Autor Wątek: Osp – Jaka Przyszłość?  (Przeczytany 272415 razy)

Offline Pedros

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.023
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #340 dnia: Wrzesień 07, 2007, 22:18:23 »
Dokładnie. Popieram Senseya i MIKO.
A jeszcze bardzo proszę, Fredek, czy wyobrażasz sobie dowodzącego działaniami prezesa powiatowego? Który, np. u mnie nigdy w życiu nie miał na sobie czrnego munduru? A takich w moim województwie naliczyłem jak na razie 6-ciu. A o innych po prostu nie mam informacji. To stare dziadki jeszcze z komuny.

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.142
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #341 dnia: Wrzesień 07, 2007, 23:30:29 »
Fredek żyjesz hipotezami i marzeniami , jak większość działaczy Zwiąsku . Tylko uzurpować bezpodstawną władzę . Uważasz że jak na pożarze spotka się 5 M to Prezes Gminny który wywodzi się z jednej z nich będzie złotym lekarstwem jako dowódca ? Pomijam że nie za bardzo sobie wyobrażam jego umocowania prawnego .   Złotym lekarstwem będzie oficer operacyjny PSP lub Naczelnik najbliżej jednostki KSRG i tak to się w większości przypadków realizuje . Ludzie przede wszystkim z doświadczeniem , a nie papierowi działacze . Jesteście tam , OK. bawcie się w komisje kulturalno historyczne , w pracę z młodzieżą , w zawody sikawek konnych , konkursy kronik , w konkursy wiedzy pożarniczej dla MDP ,  konkursy plastyczne ,  ale naprawdę dla dobra społeczeństwa zostawcie działania ratownicze w spokoju. Powiem delikatnie za dużo u Was humanistów , za mało inżynierów .

Zadam Ci proste pytanie , na ilu akcjach byłeś i iloma dowodziłeś jako członek ZW ? Jakie masz kursy , doświadczenie , szkolenia specjalistyczne ?  Jakie doświadczenie i starz mają twoi koledzy z ZW ? Jakie doświadczenie mają członkowie ZG , dyrektorzy biur itd. Większość pożary widziała na filmach w stylu Ognisty Podmuch .   

Odpowiedz sobie równie na pytanie , jak tak światli w ratownictwie jesteście to czemu taki szmel sprzęt kupujecie i dotujecie , bez atestów i certyfikatów wyrzucając pieniądze podatników i firm ubezpieczeniowych w błoto.

A może nam wytłumaczysz lepiej dla czego chcecie statut zmieniać by wiele osób mogło zostać przy korycie.

Fredek dam Ci dobrą radę , ratowników którzy na co dzień wyjeżdżają do zdarzeń nie przekonasz takimi hipotezami i marzeniami bo nie mają one realnych podstaw . A jak chcesz coś dobrego zrobić dla ratownictwa to lepiej pytaj niż wypowiadaj się . To może koledzy Ci podpowiedzą .   

U mnie w zastępie czasami jeździ Prezes Powiatowy , ale z tył , a nie na miejscu dowódcy . I za to go szanuję. Bo to że jest Prezesem OSP , Prezesem ZG ZOSP i Prezesem Powiatowym ZOSP i Delegatem na Zjazd Krajowy to w podziale bojowym ma stopień dowódcy plutonu , zgodnie z posiadanymi kursami i jak jest Naczelnik , albo Zastępca Naczelnika to jego miejsce jest w rocie . Bo to jest straż , a nie koło różańcowe . I tacy ludzie są nam potrzebni i Ja do dziś uważam że na odpowiednią osobę głosowałem .
PZDR
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2007, 23:39:46 wysłana przez MIKO »

Offline kwas

  • Laureat
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 712
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #342 dnia: Wrzesień 09, 2007, 00:16:58 »
Ja w takiej kwestii. Od jakiegoś czasu, wiekszość czepia sie tutaj komendantów gminnych. Że to, że tamto, że co mają dowodzic jak nie mają doswiadczenia, że są tylko na papierzem, że pochodzą z wyboru zarzadu gminnego. Czy aż tak jest u was źle z komendantami gminnymi? W moim powiecie jest nas pięciu komentantów gminnych. Każdy z nas ma co najmniej przeszkolenie dowódców. Wszyscy pochodzą z jednostek KSRG. Wszyscy coś robią a nie są tylko komendantami na papierze. Organizują, dowodzą, załatwiają. I pomimo takiej sytuacji jaka jest jakos sobie radzą. Radzą sobie na miarę swoich możliwości. U nas w ostatniej kadencji wybrano na komendantów ludzi co coś wiedzą, potrafią i chcą zrobić. Krzywo się na nich patrzy kiedy wymagają i oczekują załatwienia pewnych spraw w jednostkach. Krzywo się na nich patrzy kiedy są oczekiwania a oni nie mogą ich przeskoczyć bo taka jest sytuacja. Na pewno częśc komendantów to nieporozumienie. Ale jest część i taka co coś robi. I zapewne są tu i tacy. A moze to wyraz takiej polskiej specjalności, że nie ważne jak jest ważne aby ponarzekać. Kiedyś zaproponowałem abyśmy napisali co u kogo wyszło, co jest dobre, co się nie udaje, jak zaradzić problemom. Ale widzę, że tutaj wszyscy wolą ponarzekać. W sumie to najłatwiej a jednocześnie to takie polskie, narodowe. Po tym nas rozpoznaja w świecie. Sam tego doświadczyłem. Pozdrawiam wszystkich widzących wszystko na czarno i tych co widzą inaczej.

