Autor Wątek: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego  (Przeczytany 157820 razy)

Offline Aleksander28

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #520 dnia: Wrzesień 15, 2013, 20:59:14 »
Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
- Komisariat Policji, słucham?
- Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Aleję Lipową 74 przez 3?
- Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej - głośna muzyka, wrzaski...
- Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!

Offline Norweg

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #521 dnia: Październik 03, 2013, 13:31:25 »
Ziomek spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur. - Skąd masz ten mundur? - To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!

Offline Furdoo

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 0
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #522 dnia: Październik 05, 2013, 17:37:54 »
W szkole:
- Hej, ty tam, pod oknem - kiedy był pierwszy rozbiór polski? Pyta nauczyciel.
- Nie wiem.
- A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?
- Nie pamiętam
- To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę?
- Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam.

Offline Lola1357

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #523 dnia: Październik 07, 2013, 16:16:21 »
Dyżurujący przy telefonie strażak odbiera zgłoszenie o pożarze i odpowiada do słuchawki:

- Niestety, wszystkie wozy wyjechały na akcje gaszenia, nic nie mogę na to poradzić.

Gdy odłożył słuchawkę, siedzący obok niego kolega mówi:

- Zwariowałeś?! Przecież wszystkie wozy są wolne!

- Tak, ale to pali sie domek mojej teściowej.

Offline Lokiska

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #524 dnia: Październik 27, 2013, 18:36:55 »
Jedzie kierowca samochodem i słucha radia. W pewnym momencie spiker podaje, że na terenie naszego kraju wylądowali kosmici. Są niskiego wzrostu, koloru zielonego, mają ręce do samej ziemi, wyłupiaste oczy i jeśli do nich będziemy zwracać się powoli, to nas zrozumieją.
W pewnym momencie kierowca zatrzymał auto na parkingu leśnym, żeby się wysikać. Wchodzi do lasu, a tu kosmita małego wzrostu, koloru zielonego, ręce długie do samej ziemi i wyłupiaste oczy. Mówi więc do niego powoli:
- Ja jestem kierowcą tego samochodu i ja tu przyszedłem się wysikać.
Kosmita odpowiada:
 - A ja jestem gajowym i tu sram!

Offline Trampoliksa

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #525 dnia: Październik 28, 2013, 14:17:52 »
Samolot pasażerski spada na ziemie. Do kolizji zostało parę minut.
 Kobieta wstaje z fotela i mówi:
- Jeśli mam umrzeć, to chcę się wtedy czuć kobieta!
 Rozbiera się do naga i pyta:
- Jest w tym samolocie ktoś na tyle męski, że sprawi, bym poczuła się jak kobieta?
 Z fotela obok wstaje facet, ściąga koszulę i mówi:
 - Masz. Wyprasuj!

Offline Lokokistka

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #526 dnia: Październik 29, 2013, 11:23:25 »
W kościele cztery kobiety czekają przed konfesjonałem do spowiedzi. Potworek.com/dowcipy
 Podchodzi pierwsza i mówi do księdza:
- Zgrzeszyłam palcem.
 - Jak to palcem?
- No wzięłam, dotknęłam palcem narządu męskiego.
- Palec do święconej wody, jedna zdrowaśka i grzech będzie odpuszczony.
 Podchodzi druga i mówi:
- Proszę księdza zgrzeszyłam ręką.
- Jak to ręką?
- No wzięłam narząd męski do ręki i jeszcze ruszałam parę razy.
- No to ręka do święconej wody, jedna zdrowaśka i grzech będzie odpuszczony.
 Do konfesjonału powoli podchodzi trzecia kobieta, ale nagle zrywa się czwarta i głośno krzyczy do księdza:
- Proszę księdza! Proszę księdza! Jak ona tam umoczy dupę to ja tego nie wypiję.

Offline Bandziks

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 0
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #527 dnia: Październik 29, 2013, 15:09:15 »
Spotyka doberman jamnika. Właściciel jamnika ostrzega właściciela dobermana:
- Weź Pan tego psa, bo to się źle skończy!
- Weź Pan lepiej tego swojego jamnika - odpowiada drugi - bo mój doberman zaraz go załatwi!
- Jak Pan chcesz - odpowiada właściciel jamnika.
Za chwilę oba psy wpadają na siebie i po krótkiej chwili doberman znokautowany, a jamnik jakby nigdy nic.
- Panie, sprzedaj Pan mi tego jamnika - prosi po chwili właściciel dobermana.
- Dobra, a za ile?
- Dam 3000 zł!
- Panie, 3000 zł kosztował krokodyl, a gdzie operacja plastyczna?

Offline Lawsky

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #528 dnia: Marzec 30, 2015, 21:59:00 »
Mały chłopiec nakrył mamę i tatę na seks .
Potem zapytał mamę:
- Co robiliście z tatą tam w sypialni?
Mama powiedziała:
- Piekliśmy ciasto.
Parę dni później chłopczyk zapytał:
- Piekliście ciasto w dużym pokoju na kanapie?
Mama powiedziała:
- Tak, skąd wiedziałeś?
On odpowiedział
- Ponieważ zlizałem lukier z kanapy, był słodki!

