Pożarnictwo > Taktyka działań ratowniczych
Wykorzystanie wiatrakowca w akcjach
kamaras:
Dla mnie również nikomu nie potrzebny gadżet a tym bardziej w OSP...
Poza Dromaderami żadne inne latające ustrojstwo nie jest nam potzrebne...
(No chyba że jakieś małe bezzałogowe sterowane z podczepioną kamerką - nic więcej)
grzela:
Na temat wiatrakowców pisałem też w tym wątku:
http://www.strazak.pl/forum/index.php/topic,1988.msg214996.html#msg214996
http://www.strazak.pl/forum/index.php/topic,1988.msg206521.html#msg206521
czerwonypies:
Panowie, te emocje są niepotrzebne. Właściciel wiatrakowca sam go utrzymuje i jest pewnie członkiem OSP więc pomaga np. podając policji informacje dotyczące ruchu na drogach w czasie dojazdów na cmentarze. Nie widzę tego jako najważniejsza potrzeba, lecz jako samo zaangażowanie w lokalnej społeczności. Jak będzie powódź będzie nieoceniony. A poza tym chłopaki chcą mieć dobre stosunki z policję -to chyba dobrze podczas współdziałania. Nie szukajmy drugiego dnia. Pasjonat lotnictwa (z pieniędzmi) i praca dla dobra publicznego - tyle.
GP_Rbk_Chka:
Jak dla mnie wiatrakowiec- choć innowacyjny w ratownictwie- to jednak tylko gadżet. Nie jest on helikopterem, nie ma możliwości zatrzymania się w powietrzu. Nie można też w razie czego użyć go do gaszenia lasu. Tak więc pozostaje tylko obserwacja i szeroko pojęte koordynowanie 'z góry'. Oczywiście można go użyć w akcjach poszukiwawczych, tylko czy jest to niezbędne? Nie chcę tutaj pisać o akcjach typu 'oglądanie korków z lotu ptaka' czy 'pilnowanie porządku na prośbę policji', bo są to raczej loty na czyjąś prośbę. Chodzi mi o akcje, gdzie Stanowisko Kierowania mówi: 'OSP X, masz akcję, wylatuj alarmowo'.
Policja, Straż Graniczna, Wojsko, a także inne służby typu SAR czy TOPR posiadają śmigłowce. Czy wielkim problemem jest ich użycie w działaniach ratowniczo-gaśniczych? To kwestia odpowiednich porozumień. Od siebie mogę dodać, iż niedawno byłem na ćwiczeniach, podczas których TOPR-owskiego Sokoła wykorzystano do gaszenia lasu. A jeden z przedstawicieli tejże formacji stwierdził niedawno, że użycie ich helikoptera do działań niezwiązanych z ratownictwem górskim nie niesie za sobą żadnych dodatkowych kosztów, prócz paliwa.
Ale cóż, ZG ZOSP wolał kupić autożyro dla kilku OSP. Dobrze, wporządku. Pewnie gdyby mi zaproponowali do OSP takie cudo, nie pogardziłbym. Ale nasuwa się jeszcze jedno pytanie: dlaczego wszystkie wiatrakowce trafiły do jednostek tak blisko siebie? Mało to OSP rozrzuconych po Polsce? Czemu akurat tam? Odpowiedzi szukałbym tylko i wyłącznie w polityce;)
sheldon:
Pytanie do osób z kręgu użytkowników wiatrakowca:
Czy istnieje możliwość zaangażowania wiatrakowca do działań z zakresu ratownictwa wysokościowego? Jaka jest jego nośność? Czy istnieje możliwość zamontowania w nim wyciągarki / punktu zaczepienia liny na potrzeby tego typu działań?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej