Autor Wątek: Osp – Jaka Przyszłość?  (Przeczytany 390293 razy)

Offline rocky323

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 156
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1300 dnia: Maj 03, 2021, 17:04:56 »
Problem jest oczywiście w organizacji szkoleń(najważniejszego podstawowego). Sytuacja którą je obserwuje jest tego typu, że ogłaszany jest kurs, a że ludzie pracują to nikt nie ma na nie czasu chodzić w obecnej formie. Po drugie Ci co mieszkają w miejscowości i pracują nie mają 3-4 sobót z rzędu wolnych, to wysyła się młodzież(w tym dziewczyny), o ile z chłopaków jest pożytek, to ja przeżyłem już w OSP kilka panienek po kursach i może na takie trafiłem, ale dla mnie to były bzdurnie wyrzucone pieniądza na ekwiwalent za kurs, bo po 2-3 latach OSP się dla nich nudzi, jeszcze chłopaki to trochę inaczej, a chłop po 30stce, ustabilizowany który mógłby działać, nie może kursu zrobić bo po prostu nie ma czasu.

Offline krzysiek_2k

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 305
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1301 dnia: Maj 03, 2021, 17:25:20 »
a chłop po 30stce, ustabilizowany który mógłby działać, nie może kursu zrobić bo po prostu nie ma czasu.

O to, to. Mam gościa - ratownik medyczny, pracuje w zawodzie. Specyfika pracy - dyżury 12 godzinne co dwa - trzy dni. Owszem, może coś poprzekładać dyżurów, pozamieniać się z innymi, może uzbiera tydzień w całości, ale miesiąc? Nie ma szans...

Offline jgk

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 741
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1302 dnia: Maj 03, 2021, 18:22:54 »
Nie ma czasu na zrobienie kursu ale znajdzie czas na działania w OSP?

Offline krzysiek_2k

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 305
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1303 dnia: Maj 03, 2021, 18:46:29 »
Nie ma czasu codziennie przez miesiąc brać udział w zajęciach w ramach kursu.

Offline jgk

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 741
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1304 dnia: Maj 03, 2021, 18:58:39 »
Nie wiem jak u was ale w naszej PSP większość nauki zdalnie internetowo.Tak że nie pisz że trzeba poświecić miesiąc na kurs.

Offline krzysiek_2k

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 305
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1305 dnia: Maj 03, 2021, 19:13:34 »
Nie wiem jak u was ale [...] .

No właśnie u nas ostatni kurs podstawowy miał miejsce jakoś w wakacje 2020 i odbywał się stacjonarnie w KP. Trwał mniej więcej miesiąc (bez paru dni być może, nie mam pod ręką dokładnej rozpiski, no i bez weekendów), po 5 - 6 godzin dziennie. Na ten rok nie mam jeszcze informacji czy i w jakiej formie będzie kurs podstawowy. Owszem, były zapowiedzi że większość będzie zdalnie, ale póki co to tylko zapowiedzi. Proszę nie pisz mi więc jak jest w mojej KP opierając się tylko na swojej.

Dążę do tego, że jeszcze parę lat temu kurs podstawowy był rozbity na dwie części, do tego osobny kurs ratownictwa technicznego. Miało to tę przewagę nad obecną formą, że łatwiej było wygospodarować te dwa - trzy weekendy na każdą z części kursu i to jeszcze nie pod rząd, bo między pierwszą a drugą częścią kursu podstawowego była pewna odległość...
Owszem, obecny system ma ten plus, że po jego ukończeniu mamy strażaka "kompletnego", nie tak jak wcześniej, natomiast minusem jest ta długość kursu. Wakacyjny termin kursu jest OK dla młodzieży, ale coraz więcej osób dorabia w wakacje i dla nich to kolejny problem...