Offline szampan

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 340
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #343 dnia: Wrzesień 09, 2007, 09:41:32 »
własnie duzo zalezy od człowieka pełniącego tę funkce....ja mam przyjemnośc miec w szeregach mojej OSP komendanta gminnego i juz po prostu nie mam słow....jest to facet 60 letni dla którego jedynym anachronicznym celem jest zakup węzy .......gdy jest zebranie mowimy kupujemy pompe szlamowke, r-1 itp...zawsze jest stwierdzenie a po co wam to??weze do lasu najwazniejsze......chlop po prostu zyje starymi czasami i mysli ze tylko do tego typu zdarzen sie jezdzi...tak samo zawody....za I miejsce agregat za drugie najasnice a on ze mu sie nie podoba po powinny byc weze pradownice i tłumice bo tamto nam sie nie przyda nigdy....( w 2006 roku 78 zdarzen z czego 24 tylko pozary lasów )nie ma słow   
i zastanawia mnie tylko jedna zagadka ktorej nie moge rozwiklac od dobrych lat....dlaczego ten pan jest dalej komendantem gminnym od dobrych juz paru lat...czyzby przewaga kolegow w zarzadzie gminnym????nie bede juz dodawal jak kilka razy z nami pojechał na droge.....ogólna padaczka ale wnioskow ze swoich przemyslen dalej nie wyciągnął.....

Offline Slawko OSP

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #344 dnia: Wrzesień 09, 2007, 11:26:43 »
  Przyłącze się do wypowiedzi KWASA nie jest tak, że wszędzie wybierani są ludzie niekompetętni na komendantów gminnych. W mojej gminie komendantem został wybrany członek naszej OSP, jest funkcionariuszem PSP (02-w powiecie), i takich ludzi należy szukać. Zresztą od kiedy pamiętam u nas pełnili taką funkcje funkcionariusze PSP. Rozumiem, że jest to czasami trudne, ale tylko w tedy ma to sens. Martwi mie to, że nadal szukamy podziałów na lepszych i gorszych. Moja jednostka jest w systemie, ale nie uwarzam żeby jednostki z poza systemu były gorsze. W wielu przypadkach ich pomoc jest nie oceniona. Kiedyś uwarzałem że dobrze będzie rozwiązać małe słabo wyposażone jednostki, a za powstałe z tego tytułu oszczędności doposażyć jednoski systemowe. Tylko, że dwie jednoski na terenie gminy nawet najlepiej wyposażone i prężne w niekturych sytuacjach sobie nie poradzą (np. występujące u nas powodzie). Dlatego nie rubmy podziałów, a prubujmy się wspierać. Jeżeli przestaniemy na siebie ujadać to wspólnie będzie nam łatwiej poprawiać sytuację OSP.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2007, 11:29:57 wysłana przez Slawko OSP »
OSP i wszystko jasne!!!

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.142
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #345 dnia: Wrzesień 09, 2007, 11:28:33 »
Kwas ja broń Boże, nie jestem przeciw wszystkim Komendantom Gminny . Tylko Związek kreuje tą funkcję tak nieudolnie , że mimo kilka krotnych propozycji nigdy nie przyjąłem tego stanowiska . Z jednej strony aspiracje, co do zadań, uprawnień są bardo daleko idące . Z drugiej strony nie określa się żadnego systemu weryfikacji wiedzy i kwalifikacji , czego przykładem jest wypowiedz Szampana . Gdy w 1989 roku zostawałem Naczelnikiem OSP zresztą bardzo młodym, mimo pokutującego jeszcze okresu stanu wojennego, który akurat prawie rozłożył naszą jednostkę, ponieważ kilka lat nasze GBA było w ZOMO, poza kursem dowódcy sekcji,  naczelnika OSP, musiałem uzyskać akceptacją Komendanta Rejonowego Zawodowej Straży Pożarnej by piastować funkcję . Dziś Związek nie wymaga rządnych kwalifikacji , stażu od Komendanta , a chce by miał uprawnienia do dowodzenia na poziomie interwencyjnym. I teraz przyłóżcie sobie do tych uprawnień, opis Szampana i np. akcję z wywróconą w centrum jego miejscowości cysterną z gazem. Delikatnie powiem, że Związek przez swoje marzenia i hipotezy chce wysyłać takimi decyzjami i pomysłami strażaków na śmierć.

