Autor Wątek: Wyjazdy do akcji  (Przeczytany 6491 razy)

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 320
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 27, 2019, 12:53:05 »
Ale jak już kilka razy pisałem - u nas właścicielami aut są OSP a nie UG. Poza tym sytuacja o której piszesz daje władzom gminy kolejny przyczynek do wpływania na OSP - co zdrowe nie jest, ale to akurat osobny temat. No i jak sytuacja że w OSP mającym kilka aut wkładkę miałyby tylko 3 czy 4 osoby wpływała by na bezpieczeństwo ludności? To by było chore...
A od eliminowania jak i oceniania ryzyka jest Zarząd OSP - a wg statutu mojej jednostki - konkretnie Naczelnik. A nie jakieś zakichane urzędasy, nie mające najczęściej pojęcia o straży, a na dodatek - jak to w małych miejscowościach - często uwikłane w jakieś układy-układziki, kółka wzajemnej adoracji itp. Jeżeli Naczelnik daje zgodę, to dana osoba może prowadzić wóz i tyle.
I jak niby ci których uważasz za wystarczająco wyszkolonych do tego by siadali za kółko zdobyli doświadczenie i umiejętności? Spadły im one z nieba czy nabyli je drogą medytacji? Jedyna metoda to praktyka - i dlatego trzeba dać młodym szansę ją zdobyć - najlepiej w sytuacji w której jest ktoś kto będzie miał ich na oku i pouczy.
A wypadek może się zdarzyć zawsze i wszędzie i żadne umiejętności ani doświadczenie nie gwarantują 100% bezpieczeństwa. Dlatego młodzi zaczynają od wyjazdów do których nie trzeba pędzić "ile fabryka dała". I uważam, że ten system ma sens.

PS. Co do "jelonka" - jak pisałem sytuacja miał miejsce przed laty, gdy standardem w okolicy było GBM a nie GCBA i średnia wieku samochodów w okolicy oscylowała wokół 25lat...

Offline jgk

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 396
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 27, 2019, 18:41:12 »
To że jesteście właścicielami aut ma większe wady niż myślisz.W przypadku drogiej awarii mogą powiedzieć że nie wyłożą kasy na naprawę  a jak będziesz miał dwa auta to zostajesz z jednym sprawnym i drugim nie jezdnym. Zarząd- statut  to sobie może oceniać ryzyko w stowarzyszeniu a nie JOT.W JOT obowiązują regulaminy wytyczne  naczelnik powinien je znać ale dotyczą one tylko JOT.W akcji  są procedury  dotyczą  obszaru chronionego które są określone wspólnie przez PSP, samorząd .Wystarczy że w wytycznych procedurach będzie figurowało jedno auto do dysponowania konkretnie od was i po ptokach nawet naczelnik nie będzie w stanie zadysponować drugiego bez zgody psk.
Nie pomoże nawet tekst że przy dwóch autach masz większe pole manewru.
Nie rozumiesz podstawowego działania jednostek OSP które jest stoważyszeniem i jako stoważyszenie może sobie funkcjonować natomiast aby działać w ochronie przeciwpożarowej danego obszaru i to czym będzie działać jest uzależnione właśnie od tych urzędasów o których piszesz Nie jesteście nie zastąpieni, a wielokrotnie tak właśnie siebie przedstawiacie a także to że wiecie lepiej, nic bardziej mylnego.
Najpierw PSP potem  samorząd a dopiero OSP.

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 320
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 27, 2019, 22:04:42 »
Cytuj
Najpierw PSP potem  samorząd a dopiero OSP.
Mieszkam w wiejskim powiecie. PSP ma obsadę na max 3 samochody na powiat liczący 1000km2 - bez OSP nie zabezpieczą obszaru choćby nie wiem co. A samorząd ma wszystko w nosie. Jak już wcześniej pisałem - w gminach w mojej okolicy z reguły jest 1 lub 2 OSP które mają sprzęt i ludzi - więc nie wiem kim chciałbyś ich zastąpić, ale właśnie tak jak Ty myśli KG i wielu innych jemu podobnych - obudzą się pewnego dnia z ręką w nocniku, bo jakoś ochotników coraz mniej...
I ani PSP ani samorząd nie mają żadnego prawa do oceniania ryzyka które wg nich stanowi dopuszczenie kierowcy spełniającego wymogi formalne do prowadzenia pojazdu. Jeszcze by tego brakowało, żebym musiał prosić PSP i UG wyznaczenie mi listy kierowców uprawnionych do prowadzenia samochodu...

