Autor Wątek: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?  (Przeczytany 1557 razy)

Offline dudi1

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Mężczyzna
    • OSP OSINY
Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« dnia: Marzec 16, 2012, 13:51:48 »
Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda sprawa hydrantów w Waszych miejscowościach? Zdarza się Wam jechać do akcji w trakcie której musicie szukać czynnego hydrantu daleko od miejsca pożaru?
Parę lat temu w ścisłym centrum Kielc palił się duży budynek przy dworcu PKP - strażacy nie znaleźli czynnego hydrantu w promieniu 1,5 kilometra! Po tym zdarzeniu komendant wojewódzki PSP nakazał kontrolę WSZYSTKICH hydrantów w świętokrzyskim. Efekt? Kilka dni temu, jedna z większych wiosek pod Starachowicami, pali się poddasze domu. Przybyli na miejsce strażacy ochotnicy również nie znaleźli czynnego hydrantu w promieniu kilometra. Na szczęście udało się opanować sytuację na tyle, by można było jechać dalej po wodę.
Inna akcja z ostatnich dni, również spod Starachowic: pożar traw na brzegu lasu i w pobliżu zabudowań. Pierwsze przybyłe na miejsce zastępy (2xGBA) zdołały jedynie stłumić pożar traw bo zabrakło im wody. Zanim nadeszło dalsze wsparcie ogień dotarł do zabudowań. Efekt? 2 ha spalonych nieużytków i stodoła wraz ze sprzętem rolniczym. Dodam, że jednostki jeździły grubo ponad 2 km po wodę do najbliższego czynnego hydrantu.

Offline romiwe

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 404
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 16, 2012, 14:45:19 »
Sprawa Hydrantów to  temat rzeka .Kontrole pojawiają się dopiero jak kolega dudi 1 wspomniał .
Przepisy jedno rzeczywistość drugie .
Działające hydranty to te który my sami używamy obok remizy i na niego jesteśmy pewni.
Na inne nie.

Offline taz_org

  • SA PSP 2013-2015
  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 16, 2012, 15:14:41 »
U nas jesteśmy pewni tylko na nasz hydrant przy remizie. Nikt tego nie sprawdza ani nie kontroluje. Kilkakrotnie zdarzało się, że jeździliśmy do sąsiednich gmin czy miejscowości na pożary i trzeba było szukać sprawnych hydrantów. Absurdem był pewien pożar stodoły, która paliła się ok. 2-3 km od remizy i sprawdzając wszystkie hydranty w okolicy okazało się, że najbliższy sprawny był przy naszej remizie!

Hydranty to tylko jedna z wielu rzeczy, które w Polsce wymagają naprawy.  Analizując niektóre pożary lasu można by uniknąć takich strat i powierzchni spalonego lasu, jeśliby zajęły się nim służby leśne i sprzątały to co pospada po wichurach lub to wycinają...
Idę tam skąd wszyscy uciekają w obawie przed śmiercią.

Offline Piotr_W

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 516
  • sierżant
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 16, 2012, 15:46:43 »
Koledzy - ale mam nadzieję że odróżniacie hydrant "nieczynny" od hydrantu "zakręconego".

Kiedyś wszystkie hydranty na wsiach były czynne. Ale jak wiadomo - aby uniknąć wysokich rachunków - część kochanego i prawego społeczeństwa podłączała się nocą do hydrantów uzupełniając zbiorniki w gospodarstwach ogrodniczych, itp. Były to bardzo duże ubytki, dlatego konserwatorzy wodociągów powołani przez gminy zakręcali większość hydrantów zasuwą podziemną.

Kiedyś też myślałem że wszystkie hydranty na wsiach są nieczynne (zepsute) ale wystarczyło odkręcić zasuwę specjalnym kluczem i okazało się że działają wszystkie.

Może w opisywanych przez was przypadkach jest podobnie???

Offline dudi1

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Mężczyzna
    • OSP OSINY
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 16, 2012, 15:53:21 »
Przypadki, które opisałem na górze akurat dotyczą nieczynnych hydrantów. W przypadku tego pożaru poddasza, na sąsiedniej posesji tuż przy płocie był hydrant....tyle że zasuwy nie było a zawór był przysypany grubą warstwą ziemi. Czas jaki musielibyśmy poświecić na znalezienie i odkręcenie hydrantu na pewno byłby większy niż przejechanie 1 km i tankowanie.
Hydranty jako element zabezpieczenia przeciwpożarowego powinny spoczywać na barkach wójta danej gminy. Ale...jak to jest to sami wiemy.

