Autor Wątek: Nowe wytyczne testów sprawnościowych  (Przeczytany 14112 razy)

Offline peterek

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 662
Odp: Nowe wytyczne testów sprawnościowych
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 25, 2018, 00:35:07 »
kolego turbopompa:
wróciłem z akcji to mogę trochę popisać/popolemizować z Tobą na ważne tematy. Pozwolisz, że nie będę rozszczepiał Twoich postów na czynniki pierwsze tak jak to lubi robić jeden ze znanych forumowiczów :mellow: ale w treści mojego postu będę dawał Twoje zapisy.
 Odnosząc się bezpośrednio do Twoich stwierdzeń:
 
   - masz rację: zapis dot. "§  7. 2 Ocenę sprawności fizycznej przeprowadza się w czasie służby strażaka." jest niezmienny od wielu lat. Natomiast Ty niewłaściwe (w mojej ocenie, w moim przekonaniu na podstawie pozyskanych wiele lat temu danych w tym temacie od mądrzejszych ode mnie) do tego podchodzisz, czym na początku swojego działania w fundamentalny sposób popełniasz błąd.
 
   - co do czasu służby strażaka w kontekście testów sprawności i nie tylko. Proponuję abyś w wolnej chwili zadał pytanie odnośnie tego problemu (w którym się nie zgadzamy ze sobą) nie swoim przełożonym np. 01 , 11 , 06 , ale obojętnie któremu przewodniczącemu wojewódzkiemu ZZ. Proponuję abyś zadał pytanie np. swojej kadrowej co dzieje się z godzinami strażaka przepracowanymi na polecenie osoby uprawnionej np. strażak PB idzie na polecenie d-cy JRG do szkoły na zajęcia z młodzieżą poza służbą 24-godzinną w kontekście niespełniania przesłanek ustawowych przedłużania czasu służby strażaków.
 
   - §  6. rozporządzenia w sprawie pełnienia służby przez strażaków Państwowej Straży Pożarnej nie wskazuje na możliwość przekroczenia normatywu czasu służby przez wzgląd na test sprawności fizycznej o czym pisałem wcześniej. Przedstawiony przez Ciebie przepis i jego zastosowanie to jawne/ewidentne nagięcie wskazanego punktu..
Nie naginam, opieram się na opinii prawnej którą wiele lat temu została sporządzona w naszej komendzie oraz na informacjach z odpraw w kw również z przed wielu lat dot. szeroko pojętego sportu i wykonywania czynności zleconych np. przez kierownika reprezentacji w p. nożną do rozgrywek w PSP. Uważasz, że w podanym przykładzie wszczęcia procedury powypadkowej strażaka z wolnego, który skręcił nogę na testach ktoś (zwłaszcza biuro skarg i kontroli KG) czy z kw by się podłożył ? Na odczep ? Bo durnota ? No proszę Cię - przy skutkach finansowych, przy możliwości działania na szkodę komendy ktoś by się podkładał za przewodniczącego że niby on dał ciała ? 
 
   - nie znam nikogo, no może teraz poza Tobą, kto by chciał w ramach nadgodzin na test sprawności fizycznej przyjść (...) Nie ma to jak przyjść na 15 minut w ramach nadgodzin.
O jakich 15 minutach Ty mówisz ? Czy kiedykolwiek u Ciebie w komendzie podczas testów sprawności (harward, biegi) ktoś zapytał strażaka czy jest po rozgrzewce i jest gotowy do biegu np. na 50m ? Przypominam, że zgodnie z zasadami prowadzenia zajęć sportowych w jednostkach podległych MSWiA należy przeprowadzić obowiązkowo rozgrzewkę. Czyli za rozgrzewkę (a właściwie za czas na nią przed np. kopertą) odpowiada przewodniczący prowadzący testy sprawności. I czy strażak, który prowadzi indywidualną rozgrzewkę bezpośrednio przed biegami nie wykonuje obowiązków służbowych ? A tak na marginesie: przy poprzednich testach gdzie był harvard i lekarz to strażacy wg Ciebie byli tylko 15 minut w komendzie ? U nas jak miał strażak "pecha" - bez złośliwości to spędzał na harvardzie przeszło 2, a nawet więcej godzin. I tu Cię może zmartwię lub zaskoczę: żaden z nas nie składał oświadczeń o nadgodzinach chociaż mieliśmy i mamy do tego cały czas prawo.
   
