Autor Wątek: Osp – Jaka Przyszłość?  (Przeczytany 282857 razy)

Offline Radhezz

  • Semper Paratus
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.529
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP i nie tylko...
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #660 dnia: Grudzień 11, 2011, 13:36:40 »
Ble, przepraszam, niepotrzebna napinka z mojej strony, widocznie trochę się nie zrozumieliśmy :piwo:
Kierowca CE. Niegdyś ambitny, a teraz tylko OSP i szeregowy rezerwy. I to też w wolnej chwili tyko.
Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podania przyczyny.
Oświetlenie i nagłośnienie ostrzegawcze - montaż, naprawa, modyfikacje => OGŁOSZENIE

Offline Ice-Man

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 360
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #661 dnia: Grudzień 11, 2011, 17:10:22 »
No ja też źle się wypowiedziałem nieco. Mi wydaje się właśnie, że kupowanie mocno przechodzonych wozów (już o zgrozo Magirusy i Iveca, które odsłużyły swoje w zawodowej i ochotniczej niemieckiej straży ) to takie mydlenie oczu przez włodarzy miast, gmin i powiatów. Spoko - macie wóz, a to że się rozleci za niedługo już nie nasza wina. Chociaż my mamy 50 letniego Magirusa w remizie, przekazanego w 1998 roku do jednostki, o dziwo oprócz jednej awarii pompy hydraulicznej działa bez problemów
==> http://chomikuj.pl/ice-man <==
Testy do Szkół Aspirantów, testy na naborach do PSP, do KPP, materiały szkoleniowe OSP :)

Offline Marcin1986

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 486
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #662 dnia: Styczeń 16, 2012, 02:04:01 »
Przyszłość jest jaka jest..gminy nie majace kasy za duzo wola kupic dla swoich 4 OSP po GBA za sume 300-400 tyś  i zastąpic nimi wysłuzone GLM czy inne cuda niz kupic jeden nowy a reszta dalej bieda...rózne osp, rózne gminy i pieniadze, ja zmieniłem blisko 35 Zuka na 20 letniego Renault G230 GBA..niebo a ziemia a pół roku go sami remontowaliśmy bo idealny nie był... przechodnie auto na 5 lat?moze i tak ale wymiana pozniej na pewno nie na gorsze...zawsze trzeba isc do przodu i moze w koncu uda sie dostac ten nowy,lśniący i ociekający nowinkami technicznymi samochód..czego sobie i Wam wszystkim życze..


Offline strazak90

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 105
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #663 dnia: Styczeń 16, 2012, 16:56:50 »
Witam! ja napiszę coś od siebie na temat starych jak i nowych samochodów  :straz:
moim zdaniem te nowe "cacka" są za bardzo naszpikowane elektroniką i różnymi bajerami,nie koniecznie potrzebnymi. bardzo dużo słyszymy o przypadkach gdzie podczas np pożaru domu po dojechaniu na miejsce coś nawaliło, czy to autopompa, czy inny sprzęt, jeśli w takim nowym aucie "klęknie" jedna rzecz to automatycznie nie możemy korzystać z innychm jeśli się myle to proszę mnie poprawić :)
w mojej jednostce posiadamy średniego mercedesa 1222 AF z 1984 roku i pomimo tylu lat nie możemy na niego narzekać bo jeszcze nas nie zawiódł, nic w nim nie nawaliło, jeśli chodzi o zabudowę to praktycznie każdy sprzęt mam wysuwany na szufladzie, aparaty, sprzęt hydrauliczny, agregat, niagarę z nad autopompy i wiele innego sprzętu, a jak widzimy na różnych stronach o pojazdach ratowniczych mało jest takich wozów gdzie wszystko nam ładnie się wysuwa i jest to bardzo wygodne, a jeśli chcieli byśmy zarzyczyć sobie takich rozwiązań to okazało by się że auto będzie kosztować ponad milion, fajne że nowe ale co z tego, jak w ogóle nie praktyczne..też chciał bym wozić dupsko nowym autem, niezła sprawa ale te pojazdy sprowadzane z niemiec pomimo swojego wieku niekiedy sprawdzają się lepiej od tych nowych  :wacko:

