Autor Wątek: Tatuaże i wynagrodzenie ?  (Przeczytany 37279 razy)

Substytut

  • Gość
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 16, 2013, 12:22:17 »
Co prawda tatoo nie mam, ale tekst : "Sam fakt przenikania ostrej igły przez skórę i wstrzykiwania płynu pod skórę może być substytutem kontaktu seksualnego. ". W życiu miałem ileś tam zastrzyków, ale nigdy podczas iniekcji mi nie stawał.  :fiuu:

Offline boloyung

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 18, 2013, 16:34:22 »
Co prawda tatoo nie mam, ale tekst : "Sam fakt przenikania ostrej igły przez skórę i wstrzykiwania płynu pod skórę może być substytutem kontaktu seksualnego. ". W życiu miałem ileś tam zastrzyków, ale nigdy podczas iniekcji mi nie stawał.  :fiuu:
To oznacza tylko jedno: jesteś człowieku całkiem zdrowy i normalny. Doczytaj tylko co to jest substytut i wszystko ci  się wyjaśni.
Dyskusja z idiotą jest jak zapasy ze świnią w błocie.

Offline trb

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 125
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpień 28, 2013, 08:56:44 »
Wiecie co. Od początku czytania tego wątku umieram ze śmiechu. Szczególnie z naiwności bola i napinki officera. Mam pomysł. Poczekamy kilka lat i zweryfikujemy poglądy dot. tatuażu i służby. Bo to co teraz przytaczacie jest bardzo charakterystyczne dla przełomów w myśleniu, momentów gdy stare konfrontowane jest z nowym. Mimo iż tatuaż już ok kilku ładnych lat nie jest synonimem subkultury więziennej, mafijnej czy związanej ze sferą problemów psychicznych niektórzy nadal lansują ten pogląd. Jeśli już ktoś cytuje jakieś publikacje, w dobrym tonie jest podanie ich źródła, pozwoli to na skonfrontowanie używanych tak argumentów jak i samej publikacji czy autora. Czasami jest tak że pogląd prezentowany dziś w najnowszej publikacji jest lansowany przez 80letniego dziadka który poglądy czerpie z epoki prekambryjskiej. Całkiem na marginesie widać panowie (może to uogólnienie) ale skąd kto jest i jak często ma kontakt ze światem zewnętrznym, zagranicą itd. Nie jestem bezkrytycznym entuzjastą wszystkiego co zachodnie, ale wystarczy przejechać się za naszą zachodnią granicę lub na wczasy gdzieś na południe, żeby ocenić na ile jesteśmy tolerancyjni wobec inności i jak bardzo nasze myślenie jest "ciasne" i stereotypowe. Sam się na tym łapałem, że "gapię" się na gejów okazujących sobie czułości na ulicy lub na pannę z kompletnie wytatuowanymi plecami. Jednakże różnica jest taka, że nie chwytałem za parasolkę i nie goniłem "zboków" aż mi berecik się przekrzywi. Jest to bardziej wynik tego, że wyrośliśmy w kraju stereotypów, katolicyzmu i skrajnej nietolerancji. Daj boże jednak że mamy wolną wolę i swobodę kształtowania swoich poglądów w oderwaniu od mielizn obciążenia kulturowego. Stąd też zalecam dużo spokoju i życzę przede wszystkim merytoryki a nie "zapasów ze świniami w błocie".

