Mam trochę znajomych na mazowszu to opowiadali jak tam jest. Koordynatorem jest tam pielęgniarka chyba, no i kosa straszna.
Z tego co opowiadali (może napiszą coś więcej tutaj), to egzaminy potrafi oblewac połowa. Ja naprawdę uważam, że KPP jest bardzo ważne i musimy je umieć Perfekt, ale tam to czepia się szczegółów strasznie. Idealnie wszystko ma być zgodnie z procedurą (niby logiczne), no ale na mazowszu nie jest to logiczne. Nie będę podawał przykładów, bo to z opowieści ale naprawdę słyszałem od tyłu osób, że musi być w tym prawda.
Chłopaki z mazowsza, to mówią że jakby mieli możliwość odwołania się od wyniku żeby zdawać przed koordynatorem krajowym to chętnie by to zrobili. Tylko wiadomo nikt nie podważy decyzji. Podobno pani koordynator ma straszne ciśnienie. W porównaniu z moim województwem to różnica straszna. U nas albo umiesz procedury i je stosujesz, albo nie. Tam jest inaczej.