Autor Wątek: Osp – Jaka Przyszłość?  (Przeczytany 241760 razy)

Offline adrianlee

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1080 dnia: Marzec 14, 2019, 14:09:38 »
Moim zdaniem rozwiązanie jest proste.
W Szkocji ogólnie są 3 formacje strażackie i działa to tak:
- Zawodowa straż czyli nasze PSP
- Pół zawodowe OSP: każdy kto chce należeć przechodzi weryfikacje, szkolenie itp. ma być dostępny określoną ilość godzin w tygodniu np 40. Dostępność może włączyć w każdej chwili w aplikacji w telefonie. Dyżurny widzi ile która jednostka ma obecnie mobilnych strażaków. Jeżeli ochotnik wypracuje godziny w dyspozycji dostaje pensję ( niech to będzie u nas nawet minimalna krajowa + kasa za godzinę działań / szkoleń)
- Ochotnicza straż: mają płacone za godzinę wyjazdu.

Problem z mobilnością w niektórych rejonach kraju  sam by się rozwiązał, a ochotnicy z obszarów gdzie nie ma z tym problemu byliby bardziej docenieni.
Od siebie tylko dodam, że już teraz należałoby podjąć rozmowy o tym aby naczelnicy i prezesi również obligatoryjnie otrzymywali wynagrodzenie tak jak ma to miejsce w przypadku konserwatorów.

Offline PCT

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dowódca Plutonu
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1081 dnia: Marzec 14, 2019, 18:02:18 »
Mój pomysł jest zbliżony ze szkockimi standardami- jednostki wytypowane przez KM(P) i Gminę powinny posiadać określony budżet na wynagrodzenie dyżurów domowych, zapewniających w każdej porze na wyjazd 4 strażaków (w tym dowódcy i kierowcy) jednym zastępem.
Naczelnik pod nadzorem urzędnika z gminy lub komendanta gminnego spośród wyznaczonych osób wyrażających taką wolę i spełniających warunki tworzy miesięczny grafik godzinowy dyżurów. W czasie dyżurów wskazani druhowie mają obowiązek przebywania w miejscach gwarantujących dojazd w przypadku alarmowani w czasie 5 minut.
Dzieląc pulę przez liczbę godzin w miesiącu otrzymujemy kwotę, którą po przemnożeniu przez liczbę godzin w dyżurze każdy z uczestników otrzymuje w formie dodatku do ekwiwalentu.
Pozostali niedyżurujący strażacy mają oczywiście nadal możliwość uczestniczeni w akacjach (dopełnienie 1 zastępu lub obsada kolejnych) za kwotę przysługującego ekwiwalentu.
Jest to opcja dużo tańsza niż tworzenie kolejnych posterunków JRG oraz pozwala na wymaganie ciągłego doskonalenia pożarniczego wśród ochotników.
Dyżury w ramach czasu wolnego poza pracą pozwalają na wykorzystanie potencjału strażaków ochotników i mogą być elastyczne w zależności od dostępności. Celowo nie napisałem że mają to być jednostki KSRG, ponieważ sami wiemy jak to różnie wyglada w skali kraju.

Bardziej honorowe jest być wyniesionym na tron niż go odziedziczyć...
N. Machiavelli