Offline Fireman22

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 157
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpień 28, 2013, 09:19:15 »
W postach bola i oficera wyczuwam większą agresje niż ludzi którzy mają tatuaże..Czytając wasze posty zastanawiam się czy jak pójde na basenie czy gdziekolwiek bez koszulki to tacy ludzie bez tatuażu ale z takim podejściem jak Wy.. nie podlecą i nie sprzedadzą mi kosy pod żebra za to że posiadam tatuaż.. bo pewno jestem gejem, niezrównoważonym psychicznie bandytom, który siedział za gwałt 10 lat w pace.. (pomimo że mam tatuaż artystyczny, nie więzienny).. chore myślenie..
"jeśli czegoś pragniesz to jesteś w stanie osiągnąć wszystko"

Offline boloyung

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpień 28, 2013, 22:23:08 »
Wiecie co. Od początku czytania tego wątku umieram ze śmiechu. Szczególnie z naiwności bola i napinki officera. Mam pomysł. Poczekamy kilka lat i zweryfikujemy poglądy dot. tatuażu i służby. Bo to co teraz przytaczacie jest bardzo charakterystyczne dla przełomów w myśleniu, momentów gdy stare konfrontowane jest z nowym. Mimo iż tatuaż już ok kilku ładnych lat nie jest synonimem subkultury więziennej, mafijnej czy związanej ze sferą problemów psychicznych niektórzy nadal lansują ten pogląd. Jeśli już ktoś cytuje jakieś publikacje, w dobrym tonie jest podanie ich źródła, pozwoli to na skonfrontowanie używanych tak argumentów jak i samej publikacji czy autora. Czasami jest tak że pogląd prezentowany dziś w najnowszej publikacji jest lansowany przez 80letniego dziadka który poglądy czerpie z epoki prekambryjskiej. Całkiem na marginesie widać panowie (może to uogólnienie) ale skąd kto jest i jak często ma kontakt ze światem zewnętrznym, zagranicą itd. Nie jestem bezkrytycznym entuzjastą wszystkiego co zachodnie, ale wystarczy przejechać się za naszą zachodnią granicę lub na wczasy gdzieś na południe, żeby ocenić na ile jesteśmy tolerancyjni wobec inności i jak bardzo nasze myślenie jest "ciasne" i stereotypowe. Sam się na tym łapałem, że "gapię" się na gejów okazujących sobie czułości na ulicy lub na pannę z kompletnie wytatuowanymi plecami. Jednakże różnica jest taka, że nie chwytałem za parasolkę i nie goniłem "zboków" aż mi berecik się przekrzywi. Jest to bardziej wynik tego, że wyrośliśmy w kraju stereotypów, katolicyzmu i skrajnej nietolerancji. Daj boże jednak że mamy wolną wolę i swobodę kształtowania swoich poglądów w oderwaniu od mielizn obciążenia kulturowego. Stąd też zalecam dużo spokoju i życzę przede wszystkim merytoryki a nie "zapasów ze świniami w błocie".
Tyle zdań i zero merytoryki o której tak pięknie i ,,inteligentnie" piszesz. Tyle zdań i nic z nich nie wynika. Kiedyś gej był nazywany ,,pedałem", nikt się nie rzucał nikt nie obrażał. Powoli przeistaczano nienormalność  jako zaburzenie,następnie jako chorobę, później jako inność, teraz próbuje się wciskać że jest to normalność  a ci co nie pozwalają anomalie nazywać normalnością traktuje się jako homofobów i moherów bez tolerancji.  Teraz  to akt rasistowski, podobnie jest z tatuażami. I nie wciskaj mi kitu:jeżeli coś kiedyś było anomalią, to niby czemu teraz ma nim nie być.  Mamy wolną wolę i swobodę kształtowania swoich poglądów-to niby dlaczego  nazywa się ludzi moherami tylko dlatego że nie zgadzają się na wprowadzanie anomalii z zachodu na nasz rodzimy grunt??
W postach bola i oficera wyczuwam większą agresje niż ludzi którzy mają tatuaże..Czytając wasze posty zastanawiam się czy jak pójde na basenie czy gdziekolwiek bez koszulki to tacy ludzie bez tatuażu ale z takim podejściem jak Wy.. nie podlecą i nie sprzedadzą mi kosy pod żebra za to że posiadam tatuaż.. bo pewno jestem gejem, niezrównoważonym psychicznie bandytom, który siedział za gwałt 10 lat w pace.. (pomimo że mam tatuaż artystyczny, nie więzienny).. chore myślenie..
Tolerancja nie oznacza akceptacji czyjegoś zachowania czy poglądów. Wręcz przeciwnie, tolerancja to poszanowanie czyichś zachowań lub poglądów, mimo że nam się one nie podobają.
Tolerancja to postawa, która  umożliwia  dyskusję. Bez tej postawy dyskusja zamienia się albo w zwykłą sprzeczkę, albo prowadzi do aktów agresji.
Nie oznacza to że jeżeli jakaś postawa mi się nie podoba lub mam jakieś obiekcje to będę siedział cicho bo kilku wyluzowanych ludzi którzy zachłysnęło się wolnością zachodu / będąc kilka dni czy tygodni w tych krajach/ chce na siłę wcisnąć swoje postawy czy poglądy innym, czyt. większości.
Tolerancja ma też granice: są postawy, które sprzeciwiają się tolerancji. I kto tu mówi o agresji?? Nie bój się , ani ja ani pewnie oficer nie podlecimy do nikogo z tatuażem z pięściami. Mówimy tylko: tatuaż owszem wolny wybór każdego ale nie w mundurze- tylko tyle.