Offline rocky323

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 156
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1306 dnia: Maj 03, 2021, 19:42:35 »
Dodatkowo ja nie widzę raptem po ludziach kończących kurs techniczny czy dowódców przypływu informacji(jak ktoś wie to sam się więcej dowie i nauczy...z niewolnika nie ma robotnika). Robią ten kurs bo robią.... albo ktoś czuje temat albo nie. Sam w OSP mam jednego gościa bez kursu dowódców co lepiej ogarnia tematy niż Ci po kursie... No sorry ale taka prawda. Kurs podstawowy powinien zawierać podstawy, rozwijanie linii gaśniczych(a bo i to roznie wychodzi), prace w aparatach powietrznych i podstawy ratownictwa technicznego, żadnej musztry, żadnych aktów prawnych(to nie jest potrzebne i tak nikt tego nie pamięta). A potem jak ktoś ma chęć to robić kolejne kursy, bzdurny wymóg 3 lat stażu po podstawowym żeby iść na kurs dowódców. W jednej osp człowiek przez 3 lata może pojechać 300 razy do akcji a w drugiej 5 do pożarów traw, to tylko taki sztuczny wymóg niczym nie podparty.

Ogólnie ja myśle żeby oni te JRG OSP inaczej nazwali, po prostu zamienili skrót JRG na inny to nikt by mocno nie wnikał, nazwa JRG jest dość medialna. Bo powstanie wiele patologii, łącznie z tym ze niektórzy będą mylić strażaków zawodowych z ochotnikami.

Myśle ze stworzenie JRG OSP nie polikwiduje żadnej OSP(No chyba ze tylko takie faktycznie będące tylko na papierze). W sprzęt, budynki oraz ludzi jest wsadzone za dużo pieniędzy żeby tak ooo ktoś to teraz powyłączał.

Teraz do tych co tak chcą likwidować te „słabe” jednostki OSP. Wiele razy zdarzyło się ze do pożaru traw wysłano dwa zastępy, miejscowych i najbliższa KSRG. Miejscowych przyjechało 3 i tych z KSRG 3ech. Jakby ta słaba jednostkę zlikwidowac to zostaje nam 3 strażaków na miejscu akcji. I nie mówcie mi tu o wymogach ze zawsze jeździ minimum 4ech bo dokładnie wiem jakie jest życie.

Utworzenie JRG OSP w mojej ocenie ma tylko pomoc w kontrolowaniu później kto tak faktycznie do akcji jeździł a kto nie jak dojdzie do wypłat dodatków do emerytur.

Offline jgk

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 741
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1307 dnia: Maj 03, 2021, 19:45:35 »
Czyli problem tkwi w sposobie odbywania się kursu.No dobrze zatem zapytam czy na owym źle zorganizowanym kursie odbywąjącym się w sposób stacjonarny PSP ma komplet chętnych?

Powstanie JRG OSP pozwoli PSP kontrolować to co ma miejsce w OSP na bieżąco anie wyrywkowo gdzie zazwyczaj nie ma to pokrycia z rzeczywistością.
« Ostatnia zmiana: Maj 03, 2021, 19:54:46 wysłana przez jgk »

Offline Zakub

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 114
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1308 dnia: Maj 03, 2021, 20:01:35 »

Teraz do tych co tak chcą likwidować te „słabe” jednostki OSP. Wiele razy zdarzyło się ze do pożaru traw wysłano dwa zastępy, miejscowych i najbliższa KSRG. Miejscowych przyjechało 3 i tych z KSRG 3ech. Jakby ta słaba jednostkę zlikwidowac to zostaje nam 3 strażaków na miejscu akcji. I nie mówcie mi tu o wymogach ze zawsze jeździ minimum 4ech bo dokładnie wiem jakie jest życie.


A co stoi na przeszkodzie po za samą mentalnością tych strażaków żeby te jednostki scalić i żeby zamiast po trzech przyjechało ich sześciu jednym autem ?

Offline rocky323

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 156
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1309 dnia: Maj 03, 2021, 20:10:00 »
Czyli problem tkwi w sposobie odbywania się kursu.No dobrze zatem zapytam czy na owym źle zorganizowanym kursie odbywającym się w sposób stacjonarny PSP ma komplet chętnych?


Oczywiście że ma komplet, bo wtedy są zapisywani na taki kurs uczniowie szkół średnich, kobiety(ja nie mam nic do kobiet ale na 10 w OSP które znam to 3 się do tego nadają, a reszta to tak jakby dla ozdoby[linii nie pomoże ciągać, zwijać nie bo ciężko, najlepiej to tylko wodę jeździć i tankować z kierowcą, OCZYWIŚCIE SĄ WYJĄTKI - żeby nikt mnie tu nie zlinczował, ja mówię tylko to czego byłem świadkiem na własne oczy)], czy inne osoby bez predyspozycji, słuchaj powiem Ci przykładem... jest jednostka OSP w X w której wyje syrena, przybiega kierowca i obsada wiek 40-50 lat, każdy po 20 lat stażu i przybiega chłopak lat 22 który ma jako jedyny z nich kurs dowódców i czy sądzisz, że w takiej obsadzie to on wydaje polecenia?

Na kursie dowódców uczysz się jak wypełniać np. raport KDR, czy spotkałeś się kiedyś z tym żeby OSP wypisywała raport KDR albo chociaż, żeby była potrzeba sporządzania takiego raportu przez OSP?  I tak żeby pookrawać coś z każdego kursu, co nie jest, nie było i nie będzie wykorzystywane, to wreszcie możemy dojść do rozwiązania. Przecież zamiast wypełniania dokumentacji wszelakiej to ten czas można byłoby poświęcić na doskonalenie zasad korespondencji radiowej co jest kluczowe w przypadku dowódcy(bo osłuchany "podsłuchiwacz kanału powiatowego :rofl:" co ma Baofenga, lepiej prowadzi korespondencję niż absolwent kursu tylko po takich zajęciach).


Teraz do tych co tak chcą likwidować te „słabe” jednostki OSP. Wiele razy zdarzyło się ze do pożaru traw wysłano dwa zastępy, miejscowych i najbliższa KSRG. Miejscowych przyjechało 3 i tych z KSRG 3ech. Jakby ta słaba jednostkę zlikwidowac to zostaje nam 3 strażaków na miejscu akcji. I nie mówcie mi tu o wymogach ze zawsze jeździ minimum 4ech bo dokładnie wiem jakie jest życie.


A co stoi na przeszkodzie po za samą mentalnością tych strażaków żeby te jednostki scalić i żeby zamiast po trzech przyjechało ich sześciu jednym autem ?

A na przykład to, że OSP KSRG od tej miejscowej to odległość 9 kilometrów, teraz porównaj sobie ilu chętnych byłoby dojeżdżać do OSP na alarm 9 kilometrów? Jakie to nosiłoby ryzyko i brak logiki oraz czas wyjazdu.
Po drugie, większość strażaków OSP wspierają to jako inicjatywę lokalną, nikt nie będzie wspierał obcej miejscowości bo zawsze w ich remizie będzie "nie swój".

Offline Zakub

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 114
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1310 dnia: Maj 03, 2021, 20:41:03 »
A na przykład to, że OSP KSRG od tej miejscowej to odległość 9 kilometrów, teraz porównaj sobie ilu chętnych byłoby dojeżdżać do OSP na alarm 9 kilometrów? Jakie to nosiłoby ryzyko i brak logiki oraz czas wyjazdu.
Po drugie, większość strażaków OSP wspierają to jako inicjatywę lokalną, nikt nie będzie wspierał obcej miejscowości bo zawsze w ich remizie będzie "nie swój".