   - Przystąpienie do obowiązkowej corocznej oceny sprawności fizycznej nie ma, żadnego wpływu na podniesienie gotowości bojowej. Idąc w tym kierunku, jak idziesz prywatnie na siłownie w czasie wolnym to napisz do komendanta żeby Ci to wpisał w czas ponadnormatywny bo właśnie podnosisz gotowość bojową.  Zapomniałeś dopisać słowa: funkcjonowanie  Ponadto proszę nie myl pojęć. Nie porównuj wykonywania polecenia służbowego (mówiąc brutalnie ktoś karze strażakowi biegać, podciągać się bo jak nie to np. poniesie konsekwencje służbowe) o odbyciu testów sprawności fizycznej do własnej inicjatywy strażaka idącego na siłownię. Czyje w tym drugim przypadku wg Ciebie wykonuje ten strażak polecenie ?
 
    - 3 lata temu to za udział w szkoleniu z WOSz wpisałbyś sobie nadgodziny i też by nikt nic nie powiedział, a teraz robisz z tego szkolenie rozliczane zgodnie z harmonogramem miesięcznym (służba wolna=0 nadgodzin), także również nie cuduj w temacie.
Zakładam kolego, że zapis dot. harmonogramu miesięcznego to tylko "przejęzyczenie". Zakładam, że wiemy wszyscy od wielu już lat, że do rozliczania czasu służby każdego z nas służy tylko harmonogram półroczny sporządzony indywidualnie dla każdego strażaka w komendzie, a grafik miesięczny służb zwany przez Ciebie harmonogramem miesięcznym jest nic niewartym zadrukowanym papierem w tym zakresie.   
 
  -  Tak jak już pisałem w zeszłych latach testy u mnie odbywały się nawet przez kilka tygodni jeśli była taka potrzeba i każdy miał możliwość podejścia do sprawnościówki. Trochę dobrej woli i chęci czyni cuda.
Tylko pogratulować nie wiem czy organizacji czy dezorganizacji pracy wytypowanych do przeprowadzania sprawności fizycznej strażaków z komendy/jrg w aspekcie stałych swoich obowiązków. Rozumiem, że przed zmianą paragrafu 5 rozporządzenia w 2015 roku wasz komendant miał na każde wezwanie lekarza prowadzącego badania przed próbą wydolnościową-harvardem i lekarz ten na bieżąco badał strażaków w służbie 24 godzinnej przed testem przez kilka tygodni ?   

"Twój 01 musi jedynie wskazać jeden termin"???? WTF...
Może ja nieprecyzyjnie napisałem lub Ty nieprecyzyjnie odczytałeś. Zgodnie z zasadami obecnymi i zapisami w tych zasadach prowadzenia beep testu, koperty, podciągania na drążku strażak podchodzi do nich tylko raz. W związku z tym jeżeli przyjąć najbardziej sztywne reguły prowadzenia sprawności wg znowelizowanych przepisów komendant zobligowany jest (czyli musi) do wskazania jednego terminu danemu strażakowi (czyli wszystko w jeden dzień). A to że tych terminów chce wskazać dwa, trzy to już nie jest obowiązek (nie musi) dla komendanta ale tzw. "dobra wola". Nie ma już terminów poprawkowych na jesień tak jak było wcześniej. 
pozdrawiam

Offline turbopompa

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 42
Odp: Nowe wytyczne testów sprawnościowych
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 25, 2018, 22:54:19 »
Z ustawy o PSP:
Art.  35.
1.    Czas służby strażaka nie może przekraczać przeciętnie 40 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym, nieprzekraczającym 6 miesięcy.
3.    Wprowadza się zmianowy oraz codzienny rozkład czasu służby strażaka.
5.    Zmianowy rozkład czasu służby strażaka polega na wykonywaniu zadań służbowych i pełnieniu dyżurów, trwających nie dłużej niż 24 godziny, po których następują co najmniej 24 godziny wolne od służby.
6a.    Strażak może być, przez właściwego przełożonego, wyznaczony do wykonywania zadań służbowych poza rozkładami czasu służby strażaka, o których mowa w ust. 3, w przypadkach określonych w ust. 9 i 10.
9.    Czas służby strażaka może być przedłużony do 48 godzin tygodniowo, w okresie rozliczeniowym, o którym mowa w ust. 1, jeżeli jest to uzasadnione potrzebami służby. W takim przypadku strażakowi przyznaje się czas wolny od służby w tym samym wymiarze albo rekompensatę pieniężną.
10.    W przypadku wprowadzenia podwyższonej gotowości operacyjnej w Państwowej Straży Pożarnej czas służby strażaka można przedłużyć ponad normę, o której mowa w ust. 9. W takim przypadku, w zamian za czas służby strażakowi przysługuje czas wolny od służby w tym samym wymiarze, w przyjętym okresie rozliczeniowym.