Offline lukaszenko

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 86
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 16, 2012, 21:53:37 »
Rok temu będąc przy pożarze lasu z moją jednostką OSP pojechaliśmy do najbliższego hydrantu i okazało się, że próbując go odkręcić, ukręciliśmy łepek do odkręcania go, taki był zapieczony, że się nie ruszył. Po wodę jeździliśmy 3km do hydrantu przy OSP
I ósmego dnia Bóg stworzył strażaka

"co nie uśmierci, to podwójnie wzmocni mnie"

Offline MIKO

  • Heavy Rescue SGRT OSP Mosina
  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.033
  • Płeć: Mężczyzna
    • MikoRescueTech
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 16, 2012, 22:37:40 »
I należy do obowiązków Wójta/Burmistrza jeśli nie przeniósł odpowiedzialności na jakąś spółkę zajmującą się zaopatrzeniem w wodę :


Cytuj
Zgodnie z ustawą z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym
Art. 7. 1. Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. W szczególności zadania własne obejmują sprawy:
3) wodociągów i zaopatrzenia w wodę…. 
14) porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej….
   

Cytuj
Zgodnie z ustawą  dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków
Art. 5.1.  Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne ma obowiązek zapewnić zdolność posiadanych urządzeń wodociągowych i urządzeń kanalizacyjnych do realizacji dostaw wody w wymaganej ilości i pod odpowiednim ciśnieniem oraz dostaw wody i odprowadzania ścieków w sposób ciągły i niezawodny, a także zapewnić należytą jakość dostarczanej wody i odprowadzanych ścieków.
Art. 19.1. Rada gminy, po dokonaniu analizy projektów regulaminów dostarczania wody i odprowadzania ścieków opracowanych przez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne, uchwala regulamin dostarczania wody i odprowadzania ścieków, zwany dalej "regulaminem". Regulamin jest aktem prawa miejscowego
 2. Regulamin powinien określać prawa i obowiązki przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego oraz odbiorców usług, w tym:
 9 ) warunki dostarczania wody na cele przeciwpożarowe.
Art. 22. Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne obciąża gminę na podstawie cen i stawek opłat ustalonych w taryfie za:
2. wodę zużytą do zasilania publicznych fontann i na cele przeciwpożarowe,

Cytuj
Zgodnie z ustawą z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej
Art.13.3 Minister właściwy do spraw wewnętrznych określi, w drodze rozporządzenia, wymagania w zakresie przeciwpożarowego zaopatrzenia w wodę oraz dróg pożarowych


Cytuj
Zgodnie z  Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 24 lipca 2009 r. w sprawie przeciwpożarowego zaopatrzenia w wodę oraz dróg pożarowych Rozdział 4 Wymagania przeciwpożarowe dla sieci wodociągowych
§ 10. 1. Na sieci wodociągowej przeciwpożarowej stosuje się hydranty zewnętrzne nadziemne o średnicy nominalnej DN 80.
2.  Dopuszcza się instalowanie hydrantów podziemnych o średnicy nominalnej DN 80 w przypadkach, gdy zainstalowanie hydrantów nadziemnych jest szczególnie utrudnione lub niewskazane, na przykład ze względu na utrudnienia w ruchu.
4.  Hydranty zewnętrzne zainstalowane na sieci wodociągowej przeciwpożarowej powinny być wyposażone w odcięcia umożliwiające odłączania ich od sieci. Odcięcia te muszą pozostawać w położeniu otwartym podczas normalnej eksploatacji sieci.
5. Hydranty zewnętrzne powinny spełniać wymagania Polskich Norm dotyczących tych urządzeń, będących odpowiednikami norm europejskich (EN).
12. Miejsce usytuowania hydrantu zewnętrznego należy oznakować znakami zgodnymi z Polskimi Normami.
13. Hydranty zewnętrzne powinny być co najmniej raz w roku poddawane przeglądom i konserwacji przez właściciela sieci wodociągowej przeciwpożarowej

Oczywiście to tylko wybrane zapisy – wypada przeczytać całość
 
A co z tym związane zweryfikujcie swoje wypowiedzi na bazie przepisów np. w temacie utrzymania hydrantów naziemnych  z zamkniętą zasuwą podziemną


Offline jaras

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 192
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 16, 2012, 22:52:25 »
@Dudi a możesz powiedzieć, kto te kontrole hydrantów przeprowadzał???