Offline NickName

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1082 dnia: Marzec 14, 2019, 20:06:44 »
A może taki pomysł - pomieszane wszystkiego z wykąpanym - małe kp z minilnymi obsadami na wzór francuski - maks zmiany dopełniony ochotnikami z regionu (obsada na podstawie zgłoszeń i kryteriów, takich jak "każdy po kolei"). Zachęcenie nie/mobilnych/istiejących/zipiących OSP bez S marchewką. Czesto takie OSP mają sprzet chomikowany - dać coś w zamian (mundur, renowacja pomieszczeń etc) a gmina zaoszczedzone pieniadze "handluje" mobilnymi jednostkami w sprzęt FAKTYCZNIE pptrzebny a nie PRZYZNANY! W przypadku niemobilnych OSP a chętnych strażaków z tych terenów - ułatwić wstąpienie do JOT OSP mobilnych (przykłady miejsc pracy, szkoły etc). Interaktywacja taka jak opisywał kolega, żeby określać na smartfonie aktywnośc, i lokalizajce od remizy to moje marzenie i podejrzewam, ze to się ziści, ale niestety dopiero za jakieś 7-10 lat. Zostaje tu jesczze argument najistotniejszy - Pieniądze, czy jakby młodsi powiedzieli - HAJS. Ja eknonomem nie jestem, ale uważam, ze RP miałaby kulku co by umiało to policzyć - ile urwać kasy na niemobilnych, ile dać woli wydatku gminy po konsultacjach z strazakami FAKTYCZNIE więdzącymi czego chchą a szansą realizacji pasji (dyzury na JRG). Ale walnąłem esej... i co myślicie?

Offline Feniks

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1083 dnia: Marzec 14, 2019, 23:21:31 »
Z tego co widzę, to każdy zgłasza pomysły które jego zdaniem rozwiążą problemy które widzi u siebie. U mnie nie ma czegoś takiego jak "niemobilne" jednostki. Są co najwyżej lepiej i gorzej wyposażone. Ale to już nie całkiem wina jednostek, że władze mając raptem jedną czy dwie jednostki KSRG na gminę i tak skąpią na nie.

Offline rafal.bula

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.602
  • Płeć: Mężczyzna
    • JRG SGSP
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1084 dnia: Marzec 15, 2019, 11:27:35 »
@NickName
Twoja opcja jest dość droga i skomplikowana w realizacji.
Dużo bardziej realne i do tego optymalne (i myślę, że kiedyś do tego dojdzie) jest to co napisał kolega PCT

Offline Feniks

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1085 dnia: Marzec 15, 2019, 12:02:59 »
A ja mam nadzieję, że nie spełni się żaden z opisanych przez @NickName, @PCT ani @adrianlee scenariuszy.

Niestety, ale te propozycje coraz bardziej odchodzą od idei "ochotnictwa". Gdybym chciał więcej pieniędzy dla siebie to po mi straż? W swoim zawodzie mogę bez trudu znaleźć zlecenia znacznie lepiej płatne, firma da mi tyle nadgodzin ile tylko zechcę. Ale ja nie chcę pieniędzy dla siebie - zarabiam tyle, że mi starcza. Jeżeli chcę wyższego ekwiwalentu to tylko dlatego, że te pieniądze idą u nas na potrzeby jednostki, a wszyscy wiemy, że każdy grosz się liczy bo pieniędzy na sprzęt zawsze brakuje.

Ostatnio naprawdę coraz łatwiej dostać się do PSP "z ulicy".

Niech OSP dalej pozostanie formacją ochotniczą, tylko do jasnej ciasnej niech przestaną nam dorzucać zbytecznych obowiązków i narzucać durnych ograniczeń! Jak mówi przysłowie "Boże chroń mnie od takich przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam". Bo od wielu lat ilość papierologii, przepisów, nakazów i zakazów rośnie lawinowo - wszystko pod płaszczykiem poprawiania ochrony ppoż. a tak naprawdę, gdyby przeprowadzić bezwzględną kontrolę, to większość ochotników ma wybór - albo nagnie przepisy, albo przestanie jeździć. Chcecie coś naprawić? Zacznijcie od tego, ale tu koszty zeżarłyby każdego kto się na to porwie (ile remiz spełnia obecne wyśrubowane wymagania? ile samochodów? w ilu jednostkach każdy członek JOT ma swój własny pełny komplet ubrań - koszarówka/UPS/mundur - które nigdy nie były naprawiane własnym sumptem? itp. itd.).


