Autor Wątek: Sorty W Pensji  (Przeczytany 11090 razy)

Offline byniu

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 17
Sorty W Pensji
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 21, 2003, 22:50:42 »
Panowie nie wiem czy zauważyliście ale wszelkie informacje przedstawiane u was czt też na forum są na zasadzie słyszałem że.
Nikt dokładnie nie czyta nawet projektów rozporządzeń przygotowanych przez KG, KP przedstawiają je tak jak im wygodnie. Generalnie mówienie o czasie pracy strażaków w kontekście ,że związkowcy chcą zmienić system pracy jest bzdurą. Pokażcie chociaż jeden projekt związków , ktróry by mówił o zmianie systemu pracy, wszędzie mówi się o za dużej ilości godzin systemu zmiamowego. Koledzy przyznajcie mi rację, że głównym argumentem zatrudnionych w systemie zmianowym jest 240 godzin i w związku z tym żądanie większych podwyżek. Kiedy chce sie doprowadzić do ich zminiejszenia podnosi się larum, okazuje się, że nikt nie chce mniej pracować. Generalnie propozycją związków było płacenie za nadgodziny, co przy stanie finansów państwa jest niemożliwe, ewentualnie zminiejszenie ilości godzin do obowiązujących np. w Kodeksie Pracy, który dopuszcza np. pracę 24/72 dla służb ratowniczych spoza PSP np. resortowe Straże Pożarne. Zastanówcie się dlaczego przekazują wam przełożeni to trochę inaczej, straszą zabraniem łóżek, systemem hamburskim.Może jest bezpośrednie działanie na niekorzyść z.z. Zmiana ilości godzin pracy daje bezposrednie podwyżki podziałowi bojowemu, który będzie brał te same pieniadze za miniejsza ilość godzin. Koledzy gardłując na ten temat inaczej przyznajemy rację tym, którzy twierdzą, ze przynajmniej w części KP strażacy nie chcą żadnych zmian ze wzglądu na małą ilość wyjazdów, ponieważ część służby traktują jako wypoczynek przed dodatkową pracą. Kwestia nadgodzin - pewnie że każdy by chcial brać szcelam 1700 zł za 164 godziny i dodatkowo 400 zł okolo 70 godzin, tylko wytłumaczcie mi kto by chciał pracować w tzw. biurze. Z założenia do biura powinni iść ludzie , którzy liznęli ognia wyksztalcili się ile mamy przykładów, że d-cy zmian ,,awansowali " do biura, czy ten awans ma się kończyć zminiejszeniem im poborów. Musimy się liczyć, że jeżeli powiedzieliśmy ,,a" w sprawie czasu pracy tzn. epatowaliśmy na zewnątrz, że bierzemy pensję za 240 godzin pracy to musimy powiedzieć ,, b" kiedy chcą nam ten system zmienić a sprawą nas samych i tutaj chciał czy nie zwiazków zawodowych , które będą opiniować rozporzadzenie o czasie pracy Strażaków żebysmy mieli ten system jak najlepszy.
Koledzy, którzy czytają i wypowiadają się na tych łamach czy nie macie wrażenia, że to forum istnieje dla grupy ludzi , których interesuje przyszłośc PSP a inni mają to w głębokim poszanowaniu. Zauważyłem niestety taki marazm wśród rzeszy strażackiej, że nadobrą sprawe jest im wszystko jedn ajak będzie tak będzie najważniejsze, że pierwszego wpływa.

Offline Geddeon

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.429
  • Płeć: Mężczyzna
Sorty W Pensji
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 22, 2003, 08:39:08 »
Cytuj
QUOTE (Michel @ 28.08.2003 - 09:51)

Dlaczego skoro jest aż tylu niezrzeszonych w żadnym związku (bo są polityczne)
nie założyli jeszcze takiego "czystego, niepokalanego polityczną skazą" prawdziwego związku???

 

Cytuj
Dobra ja zakladam czwarty zwiazek, kto zaklada piaty a kto szosty ???
Gdyby wszyscy zakladali swoje zwiazki to dopiero byloby super !!!!
Haslo na dzis - " 15 zwiazkow na 15 rocznice PSP"
Mysliwych to u nas nie brakuje a kolega to chyba z KG.

Myślisz że on to miał na myśli?????
Nie czytasz dokładnie wszystkich postów tylko wybiórczo i od środka....
A może źle zrozumiałem to co chciałeś powiedzieć..... :(  
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2003, 09:54:31 wysłana przez Geddeon »

Offline Geddeon

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.429
  • Płeć: Mężczyzna
Sorty W Pensji
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 22, 2003, 09:51:01 »
Witam.
  Ja tez nigdy nie słyszałem żeby związki zawodowe walczyły o zmianę systemu pracy. ale najwidoczniej są tacy krórzy to słyszeli. Ale tylko dlatego że nic innego nie chcą słuchać.
Dla nich istnieje tylko jedna prawda. Prawda która jest głoszona przez przełożonych.
A co do tego że ktos pisze "słyszałem że" to nie uważam że to coś złego. Po to jest to forum żeby dowiedział się że inni też "słyszeli" lub mają potwierdzone informacje.
Gorzej gdy taki gość po tym jak "coś usłyszy", daje już wyrok i oczywiście znajduje głównych winowajców czyli tradycyjnie związki zawodowe.
  Ja ,jak już wcześniej wspominałem, w swojej karierze usłyszałem pewnego dnia (był to czwartek) że od poniedziałku przechodzimy na system 4 zmianowy 8-mio godzinny.  :lol:
Totalna bzdura, wypuszczona tylko po to ,żeby zamieszać ludziom w głowach i zniechęcić do związków.
Ale wyobraźcie sobie że kilku w to uwierzyło i  i podniosło wielkie larum!!!!!
Siła i potęga plotki są wielkie. Zwłaszcza że to ziarenko niezgody pada na podatny grunt.
  2 lata temu były niezłe podwyżki w PSP. Nikt głośno nie mówił że to dzieki akcji protestacyjnej i ludziom którzy brali w niej udział (zarówno zrzeszonych jak i nie zrzeszonych w związkach).
Ostatnie lata nie przyniosły większych podwyżek - wina : to przez związki!!!!!
Należy chyba rozumiec że zwiazki zawodowe w ostatnim okresie walczyły o zaprzestanie wzrostu wynagrodzeń. :blink:
W każdym bądz razie jak coś jest nie tak, to wina związków.
Pozdrawiam wszystkich, którzy bezgranicznie "łykają " wszystkie brednie wypuszczane przez panów którym związki nie są na rękę.
PS. jakby w tym roku zima była znowu ostra to przyczyn należy szukać w działalności związków zawodowych. ;)