Offline Ice-Man

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 360
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #664 dnia: Luty 10, 2012, 11:22:56 »
Kiedyś brałem udział w kłótni na YT, pod filmikiem z popsutym nowym GBA. Oczywiście w komentarzach mnóstwo ludzi rozpisywało się, że pepsa czy jelonek w takim momencie by się nie popsuły ! Opinie o tym, że stary sprzęt jest dobry mają uzasadnienie: tanio się go naprawia, każdy umie go obsłużyć... Z resztą jeśli sprowadzane z zachodu "używki" pożarnicze były by nadal pełnowartościowymi wozami strażackimi, to nasi zachodni sąsiedzi by ich ot tak nie sprzedawali. Przecież oni też mają kryzys, też liczą się z wydatkami... Oni chyba wiedzą, że taki wóz długo im już nie posłuży. Taniej jest im sprzedać wóz, który jeszcze się nie popsuł, a odpala i nie rdzewieje, niż używać go jeszcze przez okres paru lat kiedy to nawali coś "grubego" np. skrzynia biegów i wtedy zanim taki wóz ktokolwiek kupi to trzeba w niego wsadzić mnóstwo kasy w remont, albo wóz idzie na złom.

ehh... I czytać będę znowu nowy numer "Strażaka" i następne jednostki będą chwaliły się z dostania nowego wozu :D
==> http://chomikuj.pl/ice-man <==
Testy do Szkół Aspirantów, testy na naborach do PSP, do KPP, materiały szkoleniowe OSP :)

Offline koen

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #665 dnia: Luty 10, 2012, 12:36:53 »
2 lata temu byłem na wymianie strażaków OSP w Niemczech w ramach partnerstwa gmin i właśnie tam poruszony był temat praktycznie nowego taboru niemieckiej jednostki (średni wiek auta 7 lat: 2 MANy i mercedes Unimog) i koledzy z Niemiec stwierdzili że auta w wielu przypadkach nie są wymieniane tylko z obawy że zaraz się mogą popsuć a dlatego że jeżeli są pieniądze na zakup nowego samochodu to czemu tego nie zrobić, każdy na pewno wolał by jeździć co róż to nowszym autem. Przekładając to na rynek krajowy: gmina bogata= nowe auta, a gminny biedniejsze muszą sobie radzić po przez kupno używanych aut lub po przez karosacje :)

Offline zuzia

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Kobieta
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #666 dnia: Marzec 15, 2012, 19:01:20 »

            W imieniu swoim jak i Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w ............ zwracam się z prośbą o zainteresowanie się malejącej liczby ochotników w Ochotniczych Strażach Pożarnych. W dzisiejszych czasach zachęcenie nowych strażaków ochotników nie jest łatwym zadaniem, ponieważ nie mamy zbyt dużo do zaoferowania, a wręcz przeciwnie dużo czynników zniechęca ludzi do podjęcia takiej służby (Np. małe ubezpieczenie strażaków).Do niedawnych czasów służba w OSP była wykonywana z zamiłowania do tradycji rodzinnych wykonywali ja rolnicy mieszkający w pobliżu remizy, dziś większość strażaków to młodzi ludzie pracujący w innych zakładach pracy, co bywa często kłopotem w uczestniczeniu w długich akcjach(np. akcja powódź nie zawsze pracodawcy byli chętni do zwalniania pracowników- mówiąc zwolnij się i zatrudnij w OSP).
                  Dzisiejsza służba w OSP jest taka sama jak w Państwowej Straży Pożarnej wykonujemy takie same czynności ratowniczo-gaśnicze, przechodzimy takie same szkolenia, wykonujemy takie same badania lekarskie jedynie, co nas różni to wynagrodzenie za prace oraz odszkodowanie za poniesiony uszczerbek na zdrowiu. Dzisiejszych strażaków ochotników z zamiłowaniem do nie odpłatnej służby jest coraz mniej, ponieważ te wynagrodzenie jest zbyt małe by zachęcić ich do poświęcenia pracy zawodowej. Druh mając do wyboru wyjazd na akcję a pójście do pracy wybierze to drugie z przyczyn materialnych.


