strazak.pl Ratowniczy Bank Wiedzy

Pożarnictwo => Forum ochotników => Wątek zaczęty przez: noaraf w Sierpień 07, 2019, 04:54:56

Tytuł: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: noaraf w Sierpień 07, 2019, 04:54:56
Od dawna juz mowilo sie o „Polsce dwoch predkosci”. Zawsze wskazywalo sie wojewodztwa zachodnie, które oglednie mowiac mialy wszystko i przeciwstawialo sie im tzw. Sciane Wschodnia, czyli polski zascianek – tereny rolnicze z brakiem przemyslu, drog i perspektyw. Od kilku lat straszy sie nas „Unia dwoch predkosci” – czyli rozdzieleniem sie wspolnoty na kraje wysokorozwiniete, zwane tez platnikami Unii i tzw. nowe kraje czlonkowskie, z Polska, ktore sa beneficjentami funduszy unijnych. To podazajac za ta moda – pragne dodac kolejne okreslenie: „OSP dwoch predkosci”.
Wyjezdzajac na dlugo oczekiwany urlop zaopatrzylem sie w gruby wydruk czerwcowego raportu NIK dot. finansowania OSP w Polsce. Wiem, minely w sumie 2 miesiace, ale moze to i dobrze, bo szybkie emocje opadly, a ja sobie moglem usiasc w fotelu, pogryzmolic troche te wydruki, postukac na kalkulatorze i wlasnie taki glowny wniosek mi sie zrodzil w glowie. Niby nic odkrywczego, prawda? No wiec tu czesc z Was sie zgodzi, czesc zaprotestuje. Tak sadze na podstawie czytanych przeze mnie roznych watkow, nie tylko obrabiajacych juz ten raport. Ale uwazam, ze cale srodowisko strazakow – ochotnikow powinno poczuc sie zaalarmowane wnioskami NIK, albo tymi, ktore sobie samemu mozna wyciagnac na podstawie ich ustalen. Bo niezaleznie od odczuwanego prestizu, dumy, checi pokazania swoich umiejetnosci i wiedzy – powinna nas wszystkich jednoczyc idea, ktorej sluzymy tu, w OSP. Bez roznicy czy na zachodzie Polski, czy na Scianie Wschodniej, nad morzem, czy w gorach. Niezaleznie co sie komu udalo osiagnac (personalnie oraz jego jednostce), powinno nam wszystkim zalezec na rozwoju, a przynajmniej na utrzymaniu szerokiego ruchu spolecznego jakim jest OSP.
Jak wiadomo i mozemy wyczytac – ochrona przeciwpozarowa w Polsce, podobnie zreszta jak w innych panstwach, opiera sie de facto glownie na ruchu spolecznym OSP. Straz zawodowa jest tylko w wiekszych miastach, tak do powiatowego wlacznie. W znacznej wiekszosci gmin o wsiach nie mowiac – mamy tylko OSP. Nie chodzi o ustalanie teraz wskaznikow ilu strazakow przypada na jednego mieszkanca, bo wprawdzie mamy chronic ich, ale i dobytek tych ludzi, ale juz wskaznik pokazujacy czas dojazdu ze straznicy do najbardziej oddalonego domostwa rejonu, ktory obejmuje swym dzialaniem taka straznica – jest juz znaczacy. I okazuje sie, zreszta nie stanowi to zaskoczenia, ze najgorzej jest na terenach malo zurbanizowanych, wiejskich. Dlatego to wlasnie tam jest tak istotna dzialalnosc OSP, niegdys tworzonych w kazdej wsi. A dzis?
No wlasnie – „OSP pierwszego sortu”, ze ich sobie tak roboczo nazwe – to oczywiscie jednostki wlaczone do KSRG. Jak widac, te jednostki moga liczyc na zdecydowana wiekszosc pieniedzy jakie plyna roznorakimi strumieniami do ochotnikow. Nie twierdze, ze to zle – napewno druhowie zasluzyli sobie na to, tworzac JOTy, szkolac sie na coraz lepszym sprzecie i powiekszajac liczbe wyjazdow. A co robi „drugi sort”? Paradoksalnie – nie kazdy, kogo rowniez roboczo tak okreslilem chce nim byc. Sa – jak wyczytalem ze zgroza – OSP, gdzie wszyscy odmowili pojscia na badania lekarskie, a wiec sami zdecydowali, ze nie chca ratowac zycia i mienia innych. Wiec co tam robia? Zaspakajaja wlasna proznosc niosac rzezby na procesji Bozego Ciala w galowym mundurze..? Zenada! Ale sa tez jednostki, ot jak moja, z mojej wsi, gdzie kiedys mieszkalem (bo praca wymusila przeprowadzke w rejon wiekszego miasta, do tego w innej czesci kraju). Remiza byla polaczona ze swietlica i miala jeden garaz na Zuka. I ten stary Zuk, stoi od lat pod wiata w moim ogrodzie, ale oni dalej maja Zuka. Dostali nowszego, od OSP, ktora miala wiecej sprzetu i zalapala sie kiedys na system wiec jej wymieniali sprzet. Od czasu jego powstania – ci, co sie tam dostali ida do przodu, a ci, ktorzy nie spelniali wowczas warunkow – w przerazajacym tempie oddalaja sie od takiej mozliwosci, a w sumie to szansy. Bo nie sa – to nie dostana srodkow na unowoczesnienie sprzetu, na modernizacje, albo jak dostana – to ochlap tego, co byloby konieczne, by zakupic prawdziwy sprzet dla ratownikow. Niebyt w systemie to brak pieniedzy na szkolenia kierowcow, ale i wymowka PSP, ktora organizujac szkolenia nie bierze ludzi z takich jednostek, bo i tak ma ograniczona liczbe miejsc, wiec szkoli w kolko tylko nowe nabytki „pierwszego sortu”. Niebyt w systemie oznacza tez brak wyjazdow, bo w pelni popieram to, co nieraz pisza inni, a bywaja zakrzyczani przez super specow – stanowiska kierowania nie dysponuja jednostek spoza systemu nawet do zdarzen we wlasnej wsi, tylko czeka sie kilkanascie minut na przyjazd CBA z daleka podczas gdy nawet zaloga takiego Zuka moglaby rozwinac linie i juz lac wode. Sami przeciez wiecie, ze zawsze licza sie sekundy! Z kolei brak wyjazdow, szkolen, badan i jedyne, co pozostaje takim druchom – to rzeczone procesje i warta nad Grobem Panskim w Wielkanoc. To z kolei rodzi frustracje i ludzie odchodza, a nowych nie przybywa. Bo co maja robic, jak nic sie nie dzieje?
„OSP dwoch predkosci” – to cos, na co nie mozemy sobie pozwolic! Popatrzcie w raporcie NIK na przyklad wojewodztwa mazowieckiego. Czesto ludzie uwazaja, ze Warszawa i okolice, to maja najlepiej w kraju. A jaki tam przerazliwy niedobor jednostek ochrony przeciwpozarowej. Dlaczego skazywac na agonie dzialajace OSP, skoro wystarczy stworzyc madry program wspomozenia ich i dociagnac je do standardu KSRG. Tak, wiem, moze w jakiejs wsi nie znajdzie sie 12 strazakow-ratownikow. Moze tak byc. Ale czy nie warto mimo to zagospodarowac tych 5, 8 jacy by sie znalezli? Akurat na obsade lekkiego wozu z motopompa. Ot, takiego Zuka.
Widze, ze po stronie OSP jest tez wiele win i nie uniknie sie tego. Podobnie, jak napewno moznaby cos znalezc w PSP, jak znaleziono w urzedach roznego szczebla. Nie chodzi o to, by byc wylacznie perfekcyjnym. Chodzi o to, by z glowa cos robic i dalej robic. I znow robic, bo tylko kto nic nie robi... znacie to przeciez.
Nie chce teraz pisac tego, jaki obraz Zwiazku wylania sie z tego raportu. Bo jest on bardzo brazowy i waniajet. Ale jak by nie bylo – zwiazek – tworza jego czlonkowie, a ryba zawsze psuje sie od glowy. Wiec moze czas na WIELKIE zmiany?? Nie bojmy sie ich zainicjowac chocby szeroka rozmowa o palacej potrzebie ich wprowadzenia. Ale nie (tylko) tu, na forum. Rozmawiajmy w straznicach, rozmawiajmy w zarzadach gminnych i tak jak po drabinie coraz wyzej. Rozmawiajmy z wojtami, radnymi, poslami z Waszych okregow. Rozmawiajmy i dzialajmy. W koncu skoro o drabinie mowa – to kto da sobie z nia rade lepiej, jak nie my, strazacy???
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: oliwier w Sierpień 07, 2019, 08:31:46
Dziś nie ma OSP dwóch prędkości a raczej czterech.
1. KSRG świetnie wyposażone, wyszkolone, z ludźmi którzy mają lepszą wiedzę o tej robocie niż większość strażaków z PSP
2. KSRG, które wiele lat temu włączono do systemu, a dziś to cień dawnej świetności. Ale są bo są i jakiś tam sprzęt mają bo przez lata z dotacji ksrg kupili.
3. OSP doskonale lub dobrze wyposażone ale z wielu różnorakich względów nie włączone do systemu (patrz punkt wyżej)
4. no i w końcu pozostali, gdzie mamy jednostki z autem bez ludzi, ludzi bez auta, bez remizy itd.
Czy jesteśmy w stanie wszystkich ustawić w jednym rzędzie? Nie i nigdy nie będziemy.
Z jednej strony finanse a z drugiej to aspekt zmian w społeczeństwie. Migracja młodych do miast, spadek liczby narodzin, praca zawodowa.
Potrzebujemy zmian w prawie pracy, ubezpieniach społecznych aby ludzie mieli poza satysfakcją z działalności ratowniczej, również wymierne zyski.
Zbudujmy ten system 15 minut ale tak aby on rzeczywiście funkcjonował.
Jeśli za wyznacznik przyjmiemy że w każdej miejscowości gdzie jest siedzibą gminy (zazwyczaj największą miejscowość) będziemy mieli prężną jednostkę, w której ludzie nie będą mieli problemu z opuszczeniem miejsca pracy na alarm i wyjazd to będzie realne 5-6 minut obsadą 2 samochodów to śmiem twierdzić że w większości gmin taka obsada będzie wystarczająca jako pierwszy rzut.
Następnie 2-3 jednostki utrzymywać jako drugi rzut gdy są potrzebne ręce do pracy (lasy, stodoły) i aby działały przede wszystkim jako formacje ZK/OC. Lekkie auto z przyczepą towarową, z motopompami szlamowymi, piłami do drewna, agregatami prądotwórczym. Wtedy śmiało mogą skupiać mieszkańców kilku najbliższych wiosek bo nie ma potrzeby wyjazdu w 5 minut.
To tylko tyle i aż tyle.


Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 07, 2019, 15:09:44
Pomysł nie wypali bo musi to funkcjonować latami a nie na chwile .Dziś jak sam piszesz prężna jednostka działa a po 5- 10-15 latach już nie.Problemem jest brak stanowczych kroków aby zmienić jednostki OSP na punkty ochrony przeciwpożarowej z której każdy ochotnik będzie jechał.Dziś taki punkt będzie w punkcie X i opierać się będzie np na 4 wsiach po 10 latach okaże się że jednak jest problem to zmienić miejsce na Y  gdzie połączone siły 3-4 wiosek będą mobilne.A tak jest w powiecie kilkadziesiąt OSP jak na przykładzie tarnowskiego 130 OSP w tym 38 KSRG i ma tam powstać nowa PSP bo OSP nie daje rady.A może gdyby połączyli ich w jednym punkcie X to może z okolicznych wiosek udało by się zebrać ludzi na wyjazdy bo sprzęt przecież stoi na garach tylko nie ma komu jechać.Ale zapewne to nie wypali bo zawiść jednostki do jednostki jest duża i ratowanie mienia zdrowia i życia zostaje na drugim planie.Po prostu jednostki OSP dostały za dużo swobody.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 07, 2019, 16:30:53
W pełni zgadzam się z oliwierem co do podziału na 4 prędkości. Podkreślił bym też, że wielokrotnie jednostki o których wspomniał w punkcie 3 nie mają szans wejść do systemu z powodów czystko politycznych (mam w sąsiedztwie taką jednostkę). Po prostu jednostka znajduje się blisko JRG PSP i źle by wyglądało gdyby przyznać, że jest potrzebna w systemie. Ale jeżeli pomimo braku przynależności do KSRG ma kilkadziesiąt wyjazdów rocznie, ma chętnych i aktywnych ludzi i pozyskuje sprzęt ile tylko może, to uważam, że taka sytuacja jest chora...
I tak jak pisał noaraf - jak jednostki z poza systemu mają się rozwijać skoro nie są w stanie szkolić ludzi bo system szkolenia jest niewydolny? (do tego bezsensowny i źle zorganizowany, ale to już swoją drogą)

Za to całkowicie nie zgadzam się z pomysłami jgk, zaś ze stwierdzenia:
Cytuj
Po prostu jednostki OSP dostały za dużo swobody.
nie wiem - śmiać się czy płakać? Jakiej swobody? W jakim zakresie? Tak jak pisał noaraf - lata temu odgórnie narzucono źle zaprojektowany system, a potem wiele jednostek dobito kolejnymi głupimi przepisami - gdzie tu swoboda?
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 07, 2019, 18:49:08
Tak, zatem jakim cudem jedne jednostki mogą pozyskiwać co chcą, dostają na to aprobatę wsparcie a inne są blokowane nawet w sprawie podstawowego wyposażenia. Skąd i dlaczego mają taką swobodę, dlaczego nie są blokowane aby inni mogli im dorównać. Dlaczego uważani są za lepszych.Uważasz że to nie jest przejawem swobody dla OSP która nie musi martwić się o nić.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: noaraf w Sierpień 07, 2019, 19:50:27
Zasadniczo każdy z Was pisze o mniejszych lub większych patologiach. Wychodzi więc, że ktoś jest ochotnikiem tylko po to, by innemu druhowi utrzeć nosa swoim lepszym wyszkoleniem lub wyposażeniem. O tym pisałem.. To smutne.
Próby rozformowania i utworzenia nowych jednostek, takich wypadkowych (w matematycznym ujęciu wypadkowych) mogłoby tu coś pomóc, ale ja dalej upieram się nad czasem reakcji, co przy pożarze stodoły ma pierwszorzędne znaczenie.
Być może są i cztery prędkości - widać jest jeszcze gorzej niż myślałem. Ale to tylko powinno stanowić większe zagrzanie do walki i próby naprawy tej chorej sytuacji.
Oczywiście, że odpływ młodzieży do miast  a w następstwie braki kadrowe są zauważalne i nie do zahamowania. Dlatego tu by się kłaniali przereorganizowanie systemu, procedur, dostosowanie OSP z jej charakterystyka działania i funkcjonowania do dzisiejszych realiów. Może się okazać, że tylko zawodowstwo ma rację bytu. Kurcze, czy tylko? Naprawdę ideal sięgnął bruku???
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 07, 2019, 21:23:35
noaraf - w naszej okolicy problem z ludźmi polega na zupełnie czym innym. Chętni do straży są, ale nie są w stanie ukończyć nowego kursu podstawowego. Miałbym co roku 5-6 nowych osób chętnych do JOTu gdyby nie ten durny nowy kurs. Również on uderza w jednostki spoza systemu. Bo jak PSP w ciągu roku może wyszkolić 40 zamiast 100 ochotników (właśnie przez tą durną zmianę sprzed paru lat)i pierwszeństwo daje jednostkom z KSRG to jednostki spoza systemu nie mają szans utrzymać liczebności JOTów. Nawet jednostki z systemu tracą liczebność. I nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że:
Cytuj
ktoś jest ochotnikiem tylko po to, by innemu druhowi utrzeć nosa swoim lepszym wyszkoleniem lub wyposażeniem
Winne są polskie władze i KG PSP - to oni zarządzili zmiany które niszczą OSP i to oni w moich oczach ponoszą odpowiedzialność za większość opisanych problemów. Nie dziw się też jednostkom z systemu, że nie chcą odstępować swoich miejsc na kursach tym spoza - jak masz możliwość w dwa lata wysłać na kurs raptem 3 osoby to nie oddasz tych miejsc nikomu, bo sam będziesz miał braki kadrowe...
To nie jest tak, że
Cytuj
Naprawdę ideal sięgnął bruku???
To raczej tak, że rzuca się OSP tyle kłód pod nogi, iż w końcu nie są w stanie pokonać piętrzących się przeszkód. Czy wiesz, że zgodnie z obowiązującymi przepisami jednostki OSP spoza systemu nie mogą samodzielnie prowadzić akcji? Nawet jak to jakaś pierdoła, 5min roboty - jednostka spoza systemu nie ma prawa przekazać terenu po akcji w związku z tym i tak musi przyjechać taka z systemu by wypełnić druczek... Głupie usunięcie gniazda os czy drzewa blokującego drogę, które mogłaby załatwić jednostka dysponująca lekkim samochodem - ale zgodnie z prawem trzeba wysłać jednostkę z systemu.
No i tak jak pisałem w innych tematach - od OSP ciągle się czegoś tylko wymaga nie dając nic w zamian. Jak zapewnić mobilność jednostki jeżeli nawet państwowe spółki i urzędy nie przestrzegają przepisu zgodnie z którym powinny usprawiedliwić członkowi OSP nieobecność w pracy w związku z udziałem w akcji ratowniczo-gaśniczej? Jak wymagać od prywaciarzy by szanowali ten przepis skoro nawet państwo tego nie robi?