1 To znajdzie się inna bliższa jednostka z którą można się scalić. Jest wiele osób które tyle dojeżdżają bo tyle mają do najbliższej jednostki i nie mają z tym problemu. Ryzyka nie niesie to żadnego bo strażak w czasie dojazdu do remizy ma się stosować do przepisów a nie jechać na trzeciego przez środek wsi 150km/h a jeśli teraz tak dojeżdża to nie ma wielkiej różnicy czy do osp ma 2 czy 9km, w tej osp nie powinien być bo stwarza tylko zagrożenie i mózg mu się wyłącza. A czas wyjazdu to się raczej tylko poprawi bo już teraz jest opóźniony przez brak ludzi także bajki o tym że teraz czas wyjazdu to 30 sekund a wtedy to by było 15 minut to tylko bajki i z du... wzięty argument zabetonowanych ludzi.
2 Mówiłem co stoi na przeszkodzie po za mentalnością strażaków. A ta część twojego wpisu to tylko mentalność. Zawsze myślałem że strażakami jesteśmy po to żeby pomagać ludziom a naszym celem powinno być to by robić to coraz bardziej profesjonalnie (pomoc ludziom to główny argument przeciwników zmian która nijak ma związek z obecnie panującą sytuacją) a z twojego wpisu wychodzi na to że strażakiem jest się po to żeby było się gdzie napić z sąsiadem i żeby było blisko domu a będąc strażakiem w osp w miejscowości obok to już swoim nie pomagasz ?  :gwiazdki:
Panowie sami sobie odpowiedzcie kto będzie w stanie bardziej pomóc ludziom, dwie jednostki z której przyjadą po trzy osoby do pożaru domu mając po pile na aucie czy jedna jednostka z której przyjedzie sześć osób i która będzie miała i piłę i węże (celowo taka dosyć uproszczona analogia żeby pokazać patologię powielania sprzętu).
Po za tym im więcej wyjazdów tym większe doświadczenie więc jeśli te dwie jednostki osobno mają po 10 wyjazdów a razem 20 to w tym drugim przypadku doświadczenie ekipy wpłynie na jej profesjonalizm.
Takich argumentów można podać dużo więcej. Trzymanie się obecnej sytuacji to działanie przede wszystkim na szkodę lokalnej społeczności właśnie i utrzymywanie na siłę swojego prywatnego folwarku.

Offline rocky323

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 156
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1311 dnia: Maj 03, 2021, 21:04:01 »
Słuchaj, to może ja Ci powiem znów na przykładzie, rok temu, 21 stycznia, w "mojej wsi" pali się dom o drugiej w nocy, dokładnie pożarem objęte jest poddasze. Wyjechaliśmy we czterech, po dojeździe ewakuowaliśmy 4 osoby(trójka dzieci i ich babcia), w momencie ewakuacji babci(jako ostatniej) od ognia pękły schody prowadzące na piętro, jak przyjechała kolejna jednostka OSP spoza KSRG(we trzech, 2 kilometry od naszej miejscowości), to już udzielaliśmy tym osobom KPP, następna jednostka OSP KSRG(9 kilometrów od miejsca pożaru) przyjechała po 14 minutach w pięciu. I choćby skały srały, niech mi nikt nie zarzuca braku logiki w działaniu jednostek tak jak moja(GBA z lat 80tych, dwa aparaty, inny sprzęt oprócz hydrauliki/pneumatyki i 12 ludzi przeszkolonych), bo życia uratowane w tamtym pożarze są ważniejsze nawet jakby to był pierwszy wyjazd jednostki od czasów jej założenia. Po drugie w momencie jakby dojechała druga jednostka(czyli ta spoza KSRG co przyjechali we trzech), to już byłoby za późno na ratowanie tych ludzi. Także, nie mów mi że ja miałbym jechać do tej jednostki KSRG 9 kilometrów, przebrać się i jechać z nimi dopiero do pożaru bo to się kupy nie trzyma. Postaw się w sytuacji co byś powiedział gdyby paliło się u Ciebie w domu?(czego Ci nie życzę oczywiście).

Racja jest jak tylna część ciała - każdy ma swoją. Widzę wasze pomysły żeby robić jedną OSP ale większą jako zlepek z kilku miejscowości - tu zatracamy najważniejszy nasz atut jak czas reakcji. To że przy większości zdarzeń do których teraz JOP są dysponowane, czas dojazdu czy 5, czy 8, czy 10 minut nie zmienia sytuacji, to jest odsetek zdarzeń gdzie liczą się sekundy, a twój pomysł o scalaniu OSP wydłuży tylko czas reakcji.