EDIT: Co do propozycji @PCT - kto by się podjął - jako naczelnik - wybierania 4 osób z 20 chętnych, które dostaną płatny dyżur? Bo ja nie. U nas gdy dostaliśmy pierwsze nowe GCBA pojawił się problem, że PSP dysponowało tylko ten samochód - i z 20 osób które przybiegły na alarm jechały tylko 3. Po 3 latach takich praktyk gotowość bojowa jednostki spadła o 80-90% i działania dyżurnych o mało nie pogrzebały jednostki. Dopiero zmiany na kilku stanowiskach w PSP i nieustające skargi Zarządu jednostki wraz z zakupem kolejnego GCBA, zdołały zmienić ten trend. Ale teraz - pomimo, że od 3 lat jest lepiej wciąż nie mamy jeszcze takiej gotowości jaką mieliśmy 6 lat temu. I co? To niby nasza wina? Nie - to wina nieprzemyślanych działań i durnych przepisów. I zapewniam, że traktowanie części osób jako "równiejszych" skończy się docelowo obniżeniem gotowości jednostki. W życiu nie przystał bym na taki pomysł...
« Ostatnia zmiana: Marzec 15, 2019, 12:11:28 wysłana przez Feniks »

Offline rafal.bula

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.602
  • Płeć: Mężczyzna
    • JRG SGSP
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1086 dnia: Marzec 15, 2019, 13:33:27 »
4 z 20 chętnych?? Panie, w godzinach 8-16 jak się te 4 osoby znajdą to już jest sukces.

Offline PCT

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dowódca Plutonu
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1087 dnia: Marzec 15, 2019, 22:22:40 »
Do @Feniks
Naczelnik ustalałby 4 osoby na dyżurze spośród chetnych- byłoby 20 chetnych to podzieliłby godziny na 20, byłoby 30 to podzieli na 30, byłoby 10 to spróbowałby na 10. Można oczywiście zawężyć godziny dyżurowania na same godziny 6- 16 ale nie gwarantuje to wyjazdu w późniejszych godzinach.
W moim mniemaniu to, że byłyby 4 osoby na dyżurze nie gwarantowało by im nawet miejsca w zastępie - mieli by tylko obowiązek potwierdzić swoją obecność w ciągu 5 minut w jednostce.
Moja propozycja nie ma zgasić ochotnictwa - ma wykorzystać jego walory i zapewnić każdorazowy wyjazd chociaż 4 osób do zdarzenia, zwłaszcza z zagrożeniem życia.

O kupowaniu do OSP samochodu 3 osobowego i konsekwencjach nie będę się wypowiadał - sami sobie to zapewniliscie.

A to co każdy z nas zrobiłby z pieniędzmi to indywidualna sprawa- w mojej jednostce wszyscy zrzekają się solidarnie ekwiwalentu na rozwój Jednostki, pieniądze za dyżury również możnaby było odkładać.
Ale co w przypadku gdy ważna lokalizacyjnej OSP ma problem z kadrą w rannych godzinach? Gdzie taki zastrzyk gotówki może wpłynąć na wybór pracodawcy, systemu czy godzin pracy itd?

Służę w PSP i byłem przeciwny finansowaniu uczestnictwa ochotników - do momentu przeczytania na tym forum o WOT i tamtejszym docenianiu ochotnictwa. Jestem w pełni świadomy że bez OSP w obecnym stanie PSP w powiatach kategorii III-V może wielokrotnie dojeżdżać na etap wsparcia działań zakładu pogrzebowego lub dogaszania zgliszczy. Dlatego istotne jest tu również znaczenie Gmin w całej tej układance - o ile będą kiedyś zmuszone do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom.
Bardziej honorowe jest być wyniesionym na tron niż go odziedziczyć...
N. Machiavelli

Offline Feniks

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1088 dnia: Marzec 15, 2019, 23:47:08 »
@rafal.bula
W marcu br. mieliśmy bodajże 5 lub 6 wyjazdów we wskazanych przez Ciebie godzinach. Co prawda nie byłem przy żadnym, ale o ile wiem poza jednym przypadkiem, gdy jechali w 5-ciu - w pozostałych razach pierwszy wyjazd miał pełną, 6-cio osobową obsadę. I o ile wiem, gdyby zaszła taka potrzeba była możliwość by przeciągu kolejnych 4-5min wyjechał kolejny zastęp.