@jgk
Jeżeli OSP ma swoje pieniądze to może za nie kupić co tylko zapragnie, choćby zapas papieru toaletowego na 100lat. A pieniądze które OSP skądś dostaje z reguły są dawane na konkretny cel - i nie można ich wydać na nic innego. A że cel jest z reguły narzucany odgórnie i bzdurny to prowadzi do patologii które widzisz. Tylko najwyraźniej nie chce Ci się przeanalizować skąd się wzięły. Powtarzam raz jeszcze - cały niepotrzebny sprzęt u mnie w jednostce nakazano nam odgórnie zakupić i OSP nie miało w tym temacie nic do gadania. Nikt nas nie pytał czy jest nam potrzebny czy nie. Najwyraźniej nie masz pojęcia o działaniu OSP - sugeruję podziałać w zarządzie jakiejś prężnej jednostki to będziesz wiedział skąd mają potrzebny sprzęt. Bo np u nas nawet na zakup głupich ubrań specjalnych dla JOTu musimy szukać sponsorów, bo dotacje z KSRG są od razu ze wskazaniem co masz za nie kupić, a kwoty są takie, że nie wiesz czy śmiać się czy płakać (np. dostajesz 800zł ze wskazaniem, że masz za to kupić ubranie wg nowego wzoru kosztujące ponad 4tyś - brawo!). I nie znam OSP która:
Cytuj
nie musi martwić się o nić
To mogą być pojedyncze sztuki, które mają koneksje polityczne i tyle. Mniej niż 1% ogółu. U nas w okolicy każdy grosz ogląda się 10x przed wydaniem. Zdobądź troszkę doświadczenia zanim zaczniesz wygłaszać tezy nie poparte dowodami.
PS. Czy wiesz jak w większości przypadków wyglądało nadanie OSP specjalizacji? To popytaj. U nas w okolicy OSP nie maiły nic do gadania w tym temacie - a to od tego zależy na co dostajesz pieniądze od kilku lat. Więc jak ktoś narzuca Ci coś odgórnie to on ponosi 100% odpowiedzialności za tą decyzję, a nie Ty. Więc winne jest całkowicie PSP a nie OSP - bo to PSP nadawało OSP specjalizacje - teraz są takie kwiatki że np jednostki "ratownictwa wodnego" muszą kupować sprzęt z tym związany chociaż najbliższy głębszy zbiornik mają 50km od siebie.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: oliwier w Sierpień 08, 2019, 11:43:54
Widzę że nie wszyscy rozumieją czym jest ratownictwo specjalistyczne w zakresie podstawowym wymagane dla ksrg. Polecam poczytać zasady że zrozumieniem. A jeśli ktoś stwierdzi że te wymagania są za duże to pismo o wyłączenie z ksrg i wtedy wystarczy auto z wodą i odcinkami.
Obecność jednostki w podziale bojowym polega na dobrowolności. Zasady są znane i albo je spełniam albo nie i wtedy mam OSP "reprezentacyjne".
Pomimo że jestem ochotnikiem coraz częściej skłaniam się do utworzenia Gminnych Zawodowych Straży Pożarnych, które będą realnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa a nie tylko tłem dla proboszcza w kościele i wójta przed wyborami.
A kto dalej będzie chciał mieć stowarzyszenie OSP to proszę bardzo działać jak inne stowarzyszenia.
Wszystkich nie da się uratować, choćby  wóz strażacki stał na każdym skrzyżowaniu.


Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: andoria w Sierpień 08, 2019, 16:38:37
Działam w prężnej OSP i nie muszę się o nic martwic? Dobre sobie, mam dobre auta a i tak oglądam każdą złotówkę dwa razy. Swoboda? Chyba masa wymagań wymagań i wymagań bez pokrycia finansowego.
Dla mnie powinny być jednostki systemowe i jednostki pomocnicze. Nie ma co się dziwić dyspozycją skoro są jednostki, który szkolić się to nie bo zawodowe z nas chcą zrobić, ale do akcji to nas już nie wyślą. Mam w swoim regionie również mała prężną jednostkę, którą sama nazywa się pomocnicza. Na akcje jeżdżą i robią super robotę. Skąd oni i my mamy kasę??? Z własnej pracy. Pozyskujemy gdzie się da kasę i wydajemy ja również rozsądnie. Niestety masa jednostek żyje teoria nam się należy. Jeszcze dodam, że środki zdobywamy niezależnie od tego kto rządzi.

Szkolenia to tragedia. W innym wątku kogoś napisał że jakby można teorie wszędzie elearningowo, a praktykę w jednostce to ok. Niestety ja też miejsca jednego nie oddam, bo dwa lata czeka już u mnie chłopak na kurs. O czymś to świadczy.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Eqinox w Sierpień 08, 2019, 16:51:39
Szkolenia to tragedia. W innym wątku kogoś napisał że jakby można teorie wszędzie elearningowo, a praktykę w jednostce to ok. Niestety ja też miejsca jednego nie oddam, bo dwa lata czeka już u mnie chłopak na kurs. O czymś to świadczy.
Jedna z KW kończy projekt informatyczny za kilka mln. zł i będzie w ramach tego projektu szkolić elearningowo strażaków ochotników. Już nawet KM/KP robiły prezentacje do szkolenia. Tak więc jest duża szansa, że ruszy temat na początku roku 2020. 
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 08, 2019, 18:49:00
To co u was psp nie prowadzi statystyk ilu posiadacie ratowników w konkretnych OSP, aby na tej podstawie wysłać z tych gdzie naprawdę jest taka potrzeba?A może tworzycie fikcję wykazując grom ratowników JOT a faktycznie ich nie, ale na papierze pięknie wygląda duża ilość a potem problem bo nie ma komu jeździć.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 08, 2019, 19:44:02
Problem jest taki, że we wszystkich jednostkach brakuje ludzi - ubywa ich szybciej niż kiedyś, choćby ze względu na konieczność wyjazdu za pracą. A wydajność szkoleń spadła kilkukrotnie.
Na dodatek kiedyś, wystarczyło 5-6 strażaków w podziale by była pewność, że któryś z nich będzie dostępny o każdej porze dnia czy nocy. Teraz bym oceniał, że potrzeba do tego 12-15. Więc JOTy powinny szybko rosnąć pod względem liczebności - a zamiast tego maleją...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 08, 2019, 21:25:24
Tak to wygląda a będzie jeszcze gorzej.I teraz pytanie czy jest złoty środek który rozwiąże problem.Według mnie nie ma.Robiąc półzawodowców z ochotników trzeba by wyeliminować 75% osób bo nikt nie podpisze z wszystkimi umów. W pierwszej kolejności uważam że trzeba wyeliminować jednostki które działają pod szyldem OSP a tak naprawdę nie mają nic wspólnego z ochroną przeciwpożarową bo ich JOT nie istnieje. w drugiej te gdzie inwestowanie nie ma sensu bo wokół nich jest kilka innych które funkcjonują.Następnie przepychać auta tam gdzie są jeszcze ludzie a nie trzymać po garażach i robić niepotrzebne koszty itd itd.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 09, 2019, 16:40:49
Ale ani ja ani większość osób z jednostki wcale nie zgodzi się na żadne pół-zawodowstwo ani głupie umowy! Mi nie chodzi o pieniądze dla mnie! Pełen etat w PSP nie zadowolił by mnie finansowo a co dopiero jakiś ułamek w pół-zawodowym czymś! Mało który ochotnik robi to dla pieniędzy! Tylko głupi zgodził by się na podpisanie jakiś szemranych umów jak jakiś niewolnik...

Uważam, że w pierwszej kolejności - należałoby uporządkować prawo, przepisy i wymogi i dostosować je do realiów. A potem dać wszystkim rok-dwa by się dostosowali (tak by jednostki opisane przez oliwiera jako 2-4 miały szansę dostosować się i zamienić w te z punktu 1). A tym którzy wówczas dalej będą woleli być punktami 2 lub 4 - podziękować za współpracę i tyle. Bo to, że teraz niektórym się nie chce i nie są gotowi do poświęceń w imię wymysłów idiotów, nie znaczy, że nie wezmą się w garść gdy będą traktowani fair. No a jeśli mimo tego jednak się nie wezmą to cóż... Tak jak piszesz, skoro nie mają i nie chcą mieć nic wspólnego z ochroną przeciwpożarową, to niech nie liczą, na pieniądze na nią przeznaczane...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 09, 2019, 17:57:00
Czyli reasumując pół zawodowo nie pasuje ,dostosowanie się do procedur nie pasuje ,kasa braki nie pasuje  ,sprzęt braki nie pasuje  , ludzie braki ,mobilność kiepska, chyba że dostaniemy wszystko na talerzu na gotowo wtedy tak, ale jeździmy kiedy chcemy jak nam pasuje ,no i  żeby nikt się nie czepiał bo OSP to przecież działa ochotniczo.Takim myśleniem to ochotniczo można zamiatać ulice, a nie udzielać się w ratowaniu  mienia o życiu to nawet nie wspomnę.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 09, 2019, 19:08:45
No nie - mam być na każde zawołanie, iść mieszkać pod most i czekać na skinienie kiedy będę potrzebny. I namówić do tego jeszcze kilkadziesiąt osób by robiło to samo.

Zawodowo to jest PSP - znajdź w budżecie pieniądze i stwórz co najmniej 1000 nowych JRG...

OSP w KSRG ma być PARTNEREM bo to umowa TRÓJSTRONNA! Z partnerem się negocjuje każdą zmianę, a nie narzuca mu warunki. Warunki możesz narzucać podwykonawcy o ile mu zapłacisz tyle by się na to zgodził. I jeżeli Ty nie wywiązujesz się ze zobowiązań wobec partnera nie masz prawa wymagać by on wywiązywał się ze wszystkich wobec Ciebie. OSP znosiły przez lata bardzo wiele, ale właśnie doszliśmy do granic - kolejne OSP mają dość, kolejni strażacy odchodzą i nie ma w tym ich winy. Po prostu doszli do granic swoich możliwości i nie poświęcą swoich rodzin, by realizować czyjeś urojenia za łaskawe "dziękuję" na kserze pisma przysyłanego przed wyborami....

Niech procedury i wymogi będą realne do spełnienia i akceptowalne (nie - moja gotowość 24/7 nie jest akceptowalnym warunkiem dopóki państwo nie zapewni mi wypłaty pensji jaką mam teraz jak wyleją mnie z pracy bo pojechałem na akcję!)  to się do nich dostosuje. A za 1/4 etatu stawki minimalnej krajowej nie zaryzykuję że mnie wywalą. I nikt inny z jednostki też nie. Jak państwo chce parobków to zagoni więźniów do roboty.

Zauważ, że jakoś z sensownymi wymogami nikt nie dyskutuje - pijaństwa być nie może, olewactwa być nie może, nie żądamy ekwiwalentu liczonego jak za godzinę ze średniej krajowej. Chcemy tylko (lub aż) być traktowani jak partnerzy, a nie tania siła robocza i narzędzie w walce politycznej.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 10, 2019, 21:04:08
Cytuj
No nie - mam być na każde zawołanie, iść mieszkać pod most i czekać na skinienie kiedy będę potrzebny. I namówić do tego jeszcze kilkadziesiąt osób by robiło to samo.
Kolego chyba nie rozumiesz bardzo istotnej rzeczy.Skoro jednostka została ujęta w harmonogramie dysponowania do zdarzeń a przyczyniliście się do tego pozyskując sprzęt itd. wielokrotnie domagając się go ,to waszym obowiązkiem jest wyjechać. Skoro jednostka jest ujęta w SIS i ni jest wycofana z działań, to znaczy że jest mobilna i gotowa do wyjazdu. Jeśli nie jest w stanie tego robić to po prostu zgłasza się fakt, braku możliwości chronienia terenu i po temacie, Nikt już wtedy nie będzie nękał ani Ciebie ani twoich kolegów abyś wyjechał, a tym bardziej zastanawiał się czy was dysponować bo nie wiadomo czy wyjedziecie.Najnormalniej zadysponują innych chętnych i mobilnych.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 10, 2019, 21:54:21
Mylisz się - naszym obowiązkiem jest dołożyć starań by być gotowym do wyjazdu. Starania te nie obejmują rezygnacji z pracy zawodowej i czekania na wezwanie 24/7.
Tym się różni OSP od PSP, że my mamy się starać na miarę naszych możliwości, a oni muszą bo to ich praca. Jak byś eliminował OSP z systemu za brak wyjazdu to przeciągu roku zostałbyś bez OSP, bo eliminacja każdej jednostki zwiększała by ilość wyjazdów tym co zostały ponad ich możliwości.

