Autor Wątek: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody  (Przeczytany 80756 razy)

Offline Sylwek

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 2.394
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 28, 2010, 21:48:36 »
W przypadku hydrantu o zbyt słabej wydajności można zmniejszyć obroty lub dławić na wylocie autopompy - zmniejszając wydatek do linii gaśniczych.
Gdzieś kiedyś wyczytałem, że przy pracy na przetłaczanie należy bez przerwy obserwować manowakuometr i można pracować gdy na zasilaniu mamy przynajmniej 1 atm.

Po sklejeniu węży zasilających żeby przerwać kawitację trzeba jak najszybciej zmniejszyć obroty i otworzyć zwór od zbiornika, nawet pustego tylko po to, żeby zapowietrzyć pompę i przerwać kawitację.

Kilka lat temu pisałem już, że próbowałem eksperymentować z taką pracą przy zwykłym zdarzeniu (stosunkowo niegroźny pożar młodnika w pobliżu zabudowań) i bardzo szybko zostałem wyleczony. Kierowcy innych zastępów co chwilę majstrowali przy hydrancie co dla mnie kończyło się sklejeniem węży i łomotem w autopompie (kawitacja) - dalej zmniejszenie obrotów i otwarcie zaworu do zbiornika samochodu żeby podać wodę (miałem pełny - uzupełniałem mieszaczem).
Żeby pracować na przetłaczanie należy nauczyć strażaków, że nie wolno im zakręcać zaworów hydrantów jeśli nie wiedzą co się dzieje na końcu węża. Akcje z przerwą na chwilę, żeby się podłączyć i dotankować są częste, bo każdy zakłada, że reszta pracuje na przepompowywanie i nic się nie stanie.

Offline Witold

  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.569
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ratowanie strażaków przez strażaków
    • http://grupaszybkiegoreagowania.strefa.pl
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 28, 2010, 22:41:08 »
No właśnie. W tym wydaniu, to albo wszyscy wiedzą, że przetłaczamy, albo pozostaje nam przepompowywanie.

I tu chyba dochodzimy do tego, co MIKO zapodał w formie zagadki. Co jeżeli przetłaczając wodę zostawimy otwarty zawór klapowy do zbiornika?
Na mój prosty rozum początkującego kierowcy wychodzi, że jeżeli wydatek pompy będzie większy od wydatku zasilania, to niedobór wody pójdzie ze zbiornika i nie dojdzie do kawitacji. A jeżeli wydatek zasilania będzie większy od wydajności pompy, to zbiornik przez otwarty zawór klapowy będzie się napełniał.
Dobrze myślę?

Do pobrania za darmo: KSIĄŻKA pt."Podstawy zabezpieczenia i ratowania strażaków podczas wewnętrznych działań gaśniczych" + prezentacje do każdego rozdziału do pobrania!
Pobierz tutaj: sapsp.pl

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 28, 2010, 22:52:15 »
Oj  Koledzy , Koledzy a w drugim moim poście w temacie dałem odpowiedz na wszystkie wasze pytania i bolączki . Tzw. przeze mnie układ mieszany . Dziś zbudowałem identyczny układ jak wczoraj dokładając linie główną i dwie linie gaśnicze z ustawionymi prądownicami na 400 l/min.  Czyli 2 x 400 + 1200 działko = 2000 l/min  i ten sam hydrant o wydajności ok. 1200 l/min  . I zobaczcie nikt nie stoi przy autku i działa – zasilając autko 1200 l/min podaje 2000 l/min.





Oczywiście z pustego i Salomon nie nalej – ale w przypadku przepompowywania również . I gdybym teraz miał dobry zbieracz ( trzymała klapka ) albo najlepiej zbieracz  z zaworami kulowymi ( tak by uzyskać szczelność np. gdy wyłączam jedną  linię zasilającą by podłączały się kolejno dowożące wodę pojazdy mam 100 %  skuteczny układ  o wydajności nominalnej pompy  . Czyli jestem wstanie podać teoretycznie w przypadku tego samochodu 3 razy tyle wody do pożaru – mało tego pewnie z zużyciem paliwa porównywalnym z tym z 800 l/min .

