Autor Wątek: Osp – Jaka Przyszłość?  (Przeczytany 271840 razy)

Offline OSP Żarnowiec

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 21
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #300 dnia: Luty 25, 2007, 17:28:26 »
Macie rację drodzy druhowie tak się stanie już w bardzo krótkim czasie,że niebędziemiał kto jeździć do wszelkiego rodzaju zdarzeń. Jestem Komendantem Gminnym i objechałem prawie wszystkie zebrania sprawozdawcze na terenie mojej Gminy i co muszę z przykrością stwierdzić, że średnia wieku na zebraniach to ok. 40 lat. Młodzieży jest mało, bo nikt terez nie  będzie działał za darmo! Ci druhowie co są w sile wieku szukają czegoś za granicą bo tam lepiej płacą.W porozumieniu pomiędzy Komendantem Głownym, a Prezesem ZG ZOSP RP odnośnie szkolenia OSP też jest dużo do powiedzenia.Ale o tym innym razem.

Offline grzela

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 6.328
  • I smile like an angel, a heart like the devil.
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #301 dnia: Marzec 01, 2007, 15:31:50 »
 Jestem Prezesem OSP od trzech kadencji i nie zdarzyło się, aby ktoś jechał po pijaku do akcji. Mam ponad 20 młodych chłopaków po przeszkoleniu w JOT w większości do 30 lat i na nich trzeba stawiać.
8 pracuje w PSP, wielu chce pracować w PSP czekają na wolne etaty w naszej KP. W naszej OSP poza JOT działa dużo druhów emerytów PSP.
Może to jest jakaś rada?
Napewno profesjonalizm i to jest przyszłość OSP.

Offline JW23

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 113
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #302 dnia: Marzec 04, 2007, 16:39:28 »
Dużą rolę w zachęceniu młodzieży do wstąpienia do OSP mogą odgrywać Komendanci Powiatowi, jeżeli będą chcieli w pierwszej kolejności przyjmować członków OSP do służby w PSP, to napewno zainteresowanie wstąpieniem w nasze szeregi wzrośnie.
 
Lepsze jutro, było wczoraj.

Offline Fredek

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 436
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #303 dnia: Marzec 05, 2007, 17:33:23 »
Szanowny druhu GRZELA masz rację profesjonalizm ponad wszystko. Tylko, że ja w latach 80 uczestnicząc w tygodniowych skoszarowanych kursach funkcyjnych nie musiałem się martwić o pracę. Poinformowałem szefa w państwowej firmie, że mnie nie będzie i po tygodniu przyniosłem papier, nie traciłem ani złotówki i nikt mnie nie chciał zwolnić. Spójrz w dzisiejsze programy szkolenia, ile dni nie powinno Cię być w pracy aby to przerobić. Tu już nie chodzi nawet o pieniądze, można szkolenia traktować jako inwestycję, zwrot będzie za udział w akcjach (kwestia umowna). Dalej nie przewidziano szkoleń uzupełniających np. dla nas 40-latków, posiadających wszystkie lub prawie wszystkie przeszkolenia wg poprzedniego regulaminu. Zadanie szkolenia stoi przed PSP, ale z jej strony brak dobrej woli. Na szkolenie w komorze dymowej kilkanaście osób z JOT musi brać urlop w konkretnym dniu ponieważ komora dostępna jest tylko w dni robocze, w godzinach przedpołudniowych. I każda prośba o zmianę jest biciem glową w mur. Prośba do komendanta powiatowego o instruktora na sobotę czy niedzielę aby przeprowadził szkolenie w OSP jest nie do zrealizowania przy obecnych prawach pracowniczych. A strażacy PSP? W mojej gminie oddalonej od JRG o 10-25 km, 19 jednostek OSP, jest tylko jeden (zagospodarowany jako komendant gminny) to nie jest rozwiązanie możliwe do zastosowania w całym kraju.
« Ostatnia zmiana: Marzec 05, 2007, 17:35:29 wysłana przez Fredek »

Offline grzela

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 6.328
  • I smile like an angel, a heart like the devil.
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #304 dnia: Marzec 06, 2007, 12:55:54 »
Do FREDKA
U nas kurs ODO odbył się w sobotę i niedzielę, nie było problemu z wykładowcami z PSP w te dni, a komora jest u nas dostępna od rana do wieczora (kwestia dogadania się).
Innym problemem są kursy. Pracujący w firmach mają problemy ze zwolnienim z pracy z tym się zgodzę. Chociaż prawo stanowi inaczej, ale nikt nie oprze się szefowi, który może go wyrzucić z pracy.
Albo OSP albo PRACA.
U nas ma się zacząć kurs podstawowy - sobota i niedziela.
Ale druhowie, którzy są wyznaczeniu na kurs są jeszcze uczniami.
 

Offline Mariusz Pako

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #305 dnia: Marzec 07, 2007, 21:06:24 »
Bardzo  mądrze ktoś napisał!!! Bo inaczej nic nie wywalczymy,  skopiowałem  ten tekst  ze strony Z.O.S.P.RP i ma racje



 Witam wszystkich Druhów !
Ja wiem jak temu problemowi może by się udało zaradzić, te nasze pisanie nikomu nie pomogło i zapewne nie pomorze. Nawet pedały i geje potrafią walczyć o swoje prawa , zjednoczyć się i zorganizować pokojową manifestacje, a my nic tylko gadać potrafimy jak te baby na targu. Skąd ci w zarządzie Wojewódzkim lub Głównym mogą wiedzieć, co nam w OSP jest potrzebne a co nie ,oni w cale się nami nie interesują ,a Powiatowe zarządy powinny być zlikwidowane bo są nikomu niepotrzebne kiedyś ich niebyło i było ok. Ilu z nich jeździ do akcji ,może się trafi jedna osoba na 1000 ,albo i wcale. Najlepiej to my wiemy co potrzeba ,a co nie ci co działają. To trzeba poruszyć tak nadal być nie może, trzeba zrobić manifestacje pokojową w Warszawie ,oflagujmy wszystkie jednostki które by popierały protest może w rządzie nie wiedzą co się dzieje w OSP ,w naszym przypadku idzie coś wywalczyć jak by nie chcieli spełnić naszych żądań , przestajemy jeździć do akcji i ciekawe jak wtedy sobie poradzą bez nas ,tylko był by jeden problem że zawsze znajdą się jacyś nadgorliwi którzy pojadą. Zróbmy na jakiejś stronie listę naszych żądań co jest potrzebne w osp a co nie. Np. zjedzmy się wszyscy na Warszawę w dzień strażaka , zróbmy jakąś listę na stronie wszystkich jednostek co by przyjechały do Warszawy bo ,inaczej nic nie wywalczymy nawet w Dolinie Rospudy ekolodzy walczą o przyrodę a my nic- CO WY NATO DRUHOWIE ?

Offline 085

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #306 dnia: Marzec 16, 2007, 20:07:02 »
CO WY NATO DRUHOWIE ?

w jednosci sila - ale znajac podzialy polityczne zwlaszcza wsrod starszych wiekiem - ten nawiedzony radiomaryjant, ten stary komuch a trzeci jeszcze inny - trudno bedzie wylonic zarowno jednolity projekt zmian, jak i forme protestu... tu chyba musi wymrzec pewne pokolenie, albo jakas tragedia sie wydarzyc :(

jestem bardzo przywiazany do moich pogladow politycznych - ale dla dobra pozarnictwa moge zaglosowac wbrew sympatiom... byleby tylko kandydat nie przypominal sobie o strazakach tuz przed wyborami :/

co do formy protestu np. najazdu na Wawe - tego jest tam az nadto, trzeba dlugotrwalych i atrakcyjnych medialnie protestow - wlacznie z grozba odmowy wyjazdow :|

media - przychylnosc mediow jest tu najwazniejsza, zebysmy nie zostali skresleni przez dziennikarzy zaraz na poczatku 'lenie z osp' itp :]

na poczatek potrzeba malej, zwartej grupy zdolnych fanatykow, dobrze wladajacych slowem pisanym i mowionym... niestety, nasze lamenty na forum na niewiele sie zdadza...