Co masz u siebie na podwórku i co tolerujesz to już nie moja brocha, ale przyjmij do wiadomości, że nie jest to standardem i że w innej okolicy jest inaczej i takie porządki byłyby nie do zaakceptowania.

I wiem, że w kwestii finansowej OSP jest całkowicie zależne od samorządu - chociaż mi się to nie podoba - ale to dyskusja na inny temat - chcesz możemy takowy założyć lub kontynuować na priv. Tu już dość zeszliśmy z tematu który poruszył twórca.

@stefan998
I co dalej? Zebranie się odbyło? Udało się przywołać pijusów do porządku?

Offline jgk

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 396
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 28, 2019, 17:17:38 »
Kolego PSP sobie poradzi nie będzie OSP będą posterunki PSP ostatecznie nowe komendy.Tak że to nie jest tak że PSP zostanie z ręką w nocniku.
Już likwidowanie wojska miało spowodować wielkie zagrożenie dla państwa polskiego.

Offline romiwe

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 512
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #44 dnia: Lipiec 29, 2019, 12:09:58 »
Kolego PSP sobie poradzi nie będzie OSP będą posterunki PSP ostatecznie nowe komendy.Tak że to nie jest tak że PSP zostanie z ręką w nocniku.
Już likwidowanie wojska miało spowodować wielkie zagrożenie dla państwa polskiego.
PSP sobie poradzi   :fiuu:bez OSP Pewnie jak finansowanie przejdzie pod Samorządy które i tak już w tej chwili płaczą że nie dostają subwencji ze skarbu Państwa z tytułu oświaty  500 + itd.Za chwile ropierdzucha  będzie taka że : TVPIS pokarze to samorządy sobie nie radza z władzą i trzeba samorządy zlikwidować .  :gwiazdki:
A co czujesz się bezpieczniejszy teraz z wojskiem Macierewicza?
Zapytaj wojskowych ... 5700 wakatów nikt nie chce pracować z D.... ami ?
Za mało płacą ?? 
Pewnie tak jak ściągną  samoloty  F-35 na których trzeba najpierw się nauczyć latać nie mówiąc o obsłudze.
Tak ,że zawsze taniej jest utrzymać to co funkcjonuje niż tworzyć nowe .  takie mam zdanie .
« Ostatnia zmiana: Lipiec 29, 2019, 14:04:48 wysłana przez romiwe »

Offline jgk

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 396
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #45 dnia: Lipiec 29, 2019, 18:54:50 »
Piszesz o bezpieczeństwie że strony wojska.Czy było ono większe przed zmianami? Absolutnie nie wtedy i dziś to fikcja. Utrzymywanie setek tysięcy ludzi w koszarach i nic więcej.Nasze dawne czy dzisiejsze wojsko w dobie ery nuklearnej to fikcja.Zanim wystrzelą będą martwi.Taka sama fikcja jest z OSP.16000 tyś jednostek OSP 500tyś ludzi  w momencie kiedy jest tylko 501 JRG. Różnica powala.Zadaj sobie pytanie co lepiej utrzymywać 16000 tyś OSP z których może 30% się nadaje. co daje około 600 JRG.Jak dla mnie społeczeństwo byłoby bezpieczniejsze z 600 JRG ,na  które po przeliczeniu zapewne wyda się  mniej  niż na 16000 tyś OSP. 
« Ostatnia zmiana: Lipiec 29, 2019, 21:12:22 wysłana przez jgk »