 

Gość_joker

  • Gość
Sorty W Pensji
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 01, 2003, 21:46:36 »
Aż mi się żygać chce jak to czytam. O czym wy wogóle rozmawiacie. Związki graja tak jak im góra każe. Należałem do związku "S" przez 4 lata. I przez te 4 lata nic sie nie zmieniło. Poza tym że co niektórzy związkowcy załatwili sobie mieszkania służbowe itp. A wogóle to za duzo trochę związków w PSP. Policja ma jeden i ma większe mundurówki w PSP są 2 a może i 3 i co mamy gówno. Podarte koszarówki, popękane hełmy, brak rękawic. O marnych pieniądzach za narażanie własnego życia nie wspomnę. Gdzie są związki w takim razie. Siedzą cicho i boją się odezwać. Krytykują tych co nie chcą się zapisać. I zachwalają czego to oni nie dokonali za swoich rządów. Gówno dokonali. Zupełne nic. Włączenie mundórówki do pensji oznacza pożegnanie się z podwyżką. Bo przecież dostaniemy większe pieniądze co miesiiąc podniesione o mundurówke. Gadać się wogóle nie chce. A co do prawa Unijnego to też nie jest tak jak kolego mówi że trzeba sie do niego dostosować. Choćby banalny przykład Euro. Nie wszyskie Państwa zaakceptowały tę walutę i jakoś do Unii dołączyli. A wogóle to jeśli strażak będzie zarabiał tyle ile zarabia strażak w Unii to zapewniam że wszyscy z chęcią zaakceptują te przepisy i prawo Unijne. Z jakiej racji Komendant Główny, jego zastępcy, Komendanci Wojewódzcy, Powiatowi itp. maja taką samą stawkę mundurową jeśli oczywiście nie wyższą ja strażak, który 24  godziny zapierdala na chleb, wraca z akcji brudny, przepocony, mokry i nie ma sie w co przebrac bo ma jeden "nomex", jedna koszrówkę, dziurawe buty. A Komendanci od wielu lat te same mundurki. Jedno wielkie nieporozumienie. Tym i wieloma istotnymi sprawami powinny zająć się związki. A nie siedzieć cichutko jak mysz pod miotła. A szkoda moich nerwów i palcy na dalsze pisanie bo pewnie na stronie zabrakło by miejsca.
Pozdrawiam

Offline Vahanara

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Mężczyzna
Sorty W Pensji
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 02, 2003, 12:44:25 »

tak sobie was poczytałem.
Wiem, że jestem trochę spóźniony, ale temat jest tak zajmujący, że mnie wytrzymam i cos naskrobię.

1. niestety prawdą jest, że związki robią się aktywne tylko przy regulacjach płac, naborze do szkół, nagrodach. to nie podlega dyskusji.
2. interesuje ich tylko (kierownictwo związku), przejście na etat związkowy, pomieszczenie, telefon, inne przywileje i nic więcej.
3. wszelkie akcje protestacyjne organizowane są zawsze gdy jest już zamykany lub zamknięty projekt budżetu i nic już nie można zrobić (czy ktoś zauważył tę prawidlowość). wtedy związkowcy wychodzą z flagami syrenami i zaczynają sie gorzkie żale.
4. Góra związkowa nie liczy się wcale z tym czego chcą doły. Po prostu wiedzą lepiej.  :D

można by tak wyliczać bez końca i powielać to co napisaliście.

w cywilizowanych krajach związki zawodowe są poza zakładem pracy i utrzymują się ze składek. i to jest zdrowy system.
niestety u nas związki stały się drugą władzą, szarymi eminencjami, którą obchodzi tyko robienie małej polityki.
parę latek już służę i dostałem propozycje z kilku związków, ale przez te lata tak naprawdę nie widziałem żadnego namacalnego efektu działania któregokolwiek z nich. więc po co mam do nich należeć.
przecież one nawet nie mogą się między sobą dogadać. a przecież cele mają wspólne.  ;)
od razu napiszę, że nie jestem stroną służbową. tak na zapas.
pozd.
NIL ADMIRANDUM

Mark1

  • Gość
Sorty W Pensji
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 04, 2003, 12:16:48 »
kolega jokier pisze:

Cytuj
Policja ma jeden i ma większe mundurówki w PSP są 2 a może i 3 i co mamy gówno. Podarte koszarówki, popękane hełmy, brak rękawic. O marnych pieniądzach za narażanie własnego życia nie wspomnę. Gdzie są związki w takim razie. Siedzą cicho i boją się odezwać.


Nie wiem ile kolega pracuje w straży , polecam sprawdzenie wysokości mundurówki w latach ubiegłych. system dochodzenia do policji jest stopniowy ale nie ze względu na obojętność związków, a raczej państwa. co do koszulek i tak dalej to w mojej komendzie takie sytuację nie występują koszulek mam pod dostatkiem mogę odstąpić. Wynika z tego że jest to problem do rozwiązania i związki w mojej komendzie ten problem rozwiązały.

Cytuj
1. niestety prawdą jest, że związki robią się aktywne tylko przy regulacjach płac, naborze do szkół, nagrodach. to nie podlega dyskusji.
2. interesuje ich tylko (kierownictwo związku), przejście na etat związkowy, pomieszczenie, telefon, inne przywileje i nic więcej.
3. wszelkie akcje protestacyjne organizowane są zawsze gdy jest już zamykany lub zamknięty projekt budżetu i nic już nie można zrobić (czy ktoś zauważył tę prawidlowość). wtedy związkowcy wychodzą z flagami syrenami i zaczynają sie gorzkie żale.
4. Góra związkowa nie liczy się wcale z tym czego chcą doły. Po prostu wiedzą lepiej.  

