Autor Wątek: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze  (Przeczytany 216661 razy)

Offline DOSIA

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 09, 2003, 22:46:39 »
Kończąc temat "oficera dyżurngo" muszę powiedziec ze są ludzie i ........, szkoda tylko, że trafiło to na naszą branżę. Mówi się trudno trzeba żyć dalej, przykre tylko jest to że nie ma perspektyw na zmiany.
Wszystko w rękach młodych i nieskorumpowanych przyszłych pracowników PSP.
Pozdrawiam.  

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 10, 2003, 09:55:47 »
Cytuj
Co do tego pożaru lasu, ja zostałem powiadomiony przez punkt obserwacyjny nadleśnictwa o pożarze lasu , zadzwoniłem na 998 i powiedziałem dyżurnemu o sytuacji, ten odpowiedział mi że on nie dostał zgłoszenia, więc nie zezwala na wyjazd

"Dosia" mam pytanko - dlaczego ten Pan z punktu obserwacyjnego zadzwonił do Ciebie a nie na 998?  

Offline DOSIA

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 10, 2003, 10:35:34 »
Już ci odpowiadam ANIELESTRUŻU!!
Zadzwonił dla tego ze  jestem najbliższą jednostką od punktu obserwacyjnego.
Zanim do mnie zadzwonił powiadomił nadleśnictwo które też podjęło czynności.
Tak to już jest ze powiadomienie 998 zadysponowanie JRG trwa tyle co nasz dojazd na miejsce, pomimo odległości JRG od nas 5km.

Offline gorex

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #43 dnia: Grudzień 10, 2003, 14:03:22 »
Cytuj
Tak to już jest ze powiadomienie 998 zadysponowanie JRG trwa tyle co nasz dojazd na miejsce, pomimo odległości JRG od nas 5km.
twierdze ze nie macie szans. JRG bedzie u was max po 7-8 min.
moje wyliczenie:
2 min na przyjecie zgloszenia
1 min wyjazd JRG
5 min dojazd do was 60 km/h - jak widzisz nie zanizam czasow.
u was:
przyjecie zgloszenia,
dojscie do remizy i wlaczenie remizy
dobieg z roznych czesci wioski
wyjazd (jeszcze ubranie sie)

 
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Offline DOSIA

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #44 dnia: Grudzień 10, 2003, 14:37:19 »
Nie zgodze się z wyliczeniami Gorexa.
Zgłoszenie tak jak mówisz w 2min następnie MSK woła przez radio JRG np "343-10 przedzwoń do ........998"
Następnie JRG dzwoni do MSK przyjmuje zgłoszenie i wyjeżdżają.
Dopiero liczymy dojazd o ile zastęp z JRG zna teren lepiej niż mieszkańcy czyli OSP.
Poza tym zawsze gdy tylko jest susza, powódź ,czy silny wiatr  jesteśmy w strażnicy cały zastęp.
Wcześniej zgłaszamy nasłuch na stanowisku kierowania. W naszej OSP dwa GBA od momentu zgłoszenia wyjeżdżają w 40- 60 sekund.W nocy kiedy jesteśmy w domach( najdlej od remizy oddalony strażak mieszka 200m) na miejsce zdarzenia przyjeżdżamy albo równo z JRG, albo chwile po.
Taki dyżur pełnimy od rana do 24, a jeżeli jest taka potrzeba to nawet całą noc. Bywa i tak ze jezeli pobliskie JRG wyjedzi na dłużej my jedziemy do nich w zastępstwo na zabezpieczenie miasta. Jesteśmy utrzymywani przez urząd gminy , a naszym zwierzchnikiem jest wujt, który popiera nas. Ludzie w mojej OSP to zapaleńcy, wyszkoleni, którym nie zależy na pieniądzach, które zresztą przeznaczamy na rozwój OSP.Nadmienie że od kwietnia nie dostaliśmy ani grosza, a i tak bierzemy polowę ustawowej stawki.  
Wiem jaki jest stereotyp OSP, ze są to pijaczki itd. My z tym, walczymy próbujemy zmienić to, a wiem ze nie tylko my.
POZDRAWIAM
 

Offline aniolstroz

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 589
    • http://
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #45 dnia: Grudzień 10, 2003, 14:53:18 »
Cytuj
Zgłoszenie tak jak mówisz w 2min następnie MSK woła przez radio JRG np "343-10 przedzwoń do ........998"
Następnie JRG dzwoni do MSK przyjmuje zgłoszenie i wyjeżdżają.