Offline Guciorek

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 0
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #529 dnia: Kwiecień 02, 2015, 20:18:11 »
Polak, Rusek i Niemiec dostali od diabła zadanie: Przekonać słonia z Bombaju, by powiedział "nie".

Pierwszy próbuje Rusek. Daje słoniowi wódkę, zagrychę i prosi:
- Słoniu z Bombaju, proszę, powiedz "nie".
Słoń nic, więc diabeł strącił Ruska do piekła.

Następny próbuje Niemiec. Daje słoniowi pieniądze, złoto i prosi:
- Słoniu z Bombaju, proszę, powiedz "nie".
Słoń znów nie reaguję, więc i Niemca diabeł strąca do piekła.

Podchodzi Polak, z kijem bejsbolowym w ręku, zachodzi słonia od tyłu i z całej siły wali go bejsbolem w jądro.
Słoń się zwija, a Polak pyta:
- Słoniu z Bombaju, chcesz dostać jeszcze po drugim jaju?
- Nie!

Offline bj32

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 39
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #530 dnia: Maj 04, 2015, 00:12:06 »
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja pierdolę! Ale wstyd przed Ryśkiem..."
"Pobłogosław Jezu drogi, tym co Dudę nam wybrali, Niech ten stan tak piękny, drogi na wiek wieków się utrwali :) "
[by Andrzej Stodolny prodakszyn]

Offline Wigorr

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #531 dnia: Maj 13, 2015, 23:24:24 »
Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach??
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda Panie Doktorze?

Proszę nie zamieszczać reklam w postach!
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2015, 00:50:19 wysłana przez robn »

Offline Emil

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 862
  • Płeć: Mężczyzna

Offline bartek00

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #533 dnia: Październik 12, 2016, 18:21:00 »
Rozmawiają dwie świnie w rzeźni ;
-co boisz się ?
-no trochę
- a co pierwszy raz w rzeźni ?
- nie ku..... drugi
Problem ze stopami? Znajdź gabinet podologiczny na Podolodzy.pl

Offline Mikry

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 0
    • księgowa Kraków
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #534 dnia: Lipiec 12, 2017, 12:34:58 »
Wraca Jurand ze Spychowa z krzyżackiej niewoli, straszliwie poturbowany. Bez oczu, z obciętym językiem i dłonią. Po drodze spotyka go Zbyszko z Bogdańca i pyta z niedowierzaniem:
-Rany Boskie, Jurand, to ty?
Jurand przytaknął skinieniem głowy. Zbyszko pyta dalej:
-A cóż za łotr cię tak okaleczył?
Jurand nakreślił ręką krzyż na piersi...
-No nie pi***ol, na pogotowiu?
Ludzkość kroczy do przo­du, po trupach. - ksiegowa Kraków

Offline Metalizer

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 0
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #535 dnia: Październik 12, 2017, 13:07:39 »
Myśliwy (może być radziecki) poszedł polować na niedźwiedzie. Skrada się, skrada... Nagle czuje, że ktoś go klepie w ramię. Patrzy - niedźwiedź!
- A ty tu czego? (mówi niedźwiedź). Pewno polować na niedźwiedzie?
- Nie-no, skąd... ptaszki oglądam...
- Dobra-dobra... a ta flinta na niedźwiedzie, to niby po co? Wiesz - w moim lesie jest taka zasada, że kto da się podejść od tyłu, to musi dać od tyłu. Wtedy ma szansę ujść z życiem. No to ściągaj portki.
Stało się tak, jak zarządził niedźwiedź. Myśliwy jak niepyszny wrócił do chaty i postanowił sobie solennie, że następnym razem musi bardzo uważać i często oglądać się za siebie.
Niestety, również dał się podejść i skończyło się jak wyżej.
Za trzecim razem już bardzo uważał, miał oczy dookoła głowy, ale znów niedźwiedź go zaszedł od tyłu i mówi:
- Coś mi się wydaje, że ty faktycznie nie przychodzisz tu polować!
Tęsknie za marze­niami, które kiedyś miałem. Pomogę przy umowa kupna sprzedaży samochodu. Priv.

Offline Subtik

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 0
    • umowa kupna sprzedaży samochodu
Odp: Dowcipy - Oderwanie od szarości dnia codzennego
« Odpowiedź #536 dnia: Listopad 16, 2017, 14:58:09 »
Zajęcia teoretyczne w jednostce wojskowej. Prowadzący sierżant wyrywa do odpowiedzi szeregowego Nowaka:
- Nowak, wyobraźcie sobie sytuację. Pełnicie służbę wartowniczą. Jest trzecia w nocy. Nagle widzicie, że w waszym kierunku pełznie jakiś człowiek. Co robicie?
- Odprowadzam majora Bugałę do jego kwatery, panie sierżancie.
Zda­nie się na bieg wy­darzeń przy­nosi ulgę na krótką metę. umowa kupna sprzedaży samochodu