Kolego Vahanara jeżeli tak jest jak piszesz to zapisz się do związku, weź sprawy we własne ręce.
Będziesz miał służbową komurkę, pomieszczenie i inne przywileje.
co do akcji protestacyjnych to nie wiem jak kolega sobie wyobraża inny sposób nacisku na władzę, jeżeli rząd przez cały rok obiecuje pieniądze a na koniec roku robi co innego.
odp.4 . Są przesyłane propozycje do każdej komisji zakładowej, jeżeli nie są one przekazywane dalej to już problem waszej komisji. Proponuję zmienić komisję.

Offline Geddeon

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.429
  • Płeć: Mężczyzna
Sorty W Pensji
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 06, 2003, 10:35:53 »
Cytuj
1. niestety prawdą jest, że związki robią się aktywne tylko przy regulacjach płac, naborze do szkół, nagrodach. to nie podlega dyskusji.
Twoim zdaniem związki tym się nie powinny zajmować. Tak??
Komendant powinien mieć pełne prawo do podziału wg. własnych norm i własnych zasad.
Powiedz mi co dostaliby wtedy strażacy najniższych szczebli????
Kto w pierwszej kolejności poszedłby do szkół podoficerskich, aspiranckich,oficerskich????
Ludzie z podziału czy ludzie z najbliższych kręgów komendanta???
Jak dzielone byłyby nagrody ??? Wg. zasług czy wg."swoich zaufanych ludzi"???
I tak jak napisałeś to nie podlega dyskusji.
Cytuj
2. interesuje ich tylko (kierownictwo związku), przejście na etat związkowy, pomieszczenie, telefon, inne przywileje i nic więcej.
Żeby przejść na etat związkowy w Komendzie musi być conajmniej 150 członków. Powiedź mi ile Komisji zakładowych w komendach ma taki etat związkowy?
jak sobie wyobrażasz działalność przewodniczącego związku który ośmielił się komendantowi pokazać pewne niedociągniecia, nieprawidłowości ,i jest na podziale? Odrazu będą naloty typu szczegółowe kontrole na jego zmianie i czychanie żeby się potknął i żeby można mu za coś "przywalic".
Na takiego krnąbrego przewodniczącego szuka się wszystkich możliwych środków żeby "umoczył dupe".
Jeśli jest już jest na tym etacie to moze działać swobodniej i nie cierpi przez niego cała zmiana.
Jeżeli u Ciebie jest inaczej to przeciez jest Komisja Rewizyjna która w każdej chwili może rozliczyć przewodniczącego za jego działalność i jeśli nie wykonuje swoich obowiązków należycie ściągnąć go z tego etatu.
Co do pomieszcznia to uważasz że nie powinno ono istnieć?? To gdzie ma być trzymana dokumentacja i inne rzeczy ściśle związane z działalnością związkową??? W szafce ubraniowej??  A jak sobie wyobrażasz działalność bez telefonu??? Wg. Ustawy o zz pracodawca(Komendant) ma zapewnić Środki łączności. Nie znaczy to że ma dać fax panasonica, najnowszy model Nokii. zwykle jest to linia telefoniczna i stary telefon.
resztę kupuje się ze składek. A tel komórkowe zwykle są prywatne.
Nie wiem o jakich jeszcze innych przywilejach piszesz.
Cytuj
3. wszelkie akcje protestacyjne organizowane są zawsze gdy jest już zamykany lub zamknięty projekt budżetu i nic już nie można zrobić (czy ktoś zauważył tę prawidlowość). wtedy związkowcy wychodzą z flagami syrenami i zaczynają sie gorzkie żale.
Tu przyznaję Ci rację, chyba nie jest to najlepsze że zwykle krzyk podnosi się za późno. a poza tym działamy zawsze idywidualnie. Tzn.jak strażacy prostestują to zz policjantów idzie do Ministra i mówi:że jak strażacy dostaną to oni też muszą bo skoro dla strażaków jest to dlaczego dla nich ma nie być kasy
Mam nadzieję że już skończy się to, bo powstaje(powstało) wspólne stanowisko służb mundurowych w MSWiA. narazie trudno powiedzieć jakie będą z tego korzyści i co da sie wywalczyć.
Cytuj
4. Góra związkowa nie liczy się wcale z tym czego chcą doły. Po prostu wiedzą lepiej.
Ustalmy co to jest ta"góra związkowa". czy to sa prezydium komisji regionalnych???czy zakładowych , czy może na szczeblu krajowym.
Jakby nie było to przecież na każdym szczeblu od kom. zakładowych w górę są ludzie którzy zostali wybrani przez członków związku. To nie jest funkcja dana przez komendanta, czy z urzędu....
Jeśli u Ciebie jest ta komisja zła to należy ją zmienić.
Cytuj
niestety u nas związki stały się drugą władzą, szarymi eminencjami, którą obchodzi tyko robienie małej polityki.
parę latek już służę i dostałem propozycje z kilku związków, ale przez te lata tak naprawdę nie widziałem żadnego namacalnego efektu działania któregokolwiek z nich. więc po co mam do nich należeć.
No właśnie , po co??
 A właśnie po to żeby to zmienić!!!!!! Dlaczego wolisz tylko krytykować i wytykać to czy tamto. Skoro coś Ci się nie podoba i widzisz inne rozwiązania to zmień to!!!!
U mnie w Komendzie kilka lat temu związki były fikcją,a jakiekolwiek faxy z centrali były ukrywane żeby nikt nie widział. A o sprawach dot. akcji protestacyjnej można się było dowiedzieć z gazet :( .A najważniejszym aktem działalności były paczki świąteczne. Ale znalazła się grupa ludzi która to zmieniła.Wystarczyło się skrzyknąć i, zrobic wybory i zmienić zarząd. Mozę nie uwierzysz ale liczba członków podwoiła się. Ale z samego narzekania jeszcze nic nie było.
PS.
Cytuj
od razu napiszę, że nie jestem stroną służbową. tak na zapas.
:lol: chyba wiem dlaczego tak napisałeś.
twój post nie wzbudził u mnie takich podejrzeń.- to tak na zapas ;)
Wracając do tematu:
kol.Joker twierdzi:
Cytuj
O czym wy wogóle rozmawiacie. Związki graja tak jak im góra każe.
Co zrobiły związki na polecenie odgórne....??? Chodzi ci o stronę służbową?? Że niby KG każe coś robić związkom i one tak robią???
Jesli tak to większej bzdury nie słyszałem. No ale cóż może tak to widzisz . Daj jakiś przykład, bo może tak jest ,ale nie wszyscy to dostrzegają.
Cytuj
Poza tym że co niektórzy związkowcy załatwili sobie mieszkania służbowe itp.
Gdzie jest tak dobrze ????? I jeśli tak, to uważasz że dostali te mieszkania dlatego że byli związkowcami??? Gdyby nie byli to by nie dostali??? Nie słyszałem żeby ktoś wogóle w ostatnim czasie dostał mieszkanie służbowe(z poza elity superoficerów z KG chodź nie mogę tego potwierdzić bo nie znam szczegółów).
Cytuj
Należałem do związku "S" przez 4 lata. I przez te 4 lata nic sie nie zmieniło.
A co zrobiłeś przez te cztery lata żeby się właśnie coś zmieniło????? Próbowałeś chociaż coś zmienić??
Piszesz że związki siedzą cichutko jak mysz pod miotłą. Co robiłeś przez te 4 lata?? chyba to samo.
"Gówno dokonali. Zupełne nic."- rozumiem że kilka lat temu podwyżki(niezłe) po akcji protestacyjnej były
zasługą KG a nie związków. A wogóle to za duzo trochę związków w PSP. Policja ma jeden i ma większe mundurówki w PSP są 2 a może i 3 i co mamy gówno.
trzeba zauważyć ze w Policji jest jeden związek liczący coś ok.ponad 70% stanu osobowego, SG też z podobnym wynikiem a w PSP jest 3 związki i razem to jest jakieś chba prawie 30% ogółu.
Sam widzisz że z takim zapleczem trudno żeby się z nami ktoś liczył. Pan Janik może śmiało nas olać bo widzi jakie mamy możliwości.
Czasem się dziwię przewodniczącym że z takimmałym poparciem wogóle im się chce działać. :(
Reasumując:
1. związki nie powinny się wpieprzać w regulacje płacowe, ani żadne nagrody o wysyłaniu do szkół nie wspomnę.
2. Nie powinny mieć żadnych pomieszczeń związkowych, środków łączności,ani żadnych tel.kom.
3.Etat związkowy nie powinien wogóle istniec
4.nie powinny organizować żadnych akcji protestacyjnych bo się ośmieszyć mogą.
 Więc jak mają działąć????????????????????
Wychodzi na to że są chyba niepotrzebne.
A tak wgóle to nikt nie narzeka na KG która jest w porządku i walczy tak zaciekle o strażaków najniższego szczebla(podział).
Jeżeli jest coś źle to wina związków!!!!!,które są w mniejszości i co za tym idzie nie mają racji.
Mało kto na tym forum narzeka na działania naszych pryncypałów najwyższego szczebla, za to na związki .....cała rzesza. Ciekawe , gdyby nie było związków to czy ktośby się wogóle odważył otworzyć usta żeby powiedzieć że coś jest nie tak???? Kto ma reprezentować strażaków u komendantów wszystkich szczebli?? Spróbujcie panowie krytycy coś wskórać w pojedynkę......... zostaniecie "spuszczeni po brzytwie"...
Jeśli w waszych kom. związki działają "do dupy" to weźcie sprawy w swoje ręce i zmieńcie zarząd i zacznijcie działać jak należy. To nic trudnego...władze są z wyboru, a nie z rozkazu personalnego Komendy Gł. więc możecie to zmienic. Trzeba tylko chcieć........a z tym to chyba jest różnie....łatwiej przecież krytykować.
Powodzenia.