Jeśli chodzi o znajomość - kłania się analiza zabezpieczenia operacyjnego obszaru chronionego, a w zasadzie rozpoznanie operacyjne rejonu.

Nie mówcie mi, że te hydranty ktoś ukradkiem w nocy założył. Przecież one stoją często do kilkunastu, kilkudziesięciu i więcej lat.
U mnie jest stworzona taka baza:

http://www.kmpsp.poznan.pl/node/11605

Świetna sprawa - DZIAŁA. Szkoda, że tylko w mieście, ale to i tak niezły początek.
Kolejna kwestia - czasami lepiej dojechać kilometr, dwa a nawet pięć. Ale wszystko rozpoczyna się od rozpoznania operacyjnego (nie tylko lokalizacji hydrantów, ale też jego parametrów (ciśnienie, wydajność), a także przebiegu sieci wodociągowej.
Z właściwymi terenowo służbami wodociągowymi też trzeba dobrze żyć - sporo mogą pomóc (czasem nawet zdalnie).

No i kolejna kwestia to budowa punktów czerpania wody - wcale nie jest to taki przeżytek, można i w tych czasach i nie dziwić się po co te ssawniaki są wożone na wozach.

Co do "nikt tego nie sprawdza, nikt nie kontroluje"... a kto Ci broni? W końcu to także w Twoim interesie. Polecam Tovot lub inne mazidło do konserwacji (raczej się nie zapiecze i przez długi czas będziesz miał spokój, a jak jeszcze manewr powtórzysz to już w ogóle będzie dobrze).
A już w ogóle z innej beczki to są możliwości magazynowania wody na miejscu akcji i wtedy to ma sens i układa się w logiczną całość.
Np. tutaj:
http://www.straz.bialystok.pl/pliki/2010/warsztaty/7.pdf

na stronie 10.

Pozdro

Offline Piotr_W

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 516
  • sierżant
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 17, 2012, 09:15:48 »
A co z tym związane zweryfikujcie swoje wypowiedzi na bazie przepisów np. w temacie utrzymania hydrantów naziemnych  z zamkniętą zasuwą podziemną

Przepisy swoje a życie swoje. Jak ktoś zna życie trochę dłużej to wie, że w naszym kraju mamy tony martwych przepisów.
Proszę iść do wójta danej gminy i mu te przepisy przytoczyć.
Ja nie mówię, że to dobrze, że wójt każe zakręcać hydranty ale troszkę rozumiem taką decyzję. Myślę, że najlepszym pomysłem est ten przytoczony przez kol @jarsa.
Zrobić mapkę, nawet w wersji papierowej. Ograniczyć się na początku do własnej gminy. I na pewno 2-3 czynne hydranty na każdej wsi się znajdą.
« Ostatnia zmiana: Marzec 17, 2012, 09:30:44 wysłana przez Piotr_W »

Offline MIKO

  • Heavy Rescue SGRT OSP Mosina
  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.033
  • Płeć: Mężczyzna
    • MikoRescueTech
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 17, 2012, 10:26:15 »
No to jak rozumiesz Wójta – to muszą go zrozumieć również mieszkańcy którzy stracili dobytek życia , albo członka rodziny bo zabrakło wody do gaszeni . Tylko nie mówcie że odnaleźć  skrzynkę zaworu na drodze gruntowej zimą to pikuś i sekunda .

Ja Burmistrza również rozumiem , mało tego go reprezentuję , w jego imieniu  dbam o bezpieczeństwo mieszkańców i nie mam pozamykanych hydrantów , a za niesprawne pisze tasiemcowe reklamacje do operatora sieci . A gmina płaci chcąc czy nie 300 tyś zł rocznie za tą przyjemność . I oczywiście można by to inaczej rozwiązać , taniej skuteczniej , są przykłady w Europie które obserwuję i śledzę , ale na razie Polskie przepisy są nie ugięte .

 .
« Ostatnia zmiana: Marzec 17, 2012, 10:31:54 wysłana przez MIKO »

Offline Piotr_W

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 516
  • sierżant
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 17, 2012, 12:19:22 »
Ja myślę, że my wszyscy piszący w tym wątku się zgadzamy.
W każdej miejscowości muszą być działające hydranty.