No to widzę że to jest miasto w którym jest więcej JRG. Ale dlaczego taki dziwny sposób powiadamiania jest stosowany? Czy nie prościej byłoby jakby MSK zadzwoniło na JRG i zadysyponowało odpowiednie wozy? A co jest jak osoba na Punkcie Alarmowym nie usłyszy wywołania?

 

Offline DOSIA

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #46 dnia: Grudzień 10, 2003, 15:01:12 »
Słuszne spostrzeżenie ANIELESTRÓŻU.
Tez mnie to trochę dziwi, ale jest to forma oszczędności.
Zewołanie przez radio nic nie kosztuje, a JRG dzwoni na MSK na 998 czyli darmowo.
Jeżeli po dłuższym wołaniu JRG nie odpowiada to wtedy dzwonią, ale raczej tak się ie zdarza.
Pozdrawiam

 

Offline gorex

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #47 dnia: Grudzień 10, 2003, 18:51:51 »
to alarmowanie z oddzwanianiem moim zdaniem nie jest normalne.
niestety mnie nie przekonales mnie, twoje liczenie ze jestescie w remizie jest czasowe, okresowe i mila. pozniej jest juz rzeczywistosc. bardziej prawdopodobne jest to ze jestescie w domu, bo kazdy ma cos do zrobienia. a JRG zawsze jest za miejscu.
nie przekonuj mnie o roli OSP bo nie musisz, znam duzo czlonkow OSP ktorych nie mozna przylozyc do wzorca- strazaki-pijaki.
uwazam ze ochrona ppoz. w powiatach opiera sie na OSP bez niej PSP nie daloby rady, albo ograniczylo wyjazdy tylko do poazrow mieszkan lasow i wypadkow.
pozdrowienia
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Offline DOSIA

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 10, 2003, 20:29:58 »
Witam GOREX jeżeli nie wierzysz w taki system powiadamiania to podaj mi swój e-mail lub numer gg czy kom. to napisze ci o jakie województwo, powiat i miasto chodzi.
Oczywiście ze taki stan rzeczy mija, ale w okresie podwyższonego zagrożenia tak to się u nas odbywa, a jeśli nawet jesteśmy w domach to i tak czas reakcji na zgłoszenie jest nie wielki.
Opisałem czas wyjazdu przy okazji rozmowy o niesfornym oficerze krytykując jego błędne decyzje, bo na kolejnej zmianie inny oficer dyżurny powiadamia w tym samym czasie i JRG i nas. Ma do nas zaufanie.
Niestety często spotykam się z pogardliwym stosunkiem PSP do OSP oczywiście nie generalizując, bo z omawianą JRG oddaloną od nas o 5km żyjemy w symbiozie wzajemnie się uzupełniając.
 
 

Offline gorex

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 10, 2003, 22:05:01 »
wierze na slowo.
czemu Dosia?  Dosia to Ona czy On?
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Offline DOSIA

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #50 dnia: Grudzień 10, 2003, 22:28:15 »
On na pewno, a etymologia mojej ksywy jest bardzo zawiła i ma nierozerwalny związek ze środkiem do czyszczenia Dosia.

dar

  • Gość
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #51 dnia: Grudzień 17, 2003, 17:02:58 »
Czym powinni zajmowa si strażacy Art. 1. Ust. o Ochronie Ppoż "Ochrona przeciwpożarowa polega na realizacji przedsięwzięć mających na celu ochronę życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem poprzez:

  1)     zapobieganie powstawaniu i rozprzestrzenianiu się pożaru, klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia,

  2)     zapewnienie sił i środków do zwalczania pożaru, klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia,

  3)     prowadzenie działań ratowniczych.