Dyskusja z idiotą jest jak zapasy ze świnią w błocie.

Offline Fireman22

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 157
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #45 dnia: Sierpień 28, 2013, 22:56:24 »
Ok.mowisz ze tatuaz tak..ale nie w mundurze..to powiedz mi..jesli Twoim partnerem na sluzbie (nie wiem czy jestes zawodowcem czy nie) jest strazak ktory ma taz..to nie nawidzisz go ale tole rujesz?
albo jestem ciekaw co bys zrobil gdyby Twoj syn zrobil sobie tatuaz..a potem chcial wstąpić w szeregi psp..powiedzialbys mu ze jak masz tatuaz to sie nie pokazuj??
"jeśli czegoś pragniesz to jesteś w stanie osiągnąć wszystko"

Offline boloyung

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 28, 2013, 23:22:17 »
Ok.mowisz ze tatuaz tak..ale nie w mundurze..to powiedz mi..jesli Twoim partnerem na sluzbie (nie wiem czy jestes zawodowcem czy nie) jest strazak ktory ma taz..to nie nawidzisz go ale tole rujesz?
albo jestem ciekaw co bys zrobil gdyby Twoj syn zrobil sobie tatuaz..a potem chcial wstąpić w szeregi psp..powiedzialbys mu ze jak masz tatuaz to sie nie pokazuj??
Po pierwsze nie mam dylematu bo na mojej zmianie nie ma nikogo z tatuażem. Nie popadam także w takie skrajności jak ty: a niby dlaczego miałbym kogoś nienawidzić??? Chyba mylisz tolerancję z nacjonalizmem. Ja nikogo nie chcę sobie podporządkować, tak samo inność może się rozwijać wokół mnie ale nie moim kosztem. Dlaczego większość ma podporządkować się pod dyktando małej społeczności?? Nikt nikomu nie broni żyć wśród inaczej myślących pod warunkiem że nie będą się domagać specjalnych przywilejów....Tylko tyle. Niestety nie widzę w tym chorego myślenia ale raczej konsekwencję.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 28, 2013, 23:34:00 wysłana przez boloyung »
Dyskusja z idiotą jest jak zapasy ze świnią w błocie.

