Autor Wątek: Samochód się pali  (Przeczytany 66571 razy)

Offline MIKE

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 89
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 19, 2004, 10:33:33 »
Bardzo podoba mi się propozycja Witolda. I wcale nie trzeba nic wymyślać.
Zdarzyło się Wam kiedyś np. taka akcja?
Gaszenie pożaru traw przy ruchliwej trasie. Zmiana kierunku wiatru i mimo usilnych prób opanowania pożaru, z kilkanastu hektarów dym skierował sie prosto na drogę ekspresową. W tym czasie pojazd marki VW jadący z prędkością ok. 140 km/h uderza w ciągnik, który wyjechał "bez ostrzeżenia" (he he) na drogę przed VW.
Oczywiście trochę wyobraźni pozwoli zrozumieć co się stało.
Skierowano nas tam (ok. 2 km od dotychczasowego położenia) i zaczęliśmy od zabezpieczenia miejsca zdarzenia i spowolnienia ruchu.
Niestety zrobił się korek i jak na złość w kolumnnie oczekujących pojazdów pojawiła się ... rodząca kobieta. Wezwana karetka utkwiła gdzieś 15 km od nas, pozostałe sekcje będące w pobliżu skierowano do rozprzestrzeniającego się pożaru.
Wszystko jednak zakończyło się dobrze.
Pan z VW przeżył (O dziwo), Pan z ciągnika jak wytrzeźwiał mocno się zastanawiał czemu ma nogi w gipsie (!!) a pani (po 5 godz.) urodziła w szpitalu śliczną córeczkę. Niestety nie dojechała tam karetką, lecz pojazdem policji.

Mimo ostrzeżeń podawanych przez radio, oraz widocznej z daleka pogarszającej się widoczności kierowca z VW nie dostosował się do warunków.
Wystarczyło trochę trawy, wyjeżdżający ciągnik (który d facto w tym miejscu nie mógł zobaczyć szybko jadącego auta), zdenerwowana kobietka w ciąży i mamy scenariusz jak w filmie Hitchcooka.
Działaliśmy jedną sekcją, jednak po przeanalizowaniu (a taki debryfing robimy praktycznie po każdej akcji) działań nie mieliśmy sobie dużo do zarzucenia.

Miałem kilka takich sytuacji podczas akcji, które pozwoliłyby na napisanie niezłego materiału "Jak nie należy robić...", jednak dzięki obserwacji kolegów i siebie samego uczymy się na błędach.
Choć najlepiej uczyć sie na błędach cudzych...

Valdi

  • Gość
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 20, 2004, 09:57:45 »
Według mnie przebieg takiej akcji powinienwyglądać następująco:
- gasić wodą lub pianą ciężką (jezeli pożar jest już w fazie zaawansowanej użyć wody bo jest to jaszybsza metoda)
- jeżeli widzimy wydobywający się dym z pod maski to należy podać prąd gaśniczy przez wlot z przodu pojazdu do chłodnicy.
- następnie dopiero, w sposób bezpieczny otworzyć maskę pojazdu i dogasić ogień.

Ja bym to zrobił w ten sposób. A jeżeli chodzi o aparaty, to tylko widziłem że wykorzystuję je strażacy w USA (jezeli chodzi o gaszenie pożarów samochodów)

gość

  • Gość
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 21, 2004, 23:48:00 »
Pożary samochodów mają to do siebie, że lubią się bardzo szybko rozprzestrzeniać i niestety są trudne do zgaszenia wodą. Podstawową sprawą po przyjeździe na miejsce zdarzenia jest zabezpieczenie go (rozstawienie pachołków, trójkątów, zastawienie samochodem bądź ustawienie ludzi - jak kto woli lub może)z równoczesnym jak najszybszym podjęciem działań gaśniczych. Niezależnie, czy jest to karambol, czy są ludzie uwięzieni, rodzące kobiety itp. należy ugasić pożar, bo jeśli nie mamy środka pianotwórczego a pożar nam się rozwinie, to po ptokach. Zasadniczo w GBA 2,5/16 jest 4 ratowników, więc jeden może zająć się oznakowaniem terenu akcji, jeden wstępnymi oględzinami poszkodowanych (czy są uwięzieni, nieprzytomni, z krwawieniami itp.) a dwóch działaniami gaśniczymi.
Ogólnie rzecz biorąc z gaszeniem samochodów wodą byłbym ostrożny. Raz w życiu próbowałem w ten sposób ugasić płonący samochód i mało brakowało, a spaliłbym dwa inne zaparkowane 20 metrów dalej, gdy płonąca benzyna spłynęła do nich po powierzchni wody. Od tej pory preferuję pianę ciężką (również ze względu na zasięg rzutu) i jestem raczej sceptycznie nastawiony do wszelkiego rodzajów filmów wodnych i pian tzw. nienapowietrzonych. Można się tym bawić przy "czystych" akcjach, gdy nie ma zagrożonych ludzi i mienia, a straty wynikające z pożaru nie zwiększą się przy ewentualnym niepowodzeniu akcji gaśniczej.