Chciałbym zawnioskować następujące postulaty, które zachęciłyby przyszłych strażaków do podjęcia służby:
1.
   Poparcie przez ustawę, aby strażak ochotnik po    udokumentowaniu pracy z 20-letnim stażem w OSP otrzymał    dodatek do emerytury.

2.
   Podniesienie większej stawki ubezpieczenia w razie wypadku    lub śmierci strażaka poniesione w czasie akcji.
3.
   Zaliczyć strażakom prace w warunkach szkodliwych do wysługi    lat.

Moim skromnym zdaniem te wszystkie wymienione postulaty przyczyniłyby się do zachęcenia przyszłych strażaków ochotników, ponieważ wiedząc, że ich praca w tych szczególnych warunkach i poświęcenie będzie docenione choćby takimi ważnymi sprawami, które wymieniłem wyżej.

Na koniec chciałbym podkreślić żeby nie wyszło tak, że do remizy na alarm przybiegną starsi schorowani strażacy, bo młodych już nie będzie z powodu braku zainteresowania wykonywania tego zawodu!!!!


Wysyłam tu takie pisemko, proszę was o opinię czy warto walczyć o lepsze sytuacje w strażach prze te przykładowe warunki.
Pozdrawiam

Offline Fistach

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.263
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #667 dnia: Marzec 15, 2012, 19:17:38 »
Oczywiście, że warto. Co prawda z tymi samymi szkoleniami to wydaje mi się, że trochę przesadziłaś ale ogólnie pomysł popieram. Dodałbym jeden ważny punkt, w którym ustawowo za udokumentowany czas wyjazdu bojowego powinien być udzielany urlop (na czas akcji oczywiście). Wiadomo, że żaden pracodawca nie da (ja też bym nie dał) pracownikowi tydzien wolnego na powódź więc jakiś limit też musiałby być.

Offline zuzia

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Kobieta
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #668 dnia: Marzec 15, 2012, 19:45:05 »
Ja jestem takiego zdania, że jak nie zaczniemy walczyć o swoją przyszłość to naprawdę w OSP zostaną sami starsi ludzie. Zauważyłam jak ciężko jest o nowych strażaków bo oni choć mają zamiłowanie do ratowania ale cóż z tego nie utrzymają rodzin.....Nie tak powinno być :angry:

Oczywiście, że warto. Co prawda z tymi samymi szkoleniami to wydaje mi się, że trochę przesadziłaś ale ogólnie pomysł popieram. Dodałbym jeden ważny punkt, w którym ustawowo za udokumentowany czas wyjazdu bojowego powinien być udzielany urlop (na czas akcji oczywiście). Wiadomo, że żaden pracodawca nie da (ja też bym nie dał) pracownikowi tydzien wolnego na powódź więc jakiś limit też musiałby być.

Te nasze szkolenia dużo się nie różnią,a po drugie czym nasza praca różni się od strażaków zawodowych????

Funkcja Modyfikuj !!!!!