A bycie w podziale bojowym i zgłoszenie gotowości nie oznacza, że zawsze i o każdej porze wyjedzie się w 3min - inaczej po co byłyby prośby o dodatkowe dyżury choćby podczas osttnich mistrzostw juniorów? jgk Ty wogóle należysz do OSP? Bo mam wrażenie że nie za bardzo...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: noaraf w Sierpień 11, 2019, 02:17:53
Czytam te posty i przyznam szczerze, ze coraz bardziej sie zalamuje i przestaje wierzyc w idealy i spolecznosc strazakow-ochotnikow. Generalnie – nie da sie! Temat powazny, a mi w glowie kojarzy sie jedna bajka z Kaszub – wlasciwie to nie bajka, bo klasyka literatury kaszubskiej – „Zycie i przygody Remusa”. Nie sadze, ze wielu z Was ja zna, ale glownego bohatera atakowaly tam trzy demony: Trud, Strach i Niewarto. I chyba wlasnie tak jest z reforma OSP. Kazdy wlasciwie widzi, ze cos nie gra. Kazdy instynktownie czuje, ze cos z tym trzeba zrobic. Ale wlasciwie to od razu okazuje sie, ze nie jest to latwe, bo tyle przeciwnosci. No i ciezko by bylo cos tu zmienic. Wiec wlasciwie, lepiej zostawic jak jest i liczyc, ze ktos inny, albo samo sie naprawi. No to sorry panowie – ale niestety same to sie tylko robia zmarszczki na twarzy i dziury w zebach! Aby cokolwiek osiagnac, czy cos zmienic – trzeba sie angazowac i dzialac. Szczegolnie ci, co sa w zarzadach, moze sami sa lub znaja radnych itp.
Wlasciwie teraz kto chce moze przestac czytac, bo ponizej chcialem zamiescic krotka historyjke pt. „jak strazacy o swoje walczyli”. Kogo nie interesuje – nic nie straci. I od razu mowie, ze wiem, ze nie wszystkie dzialania byly zgodne z tym, czy innym prawem. Ale pamietajmy, ze dla ratowania zycia i mienia – wiele praw mozna olac i nagiac. A tu tylko chodzilo o to, by ludzie wokol czuli sie bezpiecznie. Zadnej polityki, zadnego kumoterstwa, przekretow dla korzysci itd.
Mala wioska, 70 numerow, ok.250 stalych mieszkanców liczac wszystkich, lacznie z dziecmi – gdzie remiza to wlasciwie barak skladajacy sie z sali (swietlica wiejska, siedziba KGW), toalety, kantorka i garazu na Zuka. Nic wiecej. Aha – jeszcze na podworzu maszt z syrena. Wyposazenie: raczej wszyscy maja ogrodniczki, sa 3, czy 4 kurtki, kilka helmow. Ktos przyniosl latarke, inny toporek. Buty – zwykle wojskowe glany. Jest jeszcze grudziadzka motopompa, kilka wezy, jakis rozdzielacz, pradownice. Szalu przyznacie nie ma. Calosci pilnuje prezes – siwy gosc z niesamowita gadka. Gadka, ktora umie porwac kazdego i zachecic do „pracy” w strazy, a raczej dla strazy i spolecznosci lokalnej. Jednej zimy wybucha duzy pozar, niestety w jednej z zagrod za wsia – mieszkancy wyprowadzaja krowy, swinie pieka sie zywcem... Z dymem idzie takze dach domu mieszkalnego i zajmuje sie stodola sasiada. Wszystko to dzieje sie gleboka noca, wiec nikt tego nie widzi, a wiekowi gospodarze nie maja jak pchnac gonca do wsi po pomoc. Jedynie – ich sasiad dzwoni na 998. Po blisko pol godzinie przyjezdza pierwszy zastep, potem dojezdzaja dwa kolejne. Ochotnikow we wsi budza juz syreny przejezdzajacych przez nia wozow... Po zdarzeniu, na zebraniu mieszkancow w swietlicy temperatura jak w piecu hutniczym. Zlosc zmieszna ze strachem adresowana raz do swoich strazakow, raz do soltyski. Co zawiodlo? Jak sie domyslacie – straz w tej malej wsi nie byla systemowa i nikt ich nie zawiadomil. Niestety, prezes umiera i wszystko w ciagu roku zaczyna sie sypac. Pierwszy wojt upatruje szansy, ze wreszcie nikt mu nie bedzie sie stawial i przekona strazakow do likwidacji OSP, ktore na 8 jednostek w gminie jest 7. na liscie. Nic dziwnego – otwieraja sie granice, kupa ludzi wyjezdza za chlebem z kraju. Zostaje 4 pelnych ratownikow i 3 nowych, bez zadnych (oficjalnych) szkolen. Gmina nie ma pieniedzy by finansowac tyle jednostek, wiec wojt woli placic „raz, a dobrze”. Ale ludzie nie godza sie z tym, bo kazdy sie boi. Boi, ze gdy kolejnej zimy jego obejscie stanie w ogniu – akcja ratownicza bedzie znow tylko dzialaniem statystycznym, bez realnego juz sensu i straca wszystko co wypracowali w zyciu. Nagle, w ludzi wstepuje duch walki. Nowy prezes OSP sklada wojtowi propozycje odkupienia wozu strazackiego tak, by przeszedl na wlasnosc stowarzyszenia, a nie dalej byl Zukiem gminnym. Cala wies zrzuca sie na 800zl za auto i 400 za sprzet. Straz dostaje tez zapewnienie nieodebrania jej remizy. Powstaje projekt zalozenia we wsi 7 przyciskow alarmowych zalaczajacych syrene. Do akcji w tej wsi – dolaczaja sie jeszcze... dwaj strazacy z wioseczki sasiedniej. Jeszcze mniejszej, gdzie tez jest remiza, a wlasciwie azurowy garaz z syrena i kolejny Zuk. Tyle, ze jeszcze starszy, juz niejezdzacy. Obie syreny szybko laczy wkopany w miedze przez mieszkancow ponad kilometrowy kabel. Niestety – powstaja tylko trzy slupki z przyciskami (plus na obu remizach), ale determinacja spolecznosci lokalnej zasluguje na wyroznienie. Z pomoca przychodzi proboszcz parafii, do ktorej nalezy wies. Deklaruje przekazanie tacy strazakom na zakup sprzetu. Tym sposobem, z jednej niedzieli dostali kilkaset zlotych. Poszlo na nowe weze z Allegro, bo ubrania zawsze naprawiali we wlasnym zakresie. Krotko potem kolejne problemy zwiazane z przegladem i kierowaniem pojazdem uprzywilejowanym – rozwiazali wymieniajac koguty na pomaranczowe i zalatwiajac przez diagnoste wykreslenie „pojazdu specjalnego” z dowodu. Teraz kierowac Zukiem mogl juz kazdy, bez kosztownych, specjalnych uprawnien, a badania techniczne nie roznily sie od standardowych. No i tez byly tansze... Przytoczylem ta historie, by pokazac, ze jak sie chce i zawezmie – to mozna. Oczywiscie nie uwazam, ze tak wlasnie powinno dzialac OSP, ale uwazam, ze logika i zdrowy pomyslunek w kontekscie troski o dobro drugiego czlowieka, co jest nadrzednym zadaniem strazy pozarnej – powinno zawsze miec pierwszenstwo i powinno zwyciezac nad glupawymi i nierealnymi przepisami. Oczywiscie, przepisy takie powinno sie zmienic, dostosowac do zycia, a nie odwrotnie.
Pech chcial, ze dzis pomimo tak heroicznych walk o przetrwanie, pomimo godzin wlasnych szkolen i za wlasne pieniadze – z powodu brakow kadrowych straz ta znow podupadla. Wczesniej podupadl stary, wysluzony Zuk, ktory niejeden widzial pozar. Ponoc strazacy woza weze we wlasnych autach. Tak na wszelki wypadek, by byly zawsze pod reka...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 11, 2019, 20:54:49
Tak jestem prawie trzy dekady i widzę różnicę w funkcjonowaniu OSP ,PSP kiedyś i dziś.
To co piszesz mogło mieć miejsce w PRLu. Po jego upadku  jak dobrze wiesz a może nie, zaczęto przeformowywać zarówno zawodową straż jak i OSP. Dlatego dziś mamy PSP których jak zweryfikował czas jest za mało.Zamiast rozwijać PSP postawiono na system KSRG wprowadzając do niego jednostki OSP, które miały być na tyle mobilne aby zabezpieczyć rejon.Tak było ale i zdarzeń było dużo mniej.Prawda jest taka że owe jednostki OSP opierały się na rolnikach.Tylko nie takich jak dziś, bo dziś rolnik ma kilkadziesiąt hektarów pola,a kiedyś rolnikiem była osoba mająca dwa pięć hektarów i z tego była w stanie się utrzymać. Były wiejskie PGRy.Dziś rolnik nie pójdzie do OSP tak jak kiedyś, bo ma tak dużo ziemi którą musi obrobić.
Patrzę na rejon który niby zabezpieczamy, przez ostanie 20 lat uprawiano  pole w pole dziś albo zostało zabudowane lub  stoi ugorem  gdzie dochodzi do wielu pożarów. Obszary powiększyły się z kilku kilometrów do kilkudziesięciu.
Tak więc stworzono system angażując do tego jednostki OSP  tyle że system przestaje działać a wina tak naprawdę leży po stronie OSP bo nie są  mobilne i nie ma znaczenia z jakiego powodu, teraz należy znaleźć rozwiązanie nawet kosztem owych OSP które spowoduje że społeczeństwo będzie chronione.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 11, 2019, 22:04:03
Na OSP postawiono z pragmatyzmu a nie z wielkiej łaski - nie było pieniędzy ani ludzi więc zagospodarowano to co było.

A Ty widzę dalej wylewasz swoje dziwne kompleksy - to musi być jakieś smutne OSP w którym jesteś i chyba mocno niedofinansowane skoro najwyraźniej nie znasz realiów.

I tak bzdurnej i pokręconej logiki to w życiu nie słyszałem -> zgłoś się do maratonu, a potem niech ci ktoś obetnie nogi - a my będziemy twierdzić, że to Twoja wina. Widzę ignorujesz całkowicie argumenty strony przeciwnej powtarzając swoje jakby to była jakaś mantra.

PS. U mnie w rejonie trzonu OSP odkąd sięgam pamięcią nie stanowili rolnicy. To byli pracownicy okolicznych fabryk i zakładów. Ale za tej złej i brzydkiej komuny mogli wychodzić na czas akcji. Całe szczęście, że nasi światli przywódcy ukrócili ten podły proceder...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Radhezz w Sierpień 11, 2019, 22:19:24
Tak było ale i zdarzeń było dużo mniej.Prawda jest taka że owe jednostki OSP opierały się na rolnikach.Tylko nie takich jak dziś, bo dziś rolnik ma kilkadziesiąt hektarów pola,a kiedyś rolnikiem była osoba mająca dwa pięć hektarów i z tego była w stanie się utrzymać. Były wiejskie PGRy.Dziś rolnik nie pójdzie do OSP tak jak kiedyś, bo ma tak dużo ziemi którą musi obrobić.
To nie tyle sami rolnicy, tylko ogół zmian społeczno-gospodarczych ostatnich ponad 25 lat. Ludzie muszą myśleć o przyszłości, o zapewnieniu bytu sobie i swoim rodzinom - dlatego wyjeżdżają za pracą, zmieniają ją, pracują więcej i ciężej.

Brak kadr w OSP to problem systemowy, społeczny. Cała reszta to rzeczy które można stosunkowo łatwo i bez kosztów naprawić - m.in. zmodyfikować system szkolenia, zlikwidować wymóg posiadania certyfikatów CNBOP dla pojazdów pożarniczych, procedury dysponowania, dotacje przyznawać "bezcelowo", zlikwidować zbędną biurokrację i obciążenia. Do tego VAT na sprzęt ppoż na 0% i mamy sytuację poprawioną o lata świetlne.

Potem zostają tylko problemy lokalne, typu jak władze samorządowe traktują jednostki na swoim terenie. Bo przykładowo obowiązek utrzymywania jest, ale bardzo często czysto teoretyczny - no bo co zrobisz jak ci nie dam na badania lekarskie dla ludzi?

Ta historia od @noarafa coś pokazuje - OSP także na poziomie podstawowym są potrzebne, a ich likwidacja czy łączenie to strzał w kolano. Po prostu kto i jakim prawem chce zakazywać ludziom organizowania się w celu ratowania życia, zdrowia i mienia - swojego i sąsiadów? Jakim prawem ogranicza się ich możliwość działania wyłączając z systemu alarmowania? To jest temat dla prokuratury wręcz.

No ale, załóżmy...
Przymusowe łączenie obecnie raczej odpada, bo nie ma nawet opcji prawnej jak by to miało wyglądać. Pozostaje likwidacja. Patrz wyżej - i dodaj do tego zniechęcanie ludzi do niesienia pomocy. "Nie gryzie się ręki która cię karmi".
No ale dalej inwestujemy w te prężnie działające jednostki... iiii.... niespodzianka, bo funkcjonując tak jak do tej pory, w takim samym systemie są one tak samo podatne na problemy społeczne jak teraz. Czyli tak - dzisiaj może być spoko, mobilna jednostka z dużą liczbą wyszkolonych ratowników, a za 2-3 lata może nie być komu jeździć. I co wtedy - znowu jakieś przesunięcia tam gdzie są chętni z możliwościami? Błędne koło.

Chcąc nie chcąc muszę się zgodzić poniekąd z @Oliwierem - przy tych wymaganiach jakie obecnie są stawiane prędzej czy później czeka nas "uzawodowienie", w mniejszym lub większym stopniu, w jakichś systemach. I nie mam tutaj na myśli odpłatności, ale system w którym ludzie w miarę chęci i możliwości pełniliby dyżury w tych dużych gminnych SP. Nie ma problemu z pracą, bo dyżury by wypadały wtedy kiedy jesteśmy poza nią, a dyżurując na miejscu nie byłoby problemu z dojazdem. Plus jakieś wynagrodzenie, pobierane dobrowolnie - bo serio, WOT dostaje 500zł za dwa dni zabawy w wojsko miesięcznie, a tutaj już szkoda dać parę gorszy? Do tego część kadry mogłaby być zawodowa, w miarę potrzeb, np. kierowcy. W takim układzie minimalizujemy problemy sprzętowe, ludzkie (no jak na terenie gminy nie znajdzie się ludzi na dyżury to ja nie wiem jak źle musiałoby w niej być) i dojazdowe. Maksimum efektów przy minimum kosztów.

Podobny system funkcjonuje, jeśli mnie pamięć nie myli, w niektórych regionach Francji, gdzie można pełnić ochotniczo służbę w jednostkach zawodowych. Nie wiem tylko niestety jak to wygląda z systemem szkolenia i wynagrodzeniem. Poza tym że są ochotnikami, nie są traktowani gorzej - mają np. nadany stopień i mogą w nim awansować. No i oczywiście najlepsi mogą się dostać do służby stałej, bez stawania na głowie i olimpijskich wyników sportowych - sprawdzasz się jako ochotnik? Jest wolny etat to zapraszamy.

Obawiam się tylko że za bardzo idziemy już w temat, który już jest - o przyszłości OSP.