mikolaj

  • Gość
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 14, 2004, 07:16:06 »
Jestem za uzywaniem aparatow oddechowych w kazdych warunkach (dzialania gasnicze)- to jest wyposazenie indywidualne strazaka. I nawet jezeli przypadek trywialnego pozaru samochodu nie wyglada zbyt powaznie, to pewnie kazdy moze sobie wyobrazic nieoczekiwana zmiane sytuacji - tak juz bywalo i to kazdy pracujacy w podziale bojowym bardzo dobrze wie. Lepiej miec "na plecach aparat bez potrzeby", niz go nie miec w przypadku gdy nieoczekiwanie bedziemy go potrzebowac. Nie ma co tu podawac przykladow - wystarczy wiedziec, ze zycie pisze czasami niedozeczne scenariusze zdazen.

A pro pos aparatow, chcial bym doczekac sie czasu, gdy na wyposazeniu SP beda juz wylacznie aparaty nadcisnieniowe.

Pozdrawiam

Offline bartek6

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 572
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 15, 2004, 15:10:35 »
po przeczytaniu tych postów to popieram tylko post goscia , a mianowicie że palący się samochód należy gasic piana cięzką, wodą w przypadku gdy nie mamy już co ratować-wówczas szkoda środka    pianotwórczego  
kto zagasi wodą palące się opony w samochodzie to z góry gratuluję
także pogratuluje temu kto ugasi samochód w którym pali sie instalacja gazowa- miałem juz takie 2 pożary i mimo że samochód pokryty był pianą to palił się aż do momentu wypalenia gazu odrazu dopisuje że zamknięcie zaworów w butli nic nie daje widocznie instalacja gazowa ogólnie jest żle skonstruowana
na koniec taka moja rada- gaście takimi środkami w zależności od zaistniałej sytuacji na miejscu -chodzi mi czy są osoby postronne -jeśli są to za każdym razem piana ciężka, bo wodą trudno będzie ugasić - jeśli nie ma gapiów to w przypadku jak nie ma co ratować to woda
                                                                                         

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #45 dnia: Marzec 17, 2004, 14:23:31 »
bartek6 napisał:
Cytuj
także pogratuluje temu kto ugasi samochód w którym pali sie instalacja gazowa- miałem juz takie 2 pożary i mimo że samochód pokryty był pianą to palił się aż do momentu wypalenia gazu odrazu dopisuje że zamknięcie zaworów w butli nic nie daje widocznie instalacja gazowa ogólnie jest żle skonstruowana
Bartku rozpocząłeś bardzo ważny wątek w tym temacie poruszając pożar instalacji gazowej w samochodzie. Jakie macie najskuteczniejsze działania przy walce z pożarem instalacji gazowej? Czy czekacie aż gaz się cały wypali, czy może przystępujecie do gaszenia, które skutecznie przeprowadzone będzie stanowiło dla nas kolejny problem - a mianowicie ulatnianie się gazu do atmosfery i tworzenie strefy wybuchowej. Jaka metoda jest najskuteczniejsza?