 

Offline Vahanara

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Mężczyzna
Sorty W Pensji
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 06, 2003, 13:14:59 »

cytat z Geddeona

"Twoim zdaniem związki tym się nie powinny zajmować. Tak?? Komendant powinien mieć pełne prawo do podziału wg. własnych norm i własnych zasad. Powiedz mi co dostaliby wtedy strażacy najniższych szczebli???? Kto w pierwszej kolejności poszedłby do szkół podoficerskich, aspiranckich,oficerskich???? Ludzie z podziału czy ludzie z najbliższych kręgów komendanta??? Jak dzielone byłyby nagrody ??? Wg. zasług czy wg."swoich zaufanych ludzi"??? I tak jak napisałeś to nie podlega dyskusji."

jak zapewne zauważyłeś napisałem TYLKO !!
oczywiście, że tym powinny się zajmować, ale nie TYLKO tym. a taki jest standard.
ale jeśli już zacząłeś. jaki kryteriami kierują się przedstawiciele związkowi typując swoich kandydatów do szkół ? tylko bez cynizmu i obłudy. to jest siłowanie na rękę i czasem wygrywacie.

dobrze wiesz, od ilu etatów przechodzi się na etat związkowy, ale zmam takich co nie wiedzą i roszczą sobie różne takie.

na każdym szczeblu góra wie lepiej niż dół. KZ od czlonków, itd, itd. czym zresztą nie odstajecie od "strony służbowej"  ;)

i znowu piszesz coś czego nie napisałem. nikt wam nie odmawia prawa do pomieszczenia, telefonu itd, nawet do etatu, ale to nie może być wasz cel, ale środek.