Offline Levy

  • Per aspera ad astra
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.471
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 29, 2013, 01:15:03 »
Tatuaż jak najbardziej tak. Tylko niech to będzie dziara wykonana z rozsądkiem i dobrym smakiem. Z resztą coraz częściej można zauważyć ludzi z otatuowanymi rękoma czy nogami (także innymi częściami ciała), także wśród mundurowych i można śmiało założyć, że ta tendencja będzie najprawdopodobniej rosnąca - wobec czego szykany czy powątpiewanie w równowagę psychiczną ludzi wytatuowanych jest kompletnie bez sensu i nie jest niczym innym jak walką z wiatrakami...
Jeżeli chodzi o fragment artykułu przytoczony przez bodajże kolegę Boloyung jest on, przynajmniej dla mnie w tej zbędny i niepotrzebny. Ani źródła, ani autora :-\. Nie można nawet określić grupy do jakiej odnosi się ten opis. Bynajmniej nie podważam jego wiarygodności, bo jest całkiem prawdopodobne, że do jakiegoś odsetku społeczeństwa ten rys pasuje, ale gdybym miał on odnosić się do wszystkich ludzi z tatuaże, to nic tylko zaraz wziąć pałę i ich do więzień zagonić.  :wall: :rolleyes:

@Boloyung: wytłumacz mi jedną rzecz: od kiedy "nacjonalizm" jest synonimem słowa "nienawiść"?  :huh:
Wpływ dowódcy jako twórcy karności jest przodujący. Gdy dowódca ma powagę wynikającą ze stopnia i stanowiska, a ponadto dużą wiedzę i umiejętność pracy, wówczas jego wpływ działa tak silnie, że każdy podwładny uważa podporządkowanie się mu za samo przez się zrozumiałe.

Offline Fireman22

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 157
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 29, 2013, 10:32:21 »
Boloyoung.. wszystko ok. Tylko mam wrażenie że dla Ciebie wyobrażenie tatuażu kończy się na jakiś głupich tatuażach więziennych które również dla mnie (posiadającego tatuaż), są większości chore i nienormalne..bo nie wyobrażam sobie wytatuować czegoś na twarzy,czole czy szyi.. w postaci grypsów..poronionych napisów.. czy innych.. Te takie badania i opinie które dodaliście na temat ludzi wytatuowanych że są psychiczni i w ogóle geje itp.. Owszem mogą być prawdą ale właśnie u takich ludzi którzy robią takie tatuaże.. Lecz jeśli ktoś robi sobie dziare, ładną, estetyczną i z sensem..Ni ukazującej agresji do żadnych grup społecznych (tak jak to robią np. więźniowie, czy inni idioci robiąc sobie dziare typu "CHWDP" na szyi).. To nie powinno ich się wkładać do jednego worka tak jak to robisz TY. Dla Ciebie każdy człowiek z dziarą = NIE DO MUNDURU.. Brnąc dalej to, mam tatuaż na klatce piersiowej..nie widoczny dla nikogo w żadnym ubraniu no chyba że ubiorę "bokserke" albo rozepnę kilkia guzików od koszuli.. I dla Ciebie też jestem skreślony do służby w psp,policji czy innej mundurówce? Bo przecież posiadam TATUAŻ!!
"jeśli czegoś pragniesz to jesteś w stanie osiągnąć wszystko"