P.S.
@noaraf no z tymi żółtymi to trochę pojazd po bandzie, jak brakowało ludzi z uprawnieniami to trzeba było zakombinować, bo przecież kwity dla OSP są za darmo z urzędu, tylko koszt badań i opłata za wydanie. A cała reszta też by mogła jeździć, tylko bez sygnału dźwiękowego (w nocy), a na dzień to można jeszcze łatwiej ogarnąć, montując w aucie światła do jazdy dziennej - póki nie masz włączonych świateł mijania lub drogowych możesz jeździć na niebieskich z syreną i zgodnie z prawem nie będzie to pojazd uprzywilejowany.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: noaraf w Sierpień 12, 2019, 03:19:02
Opisana historia w sumie nie była taka odległa. Przełom '90/2000. Wtedy wszystko inaczej działało. Owszem, weźmy taki - bez urazy - Ożarów Maz. z serialu - są ludzie nawet w służbowych mieszkaniach na podwórzu remizy. Ale wiele OSP działa na wsiach i tam nie ma wspominanych wyżej robotników z fabryk - są rolnicy. A tych, co tak mają setki ha to nie ma znowu tak wielu. No, przynajmniej w tamtych stronach. A jeśli w ogniu stawał czyjś mały świat - każdy leciał. Kobiety i dzieci też. Nie wiem, może w jakiejś utopijnej krainie się urodziłem, ale patrzę na to, co było, co widziałem za szczyla, patrzę na to, w czym brałem udział i teraz patrzę i słucham tych, co prowadzą ta nierówna walkę. Wszystko wydaje mi się czasem tak absurdalne, jak gdyby straż była tylko dla straży, a potrzebujący jej czasem ludzie, najczęściej wówczas bardzo bezradni nie istnieją, nikt o nich nie pamięta konstruując coraz to nowsze przepisy. Włos się jeży i sorry, ale ja nie nadążam i nie zgadzam się z tym, co się dzieje. Po prostu, pewien ktoś, kto w dziedzinie pożarnictwa był moim nauczycielem i autorytetem - inaczej mnie uczył...
Dobra, widać jestem dziwny; inny; stary...  :gwiazdki:
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: klepi w Sierpień 12, 2019, 10:30:13
Temat ten jest już wałkowany przynajmniej w 5 innych wątkach.
Moim zdaniem Straże można podzielić na kilka kategorii
Ci co chcą i mogą bo mają za co KSRG + kilka jednostek
Ci co chcą ale idzie jak po grudzie zdobywanie funduszy
Sa też Ci co by pewnie mogliby ale nie specjalnie się chce (sam mam przykład ze wójt by chciał mieć mobilna jednostkę ale jakoś chętnych nie może znaleź, aż wstyd się przyznać ale w mojej jednostce podobna sytuacja miała miejsce kilka lat temu, były pieniądze na selektywne ale cześć zarządu nie bardzo chciała bo to trzeba będzie jeździć i sąsiedzi co mają to narzekają)
Sa też Ci co nie bardzo chcą i nikomu tak naprawdę nie zależy na tym by byli.
Co do funduszy i sprzętu to moim zdaniem najważniejsze jest dobrze wybrać zarząd. Jeśli masz chętnych ludzi w nim do systematycznej pracy to zdołasz zebrać fundusze (i to nie małe) na podstawowe wyposażenie. Tylko że to jest praca na lata a nie na miesiące, trzeba mieć twarda dupe.
Pewnie większość z nas się zgodzi że w skali kraju te 17k osp nie jest potrzebne do celów czysto nazwijmy to akcjnowych. Tylko że nikt nie zagwarantuje że jednostki które by zostały po odchudzaniu systemu za x lat nie będą miały identycznych problemów. I co wtedy? Nie ma gdzie przenieś bo innych nie ma. A co do tego polzawodostwa u nas w gminie było kilka lat temu robiona przymiarka do stworzenia posterunku z 6 ratownikami. Koszty tego wyszły jak pamiętam coś koło 1, 2 mln. Bez szans. Nawet była ankieta puszczona po osp czy znajdą się chętni do takich dyżurów i brania kasy tylko za wyjazdy. Było chyba coś koło 3 chętnych po 18 lat. System który mamy jest najtańszy i dlatego funkcjonuje.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: taz_org w Sierpień 12, 2019, 11:58:12
To może ja jeszcze dołożę coś od siebie w temacie:
- wymienione rodzaje można rozdrobnić na podrodzaje, ale chyba nie o to tutaj chodzi, by kogoś szufladkować, bo nikt nie lubi być kategoryzowany;
- jak dla mnie to jeszcze jest jedna kategoria takich jednostek, które powinny niezwłocznie zniknąć z jakichkolwiek ewidencji, bo od kilku lat nie mogą uzbierać kworum na walne zebranie, nie wspominając o jakimś KRS czy innych wymaganiach, a prognoza na najbliższe 20 lat nie zakłada poprawy; najgorsze jest to, że te jednostki szczycą się istnieniem kilkudziesięcioletnim i liczą na jakieś brioszki dla tych druhów...
- gro jednostek z ksrg narzeka, że zmieniają się te standardy dziedzin w jakich musimy działać i ja się im poniekąd nie dziwię - każdy kto chciał zostać strażakiem liczył na spektakularne walki z pożarami, a w 90% bawimy się w służbę porządkową - tego nie zmienimy i będzie z roku na rok co raz gorzej!. Ta tendencja jest wzrostowa - dzisiaj ludziom nie chce się wyjść z samochodu i przesunąć gałązkę poza jezdnię, drogi trzeba sprzątać bo zarządcy nie mają kim tego wykonać lub po 15 nikt nie odbierze telefonu, w szpitalu gdzie pracują dziesiątki osób nie ma kto pomóc w transporcie osoby otyłej, nowobogaccy wybudują się pod lasem i zdziwieni bo wielki zaskroniec ich atakuje albo przeleci kilka sztuk błonkoskrzydłych;
- po drugiej stronie są turbo-strażacy, którzy łykają wszystko, robią co mogą i chwała im za to, ale na przykładzie tych pojedynczych jednostek niektórzy na wyższych stanowiskach liczą, że wszystkie jednostki pójdą w ich ślady, ale rzeczywistość jest mniej kolorowa;
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 12, 2019, 22:08:15
Po co się rozdrabniać.
Zapytam inaczej i to odpowie na najważniejsze pytanie, na ile lat według was wystarczy potencjał ludzki który obecnie jest lub będzie w waszych lub sąsiednich OSP? Patrząc konkretnie u mnie jeśli nie będzie nowych osób a raczej nie będzie ,  daje nam góra dwa lata, sąsiednie jednostki spoza KSRG są już w agonii ,kolejne KSRG na skraju wytrzymałości, pod kątem powiatu z rejonów które znam z racji zapędzania się do nich na akcje do innych gmin , podobna sytuacja.I ktoś mi powie że problem leży po stronie przepisów, wymagań, szkoleń.
Problemem nie są przepisy szkolenia problemem są ludzie.
Jeśli ktoś wychodzi z założenia że słowo "ochotnicza" zwalnia z mobilności JOT, która wchodzi w skład zabezpieczenia przeciwpożarowego czy jak tam się będzie nazywało to jest w błędzie.Strażak ochotnik może robić co mu się podoba jednak JOT ma być mobilny czy się to komuś podoba czy nie.To samo z osobami  które nie są w stanie zorganizować sobie czasu na szkolenie podstawowe, to jak taka osoba zorganizuje sobie czas na wyjazdy?
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: noaraf w Sierpień 13, 2019, 00:09:05
, na ile lat według was wystarczy potencjał ludzki który obecnie jest lub będzie w waszych lub sąsiednich OSP?
@jgk - masz oczywiście rację mówiąc że coraz mniej ludzi i to duży problem. Tak, bo bez członków - nie ma straży. Dziś jest 1mln rozrywek i możliwości spędzania wolnego czasu "nawet" na terenach wiejskich. KGW i OSP - dawno przestały mieć monopol.
Ale bywa też tak, że wciąż są chętni ludzie, ale nie mogą się przebić przez przepisy. Nie sądzę by każdy mógł i chciał służyć w straży 20km od domu, bo tam akurat jest i sprzęt i system.. Sam dojazd sprawi, że w najlepszym wypadku pojadą w 2. rzucie.
Wielu podnosi problem, że pracodawcy nie zwalniają lub nie usprawiedliwiają takiej nieobecności. To jest duży problem. Myślę, że gdy odejmie się straży wiele kłód spod nóg - ludzie wtedy znów się znajdą. Tylko, że zaczynać będzie tworzenie takich jednostek dosłownie od początku, od zera. Chyba, że decydenci przejrzą na oczy i szybko zaczną coś zmieniać, zanim w agonii pogrąża się wszystkie OSP...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 13, 2019, 13:57:45
Według mnie zmiany przepisów mogłyby szybko rozwiązać problemy z ludźmi w większości jednostek. Im głębsze i korzystniejsze zmiany tym szybciej i głębiej rozwiązały by problem.

Zmiany bez kosztowe i absolutnie podstawowe:
1) Zmiana szkolenia podstawowego, 6tygodni z wymaganą obecnością, które nic nie noszą dla większości kursantów to bezsens - znaczna część kursu powinna być możliwa do zrealizowania e-learningowo oraz w jednostce macierzystej, a w PSP tylko uzupełnienie i egzamin - max 2 tygodnie, do tego koniecznie zwiększenie ilości takich szkoleń - potrzeby są przynajmniej 4-5x większe niż to co PSP oferuje obecnie, a to tylko w KSRG - jak dodać jednostki spoza systemu to ta ilość jeszcze wzrośnie
2) Koniec z marnowaniem czasu ochotników - np. głupie ćwiczenia które nic nie wnoszą tylko denerwują ludzi - ile razy mogę jeździć do lasu budować linię do przepompowywania wody? Od kilku lat co roku raz lub 2x to przerabiamy, to nic nie wnosi i niczego nie uczy, marnuje nasz czas. Albo powtarzanie co rusz kursu UKF i nauka kryptonimów które u nas w okolicy stosowane nie są - po co? Tak samo jak najgłupszy wymysł zeszłego roku - jak można włączyć OSP alarm, zadysponować do zdarzenia a na miejscu mówić, że to będą ćwiczenia??!! Pracodawcy którzy puścili na coś takiego ludzi już ich nie puszczą więcej do akcji, bo a nóż to znowu ćwiczenia? Jakim trzeba być debilem by coś takiego wymyślić? To eliminacja ludzi którzy wcześniej wychodzili z pracy i jeździli do akcji za zgodą pracodawcy!!! I można by tak wyliczać i wyliczać
3) Dać możliwość jednostkom spoza systemu by przekazywały miejsce zdarzenia po akcji - wtedy można by je częściej dysponować.
4) Mniej papierologii - zwłaszcza tej której lokalnie wymagają samorządy (tu to już zależy od okolicy - u nas np papiery do wypłaty ekwiwalentu to droga przez mękę).

A jgk nie przyjmuje kontr-argumentów do wiadomości - wg niego druhowie OSP powinni rezygnować z życia i rodzin, by realizować zadania które PSP i samorządy im wyznaczą - i jak nie są do tego gotowi to to wina strażaków OSP! Najlepiej żeby jeszcze majątek wyprzedali i kupili co potrzeba jeśli tego brakuje... Z takim podejściem to się nie dziwię, że jego OSP ma kłopoty z ludźmi - mam tylko nadzieję, że to jego indywidualne podejście, a nie oczekiwania Zarządu jednostki...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 13, 2019, 21:31:40
Kolego nie rozumiesz tego co piszę.Nigdzie nie pisałem że będąc  ochotnikiem rodzina,praca,ma zejść na dalszy plan.OSP może być być enta w kolejności jednak trzeba sobie zdać sprawę że skoro system ratujący mienie i życie opiera się na osobach ochotnikach w OSP to ten system powinien działać.Ale skoro dochodzi do sytuacji gdzie w JOT jest niewystarczająca ilość osób, lub nie ma ich wcale to jak to ma funkcjonować.
.Aby zrozumieć ten problem to co niektórym, czego nie życzę musiało by się przytrafić zdarzenie losowe w którym potrzebowali by pomocy i jakby  wtedy okazało się że właśnie OSP nie wyjechała im na pomoc przez co ponieśli by dużo większe straty to nie pierdzielili by głupot że w OSP ludzie będąc ochotnikami nie muszą wyjedźać na każde zawołanie.Zatem do jakich celów zostało powołane OSP skoro nie musi jeździć do zdarzeń.
Kto kogo oszukuje????Społeczeństwo ochotnika czy ochotnik a tak naprawdę stowarzyszenie społeczeństwo?
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 14, 2019, 15:56:41
Rządzący - tak sejm, senat jak i samorządowcy - do spółki z KG PSP - oszukuj ą społeczeństwo plotąc bajki jak to starają się pomóc OSP a tymczasem je niszcząc.
Pisaliśmy Ci już wielokrotnie skąd się biorą braki w ludziach i skąd problemy - tworzy je góra a nie dół. Więc zacznij winić właściwych ludzi. Powyżej przedstawiłem 4 proste zmiany, które nic by ni kosztowały, a rozwiązały wiele problemów OSP i zwiększyły ich mobilność. Czekam na Twoje kontrargumenty jeśli się z którąś z propozycji nie zgadzasz. I to raczej Ty nie rozumiesz tego co piszemy - to nie jest tak, że my nie chcemy jeździć - to jest tak, że nie poświęcę pracy, żeby jechać, bo pracę znaleźć niełatwo...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 14, 2019, 19:23:27
Zatem co powinien umieć strażak ochotnik jadący do akcji? Co jesli akcja będzie zawierać pożar,cięcie ,odo, co wtedy mają robić osoby bez uprawnień stać jak gapie statyści? Chcecie dorównywać i porównywać się do  PSP posiadaj uprawnienia takie jak oni.
Czas szkoleń - połącz czas jaki poświęcałeś na uzyskanie poszczególnych uprawnień a zapewne okaże się że był dłuższy niż dziś, różnica na plus to taka że osoba po dzisiejszym podstawowym jest bardziej uniwersalna do działań bo posiada wystarczająca wiedzę i umiejętności uzyskaną za pierwszym podejściem a nie na raty czytaj wyżej.
Co do ćwiczeń popieram- debilizm nie wnoszący nic dla ochotnika.
Jak jednostki OSP wejdą do systemu jakim jest KSRG lub podpiszą umowę o współpracy ,to będą miały taką możliwość robienia przekazania terenu,bez tego na podstawie czego i kto będzie ponosił odpowiedzialność.
Jednostka z systemu ma  takie uprawnienia i tyle. Nie może być tak że mając  uprawnień będziecie robić więcej niż wam wolno. Chcesz to robić uzyskaj uprawnienia.
Nie wiem co u was wymagają do ekwiwalentu , u nas w powiecie PSP wydaje do każdej akcji papier, że miało to miejsce wtedy i wtedy w godz od do pojazd taki a taki , my podpinamy wykaz osób biorących udział i po problemie proste przejrzyste.
Na koniec zapytam co ma praca, rodzina do OSP.Jeśli nie jesteś w stanie pogodzić tych  "rzeczy" Ty oraz twoi koledzy to trzeba po prostu odpuścić  a nie tworzyć sztucznych pozorów że możecie od groma a w konsekwencji nie ma kto jechać. Przecież JOT to nie tylko Twoja osoba to powinna być grupa ludzi która się tego podejmuje.Skoro nie ma takiej grupy a wyjazdy opierają się na kilku tych samych osobach,to nie dziwię się twojej frustracji  że wszystko jest złe niedobre.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 14, 2019, 20:07:19
Sumarycznie spędziłem na szkoleniach czasu wcale nie więcej niż trwają one teraz - sądzę, że mniej.
Nigdzie nie piszę, że domagam się wycięcia czegoś z programu szkolenia - twierdzę, że wiele jednostek jest w stanie większość programu zajęć praktycznych zrobić u siebie, a teorię można tak jak pisali koledzy wyżej - zrobić e-learningowo. A egzamin mógłby zostać jaki jest. A różnica byłaby taka, że na 2 tygodnie na szkolenie przy pracy zmianowe da się jakoś iść - na 6 już raczej nie bardzo.
Tłumaczymy i powtarzamy - niektóre jednostki nie wejdą do systemu choćby na głowie stawały - przyczyną polityka. Więc co jest ważniejsze? Polityka czy bezpieczeństwo ludzi? Bo na razie wygrywa polityka i to miażdżącą przewagą... A odpowiedzialność po podpisaniu przekazania przejmuje właśnie ta osoba która je podpisuje i przyjmuje teren. Więc nie widzę związku...
Nie ma sensu opisywać debilizmów które wymyśla nasza gmina, ale takim rozwiązaniom jak u Was możemy tylko pozazdrościć - nawet PSP nie dowierza co nasi lokalni geniusze wymyślają. Ale to nie ma znaczenia w dyskusji, bo problemem jest nie tylko to. I napewno w wielu rejonach OSP musi się borykać z wymysłami swoich Urzędów Gminy.