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 320
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #46 dnia: Lipiec 29, 2019, 22:42:52 »
LOL? Że niby wszystkie 16tyś jest tak wspaniale finansowane? W jakim Ty świecie żyjesz? Znam z innych gmin OSP które nie jeżdżą na akcje, jedynie biorą udział w zawodach i stanowią ośrodek kulturalny dla wsi w których są. Czy to się nazywa OSP czy jakkolwiek inaczej - takie ośrodki były, są i będą finansowane, ale w razie ich likwidacji ani grosz nie przejdzie na PSP bo ich rolę przejmie jakiś wiejski klub sportowy i kółko zainteresowań skupione wokół emerytów, gospodyń wiejskich lub czegoś w tym stylu - bo to wydatki idące de facto na kulturę i rozrywkę a nie na ochronę ppoż. To możesz myślę, że śmiało z 4-5 z tych 16tyś odliczyć - zostaje 12tyś. Teraz dalsze OSP - biedne jak przysłowiowa mysz kościelna, nie mogące się doprosić wsparcia, których samorządy chcą się po prostu pozbyć z takich czy innych względów. Myślę, że w skali kraju to spokojnie będzie z tysiąc jednostek... Do tego kolejny tysiąc który jest bo jest - ich budżet nie pozwala na rozwój a jedynie na trwanie... Zostaje jakieś 9-10tyś. Teraz pytanie - jakie mają one budżety - w sensie ile jest wydawane na ich utrzymanie? Zapewne są to bardzo bardzo różne kwoty. U mnie w okolicy jednostki z "ekstraklasy" kosztują UG na poziomie średnio 50tyś rocznie. Dalej są takie które mogą liczyć na około 30tyś. A potem jest już bida z nędzą... Powiedzmy, że w skali powiatu około 40 OSP dostaje od łącznie samorządów powiedzmy 1,2mil. Do tego niech dojdzie z 0,5mil różnych dotacji. To daje jakieś 1,7mil rocznie całkowitych kosztów. Za tę cenę ludność otrzymuje co najmniej 20 zastępów dostępnych cały czas, a w razie mobilizacji ponad 80 (ok - w tym ze 30 lekkich - ale to dalej 50 GCBA i GBA z obsadami). Policz sobie koszty tylko etatów dla tych podstawowych 20 zastępów - nawet pójdę Ci na rękę - niech to będą 4 osoby na wóz. Na 1 osobę w obsadzie 24/7 365dni w roku potrzeba liczyć 5 etatów. Czyli wszystkie pieniądze poszły na same etaty - a to tylko część kosztów, co z wyposażeniem? Gdzie badania, ubezpieczenia, socjal, koszty utrzymania budynków, samochodów, zakupy sprzętu? Same etaty zjadły całe pieniądze i to masz tylko to co OSP oferuje jako min - bez możliwości zmobilizowania większej ilości ludzi w razie wiosennych podtopień które u nas są praktycznie w którejś gminie co rok, czy coraz częstszych ostatnio skutków wichur...

Więc tak - PSP mogą zastąpić OSP - tylko, że koszty wzrosną co najmniej kilkakrotnie. A budżet już pęka w szwach i deklarowana inflacja poniżej 5% to jak bajka o smoku wawelskim... Zwłaszcza, że samorządy dodatkowo wykorzystują OSP jako tanią siłę roboczą - więc koszty tego co robi dla nich OSP też trzeba do całości doliczyć gdyby musiały wynajmować do tego firmy... Także chętnie przeczytam jak znajdujesz nagle jakieś 5razy więcej pieniędzy na ochronę przeciwpożarową w kraju...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 30, 2019, 01:10:49 wysłana przez Feniks »

Offline romiwe

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 512
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #47 dnia: Lipiec 30, 2019, 06:54:29 »
Piszesz o bezpieczeństwie że strony wojska.Czy było ono większe przed zmianami? Absolutnie nie wtedy i dziś to fikcja. Utrzymywanie setek tysięcy ludzi w koszarach i nic więcej.Nasze dawne czy dzisiejsze wojsko w dobie ery nuklearnej to fikcja.Zanim wystrzelą będą martwi.Taka sama fikcja jest z OSP.16000 tyś jednostek OSP 500tyś ludzi  w momencie kiedy jest tylko 501 JRG. Różnica powala.Zadaj sobie pytanie co lepiej utrzymywać 16000 tyś OSP z których może 30% się nadaje. co daje około 600 JRG.Jak dla mnie społeczeństwo byłoby bezpieczniejsze z 600 JRG ,na  które po przeliczeniu zapewne wyda się  mniej  niż na 16000 tyś OSP.
OJ margrabią mi tu zalatuje .To żeś sam pisał o bezpieczeństwie o woju  .

