Autor Wątek: Ekwiwalent  (Przeczytany 76667 razy)

Odnośnie ekwiwalentu

  • Gość
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #120 dnia: Marzec 16, 2010, 20:07:42 »
Uściślając, ekwiwalent może wynosić DO 1/175 średniej płacy krajowej brutto.
Jednakże w naszej gminie mamy ustaloną stawkę 15,68 zł za godzinę działań, co zostało uchwalone Uchwałą Rady Gminy.


Offline Tiger

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
    • PeeM
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #121 dnia: Lipiec 13, 2010, 11:50:46 »
Odświeżę trochę temat - mam pytanie, jakie dokumenty wymagają u Was, oprócz wniosku? Ode mnie UG żąda potwierdzeń z zakładów pracy (powołując się oczywiście na ustęp 3 art.28), że osoby składające wniosek nie otrzymały wynagrodzenia. Problem w tym, ze wniosek dotyczył powodzi (maj 2010) no i chociażby ja zachowałem wynagrodzenie w tygodniu, przez co nie wnioskowałem o te godziny, ale już za zarwany weekend wnioskowałem. Podobnie inni pracujący, więc jak zakłady mają wystawić zaświadczenie- wyszczególniać godziny? Dwóch nie otrzymało wynagrodzenia więc bez problemu zaświadczenie otrzymają. Kilka osób nie jest zatrudnionych, więc nie ma im kto wystawić zaświadczenia (chyba, że urząd pracy) i pewno o to w UG chodzi, żeby jak najmniej zapłacić. Pieniądze za ten ekwiwalent postanowiliśmy przekazać na zakup sprzętu, tylko że nie będzie w rezultacie czego przekazywać. Jestem na etapie "zbierania myśli" aby na pismo z UG odpowiedzieć, więc wszelkie sugestie mile widziane.

Offline grzela

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 6.328
  • I smile like an angel, a heart like the devil.
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #122 dnia: Lipiec 27, 2010, 11:36:22 »
Jedna z OSP prosiła o pomoc w sprawie ekwiwalentu:

Cytuj
"Strażak, członek OSP pracował przy akcji powodziowej 24 godz. na dobę, w tym czasie był nieobecny w zakładzie pracy (nieobecność  usprawiedliwiona) i zachował prawo do wynagrodzenia.  Czy możliwa jest do przyjęcia sytuacja, że strażak prowadził działania ratownicze po 24 godziny
na dobę kilka dni z rzędu. ( tłumacząc to dyspozycyjnością  na miejscu bezpośrednich działań). W jaki sposób naliczyć prawidłowo ekwiwalent? "

W odpowiedzi ZG ZOSP RP odpisał:

   
Cytuj
"Ekwiwalent pieniężny przysługuje członkom OSP jedynie za udział w działaniach ratowniczych (i w szkoleniu). Stąd nie przysługuje za czas odpoczynku. Nie bardzo wyobrażam sobie kilkudniowego, permanentnego udziału w działaniach ratowniczych, bez odpoczynku (np. kilkugodzinnego snu). Stąd z godzin objętych prawem do ekwiwalentu należy odliczyć czas poświęcony na odpoczynek.
       W opisanym przypadku należy też odliczyć czas udziału w działaniach ratowniczych przez członka OSP, za który zachował on prawo do należnego mu wynagrodzenia z tytułu stosunku pracy.
       Do szerszej informacji na temat ekwiwalentu odsyłam do strony internetowej ZOSP RP pod adresem: http://www.zosprp.pl/?q=node/1069

Z wyrazami szacunku
Krzysztof M. Miazga
"adwokat "


Offline daro

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 921
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #123 dnia: Lipiec 27, 2010, 14:59:41 »
A ja uważam że jakby ustawodawca nie chcial wliczać czasu odpoczynku do ekwiwalentu to zapisał by to w ustawie.