@PCT
Cytuj
O kupowaniu do OSP samochodu 3 osobowego i konsekwencjach nie będę się wypowiadał - sami sobie to zapewniliscie.
Nie - wnioskowaliśmy o samochód 6-cio osobowy, ale urzędnicy prowadzący przetarg (ze względu na charakter dotacji nie mogliśmy go prowadzić sami) - po konsultacji z PSP - całkowicie zmienili specyfikację samochodu. Wypominamy to urzędnikom i PSP przy każdej okazji ("jak to nie macie tego na samochodzie?" "ano tak to, że się nie mieści więc nie ma").

I zapewniam, że poziom wynagrodzenia za dyżury musiałby być naprawdę bardzo wysoki, żeby ludzie ze względu na to, że go dostaną zmieniali pracodawcę, aby mieć możliwość wyjazdu na akcję. Dodatkowo, dodatek dla ochotnika nie mobilizuje w żaden sposób pracodawcy do tego, aby pozwolił temu ochotnikowi wyjść z pracy na czas uczestnictwa w akcji.

I podtrzymuje swoje zdanie, że jako naczelnik NIGDY nie podjął bym się wyznaczania kto ma mieć płatny dyżur, a kto nie. Już przerabialiśmy temat wyboru kto ma jechać a kto nie gdy jest więcej chętnych niż miejsc, wypracowaliśmy zasady, które już jakiś czas działają. Cały czas staramy się podnosić poziom naszej gotowości. Wskazywanie równych i równiejszych tylko zburzyło by to co udało nam się z takim trudem odbudować.




A problemy z kadrą w OSP należy rozwiązywać systemowo zmieniając durne przepisy, a nie za pomocą motywacji pieniężnej. Zmiana szkolenia podstawowego tak by zawierało 3 w 1 była błędem kosztującym OSP wielu potencjalnych strażaków. A podwyższenie wieku do którego można uczestniczyć w akcji pozwoliło by zyskać kolejne osoby (kryterium zdrowia i sprawności fizycznej miałoby 100x większy sens - bo np doświadczony dowódca czy kierowca dalej jeżdżący zawodowo na TIR'ach lepiej spełnią swoje role niż 23 młokos ze świeżym prawkiem kategorii C i 22-latek po kursie dowódców). Wreszcie np. zwolnienie pracodawcy z niektórych opłat byłoby świetną motywacją dla niego, by pozwolić pracownikowi jechać na akcję w godzinach pracy. Bo obecnych przepisów nie respektują nawet państwowi pracodawcy więc jak wymagać tego od prywaciarzy?

Offline PCT

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dowódca Plutonu
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1089 dnia: Marzec 16, 2019, 10:40:06 »
Do @Feniks
Rozwiązania systemowe, dające korzyści dla zatrudniania czynnych ochotników dla pracodawców nie podlega dyskusji - podpisuje obiema rękoma...

Cieszy mnie Twój stan JOTu, jednak nie jest tak kolorowo w całym kraju.

Możesz swoją jednostką wyjeżdżać na 2 zastępy w godzinach porannych, jednak jeśli nie będziesz miał przy grubej akcji wsparcia chociażby w ilości 4 osobowych zastępów z sąsiednich jednostek to czy będziesz w stanie odpowiednio działać?

Na przykładzie swojego powiatu mogę wskazać że na 13 jednostek KSRG na każdy wyjazd do południa w pełnym składzie mogą pozwolić sobie 3 jednostki (analizuje SWD).
Moim zdaniem skala problemu będzie rosła, ponieważ na przykładzie mojego terenu w zeszłym roku jednostki KSRG nie wyjeżdżały 15 krotnie (oczywiście wyjeżdżały sąsiednie- ale czy tak powinno być?).