Offline dyziaczek2000

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #307 dnia: Marzec 18, 2007, 12:36:27 »
witam druhów.pozwolę sobie wyrazić moje zdanie nt.przyszłości osp.Projekt kompleksowej ustawy dotyczącej OSP jest jak najbardziej chwalebny i powinien zawierać zbiór uregulowań prawnych od dodatku do emerytury dla członków OSP po ulgi dla pracodawców zatrudniających strażaków. jednakże uważam że to nie załatwi braków kadrowych w jednostkach i zatrważającego zjawiska starzenia się OSP. Uważam, że problem  jest niedostrzegany przez zarządy jednostek, a raczej widzą to i nie mają na niego recepty. Kiedyś remiza strażacka była centrum kulturalno rozrywkowym każdej wsi,to przyciągało młodzież i ułatwiało nabór nowych członków.Członkostwo w OSP było nobilitacją społeczną i wyróżniało z tłumu w sposób pozytywny. W miarę zmian ustrojowych znaczenie remiz jako miejsc kulturotwórczych upadło i stąd zmniejszający się napływ młodzieży.Twierdzę, że to poniekąd wina samych osp. Zostało zaniedbane dostosowywnie się do aktualnych czasów. O ile szkolenia ratowniczo- pożarowe są na dość wysokim poziomie to nie ma kogo szkolić. Kiedyś te szkolenia i udział w zawodach a potem akcjach był atrakcją samą w sobie, dzisiaj w natłoku megadyskotek, komputerów, kinopleksów stracił na atrakcyjności. Trzeba sięgnąć po inne środki jakie daje nam statut każdej jednostki czyli zespoły sportowe i kólka świetlicowe oraz instytucję członka wspierającego. zorganizowanie kólek świetlicowych które będą pomagały w realizacji własnych ambicji członków posłuży integracji członków jednostki. Można namówić na członków wspierających właścicieli lokalnych siłowni, kręgielni, dyskotek,zakładów fryzjerskich ,kosmetycznych oraz solariów i wynegocjować z nimi rabaty dla członków osp. Powinno to zaskutkować większym zainteresowaniem strażą przez młodzież i kobiety, a jeżeli w osp będzie sporo młodych kobiet to mężczyżni sami się znajdą. w mojej jednostce jest całkowity brak młodzieży i wrac z kilkoma nowymi członkami zarządu chcemy to zmienić . sposób jaki obraliśmy jest opisany w innym poście na forum.
http://www.strazak.pl/forum/index.php?topic=2008.0;topicseen .Moim zdaniem powiększenie atrakcyjności jednostki poskutkuje napływem nowych członków a spośród nich uda się wyłuskać tych którzy będą kontynuować dzieło poprzedników. Jeżeli chodzi o finanse to zauważam ogromne zaniedbanie w tej materii dotyczące pozyskiwania środków pozagminnych. Według mnie należy zainicjować sołeckie(gminne,parafialne) centrum grantów czyli grupę ludzi z dostępem do internetu i szkolących się w sprawdzaniu możliwości pozyskiwania środków i pisaniu merytorycznych wniosków.
Grupa taka nieustannie monitorowałaby wszystkie witryny w poszukiwaniu programów do których można przystąpić. najprościej założyć konto w ngo.pl i zaprenumerować subskrybcję a potem wnikliwie analizować pod kątem własnych możliwości i potrzeb. jako że nie wszystkie programy są skierowane do OSP ale do innych organizacji należy do udziału w grupie zaprosić przedstawicieli wszystkich miejscowych stowarzyszeń( lksy, rady sołeckie, parafialne itp) . wtedy wiadomości zdobyte przez grupę służą całej społeczności i pomagają w integracji społeczeństwa. Inna sprawa to konieczny wkład własny przy tego typu projektach. W wielu jednostkach uzyskane środki z darowizn i innych żródeł są natychmiast przejadane na doraźne potrzeby. Można mając ziarenko fasoli je zjeść od razu, albo zasadzić, poczekać i zebrać cały garnek fasolek. Mając na swoim koncie środki możemy je zużyć od razu albo spożytkować jako wkład własny w projektach w jakich uczestniczymy i wtedy z posiadanych np. 10 000 zł robi się 50 000 zł. A te początkowe 10 000 można uzyskać np, od członków wspierających. Przykład: namawiamy 20 firm na członków wspierających ze składką miesięczną 50 zł. daje to 1000 zł miesięcznie a 12 000 zł w skali roku. Jeżeli pójdziemy raz do roku do firmy po wsparcie to raczej nie da nam 1000 zł ale jak pójdziemy co miesiąc po 50 zł składki to nie powinno być to bolesne. Inna sprawa to kwestia konta w banku koniecznego do przechowywania tych środków, konto kosztuje ,ale myślę że można chyba założyć takie jak ja mam prywatnie czyli ekonto. zero opłat a można na bieżąco sprawdzać operacje na koncie i korzystać z karty. Jestem w trakcie sprawdzania czy w przypadku stowarzyszenia też tak jest, jeżeli ktoś wie więcej to proszę o posta na forum . niniejsza wypowiedz jest częścią kompleksowej strategii osobowo-finansowej naszej jednostki na najbliższe lata, której jestem współautorem. pozdrawiam serdecznie i proszę o odpowiedzi.
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2007, 13:02:23 wysłana przez dyziaczek2000 »