Już likwidowanie wojska miało spowodować wielkie zagrożenie dla państwa polskiego.
Fikcja ? Doba Nuklearna nasz racje jak siekną to najwyżej o jedno biurko się pomylą . Ino nie wmawiaj że PSP bez OSP sobie poradzi . Już tacy byli co chcieli zlikwidować jednostki OSP i budynki .A koszty utrzymania 600 JRG  .... Zobacz sobie na wyposażenie obecnych JRG a co dopiero jak by nie miało być OSP.W żadnym wypadku Jednostki i stowarzyszenia nie odstąpią od szkolenia , od wyjazdów od pomocy drugiemu dopóki nie będzie się im przeszkadzało. Ale zapewne znajda się tacy "POMOCNICY" którym te stowarzyszenia będą przeszkadzały bo "generują Koszty "tyle ze nie wszystko da się przeliczyć na KASE .Mam nadzieje ,że zrozumiałeś .

Offline oliwier

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 851
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #48 dnia: Lipiec 30, 2019, 18:49:24 »
Tu nie chodzi o likwidację OSP ale o zmianę jego finansowania i zasad działania.
Państwo i samorządy powinny utrzymywać ksrg. Pozostałe powinny być traktowane jako zwykle stowarzyszenie jakich wiele. Bez rewolucji nie będzie ewolucji.
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 320
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #49 dnia: Lipiec 30, 2019, 19:49:15 »
Zmiana zasad działania OSP? A to ciekawe - znaczy, że znowu dołożą nam obowiązków, podwoją papierologię i ogłoszą sukces? Bo ostatnio nie widziałem zmian na lepsze. Szkolenie podstawowe to absurd, wymogi rosną (nie chodzi mi o wymagane umiejętności a o papierologię i oczekiwanie np dyżurów w remizach lub pod telefonem). A zmiany finansowania ostatnio polegają tylko na jego obcinaniu.

I żeby nie było - jestem za zmianą finansowania OSP - powinny być zagwarantowane z centralnego budżetu pieniądze na utrzymanie wyjazdowych, aktywnych jednostek będących w KSRG. To uniezależniło by nas od samorządów i ograniczyło wpływ lokalnego PSP co pozwoliło by zwalczyć wiele patologii. Ale takie zmiany są nierealne - bo wszyscy chcą coraz większej władzy nad OSP. A tak się nie da - nie można oczekiwać, że ktoś będzie robił coś dla Ciebie za darmo, bezinteresownie i kosztem siebie jeżeli Cię nie szanuje i nie podziwia. A 99% ochotników (z niżej podpisanym włącznie) ma rząd, opozycję, sejm, senat i samorządy dokładnie tam gdzie one mają nas...
No i należało by całkowicie przebudować KSRG - bo to co jest teraz to śmiech na sali...