a co do współpracy z resztą służb mswia, nie liczyłbym na nich zbyt. oni napewno nie będą się za nami obracać, jeśli przyjdzie co do czego. a szum trzeba robić przez cały rok. u nas w odróżnieniu od policji obowiązuje jakaś "chora" propaganda sukcesu. zawsze jest ok. policja narzeka na sprzęt lokale, wyposażenie. a my co? załatwiamy, robimy własnymi siłami, staramy się. przyjeżdża dyrekcja i co ? u strażaków jak zwykle ok. a potem zdziwienie pod koniec roku co ci strażacy chcą ? przecież u nich wszystko gra.

a dlatego wolę krytykować z boku, bo trochę już przeżyłem i (teraz będzie cynicznie) nie wierzę, że można coś zmienić. sami się w to bawcie, a ja się (teraz będzie pozytywistycznie) zajmę swoją robotą.

co do tego co napisał joker.
z moich obserwacji wynika, że równie często to góra robi to co związki im mówią.

a tak na marginesie.

czemu się grzebiecie w dodatkach mieszkaniowych, w sortach itd.
napradę myslicie, że to jest najistotniejsze dla strażaków. czy to są naprawdę te sprawy, które załatwić w tej chwili.
ja tak nie sądzę.

i jeszcze do Geddeona.

strasznie jesteś nerwowy i drażliwy.

z tego co piszesz, to jednostka w której służysz to piekło i to cię chyba frustruje.
myślałeś o przeniesieniu się.  ;)
zmartwię cię, nie wszędzie są takie feudalne stosunki jak u ciebie w jednostce.

pozd.

P.S.
chyba twoje wnioski są troche na wyrost.
nie sądzisz ?
NIL ADMIRANDUM

Robert

  • Gość
Sorty W Pensji
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 06, 2003, 14:52:11 »

    Robert

    • Gość
    Sorty W Pensji
    « Odpowiedź #29 dnia: Październik 06, 2003, 16:48:35 »
    Dzień Dobry czytaczom!

    Pozwolę sobie zająć trochę miejsca (po pewnych próbach technicznych, bo wszedłem pierwszy raz na niniejsze forum). A wszedłem, bo dużo się dowiedziałem z tej strony o sobie i o swojej pracy. Moją zasadą jest nie rozsiewać plotek, a z drugiej strony nie mam zwyczaju wykazywać, że nie jestem wielbłądem. Dlatego odniosę się tylko raz do pewnych pseudoinformacji zawartych na tym forum przez "dobrze poinformowanych". Jestem Przewodniczącym Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ"Solidarność". Nazywam się Robert Osmycki.   :o

    O sobie:

    Wszystkich dobrze poinformowanych infomuję, że:
     1. posiadam dwupokojowe mieszkanie lokatorskie (nie służbowe) i nie biorę świadczenia za brak lokalu;
     2. od 1990 roku pełniłem służbę na stanowisku dowódcy plutonu. W 1998 r. zostałem przeniesiony na zastępcę dowódcy JRG. Poprzeniesieniu do KG zajmuję równorzędne w grupie i uposażeniu, do zastępcy dowódcy JRG stanowisko;( a propos szpicla strony służbowej)
     3. posiadam 12-to letni samochód, żonę dziecko i psa.
     4. Napisałem pierwszy i ostatni raz o sobie (na tym forum).

    o związku (i o związkach):

    Bardzo bym prosił tych którzy piszą - tak związkowców jak stronę służbową oraz niezdecydowanych o sprawdzanie swoich wiadomości przed ich zamieszczaniem, przynajmniej jeśli chodzi o informację o związkach. Nasze adresy i telefony figurują na wszystkich naszych dokumentach i nie jest problemem się zapytać.  A wracając do tematu to:
     1. W policji jest jeden związek funkcjonariuszy i co najmniej trzy pracowników cywilnych. Zrzeszają one ok. 40% nie 70% funkcjonariuszy i pracowników. W PSP są trzy związki zrzeszające i funkcjonariuszy i pracowników cywilnych, które działają na terenie całego kraju i jeden związek posiadający struktury lokalne. Łącznie w trzech centralach zrzeszonych jest ok.  40% strażaków. Nie róbmy więc z siebie "gorszego brata";
     2. Nie można przekładać w sposób bezkompromisowy i  bezpośredni wielkości związku na jego skuteczność. Do tego trzeba wziąć pod uwagę szereg innych aspektów.
     3. Co do góry i dołu związku:
         - "S" działa w straży na trzech szczeblach: zakładowym (KP/M); regionalnym (wojewódzkim) i krajowym. Każdy szczebel ma swoje kompetencje, obowiązki  :unsure: i zadania. Przykładowo - KZ powinien się zajmować negocjowaniem z pracodwacą rozdziału środków na wynagrodzenia, nagrody i zapomogi, a także warunkami BHP itp.; Szczebel krajowy upoważniony jest do reprezentowania interesów ( w pierwszym rzędzie związkowców :) ) przed KG, MSWiA, Rządem, Parlamentem czy innymi organami państwa. Zadaniami szczebla krajowego jest także wspomagać działania sekcji regionalnych a nawet zakładowych jeżeli taka potrzeba wystaępuje. Wiadomym jest, że przy występowaniu o sprawy ogólne (płace, urlopy itp.) reprezentujemy całą formację. Tutaj fachowców od stosunków międzynarodowych bym chciał zapytać, czy związki zawodowe w UE mają taki obowiązek?  :unsure:
         - zarzucono na tym forum (anonimowo - pełny podziw dla odwagi), że związki robią jak góra chce.  Poproszę o konkretny przykład, kiedy to "góra związkowa"  ( w tym przypadku "S") robiła to co im kazał KG? :angry:
          Proszę przy tym nie mylić uzgodnień, które mogą być pewnym kompromisem pomiędzy związkami a pracodawcą.

    O działaniu kierownictwa sekcji pożarnictwa "S":

           Polecam stronę www.skpnszzwebpark.pl - tam można dowiedzieć się jak kierownictweo sekcji nie robi nic lub robi jak chce KG.