Nie chciałbyś zajmować się grafikiem dyżurów? Znalazł by się chętny, a w przypadku braku - pracownik gminy.
Bardziej honorowe jest być wyniesionym na tron niż go odziedziczyć...
N. Machiavelli

Offline Feniks

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1090 dnia: Marzec 16, 2019, 13:35:05 »
W dalszym ciągu uważam, że to zła droga. Nie chcemy do OSP przyciągać ludzi, którzy chcą zarobić - ale społeczników, wolontariuszy. A taka metoda w mojej opinii przemówi przede wszystkim do tych pierwszych i doprowadzi do konfliktów w jednostkach. Że już nie wspomnę, iż gminy w konsekwencji zmniejszą i tak bardzo małe pule funduszy przeznaczanych na zakupy dla OSP, bo z ich punktu widzenia pieniądze za dyżury to koszt na rzecz ochrony ppoż. taki jak i zakupy. Już są tarcia z tego tytułu z powodu ekwiwalentu, a koszty dyżurów byłyby znacznie większe.
Do tego jakim prawem urzędnik gminny miałby podejmować decyzję personalne dotyczące OSP? Coś takiego u mnie w okolicy skończyłoby się natychmiastowym buntem większości strażaków i efekt byłby taki, że zamiast podniesienia gotowości byłby jej spadek. Nie wiem jak jest w reszcie kraju, ale u nas ludzie w OSP są bardzo wyczuleni na punkcie zmuszania ich do czegokolwiek. Na zasadzie dobrowolności i wolontariatu zrobią wiele, ale jeżeli aparat państwowy spróbuje ich zmuszać do kolejnych rzeczy (a tak będzie odebrane układanie grafiku dyżurów przez UG) - bunt gwarantowany. Bo nie po to OSP samo wybiera swoje władze, by im teraz obcy narzucał swoje decyzje (zwłaszcza, że już nie raz dochodziło w okolicy do tarć pomiędzy OSP a władzami samorządowymi).

Przypomnijmy sobie tylko kwestię możliwości zdublowania stanowiska Komendanta Gminnego która pojawiła się X lat temu - jeden Związkowy, drugi na etacie UG - u mnie w rejonie żaden UG nie odważył się powołać na takie stanowisko "swojego" człowieka. Były sytuacje, gdzie był Komendant Gminny na umowie zleceniu lub o dzieło z UG, ale zawsze był to człowiek wskazany przez okoliczne OSP. Urzędy Gmin zdawały sobie sprawę z konsekwencji nie uszanowania zdania OSP w tej kwestii i miały dość rozsądku by nawet nie próbować...
« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2019, 13:38:54 wysłana przez Feniks »

Offline PCT

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dowódca Plutonu
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1091 dnia: Marzec 16, 2019, 15:02:35 »
spójrz na problem globalnie a nie ograniczaj się do swojej jednostki... wyrywasz z całości fragmenty i na nich się skupiasz chociaż są alternatywą na Twoje zarzuty - patrz opcja z wyznaczoną osobą z gminy skoro Ty jako Naczelnik i nikt z Jednostki nie chciałby się tym zająć. Tą wyznaczoną osobą mógłby być Komendant Gminny - nikt obcy tylko wybrany przez jednostki wiec poniekąd przez Ciebie przedstawiciel. Finansowanie dyżurów miałoby być obowiązkiem samorządu, takim jak teraz jest finansowanie ochrony przeciwpożarowej - przecież dobrze wiemy że bezpieczeństwo kosztuje i ten warian jest znacznie tańszy niż utrzymywanie lub współfinansowanie  obsad posterunków JRG.
Dlatego proszę o odpowiedź na pytanie z podaniem numeru:
1: Co widzisz złego w tym że za zapewnienie ciągłej gotowości operacyjnej jednostek na swoim terenie a wiec za zapewnienie ciągłego bezpieczeństwa mieszkańców  samorząd będzie przeznaczał pieniądze, ponieważ obecny system w oprarciu o PSP na terenach komend III-V kategorii jest niewydolny?
2: Co trudnego w comiesiecznym spotkaniu z JOTem i ustaleniu grafiku? Tym bardziej że w przypadku 30 osób w JOCie wychodzi 96 godzin dyżuru miesięcznie na osobę? Wystarczy kartka z godzinowym podziałem dni (np co 4 godziny) i miejscem na podpis wyrażający wolę podjęcia dyżuru.
3: Jaki Ty masz pomysł na to by zapewnić bezpieczeństwo mieszkańców w miejscach gdzie osp ma problemy z wyjazdem a najbliższa JRG ma 30 km?
Bardziej honorowe jest być wyniesionym na tron niż go odziedziczyć...
N. Machiavelli