Offline jgk

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 396
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #50 dnia: Lipiec 30, 2019, 21:36:59 »
Problem w tym że zmiany nic nie wniosą.Nie da się wyplenić złych nawyków, działań, wprowadzając tylko zmiany, Trzeba by wyeliminować czynnik ludzki który nie chce tych zmian.Piszesz o szkoleniach że są złe.Dlaczego zatem tak ochoczo porównujecie się do PSP? Prawda jest taka że  zanim strażak PSP wyjedzie do akcji musi odbyć szereg szkoleń itd. Ochotnicy natomiast najlepiej żeby nie odbywali żadnych.Tak się składa że obowiązki i papierologia o której piszesz jest na porządku dziennym w PSP, skoro chcesz się z nimi porównywać rób to co oni muszą  robić . Najśmieszniejsze jest to że ochotnicy chcieli by aby wszystko co ich dotyczy było robione na skróty ale żeby  jednak byli postrzegani jak zawodowcy. Chyba nie tak to ma wyglądać.Chcesz aby uważali cię za profesjonalistę dąż do tego w właściwy sposób.
Co do finansowania oczywiście jednostki na których opiera się funkcjonowanie systemu powinny być doposarzone od A-Z w sprzęt niezbędny do działań na obszarze jaki mają zabezpieczać.Jeśli wystarcza 1 auto po kiego 2 czy więcej, jeśli nie ma obszarze chronionym  zbiorników wodnych,  po kiego łodzie motorowe z silnikami,itd .Trwonienie kasy i od tego trzeba zacząć, ukrócić wielu prominentnym osobom dawania marchewek  jednostkom OSP za ich głosy poparcia.Gdyby zwykły śmiertelnik dał komuś coś za coś zaraz by powiedzieli żę to korupcja bo osiągnął z tego zamierzoną korzyść natomiast jak prominentne osoby robią to samo pod przykrywką dotacji i wielu innych finasowań to jakoś wszystko jest ok.Dziwne zjawisko.

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 320
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #51 dnia: Lipiec 30, 2019, 22:23:05 »
No tak - wyeliminować czynnik ludzki czy ochotników...

A szkolenia które nic nie wnoszą są złe i niepotrzebne. Jeżeli jestem w stanie nauczyć kogoś 90% tego co ma na szkoleniu podstawowym u siebie w jednostce to czemu nie można zorganizować krótkiego - 3-4dniowego szkolenia z tego czego nauczyć nie jesteśmy w stanie i nie pozwolić podejść ludziom do egzaminów? Obecne szkolenie podstawowe to kretynizm w czystej postaci - nieoficjalnie przyznają to nawet oficerowie PSP. W efekcie jednostki OSP nie mogą szkolić 70-80% chętnych! Poza tym dla strażaków PSP jest to ich źródło utrzymania i praca - ochotnicy muszą jeszcze zarobić na rodziny. Do tego chcesz mi wmówić, że każdy strażak z podziału bojowego PSP potrafi wypełniać papiery do wypełniania których zmusza się strażaków OSP? PSP ma ludzi którzy nie jeżdżą na akcje tylko zajmują się zadaniami kwatermistrzowskimi, prewencją, papierologią, księgowością, umowami, przepisami. A w OSP to w większości przypadków spada na najaktywniej udzielających się w JOT, że o chodzeniu i załatwianiu dodatkowych funduszy nie wspomnę, bo PSP po prostu dostaje je z budżetu. Więc co Ty wypisujesz?
Aha - tak się składa, że właśnie większość niepotrzebnego wyposażenia które u nas w okolicy zalega w jednostkach została zakupiona z polecenia władz i PSP - i to by było na tyle w kwestii kto wie lepiej czego potrzeba OSP.

Offline jgk

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 396
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #52 dnia: Lipiec 31, 2019, 09:24:29 »
Płaczecie że musicie to tamto, zatem dlaczego się na to zgadzacie.Nie mam sprzętu nie działam.Skoro na siłę chcecie pokazywać jacy to jesteście niezależni i wszytko potraficie sobie zorganizować to pretensje tylko do siebie.Nie pozyskuj  sprzętu na siłę wyjedz raz drugi bez niego zgłoś jego brak i potrzebę posiadania a zobaczysz jaki będzie  efekt tych działań.Twierdzicie że bez OSP sobie nie poradzą.Gdyby inne osp zrobiły to samo domagały się a nie żebrały o sprzęt byłby to sygnał  że muszą coś tym zrobić. Ale problemem są układy i owy czynnik ludzki  który  na to nie pozwala.
Co do szkoleń  może następnym krokiem niech będzie, że pojazd do akcji niech prowadzi ktokolwiek byle umiał jechać po co mu uprawnienia.Pójść na skróty, prawo dopuszcza że pojazdem na rozkaz polecenie KDRa może jechać ktokolwiek bo sytuacja tego wymaga. Kiedyś po kilku wypadkach z udziałem strażaków OSP zadałem sobie pytanie w ilu przypadkach do zdarzenia doszło w momencie kiedy auto prowadził kierowca który dostał wkładkę  na skróty.Ktoś powie co to ma do rzeczy może ma może nie ale siadał za kółko bez szkolenia które kiedyś było wymagane a dziś go z tego zwolniono czy owe szkolenie coś by wniosło trzeba by to zweryfikować.Może by mu coś  w głowie zostało.
Szkolenia były są i będą potrzebne.Człowiek uczy się całe życie.Problemem są ramy czasowe na ich zaliczenie a nie materiał w nim zwarty.   

