i nie być właścicielem ale nic nie dostawać bo się ma gdzie mieszkać.
Chory przepis........
Niestety nikt z Jaśnie Nam Panujących nie zajął się tym problemem, i pewnie szybko nie zajmie, bo i po co?? oni najlepiej wiedzą jak z tego korzystać...
Co do
Cytuj
Tak na marginesie, wszystkie lokalówki należy zlikwidować. Ci co dostali mieszkania lub dopłaty powinni je zwrócić w pełnej wysokości wraz z odsetkami. Problem byłby rozwiązany!
Tak, ale sam zobacz że najbardziej ucierpieliby Ci co naprawdę te świadczenie im się należy, ci co płacą raty kredytu za kupione mieszkania, wybudowane domy. Ci którzy wykorzystują ten przepis chodź mają swoje (często niemałe) lokum nie odczuli by tego.
Najlepiej byłoby faktycznie zlikwidować ten przepis, ale należy dać coś w zamian.
np. pomoc w spłacie kredytu(odsetki) czy coś w tym stylu.
Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka.
 

Offline byniu

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 17
Brak Lokalu
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 09, 2003, 19:30:55 »
Cytuj
Mieszkam z rodzicem. Nie jestem właścicielem mieszkania, ale mieszkanie posiadam. (Własność i posiadanie to dwie różne rzeczy). Nie dostaję za brak lokalu, bo mieszkać mam gdzie. Nie dostaję na remont, bo wg kwatermistrzostwa nie mam tytułu prawnego.

I zagadka !  Są strażacy, którzy posiadają mieszkanie i są strażacy nie posiadający mieszkań. W której jestem grupie?

Z góry dziękuję za odpowiedź. :P

Tak na marginesie, wszystkie lokalówki należy zlikwidować. Ci co dostali mieszkania lub dopłaty powinni je zwrócić w pełnej wysokości wraz z odsetkami. Problem byłby rozwiązany! Ja nie potrafię uzasadnić dlaczego jedni mają profity, a drudzy nie, chociaż spełniają jednakowe kryteria. Coś tu nie gra.

Dalej :
Przykład teoretyczny:
5 tys. strażaków bez mieszkań + 25 tys. z mieszkaniami = 30 tys. (tylu jest w przybliżeniu)

Przykład praktyczny (zmyślony, ponieważ nie dysponuję danymi):
2 tys. bez mieszkań + 5 tys. z mieszkaniami = 7 tys.  To gdzie jest reszta? Dziwne?
Nie !!!!!!! Doskonale wiecie jak to się dzieje. Sposoby są!
Mieszkam z rodzicem.
Za brak lokalu w myśl obowiązującego rozporządzenia należy się wszystkim, którzy nie posiadają mieszkania nadanego decyzją administracyjną a więc wszyscy, którzy mieszkają u rodziców a nie otrzymują tego świadczenia na podstawie decyzji swoich K-dtów niech spokojnie odwołują się wyżej i wygrają. Tylko czy jest to sprawiedliwe, ludzie którzy wykupili mieszkania przed wejściem tego przepisu nie otrzymują na dzisiaj żadnej pomocy. Przepis przedstawiony przez związki zawodowe ma jeden brak powinno w nim być , ekwiwalet za brak lokalu otrzymują wszyscy, którzy nie otrzymali mieszkania na podstawie decyzji administracyjnej MSWiA.
Luźne propozycje MSWiA na temat wprowadzenia kredytów, ekwiwalentu za zrzeczenie się prawa do lokalu służbowego opierają sie na zabraniu wszystkich świadczeń mieszkaniowych dla strażaków np. sufitówek. Policzcie- warunkiem uzyskania kredytu na mieszkanie ma być zebranie przez strazaka 20% wkładu własnego. Ilu z nas bądzie na to stać? Fundusz utworzony z zabranych nam pieniędzy nie będzie wzrastał np. w momencie gdy komuś urodzi się dziecko czy też przyjmiemy kogoś do pracy. Dzisiaj automatycznie cześć z rzeczówki przesuwana jest na te świadczenia przez co strażacy bezpośrednio zyskują wieksze pieniądze. W proponowanym systemie znowu ci co zakupili mieszkania wcześniej niz obowiązywał ten przepis czy też wykupili je od miasta stracą nawet sufitówkę. Z tych oszczędności które zostają utworzone ze świadczeń , z których korzystamy wszyscy znowi skorzystają nieliczni. Chyba że w przepisie znajdzie sią zapis o decyzji administracyjnej MSWiA. W MON-ie tak jest , rezygnuje się z miaszkania będącego w ich dyspozycji otrzymuje się ekwiwalent od skarbu państwa.