Art. 2. Ilekroć w ustawie jest mowa o:

  1)      zapobieżeniu powstawania i rozprzestrzeniania się pożaru, klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia - rozumie się przez to:

a) zapewnienie koniecznych warunków ochrony technicznej nieruchomościom i ruchomościom,

B) tworzenie warunków organizacyjnych i formalnoprawnych zapewniających ochronę ludzi i mienia, a także przeciwdziałających powstawaniu lub minimalizujących skutki pożaru, klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia,

  2)  działaniach ratowniczych - rozumie się przez to każdą czynność podjętą w celu ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska, a także likwidację przyczyn powstania pożaru, wystąpienia klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia,

  3)  innym miejscowym zagrożeniu - rozumie się przez to inne niż pożar i klęska żywiołowa zdarzenie wynikające z rozwoju cywilizacyjnego i naturalnych praw przyrody (katastrofy techniczne, chemiczne, ekologiczne), stanowiące zagrożenie dla życia, zdrowia, mienia lub środowiska,"

 

Offline DOSIA

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 35
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #52 dnia: Grudzień 17, 2003, 17:53:08 »
Dzięki Dar!!
 
Uwazam ze odpowiednio podsumowałeś naszą dyskusję, w pełni się z tobą zgadzam.
Niestety bardzo dużo zależy od ludzi, którzy często piastują stanowiska z przypadku.

Pozdrawiam i życze wesołych świąt.

Offline paczmen

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 98
  • Płeć: Mężczyzna
    • OSP Lutomiersk
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #53 dnia: Styczeń 09, 2004, 21:50:08 »
Mysle, ze fakt, iz spoleczenstwo darzy nas nejwiekszym zaufaniem z posrod wszystkich sluzb jest wynikiem wlasnie tego, ze wyjezdzamy do kazdego zgloszenia.

A co do dyspozytorow to u mnie w powiecie tez mielismy podobnego cwaniaka na PSK, ktory opuznial wyjazdy OSP, zeby PSP mogla byc pierwsza na miejscu, z tym ze ten nie mial takich plecow. Wystarczyla rozmowa naszego naczelnika z komendantem powiatowy.

Offline paczmen

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 98
  • Płeć: Mężczyzna
    • OSP Lutomiersk
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #54 dnia: Styczeń 09, 2004, 23:22:50 »
BTW: w zeszlym roku zdarzylo nam sie wyciagac psa (dog, zywy) ze studni (jakies 8m do lustra wody).

Offline Sylwek

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.361
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #55 dnia: Styczeń 13, 2004, 15:56:42 »
Skoro to ma byc taki temat nie do konca poważny to ja tez mam dla Was jedno takie zdarzenie. Znam je z opowiesci mojego kolegi ktory pracuje w PSP w Lublinie i bral udział w tej akcji.
A było to mniej więcej tak, że w gospodarstwie rolnym chłopu uciekł duży byk. Byk jak to byk zaczął szukać sobie towarzystwa i znalazł w sąsiedniej zagródce krówkę i zaczał ją... nazwijmy to molestować seksulanie. Pewnie wszystko by się skończyło jakimś ślicznym rozbrykanym byczkiem albo jałóweczką ale pech chciał ze ta zagroda w której była krowa miała podpiwniczenie. W pewnej chwili strop nad tym podpiwniczeniem nie wytrzymał zalotów i... nasi główni bohaterowie znaleźli się piętro niżej.
Dalej to już tylko ponad 8 godzin akcji (cała niedziela w plecy) dzielnych strażaków, którzy przy pomocy weterynarza (trzeba było uspokoić zwierzęta zastrzykiem) i cieżkiego sprzętu (mędzy innymi SCRt) musieli wydobywać zalotnika i jego przyjaciółkę z piwnicy...  