Offline bartek6

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 572
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #46 dnia: Marzec 18, 2004, 20:41:02 »
Cytuj
bartek6 napisał:
Cytuj
także pogratuluje temu kto ugasi samochód w którym pali sie instalacja gazowa- miałem juz takie 2 pożary i mimo że samochód pokryty był pianą to palił się aż do momentu wypalenia gazu odrazu dopisuje że zamknięcie zaworów w butli nic nie daje widocznie instalacja gazowa ogólnie jest żle skonstruowana
Bartku rozpocząłeś bardzo ważny wątek w tym temacie poruszając pożar instalacji gazowej w samochodzie. Jakie macie najskuteczniejsze działania przy walce z pożarem instalacji gazowej? Czy czekacie aż gaz się cały wypali, czy może przystępujecie do gaszenia, które skutecznie przeprowadzone będzie stanowiło dla nas kolejny problem - a mianowicie ulatnianie się gazu do atmosfery i tworzenie strefy wybuchowej. Jaka metoda jest najskuteczniejsza?
aniołku chyba nie dokońca zrozumiałes bądz pominąłes co ja napisałem-
otóz jak będzie się palił gaz w samochodzie to nie można go zagasić nawet zakrywając cały samochód pianą- 2 razy próbowałem i nici szkoda tylko środka pianotwórczego
gasić trzeba bo by nas chyba udusili na miejscu
ciekaw jestem czy  ktos ugasił palącą się instalację i czym czekam na posty
 

Guest

  • Gość
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #47 dnia: Marzec 19, 2004, 12:56:33 »
Cytuj
Wszyscy rzucamy się z węzami do ognia, a nikt nie pamiętał o poprawnym zaparkowaniu wozu i zatrzymaniu ruchu. A diabeł jak wiadomo tkwi w szczegółach.

 
Pytanie do WITOLDA.
A gdzie jest napisane że strażacy mają uprawnienia do kierowania ruchem? Od kiedy wszedł taki przepis i kto go wydał? To, ze nas wysyłaja na kursy z kierowania ruchem to nas nie uprawnia do wykonywania tych czynności. Przykro mi. Ale od tego jest WRD Policji.  

gość

  • Gość
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #48 dnia: Marzec 19, 2004, 17:10:44 »
Jak sobie nie pokierujesz, tylko będziesz czekał na WRD, to możesz się czolowo spotkać z jakimś samochodem i się na WRD nie doczekasz. Należy zrobić co się tylko da, żeby zapewnić bezpieczeństwo sobie, ratownikom i ew. ofiarom wypadku.  

Offline Witold

  • Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.569
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ratowanie strażaków przez strażaków
    • http://grupaszybkiegoreagowania.strefa.pl
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #49 dnia: Marzec 19, 2004, 19:04:54 »
Cytuj
A gdzie jest napisane że strażacy mają uprawnienia do kierowania ruchem? Od kiedy wszedł taki przepis i kto go wydał?
No właśnie. Typowe myslenie urzędniczo biurokratyczne - czyste bzdury wypisujesz. Jak już napisał Gość, naszym obowiązkiem jest zabezpieczenie terenu akcji aby umozliwić samym sobie bezpieczną pracę a poszkodowanym oszczędzić kolejnych niespodzianek. Dobrze, że wszyscy w tym państwie nie myślą tak jak Ty, bo już byśmy mieli coś w stylu Indi, gdzie, żeby byle głupotę załawtwić, trzeba z dwadzieścia podpisów i pozwoleń (darmozjadów) urzędników...

pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Marzec 19, 2004, 19:08:57 wysłana przez Witold »

Do pobrania za darmo: KSIĄŻKA pt."Podstawy zabezpieczenia i ratowania strażaków podczas wewnętrznych działań gaśniczych" + prezentacje do każdego rozdziału do pobrania!
Pobierz tutaj: sapsp.pl

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #50 dnia: Marzec 20, 2004, 13:19:23 »
Cytuj
aniołku chyba nie dokońca zrozumiałes bądz pominąłes co ja napisałem-
otóz jak będzie się palił gaz w samochodzie to nie można go zagasić nawet zakrywając cały samochód pianą- 2 razy próbowałem i nici szkoda tylko środka pianotwórczego
gasić trzeba bo by nas chyba udusili na miejscu
ciekaw jestem czy ktos ugasił palącą się instalację i czym czekam na posty
Ja Ciebie bardzo dobrze zrozumiałem - napisałem tamten post dlatego, gdyż być może ktoś zna jakąś skuteczną metodę ugaszenia płonącego gazu. Ja z tego co słyszałem to bardzo skuteczną metodą jest zbijanie płomieni zwartym prądem wody pod dużym ciśnieniem.

