Autor Wątek: Odległość między budynkami  (Przeczytany 1381 razy)

Offline daw_77

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 122
Odp: Odległość między budynkami
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 01, 2020, 22:56:20 »

W takich sytuacjach wierzę w cytat, którego pierwotnego źródła znaleźć nie potrafię:
"stanowiska Komendanta Głównej Straży Pożarnej zawartego w piśmie z dnia 3 marca 2014 r. (vide: [...] akt adm.), że "nie określa się odległości między równoległymi ścianami, jeżeli ich powierzchnie (lica) są całkowicie przesunięte względem siebie".


Genialny zapis, prostujący wątpliwości, w przypadku budynków ze ścianami w postaci linii prostych (problemy esteem nadal pozostają aktualne).
Bardzo Ci za niego dziękuję, to właśnie siła forumowej społeczności, gdzie zawsze znajdzie się ktoś, kto ma najlepszą wiedzę w danym wycinku ochrony ppoż.

Offline r0cq

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 541
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nieustanne dążenie w stronę profesjonalizmu!
Odp: Odległość między budynkami
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 01, 2020, 23:01:20 »
No tak, ale zwróćcie uwage, że interpretacje KG PSP nie mają mocy prawnej. W praktyce nie mogę się z tą interpretacja w ogóle zgodzić - nie raz już tak broniłem sąsiedniego obiektu przed przeniesieniem się pożaru. W teorii..hmmm? Brak przepisów dla mnie osobiście wiąże się z wiedzą praktyczną i/lub zasadami wiedzy technicznej, etc.
Ps. @Twein brak załącznika, który miałeś wkleić.
:straz:
Bardzo chętnie podejmę współpracę z rzeczoznawcą ds. zabezpieczeń ppoż. i/lub projektantem.


Każdy ma jakąś rolę w życiu! Zrób wszystko co do Ciebie należy!

Offline daw_77

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 122
Odp: Odległość między budynkami
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 03, 2020, 10:05:49 »
W sumie tutaj to akurat najlepszy przykład, jak interpretacja KG nabiera mocy prawnej - sąd się na nią powołał i uznał jako niekwestionowalną, w ogóle nie analizując stanowiska drugiej strony, wręcz je wyśmiewając w pewnym sensie  "Odmienne stanowisko skarżącego, zawarte w skardze w tym przedmiocie, może być ocenione jedynie jako nieuzasadniona polemika, nie poparta żadnym rzeczowym argumentem."