I może sprawa błaha , ale są akcje gdzie każde 100 l  w czasie to dużo . Ja podaje 1200 ciągle okresowo bez problemu 2000 l/min.  Wy po 2 min możecie podać jedynie 800 l/min .

I tak naprawdę nie jesteście w stanie tak wyregulować układu by podawać ciągle  - co przy rotach pracujących np. wewnątrz budynku jest niezmiernie ważne .

Podsumowując mogę podawać nieprzerwanie 800 l/min na dwie roty a przyrastające mi 400 l/min wykorzystywać np. okresowo na działko  dla obrony , chłodzenia itp. . 


Ps. Pisałem równo z Witkiem .
A w woli ścisłości strażak trzyma dwie linie  jednocześnie 
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 28, 2010, 23:10:21 wysłana przez MIKO »

Offline Sylwek

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 2.394
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 28, 2010, 23:17:52 »
Ok fajne rozwiązanie bo nie narażasz autopompy na kawitację przy deficycie ale co się będzie działo po dłuższym czasie? Będzie się zapowietrzała i dostawała czkawki?

A co się stanie przy nadmiarze? Kolega wyżej pisał o swego rodzaju bezpieczniku - gumowy wąż w zasilaniu o zmniejszonym przekroju co zabezpiecza zbiornik przed zbyt szybkim napełnianiem. Jeśli na końcu linii gaśniczych, których przecież normalnie nie widać ktoś zamyka i otwiera zawory to uderzenia ciśnienia na zasilaniu przy otwartym zaworze klapowym trafiają na zbiornik. Jeśli ma przelewy to się przeleje ale jak zbyt mały a ciśnienie w sieci będzie wysokie to zbiornik pęknie. Wg ostatnich SIWZ zbiorniki muszą być zabezpieczane przed samoczynnym wypływem wody czy jakoś tak. Stosując na zasilaniu automatykę dopełniania przy przepompowywaniu zabezpiecza się zbiornik ale przy przetłaczaniu i otwartym zaworze klapowym tą automatykę się pomija.

Jak długo trwał eksperyment? Co się działo z poziomem wody w zbiorniku w dłuższym czasie? Doszedłeś do pełna albo do zera? Co wtedy?


Cytuj
I tak naprawdę nie jesteście w stanie tak wyregulować układu by podawać ciągle  - co przy rotach pracujących np. wewnątrz budynku jest niezmiernie ważne.

To chyba najważniejsza sprawa i ból klasycznego przetłaczania - jeśli ktoś przypadkiem zamknie zawór hydrantu momentalnie roty zostają bez wody. Przy przepompowywaniu widać, że ubywa wody i że za chwilę się skończy - jest czas na reakcję.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 28, 2010, 23:24:31 wysłana przez Sylwek »

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 28, 2010, 23:42:13 »
Sylwek, ale bez jaj nikt przypadkiem nie zamyka hydrantów na akcji i zauważ że ja tu również mam wskaźnik poziomu wody nikt mi go nie zabrał  i  wybacz ale co się stanie jak przy przepompowywaniu zbraknie Ci wody , pompa się wyłączy ? czy zapowietrzy ? . a jak będzie Ci się przelewać zbiornik to będziesz stał i czekał aż będzie po kostki wody czy zamkniesz zawór zasilający ? Tu jest identycznie .

Tylko po pierwsze masz ciągle minimum które podajesz . Jak skończy się woda w zbiorniku to wyregulujesz układ w czasie 1 s i podajesz wodę dalej przy przepompowywaniu  w życiu – potrzebujesz czasu by zbiornik na swojej powierzchni podniósł lustro wody 20-30 s + odpowietrzenie pompy ?  Tu pompa się nie zapowietrzy bo jak zdejmiesz trochę obrotów ciśnienie wody ją samoczynnie odpowietrzy . Poza tym Panowie przyrządy są po to by je obserwować – a nie bo ładnie wyglądają . 0,1  bar w + na manowakuometrze i to musi działać .