    Chcę też jasno wyrazić, że  nie zgadzam się z przedstawioną opinią o nic nierobieniu lub o spóźnionych działaniach (ośmieszających związek). Tym się różnią związki zawodowe od pospolitego ruszenia, że muszą przejść pełną procedurę ujętą  różnymi przepisami prawa, a nie na zasadzie "Chajda na Soplicę!". To nie te czasy. W związku z tym działania te, które są niewidoczne i polegają na wymianie bardzo nudnej korespondencji, determinują możliwość dalszych działań.  Nie zgodzę się zatem, że jesteśmy spóźnieni czy też byliśmy spóźnieni. Staramy się aby każde działanie przynosiło efekt - czasami przyniesie efekt wcześniej, czasami później. Czasami efektu działanie nie przyniesie, jednak nikt nie może przewidzieć tego, że "druga strona"  zasiada do negocjacji tylko w celu negocjacji a nie realizowania wypracowanych porozumień.

    Oprócz działań na "ogólnym polu" polegającym na wymianie korespondencji i prowadzeniu wielogodzinnych negocjacji, sekcja krajowa (tj. jej kierownictwo) zajmuje się w chwili obecnej około 20 - stoma  :ph34r:  przypadkami indywidualnych spraw pracowniczych, w których podjęliśmy się reprezentowania interesów osób w naszym mniemaniu mniej lub bardziej skrzywdzonych przez swoich pracodawców (komendantów).

    O ciepłych 8-mio godzinnych posadkach związkowych:


         Uprzejmie informuję, że tak Minister jak Komendant Główny PSP mają dla nas czas przeważnie po godzinie 15.oo. Jest to spowodowane tym, że wtedy można spokojnie i rzeczowo porozmawiać, ponieważ nie ma już petentów oraz całej masy korespondencji i telefonów. Spotkania takie (negocjacje) trwają przeważnie nie krócej niż trzy godziny :o . Ciekaw jestem ile osób byłoby chętnych załatwiać sprawy służbowe po godzinie 16.oo (np. w piątek). Co na to powiedziałyby żony.
          A żeby uzmysłowić o ilu "przegadanych" popołudniach i wieczorach mówimy to podam dla przykładu, że w miesiącu wrześniu odbyły się:
     - trzy sppotkania z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji - Panem Krzysztofem Janikiem;
     - trzy  spotkania z KG;
     - odprawa kadry kierowniczej (cały dzień);
     - cztery spotaknia z kolegami z innych związków zawodowych służb mundurowych i pracowników resortu (również popołudniami);
     - zorganizowanie i przeprowadzenie pikiety;
     - dwa spotkania w ramach obowiązków wobec Komisji Krajowej NSZZ"S"  (dopilnowanie spraw strażackich, przygotowywanie opinii na komisję trójstronną co do projektu budżetu i realizacji porozumień, sprawy świadczeń socjalnych i emerytalnych).

    Na 22 dni robocze we wrześniu wymieniłem TYLKO 14 dni przykładowej ciepłej 8-mio godzinnej posadki związkowej, po których wracałem po godz. 21. A jeśłi ktoś jest dalej nieusatysfakcjonowany moją odpowiedzią, to niech się zapyta mojej żony, czy tak jak wielu krytykantów działalności związkowej, mogę wrócić do domu, założyć ciepłe papucie i powiedzieć żonie - sprawy służbowe odłożyłem do jutra do godziny 8.15. Nie mam zamiaru się skarżyć na swoją dolę, bo przyjmując wybór na Przewodniczącego wiedziałem co mnie czeka. Jednak nie pozwolę na to by oceniały mnie anonimowo osoby, które nie mają bladego pojęcia o moim rozkładzie zajęć. :angry:  

    O współpracy między związkami:

    Prosiłbym by ci którzy wypisują się na tych stronach zdecydowali się na jednoznaczne stanowisko. Wcześniej zarzucano władzom związkowym, że nie współdziałają. Teraz kiedy współpracują nie tylko w PSP ale ze wszystkimi związkami mundurowymi to też nie jest to o co chodziło ("to nic nie da"). :D  Ustalcie więc co mają robić związki zawodowe i wjaki sposób, to postaram się wziąć pod uwagę takie - jednobrzmiące - wnioski pod uwagę B)

    O innych tematach:

    Na tych stronach napisano wiele. Jednak w wielu przypadkach powołujecie się na informację z pierwszej ręki.  ;)  Wasza sprawa kim jest "pierwsza ręka" Moja prośba jest jednak taka, że jeżeli chcielibyście powoływać się na to co zproponowały lub wymyśliły związki zawodowe to zajrzyjcie najpierw na stronę tych związków. W przypadku "S" adres przypomnę www.skpnszzwebpark.pl.   :)  Znajdziecie też tam kilka odpowiedzi na Wasze pytania, dlatego pominąłem kilka uwag o roli zwiąków zawodowych i ich działaniu (czy też lizaniu  :P  )

    Mam nadzieję, że wyjaśniłem kilka wątpliwości, zdaję sobie sprawę, że przysporzyłem też kilku tematów do dalszych krytycznych komentarzy - szczególnie dla tych co wiedzą najlepiej  ;) .

    Pozdrawiam zatem wiecznych malkontentów, radząc by nadal nic nie robili (ten się nie myli i nie naraża, kto nic nie robi), pozdrawim również wszystkich związkowców i stronę służbową. Zapewniam, że staram się regularnie czytać to forum i korzystać z uwag na nim zawartych. Jak się nie będę z czymś zgadzał to znowu się odezwę.  Generalnie zaś uważam, że forum to jest bardzo dobrymn pomysłem tylko jakby się udało skończyć jakiś temat bez palenia na stosie tych czarownic związkowych  :lol:  :lol:  :D  - byłoby fajnie.


    Robert Osmycki.