Pozdrawiam

Offline Zakub

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 114
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1312 dnia: Maj 03, 2021, 21:12:56 »
1 zapomniałeś napisać ile wam zajęło dotarcie na miejsce.
2 ten mityczny czas reakcji widzę kiedy dojeżdżam do zdarzenia 10km od remizy przed miejscową OSP. I widzę też później jak stoją i nic nie robią bo nie wiedzą co mają robić.

W swojej pięknej historii pominąłeś celowo lub nie ten aspekt o którym cały czas pisałem czyli fakt że gdybyś ty dojechał do sąsiedniej jednostki czy oni do was to zastęp mógłby się zebrać o tyle szybciej że finalnie na miejscu mógłby być wcześniej niż wy byliście. Podałeś też piękny przykład głupoty i faktu niedoboru sprzętu który też poruszyłem mianowicie macie dwa aparaty i weszliście do budynku. Gdyby schody nie zawaliły się na końcu a na początku to kto by wam pomógł?

Offline jgk

  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 741
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1313 dnia: Maj 03, 2021, 21:17:27 »
A co powiesz na sytuacje 4 jednostki OSP jedna KSRG, oddalone od siebie z czasem dojazdu do OSP KSRG około 5 max 8 minut tyle że w tych zwykłych OSP albo brak  sprzętu albo ludzi więc są najczęściej nie mobilni.Czy nie lepiej postawić to drugie auto w tej z KSRG jak maja miejsce i niech dojeźdzają  z tych 3 do tej 1 skoro i tak u siebie nie wyjadą.

Offline grzesiek135

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1314 dnia: Maj 03, 2021, 21:19:45 »

Teraz do tych co tak chcą likwidować te „słabe” jednostki OSP. Wiele razy zdarzyło się ze do pożaru traw wysłano dwa zastępy, miejscowych i najbliższa KSRG. Miejscowych przyjechało 3 i tych z KSRG 3ech. Jakby ta słaba jednostkę zlikwidowac to zostaje nam 3 strażaków na miejscu akcji. I nie mówcie mi tu o wymogach ze zawsze jeździ minimum 4ech bo dokładnie wiem jakie jest życie.


A co stoi na przeszkodzie po za samą mentalnością tych strażaków żeby te jednostki scalić i żeby zamiast po trzech przyjechało ich sześciu jednym autem ?

Ty serio pytasz? A może chociażby odległość. Jakbym miał jechać z 10/15 km na alarm to czas wyjazdu byłby w granicach 20 minut o ile bym zdążył.

Offline grzesiek135

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1315 dnia: Maj 03, 2021, 21:25:43 »
1 zapomniałeś napisać ile wam zajęło dotarcie na miejsce.
2 ten mityczny czas reakcji widzę kiedy dojeżdżam do zdarzenia 10km od remizy przed miejscową OSP. I widzę też później jak stoją i nic nie robią bo nie wiedzą co mają robić.

W swojej pięknej historii pominąłeś celowo lub nie ten aspekt o którym cały czas pisałem czyli fakt że gdybyś ty dojechał do sąsiedniej jednostki czy oni do was to zastęp mógłby się zebrać o tyle szybciej że finalnie na miejscu mógłby być wcześniej niż wy byliście. Podałeś też piękny przykład głupoty i faktu niedoboru sprzętu który też poruszyłem mianowicie macie dwa aparaty i weszliście do budynku. Gdyby schody nie zawaliły się na końcu a na początku to kto by wam pomógł?

Zaje**sty z ciebie matematyk. Dojazd do jednostki 10 km plus powrót alarmowo nigdy nie będzie krótszy niż wyjazd z miejscowości w której się pali. I nie pier**l mi głupot że będzie szybszy

Offline rocky323

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 156
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1316 dnia: Maj 03, 2021, 21:27:05 »
Ad. 1. A sprawdziłem Ci teraz dokładnie, od wyjazdu do miejsca w którym stał pojazd jest 270 metrów.