« Ostatnia zmiana: Marzec 15, 2012, 20:47:09 wysłana przez MIKO »

Online wujo 2010

  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.696
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #669 dnia: Marzec 15, 2012, 20:59:33 »
Kurs strażaka PSP trwa 3 miesiące skoszarowany (kiedyś 4 mies :angry:) , podoficerski 3 miesiące skoszarowany :kwit: nie mówię już o szkołach dziennych aspirantow i oficerów. A w OSP ile ? Ale walczmy o swoje, popieram . Sam jestem też w OSP -_- 
« Ostatnia zmiana: Marzec 15, 2012, 21:10:51 wysłana przez wujo 2010 »
Bądź uprzejmy i staraj się pomóc innym. Jeśli nie masz nic wartościowego do dodania w danym temacie, nie pisz, i tak zostanie to skasowane przez moderatorów :)

Offline kwas

  • Laureat
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 714
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #670 dnia: Marzec 15, 2012, 21:54:35 »
... dużo czynników zniechęca ludzi do podjęcia takiej służby (Np. małe ubezpieczenie strażaków) ...
...co nas różni to .... odszkodowanie za poniesiony uszczerbek na zdrowiu
Z całym szacunkiem @zuzuiu ale tu się mylisz. Akurat odszkodowanie za poniesiony uszczerbek nas wcale nie różni. Czy to strażak OSP czy strażak PSP w razie uznania zdarzenia za wypadek podczas działań i uznania uszczerbku na zdrowiu otrzymuje taką samą wysokość odszkodowania. Mówię tu o odszkodowaniu należnym nam na podstawie art. 26 ustawy o ochronie przeciwpożarowej a nie ubezpieczeniu dodatkowym w firmach ubezpieczeniowych. Bo to należy rozróżnić.

Poparcie przez ustawę, aby strażak ochotnik po udokumentowaniu pracy z 20-letnim stażem w OSP otrzymał dodatek do emerytury.
Już to tu na forum przerabialiśmy. Jak udokumentwać 20 letni staż pracy? Jak sprawiedliwie przydzielić dodatek strażakowi który w roku wyjeżdża do akcji 3 raz, 30 razy, 50 razy. Po za tym to tylko spowoduje że przybędzie nam wrogów a nie sprzymierzeńców. Pamiętajmy kasa zawsze dzieli.

Podniesienie większej stawki ubezpieczenia w razie wypadku lub śmierci strażaka poniesione w czasie akcji.
Jeśli mówimy o ubezpieczeniu wynikającym z art. 26 to stawka za uszczerbek na zdrowiu jest ustalana dla wszystkich grup zawodowych na jednakowym poziomie. Podniesienie jej dla jednej grupy zawodowej spowoduje niezadowolenie drugiej grupy. Wiec na pewno ten numer nie przejdzie. A jeśli chodzi o ubezpieczenie dodatkowe to oczywiscie mozna zwiększyć kwotę ubezpieczenia a co za tym idzie i wzrośnie kwota skłądki na takie ubezpieczenie. Tylko na pewno gminy na to nie pójdą bo nie mają w tym interesu.

Zaliczyć strażakom prace w warunkach szkodliwych do wysługi lat
Nierealne. Jak porównać pracę w warunkach szkodliwych np spawacza pracującego w takich warunkach przez np. 6 godzin na zmianę roboczą z pracą strażaka w aparacie np przez 20 min od czasu do czasu. Nie ma porównania. W tej materi przemawia jeszcze wiele innych kwestii ale brakłoby tu miejsca na wywody w tym zakresie.