Wreszcie po raz kolejny objaśniam. W tej chwili potrzeba 12-15 strażaków by mieć "gwarancję" że któryś z nich będzie dostępny o każdej porze do wyjazdu. Czyli jak potrzebuję tych 9 ratowników -> JOT musi liczyć co najmniej 9*12 osób. Jak mam osiągnąć ten stan osobowy jeżeli PSP umożliwia mi wyszkolenie 2-3 osób na 2 lata? Na dodatek ze względu na głupie szkolenie muszę włożyć więcej wysiłku w znalezienie tych 2-3 osób niż przy proponowanym przeze mnie rozwiązaniu włożył bym w znalezienie 10. Mam chętnych, ale jak słyszą, jak wygląda szkolenie to mówią otwarcie - nie pogodzą tego z pracą zmianową albo z nauką. Zrozum wreszcie - wymóg poświęcenia każdego popołudnia przez 6tygodni jest kretynizmem! I jak ma się to do gotowości do wyjazdów na akcję? A proszę bardzo - dana osoba byłaby dostępna popołudniami przez 4 z tych 6 tygodni. Ale szkolenia nie ukończy bo po 3 dniach nieobecności go wywalą... Paradoksalnie osoby pracujące w systemie zmianowym są dla OSP bardzo cenne bo przez 2 z 3 tygodni mogą wyjeżdżać rano - gdy inni są w pracy. Przez inne 2 są dostępni popołudniami a jeszcze inne 2 nocami. Przy odpowiedniej ilości osób masz obsadę o każdej porze dnia i nocy. Ale szkolenia w tej formie ukończyć nie są w stanie. Nie widzę w tym ich winy, że nie rzucą pracy by iść na szkolenie. Na 2 tygodnie w najgorszym razie jeszcze weźmie urlop, ale kto im da urlop na 6 jednym ciągiem - w roku przysługuje tylko 5 i 1 dzień, a poza tym nikt przy zdrowych zmysłach ni zużyje całego urlopu na taki cel. Czy teraz rozumiesz na co narzekam i czemu?
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: madmax29 w Sierpień 14, 2019, 22:02:05
Cytuj
Nigdzie nie piszę, że domagam się wycięcia czegoś z programu szkolenia - twierdzę, że wiele jednostek jest w stanie większość programu zajęć praktycznych zrobić u siebie, a teorię można tak jak pisali koledzy wyżej - zrobić e-learningowo. A egzamin mógłby zostać jaki jest.
Gdzie powiedziano że kursy nie mogą być robione w jednostkach? U mnie odbywają się tylko w jednostkach. Kursy robione są dla poszczególnych gmin i odbywają się w jednej z jednostek OSP z jej tereny. Chcesz e-lerningowo szkolić ludzi? Prostu nie wiesz jak ciężko jest żeby kursantów zagonić chociażby do zarejestrowania się na platformę i rozwiązania testów, a Ty chcesz żeby się uczyli w sieci? To utopia. Co do terminów kursów robimy je popołudniami, w soboty i niedziele, wiec jak się chce, to można.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 14, 2019, 22:09:20
Z tego co się orientuję to organizacja kursów zależy od woli PSP - u mnie w okolicy od reformy są tylko poniedziałek-piątek popołudniami. I max 40osób na rok przyjmują - to o wiele za mało na potrzeby OSP! A tłumaczą się mówiąc właśnie, że na więcej nie mają czasu... I dlatego ja chcę by OSP mogły częściowo same przygotowywać kursantów do egzaminu. Które jednostki wolą niech idą ludzie na pełny kurs, ale dać też możliwość szkolenia samemu - a egzamin pokaże kto co potrafi...

PS. Przed reformą u nas był e-learning na co drugim kursie mniej więcej i wiele osób wybierało tą formę - jakoś nigdy problemów nie było. I nagle kilka lat temu nie bo nie...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: eddie w Sierpień 15, 2019, 18:00:40
Temat kursów można rozwiązać bardzo prosto.
Dać prawo Naczelnikom OSP do prowadzenia szkolenia swoich ludzi oraz opracować ścisły program szkolenia.
Kiedy Naczelnik stwierdzi że jego kursanci są gotowi wtedy wystarczy wyznaczyć termin egzaminu w PSP.
Przyjeżdżają wtedy własnym sprzętem i dostają do wykonania kilka założeń.
Egzaminowanych powinno być jednocześnie kilka osób, nawet można by rozbić ten egzamin na kilka różnych dni z różnymi założeniami.
Przy czym prawo do przeprowadzenia egzaminu powinien mieć już dowódca zmiany w PSP. Wtedy nie byłoby problemu z dostępnością czasu, egzaminy można by robić w dowolnym czasie.
Wtedy system kształcenia OSP nie byłby zrywami jedorazowymi w roku tylko trwałby ustawicznie przez cały czas.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: PCT w Sierpień 15, 2019, 18:58:28
Myślę że przygotowywanie przez Naczelników to odpowiednia droga, jednak nie zapominajmy że OSP różnią się między sobą zarówno sprzętowo jak i doświadczeniem i wiedzą Naczelników.
Po przekazaniu wiedzy przez naczelnika powinien być kolejny etap -  na poziomie gminnym. Komendant Gminny np raz w kwartale zebrał osoby skierowane przez naczelników podległych OSP i zorganizował dodatkowe zajęcia w oparciu o najbardziej wyposażoną jednostkę KSRG. Wtedy adepci (zwłaszcza z mniejszych OSP) mieliby pogląd na sprzęt rzeczywiście wykorzystywany na danym terenie.
I decyzje o skierowaniu na egzamin danej grupy adeptów w KP podejmował by właśnie Komendant Gminny i on ustalał z KP termin. No i wiadomo - w grupie zdaje się raźniej🙂

Celowo napisałem że Komendant Gminny organizuje zajęcia, ponieważ w przypadku gdyby sam nie czuł się na siłach mógłby poprosić o prowadzenie zajęć inną osobę, np członka będącego funkcjonariuszem PSP, co zapewniłoby odpowiedni poziom i aktualność przekazywanych informacji.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 15, 2019, 19:04:45
No i takie rozwiązanie by się sprawdziło - czy to które proponuje @eddie czy to które proponuje @PCT - ewentualnie z biedniejszych gmin można by wysyłać na część szkolenia do PSP lub do gmin sąsiednich. I koszty wdrożenia zmian praktycznie zerowe. W efekcie OSP byłyby w stanie wyszkolić wszystkich chętnych i mogłyby wreszcie zacząć zwiększać stany osobowe JOT'ów zamiast patrzeć jak z roku na rok one maleją, bo system uniemożliwia szkolenie...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 15, 2019, 22:19:55
Czyli jak komendant, naczelnik zorganizuje szkolenia to będzie ok jak robi to PSP to jest bardzo źle.Teraz pytanie w czym problem,przecież w obu przypadkach trzeba poświęcić  czas którego jak piszecie nowi nie mają , a będą go mieli jak będzie ono robione przez kogoś innego niż PSP dziwne.Zapewne w takim przypadku wielu kurs odbębni po łepkach bo po znajomości której nie ma w PSP.No i pytanie ilu z tych nowych przejdzie komorę.Kiedyś zamiast komory improwizowano aby zaliczyć kurs,dziś jest i wielu nie daje rady.U mnie 3 na 5 odpadło właśnie na komorze. I co załatwić, aby miał kurs po znajomości, tylko co potem na akcji?
Chłopie najmniejsza ilość ratowników w JOT IV kat.  jaka obowiązuje, o ile OSP posiada pojazd to min 10 ratowników, a Ty mi piszesz że na dziś dzień potrzeba 12_15.
W kat III gdzie nie ma rat. tech. czyli można mówić o zwykłych OSP jest mowa o min 15 ratownikach w kat  II gdzie ono występuje czyli można mówić o OSP KSRG jest mowa o 20 ratownikach.Wiesz dlaczego z każdą kategorią wymagają więcej ludzi? Bo masz większą paletę zdarzeń do których będziesz dysponowany czyli dysponowanie będzie częściej w przypadku JOTu kat II niż JOT kat IV. Do tego dochodzi jeszcze wymóg ilości i rodzaju pojazdów.
Poszukaj, poczytaj zapoznaj się co musisz spełnić aby funkcjonował JOT spełnij te wymagania i dopiero pisz a nie robisz zamieszanie.
Brak wiedzy powoduje że piszecie bzdury jak to można wszystko uprościć i zrobić na skróty.
Jak będziesz miał wymaganą ilość ratowników nie będzie problemu z wyjazdami.Ale zapewne aby spełnić i wykazać wymogi ilościowe wymaganych ratowników, wykazuje się osoby których już dawno nie ma, a wyjazdy są i jest ich coraz więcej. A wtedy nie ma co się dziwić, skoro zostało 6- 8 może 10 ratowników i nie dają rady a na wozie pasowało by 6, w momencie  kiedy JOT powinien składać się  od 15 do 20 ratowników.
I nie pisz  że tak nie jest bo jest. a potem szukanie wymówek i twierdzenie jakie to wszystko złe.
Co do osób które po usłyszeniu ile trwa kurs rezygnują, odpowiem tak, lepiej na samym początku niż miałby go odbyć na skróty jak kiedyś, a w konsekwencji i tak nie pojawiać się na wezwanie.Skoro nie ma zapału do ukończenia kursu dzięki któremu może do 65 roku uczestniczyć w akcjach i nieść pomoc to niech siedzi w domu bo ewidentnie pokazuje to że pożytku z niego nie będzie, a całe jego zaangażowanie jest na pokaz wynikający zapewne z tego że koledzy z którymi przebywa na co dzień są w OSP. Trzeba też spojrzeć w "przyszłość" i zastanowić czy warto robić kurs komuś kto za chwilę pójdzie na studia, ożeni się i zmieni miejsce zamieszkania bo takie ma plany lub potrzebuje go bo startuje do PSP.Fakty z życia wzięte.
Ostatni sporo z kolei mówi się wojskowych strażach pożarnych, może to one zastąpią wiele jednostek OSP z racji całodobowej mobilności.Do tego WOT z tego co czytałem też już ich zaczynają szkolić pod kątem walki i usuwania  skutków pożarów itd kto wie.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 16, 2019, 05:07:02
@jgk - Twoja niechęć do czytania ze zrozumieniem mnie poraża, podobnie jak wylewające się z Twoich wypowiedzi kompleksy, jakie to OSP jest słabe na tle wszelkich innych formacji i jacy to strażacy OSP źli i niewyszkoleni, a na dodatek roszczeniowi... Czego nie rozumiesz w zapisie 9*12? Podpowiem Ci - to daje 108. To troszkę więcej niż te 20 które mi wypominasz... Przeczytaj proszę raz jeszcze to co napisałem na temat sugerowanej ilości... A co do kategorii JOT i dysponowania na tej podstawie do zdarzeń - może u Was w okolicy tak to działa, bo u nas nie. Jednostki mają kategorię 3 lub 4 choć spełniają wymogi na 2gą. Tylko, że skoro podniesienie kategorii nic nie daje, to po co? I jednostki będące formalnie kategorii 3 czy 4 mają u nas o wiele więcej wyjazdów niż np 2giej...
Ciekawe też, że szkolenie WOT po łebkach i na skróty Ci nie przeszkadza, ale za ułatwienie czegoś dla OSP to byś zatłukł jak byś mógł. A wiesz czemu dla władz WOT cacy a OSP be? Otóż dlatego, że WOT jest podporządkowane i zrobi co się im karze, a OSP nie. Skoro pomimo licznych prób nie udało się przejąć władzy nad jednostkami OSP to próbuje się innej metody - ale jak tego nie widzisz to nie ma Ci co tego tłumaczyć.

Wreszcie co do szkolenia - jak nie zrozumiałeś tego co pisałem o czasie powyżej, to już nie zrozumiesz i tej części nawet tłumaczył nie będę. I nie wiem z której wypowiedzi wnioskujesz, że chcemy czegoś "na skróty" skoro każdy pisze, że egzamin może zostać jaki jest.

PS. Skoro WSP są tak mobilne, to czemu PSP dysponuje OSP, a nie jednostki WSP pomimo, że są w KSRG i niby ma taką możliwość? To zadanie domowe - porozmawiaj z dyspozytorami i zapytaj...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: andoria w Sierpień 16, 2019, 06:47:55
Drogi jgk szkolenia podstawowe w PSP są trudno dostępne i kiepskie. Duzo osob nie wszystkie zainteresowane. Patrząc na to jako człowiek  z PSP to się staram, ale jak widzisz że większość ma to gdzieś to wkurza.
Z punktu widzenia OSP to szkolenia są tak marne , że dostaje po nim strażaka którego muszę sam wyszkolić by jak to powiedziałeś woedzial co robić.
Osobiście wolałbym go sam wyszkolić i wysłać nawet do komisji z wojewódzkiej na egzamin. O problemach Ci koledzy prawdę napisali i to góra je tworzy
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: eddie w Sierpień 16, 2019, 11:54:34
Robiąc szkolenie w własnej remizie, mogę robić je nawet rok w dowolnym odpowiadającym wszystkim kursantom czasie. Nikt nie będzie musiał brać urlopu ani zwalniać się z pracy.
Komora dymowa to 1 dzień.
Wartość tego szkolenia zweryfikuje egzamin w PSP który też może być podzielony na etapy 
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 16, 2019, 18:17:59
Człowieku chcesz szkolić delikwenta rok ?Dobre  to jak to się ma do tego co piszecie że nie są zainteresowani 6-cioma tygodniami a będą czekać rok.No bez jaj.
Różnica między WOT a OSP jest taka że nie mają problemu z dyspozycyjnością.Ostatnie problemy z wałami na rzekach pokazały na co stać WOT a na co OSP.Byłem widziałem pokłon dla WOT, nie było jak w OSP że przyjeżdża na wał 15 wozów i jest raptem 50 z OSP a pojawia się WOT   i jest ich z 200 .Na pytanie jak to możliwe, pada odpowiedz że nie ma czegoś takiego że ktoś się nie stawi bo praca go blokuje.I ktoś mi powie że OSP jest nie do zastąpienia panowie trochę pokory.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędk
Wiadomość wysłana przez: andoria w Sierpień 16, 2019, 18:51:57
Jgk Ty to umiesz manipulować jak mało kto. Po pierwsze przyczyną że było WOT tyle jest to że chcą się pokazać. Przyjechał pluton cały i tyle, a OSP maltretują z okolicy i dalszych nie dysponują. Dlaczego? Dlatego że koszt ponosi wojt, ale o tym że za WOT płaci jednak państwo to zapomniałeś. Może zapomniałeś rowniez, że WOT ma kasę co miesiąc i co ważne system zwalniania ich z pracy, czego OSP nie ma. Problem systemowy o którym zapominasz . WOT zwalnia ludzi z pracy cały pluton jedzie pracuje tydzień i nowy pluton, a OSP zwykle to samo z okolicy.
Odnośnie szkoleń to ma racje, niech szkoli i rok. Jak będzie ktoś kto nie chce być strażakiem to nawet do egzaminu nie podejdzie, albo go obleje.

