Znam strażaków (aż 2), którzy oddają krew co 8 tygodni (równe, chyba, że są chorzy, to wtedy jest poślizg). Oni nie patrzą na grafik, tylko na dzień kiedy wypada równe 8 tygodni. Czasami idą w służbie, ale zdecydowanie częściej wypada im na wolnym, a czasami od razu po służbie. Można?
znam strażaków, setki osobiście, którzy są ochotnikami i ani złotówki za to nie biorą, a my? Można? Więc dajesz Scyzoryk głupie przykłady i nie zaglądaj w pobudki różnych osób jeżeli robi się coś dobrego

Kolega Kamil30 dobrze wypunktował.
To nie wina strażaków ze są świadomi swoich praw, a wręcz chwała im za to. Szkoda ze wielu co teraz się oburza milczy w innych kwestiach, gdy robimy nie swoją robotę lub gdy kilkanaście (oj dawno) lat temu lekką ręką wyczyścili wszystkie godziny bez zapłaty za nie.
Opieki nad zdrowym dzieckiem też niektórzy nie biorą bo to niehonorowe? Nie mówiąc już o wczasach pod gruszą czy kilometrówce, bo u prywaciarza tego nie ma .... Ale nie, wszyscy ci przeciwnicy krwiodawców (osób korzystających z swoich praw i przywilejów), wybiórczo definiują co można, a czego nie