A skoro zawarto sformułowanie, że należy się za udział w działaniu ratowniczym to do udziału należy również wliczać odpoczynek podczas działań. Takie rozdrabnianie zaprezentowane przez mecenasa jest błędne. Idąc tym tokiem rozumowania to każdy kto pracuje w aparacie powinien mieć inną stawkę od tego co siedzi na rozdzielaczu. Kierowca powinien dostawać 100 % przy jeździe autem, a 25% przy obsłudze pompy, a dowódca mieć płacony ekwiwalent tylko za czas prowadzonych rozmów przez radio. To prowadzi do idiotyzmów, a wykładnia prawa tego zabrania.

Ten jest większy między ludzmi, kto im służy i kto poświęca siebie dla dobra innych!
                                                A. Mickiewicz

Offline Sylwek

  • Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.387
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #124 dnia: Lipiec 27, 2010, 15:09:04 »
Pan adwokat po prostu nie ma pojęcia jak wyglądały działania w czasie powodzi i jak się sam przyznał - nie potrafi sobie tego nawet wyobrazić.

Ciekawe jak miałbym rozliczać kolegów i siebie z 44 godzin na wyjeździ - miałbym biegać ze stoperem i mierzyć ile minut się który przespał na wale albo w samochodzie? 

Offline Piotr_W

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 517
  • sierżant
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #125 dnia: Lipiec 27, 2010, 15:11:32 »
Pan Miazga po raz kolejny się wygłupił. Czy nie stać Zarządu Głównego na lepszego adwokata?

Strażak otrzymuje ekwiwalent za udział w działaniach ratowniczych. I kropka. Nie ma w ustawie żadnych odstępstw a opisany przez pana Miazgę kilkugodzinny odpoczynek jest chamską insynuacją. Jeśli zastęp wyjechał na 24 godziny działań bez "podmiany" to niestety trzeba zapłacić chłopakom za 24 godziny a nie teraz wyszukiwac na siłę, że:
- minus 3 godziny spania
- minus 30 minut jedzenia
- minus 10 minut w WC

@grzela - podpowiedz, żeby ta OSP wynajęła sobie porządnego prawnika - myślę, że wygrają.

Offline grzela

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 6.328
  • I smile like an angel, a heart like the devil.
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #126 dnia: Lipiec 27, 2010, 17:38:46 »
Parę tygodni temu słyszałem od strażaków z sąsiedniej gminy ( a zarazem sąsiedniego powiatu), że urzędnicy w ich gminie wypłacą im ekwiwalent za udział w akcji p.powodziowej po odliczeniu przerw na odpoczynek, sen itp.
Myślałem, że to jakiś żart dopóki p. sekretarz z Naszej gminy (pod nieobecność p. Wójt) zaczęła się wypytywać i dochodzić - ile może uczestniczyć strażak w akcji bez odpoczynku, a że nie ma na to przepisów została szybko nawrócona i uświadomiona.

Myślę, że przyczyną takich zachowań urzędników jest fakt, że gminy, których dotknęła bezpośrednio powódź dostały dotacje oraz środki finansowe na przeciwdziałanie oraz usuwanie klęsk żywiołowych. Z tych pieniędzy zostały wypłacono ekwiwalenty dla strażaków, zakupiono sprzęt pożarniczy itp.
Gminy, które nie zostały dotknięte powodzią, a wysłały strażaków na akcję p.powodziową do sąsiednich gmin muszą teraz wypłacić ekwiwalent nie z pieniędzy zabezpieczonych w budżecie gminy na bezpieczeństwo p.pożarowe, ale z rezerwy budżetowej swojej gminy.
Każdy szuka oszczędności i dlatego powstało to nieszczęsne zapytanie do ZG w celu wyjaśnienia całej sytuacji.