A teoretycznie problem nie istniej . Jak opisuje Kwas , że wszyscy Komendanci wywodzą się z jednostek KSRG , to jako Naczelnicy , Dowódcy Zastępów i tak będą dowodzić tymi akcjami do czasu przybycia lub nie PSP .

U minie w gminie miałem jako pewną formę kompromisu dwóch kolejnych Komendantów Gminnych byłych funkcjonariuszy PSP . Wszystko by grało poza tym że kierowcami tam byli i też nie byli orłami w taktyce działań ratowniczo gaśniczych . I też tam się nie pchali , a otrzymanie uprawnień do dowodzenia chyba by ich nie uszczęśliwiło . Ale za to dobrze pomagali gospodarować sprzętem , dokonywać zakupów , czy organizować zawody .

Podsumowując jeśli Związek chce realizować swoje marzenie o umocnieniu funkcji Komendanta Gminnego , najpierw niech stworzy realne sposoby weryfikacji wiedzy i umiejętności tych osób . Bo wybór przez ogół , demokracja to niestety nie wszystko , gdy idzie o życie ludzkie . Lekarzy też nie wybieramy w wyborach lokalnych .

PZDR           
               
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2007, 18:02:05 wysłana przez Butel »

Offline SenseY

  • KLUBOWICZ-MOD
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 705
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #346 dnia: Wrzesień 09, 2007, 16:09:55 »
Pewnie najlepiej by było jakby na funkcje naczelnika i komendanta byłby organizowany konkurs, gdzie należałoby wyróżnić aktywność, wyszkolenie strażaka. I najlepiej jakby robił to Komendant Miejski PSP.
Ja też nie mówię że wszyscy komendanci gminni są źli, doskonale współpracuje mi się z komendantami z dwóch sąsiednich gmin, trzecia która sąsiaduje ma komendanta gminnego też "niereformowalnego", podobny do tego jakiego opisuje kol. Szampan. Komendant w mojej jednostce pochodzi z jednostki nie należącej do KSRG, kasę z gminy w tym roku tak rozdzielił że na zakup sprzętu moja jednostka nie dostała nic. Naprawdę nic. Złożyliśmy skargę do burmistrza, burmistrz nas przeprosił i obiecał że w 2008 będzie napewno inaczej. Uwierzyłem i teraz czekam.
nastepnym osiągnięciem mojego komendanta gminnego jest organizacja OTWP. Gdzie dzieciakom z terenu gminy dał pytania na turnieju gminnym przepisane ywcem ze "strażaka", gdzie tamte pytania były z turnieju na szczeblu krajowym, wygrały te dzieci które lepiej strzelały. Mógłbym tak wymieniać dalej.
Dlatego powoływanie niektórych osób na stanowiska w związku powinno sie odbywać zupełnie inaczej, wtedy może uda się uniknąć sytuacji że kolesie od wódki obejmują pewne funkcji.

Offline Rafał998

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.106
  • Płeć: Mężczyzna
  • A 8 dnia Pan Bóg stworzył Strażaka :)
    • Ochotnicza Straż Pożarna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #347 dnia: Wrzesień 09, 2007, 16:31:06 »
U nas jest tak popieprzone ze szkoda gadać komendant gminny jest równocześnie pracownikiem gminy czyli inspektorem p.poż gminy i to jest taki facet co broni i będzie bronił burmistrza a nie OSP po co taki ktoś nie rozumiem a trzyma się tego rękami i nogami jest to emerytowany komendant PSP no jest facet w porządku czasem :) ale zawsze jak jakaś zadyma z urzędem czy burmistrzem to on trzyma stronę Gminy.