Offline maniek998

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 15
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #308 dnia: Marzec 19, 2007, 12:53:35 »
deklaruje okolo 300 podpisow musi sie udac
« Ostatnia zmiana: Marzec 25, 2007, 10:59:52 wysłana przez maniek998 »
żyj poto żeby ratować życie

Offline Fredek

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 436
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #309 dnia: Kwiecień 04, 2007, 14:47:39 »
Temat przeniesiony z "Ściąga dla prezesa"
KWAS ja nie jestem przeciw szkoleniom bhp, ale przeciw zapisywaniu tego w ustawie czy rozporządzeniach. Dobrze, że potrafisz zadbać o to u siebie. A teraz, dlaczego?
1. 19 lat (4 lata temu) pracowałem na etacie robiąc to samo, co obecnie, również w warunkach szkodliwych, co roku przechodziłem obowiązkowe 8 godz. szkolenie bhp prowadzone byle jak, aby zaliczyć i skasować (w firmie w większości zatrudniającej inżynierów i techników był to najnudniejszy dzień w roku). Kiedy pracuję na swoim świadcząc usługi różnym instytucjom, nikt tego ode mnie nie wymaga. To jest mój wybór i mój interes, aby poznać zagrożenia. Tak samo nikt nikogo nie zmusza do wstępowania do OSP. W programie szkolenia wymaganym ustawą jest bodajże 11 godz. szkolenia bhp. Nie wspomnę o obowiązkach naczelników. Dokładnie tak samo wygląda sprawa badań lekarskich nikt ich ode mnie nie wymaga, choć pracując na etacie przechodziłem szereg dość specjalistycznych.
2. Nie chcę, aby wzorem badań lekarskich dawać kolejny argument firmom ubezpieczeniowym do odmowy świadczeń w razie wypadku.
3. Nie chcę, aby wzorując się na kodeksie pracy ktoś nam narzucił taki sam obowiązek i aby za parę lat rozwinęło się to jak badania.
4. Nie chcę, aby pieniądze, które mogłyby być przeznaczone na zakup środków ochrony osobistej szły na opłatę upoważnionych instruktorów (nie każdy może to zrobić za darmo) jak również na badania.
5. Nie chcę, abyśmy znów zaczęli tworzyć kolejną biurokrację. Dopiero, co po długich bojach pozbyliśmy się tej skarbowej. A tu koledzy proponują nam jeszcze kolejną związaną z dodatkami emerytalnymi.
Badania lekarskie to kolejny element pozornych zabezpieczeń strażaków nie wiadomo tylko, przed czym? Przed wypłatą odszkodowania czy niebezpieczeństwem utraty zdrowia czy życia. W pierwotnym założeniu wg ówczesnych działaczy miał to być przywilej i po to został wprowadzony do ustawy. Minister w rozporządzeniu z przywileju zrobił obowiązek. Po powstaniu kas chorych gminy chcąc nie chcąc musiały przyjąć na siebie koszty badań. Dzisiaj jest to już ustawowy wymóg. A jak wyglądają badania (nie opracowano ich zakresu) i co dają opisałem kiedyś w piśmie do „Strażaka” (wydrukowanym) wystarczy przytoczyć tylko przykład z sąsiedniego powiatu, że rano strażak otrzymał pozytywny wynik na 2 lata, wieczorem już nie żył bez udziału w akcji (zmarł na zawał). Mamy kontakt z niemieckimi strażakami, nie słyszeliśmy, aby musieli poddawać się badaniom lekarskim w związku ze służbą w OSP. Tam ubezpieczyciel kładzie nacisk na posiadanie środków ochrony osobistej. Nas niestety traktuje się jak matołów, zawsze musi być ktoś za kogoś odpowiedzialny. Jak spadnie na ciebie cegła to z powodu braku szkolenia BHP. Jak cię trafi szlag to wina lekarza, że ci klepnął pieczątkę itd. to jakaś paranoja! Nie wiem czy kiedyś, ktoś zacznie nas traktować jak dorosłych odpowiedzialnych za siebie ludzi.
Dość tego utyskiwania. KWAS dzięki za kubek zimnej wody i jak tam w Egipcie?
Wesołych Świąt  wszystkim forumowiczom.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 04, 2007, 14:55:31 wysłana przez Fredek »