Testy sprawności fizycznej nie spełniają pobudek do generowania nadgodzin. Potrzebą służby jest co najwyżej posiadanie w szeregach sprawnych fizycznie strażaków. Ustawodawca ceduje to bezpośrednio na strażaka w ustawie o PSP:
Art.  59b.
1.    Strażak jest obowiązany utrzymywać sprawność fizyczną zapewniającą wykonywanie przez niego zadań służbowych, w szczególności poprzez uczestnictwo w zajęciach z wychowania fizycznego lub zajęciach sportowych.

określając to jego obowiązkiem, a nie zadaniem służbowym. Dokładnie tak jak z oświadczeniami majątkowymi - ich wypisywanie i składanie nie jest zadaniem służbowym tylko Twoim obowiązkiem. Realizacja tego obowiązku została umożliwiona w czasie służby przez wprowadzenie zajęć z WF w planie doskonalenia zawodowego i  harmonogramie dnia służby.

A, że (ustawa o PSP):
Art.  42.
2a.    Strażak podlega okresowej ocenie sprawności fizycznej.

komendanci mają zapewnić możliwość przystąpienia do testów... uwaga w czasie służby. I kółko się zamyka.

A w kwestii fundamentalnych błędów to nie pisz bzdur. W tym temacie niestety chodzi bardziej o błędny ciąg logiczny - tak Twój.
Nie piszę, że realizacja zadań służbowych przez strażaka w czasie ponadnormatywnym nie jest określana jako strażak w służbie. Owszem jest! Choćby służba 24h poza normatywem. Chodzi o to, że nie ma podstaw do pozostawienia w służbie strażaka ponad przeciętne 40 godzin tygodniowo ze względu na testy, co z resztą wynika z powyższego.

Z resztą z punktu widzenia pracodawcy idiotyzmem było by generowanie nadgodzin, czyli dodatkowych kosztów, żeby strażak mógł dostać kasę (czytaj uposażenie) wynikającą z rozporządzenia w sprawie uposażeń:
§  5.
1.    Strażakowi przyznaje się, ustalany kwotowo, dodatek służbowy w wysokości do 50% otrzymywanego uposażenia zasadniczego i dodatku za stopień. Warunkami przyznawania i okolicznościami uwzględnianymi przy ustalaniu i zmianie wysokości dodatku służbowego są:
(...)
4)   sprawność fizyczna, potwierdzona wynikami sprawdzianów; (...).

Dodatkowo test sprawności fizycznej nie ma nic wspólnego z
§  6.
Przedłużenie czasu służby strażaka ze względu na potrzeby służby, o których mowa w art. 35 ust. 9 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej, zwanej dalej "ustawą", mogą uzasadniać następujące okoliczności:
4)   wykonanie zadań służbowych wpływających na funkcjonowanie oraz podniesienie gotowości bojowej jednostek ochrony przeciwpożarowej;

bo cały czas masz być sprawny, a test służy do określania czy spełniasz okoliczności czy uwalić Ci dodatek czy nie i czy nadal nadajesz się na strażaka, bo się zobowiązałeś do realizacji określonych celów służby. Koniec kropka.

Polecenia służbowe i inne zadania nie wynikające bezpośrednio z rozporządzenia o ksrg i ustawy o PSP, sposób ich realizacji i rozliczania to temat rzeka i można o tym dywagować bardzo długo. Niemniej z wieloma aspektami po prostu się nie zgadzam.
Jeśli Cie interesuje skąd się biorą pewne zadania to poczytaj w końcu przepisy... np zadania nałożone na komendantów w ustawie o PSP czy zapisy na temat propagowania bezpieczeństwa pożarowego i wspierania inicjatyw społecznych, czy nawet organizacji działalności sportowej. Niestety pewne zadania trzeba realizować, inne wymagają moim zdaniem zgody strażaka na uczestnictwo (np. strażak miał być oddelegowany zgodnie z pismem z kw na zawody sportowe, nie chciał, nie pojechał i koniec sprawy - sytuacja z własnego podwórka). Ale to sprowadza się znów do kwestii realizowania zadań służbowych i wykazaniu się, że spełniam ustawowy obowiązek, a to różnica - wpisz sobie nadgodziny jak będziesz pisał w domu o zgodę na dodatkowe zarobkowanie  :rofl:

Co do wszczęcia procedury powypadkowej z podanej przez Ciebie sytuacji to sugeruję czytanie ze zrozumieniem (tego co napisałem we wcześniejszym poście)
Albo pracujesz w PSP od tygodnia, albo nie masz pojęcia jak załatwiane były/są różnego typu sprawy wątpliwe prawnie. Na pewno znasz nie jeden przypadek z własnego woj. włącznie ze sprawami osób, którym przecież nie można z różnych względów nic zrobić. A poza tym przepisy są na tyle dziurawe/nieprecyzyjne, że niejeden interpretuje sobie jak chce, niekoniecznie zapoznając się np. informacjami o przyczynach i potrzebie wprowadzenia rozwiązań planowanych w projekcie, ustawach etc. stąd tworzone są durne opinie prawne nie mające nic wspólnego z rzeczywistością i potrzebami.

Jaki lekarz na harvardzie?? Co ty znowu piszesz...
od 2015 roku:
§ 5. Do oceny sprawności fizycznej przystępuje strażak, który posiada aktualne zaświadczenie lekarskie, o którym mowa w § 3 ust. 7 pkt 1.
§  3.
7.    Badanie profilaktyczne kończy się wydaniem przez lekarza medycyny pracy zaświadczenia lekarskiego wskazującego termin kolejnego badania profilaktycznego oraz zawierającego orzeczenie lekarskie stwierdzające:
1)   wobec braku przeciwwskazań zdrowotnych - zdolny do prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych na stanowisku służbowym;

A wcześniejszy zapis:
§  5.
Do oceny sprawności fizycznej strażak może przystąpić po uzyskaniu zaświadczenia lekarskiego zawierającego wpis dokonany przez lekarza o treści: zdolny do ćwiczeń fizycznych.

nie wskazuje, że to pracodawca ma Ci świstek załatwić - to był Twój obowiązek. Tak jak obecne dbanie, żebyś w "nowym" prawo jazdy miał wbite badania
do danej kategorii - to również robisz we własnym zakresie. Komenda zobowiązana jest jedynie do zwrotu kosztów/zorganizowaniu badań do uprawnień na pojazdy uprzywilejowane.

15 minut jest swoistą ironią... w życiu z wolnego na testy bym nie przyjechał nawet jakby trwały 30 sekund... produkujesz się dla durnej godziny, którą można spędzić na teście w czasie służby.

Tak, miało być zgodnie z normatywnym harmonogramem, czyli półrocznym. Zapędziłem się mając na myśli, że harmonogram testów sprawnościowych można dopasować do harmonogramów miesięcznych, żeby każdemu dać możliwość przystąpienia.

Dezorganizację to jak widać Ty niezłą wprowadzasz. Jak widzę w jaki sposób pracują komendy to nie dziwie się, że niektórzy nie mają czasu, ani chęci na nic. Widzisz u mnie się dało bez dezorganizacji więc o to nie musisz się martwić. To że u Ciebie nie dają rady to może z obecną falą trzeba powymieniać niektórych. I znów lekarz... wskaż proszę, gdzie jest napisane, że lekarz ma być obecny w czasie testów. Przez wszystkie lata służby na żadnym teście i na żadnym naborze nie widziałem lekarza obecnego w czasie prób i badającego bezpośrednio przed próbami przystępujących do testów.

Znów pokazujesz swoje doświadczenie, znajomość przepisów, informacje od tych mądrzejszych i inne pierdoły do których mnie odsyłałeś... dlaczego ludzie sami sobie to robią...