Offline daro

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 921
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #127 dnia: Lipiec 28, 2010, 12:53:04 »
@grzela masz rację!
Zastanowić by się jednak należało czy to własna gmina powinna wypłacać ekwiwalent czy gmina na terenie której prowadzone były działania (powodziowe, gaśnicze czy ratownicze).
Bo myśląć logicznie to czemu gmina X ma pokrywać koszty ekwiwalentu działań na terenie gminy Y. Po ostatniej powodzi się okazało że gmina która została zalana dostała z państwa kasę za działania i pokupywali sobie sprzęt, a np moja jednostka która brała tam udział przez 3 dni na tym tylko straciła (koszty paliwa, ekwiwalentu, amortyzacji sprzętu itd). Mało tego burmistrz stwierdził że ekwiwalent wypłaci z kasy zabezpieczonej na ochronę p.poż. co oznacza że sprzętu w tym roku nie dokupimy bo już nie ma za co.
Ten jest większy między ludzmi, kto im służy i kto poświęca siebie dla dobra innych!
                                                A. Mickiewicz

Offline remfire

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.052
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #128 dnia: Lipiec 28, 2010, 17:25:49 »
Takie rozliczanie czasu jest dość dziwne i jeśli nie zostanie od ręki wyjaśnione, to w przyszłości może rodzić kolejne kłopoty , czyli odliczanie czasów dojazdu, powrotu, dowozu wody itp - prawnicy mają wiele różnych pomysłów.Osobiście stał bym raczej na stanowisku że ekwiwalent należy się za cały czas, bez odliczania czegokolwiek. 
Skoro ustawa mówi że ekwiwalent nalezy się za czas udziału w działaniach ratowniczych , to nalezy się zastanowić od kiedy do kiedy należy liczyć ten czas. Dysponując strażaka ochotnika do działań odrywamy go od codziennego życia, a on zgłaszając się na ów alarm deklaruje swoją pełną dyspozycyjność aż do czasu powrotu do remizy. Nie jest ważne czy w tym czasie jedzie, siedzi w samochodzie, leje wodę, układa worki, pływa łódką, macha łopata, je posiłek , wykręca przemoczoną koszulkę, czy nawet śpi - cały ten czas jest w pełnej dyspozycji tych którzy go tu zadysponowali i nie ma możliwości  prowadzenia swego zwykłego, codziennego życia. Nalezy więc rozumieć że cały czas uczestniczy w owych działaniach ratowniczych i jest tam potrzebny - bo gdyby nie był to został by odesłany do remizy. 
Natomiast sprawa finansowania wypłat ekwiwalentów faktycznie jest nie do końca uregulowana - koszty winni ponosic Ci u których sie prowadzi działania, a nie Ci którzy pomagają - są na to specjalne środki , dotacje i ubezpieczenia.  Jednak to nie powinno zupełnie obchodzic zwykłego ochotnika - on ma dostać należny ekwiwalent nie interesując sie z jakich środków został mu wypłacony. O to niech sie martwią władze , bo od tego są.
A jesli ktoś twierdzi że nie ma środków na wypłatę ekwiwalentu , to zapytajcie czy brakuje tez na wypłatę diet radnych i pensje wójta/burmistrza ;)

Offline daro

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 921
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #129 dnia: Lipiec 28, 2010, 17:56:25 »
Jednak to nie powinno zupełnie obchodzic zwykłego ochotnika - on ma dostać należny ekwiwalent nie interesując sie z jakich środków został mu wypłacony. O to niech sie martwią władze , bo od tego są.
Mnie jednak to interesuje z jakich środków jest on wypłacany. Jako członek zarządu wraz z pozostałym składem dążymy do jak najlepszego wykorzystania środków, których z roku na rok nam ubywa. Wypłacając kasę z puli sprzętowej sami sobie strzelamy w stopę bo mamy świadomość że za niedługo nie będzie środków na nic. Akcji przybywa, burmistrz stoi na stanowisku nieugiety - na szczęście na jesień przyjdzie prosić o poparcie w wyborach. A zabronić ludziom brania ekwiwalentu nie można. Mało tego jednostki ościenne rezygnują z niego i szykują tym samym na nas medialną nagonkę. Jeżeli moja OSP byłaby wzywana w roku 5 razy do akcji to też nikt by sie o kasę nie upominał. Zresztą u mnie ekwiwalentu nie pobierają koledzy za każdą akcję, a tylko za wybrane.
Ten jest większy między ludzmi, kto im służy i kto poświęca siebie dla dobra innych!
                                                A. Mickiewicz