Po drugie nie uzyskasz nigdy takiej sprawności układu 100 % parametrów pompy pokaż mi taki układ działający o tych parametrach i bezpieczeństwie w układzie przepompowywania – nawet jak będziesz lał wodę do zbiornika przez właz dachowy to i tak nie będzie to tak sprawny i bezpieczny układ .

Co do eksperymentu – podawaliśmy 2000 l /min  przez 3 – 4 min.  gdy na wskaźniku widziałem że kończy się woda , zamknęliśmy linie gaśnicze  , zmniejszyliśmy wydatek działka na 800 l/min ( nie chciało nam się stać na liniach byliśmy tylko w dwóch więc zamarkowaliśmy linie gaśnicze działkiem )   wyregulowaliśmy obroty pompy by uzyskać trochę więcej w + na manowakuometrze powiedzmy 0,5 bar i po 5 min mieliśmy pełen zbiornik , zamknęliśmy wówczas zawór klapowy i mogliśmy bawić się tak w nieskończoność – tylko po co robiłem to czasami godzinami na akcjach – tu było tylko na potrzeby zdjęć . Ja nie eksperymentowałem – ja byłem pewny jak to będzie działać .
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 28, 2010, 23:46:01 wysłana przez MIKO »

Offline Sylwek

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 2.394
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 29, 2010, 08:50:47 »
Po pierwsze to od kiedy zacząłem się tym interesować uważałem, że należy przetłaczać a nie przepompowywać.

Odnosząc się do tego co napisałeś - u mnie niestety z czymś jest nie ok bo zamknięcie hydrantu w celu podpięcia i zasilenia innego samochodu zdarza się często - nikt nie przeczuwa żadnego niebezpieczeństwa bo zakłada, że wszyscy pracują na przepompowywanie.

Co do wypowiedzi o obserwowaniu to w poprzednim poście napisałeś że "nikt nie stoi przy autku" a ja, że trzeba pilnie obserwować wskaźniki... teraz piszesz, że trzeba obserwować wskaźniki więc chyba się zgodziliśmy?

Oczywiście jak się przelewa to zamykasz zawór ale po pierwsze stoisz przy autku i obserwujesz a po drugie to już nie jest to układ kombinowany tylko klasyczne przetłaczanie i po zamknięciu zasilania jest kawitacja - trzeba pilnie obserwować wskaźniki i reagować - znowu się zgodziliśmy?

Przetłaczanie moim zdaniem powinno być standardem, standardem powinna byś praca samochodu gaśniczego z zasilaniem a nie kilku kursujących pomiędzy oddalonym o 200 metrów (przesadzam trochę) stanowiskiem wodnym i pożarem albo ściąganiem do byle pierdoły wszystkich dostępnych ciężkich. Tylko, że to zupełnie nie zależy ode mnie - to muszą koledzy z PSP gdzieś od kierowców przez dowódców sekcji po dowódców JRG albo oficerów operacyjnych się dogadać, poćwiczyć i wdrożyć.

Zwróćmy uwagę na jeszcze jedną sprawę - rozwijanie zasilania - dawno temu były zwijadła (w wielu krajach z powodzeniem ciągle są używane) a od kilkunastu lat zostały całkowicie zarzucone więc nikomu się nie chce biegać i rozwijać tych odcinków z ręki - wolimy jeździć w  kółko.

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.522
  • Płeć: Mężczyzna
  • 84810
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 29, 2010, 09:21:40 »
Zgadzam się z Sylwkiem, że temat musi zostać rozwiązany na poziomie dowódców JRG i w dół do właśnie tego kierowcy. Trzeba zmienić całą filozofię prowadzenia działań gaśniczych w aspekcie zasiania, bo kierowca 1 zastępu z chęciami do przetłaczania to za mało.

