Autor Wątek: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia  (Przeczytany 65488 razy)

Offline peterek

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.155
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #400 dnia: Marzec 24, 2020, 19:46:02 »

Online Eqinox

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 5.536
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #401 dnia: Marzec 25, 2020, 15:35:58 »
Kolejna opinia tym razem jeden z liderów Konfederacji... Najpierw lewicujący Onet a teraz prawicowy WNET...
https://www.youtube.com/watch?v=mToJczD5pGk

Offline Porta

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.640
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zgred
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #402 dnia: Marzec 25, 2020, 15:55:00 »
Kolejna opinia tym razem jeden z liderów Konfederacji... Najpierw lewicujący Onet a teraz prawicowy WNET...
https://www.youtube.com/watch?v=mToJczD5pGk

Cały świat robi "szopkę", zwalnia, zatrzymuje się, aby pokazać jak działa PiS... ehh :)
Aktualności, artykuły, społeczność: www.Remiza.pl

Offline peterek

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.155
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #403 dnia: Marzec 25, 2020, 16:08:54 »
Dzisiaj (13:48)
Do pakietu antykryzysowego zostaną wprowadzone przepisy dot. strażaków ochotników - zwolnienie z okresowych badań lekarskich oraz egzaminu, jeśli posiadają oni zaświadczenie ukończenia tego kursu - przekazał Andrzej Duda.
Pozdrawiam

Offline SIUSIEK

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.418
  • Kocham swoją pracę! Ale koniec tuż tuż....
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #404 dnia: Marzec 25, 2020, 17:50:21 »
Dzisiaj (13:48)
Do pakietu antykryzysowego zostaną wprowadzone przepisy dot. strażaków ochotników - zwolnienie z okresowych badań lekarskich oraz egzaminu, jeśli posiadają oni zaświadczenie ukończenia tego kursu - przekazał Andrzej Duda.
Pozdrawiam
Taaaa. Zobaczymy jak któregoś ochotnika coś weźmie...


Offline Porta

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.640
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zgred
Aktualności, artykuły, społeczność: www.Remiza.pl

Offline peterek

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.155
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #407 dnia: Marzec 26, 2020, 10:38:19 »
Dzisiaj (07:59)
Ostatniej doby strażacy działający w 61 granicznych punktach skontrolowali 12740 pojazdów i zmierzyli temperaturę u ponad 20 tys. osób - poinformował w czwartek PAP rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Krzysztof Batorski.
Pozdrawiam

Offline vade

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 185
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #408 dnia: Marzec 26, 2020, 11:59:18 »
Parę dni temu w innym wątku przez chwilę był dyskusja,  kto dowodzi na pierwszym wyjazdowym, który jest do wszystkiego. Pisałem,że u nas jest to zawsze d-ca zastępu czy sekcji natomiast d-ca zmiany, zastępca zawsze na dwójce do pomocy. Jedni pisali,że u nich podobnie inni, że nie wyobrażają sobie, aby d-ca zmiany nie jeździł na pierwszym.
O co chodzi? Otóż w obecnej chwili gdy zaczynają się wyjazdy do np. otwarcia mieszkania u osoby objętej kwarantanną, a zawsze u nas robi to jedynka (zresztą tylko na tym wozie znajdują się ubrania typu tychem itd.) czy inne zdarzenia związane z COVID-19, to na  pierwszym dowodzi d-ca zastępu czy sekcji gdzie zdarza się, iż ci co siedzą z tyłu na miejscu zdarzenia zaczynają dyskusje , typu "sam se tam kur.... właź czy sam se to ubieraj, ile ty synku masz służby itd" w ten sposób dochodzi do pyskówek i pokazania osobom postronnym brak naszego profesjonalizmu.
Moim zdaniem na takim pierwszym wyjazdowym  powinien dowodzić d-ca zmiany czy zastępca, człowiek z największym doświadczeniem, człowiek który ma poważanie  i jego polecenia, decyzje, rozkazy będą wykonywane i nie będą podlegać dyskusji.   Nie  mam nic do d-ców zastępu czy sekcji, ale niejednokrotnie ci z tyłu maja dużo więcej lat służby, a wiecie jak to jest u nas postrzegane.
W naszej Jrg d-cy zastępu to młodzi wiekowo i stażowo aspiranci, którym czasami brakuje zimnej krwi i  opanowania.
Wiem, że można to wszystko po przyjeździe zgłosić, pisać raporty, notatki itp. Ale to już po. A tu chodzi o to co na miejscu.