Różnica polega jedynie na tym, że np. @Miko reprezentuje miejscowość o dużym budżecie i (z tego co widzę) całkiem rozsądnego burmistrza a ja reprezentuję pogląd różnych biednych gmin, których w moim powiecie jest dużo.

Dziś przejeżdżałem przez kilka miejscowości w których hydranty są rozmieszczone co kilkaset metrów. Następnym razem zrobię zdjęcie. Wygląda to dziwnie, bo straż pożarna potrzebuje tak jak pisałem 2-3 hydrantów a czasem jednego - byle by o każdej porze roku działał.
Nie wiem jak jest np. w Mosinie ale w wielu innych miejscowościach do takich hydrantów non stop podłączają się mieszkańcy.

Ja bym poszedł dalej.
Zlikwidowałbym część hydrantów które są zakręcone - zostawiając tylko te działające.
Strażakom było by łatwiej je zlokalizować.
Ale w dalszym ciągu uważam, że na własnej gminie powinno się wiedzieć które są czynne a które nie.


Offline MIKO

  • Heavy Rescue SGRT OSP Mosina
  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.033
  • Płeć: Mężczyzna
    • MikoRescueTech
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 17, 2012, 12:38:20 »
Nawet nie 1-3 na wieś . Jedna z Holenderskich Gmin ( 120 tyś mieszkańców !!!)  po wnikliwej analizie sytuacji podjęła decyzję o likwidacji 5000 Hydrantów .

Przemawiały za tym oczywiście względy ekonomiczne , ale niekoniecznie konserwacji samych Hydrantów 10 Euro rocznie . ( ja dla przykładu płacę 32-36 może już dziś złotych miesięcznie za Hydrant a mam ich ponad 700 ) .

Holendrzy doszli jednak do dwóch wniosków :

-  Sieć DN100 jest droga w budowie i poza potrzebami Ppoż. mało zasadna dla użytku domowego niektórych osiedli wystarczy w o wiele mniej .

- Hydranty w których odgałęzieniach stoi woda przez długi czas wpływa znacząco na pogorszenie jej jakości .

W zamian władze gminy  zobowiązały się do :

- Zakupu dwóch cystern po 10 m3 dla Straży Pożarnej

- Zobowiązały użytkowników obiektów specjalnych ( stacje paliw , zakłady produkcyjne do tworzenia naturalnych zbiorników wody do celów p.poż )

I Idąc tą drogą , zakładając że wydaje ponad 300 tyś. zł rocznie na hydranty , mogę uzyskać dotację do zakupu  wozów , mam pompę dużej wydajności z wężami W110 , również by mi się to opłacało, a po dwóch latach bym miał dwa GCBA które są do użytku przez 20 lat  , a ich utrzymanie nie pochłonie 300 tyś rocznie . 

Ale na razie w Polsce tylko w teorii stanowi się prawo lokalne . A Parlament/Rząd  nie koniecznie narzuca rozwiązania idealne na każdą okazję .
« Ostatnia zmiana: Marzec 17, 2012, 12:43:53 wysłana przez MIKO »

Offline kaziu109

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 141
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 18, 2012, 11:12:57 »
unas zostało to rozwiązane troszke inaczej aczkolwiek najprościej jak można
wszystkie hydranty naziemne zostały zlikwidowane a w ich miejsce hydranty podziemne na każdym aucie mapka z całej gminy gdzie w jakiej miejscowości znajduje się hydrant i problem z głowy.
ale żeby niebyło tak kolorowo to jeszcze niestety nie cała gminna sieć wodociągowa została przerobiona i zdarzają sie hydranty naziemne i tam jest problem.

Offline dudi1

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Mężczyzna
    • OSP OSINY
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 18, 2012, 21:21:48 »
Nie pamiętam dokładnie jak przebiegały te kontrole hydrantów w świętokrzyskim. Coś mi się kojarzy, że zarząd danej OSP też się w tym udzielał.