Offline taz_org

  • aspirant
  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 256
  • Płeć: Mężczyzna
  • SKKP/ OSz
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #53 dnia: Lipiec 31, 2019, 10:38:53 »
No tak - wyeliminować czynnik ludzki czy ochotników...

A szkolenia które nic nie wnoszą są złe i niepotrzebne. Jeżeli jestem w stanie nauczyć kogoś 90% tego co ma na szkoleniu podstawowym u siebie w jednostce to czemu nie można zorganizować krótkiego - 3-4dniowego szkolenia z tego czego nauczyć nie jesteśmy w stanie i nie pozwolić podejść ludziom do egzaminów? Obecne szkolenie podstawowe to kretynizm w czystej postaci - nieoficjalnie przyznają to nawet oficerowie PSP. W efekcie jednostki OSP nie mogą szkolić 70-80% chętnych! Poza tym dla strażaków PSP jest to ich źródło utrzymania i praca - ochotnicy muszą jeszcze zarobić na rodziny. Do tego chcesz mi wmówić, że każdy strażak z podziału bojowego PSP potrafi wypełniać papiery do wypełniania których zmusza się strażaków OSP? PSP ma ludzi którzy nie jeżdżą na akcje tylko zajmują się zadaniami kwatermistrzowskimi, prewencją, papierologią, księgowością, umowami, przepisami. A w OSP to w większości przypadków spada na najaktywniej udzielających się w JOT, że o chodzeniu i załatwianiu dodatkowych funduszy nie wspomnę, bo PSP po prostu dostaje je z budżetu. Więc co Ty wypisujesz?
Aha - tak się składa, że właśnie większość niepotrzebnego wyposażenia które u nas w okolicy zalega w jednostkach została zakupiona z polecenia władz i PSP - i to by było na tyle w kwestii kto wie lepiej czego potrzeba OSP.

1. Cieszy mnie, że Ty jesteś w stanie kogoś nauczyć i przekazać tyle wiedzy, ale większość nie ma na to czasu, by tłumaczyć młodemu wszystkie aspekty rzemiosła pożarniczego i poświęcać swój wolny czas. Poza tym jest jasno określone, kto prowadzi szkolenia. Ty możesz prowadzić szkolenia doskonalące w swojej OSP i chwała Tobie, jeśli to robisz.
2. Nie myśl sobie, że szkolenie ochotników jest moim źródłem utrzymania i pracą - w weekendy większość prowadzących muszą dodatkowo przychodzić poza swoim czasem pracy.
3. Rozumiem, że w Twojej okolicy na kursy przychodzą tylko Ci, którzy mają pozakładane rodziny. U mnie na kurs podstawowy przychodzą w większości osoby młode i wolne stanem cywilnym.
4. Jeśli tak źle jest to wszystko poukładane i nie po Twojej myśli, to zrób coś z tym - może jakieś pospolite ruszenie, jakąś petycję, jakąś propozycję zadziałania ? Może zwróć się do Zarządu Głównego ZOSP RP? Zakładam a priori, że zaraz zaczniesz i ZG hejtować. Więc może i tam trzeba coś pozmieniać?

Prawie w każdym wątku pojawiają się wpisy, że jest źle i niedobrze. Spróbujcie zadziałać, żeby było lepiej...

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 320
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #54 dnia: Lipiec 31, 2019, 11:06:40 »
@jgk
Nie twierdzę, że szkolenia i ćwiczenia nie są potrzebne czy pożyteczne - twierdzę, że obecna ich treść, forma i wykonanie są do D***. A nawet jeszcze gorzej. I wszystkie ostatnio wprowadzane zmiany tylko pogarszają stan rzeczy zamiast go poprawiać. Zaś co do wypadków - dochodzi do nich nie tylko z udziałem pojazdów OSP ale również PSP. Po prostu OSP ma więcej pojazdów stąd i więcej kolizji z ich udziałem więc argument uważam za chybiony.