Offline kwas

  • Laureat
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 712
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #310 dnia: Kwiecień 05, 2007, 07:18:18 »
Fredek, cieszę się że ktoś docenił to co napisałem. Jednak dalej podtrzymuję swoją teze że trzeba zapisać sprawy bhp w ustawie. Inaczej nikt ich nie będzie przeprowadzał. Właśnie tak jak to ma miejsce obecnie. Ale zgadzam sie z tobą co do jakości tych szkoleń. Problem jest w jakości szkoleń a nie w tym czy je robić czy nie. Sam byłem wiele lat pracownikiem duzej giełdowej społki która sie szczyci wieloma certfikatami a jakośc szkoleń pochodzi do dzisiaj z czasów wczesnego gierka. To samo dotyczy badań lekarskich. I pierwsze i drugie są potrzebna. Jakośc szkoleń bhp możemy wymusić sami na prowadzących. Gorzej z badaniami lekarskimi. Ale od tego nie odejdziemy. A co do odpowiedzialności za siebie. Tak jest w ratownictwie że ktoś za kogoś odpowiada. Czy sie to komuś podoba czy nie. Na pewno kady z nas ma w jakimś stopniu rację bo każdy patrzy na to z innego punktu widzenia. Najważniejsze abyśmy potrafili dostrzegać bzdurne i nie potrzebne jak równiez brakujące i bardzo potrzebne rzeczy w naszej społecznej pracy. I je piętnowali lub domagali sie nich.
A w egipcie było super. Bajeczne rafy, żółwie, delfiny, wraki, safari. Tylko jakoś rekiny sie pochowały  ^_^
Wesołych Świąt

Offline mlody.strazak

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 129
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #311 dnia: Kwiecień 05, 2007, 13:11:05 »
Również jestem zdania, że w polskim prawie jest jeszcze dużo do zrobienia, żeby myśleć o profesjonalnej Ochotniczej Straży Pożarnej (ulgi dla pracodawców, nie wspominając o drobnych gratyfikacjach i doposażenienu w sprzęt).
Powiem więcej (może się mylę), ale jestem zdania, że po wprowadzeniu odpowiednich zapisów w ustawach, strażak ochotnik powinien być tak samo wyszkolony i wyposażony jak strażak zawodowiec, bo przecież ratują tych samych ludzi.