I jeszcze jedno. Wszystko ładnie wygląda, jak piszemy tu sobie... pobieram tyle wody, wywalam w trybie ciągłym tyle, a okresowo tyle. Tylko przy działaniach nie znasz parametrów sieci hydrantowej, nie wiesz ile tej wody ci wchodzi na pompę, nie wiesz w jaki sposób i ile podają jej prądownicy. Nie wiesz, czy gdzieś wcześniej na nitce hydrantowej ktoś ci nie wstawi 2 innych hydrantów i zacznie z nich ciągnąć, co może zmienić parametry poboru wody przez ciebie.

Jeśli nie będzie stosownych ćwiczeń, i to na skalę najmniej plutonu gaśniczego to przy rzeczywistych działaniach chęć wdrożenia tego może zakończyć się tym, o czym pisał Sylwek - roty zostaną bez wody na prądownicy wewnątrz budynku.

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 29, 2010, 10:09:48 »
Sylwek – zawsze kierowca obsługuje autopompę – ale przedstawiliście przetłaczanie jako rzecz niezwykle skomplikowaną i wręcz nie idzie oderwać oczu od tablicy sterowania co jest nieprawdą – to standardowa obsługa pompy nie wymagająca  większej ilości czynności niż przepompowywanie .   Na zdjęciach nikt nie stoi przy samochodzie , a układ działa – oczywiście podałem tu przykład wykorzystania zbiornika samochodu dla czasowego zwiększenia wydajności , lub zbierania wody z kilku źródeł poboru np. hydrant i dowożenie , gdy dopływ wody jest nierównomierny – podnosiliście że nie idzie – idzie uzyskując znacznie większą wydajność i sprawność układu .

I proszę nie podnoście kwestii że roty zostaną bez wody bo w układzie przepompowywania szansa na to jest wielokrotnie większa i ma to notorycznie miejsce . Często kilka jak nie kilkanaście razy w czasie akcji . Bo woda w zbiorniku również się kończy , a wielokrotnie podajemy jej więcej niż otrzymujemy i wyregulowanie tego układu jest praktycznie niemożliwe . Pokazałem wam zdjęcia w pierwszym poście gdy podaje wodę tylko z działka – wyregulowałem układ w czasie jednej minuty i mogę tak pracować nieprzerwanie przez 10 h . W metodzie przepompowywania  wody by mi brakowało co 2 min. – bo mało kto by starał się dobrać układ do zaopatrzenia wodnego .

@ zero-11 ale chyba najważniejszą cechą tego układu jest to , że zmienia podejście taktyczne do zaopatrzenia wodnego – nigdy nie wylejesz więcej niż masz w żadnej metodzie . Ale tu szybko jesteś w stanie ocenić ile możesz wylać na min.  Zakładając przetłaczanie trochę inaczej się myśli i podchodzi do pewnych rozwiązań zasilania . KDR dziś w większości  akcji ma jedną metodę organizacji zaopatrzenia wodnego SIS – nie racjonalnie i im więcej tym lepiej – czasami do pierdółek odkrywa się całe powiaty . Nikt nie liczy, nie próbuje stworzyć układów „pewnych”.  Są częste przerwy w podawaniu wody , bo układy w przepompowywaniu muszą  częściowo się napełnić dla przywrócenia sprawności , układy ograniczają zabezpieczenia producentów , traci się energie.

 Panowie w skali kraju gdyby od jutra zacząć wykorzystywać energię wody  dostarczanej do pojazdu dzienne zyski w paliwie szły by w 1000 l ,  ale po co ? czy KDR płaci za paliwo w wozach ?