Offline czerwonypies

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 133
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #51 dnia: Marzec 20, 2004, 16:22:38 »
do Guest
Uprawnień do kierowania ruchem drogowym nabierasz kończąc kurs i stosując się do przepisów te sprawy regulujących. Jeśli nie skończyłeś kursu, nie możesz kierować ruchem
pozdro

Guest

  • Gość
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #52 dnia: Marzec 20, 2004, 18:43:22 »
nawet jeśli skończyłeś taki kurs to nie masz uprawnień do kierowania ruchem. Proszę sobie zajrzeć do Kodeksu Ruchu Drogowego. Tam jest napisane kto ma uprawnienia do kierowania ruchem.
Czołem

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #53 dnia: Marzec 20, 2004, 20:11:35 »
Cytuj
nawet jeśli skończyłeś taki kurs to nie masz uprawnień do kierowania ruchem. Proszę sobie zajrzeć do Kodeksu Ruchu Drogowego. Tam jest napisane kto ma uprawnienia do kierowania ruchem.
"Guest" - czytaj wszystko do końca a nie przeczytasz kilka linijek i mówisz że strażak nie ma uprawnień do kierowania ruchem. Właśnie w kodeksie pisze jak byk:

Art 6 ust. 4
Minister właściwy do spraw wewnętrznych w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw transportu, uwzględniając potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa i porządku w trakcie kierowania ruchem drogowym oraz sprawnego wykonywania czynności w tym zakresie:
  1) określi, w drodze rozporządzenia, organizację i sposób kierowania ruchem drogowym,
  2) może upoważnić, w drodze rozporządzenia, inne osoby do wykonywania czynności, o których mowa w ust. 1, oraz określić okoliczności, szczegółowe warunki i sposób wykonywania tych czynności.

I Pan Minister właśnie upoważnił do wykonywania czynności kierowania ruchem podczas akcji ratowniczo-gaśniczych strażaków posiadających odpowiednie przeszkolenie!

Ponczek

  • Gość
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #54 dnia: Marzec 20, 2004, 22:06:58 »
Nie mam wiele do dodania w kwesti gaszenia palących się samochodów.BARTEK6 i  GOŚĆ TO PROFI z doświadczeniem.Stosuję te same metody piana ciężka a gaz sam się wypali(jeśli pożar w obrębie zbiornika z gazem).Pamiętajcie o obsadach na naszych strażackich samochodach i nie rozdzielajcie pracy dla tych których nie ma(najczęściej 4 strażaków na GBA).
  Prośba do Anioła Stróża:podaj mi numer Dz.U. w którym MSWiA daje nam prawo do kierowania ruchem drogowym.Kończę bo jestem "padnięty" po wczorajszym nocnym konkretnym mieszkanku z jedną ofiarą(udało się jeszcze żywą wyciągnąć).Dyskusje na temat prowadzenia działań to dobra sprawa tyko za każdym razem w swoich rozważaniach uwzględniajcie relia(stany osobowe,dysponowanie,sprzęt w dyspozycji)
Pozdrowienia

Offline Mark1

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 203
    • http://
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #55 dnia: Marzec 23, 2004, 21:30:27 »
Podaję Dz.U.

Dz.U.03.182.1784
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI1)
z dnia 17 września 2003 r.
w sprawie kierowania ruchem drogowym
(Dz. U. z dnia 27 października 2003 r.)
« Ostatnia zmiana: Marzec 23, 2004, 21:30:49 wysłana przez Mark1 »
Wystarczy czasami pomyśleć, to nic nie kosztuje.

Ponczek

  • Gość
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #56 dnia: Marzec 24, 2004, 10:03:51 »
Dzięki Mark1 za info o kierowaniu ruchem.Pozdrawiam. :D  :P  

Guest

  • Gość
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #57 dnia: Marzec 24, 2004, 11:10:03 »
Cytuj

"Guest" - czytaj wszystko do końca a nie przeczytasz kilka linijek i mówisz że strażak nie ma uprawnień do kierowania ruchem. Właśnie w kodeksie pisze jak byk:

Art 6 ust. 4
Minister właściwy do spraw wewnętrznych w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw transportu, uwzględniając potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa i porządku w trakcie kierowania ruchem drogowym oraz sprawnego wykonywania czynności w tym zakresie:
  1) określi, w drodze rozporządzenia, organizację i sposób kierowania ruchem drogowym,
  2) może upoważnić, w drodze rozporządzenia, inne osoby do wykonywania czynności, o których mowa w ust. 1, oraz określić okoliczności, szczegółowe warunki i sposób wykonywania tych czynności.