Offline Fredek

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 354
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 18, 2012, 23:14:46 »
Do tych kilku cytatów przedstawionych przez @MIKO dopiszę jeszcze kilka z ustawy o PSP

Cytuj
Rozdział 4
Czynności kontrolno-rozpoznawcze
Art. 23.
1. W celu rozpoznawania zagrożeń, realizacji nadzoru nad przestrzeganiem przepisów
przeciwpożarowych oraz przygotowania do działań ratowniczych Państwowa
Straż Pożarna przeprowadza czynności kontrolno-rozpoznawcze oraz
ćwiczenia. [...]
3. Czynności kontrolno-rozpoznawcze są przeprowadzane w zakresie:
[...]
5) rozpoznawania możliwości i warunków prowadzenia działań ratowniczych
przez jednostki ochrony przeciwpożarowej;
Art. 26.
1. Komendant powiatowy (miejski) Państwowej Straży Pożarnej, w razie stwierdzenia
naruszenia przepisów przeciwpożarowych, uprawniony jest w drodze decyzji
administracyjnej do:
1) nakazania usunięcia stwierdzonych uchybień w ustalonym terminie;
A teraz pytanie, czy słyszeliście o takich kontrolach?
I rozumiem komendantów jak tu nakazywać burmistrzom, wójtom skoro jutro każą im iść do nich po kasę na sprzęt.
Paręnaście lat temu też wspólnie z radnymi boksowaliśmy się z wodociągami, prosiliśmy o pomoc KP, (była taka, że jeden dwa sprawne na wieś - wystarczą, byle byśmy o nich wiedzieli). W końcu sami sprawdzaliśmy w porozumieniu z wodociągami. Dzisiaj świadomość większa, a poza tym w wodociągach na kierowniczym, pracuje jeden z naczelników OSP.
A tak poza tym nieocenione są jednak stare w większości przedwojenne zbiorniki podziemne, kilka lat temu w czasie burzy padła stacja pomp, stary 50 m3 zbiornik w środku miejscowości, tak jak dawniej okazał się zbawienny. Jeśli gdzieś ktoś zechce coś takiego zlikwidować, nie dopuście do tego!
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2012, 23:33:00 wysłana przez Fredek »

Offline młody prezes

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 291
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 20, 2012, 13:26:27 »
W nocy byliśmy przy pożarze wysypiska śmieci dość sporych rozmiarów obiekt (na szczęście z pożarem udało nam się rozprawić w 4 godziny) i mieliśmy niezłe bolączki z hydrantami. Na wysypisku które może przyjąć maksymalnie 25ooo Mg odpadów rocznie jest jeden hydrant w dodatku nie działający jak na tą chwile. Na wiosce w bezpośrednim sąsiedztwie z wysypiskiem jest kilkanaście hydrantów, które nie działają jak na tą chwile. Wodę dowoziliśmy ok 2 km. Przy czym znalezienie sprawnego hydrantu zajęło ok 40 minut. Dzisiaj z rana powiadomiłem o tej sytuacji zastępcę wójta naszej gminy i na 99% sprawdzimy czy z hydrantów w tej i innych miejscowościach leci woda. Firma która się nimi opiekuje tłumaczy, że jest przed sprawdzeniem i konserwacją hydrantów na terenie gminy. W związku z tym, że jestem Prezesem Gminnym dzisiaj z Komendantem Gminnym pogadam, żeby zmobilizować inne OSP na terenie gminy i jeśli wójt zaakceptuje to w ramach prewencji sprawdzimy każdy hydrant w gminie, żeby uniknąć podobnych perypetii.
Śmieci dużej wartości nie mają, ale jeśli w grę by wchodził zakład pracy to już inna bajka. Trzeba szybko wyciągnąć wnioski z takiej sytuacji. Wy coś takiego robiliście?
Strażak to taki człowiek, który jest przygotowany na wszystko to na co inni ludzie nie są przygotowani...

Offline dudi1

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Mężczyzna
    • OSP OSINY
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 20, 2012, 19:08:57 »
Myślę, że jest to świetny pomysł. Ciekawi mnie jak będzie wyglądało porównanie wyników Waszej kontroli z tą zapowiadaną przez firmę administrującą siecią wodociągową.
Od jakiegoś czasu myślę zrobić podobną akcję na mojej wsi, może nawet bez udziału gminy...we własnym zakresie żeby wiedzieć który działa a który nie. Ale pełna mapka sieci czynnych hydrantów na terenie gminy bardzo by nam się przydała.