Niestety dyskusja z Tobą nie ma sensu bo wszystko zrobisz by udowodnić teze, że potrzeba więcej PSP. Na szczęście do straży też są testy i nie wszyscy je przechodzą.
Pomine już czasy reakcji.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: 1986lukasz w Sierpień 16, 2019, 22:04:02
Śledzę ten wątek, miałem się nie odzywać ale ostatnie wpisy @jgk dobiły dna. Przepraszam, ale nie można zrozumieć twojego rozumowania, a raczej jego brak.
W wątku jasno wszyscy piszą, że obecny system szkolenia dyskwalifikuje większość osób chcących wziąć udział w szkoleniach podstawowych ze względu na brak frekwencji w związku z bardzo krótkim/"ciasnym" terminem realizacji szkolenia.
Nie rozumiesz niczego, żadne argumenty do Ciebie nie trafiają. Prawdopodobnie jesteś (tutaj przepraszam) "turbo strażakiem" mającym 18-19 lat, który zapewne jeszcze się uczy lub ma przerwę w szkolnictwie co równa się z wolnym czasem w weekendy. Nie rozumiesz, że duża liczba osób pracuje na zmiany i obecny system szkolnictwa poprostu uniemożliwia ukończenie kursu z wynikiem pozytywnym - brak frekwencji.

Zgadzam się z przedmówcami, że najlepszym rozwiązaniem było by szkolenie ratowników u siebie na jednostce bądź też odbywało się takie szkolenie przez komendanta gminnego. Natomiast egzamin byłby prowadzony przez PSP.
Teraz również egzamin odbywa się przed komisją PSP i on weryfikuje to czy ktoś zaliczył szkolenie z wynikiem pozytywnym bądź też nie.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: noaraf w Sierpień 17, 2019, 01:47:05
No, zrobiło się dość gorąco, jednak proszę nie wsiadać na kolegów..
Każdy ma przecież prawo do własnego postrzegania rzeczywistości. A może kolega @jgk po prostu ma taką wyjątkowa jednostkę, lokująca się w tak innej, bez porównania lepszej rzeczywistości od naszych? Nie ma co walczyć.
Słuchajcie - każdy właściwie pisze że największą piętą achillesową są szkolenia. Czy to niewłaściwy zakres materiału, jego podział na teorie i praktykę, czy to ograniczenie ilościowe grup kształcących się członków OSP na kursach zbyt rzadko prowadzonych przez PSP, brak e-learningu.. Na pewno każdy dobrze potrafi uzasadnić taki wniosek przykładami z własnego podwórka. Nie jest więc ważne by kruszyć kopię o owe przykłady. Chodzi i systemowe postrzeganie problemu - SZKOLENIA. I za to widać trzeba się wziąć w pierwszej kolejności.
Myślę, że przydałoby się także zwrócić uwagę na jeden z wniosków NIKu. Otóż wielu ankietowanych wytykali brak wsparcia prawno-ksiegowego. Tu uważam jest pole do działania dla Związku. Bo póki co, odnoszę wrażenie, że poza dużym wpływem na przepisy certyfikacyjne i prowadzenie punktów wytwórczych i handlowych - niewiele więcej robi. A de facto - związek powinien istnieć dla nas, dzięki nam, a nie odwrotnie! Nie namawiam do puczu, ale jeśli czytają to ludzie (wszech)władni że ZOSP, to niech się walną w pierś, że nie wykorzystują szeregowych jednostek, a więc nas by ułożyć sobie dobrze życie. To Związek powinien zapewniać (a nie np. posiadać do wynajęcia!) prawnika, księgowa. Pamiętajmy, że jednostki tworzą ludzie zwykli najróżniejszych profesji. Nie mówię o świadomym olewactwie i zaniedbaniach, ale zwyczajnie, sprawy prawne nie są konikiem większości społeczeństwa i nie ma się co dziwić, że mimo, że zakres tematyczny przerabiali na kursie - potem gubią się, czy coś przeoczą. Prawo też nie jest stale i się zmienia. Dlatego nieodpłatny dostęp do profesjonalistów w tym zakresie, na których pomoc możnaby zawsze liczyć - byłaby w dzisiejszych czasach nieodzowna. I wiem, że zaraz ktoś na mnie skoczy, że jak się chce, to wszystkiego się można nauczyć, wyczytać z netu itd. Ale nie popadajmy w skrajności. Dla mnie wystarczające będzie, jeśli murarz, hotelarz czy sprzedawczyni będą chcieli społecznie nieść pomoc innym i skupia się na samodoskonaleniu w tym zakresie. Rozliczaniem dotacji, pisaniem wniosków itd. naprawdę może za nich robić ktoś inny. Jeśli oczywiście sami to ogarną - mają szansę na więcej, ale okazuje się, że często kontrolę gminne wykazują sporo małych błędów, które nie powstają z cwaniactwa czy złej woli, ale przez roztargnienie, nieraz - niestety - kłopoty z matematyką. Życie. Te dziedziny działalności OSP są oczywiście ważne i niezbędne np.dla przetrwania jednostki i pozyskiwania przez nią funduszy, ale nie dajmy się zwariować.. Jak pod każdym względem, w każdej dziedzinie życia. Strażak - ma pomagać i pomaga. Dlaczego więc ktoś inny nie może pomóc strażakowi??
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 17, 2019, 14:06:06
Zapytam zatem ile maiło by trwać według was szkolenie przeprowadzone w jednostkach przez was, komendanta,naczelnika itd.a szczególnie w jednostkach które nie posiadają hydrauliki ODO itd 
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 17, 2019, 15:28:16
Najlepszym rozwiązaniem byłby brak określonych ram czasowych - PSP dawało by kilka terminów w roku kiedy będzie przeprowadzać egzaminy, a w zależności od oceny umiejętności szkolonego - Naczelnik czy Komendant Gminny wysyłałby go na egzamin gdyby ocenili, że kursant jest gotowy. Bo jak wiadomo - jeden będzie miał do tego "dryg" i starczy mu pokazać wszystko raz, a inny będzie wymagał poświęcenia znacznie większej ilości czasu (zaleta takiego szkolenia: indywidualne dopasowanie do potrzeb kursantów). U nas i tak każdy kandydat jest częściowo szkolony w OSP zanim wogóle pójdzie na kurs - nie widzę problemu w rozbudowaniu takiego szkolenia.
Co do hydrauliki i ODO - o ile wiem wszystkie jednostki w systemie KSRG muszą je mieć. A jeżeli ktoś nie ma to tak jak pisaliśmy - powinna być możliwość uzupełnienia szkolenia przez PSP. I wtedy dla ludzi z takich jednostek byłoby miejsce bo nie zabierali by go ludzie z jednostek jak moja. Nie widzę też problemu, by osoby z takich jednostek brały udział w ćwiczeniach w jednostkach bogatszych i lepiej wyposażonych. Gdyby jakaś jednostka zwróciła się do nas z prośbą o możliwość dołączenia swoich ludzi do naszych kursantów na te etapy szkolenia - ja bym nie widział problemu.


Co do tego o czym piszesz o pomocy prawnej czy księgowej @noaraf - to zgadzam się z tym. Papierologii coraz więcej i jak urzędy coś wymyślają to mogłyby pomóc w wypełnianiu papierków.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: PCT w Sierpień 17, 2019, 15:37:12
Zapytam zatem ile maiło by trwać według was szkolenie przeprowadzone w jednostkach przez was, komendanta,naczelnika itd.a szczególnie w jednostkach które nie posiadają hydrauliki ODO itd
tak długo by przygotowujący do niego (naczelnik czy komendant gminny) chciał sam przygotowanym przez siebie druhem dowodzić w przypadku wyjazdu

Gdy go przygotuje, KP miałaby tylko potwierdzić jego wiedzę i umiejętności stosownym protokołem po zdaniu egzaminu.

Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: noaraf w Sierpień 17, 2019, 17:06:56
tak długo by przygotowujący do niego (naczelnik czy komendant gminny) chciał sam przygotowanym przez siebie druhem dowodzić w przypadku wyjazdu
i to by mogło mieć sens :) przy założeniu, że taki komendant by nie miał innych bodźców zachęcających go do wypromowania jak największej liczby kadetów - czyli, gdyby z każdym siedział społecznie.
To trochę tak jak w żeglarstwie. PZZ organizuje egzaminy na patenty i mimo wieloosobowych komisji zdarzają się przekręty i patenty dostają ludzie, którzy poza podtopieniem siebie - co gorsza utopić mogą innych. Inny związek sportowy - ISSA - pozwala na szkolenie i egzaminowanie nawet przez jedną i tą samą osobę, ale to jej nazwisko nadrukowane jest na wydanych uczniowi patentach. To mocno dopinguje by nie będąc anonimowym, nie dawać ciała!
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 17, 2019, 17:22:07
@noaraf - przecież egzaminowało by dalej PSP - więc jak ktoś chce wypuszczać masowo kandydatów na egzamin który będą oblewać i psuć sobie opinię to jego sprawa :) W szanujących się jednostkach raczej nikt by na to nie poszedł. Zresztą - myślę, że jak by PSP zobaczyło, że z jakiejś jednostki wychodzi masówka która jest źle przygotowana to i dokładniej by się przyglądało egzaminowanym z tej jednostki. Nie wyobrażam sobie, bym będąc Naczelnikiem czy Komendantem dopuścił do takiej sytuacji. Przecież to niszczenie własnej opinii.

A czy kursy robiono by społecznie czy nie to już tematy do rozwiązania lokalnie. U nas na przykład nigdy kursanci ekwiwalentu za szkolenie podstawowe nie pobierali, a osoby które ich do niego przygotowywały także robiły to od zawsze społecznie.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 17, 2019, 20:01:13
Cytuj
Zresztą - myślę, że jak by PSP zobaczyło, że z jakiejś jednostki wychodzi masówka która jest źle przygotowana to i dokładniej by się przyglądało egzaminowanym z tej jednostki.
Czyli patologia szkoleniowa.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 17, 2019, 22:08:56
@jgk - czytanie ze zrozumieniem kłania się po raz kolejny. Nie wyrywaj zdań z kontekstu - przeczytaj i postaraj się zrozumieć całość. Nie da się zagwarantować, że na 16tyś ludzi nie trafią się czarne owce, chcące pójść na skróty. Ale da się zapobiec potencjalnym skutkom ich działań i masz wyraźnie napisane jak.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: noaraf w Sierpień 18, 2019, 21:51:43
Zgoda @Feniks. To by mogło zadziałać. A co do opinii - masz rację :rolleyes: :fiuu:
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 19, 2019, 19:53:00
Zatem po co dopuszczać do sytuacji w której może dojść do chodzenia na skróty o której piszesz i masz tego świadomość, w momencie kiedy obecny system skótecznie to wyeliminował.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 19, 2019, 22:15:36
Skutecznie wyeliminował co? Możliwość szkolenia druhów OSP? Możliwość zapewnienia ludziom bezpieczeństwa? Tak - skutecznie te elementy wyeliminował...
Jak nie rozumiesz o czym tu dyskutujemy, to już nie zrozumiesz - Twój problem nie nasz. I najwyraźniej nie rozumiesz co proponujemy.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 20, 2019, 13:37:58
Piszesz i sam nie wiesz co. Napisałeś o potencjalnym chodzeniu na skróty gdyby szkolenia odbywały się pod nadzorem komendantów naczelników w ich OSP a teraz nie wiesz o co chodzi, Właśnie chodzi o to czego nie chcesz napisać czyli wałki w szkoleniach bez nadzoru.A co do samych szkoleń pań-ów przyszłych druhów jest taki zapis
Cytuj
Dopuszcza się również realizację części zajęć szkolenia podstawowego dla strażaków ratowników   Ochotniczych   Straży   Pożarnych   w   Ochotniczej   Straży   Pożarnej, wyznaczonej przez organizatora szkolenia.
zatem nie do końca jest tak jak piszecie że nie można tego w OSP, ale najbardziej boli fakt tego nieszczęsnego nadzoru nad prawidłowością owego szkolenia a w szczególności obecności.tym najbardziej opornym chodzi o to  aby uzyskać papier bez  chodzenia na szkolenie albo w minimalnym stopniu w nim uczestniczyć.I tyle w temacie.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Fistach w Sierpień 20, 2019, 15:57:28
Jeśli na egzaminie będzie się wymagać od strażaków (ale na serio - zarówno z teorii jak i praktyki) ochotników to nie ma możliwości, że ktoś zda egzamin bez chodzenia na szkolenie.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 20, 2019, 19:24:57
@jgk Ty naprawdę nie potrafisz zrozumieć tego co napisaliśmy w postach powyżej? Ok - wytłumaczę jak przysłowiowej krowie na rowie na przykładzie jak to sobie wyobrażamy:
1. PSP ogłasza, że w roku będą 4 terminy egzaminów.
2. Naczelnicy OSP przygotowują swoich kandydatów do egzaminu (wiadomo - nie wszystko osobiście - delegowanie zadań jak najbardziej wchodzi w grę) - jako wsparcie mają teorię przygotowaną do elearningu przez PSP.
3. Przed pierwszym terminem egzaminu Naczelnicy jednostek stwierdzają, że część kursantów jest gotowa do egzaminu - mogą oni podejść w pierwszym terminie. Egzamin przeprowadza PSP.
3a) i tu wytłumacz mi jak niby mają się prześlizgnąć idący na skróty skoro egzamin będzie wyglądał dokładnie tak jak teraz?
3b) jak ktoś nie przejdzie egzaminu to nie przejdzie - nie ma zmiłuj
4. Kolejnie kursanci są gotowi przed terminem drugim to podchodzą do niego wtedy, analogicznie z terminem nr 3 i 4. Jak obleją to obleją.
5. Oprócz tego PSP organizuje jeden lub dwa kursy z egzaminem tak jak teraz - dzięki temu słabiej wyposażone jednostki spoza systemu mogą wreszcie wysłać na nie swoich ludzi i się rozwijać, bo miejsca nie zajmują im jednostki takie jak nasze.

Zaleta jest taka, że jednostki same dopasowują terminy szkoleń jak i ich długość do potrzeb swoich kursantów. Każdy kursant jest traktowany indywidualnie, bo szkoli go własna jednostka - czyli ludzie którym najbardziej zależy na tym by ten egzamin zdał i zasilił ich JOT.
Każdy kursant ma kartę szkolenia na której Naczelnik zaznacza sobie co już było z nim przerobione, co ma opanowane, a co jeszcze nie. Coś jak indywidualny tryb nauczania dla każdego chętnego.

A to co pisałem, o próbie pójścia na skróty przeczytaj jeszcze raz:
1. Tak - może trafić ktoś kto oleje sprawę i będzie wysyłał na egzamin niedoszkolonych ludzi.
2. Tyle, że takie osoby go obleją.
3. Sądzę, że PSP jak zauważy, że z jednej z jednostek przychodzą na egzamin notorycznie ludzie co go nie zdają, będzie uważniej (dokładniej - w sensie że żadnej taryfy ulgowej i bardzo dokładna obserwacja czy aby napewno poprawnie wykonuje to co ma wykonać) egzaminować ludzi z tamtej jednostki.
4. Delikwent który będzie tak postępował zrujnuje sobie opinię w okolicy - będzie tym kto nie dba o własnych strażaków.
5. Leń i kombinator nic nie zyska, a jego przykład posłuży pozostałym chętnym do podobnego podejścia za przykład, że się nie da.

Efekt: kilka razy więcej strażaków w szeregach OSP co rok.