    P.S Nie zalogowałem się z powodów technicznych (brak instrukcji obsługi) :lol:  





















     

    Offline ogniomiszcz

    • Weteran
    • *
    • Wiadomości: 947
    Sorty W Pensji
    « Odpowiedź #30 dnia: Październik 06, 2003, 18:36:02 »
    Goście przyszli, skrobnę później
     
    « Ostatnia zmiana: Październik 06, 2003, 20:03:09 wysłana przez Zubek73 »

    Offline Vahanara

    • Bywalec
    • *
    • Wiadomości: 27
    • Płeć: Mężczyzna
    Sorty W Pensji
    « Odpowiedź #31 dnia: Październik 07, 2003, 13:43:34 »
    o mój boże, czy to prawda ? ;)
    sam kol. Osmycki. co za zaszczyt.

    niestety jak każdy związkowiec (chyba) jesteś drażliwy na swoim (czytaj związku) punkcie.  :phr34r: nikt tu nie atakuje "Solidarności". mówimy ogólnie o związkach w firmie.

    ale jeśli już o tym. tyle spotkań z górką. ale co z nich wynika. nic. jalowe bicie piany. mswia zdąży z przepisami o sortach ? KG twierdzi, że nie. pomoc mieszkaniowa, tu też chyba waterloo.
    napisz szczerze co z tego o czym rozmawialiście z mswia, zostanie wprowadzone, w jakiej formie, i kiedy.
    wtedy będziemy polemizować.

    dzieki za wykład na temat zadań poszczególnych szczebli, ale my nie rozmawiamy o tym co powinniście robić, tylko czym tak naprawdę się zajmujecie.

    nie musimy robić z siebie gorszego dziecka. my nim jesteśmy. zauważ w jakim tonie padały informacje w mediach o proteście. to był protest policjantów, a gdzieś tam pętali im się strażacy, straż graniczna.
    nie mówię, że nie należy wspólpracować. nie należy tylko na nikogo liczyć, zgodnie z zasadą "umiesz liczyć, licz na siebie". sądzisz, że jeśli oni dostaną to o co walczą, a my nie, możemy liczyć na ich poparcie?
    nie sądzę.

    a tak w ogóle trochę więcej samoironii. nadymasz się tak samo jak Geddeon.
    w końcy związkowcem się bywa, a czlowiekiem się jest.

    pozd.  :rolleyes:  
    NIL ADMIRANDUM

    Offline Geddeon

    • VIP
    • *
    • Wiadomości: 1.429
    • Płeć: Mężczyzna
    Sorty W Pensji
    « Odpowiedź #32 dnia: Październik 07, 2003, 14:14:06 »
    re : Vahanara
    Cytuj
    z tego co piszesz, to jednostka w której służysz to piekło i to cię chyba frustruje.
    myślałeś o przeniesieniu się. 
    zmartwię cię, nie wszędzie są takie feudalne stosunki jak u ciebie w jednostce.
    Dlaczego tak sądzisz??
    Nie napisałem że w mojej jednostce jest źle..... wręcz przeciwnie, stosunki są normalne(naszczęście)oprócz zwykłych problemów...ale żeby zaraz "piekło'?? chyba źle mnie zrozumiałeś. A to o czym piszę dotyczy raczej problemów całego regionu.
    Cytuj
    strasznie jesteś nerwowy i drażliwy.
    Też nie jestem, zapewniam że nie odbiegam od normy nerwowości i drażliwości w PSP. ;)
    Czasem jednak jak ktoś mi usiłuje wmówić że nie umiem czytać i przekręca jak moze to co 'naskrobałem', nie odpowiada na zadne pytanie zawarte w moim poście tylko uporczywie tkwi przy jednym "wszystko przez zwiazki i wszystko przez związki"i nie chce słuchać nic innego ...to wybacz ale święty by się wk****ł.
    (nie dotyczy to akurat Ciebie)
    Poruszyłeś dość ciekawy temat:
    Cytuj
    nas w odróżnieniu od policji obowiązuje jakaś "chora" propaganda sukcesu. zawsze jest ok. policja narzeka na sprzęt lokale, wyposażenie. a my co? załatwiamy, robimy własnymi siłami, staramy się. przyjeżdża dyrekcja i co ? u strażaków jak zwykle ok.
    No właśnie dlaczego tak jest??
    dlaczego w jednostkach większość prac wykonuje się strażakami???
    czy w zakresie obowiązków jest coś na temat remontowania obiektów, malowania pomieszczeń??
    Ale jak odmówić wykonania polecenia przełożonych, tak żeby nie dostać za to po dupie??
    masz rację w Policji jak leci tynk ze ściany , to niech leci. Jak instalacja wodna nie działa to nie działa. Przychodzi brygada i naprawia a u nas.....??


     

    Offline Vahanara

    • Bywalec
    • *
    • Wiadomości: 27
    • Płeć: Mężczyzna
    Sorty W Pensji
    « Odpowiedź #33 dnia: Październik 07, 2003, 14:59:31 »
    każdy kij ma dwa końce.
    każdy chce pracować w godziwych warunkach. w końcu spędza sie tam 24 godziny (czasem więcej - wiem bez zapłaty ;) ). a z budżetem sam wiesz jak jest. na wszystko nie starcza. oszczędza sie na robociźnie.
    u nas pełno fachowców. w każdej jednostce znadzie się paru budowlańców, elektryków itp.
    inna sprawą jest zmuszanie do pracy podległych funkcjonariuszy. przyznam się,że z tym sie nie spotkałem (chyba że w CS  ;)  )
    u nas używa się bardziej systemu motywacyjnego. urlopy nagrodowe, nagrody pienięzne dla zaangażowanych. może nie jest to idealne rozwiązanie, ale zawsze coś.
    na miejscu policjantów niewytrzymałbym w takim syfie, w jakim im czasami przychodzi pracować.
    i teraz dylemat robić samemu za frajer, czy się skrzyknąć i coś zrobić (w końcu dla siebie).

     z ta frustracją, to miała być ironia, sorry, że nie wyszło.  ;)

    i nie prawdą jest, że wszystko przez związki. ale sie rozmieniacie na drobne.
    czytałem cały plik dokumentów ze spotkań związków z KG i MSWIA (wiesz sorty, mieszkaniówka, urlopy). duma, prężenie mięśni. a potem kg się z tego powoli wycofuje. może wejdą od biedy urlopy w dniach roboczych (projekt nie jest wolny od błędów). a reszta ?
    nie czujecie, że was robią w wała ?
    a może to nas robicie w wała ?
    coś tu śmierdzi.  :ph34r:

    pozd.
    NIL ADMIRANDUM

    Offline Geddeon

    • VIP
    • *
    • Wiadomości: 1.429
    • Płeć: Mężczyzna
    Sorty W Pensji
    « Odpowiedź #34 dnia: Październik 07, 2003, 18:33:23 »
    Cytuj
    z ta frustracją, to miała być ironia, sorry, że nie wyszło. 
    tak też to odebrałem..... :)