Offline Feniks

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1092 dnia: Marzec 18, 2019, 13:17:14 »
No właśnie - dobrze wiemy, że finansowanie ochrony ppoż jest obowiązkiem samorządu i widzimy jak w skali kraju to wygląda - kasa zawsze i wszędzie jest problemem.

1) Płacenie za dyżury w jednych OSP a w innych nie (powiaty I-II) stworzy równych i równiejszych. Wprowadzi podziały w pomiędzy OSP jakby nie dość było problemów z KSRG (niestety - jednostki nie należące do systemu są traktowane jako modny ostatnio "gorszy sort" - moja jednostka należy do KSRG ale nie podoba mi się to jak system traktuje jednostki z którymi współdziałam a które do niego nie należą). Niech samorząd zapłaci za dodatkowe etaty w PSP to może nauczy się szacunku dla OSP. I skoro system jest niewydolny to może niech się władze PSP oraz państwowe zastanowią czemu tak jest? Bo niestety, ale to jest w ogromnej większości ich wina.
2) A dlaczego ktoś ma mieć dyżur rano i problemy w pracy a inny dyżur po południu i takich problemów nie mieć? A czemu on ma korzystniejszy grafik niż ja? A czemu tak a nie inaczej? To jest służba ochotnicza - i cała sztuka polega na tym, by niwelować podziały i uczyć ludzi myśleć i działać jako grupa i dla dobra grupy. A to co proponujesz wprowadzi podziały które tylko pogorszą i tak złą sytuację w OSP. Już coraz częściej w szeregach jednostek są ludzie którzy nigdy nie powinni byli się tam znaleźć. Albo jesteśmy formacją ochotniczą albo pół-zawodową.
3). Albo niech się wreszcie obudzą ci idioci u góry i wprowadzą zmiany systemowe odbudowujące to co od wielu lat ich poprzednicy i oni niszczą, albo niech państwo płaci za utrzymanie kolejnych JRG. Niech wreszcie cymboły rządzące państwem poniosą konsekwencje nieprzemyślanych i złych decyzji które podejmują.


Czemu to członkowie OSP muszą w zasadzie toczyć wojny z administracją samorządową by zapewnić funkcjonowanie swojej jednostki? A jeżeli jeszcze mają ambicje by jednostkę rozwijać, nie tylko utrzymywać status quo - to to jest droga przez mękę i walka niemal każdego dnia. Wolę nawet nie myśleć jak narzucenie kolejnego obowiązku związanego z ochroną ppoż. na władze samorządowe zakończyłoby się dla ogółu OSP pod kątem zakupu sprzętu czy umundurowania.

Dlaczego egzekwowane są tylko wybrane przepisy? Jakoś państwo nie pilnuje egzekwowania przepisu który miał umożliwiać członkom OSP wyjście z pracy na czas udziału w akcji nawet w swoich spółkach, przedsiębiorstwach ani urzędach... U nas w okolicy są prywaciarze okazujący więcej wyrozumiałości w tym względzie niż organy podległe państwu! WSTYD i HAŃBA!