Offline piotr998

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.803
  • Płeć: Mężczyzna
  • Najciekawsze historie pisze samo życie.
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #348 dnia: Wrzesień 09, 2007, 20:03:31 »
Pewnie najlepiej by było jakby na funkcje naczelnika i komendanta byłby organizowany konkurs, gdzie należałoby wyróżnić aktywność, wyszkolenie strażaka. I najlepiej jakby robił to Komendant Miejski PSP. ... powoływanie niektórych osób na stanowiska w związku powinno sie odbywać zupełnie inaczej, wtedy może uda się uniknąć sytuacji że kolesie od wódki obejmują pewne funkcji.
W Związku powoływanie osób na stanowiska odbywa sie w formie wyboru - wyboru przez członków tego Związku. Dlatego też nie uważam za właściwe by zdecydowany wpływ na obsadę stanowisk naczelnika i komendanta gminnego miał komendant powiatowy/miejski PSP. Pomijając wszystko inne mógłby pojawić się zarzut układów koleżeńskich, a nie decyzji merytorycznych.
Związek jest samodzielną organizacją w której władze pochodzą z wyboru > odrębną sprawą jest jak z tego prawa wyborczego korzystamy, począwszy od szczebla najniższego tj. OSP.  -_-
"Tam, gdzie wszyscy myślą to samo, w ogóle niewiele się myśli" - H.Geissler
"Kłócić się nie należy, ale jest obowiązkiem jasno określić przeciwstawny punt widzenia." - J.W.Goethe

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.142
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #349 dnia: Wrzesień 09, 2007, 23:06:38 »
Wybierać nie musi , może jednak akceptować od strony merytorycznej , a może nowy zaproponowany Naczelnik , Komendant Gminny powinien zdawać egzamin w Wojewódzkim Ośrodku Szkoleniowym . Heee  jestem ciekaw ilu by wtedy było chętnych ???
PZDR 

Offline Fredek

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #350 dnia: Wrzesień 12, 2007, 17:23:42 »
Druhowie nigdzie nie napisałem, że prezesi mają mieć prawo dowodzenia akcją. Chodziło mi o komendanta gminnego (oczywiście powinien mieć przygotowanie lub w odpowiednim czasie po wyborze go zdobyć). W naszej strukturze organizacyjnej komendant powiatowy ZOSP byłby już zupełnym nieporozumieniem. Tylko dlaczego jednostki pozasystemowe nie podlegają nadzorowi i inspekcjom Kom. Powiatowego, dlaczego nie są ujmowane w planach ratowniczych. Są takie miejsca gdzie ofiary czekają po 30 min. i więcej na pomoc jednak nikt nie zmusi burmistrza  do zakupu właściwego wyposażenia a potem ponoszenia kosztów akcji, zresztą dlaczego on ma to robić a prezydent miasta już nie. Dlaczego mamy niesprawne sieci hydrantowe, no bo jak Komendant Powiatowy, Miejski może ukarać burmistrza, prezydenta skoro jutro przyjdzie do niego po kasę na sprzęt.
MIKO nawet  trzema jednostkami typu M trzeba dowodzić, a miałeś już kiedyś trzy akcje w różnych punktach gminy i PSP uwiązaną w mieście, jeśli nie to lepiej pytaj niż się wypowiadaj (to twoje słowa). Gdybyś lepiej czytał moje wypowiedzi to wiedziałbyś, że nie jestem członkiem zarządu woj. tylko woj. kom. rew. zajrzyj w statut i zobacz jaka różnica.
A teraz odp. na twoje proste pytania: Akcje od 83 roku srednio od 5-15 w roku (wiem przy Twoich 200 to nic). Kursy szeregowców. dowódców i radiooperatorów (na kursach skoszarowanych, nie odwalanych przez PSP jak w latach 90), naczelników OSP, doswiadczenia - czy coś Ci mówi Kuźnia Raciborska? powódź 97'.
Pytanie dlaczego kupują Ci szmelc zadaj swojemu dowódcy plutonu, prezesowi oddz. pow. itd. bo oddziały woj. mają pełną autonomię w zakupach i on powinien o tym wiedzieć skoro wybiera się na zjazd. Zapytaj go również o to, po co waszemu Oddziałowi Woj. potrzebne jest prawo do nadawania własnego odznaczenia i patron, czyżbyście już nie mieli poważniejszych problemów. Miko to jest straż nie kółko różańcowe (to też twoje). Mój oddział Woj. od 97 roku nie kupił ani jednej sztuki nie atestowanego sprzętu, wielu szczególnie burmistrzom się to nie podobało ale postawiono sobie taki warunek i dyrektor skutecznie go bronił.
A teraz w sprawie statutu (nie pytałeś swego delegata?)
Po pierwsze po to żeby w zarzadzie głownym nie było na koniec kadencji m. in. 10 byłych komendantów Gł., żeby mozna było otrzymywać pieniądze na organizację obozów dla MDP.
A po drugie po to aby działalność związku nie została sparaliżowana po wprowadzeniu bardzo dziwnej ustawy pozbawiajacej obywateli pełniących funkcje społeczne biernego prawa wyborczego lub odwrotnie zresztą lista funkcji i stanowisk jest bardzo długa. Jeśli masz o to pretensje mogliście nie wybierać radnych, burmistrzów itd. A swoją drogą uważam, że oni też są nam potrzebni ponieważ mają kasę a kasa i regulacje prawne to są podstawowe zadania związku.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2007, 17:33:59 wysłana przez Fredek »