Napiszę jeszcze raz...
§  7.
1.    Ocenę sprawności fizycznej przeprowadza się w ciągu roku kalendarzowego w terminach:
1)   od dnia 1 marca do dnia 30 kwietnia;
2)   od dnia 1 października do dnia 30 listopada.
2.    Ocenę sprawności fizycznej przeprowadza się w czasie służby strażaka.
3.    Strażak przystępuje do oceny sprawności fizycznej w wybranym terminie, o którym mowa w ust. 1, zgodnie z harmonogramem ustalonym przez kierownika jednostki organizacyjnej Państwowej Straży Pożarnej.
4.    Nieusprawiedliwione nieprzystąpienie przez strażaka do oceny sprawności fizycznej w terminach, o których mowa w ust. 1, powoduje uzyskanie oceny negatywnej.

Komendant ustala harmonogram, wybierasz termin w którym jesteś na służbie, przystępujesz. Proste, czy dużymi literami napisać. Nie wkraczam tu w sferę, czy wielmożny 01 postanowi dać 15 czy 3 terminy to sprawa indywidualna w komendach. Za to komendant nic nie wskazuje strażakowi, nie pisze imiennie kiedy masz się stawić, a daje Ci możliwość większą lub mniejszą. U mnie zaplanowano większą, a nawet przekraczającą potrzeby jeśli harmonogram się nie zmieni, choć również były znaczące problem z organizacją sali gimnastycznej, ale dla chcącego...

Podchodzi tylko raz...  :wall:
Aż nie chce mi się już z Tobą pisać...
§  4.
2.  Sposób przeprowadzenia próby wydolnościowej jest określony w załączniku nr 3 do rozporządzenia.
4.  Sposób przeprowadzenia testu sprawności fizycznej jest określony w załączniku nr 4 do rozporządzenia.

W powyżej wymienionych sposobach przeprowadzania jest zapisane, że strażak do każdej z prób podchodzi tylko raz.
Rozumiesz??? W sposobie przeprowadzenia! Jak już wybierzesz termin i przystąpisz to wszystko robisz tylko raz.
Rozumiesz różnicę między terminem przystąpienia i sposobem przeprowadzenia? Ustawodawca nie sprecyzował, że wybierasz jeden jedyny termin. Stąd moim zdaniem nie ma potrzeby wyznaczania terminów poprawkowych, bo masz łącznie 4 miesiące w roku na podejście i zaliczanie testu jeśli komendant da Ci taką możliwość.

Jak będziesz miał u siebie 20 możliwych terminów do podejścia do próby to się wpisz na dwadzieścia (o ile kogoś nie wkur... zdenerwujesz swoją osobą, a o to łatwo) tyle, że w każdym dniu podchodzisz tylko raz do każdej z prób. Moim zdaniem zrobione jest to pod nabory, żeby ograniczyć czasochłonne powtarzanie prób. Poza tym powtarzanie prób nie przynosiło znaczących sukcesów, a i nawet wręcz przeciwnie. Jakbyś uczestniczył/organizował jakiś nabór to byś wiedział dlaczego. No chyba, że nie macie chętnych, bo nikt nie chce z Tobą pracować - taki żarcik na rozluźnienie :rofl: :wacko:

Także robisz z prostej sprawy problem, którego tak właściwie nie ma. A opinie niektórych radców prawnych to sobie można... :zamknij: myślisz, że w PSP kogoś stać na porządnego prawnika???  :rofl:
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2018, 23:02:21 wysłana przez turbopompa »

Offline peterek

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 662
Odp: Nowe wytyczne testów sprawnościowych
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 26, 2018, 18:52:47 »
kolego turbopompa:
     ".....czasie służby...." - tutaj mamy odmienne zdanie, wręcz całkowicie przeciwstawne. Jeżeli chcesz zgłębić temat to (proszę nie odbieraj tego jako złośliwość), jeżeli "zasiałem" u Ciebie ziarnko niepewności obstając twardo przy swoim zdaniu zasięgnij opinii prawnej w całkowicie niezależnym źródle czyli tak jak ja kiedyś w innym temacie poświęciłem półtorej stówki na dobrego adwokata.
 
     Dziękuję Ci za przypomnienie forumowiczom prawie całego kompendium przepisów dot. służby w PSP.
Przepisy przez Ciebie cytowane/wypisane znam. Jak mam wątpliwości dotyczące ich stosowania (nie napiszę tutaj słowa "interpretowania" bo tak jak zapewne Ty jestem od wykonywania poleceń/rozkazów przełożonych, a nie ich interpretowania) w służbie pytam się właściwych osób choćbym miał wykształcenie tzw. prawnicze i doktorat napisany w temacie "Łamanie prawa w PSP".
       
