Autor Wątek: Ssawna  (Przeczytany 2479 razy)

Młodzik

  • Gość
Ssawna
« dnia: Czerwiec 04, 2003, 21:28:22 »
Witam,

21 czerwca startujemy w zawodach pozarniczych rzecz jasna. Ja mam II rote z kolega w bojowce... chcialbym sie dowiedziec od starszych kolegow, jak przygotowac sie do tego wyspepu? Jakie znacie techniki skladania ssawnej, sposoby cwiczen ulatwiajace pozniejszcze skladanie samej ssawnej itd.

Dzieki z gory za wszelki podpowiedzi

Mlodzik

Offline SenseY

  • KLUBOWICZ-MOD
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 705
  • Płeć: Mężczyzna
Ssawna
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 05, 2003, 13:20:28 »
Jeżeli chodzi o technikę to jest ona tylko jedna opisana w regulaminie.
No budowy linii ssawnej powinno dobierać dwóch najlepszych i najsilniejszych strażaków. odradzam podpiłowywanie kłów przy łącznikach, bo węże mogą się rozpiąć - mialem taki przypadek. układając węże na podeście ustawcie sobie łączniki tak aby potem nie trzeba było tych łączników obracać aby trafić kłami. Mechanik podający smok ssawny też musi go podać tak by kły od smoka były właściwie utawiona (np góra i dół), klucze jk wam podaje to też właściwą stroną abyście nie musieli ich przestawiać. Na początku ćwiczcie na sucho, najlepiej jak nikogo nie ma, aby nikt wam nie przeszkadzał.
Poza tym musisz mieć ukończone 16 lat aby Cię dopuścili do zawodów. Ale nie możesz być napewno ani mechanikiem ni dowódcą. W II rocie możesz być.

Młodzik

  • Gość
Ssawna
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 05, 2003, 21:38:29 »
No mam 16 i akurat sie łapie :) i mnie wsadzili tam na II rote z kumplem :),

Jezeli chodzi o ukladanie klow itd. to spoko to juz stosujemy, cwiczymy 2-3 godziny dziennie, od tygodnia, naszym najlepszym czasem bylo 19 sek, po wrzuceniu smoka do basenu, to chyba nie wystarczy?  :(  jak cwiczyc aby jeszcze szybciej to zrobic?

Offline SenseY

  • KLUBOWICZ-MOD
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 705
  • Płeć: Mężczyzna
Ssawna
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 06, 2003, 19:20:02 »
Możesz jeszcze spróbowac ewentualnie sprawiać linię sawną z drugiej strony basenu wtedy nie musisz przeskkiwać przez tę linię aby zabrać węże gaśnicze 52. Czyli postawić te węże ssawne przed motopompą a węże tłoczne za motopompę (z przodu) w samym rogu podestu przy basenie. Wtedy masz wszystko pod reką, chłopaki od linii głównej tk niech ją zbudują, żeby nie była ona pokręcana, to opóźnia dopływ wody do rozdzielacza.

Offline gorex

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Ssawna
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 26, 2003, 23:00:47 »
no i jak zawody?
 
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Młodzik

  • Gość
Ssawna
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 27, 2003, 10:57:38 »
Zawody hmmmm...

    Wystawilismy dwie druzyny: 12-16 do CTIF-u i seniorow. Najlpierw startowala mlodziez, nasi mieli najlepszy czas na sztafecie, ale mimo tego zagwarantowanego 1 miejsca w sztafecie, poniewaz wielu bylo szesnastolatkow i nie mielismy punktow preferencyjnych za wiek, inne druzyny mialy i to duzo... ale bylismy dobrej mysli. nastepnie bojowka mlodzikow, chlopcy poszli jak burza! mieli kilka punktow karnych, ale chyba nie bylo druzyny bez pkt. karnych, chlopcy osiagneli 47 sek, co stanowi bardzo dobry czas.
    Nastepnie kolej na "starych"... najpierw szfafeta, wszyscy juz gotowi w mundurach, pasach bojowych, helmach, ustawieni na torze, no i poszlo, ja stalem na ostatnim stanowisku mialem dobiec z pradownica do rozdzielacza przy ktorym lezal waz W52 podlonczyc ten waz do rozdzielacza i pradownice do weze i przebiec za linie mety... ogolnie bylo dobrze - drugi czas 67 sek. Kolej na cwiczenie bojowe (znowu pierwsi musimy startowac, mam nadzieje ze za rok w losowaniu bedzie wiecej szczescia), juz wszystko na podescie dograne, pompa wczesniej zostala odpalona, wszystko OK no i start, ssawna poszla nam calkiem niezle, po odlozeniu kluczy na podest bylo 18 sek... (jak na takich amatorow jak my to OK, chociaz schodzilismy do 16, ale stres robi swoje). po wrzucceniu smoka do baesnu z kolega szybko zmontowalismy druga linie i niestety musielismy czekac na wode.... jako jedyna druzyny. gdy wkoncy woda doszla ja przewrocilem pachowłki, a kolega z I roty niestety nie dał rady obrucic tarczy, pierwsze: miał bardzo male cisnienie, drugie tarcza byla obrucona poziomo, sedzia tego nie poprawiL? nie wiem czy miał obowiazek... ale mniejsza z tym... - DYSKWALIFIKACJA. kolej na nastepne druzyny, i tutaj przekonalismy sie z koelga, nasze 2-3 godziny cwiczenia ssawnej nie poszly na marne... na koncu okazalo sie ze na sucho mielsimy najlepszy czas.... wszystko przez pompe... nasz mechanik byl przekonany ze ma super pompe przerobiona na zawody (tylko ze ona 2 lata nie byla odpalana) 2 tygodnie przed zawodami ja uruchomil i sie okazalo ze czas zasysania wynosi 20 sekund czyli tragedia! szybko kombinowalismy od kogos poompe i od sasiedniej jednostki porzyczylismy pompe... czas zassania 10 sekund, ale takie slabe cisnienie dawala ze smutek... szkoda bo wypadlismy naprawde dobrze, tym razem zawiodla technika, wygralisbysmy to bez problemu dla przykladu: II miejsca zajela druzyna ktorej ssawne sie rozpiely jak II rota byla juz przy rozdzielaczu, oni wrocili, dostati jeszcze punkty karne itd. i II miejsce...
Ale coz za rok znow zawody! Przynajmniej MDP dostala 10 dresow, puchar i medale, ja osobiscie nie zaluje godzin straconych na cwiczenie ssawnej, pozdrawiam