Offline trb

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 125
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 29, 2013, 14:04:35 »
Kiedyś gej był nazywany ,,pedałem", nikt się nie rzucał nikt nie obrażał.
No to chyba że w twoich kręgach. I z tego miejsca pozostaje mi tylko Ci współczuć jeśli nadal nie zauważasz tej subtelnej różnicy, która dla Ciebie była i jest niezauważalna a innym burzy całą wiarę w ludzi.
Powoli przeistaczano nienormalność  jako zaburzenie,następnie jako chorobę, później jako inność, teraz próbuje się wciskać że jest to normalność  a ci co nie pozwalają anomalie nazywać normalnością traktuje się jako homofobów i moherów bez tolerancji.  Teraz  to akt rasistowski, podobnie jest z tatuażami. I nie wciskaj mi kitu:jeżeli coś kiedyś było anomalią, to niby czemu teraz ma nim nie być. 
No i właśnie o tym było moich kilka zdań – dla Ciebie bez sensu i o niczym - bo pewnie ich nie zrozumiałeś. Pisałem właśnie o przemianach kulturowych których właśnie jesteśmy świadkami. A tatuaże może były odmiennością ale w rozumieniu twórców systemów totalitarnych którzy lansowali zamordyzm jako jedyną słuszną drogę do rządzenia ludźmi. Wszyscy tacy sami, bez tożsamości i swoich poglądów. O to im chodziło. Widać więc skąd się wzięły Twoje poglądy i gdzie tkwisz mentalnie kolego. A tatuaże pojawiły się wieki temu i nie były wówczas niczym dziwnym. I od dłuższego już czasu znowu nie są, co pewnie przegapiłeś. Dla Ciebie może niestety, ale trzeba się pogodzić z tym, że nie można już bezkarnie robić i mówić niektórych rzeczy, które wcześniej z racji jednej słusznej ideologii można było.
Mamy wolną wolę i swobodę kształtowania swoich poglądów-to niby dlaczego  nazywa się ludzi moherami tylko dlatego że nie zgadzają się na wprowadzanie anomalii z zachodu na nasz rodzimy grunt??
Bo to nie są anomalie i nie są z zachodu. Pisałem tylko że na zachodzie jest to normą i tyle. A poza tym zagalopowałeś się kolego. Piszesz w jednym zdaniu o wolnej woli i poglądach ale za chwilę już o nie zgadzaniu się na „wprowadzanie” tatuaży. Czyli jedni mogą mieć wolną wolę i swobodę wygłaszania poglądów (czyt. TY!) ale już Ci „inni” czyli geje i osoby z tatuażami to nie, gdyż wolność jest zastrzeżona dla tych normalnych. Wiesz jaką doktrynę mi to przypomina?

Offline boloyung

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 29, 2013, 20:59:27 »
trb jeżeli nadal będziesz czytał bez zrozumienia to dalsza konwersacja jest bez sensu. Wycinasz tobie wygodne jedno czy dwa zdania z całości mojej wypowiedzi i na tym budujesz swoje chore tezy....Nie rozumiesz albo nie chcesz rozumieć definicji tolerancji którą przytoczyłem wcześniej, granic tolerancji. Próbujesz cały czas obracając czyjeś zdania wmówić że coś co w naszej kulturze albo było marginesem niezauważalnym przez lata, albo było postrzegane jako stan chorobowy albo jako margines społeczny - teraz poprzez wolność na wzór zachodniej należy określać jako normę albo jeszcze lepiej jako sztukę :szalony: Może tatuaż na zachodzie czy wschodzie od lat postrzegany jest jako norma, u nas światło dzienne zapoczątkował na dobre w zakładach karnych. Według niektórych to norma, dla innych niestety nie. Pewne zakazy i nakazy  powinny być zachowane czy się to komu podoba czy nie. Dlaczego większość ma być podporządkowana mniejszości??? I nigdy nie mówiłem że tatuaże dla mnie kończą się na więziennych, chociaż zdziwił byś się jakie mogą być te więzienne.
Dyskusja z idiotą jest jak zapasy ze świnią w błocie.

Offline trb

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 125
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #51 dnia: Sierpień 29, 2013, 21:56:28 »
Po pierwsze - No jakby nie było to nic nie wycinam. Jak sobie poskładasz wszystko razem to się okaże że odniosłem się do całej Twojej wypowiedzi.
Po drugie - Poproszę również o miejsce gdzie moje tezy są chore. Bo jak przyjrzę się z komentarzom innych użytkowników pod Twoimi poglądami, to dobitnie widać, czyje tezy są chore.
Po trzecie - Z definicją tolerancji jest jak z prawdą. Jest tylko jedna, a jej relatywizowanie powoduje że tolerancją ona już nie jest.