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.142
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #351 dnia: Wrzesień 12, 2007, 23:46:36 »
No rozumie Fredek , że jesteśmy winni sytuacji . Należy przyjąć z pokorą , że źle głosujemy , źle nadzorujemy ZW ZOSP , ZG ZOSP , nie znamy się na ratownictwie i mamy błędne doświadczenia i pomysły . Zresztą w ogóle mało robimy tylko na tym forum bajki piszemy .

No co mi pozostał , mogę jedynie zaproponować Fredek na Prezesa ZG ZOSP RP 

Niestety nie mam wpływu by Cię tam posłać .

A było by tak pięknie , jak wynika z twoich wypowiedzi .

PZDR

Offline Fredek

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #352 dnia: Wrzesień 13, 2007, 08:57:27 »
Miko, stary zacznij wreszcie merytoryczną dyskusję, czego oczekujesz od związku, jak i co należy zmienić, dlaczego, jak dojśc do proponowanych rozwiazań a nie kwękaj i narzekaj jak stara baba (chciałem dopisać z kółka różańcowego) oraz wal na oślep. Popatrz, potrójnego prezesa masz w swoich szeregach. Jak on  nad tym panuje, bedąc na pierwszym miejscu prezesem OSP z ponad 200 interwencjami. I co może napiszesz, że nie miał wpływu na wybór przedstawiciela do ZW a teraz na jego decyzje? Jak funkcjonuje komunikacja między Wami? Prezesi powiatowi mają fundusz reprezentacyjny? Według mojej wiedzy wychodzi na to, że tylko w Wielkopolsce. Po to ZW mają autonomię, żeby lepiej znając miejscowe potrzeby mogły dysponować pieniędzmi. Twój ZW ma nawet własną osobowośc prawną, czego nie ma mój. I jeszcze raz wyjaśnij nam po co waszemu oddziałowi prawo nadawania odznaki i patron. Czy tylko tym chce zajmować czas naszym delegatom na zjazd krajowy Twój region?
A za prezesa dziękuję nie mam już czasu, ja mam swoją firmę, rodzinę i muszę też zarabiać na życie.
Jeszcze coś, mam szczególny powód żeby negatywnie oceniać prezesa Pawlaka ponieważ w czasie kiedy był premierem, urząd skarbowy zlicytował nam samochód podarowany przez niemieckich kolegów, pomimo naszych rozpaczliwych prób ratowania sytuacji. Lecz dzisiejszą jego działalnośc w związku oceniam bardziej pozytywnie. Po za tym na początku to nie on poszedł do związku lecz związek zwrócił się do niego.

Pozdrawiam i wybacz ton, ale staram się naśladować Twój.
PS. Przypomnij sobie jeszcze biblijną przypowieść o belce i drzazdze.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2007, 09:44:39 wysłana przez Fredek »

Offline Porta

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zgred
    • Remiza.pl
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #353 dnia: Wrzesień 13, 2007, 10:44:30 »
Jak tak czytam to jedna nasuwa się myśl - wypieprzyć wszystkich z  góry i obsadzić nowymi osobami, a tak to od wielu, wielu  lat nic się nie dzieje. Zawsze Ci sami.

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.142
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #354 dnia: Wrzesień 13, 2007, 10:49:57 »
Fredek wybacz ale ja naprawdę się nie żale tylko pokazuje sposoby funkcjonowania Związku.

Tak naprawdę nie jest mi do niczego potrzebny, a tylko dużo problemów mam, zresztą na które się godzę świadomie.

Ale czasami Fredek zastanawiam się gdzie są właśnie tacy idealiści jak Ty .
I dlatego tak moja propozycja padła , zresztą tak naprawdę nie złośliwa . W brew pozorom  podoba mi się jak zacięcie głosisz pewne kwestie , zresztą w dużej części zasadne jednak nie do przeprowadzenia jeszcze niestety w tym kraju .   