Offline Porta

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.640
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zgred
Aktualności, artykuły, społeczność: www.Remiza.pl

Offline maku1414

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 102
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #410 dnia: Marzec 26, 2020, 13:18:51 »
Parę dni temu w innym wątku przez chwilę był dyskusja,  kto dowodzi na pierwszym wyjazdowym, który jest do wszystkiego. Pisałem,że u nas jest to zawsze d-ca zastępu czy sekcji natomiast d-ca zmiany, zastępca zawsze na dwójce do pomocy. Jedni pisali,że u nich podobnie inni, że nie wyobrażają sobie, aby d-ca zmiany nie jeździł na pierwszym.
O co chodzi? Otóż w obecnej chwili gdy zaczynają się wyjazdy do np. otwarcia mieszkania u osoby objętej kwarantanną, a zawsze u nas robi to jedynka (zresztą tylko na tym wozie znajdują się ubrania typu tychem itd.) czy inne zdarzenia związane z COVID-19, to na  pierwszym dowodzi d-ca zastępu czy sekcji gdzie zdarza się, iż ci co siedzą z tyłu na miejscu zdarzenia zaczynają dyskusje , typu "sam se tam kur.... właź czy sam se to ubieraj, ile ty synku masz służby itd" w ten sposób dochodzi do pyskówek i pokazania osobom postronnym brak naszego profesjonalizmu.
Moim zdaniem na takim pierwszym wyjazdowym  powinien dowodzić d-ca zmiany czy zastępca, człowiek z największym doświadczeniem, człowiek który ma poważanie  i jego polecenia, decyzje, rozkazy będą wykonywane i nie będą podlegać dyskusji.   Nie  mam nic do d-ców zastępu czy sekcji, ale niejednokrotnie ci z tyłu maja dużo więcej lat służby, a wiecie jak to jest u nas postrzegane.
W naszej Jrg d-cy zastępu to młodzi wiekowo i stażowo aspiranci, którym czasami brakuje zimnej krwi i  opanowania.
Wiem, że można to wszystko po przyjeździe zgłosić, pisać raporty, notatki itp. Ale to już po. A tu chodzi o to co na miejscu.
Jak dla mnie totalne bajdurzenie. Jest wiele jednostek gdzie dowódca zmiany jest również młody i nawet młodszy niż dowódcy zastepu. Jeśli ekipa na pace nie rozumie powagi sytuacji i nie dociera do nich, że przez brak dostosowania środków ochrony indywidualnej mogą zamknąć cała jednostkę kwarantanna, to cos nie tak jest z tymi ludźmi i powinni być skierowani na badania psychologiczne. Zresztą dowódca zastępu nie radząc sobie z ich ujarzmieniem ma do pomocy jeszcze dowódców jrg, którzy również mogą umoralniac i wytłumaczyć strażakowi ,że nie ma dyskusji. A co jeśli taki dowódca zmiany pojedzie do zdarzenia na pierwszym wyjazdowym i nagle złapie wirusa? Czy taki młody dowódca zastępu pochyta za niego całą robotę grafikowo papierkowa? Wątpię.