Offline Matti

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 39
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #312 dnia: Maj 10, 2007, 18:18:23 »
W naszym OSP jest wszystko w pożądku. Jesteśmy w KSRiG zawsze wyjeżdrzamy do akcji nigdy sie tak nie stało abyśmy nie wyjechali. Kase dostajemy za każdą akcje. Myśle że za kilka lat zostaną tylko jednostki z KSRiG i pare normalnych OSP

Offline wolicki1

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 493
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #313 dnia: Maj 10, 2007, 20:31:58 »
W naszym OSP jest wszystko w pożądku. Jesteśmy w KSRiG zawsze wyjeżdrzamy do akcji nigdy sie tak nie stało abyśmy nie wyjechali. Kase dostajemy za każdą akcje. Myśle że za kilka lat zostaną tylko jednostki z KSRiG i pare normalnych OSP
Niechce wytaczac znowu tego samego "dziala co zwykle " kogo uznajesz za nienormalnych  :huh: mam nadzieje ze nie jednostki spoza systemu  :angry:
moze to post pasujacy na priv jak cos to prosze moder. o jego sciagniecie 

Nie traktujmy sie w kategoriach lepszych i gorszych , bo dojdzie do takich samych wymian zdań jak u zawodowców miedzy chlopakami z PB i tych z biura i co dobrego to przyniesie  ? - chyba niewiele a szkodzic moze i to bardzo.
 Skupmy sie nad tym jak zaradzic zamykaniu jednostek OSP , braku ludzi i sprzetu to jest wazniejsze - zec mozna najwazniejsze w tym watku.

Offline Fredek

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 436
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #314 dnia: Maj 11, 2007, 09:02:55 »
Matti a jak myślisz dlaczego w Niemczech czy Austrii w każdej pipidówie jest OSP z "dwudziesto-trzydziestoletnim" samochodem, który później jeszcze posłuży w Polsce? Między innymi dlatego, że raz na kilkanaście, kilkadziesiąt lat przydarza się taka katastrofa jak powódź , ptasia grypa itp. oraz po to aby obywatel, kiedy zadzwoni na numer alarmowy,i to bez względu gdzie mieszka, otrzymał pomoc w porównywalnym czasie. A także, że bez tych jednostek byłyby ofiary i straty. Jeśli myślisz inaczej prześledź sytuację w 1997 r. na Śląsku. Praktycznie każda jednostka zajmowała się "swoją" miejscowością. Gdyby nie małe "M", niektórzy popłynęliby na zawsze. Nim uruchomisz egoistyczne myśli o własnej egzystencji pomyśl o tych dla, których masz służyć.
      Dla porównania ostatni przykład z mojego powiatu. Ok. godz. 16 dyspozytor PSK po powiadomieniu tel. wysyła swój wóz do pożaru stodoły oddalonej o ok. 20 km. Po przejechaniu 10 km przez ten pojazd przypomina sobie, że należy powiadomić OSP KSRG w siedzibie gminy w której wybuchł pożar (10 km od pożaru) i to jest jedyna OSP, którą powiadomił. Po drodze strażacy z PSP zatrzymują się pytają o drogę do miejcowości położonej na drodze powiatowej (4 gminy w powiecie). Dyspozytor zapomina(?) m. in. o oddalonej o 2 km od pożaru jednostce OSP wyposażonej w sel. alarmowanie. Efekt 300 tys. strat 100 kilkadziesiąt sztuk spalonych zwierząt, poparzony syn właściciela. Po tej "profesjonalnej" akcji PSP już nikt z tej gminy nie zadzwoni na 998, mieszkańcy żądają numerów komórek strażaków (OSP jest w tej gminie 18). A etatowego dyspozytora zastępował funkcjonariusz z kwatermistrzostwa. Pozostałe dwie OSP, nie mogąć doczekać się przyjazdu oraz nie słysząc syren, powiadomili sąsiedzi poszkodowanego jeżdżąc samochodem po sąsiednich wsiach i włączając syreny.
  To już kolejny taki przypadek.
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2007, 17:18:24 wysłana przez Fredek »

Mariusz_43

  • Gość
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #315 dnia: Czerwiec 03, 2007, 18:14:10 »
Niestety jest to całkowita racja. Osp często zdane są TYLKO na siebie - tym bardziej jeżeli nie są włączone KSRG. Pozostaje radzić sobie samemu, lecz mamy XXI wiek i jest z tym coraz trudniej.