A czy zakazy i nakazy powinny być zachowane to już pozostawmy ustawodawcom, którzy je wymyślili. Nie dość że byli mądrzejsi od nas to dodatkowo nie podzielili Twoich poglądów skoro strażak może mieć tatuaż czy być homo. A jeśli uważasz inaczej to możesz to tutaj wyrazić, tak jak ja mogę napisać tu o tym co myślę o Twoich poglądach. Amen.

Offline boloyung

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #52 dnia: Sierpień 29, 2013, 22:12:23 »
Czy ustawodawcy są mądrzejsi od nas??? Ty tak uważasz i jeśli już to mówisz o sobie. Prawda jest jedna, oczywiście, dlaczego więc coś co nie było normą ..dziesiąt lat temu ma nią niby być teraz?? Cóż normalnego widzisz w nakłuwaniu własnego ciała, wpuszczaniu barwnika do własnego organizmu. Tak obrazowo się ciebie zapytam to może zrozumiesz. Jeżeli dla ciebie sprawianie sobie bólu jest czymś normalnym to gratuluję normalności. Nikt nie pytał ciebie /a ja tym bardziej/ co myślisz o moich poglądach. Dyskusja jest o tatuażach a nie o poglądach. I jeszcze te brednie o przemianach kulturowych....... :wall:
« Ostatnia zmiana: Sierpień 29, 2013, 22:38:23 wysłana przez boloyung »
Dyskusja z idiotą jest jak zapasy ze świnią w błocie.

Offline Kogut

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
  • Natural Born Firefighter
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #53 dnia: Styczeń 13, 2014, 18:08:59 »
Szkoda, że tak późno natrafiłem na ten wątek, ale nie mogę pozwolić aby herezje zamknęły ten temat więc również się wypowiem.

Dlaczego coś co nie było normą ma nią być teraz? A no dlatego kolego, że czasy się zmieniają..
Jednakże zdaje się, iż nikt z Twoich "oponentów" boloyoung nic nie wspominał o tym, że tatuaże mają być taką normą jak np. puszczanie 6-latków do zerówki.. Mogą natomiast być, a nawet powinny być tolerowane.
Nie narzucam nikomu poglądu aby tatuaż lubił czy sobie zrobił, ale na pewno nie podpisuje się pod stwierdzeniem TAK ALE NIE W MUNDURZE (moim prywatnym zdaniem przegiąłeś i życzę Ci aby kiedyś ktoś z tatuażem uratował Ci skórę, to może przekonasz się, że malunek na ciele to jedno, a odwaga czy zdrowy rozsądek, które potrzebne są w służbach mundurowych, to drugie)!!!

Słuszne jest, że kiedyś tatuaży w Polsce nie było i bardziej leżą one w naturze Azjatyckiej niż "naszej", a ich Polska geneza sprowadza się do tatuaży wykonywanych w więzieniach. Wszystko to się zgadza. Zgadza się również, że to historia naszego kraju nie pozwoliła tatuażowi na zapuszczenie tutaj korzeni tak wcześnie jak miało to miejsce w innych krajach Europejskich.
Historie każdy zna, nie muszę chyba tłumaczyć czym Polacy byli "zajęci" od lat 1772 do 1990...
Przez co też tatuaż w Polsce najpierw pojawił się w kryminalnym środowisku, a profesjonalnych salonów tatuażu było jak na lekarstwo albo i mniej. Na szczęście moje i Twoje dziś sytuacja wygląda przeciwnie.

Podsumowując kiedyś w Polsce nie było samolotów, autostrad czy Państwowej Straży Pożarnej, ale czy znaczy to, że ma być tak również dziś?
Nie, bo czasy się zmieniają!

PS. Nie podoba mi się wrzucanie homoseksualizmu do jednego worka z tatuażami bo to dwie całkowicie różne sprawy i każdą należy rozpatrywać osobno. Bliżej tatuażowi do pomalowanych paznokci Waszych żon niż do homoseksualizmu czy może jeszcze nie daj Boże pedofilii.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 13, 2014, 18:17:38 wysłana przez Kogut »
Im więcej wiesz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę z tego jak mało wiesz.