Widzę, że nadal nie kumasz...
Ja mam do remizy 300 metrów, do miejsca zdarzenia było 270, tymczasem Ty mi zarzucasz, że ja szybciej bym dojechał do OSP oddalonej o 9 kilometrów, przebrał się i GBA jechał spowrotem 8,7km(już jestem dokładny). Dojazd do mojej OSP zajął mi 2 minuty, przebranie się i wyprowadzenie wozu 2 minuty i po minucie(w końcu 270 metrów) byliśmy na miejscu, tymczasem dojazd do tamtej OSP w ciągu dnia zajmuje 10-12 minut.

Aha, czyli Ty nie mając sprzętu stałbyś i patrzył jak ludzie giną, bo nie ma roty asekuracyjnej? Nie mówię tu o wchodzeniu w moro. Ale debilem byłby dla mnie człowiek co przy posiadanych środkach nie podjąłby próby ratowania realnego zagrożenia życia...ponadto było to działanie przy których jako KDR odstąpiłem od zasad działania uznanych powszechnie za bezpieczne.
Słuchaj, nie mów mi, że zawsze wszyscy wszystko robią zgodnie ze sztuką, wszystko trzeba robić z rozsądkiem. A miejscowe OSP mają jaki by nie było lepszy czas reakcji - oczywiście nie mówię tu o jednostkach co mają Żuka i komplet węży, ale o jednostkach mających 10-30 wyjazdów, gdzie już ludzie kumają o co chodzi przez jakiekolwiek doświadczenie. Przez forum tego nie porównamy, inne czasy dojazdu będą w powiecie suskim a inne czasy będą w powiecie pod Warszawą, bo z niektórych miejscowości łatwiej dojedziesz do wsi oddalonej o 9 kilometrów a do drugiej ze co jest oddalona o 3 kilometry ze względu na drogę ten czas będzie dłuższy, każdy przecież zna swoje podwórko.

A co powiesz na sytuacje 4 jednostki OSP jedna KSRG, oddalone od siebie z czasem dojazdu do OSP KSRG około 5 max 8 minut tyle że w tych zwykłych OSP albo brak  sprzętu albo ludzi więc są najczęściej nie mobilni.Czy nie lepiej postawić to drugie auto w tej z KSRG jak maja miejsce i niech dojeźdzają  z tych 3 do tej 1 skoro i tak u siebie nie wyjadą.


A ile to było sytuacji, że jednostki spoza KSRG jeździły do miejscowości w których są w OSP KSRG bo Ci nie mieli kierowcy(nawet wczoraj  :kask: )

Ja wam cały czas chce uświadomić, że OSP to hobby, wolontaryzm, nie ma ludzi co z tego jedzą chleb i będą w stanie wszystko poświęcić, w przypadku mojej osoby jak żona jest w pracy i zajmuję się dzieckiem to też nie wyjadę bo 6 miesięcznego bobasa samego sobie przecież nie zostawię, a to tylko przykład, jeden musi dokończyć e-lekcje, drugi ma pilny projekt w pracy i tak dalej i końca nie widać.
« Ostatnia zmiana: Maj 03, 2021, 21:30:39 wysłana przez rocky323 »

Offline Zakub

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 114
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1317 dnia: Maj 03, 2021, 21:29:12 »
1 zapomniałeś napisać ile wam zajęło dotarcie na miejsce.
2 ten mityczny czas reakcji widzę kiedy dojeżdżam do zdarzenia 10km od remizy przed miejscową OSP. I widzę też później jak stoją i nic nie robią bo nie wiedzą co mają robić.

W swojej pięknej historii pominąłeś celowo lub nie ten aspekt o którym cały czas pisałem czyli fakt że gdybyś ty dojechał do sąsiedniej jednostki czy oni do was to zastęp mógłby się zebrać o tyle szybciej że finalnie na miejscu mógłby być wcześniej niż wy byliście. Podałeś też piękny przykład głupoty i faktu niedoboru sprzętu który też poruszyłem mianowicie macie dwa aparaty i weszliście do budynku. Gdyby schody nie zawaliły się na końcu a na początku to kto by wam pomógł?