Offline Fredek

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 354
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 20, 2012, 21:20:55 »
Od jakiegoś czasu myślę zrobić podobną akcję na mojej wsi, może nawet bez udziału gminy...we własnym zakresie żeby wiedzieć który działa a który nie. Ale pełna mapka sieci czynnych hydrantów na terenie gminy bardzo by nam się przydała.
Nim to zrobisz powinieneś porozumieć się z administratorem czy też właścicielem sieci i zrobić to w jego obecności. Na terenie mojej gminy też tak kiedyś chłopaki zrobili, później musieli tłumaczyć się z uszkodzeń skrzynek, zaworów i zasuw, niewiele brakowało a zapłaciliby za nie.

Offline Radhezz

  • Semper Paratus
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.213
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP i nie tylko...
    • KW PSP Opole
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 21, 2012, 01:48:34 »
Od jakiegoś czasu myślę zrobić podobną akcję na mojej wsi, może nawet bez udziału gminy...we własnym zakresie żeby wiedzieć który działa a który nie. Ale pełna mapka sieci czynnych hydrantów na terenie gminy bardzo by nam się przydała.
Nim to zrobisz powinieneś porozumieć się z administratorem czy też właścicielem sieci i zrobić to w jego obecności. Na terenie mojej gminy też tak kiedyś chłopaki zrobili, później musieli tłumaczyć się z uszkodzeń skrzynek, zaworów i zasuw, niewiele brakowało a zapłaciliby za nie.
Otóż to - dlatego w moim rejonie nie przeprowadzaliśmy takiego rozpoznania. Może i źle, bo wiemy że czynny jest z całą pewnością tylko jeden hydrant przy remizie, ale z drugiej strony argument przytoczony przez @Fredka tkwi w świadomości zarządu - przy kontroli powinno być przedstawicielstwo z wodociągów, tak na wypadek np. uszkodzenia zaworu.
OSP / ex-KW PSP / Strażak dyżurny C.H. / Kierowca-sanitariusz
Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podania przyczyny.
Za czasów PRLu były ławki pod sklepami. Dzisiaj są fora internetowe z możliwością komentowania. Ale eksperci Ci sami ;)
Oświetlenie i nagłośnienie ostrzegawcze - montaż, naprawa, modyfikacje => http://youtu.be/i7aXBCglJmY

Offline młody prezes

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 291
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nieczynne hydranty - jak jest u Was?
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 21, 2012, 07:31:36 »
Wczoraj oddzwonił mi zastępca wójta i w naszej gminie sprawa będzie rozwiązana następująco.
Zostaje powołana komisja do tego w skład której będzie wchodził przedstawiciele firmy zajmującej się konserwacją hydrantów i całej nitki wodociągowej, przedstawiciel urzędu gminy i po jednym przedstawicielu z OSP w KSRG (3 osoby łącznie ze straży). Komisja po niedzieli ma objechać całą gminę, a zwłaszcza newralgiczne miejsca, sprawdzić ich stan i "czy leci z nich woda". Po sporządzeniu protokołu końcowego jednostki z KSRG dostaną mapki wszystkich miejscowości w gminie z zaznaczonymi hydrantami "pewniakami" oczywiście KP PSP też takową mapkę (wykaz) dostaną.

Reakcja gminy była błyskawiczna i sądzę, że takie rozwiązanie jest naprawdę dobre. Wczoraj na zarządzie powiatowym przedstawiłem propozycję, aby sprawdzić w podobny sposób resztę gmin w powiecie to poza kom. powiatowym PSP i jednym człowiekiem reszta stwierdziła, że przecież to temat stary ciągle wałkowany i nie da się nic zrobić, żeby było lepiej, a członek prezydium zarządu wojewódzkiego (z mojej gminy) stwierdził, że z jakiej racji my się tym mamy zajmować jak przecież firma za to bierze pieniądze i niech oni się tym zajmują. Ręce mi opadały i skwitowałem, żeby zwrócił szczególną uwagę na statut OSP i punkt oraz zadania prewencyjne OSP. Jak mamy takich działaczy to nie ma co się dziwić, że związek działa jak działa.
Ideą tego pomysłu nie jest to żeby robić coś za firmę konserwującą hydranty tylko sprawdzić to w ramach współpracy i prewencji. Zresztą biorą kasę nie małą i teraz będziemy wiedzieli czy słusznie :)
Strażak to taki człowiek, który jest przygotowany na wszystko to na co inni ludzie nie są przygotowani...