Offline remfire

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.052
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #130 dnia: Lipiec 28, 2010, 19:23:37 »
Mysle że nalezy raczej sie zaintersowac dlaczego tych srodków ubywa, a nie ograniczać się w gospodarowaniu tym co ktos raczy dać. Zazwyczaj budżety miast i gmin z roku na rok rosną, więc dlaczego środków na OSP ma ubywać ? Zerknij w swoje budżety z lat ubiegłych i porównaj czy ubywa wszystkim czy tylko Wam, a wtedy będziesz mógł zapytac o to wprost radnych lub burmistrza dlaczego jest właśnie tak.  Straszenie że nie kupimy sprzętu bo trzeba wypłacić ekwiwalent to kpina - dlaczego nie zrezygnować z innych wydatków ( nie związanych z ochroną ppoż) tylko akurat z tych zazwyczaj skromnych środków na sprzęt? Srodki można przesuwać , korzystać z rezerwy budżetowej, a nawet zmienić budżet - radni i burmistrz wiedzą o tych możliwościach, ale zazwyczaj wolą nie mówić o tym.

Offline Fredek

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 440
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #131 dnia: Lipiec 28, 2010, 22:42:39 »
Kiedy czytam to wyjaśnienie, wydaje się, że sprawa może dotyczyć udziału w akcji we własnej miejscowości, kiedy praktycznie samochód nie zjeżdża do remizy, wymieniają się tylko ludzie. Trzeba by poznać pismo, na które została udzielona odpowiedź.
Natomiast udział w akcji trwa od czasu wyjazdu do czasu powrotu plus czas na uporządkowanie sprzętu. Tu nie powinno być żadnych wątpliwości.
Cytuj
Natomiast sprawa finansowania wypłat ekwiwalentów faktycznie jest nie do końca uregulowana - koszty winni ponosic Ci u których sie prowadzi działania, a nie Ci którzy pomagają - są na to specjalne środki , dotacje i ubezpieczenia
Cytuj
Zastanowić by się jednak należało czy to własna gmina powinna wypłacać ekwiwalent czy gmina na terenie której prowadzone były działania (powodziowe, gaśnicze czy ratownicze).
Bo myśląć logicznie to czemu gmina X ma pokrywać koszty ekwiwalentu działań na terenie gminy Y. Po ostatniej powodzi się okazało że gmina która została zalana dostała z państwa kasę za działania i pokupywali sobie sprzęt, a np moja jednostka która brała tam udział przez 3 dni na tym tylko straciła (koszty paliwa, ekwiwalentu, amortyzacji sprzętu itd).

@remfire, @daro ta sprawa jest przecież uregulowana w rozporządzeniu o terenie działania. Nie chcesz wyjeżdżać poza własną gminę wystąp z KSRG. Nie zapominajcie, że poszkodowane gminy eksploatowały praktycznie wszystkie OSP, również w większości spoza systemu, często słabo usprzętowione lub dysponujące leciwym sprzętem. @daro mogę równie dobrze napisać czemu budżet państwa ma pokrywać zakupy sprzętu w Twojej OSP skoro w większości prawdopodobnie działasz na terenie własnej gminy. A innym, którzy funkcjonują w podobnej skali nie pokrywa, bo nie należą z różnych powodów do KSRG. Najlepiej byłoby żebyśmy wcale nie musieli wyjeżdżać, nikt wtedy nie traciłby.