Offline BURY

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 369
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #316 dnia: Czerwiec 03, 2007, 20:33:15 »
Fredek siadz Ty na PSK bez doswiadczenia i instruktażu pewnie rzucili go tam z łapanki i chłop sie troszke zakrecił   ale Ty pewnie jestes nieomylny  i czemu tak ujadasz na PSP

Offline Fredek

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 436
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #317 dnia: Czerwiec 04, 2007, 09:36:21 »
BURY w latach 60 i 70 w mojej miejscowości, wtedy siedzibie gminy, był zakład z całodobową służbą wartowniczą, syreną zakładową i przyciskiem syreny obok telefonu (każdy znał jego dwucyfrowy numer), jednym samochodem STAR 20 w gminie, jednostką typu M w kazdej wsi, kilku telefonach na wsiach. A  mój ojciec miał wtedy możliwość gaszenia pożarów stodół w zarodku i to w sąsiednich miejscowościach (fakty), obecnie szlag go trafia kiedy to obserwuje. Dzisiaj firmy już nie ma, zakupiliśmy selektywne i GSM-y i możemy sobie je w d... wsadzić. Mam ponad 40 lat, od 12 roku w straży i tak źle jeśli chodzi o alarmowanie jeszcze nie było, zobacz moje poprzednie posty w tym wątku. Od kilku lat syganalizuję problem komendantowi powiatowemu, również z racji pełnionych funkcji w ZOSP RP. Otrzymałem odpowiedź, że zainwestował prawie 30 tys. w komputer i program na PSK i powinno być wszystko OK. Tę konkretną sytuację postanowiłem opisać, bo jest najbardziej drastyczna. Zastanowiłeś się, co by było, gdybyś był uwięziony w budynku, miał straż pod nosem a musiał czekać na pomoc jednostki, która ma do przejechania kilkadziesiąt kilometrów. Ja nie chcę wchodzić w kompetencje PSP i wskazywać przyczyny tej sytuacji, choć swój pogląd na ten temat mam, sygnalizuję problem (od kilku lat) i od profesjonalnej służby oczekuję profesjonalizmu.
Tego funkcjonariusza znam osobiście i nie mam do niego pretensji, chociaż po tylu latach służby w niewielkim powiecie? Być może te sytuacje powinieniem przedstawić w pytaniach dla komendata głównego?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2007, 11:11:24 wysłana przez Fredek »

Offline piotr998

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.803
  • Płeć: Mężczyzna
  • Najciekawsze historie pisze samo życie.
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #318 dnia: Czerwiec 04, 2007, 16:26:55 »
Fredek siadz Ty na PSK bez doswiadczenia i instruktażu pewnie rzucili go tam z łapanki i chłop sie troszke zakrecił   ale Ty pewnie jestes nieomylny  i czemu tak ujadasz na PSP
@Bury - w którym momencie Fredek "ujada na PSP" > na fakty nie można się obrażać tylko wyciągać wnioski. Nie ważne czy na PSK siedział dyżurny czy ktoś z łapanki, to sprawa wewnętrzna PSP - faktem jest że służba dała ciała i należałoby wyciągnąć wnioski na przyszłość m.in. czy ktoś z łapanki może pełnić służbę na PSP, a nie naskakiwać na tego kto informuje o zdarzeniu.  -_-
"Tam, gdzie wszyscy myślą to samo, w ogóle niewiele się myśli" - H.Geissler
"Kłócić się nie należy, ale jest obowiązkiem jasno określić przeciwstawny punt widzenia." - J.W.Goethe

Offline Tiger

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
    • PeeM
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #319 dnia: Sierpień 23, 2007, 10:28:57 »
Witam, szukałem, szukałem i nie znalazłem na forum nic na temat dalszych losów ustawy o zmianie ustawy o ochronie ppoż. A dziś dotarło do mnie stanowisko Rady Ministrów w tej sprawie. Możecie sobie to oglądnąć na tej stronce. "Rząd fachowców" wypowiedział się na temat proponowanych zmian, większość z nich uznając za bezzasadne lub "brak potrzeby". No cóż, wiedzą lepiej.