    Tak, u nas istnieje system motywacyjny, ale dlaczego ten co nie umie murować,robic inst. elektr. ma być gorszy od tych co to potrafią robic??
    On ( ten co nie umie...) jest dobrym fachowcem w dziedzinie pożarnictwa, nie "zmoczył d**y", nie chorował na choroby sezonowe a jednak przy nagrodach wyróżnia się tych co potrafią inne rzeczy.....
    A ten wypełnia swoje obowiązki bez zastrzeżeń, ale niestety murować nie potrafi.......chciałby ale nie potrafi.
    Czy to jest w porządku....?
    A co do pracy w godziwych warunkach to chyba problem pracodawcy, to chyba on ma zapewnić warunki BHP......a może się mylę... [_[
    Niestety utarło sie że jak sobie nie zrobimy to nie będziemy mieli....... a właśnie podczas przyjazdu tej dyrekcji wychodzi że w straży naprawdę wszystko jest ok, a tylko tak narzekamy że jest źle.
     

    Offline pielgrzym

    • Stary Wyga
    • *
    • Wiadomości: 204
      • http://
    Sorty W Pensji
    « Odpowiedź #35 dnia: Październik 07, 2003, 23:55:48 »
    Od dłuższego czasu śledzę to co słychać na forum i bardzo bliskie moim poglądom są wypowiedzi Geddeona. Przeszedłem w naszej "firmie" przez kilka stanowisk w różnych jednostkach organizacyjnych i na różnych szczeblach i z moich obserwacji mogę stwierdzić, że nic już chyba nie jest w stanie mnie zadziwić, a jednak życie na każdym kroku niesie kolejne informacje które powodują jednak, że unoszę czasem brwi w ironicznym zdziwieniu. Sam jestem daleki od tego aby zarzucać jednym, że nic nie robią pomimo że są związkowcami a innych namawiać do tego aby sami wzieli sprawy w swoje ręce, bo prawda jest jak zwykle gdzieś obok. Nie popełnia błędów tylko ten który nic nie robi. Więc wydaje mi się, że lepiej będzie gdy ZZ dadzą ciała w jakiejś sprawie a jednak załatwią kilka innych. Co do strony służbowej to działalność KG sprowadza się do powoływania kolejnych zespołów które zajmą się konkretnym problemem a z ich pracy nic nie wyniknie (od jak dawna związkowcy wałkują tematy systemu szkolenia, zasad wynagradzania, norm i ich realizacji jeśli idzie o szeroko pojęte wyposażenie i bhp - tychspraw można by wymieniać dziesiątki i co i po każdym wystąpieniu którejkolwiek z centrali ZZ KG mówi o tym, że sprawą tą zajmie się kolejny zespół i przez kolejne lata nie dzieje się nic lub bardzo niewiele. A strażaka jeżeli godziwie zarobi za swoją służbę i będzie odpowiednio wyposażony i zabezpieczony guzik będzie interesował czas służby dodatki typu brak lokalu i to kto jest obecnie komendantem miejskim wojewódzkim czy powiatowym.
    W naszej "firmie" po prostu coraz wyraźniej odbijają się jak w lusterku wszelkie patologie występujące w naszym kraju, bo na przykład jak jest możliwym sytuacjia że w 2 prawie takich samych komendach powiatowych o takim samym budżecie w jednej nie brakuje na buty, koszarówki itp. a w drugiej strażacy ciągle słyszą, że nie ma kasy i butów w tym roku nie będzie. Może ktoś w końcu rozliczy naszych lokalnych "kacyków" z podejmowanych przez nich decyzji godzących w dobro służby i podziękuje im za dalszą współpracę? (jakoś sam w to nie mogę uwierzyć)

    Pozdrowienia :rolleyes:  
    Pomyśl zanim coś powiesz, jeśli nie masz czasu zamilknij.

    Boże chroń mnie od "mundrych" którzy są wszystkowiedzący i uważają, że nikt i nic już ich niczego nie nauczy.

    Offline Geddeon

    • VIP
    • *
    • Wiadomości: 1.429
    • Płeć: Mężczyzna
    Sorty W Pensji
    « Odpowiedź #36 dnia: Listopad 02, 2003, 18:37:00 »
    Sorty nie będą w pensji !!!!!
    Niestety ministerstwo zauważyło że jeśli sorty będą w pensji to będą traktowane jako pobory i odchodzący na emerytury bedą dostawać więcej kasy.......
    Jedynym pocieszeniem może być tylko ich wzrost do ok. 2050zł.(dane nie są jeszcze potwierdzone) które nasz pan minister Janik "wyrwał z gardła innym służbom" :lol: .
    Ale jak pokazała historia pewne to będzie dopiero w momencie gdy pieniądze w tej wysokości wpłyną na nasze konta lub do kieszeni. Pan minister już obiecywał że w tym roku miał dorzucić 6 stówek w sortach a jak się okazało tylko obiecywał....i się wycofał.
    Co do sortów przyszłorocznych to rokowania są niezłe.....oby stały się faktem.

    Gość_Mark1

    • Gość
    Sorty W Pensji
    « Odpowiedź #37 dnia: Listopad 02, 2003, 20:18:07 »
    Co do mundurówki to są dwie propozycje 2050 i 2150 ale w tej durgiej były by uwzględnione dresy i koszulka,spodenki. No i trzeba pamiętać że od tej pierwszej i drugiej sumy będzie trzeba odprowadzić podatek 19% oraz 22% przy zakupie sortów. Co po przeliczeniu daje prawie tyle samo co było czyli 1460 zł.
    Czyli minister nie zaproponował nam mic mowego.