Offline remfire

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.052
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #132 dnia: Lipiec 28, 2010, 23:08:26 »
Znam to rozporzadzenie , ale celowo nie wspominałem o nim, bo uważam że w takich sytuacjach obciążanie kosztami poszkodowanych gmin raczej nie jest moralnie uzasadnione. Jednak koszty są i ktoś je musi pokryć , a nie koniecznie musi to byc poszkodowana gmina - jest tez pewna wzmianka że można występowac o zwrot kosztów działań poza własnym teren od tego kto dysponuje
Jednak powtórzę , ze te sprawy tak naprawdę nie powinny zupełnie interesować strażaków ochotników - od spraw finansowo-budżetowych  są inne osoby i to one niech się martwią jak to rozwiązać.
 A co do dotacji dla jednostek KSRG to chyba też trzeba na to spojrzeć inaczej, a nie tylko jako rekompensata za wyjazdy poza teren własnej gminy. Budżet państwa pokrywa koszty funkcjonowania ochrony ppoż  mieszkańców duzych miast prawie w 100 % , więc dlaczego nie może dofinasować kilku lub kilkunastu procent w małych miasteczkach i wsiach ?

Offline Petro

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #133 dnia: Lipiec 31, 2010, 15:45:05 »
WItam!
U nas ekwiwalent był wypłacany podczas majowych powodzi i wychodziło to 8zł/h.

Offline Tiger

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
    • PeeM
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #134 dnia: Sierpień 10, 2010, 11:28:18 »
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100810/POWIAT01/640398486
Przykład tego, że w tym kraju co gmina to prawo jest inaczej interpretowane. A potem moi sąsiedzi z pracy -z biura PSL mają pretensje do strażaków, że nie poparli swojego Prezesa w wyborach prezydenckich. Jak go poprzeć, skoro będąc wicepremierem nawet nie jest w stanie przeforsować zmiany ustawy o ochronie ppoż w taki sposób, aby nie było w niej pola do nadużyć i różnych interpretacji.

Offline Radhezz

  • Semper Paratus
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.538
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP i nie tylko...
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #135 dnia: Sierpień 10, 2010, 14:43:07 »
@Tiger, chyba nie tylko u nich tak jest. Już na początku czerwca w trybie pilnym musiałem wypełniać stosy papierów o ekwiwalent i ściągać ludzi na telefon, bo musieli się podpisywać, bo listy były "na wczoraj". W ogóle powiedzieli nam, że należy się ekwiwalent (8zł/h) za akcje powyżej 4 godzin (bezprawnie w zasadzie), dlatego wypełniliśmy wnioski na wszystkie wyjazdy, wychodząc z założenia, że abo wypłacą, albo nie.

Mamy jakby nie patrzeć połowę sierpnia - o pieniądzach ani widu, ani słychu - na pytanie co się dzieje można otrzymać co najwyżej mętną odpowiedź w tonie "to musi potrwać, jak to w administracji". Sytuacja jest o tyle trudna, że jak do tej pory nie braliśmy nigdy ekwiwalentu za akcje, bo była taka umowa pomiędzy OSP w gminie (nawiasem mówiąc byli tacy co ją złamali), i tak jakby teraz miała by to być pierwsza taka wypłata, i nie wiadomo do kogo mieć pretensje.

Ja to jeszcze jakoś - w pracy problemów nie miałem, i przerobiłem przez ten okres zaledwie nieco ponad 24 godziny, ale co mam powiedzieć reszcie? :rolleyes:
Kierowca CE. Niegdyś ambitny, a teraz tylko OSP i szeregowy rezerwy. I to też w wolnej chwili tyko.
Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podania przyczyny.
Oświetlenie i nagłośnienie ostrzegawcze - montaż, naprawa, modyfikacje => OGŁOSZENIE