Dlaczego ilość papierów których trzeba pilnować w OSP z roku na rok rośnie - i im ambitniejsze OSP tym szybciej ta ilość rośnie? Skoro państwo wymaga to może niech zatrudni na etacie urzędnika który będzie to prowadził, bo mnie jako ochotnikowi jakoś nie widzi się przeznaczać na papierologię więcej czasu niż na pomoc ludziom, a ostatnio niestety tak to wygląda!

Ja zaczynałem jeździć do akcji w lepszych czasach. Dlaczego teraz 16-latek może legalnie pracować, wziąć ślub, mieć dzieci - jeżeli popełni zbrodnię może być sądzony jak dorosły. Ale legalnie - nawet gdy oboje rodzice wyrażą zgodę - nie ma możliwości zabrać go do niegroźnej akcji i pokazać na czym polega pomoc OSP w takiej sytuacji.

Czemu kurs podstawowy jest coraz dłuższy i wymaga już praktycznie - w większości przypadków - wzięcia urlopu w pracy, przynajmniej na część jego trwania (bardzo wiele osób pracuje albo w systemie zmianowym, albo w godzinach 9-17 lub 10-18) - inaczej nie da się mieć wymaganej 80% obecności na zajęciach. W mojej okolicy powoduje to że na kurs idzie 1 na 4 lub 5 chętnych...

Dlaczego 66-latek, który jest sprawny fizycznie i zdrowy, pracuje fizycznie zawodowo, bo z emerytury by nie utrzymał rodziny - nie może jechać jako kierowca w OSP - naprawdę lepiej żeby zastęp nie wyjechał niż żeby on prowadził?

Czemu w przepisach jest tyle niejasności i niedomówień i strażacy muszą "nadstawiać karku" balansując na pograniczu prawa i przepisów - i gdy się uda to władza lansuje się na ich sukcesie, ale gdy wydarzy się nieszczęście albo sprawa staje się zbyt głośna - traktuje ich jak kozły ofiarne? Geniusze potrafią określać prawnie, że ślimak jest rybą i jak krzywy ma być banan, ale nie potrafią uchwalić przepisu pozwalającego mi jako dowódcy kazać staranować samochód blokujący przejazd do płonącego domu?

Offline jgk

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 264
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1093 dnia: Marzec 18, 2019, 17:02:46 »
Wątpie aby zrobiono OSP pół zawodowe , koszty porównywalne z utrzymaniem zastępów w PSP.Chodzi o tanią dostępną na każde zawołanie siłę roboczą, po najtańszych kosztach.Takie są realia.

Offline oliwier

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1094 dnia: Marzec 19, 2019, 10:09:19 »
Kolego Feniks
Sami jesteśmy winni takiej sytuacji.
Gdzie przez lata był ZOSP? Mamy takie władze jakie sobie wybraliśmy. Zaczynając od Zarządów w jednostkach na ZG kończąc.
Najpierw trzeba skruszyć beton na własnym podwórku aby zacząć działać na szczeblu krajowym.



PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline Feniks

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1095 dnia: Marzec 19, 2019, 13:19:53 »
@oliwier
Raz, że ZOSP nie ma w zasadzie żadnej władzy nad OSP, ani nie może ustalać przepisów w zakresie ppoż. Jedyne nad czym ma władzę to w zasadzie odznaczenia i ulgi/dopłaty do oferowanych usług. To KG PSP, MSWiA oraz "politykiery" stanowią przepisy i prawa których musimy się trzymać.

Dwa, że w ZOSP na stołkach Zarządu Głównego siedzą politycy a nie strażacy - obejmują ich wszelki moje narzekania na polityków na równi z tymi którzy tam nie siedzą.

Trzy - ZG ZOSP RP okopał się na swoich stołkach naprawdę fachowo, a ja mam ważniejsze rzeczy na głowie niż walka o pozorną władzę i przywilej udawania, że reprezentuje się interesy strażaków.