I naprawdę nie moją winą jest, że Szoferom  nie chce  się ćwiczyć  , w wielu przypadkach problemy zaczynają się dużo wcześniej gdy trzeba zassać wodę z źródła zewnętrznego , albo czy idzie podawać równocześni wodę na wysokie i niskie  ciśnienie jednocześnie . Ale również nie zdarzyło mi się, że ktoś decydował za mnie , jako dowódcę wozu jaką metodę zastosuje -  przetłaczanie czy przepompowywanie dla uzyskania zamiaru taktycznego otrzymanego do wykonania . Owszem wiele rozwiązań budzi czasami zdziwienie – bo na doborze metody nie kończą się możliwości w organizacji i sposobie dostarczania wody , bardziej kontrowersyjne rzeczy robimy – dopiero by dyskusja była jak bym opisał np. jak dowozimy wodę .

Temat wywołany jako przykład – problem w tym że w latach 80 procentowo znacznie częściej stosowany niż 20 lat później – wniosek uwsteczniamy się , mimo postępu technologicznego.

kocur998

  • Gość
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 29, 2010, 12:17:46 »
albo czy idzie podawać równocześni wodę na wysokie i niskie  ciśnienie jednocześnie .

No właśnie, a da rade?

bardziej kontrowersyjne rzeczy robimy – dopiero by dyskusja była jak bym opisał np. jak dowozimy wodę.

Napisz może przy okazji, chetnie by sie poczytalo :)

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.522
  • Płeć: Mężczyzna
  • 84810
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 29, 2010, 13:55:49 »
Temat jest o tyle ciekawy co i ważny, dlatego należałoby zawrzeć w nim wszystkie zasady bezpiecznego przetłaczania, czyli:
1. czy pracować przy otwartym zaworze klapowym,
2. czy w miarę możliwości wspierać się przepompowywaniem (przecież nasadę zasilającą mamy),
3. co w sytuacji kiedy pobieramy dużo więcej wody niż oddajemy a zbiornik mamy już pełny (czym to może skutkować),
4. jak oszacować ile wody możemy podać w linie nie znając ilości wody dochodzącej do pompy.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 29, 2010, 14:15:09 wysłana przez MIKO »

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline Antonio998

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 283
  • Płeć: Mężczyzna
  • By inni mogli żyć.
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #30 dnia: Lipiec 28, 2010, 21:04:52 »
Temat o przetłaczaniu: http://www.strazak.pl/forum/index.php/topic,10174.0.html


albo czy idzie podawać równocześni wodę na wysokie i niskie  ciśnienie jednocześnie .

No właśnie, a da rade?
Między innymi o jednoczesnym wykorzystaniu wysokiego i niskiego ciśnienia: http://www.strazak.pl/forum/index.php/topic,2985.0.html


Coraz częściej stosuje się pompy szlamowe, co gdyby wykorzystać węże ssawne od takiej pompy. Problem pojawia się w odpowiednim ustawieniu samochodu względem hydrantu.
"Ten jest większy między ludźmi kto umie służyć i kto poświęca siebie dla dobra innych"

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #31 dnia: Lipiec 28, 2010, 21:46:04 »
Co do wysokiego ciśnienia to Ja zadałem pytanie i liczyłem na dyskusję  -_- .


Natomiast co do wytwarzania podciśnienia w sieciach wodociągowych to był bym ostrożny , przy przetłaczaniu z wykorzystaniem węża ssawnego podłączonego do hydrantu mogą dziać się dziwne rzeczy z siecią wodociągową .

Offline Antonio998

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 283
  • Płeć: Mężczyzna
  • By inni mogli żyć.
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #32 dnia: Lipiec 28, 2010, 22:00:54 »
Co do wysokiego ciśnienia to Ja zadałem pytanie i liczyłem na dyskusję  -_- .

HEHE
Tak jak pisałem w temacie o szybkim nataciu nie ma z tym najmniejszego problemu. Dotychcas pracowaliśmy maksymalnie z wykorzystaniem działka wodnego podłączonego pod nasadę tłoczną, lub dwóch linii gaśniczych, oraz dwie linie wysokiego ciśnienia, całość pracuje aż miło. Jestem w stu procentach przekonany, że pociągnie 4 linie gaśnicze na niskim ciśnieniiu i dwie na wysokim, oczywiście prądownice ustawione tak żeby nie przekraczać wydajności pompy.
"Ten jest większy między ludźmi kto umie służyć i kto poświęca siebie dla dobra innych"

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #33 dnia: Lipiec 29, 2010, 09:22:08 »
I tu się różnimy , bo Ja już nie jestem w 100% przekonany .