No nie nauczeni jesteśmy jeszcze demokracji , a może tak właśnie ona wygląd . A większość jak nie każdy wybór , głosowanie,  w pewnym gronie , to pewnego rodzaju koalicja , układ . Na pewnym poziomie ma się wpływ na tą koalicje , a od któregoś momentu jest się do niej zapraszanym przyjmując warunki , lub wypada z obiegu . W wielu Powiatach może już się to udaje . Ale jak sam za zauważyłeś niektóre ZW są bardzo silne , mają duże możliwości , i tam nie jest to takie proste , a idealista nawet realny nic tam nie wywalczy , no może sobie pokrzyczy .

Zresztą nasz spór, tyczył się głównie o Komendanta Gminnego i tu swojego zdania do czasu pokazania przez ZOSP realnych zasad weryfikacji kwalifikacji nie zmienię . Jak również do mieszania się związku w spray czysto operacyjne . Uwagi , żale które kierujesz , świadczą tylko o tym że nie potraficie dogadać się z PSP . To jej rola , zadania i bezzasadne jest obecnie to dublować powielać w Związku . U minie na powiecie jednostki OSP realizują ok. 3000-4000 zdarzeń rocznie, działając w dużej części wyłącznie samodzielnie i nikt nie bije się o dowodzenie . Po prostu jak jest taka potrzeba , w imieniu Komendanta Miejskiego wyznacza KDR , Dyżurny  Miejskiego Stanowiska Kierowania z dowódców zastępów OSP bo do tego ma prawo . I starczy , sposób jest prosty , przejrzysty i bez dyskusyjny . Jeśli uznaje , że coś jest nie tak , KDR sobie nie radzi , dysponuje kolejną jednostkę lub oficera operacyjnego w celu przejęcia obowiązków . Koniec kropka …  Jak już wspomniałem , lekarzy również nie wybiera się w głosowaniu demokratycznym .

Zresztą jak tak bardzo ZOSP chce mieć wpływ na sprawy operacyjne , to czemu sam nie podjął się szkolenia członków OSP , tylko wypchnął to do PSP – gdzie tak do końca nikt sobie z tym nie może poradzić na razie . Zresztą jak dobrze kojarzę tam również zapisano że z ramienia Związku mogą szkolić jedynie Naczelnicy z chyba 5 letnim stażem , a Komendant Gminny ??
     