Offline fireman

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.316
  • Ostatnia umiera nadzieja... no i powoli umiera:)
    • http://www.pl
Brak Lokalu
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 09, 2003, 22:01:16 »
Cytuj
Np. Strażak nie ma lokalu mieszkalnego, zamieszkuje u rodziców,bierze "za brak lokalu".
Wybudował sobie piękny dom (powiedzmy ok.200m2) ,ale czas dojazdu od nowego miejsca zamieszkania do miejsca pełnienia służby wynosi ponad godzię..... Więc pomimo że ma własne lokum (niezłe zresztą) dalej mu ten ekwiwalent przysługuje, tyle że na innej podstawie.
A gdyby skorzystał z pomocy na "zakup,budowę" to czy dalej będzie mu przysługiwał  ten dodatek?????
gdyby skorzystał z takiej pomocy to nie może jej wykorzystać na zakup mieszkania lokalu lub budowę ale tylko w miejscowości pełnienia służby lub w miejscowości pobliskiej. Zatem nie wchodzi wogóle w tym przypadku możliwość korzystania z pomocy na budownictwo i wybudowanie się gdzie się chce. Jeżeli warunek uzyskania lokalu w miejscowości pełnienia służby lub pobliskiej nie jest spełniony kierownik (komendant) z urzędu wydaje decyzje o zwrocie pomocy przyznanej na budownictwo.
Jest jeden haczyk w przepisie
Jeżeli otrzyma się  pieniądze z tytułu pomocy mieszkaniowej a następnie te pieniądze zużytkuje na zakup, budowę itd. lokalu mieszkalnego (oczywiście w miejscowości pełnienia służby lub pobliskiej) to prawo do równoważnika za brak lokalu wygasa,
natomiast jak przeniesie się takiego jegomościa do służby (np. inne JRG) nawet w tej samej Komendzie ale czas dojazdu z miejsca gdzie zakupił lokal, do obecnego (mam na myśli po przeniesieniu) miejsca służby przekracza czas wyieniony w rozporządzeniu wówczas prawo do równoważnika z tytułu braku lokalu znów jest wzbudzone. Strażak wówczas nie posiada lokalu w miejscowości pełnienia służby.

Offline fireman

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.316
  • Ostatnia umiera nadzieja... no i powoli umiera:)
    • http://www.pl
Brak Lokalu
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 09, 2003, 22:07:50 »
Cytuj
Ja dostałem decyzję o dofinansowaniu kupna mieszkania w 1998 roku, wtedy wyszedł przepis że pomoc ta w moim przypadku około 7000 pln, musi być wypłacona w okresie trzech miesięcy od momentu otrzymania decyzji. Było to na mocy rozporządzenia ministra MSWiA. Więc wziąłem kredyt z myślą że za góra trzy miesiące go spłacę. Niestety jak to w PSP bywa pieniądze dostałem po trzech ale LATACH a odsetki bankowe pochłonęły około 6000 pln. Do tego waloryzacja pomocy finansowej nie wchodzi w rachubę, i w ten sposób jestem całą 1000 pln do przodu. Co wy na to !!! CZE - Pozdrawim wszystkich .
Kil mała podpowiedź sama Decyzja o przynaniu pomocy mieszkaniowej - tak sobie nazwijmy to świadczenie - nie wstrzymuje wypłaty równoważnika za brak lokalu. Dopiero wypłata ostatniej transzy tego świadczenia wstrzymuje wypłatę równoważnika i powoduje zanik twoich uprawnień z tego tytułu. Z tego co opisujesz to nic tylko pisać wypłatę równoważnika za brak lokalu za okres od wydania decyzji o pomocy finansowej, bo ja zrozumiałem, że brak lokalu wstrzymano a nie powinien nikt tego świadczenia wstrzymać jak już pisałem sprawę wygrywasz na 100% o ile nie uległa przedawnieniu . 3 latka :)  

Onyx

  • Gość
Brak Lokalu
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 10, 2003, 08:14:09 »
Geddeon, może masz rację. Jednak uważam, że sprawiedliwego rozwiązania nie będzie. Jestem zwolennikiem likwidacji wszelkich "deputatów", bo jest to z założenia chore. Ludzie pracują i powinni być wynagradzani za pracę. To powinno wystarczyć. Co kto robi ze swoją kasą to jego problem. Teraz jest tak, że tylko ci "bliżej koryta", więc zarabiający więcej, biorą mieszkaniówkę. Szkoda gadać.

Dodatek został mi odebrany w nieprawny sposób. Otóż kwaterę tymczasową (pokoik w jednostce) nazwano "lokalem mieszkalnym w zarządzie MSWiA". Przy czym jest wyraźne wskazanie, że jakiekolwiek lokum na terenie obiektów komendy jest wyłącznie kwaterą tymczasową (nie lokalem mieszkalnym).

To tylko szczegół i mnie to nie rusza. Nie chcę tego za***** dodatku i na remont też. Mam to gdzieś!
Najbardziej mnie wkur****** to, że dodatek zabierali mi ci, którzy dostali mieszkanie w bloku na osiedlu i skorzystali z pomocy mieszkaniowych na budowę (do wyremontowania swoich mieszkań). Usłyszałem taki tekst : "ale fajną masz chałupę! kiedy parapetówa?".  

Zapytacie, dlaczego nie odwołałem się od decyzji? Nie warto. Jeden się odwołał i ....... już nie pracuje, bo "jak trzeba to na każdego można mieć haka".

Pozdrawiam  :D
 

Offline Geddeon

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.429
  • Płeć: Mężczyzna
Brak Lokalu
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 10, 2003, 09:59:24 »
Znam takiego co wygrał w NSA z komendą dodatek mieszkaniowy. Ale komendant poczuł się bardzo urażony tym faktem i chyba coś go nie lubi.
Wygląda na to że dochodzenie do swoich praw może sie skończyć wyrzuceniem z pracy.
Szkoda że to prawo przychylne jest tylko tym którzy siedzą blisko "żłobu".