Zaje**sty z ciebie matematyk. Dojazd do jednostki 10 km plus powrót alarmowo nigdy nie będzie krótszy niż wyjazd z miejscowości w której się pali. I nie pier**l mi głupot że będzie szybszy

Turbostrażaki w ataku. No niestety w dzisiejszych realiach gdzie czas wyjazdu niektórych jednostek wynosi 15-20 minut z powodu braku ludzi dojazd do innej jednostki i powrót na miejsce zajmie mniej czasu bo zastęp zbierze się dużo szybciej.

Offline rocky323

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 156
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1318 dnia: Maj 03, 2021, 21:34:52 »
1 zapomniałeś napisać ile wam zajęło dotarcie na miejsce.
2 ten mityczny czas reakcji widzę kiedy dojeżdżam do zdarzenia 10km od remizy przed miejscową OSP. I widzę też później jak stoją i nic nie robią bo nie wiedzą co mają robić.

W swojej pięknej historii pominąłeś celowo lub nie ten aspekt o którym cały czas pisałem czyli fakt że gdybyś ty dojechał do sąsiedniej jednostki czy oni do was to zastęp mógłby się zebrać o tyle szybciej że finalnie na miejscu mógłby być wcześniej niż wy byliście. Podałeś też piękny przykład głupoty i faktu niedoboru sprzętu który też poruszyłem mianowicie macie dwa aparaty i weszliście do budynku. Gdyby schody nie zawaliły się na końcu a na początku to kto by wam pomógł?

Zaje**sty z ciebie matematyk. Dojazd do jednostki 10 km plus powrót alarmowo nigdy nie będzie krótszy niż wyjazd z miejscowości w której się pali. I nie pier**l mi głupot że będzie szybszy

Turbostrażaki w ataku. No niestety w dzisiejszych realiach gdzie czas wyjazdu niektórych jednostek wynosi 15-20 minut z powodu braku ludzi dojazd do innej jednostki i powrót na miejsce zajmie mniej czasu bo zastęp zbierze się dużo szybciej.

A ja Ci cały czas mówię, że tak mówisz bo nie ty jesteś osobą poszkodowaną, lub to nie u Ciebie się pali. Prawda jest inna, choćby Jelczem czy Starem w swojej wsi szybciej dojedziesz niż Scanią oddaloną o 10 kilometrów.

Ta dyskusja może trwać i trwać, ja np. pożarnictwo praktykuję zawodowo i ochotniczo i u swoich kolegów zawodowych którzy nie mieli w życiu epizodu OSP, widzę, że nie wiedzą jak to działa i opierają się na założeniach ze skryptów jak to OSP wygląda, prawda jest zupełnie inna, OSP to zbiór ludzi, gdzie Naczelnikiem powinna być osoba o najwyższym zaufaniu społecznym i posłuchu swoich ludzi, jak wsadzimy na funkcję Naczelnika 22 latka z kompletem kursów to nic z tej jednostki nie będzie.

Offline Zakub

  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 114
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1319 dnia: Maj 03, 2021, 21:43:59 »
Ale ja ci cały czas podaje konkretne zgodne z prawdą uzasadnienie którego ty nie rozumiesz. Nie wszędzie są się połączyć jednostki, nie wszędzie jest co łączyć i nie wszędzie na to sens ale zrozum to że są miejsca gdzie OSP wyjeżdżają w czasie 15-20 minut bo tyle czasu zbiera się trzech ludzi. I we wsi obok trwa to tyle samo z tego samego powodu. Co za tym idzie połączenie tych jednostek spowoduje że tych trzech lub więcej ludzi zbierze się w czasie krótszym i w krótszym czasie wyjedzie. I jadąc 10 i więcej kilometrów na akcję potrafię być na miejscu przed miejscową jednostką tylko właśnie z tego powodu że ludzie zebrali się w 2-3 minuty a nie 15.