Offline fa1th

  • Niska grupa, świeży oddech
  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 92
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #54 dnia: Styczeń 14, 2014, 00:05:14 »
Zawsze komuś tatuaże bedą przeszkadzać chociaż same w sobie nie robią nikomu krzywdy ... Ahhh taka polska mentalność , jak ktoś jest inny to jest zły . Ważne aby tatuaż nie wystawał poza mundur i to jest jak najbardziej ok.

Offline officer

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 586
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #55 dnia: Styczeń 14, 2014, 11:31:05 »
temat odgrzany więc zabiorę głos, może podsumowujący moje spostrzeżenie= i bolo.... Otóż szanowni koledzy z tatuażami przysięgam, że nikomu nie sprzedam kosy pod żebra ani znienawidzę takiego strażaka. Chyba faktycznie nie potraficie lub nie chceci zrozumieć czyichś ( w tym przypadku mojego) poglądów na tę sprawę. Szkoda tylko, że uważając to za coś normalnego i szlachetnego nie chcieliście odnieść się do innego mojego wywodu, a mianowicie odpowiedźcie- CZY STRAŻAK MOŻE PARADOWAĆ SIĘ W MUNDURZE Z POMALOWANYMI USTAMI, OCZAMI, PAZNOKCIAMI I MIEĆ NP. KOLCZYK W NOSIE TAKI JAK DLA BYKA????  Czekam na odpowiedź- oczywiście zgodną z sumieniem swoim :mellow:
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2014, 14:10:45 wysłana przez lang »

Offline boloyung

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #56 dnia: Styczeń 14, 2014, 16:49:23 »
Cytuj
Podsumowując kiedyś w Polsce nie było samolotów, autostrad czy Państwowej Straży Pożarnej, ale czy znaczy to, że ma być tak również dziś?
Nie, bo czasy się zmieniają!

PS. Nie podoba mi się wrzucanie homoseksualizmu do jednego worka z tatuażami bo to dwie całkowicie różne sprawy i każdą należy rozpatrywać osobno. Bliżej tatuażowi do pomalowanych paznokci Waszych żon niż do homoseksualizmu czy może jeszcze nie daj Boże pedofilii.

Dlaczego twoje porównania mają prawo do pozytywnej oceny a mój nie???Jak się ma twój samolot czy autostrada do tatuażu? Jak myślisz czyje porównanie jest głupsze? Tak jak napisał officer: pomaluj sobie usta, oczy załóż mundur i paraduj po ulicach bo czasy się zmieniły.......czy dla ciebie to normalność. Włącz myślenie to naprawdę nie boli. Nikogo przy tym nie miałem zamiaru obrażać. Mój przekaz jest nader jasny i klarowny: nie mam nic do tatuażu, niestety nie w mundurze. Niektóre rzeczy są po prostu nie dopuszczalne w pewnych środowiskach i tyle w temacie.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2014, 17:01:53 wysłana przez boloyung »
Dyskusja z idiotą jest jak zapasy ze świnią w błocie.

Offline Kogut

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
  • Natural Born Firefighter
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #57 dnia: Styczeń 14, 2014, 17:21:33 »
Dlaczego twoje porównania mają prawo do pozytywnej oceny a mój nie???Jak się ma twój samolot czy autostrada do tatuażu? Jak myślisz czyje porównanie jest głupsze? Tak jak napisał officer: pomaluj sobie usta, oczy załóż mundur i paraduj po ulicach bo czasy się zmieniły.......czy dla ciebie to normalność. Włącz myślenie to naprawdę nie boli. Nikogo przy tym nie miałem zamiaru obrażać. Mój przekaz jest nader jasny i klarowny: nie mam nic do tatuażu, niestety nie w mundurze. Niektóre rzeczy są po prostu nie dopuszczalne w pewnych środowiskach i tyle w temacie.
Chcesz teraz dyskutować na drugi temat "kogo porównanie jest głupsze" bo skończyły Ci się argumenty?
Nie ma to znaczenia, jedno i drugie coś obrazuje i o to chodzi.