I Pan Minister właśnie upoważnił do wykonywania czynności kierowania ruchem podczas akcji ratowniczo-gaśniczych strażaków posiadających odpowiednie przeszkolenie!
i kto tu nie czyta do końca????
Kto wydaje zaświadczenie o ukończeniu kursu z kierowania ruchem drogowym?
WRD Policji czy Ministerstwo Transportu. Bo ja mam wydane przez WRD Policji i w żaden sposób nie upoważnie mnie to do kierowania ruchem. Jeśli Minister upoważnie w drodze rozporządzenia, bo tak jest napisane to gdzie jest to rozporządzenie upoważniające. I kto wydaje dokumenty upoważniające do kierowania. W przypadku gdy coś nie daj Boże się stanie podczas kierowania ruchem przez strażaka który ma ukończony ten śmieszny kurs to jak myślisz kto za to beknie. Oczywiści i dowódca który mu wydał polecenie do kierowania tym ruchem jak i sam strażak. To jest tak zwana "spychologia stosowana". Wszystko spycha się na bary strażaków żeby potem było kogo bić.

więc pytam w jaki sposób Pan Minister upoważnił strażaków do kmierowania ruchem. Jeśli tak będziemy interpretować przepisy że "każdy ch..j na swój strój" to daleko na tym nie zajedziemy.  
« Ostatnia zmiana: Marzec 24, 2004, 11:19:04 wysłana przez Witold »

Offline gość

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 6
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #58 dnia: Marzec 25, 2004, 10:36:10 »
Durnie jesteście wszyscy i tyle, a cała dyskusja zeszła trochę z tematu. Przecież jeśli na samochodzie pożarniczym nie będzie nikogo z uprawnieniami do kierowania ruchem, a zajdzie taka potrzeba, to dowódca może w ramach tzw. wyższej konieczności dla bezpieczeństwa swojego, swoich ludzi i uczestników wypadku lub innych użytkowników drogi kierować ruchem lub wyznaczyć do tego człowieka. Jeśli się coś z tego powodu stanie, to nie zależnie czy będzie miał na to papier czy nie, i tak beknie. Całe te kursy mają o tyle sens, że powinny nauczyć jak bezpiecznie kierować ruchem, a nie dawać papier. A na miejscu akcji jako dowodzący to ja sam sobie wydam pozwolenie, a żadnego ministra o zgodę pytać się nie będę i tyle. A jeśli nie pokieruję ruchem na miejscu akcji i ktoś z tego powodu ucierpi, to i tak mnie mogą wsadzić za niezapewnienie bezpieczeństwa. poza tym sumienie chyba nie dałoby mi żyć gdybym wiedział, że przez głupi papier którego nie miałem, to ktoś zginął.
Trochę z innej beczki nawiązując do tematu: jeśli prowadzicie działania przez torowisko o którym wiecie, że jeżdżą po nim pociągi z dużą prędkością, to nie wysyłacie ludzi z latarkami w obie strony żeby je zatrzymywali? A kto nam dał takie uprawnienia do zatrzymywania lub choćby zwalniania pociągów?

Offline czerwonypies

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 133
Samochod Sie Pali
« Odpowiedź #59 dnia: Marzec 25, 2004, 22:33:11 »
Do gościa, który zapewne jest bardzo mądry (tak przynajmniej wnioskuję czytając epitet „durnie jesteście”)
Cytuj
na samochodzie pożarniczym nie będzie nikogo z uprawnieniami do kierowania ruchem
to nikt kierować ruchem nie powinien, a o stanie wyższej konieczności wszyscy wiemy więc nie poruszamy tematu.
Cytuj
ja sam sobie wydam pozwolenie
– to ciekawe zjawisko. Ja nie muszę sobie wydawać pozwoleń, chyba że ty, dopóki nie usłyszysz swoich własnych słów to nie wiesz co zrobić?
Teraz  poważniej i do rzeczy
Cytuj
jeśli nie pokieruję ruchem na miejscu akcji i ktoś z tego powodu ucierpi
zamiast kierować niezgodnie z zasadami możesz zamknąć ruch, wtedy nikt nie ucierpi, nie poniesiesz również żadnych konsekwencji ponieważ nie kierowałeś ruchem
pozdro