Pozdrawiam 

Offline Fredek

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #355 dnia: Wrzesień 17, 2007, 17:22:39 »
Miko zgadzam się z Tobą przy akcji ZOSP nie jest nam dokładnie do niczego potrzebny.
Lecz aby prowadzić akcję ratowniczą potrzeba nam ludzi, wyszkolenia, sprzętu, kasy i odpowiedniego prawa (ustaw, rozporządzeń, regulaminów) również przygotowania społeczeństwa (profilaktyka, promocja), (uruchom wyobraźnię bo tu, nie chcę się rozwodzić), to jest klasyka opisana w podręcznikach i wtedy sprawa istnienia związku wydaje się dość jasna. Pomijam sprawę orkiestr, kronik i innych dupereli, która tak naprawdę funkcjonuje gdzieś na uboczu działalności w powołanych do tego celu komisjach, no chyba, że w którymś woj. ktoś przegiął.
A teraz komendant gminny i tu też się z Tobą zgadzam, że w zdecydowanej większości akcji jego „dowodzenie” jest zbędne. Ale mam w pamięci wydarzenia z powodzi w1997 r. w dorzeczu Odry. Wsparcie ze strony PSP skończyło się dokładnie z chwilą zalania miast – siedzib komend. Powołano wtedy komitety w gminach, zgodnie z ustawą burmistrz koordynuje działanie KSRG na terenie gminy itd. Burmistrz wtedy wezwał komendanta gminnego i mnie (pełniłem funkcję prezesa ZGm.) i powiedział ja się nie znam na waszej robocie, wy wiecie lepiej jakim wyposażeniem i możliwościami dysponują poszczególne jednostki i wy decydujcie. O wszystkim mnie tylko informujcie. Moja gmina miała szczęście oprócz miejscowych podtopień, zalania piwnic wodami gruntowymi specjalnie nie ucierpiała. Komenda, wtedy rejonowa, prosiła o wsparcie, dodatkowo wpieraliśmy sąsiadów zupełnie dobrowolnie na prośbę burmistrzów sąsiednich gmin. Wysyłaliśmy codziennie do wypompowywania wody na teren sąsiednich gmin oraz sąsiedniego rejonu po 8-9 jednostek. Przez teren gminy poprowadzono objazd międzynarodowej trasy, gdzie na wąskich drogach, co rusz dochodziło do ugrzęźnięcia na poboczu jakiegoś tira, ciężarówki praktycznie jechały zderzak w zderzak (materiały niebezpieczne były przewożone po niedostosowanych wąskich drogach), zaczynały się żniwa kolejne zagrożenie, poza tym ciągle pompowaliśmy piwnice na terenie swojej gminy. Nie mogliśmy dopuścić do osłabienia bezpieczeństwa gminy. To komendant decydował, które jednostki wyjadą a które zostają na miejscu, razem z nimi wyjeżdżał i nimi dowodził. RSK codziennie rano i wieczorem otrzymywało tylko meldunki o tym, które jednostki wyjeżdżają i jakie zadania wykonały. Dodatkowo zaczął się sypać sprzęt, trzeba było pomiędzy jednostkami przerzucać zapasowy. Nie wyobrażam sobie tych działań bez komendanta (żaden naczelnik KSRG działań w sprawie cudzego sprzętu nie podejmie. Nie mógł również wtedy nimi dowodzić, ponieważ jednostki KSRG pozostawały na terenie gminy). Nie inaczej wyglądała sytuacja na terenie gmin bezpośrednio dotkniętych wylaniem rzek. Na takie sytuacje też powinniśmy być przygotowani.
Przykre jest to, co opisują niektórzy druhowie o niekompetencji i „rwaniu się” do dowodzenia, lecz ja być może miałem szczęście współpracować akurat z komendantami, którzy potrafią zjednywać sobie ludzi, posiadają autorytet, znają swoje miejsce w szeregu, nie bez znaczenia jest fakt, że tak poprzedni był jak i obecny  jest strażakiem zawodowym i co ważne nigdy z ich ust nie słyszałem rozkazu wydanego w formie polecenia, również są otwarci na argumenty innych. Co nie od razu znaczy, że we wszystkim się zgadzamy. A co z gminami, w których nie ma KSRG? Na terenie mojego woj. jest takich kilka. Nie dlatego, że nie mają odpowiednich jednostek, ale wójtowie zwyczajnie nie chcą. PSP chce, oni nie. Chodzi o pieniądze i kosztowne nie uregulowane zobowiązania z przeszłości.
  W sprawie prezesa wielokrotnie się zastanawiałem czy nie lepszy byłby wywodzacy się z prowincji oddany sprawie, strażak, fachowiec? Na pewno nie musielibyśmy się czerwienić, kiedy by zabierał głos w sprawach ratownictwa, ale czy miałby siłę przebicia w tym całym politycznym bagnie. Poza tym związek to też niezłe przedsiębiorstwo, czy by podołał? Bo tak naprawdę to on tylko reprezentuje zarząd, a więc stanowisko podjęte wspólnie, nie jest również naszym pzrełożonym. A w zarządzie Gł. są komendanci (byli) i obecny głowny PSP. Również wielu oficerów poż. Wybaczcie ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że tam brakuje fachowej siły.

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.142
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #356 dnia: Wrzesień 17, 2007, 22:22:51 »
Fredek – krótko bo właśnie wróciłem z bardzo stresującej akcji – miałem młodych motocyklistów fruwających nad kilkoma samochodami i trochę czasu walczyliśmy o ich życie , na szczęście na razie skutecznie .
Ja jestem cały czas za , tylko jak Związek ma tylu fachowców to niech prawidłowo umocują Komendanta Gminnego i określą sposób weryfikowania jego wiedzy . Bo na razie jedno nie idzie w parze z drugim . I skończy się tak jak z JOT, niby są , niby ich niema , PSP całkowicie nie bierze pod uwagę tego tworu . Ci co je powołali tylko papierki przewalili , Ci co tego nie zrobili też się mają dobrze .

PZDR               

Offline delete

  • A B C ...
  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 323
  • Płeć: Mężczyzna
  • Alpha against omega
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #357 dnia: Listopad 06, 2007, 14:16:35 »
JEdynym rozsądnym rozwiązaniem aby zachęcić ludzi a przede eszystkim Pracodawców do zaangażowania się w działalność społeczną jest gratyfikacja finansowa, czy to w postaci ulg wszelkiego rodzaju czy też wprost ekwiwalentu finansowego. Zawodostwo musi wejść do OSP...
"Jeden dobry argument więcej jest wart niż kilka lepszych"  (Tristan Bernard)