Nie masz zamiaru obrażać? Właśnie to zrobiłeś... Rozdwojenie jaźni? (być może)..
Niestety Officer nie napisał nic abym to ja malował sobie paznokcie, cóż małe przeoczenie z Twojej strony.

Na koniec jedna rzecz, w której się z Tobą zgodzę boloyung i odpowiem na trafione pytanie Officer.
Owszem w pewnych środowiskach niektóre rzeczy są niedopuszczalne. Skoro pielęgniarka - kobieta nie może mieć spiczastych paznokci i makijażu, a przynajmniej nie wyzywającego, to strażak - facet tym bardziej..
Pielęgniarka jak i strażak ma kontakt z ludźmi, musi wzbudzać zaufanie, a nie ludzi odstraszać czy wzbudzać negatywne emocje. Jednakże za dyskretną dziarkę nikt ich ze szpitala nie wyrzuca, a sam znam nawet kilka młodych dziewczyn (pielęgniarek) z niewielkimi tatuażami za małżowiną uszną (miejsce już nie tak dyskretne)..

Pytanie moje boloyung do Ciebie. Dlaczego Twoim zdaniem granica rzeczy niedopuszczalnych w środowisku strażackim obejmuje tatuaż, nawet w miejscu ukrytym (żeby już nikt nie napisał za chwile, że pochwalam dziary a'la Mike Tyson)?

PS. Nic nie napisałem na temat Twoich porównań, takie kolejne niedoczytanie ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2014, 17:32:18 wysłana przez Kogut »
Im więcej wiesz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę z tego jak mało wiesz.

Offline boloyung

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #58 dnia: Styczeń 14, 2014, 20:01:22 »
Przeczytaj uważnie i ze zrozumieniem moje argumenty na trzech stronach to przekonasz się co pisałem na temat tatuaży w mundurze. officer nie pisał bezpośrednio do ciebie -ja to napisałem, odwołując się do jego przykładu. Nie bardzo rozumiem czym mogłem cię obrazić, chyba że dotknął cię fakt wytknięcia braku myślenia. To jednak nie obraza a stwierdzenie. Porównanie dotyczyło autostrad i....reszty której kiedyś nie było a teraz są ,  do tatuaży których nie było w Polsce a teraz weszły jako standard dla niektórych wyluzowanych. To że tobie nie podoba się moje zdanie - masz takie prawo . Tak samo jak ja mam prawo wyrazić swoje zdanie.
Dyskusja z idiotą jest jak zapasy ze świnią w błocie.

Offline Levy

  • Per aspera ad astra
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.471
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tatuaże i wynagrodzenie ?
« Odpowiedź #59 dnia: Styczeń 14, 2014, 20:06:35 »
Wątek się ciągnie i ciągnie, chociaż każdy powiedział co uważa za słuszne. i raczej swoich przekonań nie zmieni. Powiem tak: gust jest jak zwis - każdy ma swój, a to jest wątek o niczym innym jak o gustach. Doszliśmy do pewnych wniosków, czyli tatuaże owszem, czemu nie, ale tylko jeżeli nie wystają poza mundur. Więc po co dalej drążyć temat, skoro nic nowego z tego nie wyniknie? :milcz:
Pozdrawiam domawiających się! :kask:
Wpływ dowódcy jako twórcy karności jest przodujący. Gdy dowódca ma powagę wynikającą ze stopnia i stanowiska, a ponadto dużą wiedzę i umiejętność pracy, wówczas jego wpływ działa tak silnie, że każdy podwładny uważa podporządkowanie się mu za samo przez się zrozumiałe.