Większość znanych mi pomp ma przełożenie pomiędzy niskim , a wysokim ciśnieniem 1 do 4  , 1 do 5 . Czyli 10 bar po stronie niskiego ciśnienia daje 40 bar na stopniu wysokim . Mądrzy tego świata , miedzy innymi z Holandii którzy zjedli zęby od lat 60 na stosowaniu wysokiego ciśnienia ( a należy zauważyć że wody mają akurat pod dostatkiem ) uznali że 100l/min przy 35-40 bar to stosunek zapewniający najlepsze parametry gaśnicze . Przyjmując że wykonujesz jakieś standardowe rozwiniecie – to po stronie niskiego ciśnienia potrzebujesz 4-5 bar  czyli na wysokim masz 16-20 bar  lub  w drugim układzie chcesz utrzymać parametry i wówczas na niskim masz 10 nawet 12 bar  – na wysokim 40 bar .

I oczywiście woda z węży popłynie ale parametry niekoniecznie uzyskasz właściwe w obu układach albo na wysokim wąż ogrodowy , albo na niskim będziesz ryzykował że się to rozsypie – a 15 bar dla węży pożarniczych to taka ściema dla nowego odcinka – po roku - dwóch eksploatacji na akcji przy  10 bar jest dla nich i strażaków minimum niebezpieczna .

Zresztą samo BHP i wiedza w tym zakresie przy korzystaniu z wysokiego ciśnienia jest znikoma . Np. stosowane w wozach zawory samo zamykające , dla umożliwienia ssania pompy powodują że pracując tylko na wysokim ciśnieniu , a mając przepuszczający zawór na stronie niskiego ciśnienia możemy sobie wytworzyć 10-12 bar pomiędzy tym zaworem a nasadą . Ciśnienie to może utrzymywać się po wyłączeniu pompy dłuższy czas , a co z tym związane widziałem już latające pokrywy nasad przy próbie ich odkręcania .  By unikać takich sytuacji powinno wiercić się w nich malutki otwór 3-5 mm .

Offline Antonio998

  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 283
  • Płeć: Mężczyzna
  • By inni mogli żyć.
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #34 dnia: Lipiec 30, 2010, 10:48:27 »
Przyznam Ci się szczerze, że nie sprawdzałem jakie ciśnienia się wytwarzają, wiem tylko, że stosowanie niskiego i wysokiego zawsze pozwalało skutecznie prowadzić działania.
Jak pojadę w sierpniu na urlop do domu to postaram się to sprawdzić.

Wracając do tematu w Szczecinie odbyły się ćwiczenia (Piana 2009) według harmonogramu ćwiczeń dla ZDR-ów, które między innymi miały na celu sprawdzenie możliwości podawania dużych ilości piany gaśniczej. Ćwiczenia opisane są w magazynie "W akcji" http://wakcji.elamed.pl/strona-numer-1-2010.html

Cytuj
Problem pojawił się podczas próby zasilania samochodu MAN GBA 2/24 ze względu na posiadaną tylko jedną nasadę zasilającą (75), co przy optymalnych warunkach daje możliwość zasilania tylko w 800 l/min, przy jednoczesnym
podawaniu z działka o wydajności np. 1600 l/min. Problemy związane z zasilaniem dotyczyły właściwie wszystkich samochodów zasilanych za pomocą pomp zewnętrznych. Przyczyną tego była zbyt mała liczba nasad zasilających.