A co do braków w wyposażeniu - ostatnich kilka lat co roku jeździmy do innego powiatu na ćwiczenia. Widzę jak źle wyposażone są działające tam jednostki (z PSP włącznie). I jakoś nie widzę, by ktoś się palił z daniem im sprzętu którego potrzebują... Kilka lat obserwacji - zero poprawy. Generalnie sytuacja OSP i PSP na terenie kraju jest diametralnie różna zależnie od województwa czy nawet powiatu. I w większości jak OSP samo nie zdobędzie pieniędzy na sprzęt to tego sprzętu mieć nie będzie.

Co do domagania się sprzętu i swoich praw - jedyna skuteczna forma to bunt - ale by był skuteczny musiałby objąć cały kraj i być naprawdę drastyczny (całkowita odmowa uczestnictwa w akcjach). Ja całkowicie taką formę protestu popieram, ale nie widzę praktycznej możliwości jej realizacji w obecnej chwili. Więc robię co mogę, by przynajmniej ogarnąć swoje bagienko. A w jego ogarnianiu ustawicznie przeszkadzają mi narzucone odgórnie bzdurne wymogi i wydatki, dlatego na nie psioczę.

@taz_org
AD1.) To nie dotyczy tylko mojej jednostki - wszystkie dobrze wyposażone jednostki w okolicy mające dużo wyjazdów szkolą młodzież przed wysłaniem na kurs. A i wraz z pozyskaniem nowego sprzętu szkolą się w jego używaniu. Tak to wyglądało zanim wstąpiłem do OSP i tylko utrzymujemy tradycję. To raczej zasługa tych co ją zapoczątkowali.
AD2.) Nie chodziło mi o to, że źródłem utrzymania jest szkolenie ochotników - wiem, że to raczej problem bo trzeba na to przeznaczyć czas który można by inaczej wykorzystać. Chodziło mi o to, że w PSP papierologię ogarnia się w ramach etatu. Bzdurne zarządzenia "wierchuszki" również. Od ochotników oczekuje się realizacji tego w czynie społecznym.
AD3.) Nie tylko - ale studenci nie są w stanie pogodzić kursu z zajęciami, a pracujący z pracą. Od wprowadzenia tej nowej wersji kurs w naszym powiecie odbywa się popołudniami a większość ludzi pracuje w trybie zmianowym lub 9-17, 10-18 -> nie są w stanie przez półtora miesiąca urywać się z pracy lub zamieniać na zmiany. Ja też ni byłbym w stanie ukończyć obecnego kursu (czterobrygadówka). Ogólnie co roku mam kilka osób chętnych do dołączenia do straży i pójścia na kurs - jak im przedstawiamy jak to wygląda (wymagana obecność na poziomie ponad 80%) to zamiast 5-6 nowych strażaków mam 1-2. Od okolicznych jednostek wiem, że mają identyczne problemy. Za "moich czasów" kurs podstawowy kończyło w powiecie 60-100 strażaków rocznie, teraz nie ma nawet połowy tego. Ostatnią turę 25% kursantów oblało za nieobecności (nie mogli wyjść wcześniej z pracy lub zamienić się na zmiany i przekroczyli dozwoloną liczbę godzin nieobecności). To jest chore. Łatwiej było ogarnąć 3 krótsze kursy osobno niż teraz 1 tak długi.
AD4.) Robimy co możemy na swoim terenie. Nie mam ani ja ani znajomi tyle czasu by walczyć o władzę w Związku i jednocześnie rozwijać jednostki. Poza tym, Związek nie ma żadnej realnej władzy - jedyne do czego mógłby się przydać to organizacja jak to ładnie ująłeś "pospolitego ruszenia". I zapewniam, że zarówno Zarząd naszej jednostki jak i Zarządy innych jednostek wielokrotnie poruszały temat problemów związanych ze szkoleniem podstawowym podczas spotkań z PSP.