Offline Scyzoryk

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 264
  • Płeć: Mężczyzna
  • Medal ma zawsze 2 strony. Sztuką zauważyć je obie.
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #411 dnia: Marzec 26, 2020, 13:34:44 »
Parę dni temu w innym wątku przez chwilę był dyskusja,  kto dowodzi na pierwszym wyjazdowym, który jest do wszystkiego. Pisałem,że u nas jest to zawsze d-ca zastępu czy sekcji natomiast d-ca zmiany, zastępca zawsze na dwójce do pomocy. Jedni pisali,że u nich podobnie inni, że nie wyobrażają sobie, aby d-ca zmiany nie jeździł na pierwszym.
O co chodzi? Otóż w obecnej chwili gdy zaczynają się wyjazdy do np. otwarcia mieszkania u osoby objętej kwarantanną, a zawsze u nas robi to jedynka (zresztą tylko na tym wozie znajdują się ubrania typu tychem itd.) czy inne zdarzenia związane z COVID-19, to na  pierwszym dowodzi d-ca zastępu czy sekcji gdzie zdarza się, iż ci co siedzą z tyłu na miejscu zdarzenia zaczynają dyskusje , typu "sam se tam kur.... właź czy sam se to ubieraj, ile ty synku masz służby itd" w ten sposób dochodzi do pyskówek i pokazania osobom postronnym brak naszego profesjonalizmu.
Moim zdaniem na takim pierwszym wyjazdowym  powinien dowodzić d-ca zmiany czy zastępca, człowiek z największym doświadczeniem, człowiek który ma poważanie  i jego polecenia, decyzje, rozkazy będą wykonywane i nie będą podlegać dyskusji.   Nie  mam nic do d-ców zastępu czy sekcji, ale niejednokrotnie ci z tyłu maja dużo więcej lat służby, a wiecie jak to jest u nas postrzegane.
W naszej Jrg d-cy zastępu to młodzi wiekowo i stażowo aspiranci, którym czasami brakuje zimnej krwi i  opanowania.
Wiem, że można to wszystko po przyjeździe zgłosić, pisać raporty, notatki itp. Ale to już po. A tu chodzi o to co na miejscu.

To w takich jednostkach jest jeszcze Straż, czy to już przedszkole? Gość dostaje od dowódcy akcji konkretny rozkaz. Niewykonanie go powinno skutkować konkretnymi działaniami dyscyplinującymi.

Offline sismondi

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 158
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #412 dnia: Marzec 26, 2020, 13:40:10 »
Hyhy w jakim świecie wy żyjecie bywa tak że d-ca zmiany czy d-ca zastępu dyskutuje z 11 lub 12 ....lub inni strażacy  tak mamy wyszkoloną kadrę dowódczą i taki mają szacunek i poważanie u strażaków niech dadzą przykład jak trzeba.... :straz: :straz: :straz:na wojnie dowódca idzie przodem ...oczywiście nie wszyscy dowódcy są do niczego :)

Offline andoria

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 44
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #413 dnia: Marzec 26, 2020, 13:52:51 »
Parę dni temu w innym wątku przez chwilę był dyskusja,  kto dowodzi na pierwszym wyjazdowym, który jest do wszystkiego. Pisałem,że u nas jest to zawsze d-ca zastępu czy sekcji natomiast d-ca zmiany, zastępca zawsze na dwójce do pomocy. Jedni pisali,że u nich podobnie inni, że nie wyobrażają sobie, aby d-ca zmiany nie jeździł na pierwszym.
O co chodzi? Otóż w obecnej chwili gdy zaczynają się wyjazdy do np. otwarcia mieszkania u osoby objętej kwarantanną, a zawsze u nas robi to jedynka (zresztą tylko na tym wozie znajdują się ubrania typu tychem itd.) czy inne zdarzenia związane z COVID-19, to na  pierwszym dowodzi d-ca zastępu czy sekcji gdzie zdarza się, iż ci co siedzą z tyłu na miejscu zdarzenia zaczynają dyskusje , typu "sam se tam kur.... właź czy sam se to ubieraj, ile ty synku masz służby itd" w ten sposób dochodzi do pyskówek i pokazania osobom postronnym brak naszego profesjonalizmu.
Moim zdaniem na takim pierwszym wyjazdowym  powinien dowodzić d-ca zmiany czy zastępca, człowiek z największym doświadczeniem, człowiek który ma poważanie  i jego polecenia, decyzje, rozkazy będą wykonywane i nie będą podlegać dyskusji.   Nie  mam nic do d-ców zastępu czy sekcji, ale niejednokrotnie ci z tyłu maja dużo więcej lat służby, a wiecie jak to jest u nas postrzegane.
W naszej Jrg d-cy zastępu to młodzi wiekowo i stażowo aspiranci, którym czasami brakuje zimnej krwi i  opanowania.
Wiem, że można to wszystko po przyjeździe zgłosić, pisać raporty, notatki itp. Ale to już po. A tu chodzi o to co na miejscu.
U nas zgodnie z procedurą 2 wozy jadą i tym samym dowodzi dowódca zmiany, który jedzie drugim wozem.
Swoją drogą dowódcy , przyjmują często SUGESTIE ratowników, ale to oni podejmują decyzję. Często posłuchają dobrej rady, bo to pozwala wypracować dobra decyzję. Nigdy jej ma tematów Ala pyskówki. Ekipa ma być ekipa.