Czytając artykuł dochodzimy do wniosku, że zastosowano przepompowywanie, przez co pojawiły się problemy z brakiem wody.
"Ten jest większy między ludźmi kto umie służyć i kto poświęca siebie dla dobra innych"

Offline Pirat 88

  • Szaman 88
  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 23, 2014, 10:42:43 »
Witam, zaproponujcie zoorganizowanie zaopatrzenia wodnego mając do dyspozycji 1 rzut GBA, GCBA 5/32, GCBA 8/50 - 0.00 min. pożaru, 2 rzut GBA, GCBA 5/32, GCBA 8/50 - 10 min pożaru, 3 rzut GBA, GCBA 5/32, GCBA 8/50 - 25 min pożaru, 4 rzut SW 3000 + m 60/8 - 35 min pożaru,  0.40 min. pożary -5 rzut GCBA 4+8, Gba 2/25, 60 min. pożaru sckw ze środkiem pianotwórczym 4000l , 70 min sckw ze środkiem 5000 l, w samochodach powyżej 8000l wody mamy po 10 odcinków W110 a w reszcie zgodnie ze standardami. Zaprojektować tak układ żeby wydatek wodny osiągnął 2000l a  pianowy osiągnął 6500 pozdrawiam. czekam na propozycje, wymiary pożaru adekwatne do zaproponowanych sił i środków w granicach rozsądku pozdrawaim :)

Offline Pirat 88

  • Szaman 88
  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 23, 2014, 10:47:00 »
Zapomniałem dodać że najbliższy hydrant o wydajności 500l znajduje się 100m od pożaru, o wydajności 1000l 200m od pożaru, zbiornik 10000 m 3 500m od pożaru z czym że jest utrudniony dostęp dla pojazdów pożarniczych 60 m mogą stanąć od tego źródła, 1000m od pożąru jest rzeka 24 m3 / min dogodny dostęp czekam na propozycje, uzgodnić cisnienia na lini i wydajności główny system zaoptrzenia to przetłaczanie  pozdrawiam  :straz:

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.522
  • Płeć: Mężczyzna
  • 84810
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 23, 2014, 11:00:05 »
to na zaliczenie? ;)
Napisz jeszcze, w którym momencie (od jakiego czasu) ten wydatek wodno-pianowy ma osiągnąć podane wartości, bo idąc na łatwiznę można po prostu skupić się na momencie, jak na miejscu masz już wszystkie SiS, czyli po ok. godzinie czasu  :fiuu:

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline MIKO

  • Global Moderator
  • *
  • Wiadomości: 4.173
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 23, 2014, 15:14:39 »
Zapomniałem dodać że najbliższy hydrant o wydajności 500l znajduje się 100m od pożaru, o wydajności 1000l 200m od pożaru, zbiornik 10000 m 3 500m od pożaru z czym że jest utrudniony dostęp dla pojazdów pożarniczych 60 m mogą stanąć od tego źródła, 1000m od pożąru jest rzeka 24 m3 / min dogodny dostęp czekam na propozycje, uzgodnić cisnienia na lini i wydajności główny system zaoptrzenia to przetłaczanie  pozdrawiam  :straz:

Eeeeeeee no  pikuś ale faktycznie u kogo to zaliczenie :)

Aaaaa  no i najważniejsze  jaki czas ma być działania układu bo to ważne w brew pozorom - niektóre systemy np. dowożenia się stabilizują dopiero po 30-60 min o czym pewnie mało kto wie . Z reguły na ćwiczeniach całość podawania wody to 5-10 min i grochówka a to trochę za krótko by ocenić układ

Ps. Wprowadziłem kiedyś takie hasło jak""długa ssawna" - rozwiąże to wszystkie twoje problemy . Tymi SIS 10 000 l/mi nie stanowi problemu tylko przydało by się kilka prostych szlamówek po 2000 l/min dodatkowo. Teoretycznie powinno mieć je każde GBA :)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2014, 15:23:30 wysłana przez MIKO »

Offline Pirat 88

  • Szaman 88
  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Przetłaczanie czy przepompowywanie wody
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 23, 2014, 15:39:19 »
Na zaliczenie :) trzeba przeprowadzić natarcie pianowe w momencie kiedy można go już przeprowadzić :) pozdrawiam