     Jeżeli pytam się o coś radcy prawnego, lub BHP-ca z kw to nie mam zamiaru kwestionować jego zdania na dany temat.
   
     Co do załatwiania spraw wątpliwych prawnie - jak zapewne zdajemy sobie sprawę formacja nasza jest "miszczem" w rozwiązywaniu spraw wątpliwych pod względem prawnym wg swojego uznania. "Schody" robią się wtedy jak zwykły strażak oczekuje postępowania zgodnie z KPA, a jak jest przekonany że ma rację to rozpoczyna się "koszmar" strony służbowej czyli sprawa trafia do WSA. Ewentualnie wcześniej jeszcze "żali" się 01KG, a on nie pozwala sobie na fuszerkę zwłaszcza w kwestiach finansowych.
     
    Co do paragrafu 5 rozporządzenia przed 2015 rokiem i obecności u nas lekarza. Może nie uwierzysz, ale przez naście lat mieliśmy lekarza (medycyny pracy oczywiście z którym mieliśmy umowę na profilaktykę) badającego bezpośrednio przed próbą wydolnościową zwaną skrótowo harwardem. W gratisie mieliśmy badanie tętna po próbie każdemu strażakowi. Naszemu ówczesnemu 01 wyszło, że taniej i sensowniej będzie ściągnąć tego lekarza do nas na kilka godzin w roku niż płacić osobno za kilkadziesiąt zaświadczeń lekarskich o wymaganej treści. Proszę nie mieszaj w to naborów. Efektem "ubocznym" takiego niezrozumiałego dla Ciebie postępowania było (to już znam przekazów starych strażaków) było niedopuszczenie do harvardu i dalszej służby na PB dwóch strażaków, których stan zdrowia zmusił następnie do emki oraz rozpoczęcie leczenia strażaka któremu po harvardzie pan doktor "coś wyczaił" złego.

    Skoro tak interpretujesz zapisy rozporządzenia to powiedz ile razy strażak może sobie obecnie wystartować w testach zgodnie z przepisami (to ile razy startuje w rzeczywistości to inna sprawa) i dlaczego piszący rozporządzenie nie ograniczyli ich do np. 4 razy. Co z jrg które mają po kilkunastu strażaków codziennie w służbie i Ci strażacy jak tylko mają możliwość zgodnie z harmonogramem startują bo taka ich wola przez cztery miesiące. Co ze sporządzoną kartą indywidualną z określoną datą, po podpisywaną. To może być dezorganizacja pracy..... .   Twoje interpretowanie hasła "tylko raz" czyli bez ograniczeń jest niebezpieczne. Co Ty znowu z tym naborem - kandydaci mają swoje przepisy. Mówimy cały czas o testach sprawności strażaków już zatrudnionych, którzy obecnie nie mają terminu jesiennego poprawkowego tylko dwa równoważne terminy. Takie podejście, że każdy może w ramach wyznaczonego harmonogramu będąc w służbie - niech Ci będzie, na chwilę przyjmuję Twoje założenie - startować ile razy chce spowodować może zakwestionowanie przez jakiegoś "sprawnego inaczej" próby ukarania go za pałę, bo on miał o 4 możliwości mniej poprawienia wyniku niż iksiński (oczywiście przejaskrawiam problem).

pozdrawiam
ps.
ten zapis "...... w czasie służby......"
   A co z przypadkiem polecenia 01 wydanego strażakowi już niedługo czyli uczestnictwa pocztu sztandarowego w obchodach 3 maja. Może czy nie może ? Jest w służbie, czy nie jest w służbie skoro nie ma do czego tego "podciągnąć" w paragrafie 6 - przepracował czy nie przepracował ? A co z przypadkiem rozkazu 01 obowiązkowego uczestnictwa wszystkich strażaków (nawet tych po służbie 24 godzinnej) w obchodach dnia strażaka ? Tylko nie pisz proszę, że to zaszczyt i że każdy strażak sam od siebie powinien się tam znaleźć bo to raz w roku, jego święto, itp.         
   
       
   
     

Offline turbopompa

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 42
Odp: Nowe wytyczne testów sprawnościowych
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 26, 2018, 22:43:07 »
@peterek

Zgadnij kto to napisał:
"(...) On ma z reguły opinię prawną radcy prawnego komendy i jej będzie się trzymał do końca. A takie opinie po przeczytaniu często stawiają włos na głowie swoją ignorancją i brakiem logiki. (...)"  :rofl:
Tak, to Twoja wypowiedz - i teraz już wiesz, co z opiniami możesz sobie zrobić...