To co cytujesz - że szkolenie teraz też może się odbywać na terenie jednostki OSP - dotyczy dalej szkolenia organizowanego przez PSP. I akurat wtedy tylko miejsce szkolenia jest inne reszta zasad jest taka sama czyli do dupy. To nam nic nie zmienia. Zresztą to upraszcza sprawę tylko 1 jednostce, a reszcie nie.


A jak zorganizować sobie w jednostce takie szkolenia? Cóż, możliwości jest wiele, a nawet bardzo wiele - każdy znajdzie coś dla siebie. Jak ktoś nie czuje się na siłach zawsze może wysłać ludzi na kurs na obecnych zasadach.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 21, 2019, 14:06:35
Szkoląc ludzi będziesz opierał się na sprzęcie i wytycznych  które obowiązuje czy stworzysz własny program?
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 21, 2019, 18:20:24
Uwzględniając, że kursanci muszą zdać egzamin - to przerobienie wszystkiego co jest obecnie na kursie jest koniecznością. Chociaż nie trzymał bym się kurczowo ilości godzin przypisanych do poszczególnych zagadnień, ale raczej dopasowywał to do potrzeb szkolonych osób.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 21, 2019, 21:56:17
Czyli wynika z tego że  ktoś źle przekalkulował czas potrzebny na przyswojenie wiedzy i umiejętności.
Jak stwierdzisz czy szkolenie które robisz na skróty, skracając ilość godzin nie wpłynie na przyswajanie wiedzy przez kursanta, bo będzie ją musiał przyswoić  w krótszym czasie. Jak chcesz zweryfikować na jakim etapie jest kursant po twoim skróconym godzinowo szkoleniu - będziesz każdego indywidualnie odpytywał i na tej podstawie ustalał dalszy tok szkolenia.Co jeśli kursanci będą na różnych etapach z wiedzą, dasz każdemu indywidualnego nauczyciela. Do tego dochodzi kwestia nieobecności a potem pojawianie się osób na różnych etapach przerobionego materiału i co wtedy znowu każdy dostanie swojego nauczyciela.
Po przerobieniu materiału który obecnie zawiera szkolenie, kursant powinien być wystarczająco przygotowany do egzaminu, mieć wiedzę teoretyczną i praktyczną do działań.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Fistach w Sierpień 21, 2019, 23:02:21
@jgk Ty naprawdę nie potrafisz zrozumieć tego co napisaliśmy w postach powyżej? Ok - wytłumaczę jak przysłowiowej krowie na rowie na przykładzie jak to sobie wyobrażamy:
1. PSP ogłasza, że w roku będą 4 terminy egzaminów.
2. Naczelnicy OSP przygotowują swoich kandydatów do egzaminu (wiadomo - nie wszystko osobiście - delegowanie zadań jak najbardziej wchodzi w grę) - jako wsparcie mają teorię przygotowaną do elearningu przez PSP.
3. Przed pierwszym terminem egzaminu Naczelnicy jednostek stwierdzają, że część kursantów jest gotowa do egzaminu - mogą oni podejść w pierwszym terminie. Egzamin przeprowadza PSP.
3a) i tu wytłumacz mi jak niby mają się prześlizgnąć idący na skróty skoro egzamin będzie wyglądał dokładnie tak jak teraz?
3b) jak ktoś nie przejdzie egzaminu to nie przejdzie - nie ma zmiłuj
4. Kolejnie kursanci są gotowi przed terminem drugim to podchodzą do niego wtedy, analogicznie z terminem nr 3 i 4. Jak obleją to obleją.
5. Oprócz tego PSP organizuje jeden lub dwa kursy z egzaminem tak jak teraz - dzięki temu słabiej wyposażone jednostki spoza systemu mogą wreszcie wysłać na nie swoich ludzi i się rozwijać, bo miejsca nie zajmują im jednostki takie jak nasze.

Zaleta jest taka, że jednostki same dopasowują terminy szkoleń jak i ich długość do potrzeb swoich kursantów. Każdy kursant jest traktowany indywidualnie, bo szkoli go własna jednostka - czyli ludzie którym najbardziej zależy na tym by ten egzamin zdał i zasilił ich JOT.
Każdy kursant ma kartę szkolenia na której Naczelnik zaznacza sobie co już było z nim przerobione, co ma opanowane, a co jeszcze nie. Coś jak indywidualny tryb nauczania dla każdego chętnego.

A to co pisałem, o próbie pójścia na skróty przeczytaj jeszcze raz:
1. Tak - może trafić ktoś kto oleje sprawę i będzie wysyłał na egzamin niedoszkolonych ludzi.
2. Tyle, że takie osoby go obleją.
3. Sądzę, że PSP jak zauważy, że z jednej z jednostek przychodzą na egzamin notorycznie ludzie co go nie zdają, będzie uważniej (dokładniej - w sensie że żadnej taryfy ulgowej i bardzo dokładna obserwacja czy aby napewno poprawnie wykonuje to co ma wykonać) egzaminować ludzi z tamtej jednostki.
4. Delikwent który będzie tak postępował zrujnuje sobie opinię w okolicy - będzie tym kto nie dba o własnych strażaków.
5. Leń i kombinator nic nie zyska, a jego przykład posłuży pozostałym chętnym do podobnego podejścia za przykład, że się nie da.

Efekt: kilka razy więcej strażaków w szeregach OSP co rok.

To co cytujesz - że szkolenie teraz też może się odbywać na terenie jednostki OSP - dotyczy dalej szkolenia organizowanego przez PSP. I akurat wtedy tylko miejsce szkolenia jest inne reszta zasad jest taka sama czyli do dupy. To nam nic nie zmienia. Zresztą to upraszcza sprawę tylko 1 jednostce, a reszcie nie.


A jak zorganizować sobie w jednostce takie szkolenia? Cóż, możliwości jest wiele, a nawet bardzo wiele - każdy znajdzie coś dla siebie. Jak ktoś nie czuje się na siłach zawsze może wysłać ludzi na kurs na obecnych zasadach.

Podpisuje się rękami i nogami

Czyli wynika z tego że  ktoś źle przekalkulował czas potrzebny na przyswojenie wiedzy i umiejętności.
Jak stwierdzisz czy szkolenie które robisz na skróty, skracając ilość godzin nie wpłynie na przyswajanie wiedzy przez kursanta, bo będzie ją musiał przyswoić  w krótszym czasie. Jak chcesz zweryfikować na jakim etapie jest kursant po twoim skróconym godzinowo szkoleniu - będziesz każdego indywidualnie odpytywał i na tej podstawie ustalał dalszy tok szkolenia.Co jeśli kursanci będą na różnych etapach z wiedzą, dasz każdemu indywidualnego nauczyciela. Do tego dochodzi kwestia nieobecności a potem pojawianie się osób na różnych etapach przerobionego materiału i co wtedy znowu każdy dostanie swojego nauczyciela.
Po przerobieniu materiału który obecnie zawiera szkolenie, kursant powinien być wystarczająco przygotowany do egzaminu, mieć wiedzę teoretyczną i praktyczną do działań.
Przecież naczelnik nie będzie szkolił 100 ludzi naraz... zazwyczaj więcej jak kilka osób na rok się do straży nie zapisuje - jeśli nie ma jakiś wielkich zaległości to bez problemu to ogarnie. tu też rola komendantów gminnych żeby weryfikowali wiedzę.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: RaZoX w Sierpień 22, 2019, 09:48:28
Czyli wynika z tego że  ktoś źle przekalkulował czas potrzebny na przyswojenie wiedzy i umiejętności.
Jak stwierdzisz czy szkolenie które robisz na skróty, skracając ilość godzin nie wpłynie na przyswajanie wiedzy przez kursanta, bo będzie ją musiał przyswoić  w krótszym czasie. Jak chcesz zweryfikować na jakim etapie jest kursant po twoim skróconym godzinowo szkoleniu - będziesz każdego indywidualnie odpytywał i na tej podstawie ustalał dalszy tok szkolenia.Co jeśli kursanci będą na różnych etapach z wiedzą, dasz każdemu indywidualnego nauczyciela. Do tego dochodzi kwestia nieobecności a potem pojawianie się osób na różnych etapach przerobionego materiału i co wtedy znowu każdy dostanie swojego nauczyciela.
Po przerobieniu materiału który obecnie zawiera szkolenie, kursant powinien być wystarczająco przygotowany do egzaminu, mieć wiedzę teoretyczną i praktyczną do działań.

Nie wiem @jgk co jest z Tobą nie tak ale kolega nie pisał nic o skracaniu godzin tylko dopasowaniu pod kursanta. Jeden będzie potrzebował więcej czasu, drugi mniej. Patrząc po Twoich wypowiedziach na forum twierdzę, że Ty nie byłbyś w stanie stwierdzić czy takie działanie wpłynęłoby na kursanta. Według Ciebie, jeżeli ktoś przerobiłby materiał w krótszym czasie niż w wytycznych, to taka osoba choćby była orłem i miała wszystko przyswojone to i tak byłaby nieprzygotowana ze względu na to, że jeszcze brakowałoby jej tych kilku godzin?
Ten obliczony czas o którym piszesz  ma się nijak do rzeczywistości. Zapytasz dlaczego. A dlatego właśnie, że na takich szkoleniach w PSP jest grupa 20-30 osób, a jednostka OSP wysyła na taki kurs 2-3 max 5 osób i jest większe prawdopodobieństwo, że takie osoby mogą być lepiej przygotowanie niż w grupie 30 osobowej.
Mówię oczywiście o jednostkach, które charakteryzują się wysoką aktywnością ratowniczo-gaśniczą, a nie takich co widać tylko na festynach i piknikach.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 22, 2019, 22:20:32
Widzisz tyle że to Ty, jako kolejna osoba pokazujesz swoją wyższość nad innymi, bo u Ciebie i wielu innych, to kursant przyswoi wiedzę szybciej dlatego że twoja jednostka
Cytuj
charakteryzuje się wysoką aktywnością ratowniczo-gaśniczą, a nie takich co widać tylko na festynach i piknikach.
itd.Co ma jednostka i ich działanie do indywidualnych umiejętności kursanta.Może gdyby do tych których widzisz na piknikach i festynach ktoś wspomógł tak jak te
Cytuj
charakteryzują się wysoką aktywnością ratowniczo-gaśniczą.
może okazało by się że byli by równie dobrzy jak Ty i  ci inni.Daj im szansę jak dostało wiele tych aktywnych i zobacz co  z tego będzie dopiero oceniaj.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: RaZoX w Sierpień 23, 2019, 09:24:35
Nie pokazuje swojej wyższości nad innymi tylko popieram to co piszą inni na podstawie moich spostrzeżeń. Moja jednostka na pewno nie charakteryzuje się wysoką aktywnością ratowiczo-gaśniczą. Myślę, że moja jednostka jest pomiędzy tymi z festynów a tymi z wysoką aktywnością i według mojej skali to zaliczałaby się do tych, co kursanci musieliby przechodzić szkolenie w PSP. Wcale nie mówię, że u mnie kursant przyswoi szybciej, pokazuje tylko co można zyskać przez takie działanie - większa ilość przeszkolonych ludzi. Jednostki z wysoką aktywnością często działają wspólnie z PSP i na takich akcjach mimo wszystko PSP widzi na co stać jednostkę i czy byłaby w stanie przeszkolić swoich ludzi tak, zeby mogli przystąpić do samego egzaminu w PSP.
Może gdyby do tych których widzisz na piknikach i festynach ktoś wspomógł tak jak te
Cytuj
charakteryzują się wysoką aktywnością ratowniczo-gaśniczą.
może okazało by się że byli by równie dobrzy jak Ty i  ci inni.Daj im szansę jak dostało wiele tych aktywnych i zobacz co  z tego będzie dopiero oceniaj.
I tu się z Tobą zgadzam, większe wsparcie mogłoby poprawić w dużym stopniu sytuację jednostki ale nie zapominajmy również o zarządzie takiej jednostki, który też musi coś działać aby poprawić sytuację. I od razu uprzedzam Twoją wypowiedź - ja nie uważam że w każdej słabszej jednostce zarząd nic nie robi lub istnieje tylko na papierze, ale że w jakiejś tam części ogółu tych jednostek tak właśnie jest.
I tu widzę kolejny plus na korzyść tych słabych jednostek - więcej ludzi przeszkolonych w PSP to z automatu PSP widzi, że takim jednostkom zależy i coś się u nich dzieje skoro szkolą ludzi.
A w obecnej sytuacji co masz? Piorytet to KSRG i czasami nie masz możliwości wysłać nawet jednego człowieka na szkolenie.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: andoria w Sierpień 23, 2019, 10:04:26
Tekst o tych jednostkach co nie mają szansy jest kiepski. Chętnie pomoglibysmy szkolić druhów z sąsiednich jednostek w gminie jeśli byłaby taka potrzeba. Nic po za tym nie stoi na przeszkodzie by robić szkolenie i egzamin na zasadzie o której piszemy, a dodatkowo PSP organizuje kurs dla tych, którym nie ma kto pomoc a sami nie ogarną.
Na ćwiczenia też wielu małych jednostek nie zaprasza, a z nami cwicza regularnie i jakoś to działa.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 23, 2019, 11:23:21
Cóż za zadziwiająca przemiana! Człowiek co cały czas chciał zamykać OSP i je rozwiązywać nagle krzyczy by dać szansę?

Z wpisów w dyskusji jasno wynika, że większość uważa, że właśnie możliwość szkolenia ludzi w OSP byłaby największą szansą dla mniejszych i słabiej wyposażonych jednostek. Bo np teraz u mnie najaktywniejsze jednostki mogą wysłać na kurs 2-3osoby w 2lata, mniej aktywne 1-2 na 2lata a jednostki spoza systemu mają szansę kogoś wysłać tylko jeśli się nie znajdą chętni z KSRG a jakoś od 3lat się to nie zdarzyło... Gdyby zrobić to tak jak proponujemy moja jednostka bez trudu byłaby w stanie wyszkolić sobie 6-8osób rocznie gdyby tylko było tylu chętnych, a miejsca na kursie w PSP moglibyśmy oddać jednostkom spoza systemu.

Wreszcie co do ilości godzin potrzebnych do wyszkolenia na poziomie umożliwiającym zdanie egzaminu - porównajmy mnie z czasów młodości z kandydatem którego będziemy wysyłać na najbliższy kurs.
Ja mając tatę, obu dziadków, kilku wujków i drugie tyle kuzynów związanych z OSP byłem zabierany do remizy odkąd skończyłem jakieś 6-7lat. Do młodzieżówki wstąpiłem mając bodajże 12. Oprócz uczestnictwa co roku w OTWP i w zawodach, chodziłem też z tatą do remizy pomagać w konserwacji sprzętu i pracach na rzecz jednostki. Do tego uczestniczyłem w obozie szkoleniowym dla MDP. W dniu 18nastych urodzin potrafiłem obsługiwać cały sprzęt na samochodzie poza motopompą, z pamięci znałem jego rozmieszczenie oraz gdzie w remizie co leży na wypadek gdyby trzeba było włożyć na samochód ze względu na specyfikę danego alarmu.
Teraz będziemy wysyłać chłopaka który nie miał wcześniej styczności ze strażą, do wstąpienia w nasze szeregi zachęcił go kolega który jest u nas w JOT.
Naprawdę wg kogoś do przygotowania nas obu potrzeba byłoby tyle samo czasu? Naprawdę obaj potrzebowali byśmy tyle samo czasu by opanować wymagany materiał i zdobyć potrzebne umiejętności na kursie?