Offline sismondi

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 158
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #414 dnia: Marzec 26, 2020, 14:03:43 »
Parę dni temu w innym wątku przez chwilę był dyskusja,  kto dowodzi na pierwszym wyjazdowym, który jest do wszystkiego. Pisałem,że u nas jest to zawsze d-ca zastępu czy sekcji natomiast d-ca zmiany, zastępca zawsze na dwójce do pomocy. Jedni pisali,że u nich podobnie inni, że nie wyobrażają sobie, aby d-ca zmiany nie jeździł na pierwszym.
O co chodzi? Otóż w obecnej chwili gdy zaczynają się wyjazdy do np. otwarcia mieszkania u osoby objętej kwarantanną, a zawsze u nas robi to jedynka (zresztą tylko na tym wozie znajdują się ubrania typu tychem itd.) czy inne zdarzenia związane z COVID-19, to na  pierwszym dowodzi d-ca zastępu czy sekcji gdzie zdarza się, iż ci co siedzą z tyłu na miejscu zdarzenia zaczynają dyskusje , typu "sam se tam kur.... właź czy sam se to ubieraj, ile ty synku masz służby itd" w ten sposób dochodzi do pyskówek i pokazania osobom postronnym brak naszego profesjonalizmu.
Moim zdaniem na takim pierwszym wyjazdowym  powinien dowodzić d-ca zmiany czy zastępca, człowiek z największym doświadczeniem, człowiek który ma poważanie  i jego polecenia, decyzje, rozkazy będą wykonywane i nie będą podlegać dyskusji.   Nie  mam nic do d-ców zastępu czy sekcji, ale niejednokrotnie ci z tyłu maja dużo więcej lat służby, a wiecie jak to jest u nas postrzegane.
W naszej Jrg d-cy zastępu to młodzi wiekowo i stażowo aspiranci, którym czasami brakuje zimnej krwi i  opanowania.
Wiem, że można to wszystko po przyjeździe zgłosić, pisać raporty, notatki itp. Ale to już po. A tu chodzi o to co na miejscu.
U nas zgodnie z procedurą 2 wozy jadą i tym samym dowodzi dowódca zmiany, który jedzie drugim wozem.
Swoją drogą dowódcy , przyjmują często SUGESTIE ratowników, ale to oni podejmują decyzję. Często posłuchają dobrej rady, bo to pozwala wypracować dobra decyzję. Nigdy jej ma tematów Ala pyskówki. Ekipa ma być ekipa.
Dokładnie wszyscy dbamy o wszystkich ....

Offline vade

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 185
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #415 dnia: Marzec 26, 2020, 14:58:24 »

Jak dla mnie totalne bajdurzenie. Jest wiele jednostek gdzie dowódca zmiany jest również młody i nawet młodszy niż dowódcy zastepu. Jeśli ekipa na pace nie rozumie powagi sytuacji i nie dociera do nich, że przez brak dostosowania środków ochrony indywidualnej mogą zamknąć cała jednostkę kwarantanna, to cos nie tak jest z tymi ludźmi i powinni być skierowani na badania psychologiczne. Zresztą dowódca zastępu nie radząc sobie z ich ujarzmieniem ma do pomocy jeszcze dowódców jrg, którzy również mogą umoralniac i wytłumaczyć strażakowi ,że nie ma dyskusji. A co jeśli taki dowódca zmiany pojedzie do zdarzenia na pierwszym wyjazdowym i nagle złapie wirusa? Czy taki młody dowódca zastępu pochyta za niego całą robotę grafikowo papierkowa? Wątpię.

To nie bajdurzenie to dzieje się naprawdę.  Domyślam się,że jesteś d-cą zmiany i podobny sposób obsad jest u was czyli d-ca zmiany na dwójce w związku z czym masz obawy. Ok każdy może je mieć. Co do grafików  i innej papierologi to w większym czy mniejszym stopniu u nas robią to d-cy sekcji czy z-ca d-cy miany oczywiście pod nadzorem d-cy zm. 


U nas zgodnie z procedurą 2 wozy jadą i tym samym dowodzi dowódca zmiany, który jedzie drugim wozem.
Swoją drogą dowódcy , przyjmują często SUGESTIE ratowników, ale to oni podejmują decyzję. Często posłuchają dobrej rady, bo to pozwala wypracować dobra decyzję. Nigdy jej ma tematów Ala pyskówki. Ekipa ma być ekipa.