Offline andoria

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #55 dnia: Lipiec 31, 2019, 11:34:00 »
Feniks się rozpisał, a ja go popieram w stu procentach.
Kwestia szkoleń wygląda podobnie u mnie. Po szkoleniu podstawowym odbywa się szkolenie wewnetrzne w OSP i dopiero po nim można na akcje jeździć. Jakaś renomę się ma i trzeba się jej trzymać. Osobiście zamiast takiego kursu wolałbym możliwość egzaminu eksternistycznego, ale naprawdę zrobionego książkowo. Nie jeden druh byłby lepiej przygotowany niż po kursie podstawowym, gdzie nie wiele uczą ale dużo czasu absorbują.
Z jgk dyskusja nie ma nawet sensu. On wychodzi z zalozenia, że jak będzie więcej jogurtów to się dostaną do PSP ci którzy normalnie nie dają rady i o to chodzi.

Offline taz_org

  • aspirant
  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 256
  • Płeć: Mężczyzna
  • SKKP/ OSz
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #56 dnia: Lipiec 31, 2019, 12:29:04 »
@ Feniks
Wiem co masz na myśli, działam również z stowarzyszeniu ochotniczym, dlatego też próbuję coś poprawić i częściowo idzie ulżyć przy obecnym systemie szkolenia podstawowego ratowników OSP. Mianowicie część teoretyczną robimy e-learningowo i spotykamy się tylko na praktyce w KP. Niby nic, ale jednak 50% godzin skracamy na spotkaniach, a szkolenie każdy robi indywidualnie w zależności od swojego wolnego czasu.

Wiele rzeczy, które poruszyłeś denerwuje gro zarządów i osób funkcyjnych, ale widocznie "Góra" twierdzi, że OSP jest ochotnicza, ale ksrg jest zobowiązująca. Obstawiam max. 10 lat i system upadnie. Wtedy zaczniemy myśleć co z tym fantem zrobić...

Offline romiwe

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 512
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #57 dnia: Lipiec 31, 2019, 12:48:55 »
@ Feniks
Wiem co masz na myśli, działam również z stowarzyszeniu ochotniczym, dlatego też próbuję coś poprawić i częściowo idzie ulżyć przy obecnym systemie szkolenia podstawowego ratowników OSP. Mianowicie część teoretyczną robimy e-learningowo i spotykamy się tylko na praktyce w KP. Niby nic, ale jednak 50% godzin skracamy na spotkaniach, a szkolenie każdy robi indywidualnie w zależności od swojego wolnego czasu.

Wiele rzeczy, które poruszyłeś denerwuje gro zarządów i osób funkcyjnych, ale widocznie "Góra" twierdzi, że OSP jest ochotnicza, ale ksrg jest zobowiązująca. Obstawiam max. 10 lat i system upadnie. Wtedy zaczniemy myśleć co z tym fantem zrobić...
wiem ze większość co się udziela to ochotnicy z krwi i kości .I zawsze powtarzam żeby nam chciało się chcieć. I żeby nam nie przeszkadzali a słuchali .teraz musimy sami zadbać o nasza przyszłość.

Offline Feniks

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 320
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #58 dnia: Lipiec 31, 2019, 13:11:46 »
U nas nie ma zgody na e-learning :(   Wszystkie godzinki trzeba odsiedzieć ;/  Fakt - o połowę mniej siedzenia poprawiło by sytuację.

Offline romiwe

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 512
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wyjazdy do akcji
« Odpowiedź #59 dnia: Lipiec 31, 2019, 14:37:31 »
U nas nie ma zgody na e-learning :(   Wszystkie godzinki trzeba odsiedzieć ;/  Fakt - o połowę mniej siedzenia poprawiło by sytuację.
to ja się pytam
w jakiej Polsce my żyjemy szkolenie i jeszcze raz szkolenie .jedni mogą na platformie zaliczać i testy zrobić i ino praktyka i egzamin a inni nie to dopiero jest POLSKA i ten system szkolenia .tu jakoś nie widzę działań związku .Ale lansować się to jakoś idzie czasami ręce opadają.