Cztery - u nas w rejonie nie ma problemów z "betonem" - nie ma konfliktów wewnętrznych w jednostkach na linii młodzież-starsi. Osoby konfliktowe, którym zależy na gardłowaniu a nie rozwoju jednostek są dość szybko odsuwane na boczny tor, niezależnie od tego ile mają lat.

Offline NickName

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1096 dnia: Marzec 19, 2019, 15:20:00 »
@Feniks u Ciebie to jest jakaś kraina mlekiem i miodem płynąca... Skądżeś Ty? Gdzie taka sielanka w tym kraju? Gdzie tak szybko i w prosty jasny sposób się rozwiązuje każdy problem? Gdzie jest miejsce, w którym wszyscy zgodnie podejmują jedynie słuszne decyzje? Jestem bardzo ciekaw, może nawet bym się tam przeprowadził.

Offline Feniks

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1097 dnia: Marzec 19, 2019, 15:55:46 »
A kto powiedział, że mlekiem i miodem płynąca? Wszak co drugi post narzekam. Pieniędzy brakuje jak wszędzie. Tyle, że u nas strażacy OSP nie chlają się między sobą, a wspólnie gryziemy szkodników. Tyle, że to akurat zasługa nie mojego pokolenia, ale tych co byli przed nami - zarządy jednostek pod wodzami prezesów lub naczelników, pełniących swoje funkcje przez 35+ lat. Wychowali swoich następców, w większości "oddali władzę", ale w dalszym ciągu działają w straży. I jak ktoś zaczyna psuć to co zrobili, to po prostu mówią co o tym myślą - a z racji na to, że to oni szkolili i "wychowywali" obecnych strażaków, to ich głos słychać bardziej niż ewentualnych wichrzycieli.

A czy nasze decyzje okażą się słuszne czy nie - dopiero się przekonamy.

Z tego miejsca "serdecznie dziękuję" rządzącym, że dzięki ich światłej ustawie zakazującej udziału w akcjach osobom 65+ - ludzie co zbudowali to z czego teraz korzystamy usuwają się cień, bo niezręcznie im, że pomimo zdrowia i sił nie mogą już jeździć...

PS. Struktury związku u nas wyglądają identycznie jak w reszcie kraju. My po prostu odpuściliśmy sobie walkę z wiatrakami. Jakoś większość woli dbać o dobrostan swojej jednostki niż walczyć o władzę w Związku.

Offline oliwier

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1098 dnia: Marzec 19, 2019, 17:09:23 »
Jeśli nie walczycie o władzę w strukturach związku to jakim prawem narzekacie? Swoją biernością wskazujecie że jest wszystko w porządku.
Skoro związek reprezentujący kilkaset tysięcy członków nie bierze udziału w legislacji, nie opiniuje nowych przepisów, nie proponuję zmian w prawie, nie mówi głośno że jest źle to po co istnieje?
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline piotr998

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.799
  • Płeć: Mężczyzna
  • Najciekawsze historie pisze samo życie.
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #1099 dnia: Marzec 20, 2019, 08:44:59 »
... Skoro związek reprezentujący kilkaset tysięcy członków nie bierze udziału w legislacji, nie opiniuje nowych przepisów, nie proponuję zmian w prawie, nie mówi głośno że jest źle to po co istnieje?
Żeby brać udział w legislacji trzeba być do tego przez władzę dopuszczony. Parlamentarny Zespół Strażaków kiedyś działał prężnie, teraz przynajmniej ja nic o jego pracach nie słyszałem. Samo pytanie "po co istnieje ZOSP" jest jak najbardziej zasadne z wielu innych przyczyn. Dokąd OSP nie będą rezygnowały z przynależności do Związku to nic się nie zmieni, walka o władzę w strukturach ZOSP przypuszczam że też nic nie da ...
"Tam, gdzie wszyscy myślą to samo, w ogóle niewiele się myśli" - H.Geissler
"Kłócić się nie należy, ale jest obowiązkiem jasno określić przeciwstawny punt widzenia." - J.W.Goethe