Ludzie są różni i mają różne historie. Zrównywanie wszystkich na kursie jest niepotrzebnym marnowaniem czasu jednych i niedostosowaniem się do większych potrzeb innych. I to jest patologia, a nie to co proponujemy.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 23, 2019, 21:16:54
Widzisz źle odebrałeś mój przekaz, byłem jestem i będę za zamykaniem OSP które są nie mobilne z powodu braku ludzi braku JOT.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: daiman998 w Sierpień 24, 2019, 15:03:28
Widzisz źle odebrałeś mój przekaz, byłem jestem i będę za zamykaniem OSP które są nie mobilne z powodu braku ludzi braku JOT.

Od kilku stron koledzy dyskutują dlaczego część tych jednostek jest niemobilna i co zrobić, by je ożywić. Masło maślane i tyle.
Nie będę się rozpisywał, ale popieram pozostałych kolegów w całej rozciągłości. Może kiedyś góra zauważy te potrzeby. Paradoks taki, że to są sposoby pomocy OSP, które nie ciągną dodatkowej kasy z budżetu...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 25, 2019, 21:52:27
Jak góra zauważy problem, skoro na dzień dzisiejszy,w teorii na papierze wszystko gra,jednostek od groma wszystko mobilne stany osobowe zapewnione.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 26, 2019, 18:59:52
Nasz Komendant powiatowy regularnie urządza zebrania z prezesami/naczelnikami jednostek z rejonu powiatu - i tam temat szkoleń jest regularnie poruszany. To samo z wizytacjami w jednostkach. Komendant zapewnia nas, ze przekazuje nasze uwagi do KW. Aczkolwiek czy KW przekazuje do KG - wątpię, bo oni z jednej beczki, i mają OSP gdzieś aż do momentu gdy razem z metaforyczną gałęzią co na niej siedzą ciepną o glebę...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 26, 2019, 21:12:40
Oj a Ty znowu, że beż OSP to nic nie może funkcjonować 
Cytuj
https://remiza.com.pl/na-dolnym-slasku-powstana-nowe-straznice/
jakoś dążą do tego aby dać radę , czyżby  kolejne  po tarnowskim, ciekawe ile jeszcze powstanie w skali kraju?
Cytuj
https://remiza.com.pl/osp-dziembakowo-od-miesiecy-nie-ma-wozu-strazackiego/
W drugim przypadku bez OSP KSRG jednak da się funkcjonować. Jestem przekonany że kiedy doszło do awarii zapewne  wmawiano że bez nich to wszystko się posypie a tu masz klops dają radę.Oczywiście są rejony że OSP jest bardzo mało i tam zapewne będą, o ile wystarczy zapału druhom do działania ale są rejony gdzie przez sztuczne kampanie doposaża się   wszystko jak leci marnując kasę.A wystarczy uczciwie prześwietlić zasadność funkcjonowania jednostek a takich jak opisana w artykule która wyłożyła się przez przypadek bez której jednak da się funkcjonować będzie na pęczki.Nagle okazało by się że jest mnóstwo miejsc na szkolenia,kasy na zakup aut sprzętu. A tak dostaje się ochłapy typu +5000.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 26, 2019, 22:34:15
Naprawdę wróć do szkoły i naucz się czytać ze zrozumieniem. Tam raptem wspominają o 1 nowej jednostce - reszta będzie tylko nowe budynki mieć. A że Wrocław się rozrasta i na dodatek jest jednym z najbogatszych miast w kraju to i jakoś pieniądze wysupłali na dodatkowe JRG... (swoją drogą to o ile wiem w dużych miastach nie ma wielu aktywnych OSP).

Co do drugiego linku -nie mój rejon - nie wiem ile jest tam OSP więc w przeciwności do Ciebie wstrzymam się z oceną. Ale skoro UG ich olał to pewnie w gminie są inne jednostki i to one w wizji włodarzy mają przejąć opiekę nad rejonem tamtej OSP. Tak - są gminy, gdzie jest po kilkanaście OSP. Ale u mnie w najbliższej okolicy takowych nie ma i jak jedyna jednostka w gminie będąca w KSRG by wypadła z obiegu, to nie wiem jak niby PSP maiłoby dać radę zapewnić bezpieczeństwo ludziom do których czas dojazdu mają około 35-40min... I pozbądź się tych mrzoneko dobrobycie po likwidacji OSP. Już Ci wyliczyłem ile cały powiat kosztują u nas jednostki - a potem inny kolega opisał jakie im wyszły koszty organizacji półzawodowego posterunku. Wychodzi na to, że ca 40OSP z mojego powiatu miałbyś na jeden taki posterunek. Na ponad 1000km2. Kpina a nie bezpieczeństwo dla ludzi...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 27, 2019, 09:31:25
No i wreszcie dotarło do Ciebie że trzeba ograniczać jednostki OSP bo ich rejony mogą przejąć inne, bo jest ich za dużo a  pompowanie w nie  kasy ogranicza możliwości innych w rejonach gdzie jest ich za mało lub nie mają sprzętu. Pompuje się kasę w auta skanseny a potem dziwią się nie wytrzymują.Teraz dowiedz się ile w tamtym powiecie jednostek posiada tam dwa auta w podziale i dlaczego nie przekażą jednego dla nich aby mogli działać przecież wszyscy mają jeden cel " Bogu na chwałę ludziom na ratunek" ale to jest fikcja. Nie pisz o czasach dojazdów bo jak ktoś mądrze popatrzy na mapę i zacznie doposażać jednostki które powinni a nie które są u koryta z racji poparcia nie będzie problemu z dojazdami.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 27, 2019, 10:00:17
Poćwicz czytanie ze zrozumieniem. Nigdzie nie pisałem że jestem za likwidacją OSP - po raz kolejny stwierdziłem fakt, że samorządy mają swoje wizje finansowania jednostek i tyle. Najczęściej wyznacznikiem jest klucz polityczny a nie zdrowy rozsądek. U nas w okolicy jednostki mają to szczęście, że w większości gminy nie mają wyboru mając 1-2 jednostki w KSRG i będąc naciskanymi przez wyborców nie mogą marnować kasy na znajomków co mają jednostki tylko na papierze.
I po raz kolejny upierasz się by coś komuś oddawać - rozmowa z Tobą jest jak rzucaniem grochem o ścianę. Czemu ktoś ma komuś oddawać swoją własność na zdobycie której poświęcił tysiące godzin pracy społecznej? Bo Ty masz taką wizję?
A geografii się nie oszuka - jak dojazd z miasta powiatowego do granicy powiatu zajmuje 35min to tyle zajmie i koniec. Błąd systemowy istniejący odkąd go stworzono i pogłębiany od lat przez tak kochane przez Ciebie PSP...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 27, 2019, 10:51:18
Ale dostrzegłeś że jednak nie wszystkie jednostki są potrzebne bo inne je zastąpią co z kolei nie potwierdza twojej teorii że bez zamykania OSP ,PSP nie da rady.
Ile jednostek posiada auto zakupione  całkowicie za własne pieniądze które wypracowali a nie dostali od sponsorów itd ??? 5 % chyba nawet tyle nie .A ile za pieniądze podatnika??? Te wszystkie dofinansowania do aut na ich zakup nie pieniądze  OSP, oni tego nie wypracowali.Mydlili oczy że jakie to potrzebne itd.Tak że nie mów mi że coś jest własnością OSP kiedy zostało im przekazane a nie zakupione w całości za  ich własną kasę.I nie zapominaj że dostali bo mieli realizować konkretne cele, poprzez mobilność a wielokrotnie kończy się to  wstawieniem auta sprzętu do garażu.Owszem jadą wielokrotnie na siłę na dwa auta a jakże przecie my mamy, w nas siła, nie to co tamte starym gratem,a najśmieszniejsze jest to że wielokrotnie  pierwszowyjazdowym  nie mają robić a co dopiero drugim.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 27, 2019, 11:12:31
Cytuj
Ale dostrzegłeś że jednak nie wszystkie jednostki są potrzebne bo inne je zastąpią co z kolei nie potwierdza twojej teorii że bez zamykania OSP ,PSP nie da rady.
Nie dostrzegłem takowego problemu.

Co masz na myśli, że auto ma być zakupione całkowicie za pieniądze OSP? Może jeszcze wg Ciebie mamy pracować na drugi etat, żeby za własne pieniądze sprzęt kupować? Widzę ktoś tu już odlatuje... A co do sponsorów - jeżeli to druhowie ze straży chodzili po firmach by nakłonić je do przekazania pieniędzy na zakupy, jeżeli to druhowie OSP zbierali złom od ludzi i sprzedawali by mieć na sprzęt, skoro wycinali drzewa zamiast firm które powinny to robić, jeżeli to oni szukali środków gdzie się dało - to to jest sprzęt OSP na który sami zapracowali, a że nie pracą na etacie - no cóż, to należałoby zabrać wszystko co mają politykom, wszelakim "gwiazdom" itp bo oni też nie mają tego co mają za pracę na etacie...
A co do wyjeżdżania na kilka aut - to u nas raczej długi czas był problem w drugą stronę - to PSP ograniczało ilość SiS dysponowanych na miejsce w pierwszym rzucie, a potem trzeba było kilka rzutów dosyłać bo dyspozytorzy dali du**. I zmiany systemowe idą tu akurat w złą stronę (zmiana zasad dysponowania KSRG 2019) - a sytuację ratuje tylko zdrowy ludzki rozsądek i olewanie niedziałających rozwiązań narzucanych z góry...
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 28, 2019, 14:59:45
Wynika z tego że wizja o której piszesz stała się faktem.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: Feniks w Sierpień 29, 2019, 08:19:59
Och jaki "zwrot akcji" co do cytowanego przez @jgk na poparcie jego tez:
https://remiza.com.pl/osp-dziembakowo-od-miesiecy-nie-ma-wozu-strazackiego/

Okazuje się, że nie mają czym jeździć właśnie dlatego, że zgodnie z radami @jgk przekazali samochód do innej jednostki - jak by go dalej mieli - jak by to ujął @jgk "chomikowali go"- to teraz by mieli czym jeździć... Także wychodzi na to, że w niektórych przypadkach chęć posiadania przez OSP więcej niż 1 samochodu to również znajomość polskich realiów.

https://strazacki.pl/artyku%C5%82y/stra%C5%BCacy-z-dziembakowa-nie-maj%C4%85-czym-je%C5%BAdzi%C4%87-na-akcje-nie-ma-pieni%C4%99dzy-na-nowy-w%C3%B3z
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 29, 2019, 23:53:44
Skoro ten Star był tak zajebisty to czemu w jego miejsce wprowadzili Volvo, mogli dalej starem jeździć. Skoro go wymienili to nowy nabytek zapewne miał być teoretycznie lepszy co w praktyce się nie potwierdziło i pokazało jakie są efekty sprowadzania złomu z zagranicy.Pytanie czy przekazany star jest używany i w jakim zakresie.
Nie zmienia to faktu że od prawie roku nie są dysponowani i jakoś wszystko funkcjonuje, co z kolei potwierdza że wiele jednostek wyolbrzymia fakt potrzeby ich funkcjonowania ,co więcej strasząc bez pokrycia  konsekwencjami jakie niby z tego mogą wyniknąć.Taka psychologiczna zagrywka która ma poniekąd wymusić konkretne działania na ich korzyść, Przyjmij  w końcu do wiadomości  że tak nie jest, że wiele tych opowieści jest wyssanych z palca i nie mają pokrycia w rzeczywistości ,masz dobitny tego przykład .Pytanie ile jest jeszcze właśnie takich jednostek. Generują koszty a tak naprawdę nie są potrzebne. Panowie piszą że potrzebują 800 tyś na auto co dla mnie jest kolejną bzdurą wyssaną z palca bo za tyle kupuje się średnie  auto z wyposażeniem.A sprzęt przecież mają tym bardziej że są w KSRG.Zatem skąd taka kwota?
To pokazuje jak OSP manipulują społeczeństwem poprzez media i nie tylko. Nie patrzą czy ma to sens, ale jak widać  samorządy ,KG oraz inne instytucje zaczynają przyglądać się działaniom OSP i jak w tym przypadku który zapewne nie będzie ostatnim,  podjęto takie a nie inne decyzje.
Zastanawia mnie jeszcze jedno ,aby być w KSRG trzeba posiadać min średnie auto którego nie mają i co od prawie roku  tworzą fikcję na papierze????
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: lukifire w Sierpień 30, 2019, 09:31:08
Powiedz mi gdzie kupisz średnie auto za 800 tys. z wyposażeniem? Chyba że chodzi z napędem 4x2  i jakiś mały zbiornik.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 30, 2019, 13:27:23
U producenta.W tym tygodniu oglądałem z kolegami nowe średnie auto z napędami 2,5 wody z OSP z sąsiedniej gminy.Twierdzą że zapłacili 800 tyś za auto gotowe do akcji. Kluczem do sukcesu jak się okazało było dopasowanie auta do potrzeb w jakim będzie użytkowane a nie na pokaz ,oraz wyeliminowanie nowinek zachwalanych przez producenta na rzecz niezawodnych tanich manualnych rozwiązań dotyczących obsługi.Wyeliminowali do granic możliwości elektronikę co musiało zostać to wiadomo,osprzęt którego używa się sporadycznie,zrezygnowali nawet z typowych opon terenowych na rzecz pośrednich dzięki czemu zaoszczędzili kasę,zachowując i tak właściwości pokonywania nierównego terenu, bo to że terenowy nie znaczy że wjedziesz wszędzie a ważniejsze w wielu przypadkach są prześwity i nawisy zabudowy niż koła na jakich się jedzie.
Gdyby nie wyposażenie które chcieli odnowić , ponoć zmieścili by się dużo poniżej poniżej 700tyś.I tak faktycznie jest, dotarłem ostatnio do kalkulacji PSP gdzie wyliczono że średnie auto na podział JRG będzie ich kosztować w granicach 760 tyś z wyposażeniem.
Prawda jest taka że firmy produkujące owe auta mają monopol i robią z OSP co chcą a że panowie są napaleni to wywalą kasę aby tylko mieć.Akurat teraz w dobie przedwyborczej gdzie realizowanych jest wiele projektów i zamówień na auta firmy mają tyle roboty że nie narzekają na brak zamówień dlatego mogą pozwolić sobie na ceny z kosmosu dla pojedynczego klienta za dostarczenie pojazdu a jak znajdą naiwnych to są do przodu przy tym samym nakładzie roboczym.Poczekajmy do wyborów i spadek zapotrzebowania na auta po nich bo tak zapewne się stanie a wtedy  zobaczymy do jakich kwot jeszcze zejdą aby mieć zbyt.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: RaZoX w Sierpień 30, 2019, 13:51:36
@jgk możesz podać, która jednostka kupiła samochód? Też jestem przeciwnikiem zastępowania wszystkiego co się da elektroniką, szczególnie w pojazdach wykorzystywanych w OSP i PSP. Chętnie zobaczę sobie SIWZ z samej ciekawości.
Tytuł: Odp: OSP dwóch prędkości
Wiadomość wysłana przez: jgk w Sierpień 30, 2019, 21:53:47
Nie obraź się ale celowo nie napisałem ani marki pojazdu zabudowy a tym bardziej nie podam jednostki.Jeśli miałbym to zrobić to potrzebuje ich zgody na takie działanie.Rozmowa z nimi była nieoficjalna a trzeba zrozumieć że pewne szlaki dojścia trzeba sobie wychodzić co z kolei powoduje że dzięki nim można skutecznie negocjować ceny anie iść na żywioł. Natomiast jeśli kiedyś ich spotkam w czasie działań szkoleń zapytam jak się na to zapatrują.