Przypominam, co napisał @leszno:
"Okazało się u nas,że na testy są dopuszczone osoby tylko będące w danym dniu na służbie(te co chciały).,ci z wolnego co przyszli jak kiedyś musieli iść do domu ,podobno yaka interpretacja z KW.Podobno jesienią będzie więcej dni na testy - ale co jak nie trafię w te dni ze służbą?Taka ciekawostka"

Czyli interpretację już mamy. Jeśli masz inną to wiesz co z z jedną i drugą możesz zrobić. No i zacznie się kwestionowanie zdania na temat.
I dalej będziesz wykonywał polecenia wydane Tobie, czy zaczniesz kwestionować w zależności od tego co bardziej Ci pasuje? (pyt. retor.)

Rozmowa z Tobą wygląda mniej więcej tak:  :wall:
Ale już nie raz pisałeś, że stajesz okoniem na forum, bo chcesz pokazać inną stronę medalu... cóż...

Co do lekarza, kosztów itd. pisałem już... ale jakoś wybiórczo czytasz. Posiadanie zaświadczenia to był obowiązek stawiany strażakowi, a nie komendantowi do zapewnienia podległym funkcjonariuszom. Chwała Bogu, że dzięki dziwnej interpretacji zapewne uratowano komuś życie. To znaczący plus takiego rozwiązania jednak nie wymagany wg obowiązujących przepisów.

Tak się składa, że u mnie jest niemalże 20 strażaków w służbie każdego dnia. Cóż, można wysnuć wniosek, że skoro u mnie się dało to chyba u Ciebie coś jest nie tak z organizacją pracy, o której tak usilnie pisałeś. Tym bardziej, że komenda jest duża, jest co robić a i wyjazdów jest sporo (czytaj wielokrotność tysiąca).
Myślisz, że pojawi się ktoś i to na wielką skalę do poprawy uzyskanego wyniku??  :rofl: Już nawet nie wspomnę, że uzyskanie lepszego wyniku wymaga dużego zaangażowania i treningu co generalnie większość ma w ...  :zamknij:  :fiuu: z różnych względów. Pytałem u mnie. Podejście jest jasne. Strażacy chcą zaliczyć i wszystko. Generalnie wielkich ambiciarzy nie ma także raczej nikt nie będzie poprawiał 4+ na 5  :szalony:
 
No i co z tego, że miał 4 możliwości mniej?? Właśnie dlatego rozporządzenie nie ogranicza tej kwestii, a jedynie skłania się ku umożliwieniu odbycia testu, który może oznaczać tylko jeden możliwy termin, w którym strażacy są na służbie. Jeśli jest ich więcej sam decyduje czy chce w danym terminie uczestniczyć czy nie. Z resztą z testów, które już się u mnie odbyły wynika, że "sprawny inaczej" i tak nie zrobi beep testu, choćby próbował 200 razy, a i nawet z obciążenia i lenistwa pewnie nawet nie będzie chciał.

Szeroko pojęta kompania honorowa to trochę dziwny przykład. Np uczestnictwo w kompaniach wynika z dodatkowo nałożonych zadań służbowych, których oczywista sprawa zazwyczaj nie da się zrealizować w normatywnym czasie. Tu wraca kwestia wykonywania nałożonych zadań służbowych i obowiązku postawionemu strażakowi.
Co do uczestnictwa w obchodach DS to nagrodę fajnie się bierze? To za co ona jest? Za pierdol... na forum? Osobiście drażni mnie podejście typu dawać kasę bo jestem strażakiem, ale jeden dzień obchodów mnie wali. Skłaniał bym się bardziej ku pewnemu poczuciu obowiązku, a tu znowu wchodzi kwestia różnic między służbą a pracą. To może jeszcze prosicie awansowanych o przybycie, żeby łaskawie odebrali to o co na tym forum tak się krzyczy? Dotąd uczestniczyłem każdego roku w DS bez względu na to czy to były obchody w komendzie, wojewódzkie czy centralne służbowo czy z własnej woli. Z resztą u mnie nigdy nie było rozkazów dotyczących obowiązku uczestnictwa.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2018, 22:46:19 wysłana przez turbopompa »