Offline Firewoman86

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #358 dnia: Listopad 16, 2007, 20:17:51 »
Przyszłość OSP, hmmm no właśnie, ciekawe jak to będzie. W mojej gminie, bo trudno mi się odnieść do powiatu, druhowie nie dostają żadnych wynagrodzeń finansowych. Nie uważam oczywiście, aby to była kategoria mówiąca o tym czy strażak ochotnik pojedzie do akcji czy nie, bo przecież OSP jest wolontariatem. Obserwuje się jednak spadek członków aktywnie biorących udział w akcjach, gdyż wolą pracować i zarabiać, niż jechać na akcje, za którą nic nie dostaną, lub po prostu boją sie jechać na akcje, gdy powiedzmy za 1h muszą iść do pracy, bo w innym przypadku mogą zostać z niej zwolnieni. Jest to przykra sprawa, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że strażak jedzie na akcję, aby ratować mienie i życie, a może poprzez swoje dobre chęci wiele stracić. Może gdyby była podpisana ustawa na temat dodatków do emerytury dla strażaków ochotników aktywnie uczestniczących w akcjach, powiększyłoby się nasze grono, bo to zawsze jakiś plus dostać coś po latach ciężkiej pracy.Miejmy nadzieję, że w końcu zostanie ona wprowadzona w życie. 
Mam jednak nadzieję, że kwestia funduszy nie spowoduje zmniejszenia aktywności OSP i wciąż będzie nam przybywać druhów, chcących nieść pomoc bliźnim.
Odchodząc jednak od kwestii finansowych, przyszłość OSP wiąże się z modernizacją jednostek, ja na szczęście nie mogę narzekać, bo moja jednostka jest dobrze wyposażona, ale jest wiele jednostek, które mimo zasobu ludzi i chęci do pracy nie mają możliwości udzielania pomocy z braku odpowiedniego sprzętu. Teraz nie wystarczy mieć żuka, motopompy i tłumic, bo wraz z rozwojem cywilizacji zwiększa się zakres działań OSP. Władze powinny sobie z tego zdawać sprawę i podnosić standardy jednostek OSP, bo przecież PSP nie jest w stanie zrobić wszystkiego i można powiedzieć, że są od nas uzależnieni w jakimś stopniu. Ale sprzęt to nie wszystko, dobry strażak to wyszkolony strażak, dlatego kłania się kwestia szkoleń. Powinno ich być znacznie więcej, z różnych zagadnień. W województwie małopolskim planuje się podobno wprowadzenie systemu szkoleń internetowych, co może w znacznym stopniu wpłynąć na rozwój OSP. Mam nadzieję, że wejdzie to w życie. Kwestie jakie poruszyłam są już przez Was omawiane, ale trzeba zwrócić uwagę, że są one praktycznie najważniejsze jeśli chodzi o sprawne funkcjonowanie w przyszłości. Jest jeszcze inna rzecz, która mnie bardzo zasmuciła, chodzi mi o stosunek ludzi do strażaków ochotników, w końcu my działamy dla nich. Spotkałam się już z sytuacjami gdzie pewna pani wysłała zażalenie do PSP na druha, który rzekomo uszkodził jej płot, gdy usuwał wiatrołomy. Oczywiście jest to nieprawdą, bo płot został zniszczony przez powalone drzewo. To jest tylko jeden błahy przykład, ale było ich więcej. Na szczęście sytuacje takie zdarzają sie rzadko, ale sie zdarzają. Warto by niektórzy ludzie zdali sobie sprawę, że strażacy to nie tylko zawodowcy z PSP.

Offline *1326mercedes

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #359 dnia: Listopad 27, 2007, 14:47:46 »
Czytając te wasze wypowiedzi, to tak mnie się zdaje że ,z tą naszą ochotniczą strażą jest bardzo żle.Ale do rzeczy,jestem tu nowy do straży należę ponad dwadzieścia,moja jednostka jest w KSRG od samego początku jak system  utworzono.Jednoska typu S 6 tzn.3gaśnicze techniczny ambulans dowodzenia . Co do komendanta gminnego to zgadzam sie z wami że z tą fuchą to nie wiadomo co i jak.U nas jest nim pracownik urzędu miasta i gminy,ale prezesem jest były pierwszy województwa to razem napewno sobie poradzą.Z obsadą pojazdów raczej nie mamy problemów choć był taki czas w nie dalekiej przeszłości jak trchę ludzi uciekło za pracą za granicę.Przyszli nowi młodzi ,zostali przeszkoleni idziałamy dalej.W roku mamy 200 i pond wyjazdów .W akcjach dowodzi jeden z 7 dowódców zastępu naczelnik lub zastępca a komendant gminny niech pilnuje kasy na działalność straży w gmine i zakup sprzętu, i tak powinno być chyba wszędzia.Jek czytam że komendant gminny potrzebuje tylko odcinków i prądownic  czy tłumic ,to się pytam gdzie jeszcze się taki gościu uchował.Kupcie jemu jakąś mondrom książkę lub otwórzci kilka stron w inernecie aby poczytał lub popatrzł to się może zreformuje.Pozdrowienia dla wszystkich.