Offline Rafał998

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.106
  • Płeć: Mężczyzna
  • A 8 dnia Pan Bóg stworzył Strażaka :)
    • Ochotnicza Straż Pożarna
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #136 dnia: Sierpień 10, 2010, 14:58:32 »
Ja powiem raz jeszcze swoje zdanie na ten temat jak się Radni zrzekną i inni rządowcy co też biorą ekwiwalent to i OSP powinna się zrzeknąć, taka jest prawda...ale jest to zapisane w ustawie i mają ochotnicy dostać więc niech dostają, ciekawe co by powiedział radny jeden z drugim jak bu im się powiedziało "... to musi potrwać, jak to w administracji..." ciekawe co by zrobili normalnie wielką aferę na skalę krajową, jest należy się jak psu przysłowiowa buda i koniec, czy to indywidualnie każdemu na rękę czy do wspólnego konta zarządzającego przez OSP ale powinny iść i proszę Panowie i Panie :) róbcie wszystko stawajcie nawet na głowie aby do tego dążyć i dostać to co się wam należy.
Pozdrawiam  :rofl:

Offline Tiger

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
    • PeeM
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #137 dnia: Sierpień 10, 2010, 18:11:27 »
@Tiger, chyba nie tylko u nich tak jest.
@Radhezz, toż to u mnie
... i proszę Panowie i Panie :) róbcie wszystko stawajcie nawet na głowie aby do tego dążyć i dostać to co się wam należy.
Pozdrawiam  :rofl:
Staram się (jako wq..ny radny ;)), po tej sesji prasa się tematem zainteresowała no i stąd ten artykuł. Niektórych komentarzy pod nim natomiast nie da się czytać

Offline Rafał998

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.106
  • Płeć: Mężczyzna
  • A 8 dnia Pan Bóg stworzył Strażaka :)
    • Ochotnicza Straż Pożarna
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #138 dnia: Wrzesień 06, 2010, 08:46:05 »
Witam Panów i Panie :)
Mam taki problem w ostatnich dniach uczestniczyłem w szkoleniu recytyfikacyjnym kwalifikowanej pierwszej pomocy w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym OSP w Kirach i chciałbym aby gmina mi wypłaciła ekwiwalent za czas zajęć czyli 26 godzin mam na to papier, przed wyjazdem mój komendant gminny wręczając mi delegację powiedział że nie będę miał zapłacone za ten kurs bo jak przycytuję jego słowa "...Rada gminy uchwaliła że za szkolenia i kursy nic nie płacimy..." nadmienię iż na chwilę obecną mamy płacone 15 zł na godzinę i  druga strona medalu chodzi o taką rzecz ustawa mówi że strażak dostanie ten ekwiwalent za czas udziału w szkoleniu organizowanym przez PSP a to szkolenie nie było organizowane przez PSP tylko przez Związek OSP więc proszę szanownych kolegów i koleżanki o wypowiedź i ewentualną pomoc jak i czy mogę się starać o wypłatę tego ekwiwalentu i czy ten komendant gminny ma rację oraz jak można uzyskać ten ekwiwalent w jaki sposób?
Pozdrawiam
 :rofl:

Offline Radhezz

  • Semper Paratus
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.538
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP i nie tylko...
Odp: Ekwiwalent
« Odpowiedź #139 dnia: Wrzesień 06, 2010, 11:12:29 »
No cóż, ja do tematu żadnej wiedzy praktycznej nie wniosę, aczkolwiek temat ekwiwalentu za szkolenia chyba wszędzie jest traktowany tak samo - mi za kurs w PSP nikt nie zapłacił ani grosza, a paliwo przy dojazdach jednak kosztuje... :rolleyes:
Kierowca CE. Niegdyś ambitny, a teraz tylko OSP i szeregowy rezerwy. I to też w wolnej chwili tyko.
Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podania przyczyny.
Oświetlenie i nagłośnienie ostrzegawcze - montaż, naprawa, modyfikacje => OGŁOSZENIE