Dwa wozy do otwarcia mieszkania czy pomocy ZRM?
Sugestie jak najbardziej, ale to rzadko się zdarza, częściej to pada " jesteś dowódcą to myśl za to ci płacą "
Co d-ców Jrg to też mają wyj..... bo jak są na 24h wraz z d-cą zastępu to on by musiał wskoczyć na pierwszy wyjazd, a oni przeważnie Sp-gaz, SLRr, drabinka takie tak tematy.

Ogólnie ludzie się boją  i da się to wyczuć. Nikt nie chce dziadostwa przywlec do domu gdzie ma żone dzieci lub mieszka ze starszymi rodzicami. Ci starsi ratownicy tacy bliżej 50-tki czy po mówią że są w grupie większego ryzyka , że młodzi lżej to przechodzą. A to dopiero początek 
« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2020, 15:14:53 wysłana przez vade »

Offline janosik

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP & PSP
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #416 dnia: Marzec 26, 2020, 19:27:09 »
Panowie (czy też przedszkolaki - jak kto woli), póki co to bardziej naraża się kasjerka w markecie niż PSP. Chyba dużymi krokami zbliża się moment, w którym okaże się, kto jest kim w służbie. A dowódca zmiany na wozie nr 2 czy też innym, to jakaś kpina. Powinien brać odpowiedzialność za każde bardziej skomplikowane zdarzenie a nie się na tyłach chować i pewno się tłumaczyć, że daje złapać doświadczenie młodemu...Ale jak dowódca JRG jest nie lepszy miglanc, to o patologie nie trudno.

Online rocky323

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 49
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #417 dnia: Marzec 26, 2020, 19:45:08 »
Ale co ty się chłopie dziwisz... owady ściągać też tylko młodym każą albo na kierowców piszą tylko starych(bo stary z wężem nie będzie ganiał) a potem nagle jak młody musi być rozpisany jako kierowca bo połowa starych na wolnym to wychodzi że ledwo co do przodu jedzie i wielkie zdziwienie "że przecież jesteś kierowcą, a jeździsz jakbyś nigdy nie jeździł".

Offline wicher69

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 82
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #418 dnia: Marzec 26, 2020, 19:50:45 »
Panowie (czy też przedszkolaki - jak kto woli), póki co to bardziej naraża się kasjerka w markecie niż PSP. Chyba dużymi krokami zbliża się moment, w którym okaże się, kto jest kim w służbie. A dowódca zmiany na wozie nr 2 czy też innym, to jakaś kpina. Powinien brać odpowiedzialność za każde bardziej skomplikowane zdarzenie a nie się na tyłach chować i pewno się tłumaczyć, że daje złapać doświadczenie młodemu...Ale jak dowódca JRG jest nie lepszy miglanc, to o patologie nie trudno.

A jakie to ma znaczenie, jeżeli w dużych akcjach zgodnie z procedurami dysponowania jednostek ochrony przeciwpożarowej i tak jedzie kilka zastępów (dowódca zmiany pojawia się na miejscu)? Przeczysz sam sobie albo nie wiesz o czym piszesz. W Warszawie wariant, gdzie dowódca zmiany jeździ na drugim lub trzecim wyjazdowym sprawdza się bardzo dobrze. Dzięki temu młodzi dowódcy nabierają doświadczenia.

Offline simek92

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 73
  • Płeć: Mężczyzna
  • KM PSP
Odp: Wirus grypy COVID-19 a izolowane zdarzenia
« Odpowiedź #419 dnia: Marzec 26, 2020, 19:55:30 »
Nie wiem czy dowódca zmiany na pierwszym to jest dobra strategia. U mnie dowódca zmiany jeździ na drugich, pierwszy wyjazd lata do wszystkiego od monitoringów do ścinania drzew. Wyjazdy typu otwarcie mieszkania czy wypadek - zawsze jadą dwa. Pierwszy jeździ do pierdół tak naprawdę, nie są to zwykle spektakularne akcje, a lepiej chyba wyjeździć swoje przed objęciem stanowiska dowódcy zmiany niż uczyć się później dowodzenia praktycznie od zera.