Pozdrawiam, Sylwek

Offline SeniorSiara

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 174
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #56 dnia: Styczeń 13, 2004, 16:45:19 »
A propos zwierzyny!
Drastyczne!
Kiedyś, lat temu naście, nie za mojej kadencji, paliła się stajnia.
Jak wiadomo zwierze ciężko jest wyprowadzić przez ogień, więc któryś z genialnych rolników długo nie myśląc( chyba wcale) zaczepił linkę stalową o nogi konia i próbował go wyciągnąć.
Fakt wyciągną ale tylko nogi. Rozszarpał konia. Reszta zwierzyny chyba w bardziej humanitarny sposób poprostu się spaliła.

chen

  • Gość
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #57 dnia: Styczeń 13, 2004, 19:32:30 »
Cytuj
I mnie również wydawało się, że ściąganie kotów z drzewa to zajęcie bardziej dla służb komunalnych niż dla strażaków. Zresztą myślałem, że coś takiego na wsi (gdzie mieszkam) jest rzeczą wielce nieprawdopodobną. Tak myślałem do wczoraj. Sygnał o kotku dotarł do mnie z MSK drogą telefoniczną o godz.17, a więc już prawie o zmierzchu. W sąsiedniej miejscowości na dębie na wysokości ok.10 metrów siedzi młody kot. Właścicielce bardzo zależy aby znalazł się na dole, gdyż prawdopodobnie siedzi tam już drugi dzień, a jej dziecko bardzo przeżywa rozłąkę ze zwierzęciem.
Przyznam się, że nie najlepiej nastawiony pojechałem na tą nietypową akcję, ale już na miejscu nieco zweryfikowałem swoje poglądy. Młody kot, prawdopodobnie uciekając przed psami, faktycznie prysnął na drzewo, ale jego zejście musiało by skończyć się skokiem z 10 m. Sam znam kota, który dwa razy spierdaczył się z piętra piątego i nic mu nie było, no ale ten młodziak tego nie wiedział. Natomiast dziecko tak cierpiące z powodu nieobecności kotka w domu, okazało się być niepełnosprawnym chłopcem w wieku lat siedmiu. Podjęłem akcję, no bo co tu wiele mówić wzruszył mnie ten chłopiec i po godzinie schodziłem z kotem na dół. Wielka radość i szczęście, jakie udzieliło się wszystkim stojącym na ziemi, naprawdę warte jest tych parę złotych podatnika. Nie mówiąc już o wartości propagandowej takiej akcji (nasze notowania znowu wzrosną).
Dzisiaj w pracy odwiedził mnie ten chłopiec, aby jeszcze raz podziękować "za kotka".  Te podziękowania, to najwartościowsza nagroda jaką dotychczas dostałem.
Pewnego dnia otrzymaliśmy telefon że wybito szybę w sklepie
koleś kazał przyjechać natychmiast, stwierdził że zaraz może być gorąco

Offline SeniorSiara

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 174
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #58 dnia: Styczeń 13, 2004, 23:34:07 »
Witam kolegów!
Może to nie akcja, ale zabawna historia.
Dawno dawno temu moja jednostka posiadał Stara 25. Cud techniki jak na owe czasy.
Niestety auto się zepsuło, wiec zostało oddane, jak to w zwyczaju bywało do "zawodówki" do remontu.
Remont poszedł sprawnie wiec kolegą z PSP zostało tylko przetestować auto. Pojechali na jazdę próbna na "dwóch gazach"(taki zwyczaj socjalistyczny).Pech chciał, że na sygnały dźwiękowe i świetlne nie reagowały rosnące na poboczu drzewa. No i doszło do zderzenia niesfornego drzewa z testującym się wozem.
Finał był taki ze jednostka moja w ramach rekompensaty otrzymała Stara 244, który służy do dziś. Pozdrawiam.
 

Offline oliwier

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 685
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nietypowe Akcje Ratowniczo-gaśnicze
« Odpowiedź #59 dnia: Listopad 20, 2011, 19:19:16 »
Prawie umarłem ze śmiechu  :rofl:
http://www.youtube.com/watch?v=D4IvInX7TSI
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)