te wszystkie wymienione postulaty przyczyniłyby się do zachęcenia przyszłych strażaków ochotników, ponieważ wiedząc, że ich praca w tych szczególnych warunkach i poświęcenie będzie docenione choćby takimi ważnymi sprawami, które wymieniłem wyżej
Osobiście uważam, patrząc się na własne podwórko, że w dzisiejszych czasach nie mamy już silnych argumentów za tym aby do OSP ludzie garneli się jak kiedyś. Ten co będzie chciał przyjść do OSP i tak przyjdzie. Dlatego że czuje to coś. A większośc ma lepsze rozrywki. W moim przypadku mamy wiele sprzętu, dobre warunki, wysoki ekwiwalent, szkolenia, własne ubrania, maski, hełmy, dobrą atmosferę i notowania. A chętnych nie ma. Na zawody szukamy chętnych jak ze świecą. W tym roku pewnie pierwszy raz nie wystawimy drużyny młodzieżowej bo nie ma chętnych. Przegrywamy z telewizją, komputerem innymi rozrywkami. Młodzi ludzi mówią wprost, że im się nie chce. Po prostu się nie chce. I to nie jest problem że OSP nic nie robi w tej kwestii. Po prostu stajemy się społeczeństwem coraz bardziej wygodnickim. I im się po prostu nie chce. Im się po prostu nic nnie chce. Nawet przyjść na dzień strażaka na gotowe ognisko. Po prostu mamy już takie pokolenie. Nawet kasa za ekwiwalent nie jest dla nich bodźcem. Ale na szczęście zawsze się znajdą tacy którym się jednak będzie chciało. Są w zdecydowanej mniejszości. Ale są. I zasilają nasze szeregi. Można się ze mną nie zgadzać. Pisze o tym co obserwuje na własnym podwórku i na podwórkach sąsiednich. Najważniejsze aby był taki ciągły napływ nowych ludzi nawet w małym zakresie, który nie pozwoli na przerwę pokoleniową. Bo taka przerwa jest niebezpieczna.
Po za tym w części OSP sami jesteśmy sobie winni. Jeśli przychodzą młodzi i patrzą na skostniałe struktury, z całym szacunkiem na dziadków w zarządach, którym samemu sie nie chce, którzy uważają że oni są od rządzenia a młodzi od roboty, to wcale się nie dziwię że młodzież nie chce w to wchodzić. Mają pomysły chcą coś zmienić. Ale im się nie da rozwinać skrzydeł.

Reasumując, na pewno jednak warto walczyć o lepszą sytuację strażaka ochotnika. Tylko na dzień dzisiejszy podawane tutaj recepty na to są albo nierealne albo bardzo roszczeniowe.

Kurs strażaka PSP trwa 3 miesiące skoszarowany (kiedyś 4 mies :angry:) , podoficerski 3 miesiące skoszarowany :kwit: nie mówię już o szkołach dziennych aspirantow i oficerów. A w OSP ile ? Ale walczmy o swoje, popieram . Sam jestem też w OSP -_-
Zapytam jeszcze, czy chcemy aby kurs strażaka ratownika trwał podobnie? Gminy pójdą z torbami. Albo i nie gdyż większość strażaków stwierdzi, że na tak długi kurs to oni nie mają czasu. Osobiście uważam, że nie długośc szkolenia ale jakośc ma sens. Więcej praktyki a mniej teorii.

Offline remfire

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.052
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #671 dnia: Marzec 15, 2012, 22:57:56 »
Cytuj
Młodzi ludzi mówią wprost, że im się nie chce. Po prostu się nie chce. I to nie jest problem że OSP nic nie robi w tej kwestii. Po prostu stajemy się społeczeństwem coraz bardziej wygodnickim. I im się po prostu nie chce. Im się po prostu nic nnie chce.
A ja właśnie dlatego popieram pomysł Zuzi. Każdą inicjatywe można skrytykowac , nawet taką najbardziej słuszną ( często widac to w mediach) powodując zniechęcenie autora i osób popierajacych dany pomysł.  jesli jednak nic się nie będzie robiło to będzie dopiero tragedia.
A pomysły Zuzi wcale nie wydaja mi się  zbyt nierealne  -  dodatkami do emerytur mamia nas prawie w każdej kampanii wyborczej, o odszkodowaniach dla druhów którzy ulegli wypadkom podczas akcji tez mozna wiele poczytac ... ekiwalenty też wcale nie są takim idelanym rozwiązaniem  o czym tutaj wielokrotnie dyskutowano ...  popieram więc inicjatywę , trzeba naciskac władze aby wreszcie dostrzegły problemy z którymi borykaja się ludzie  na samym dole ...
Teoretycznie ruch ochotniczy ma olbrzymie przełożenie na  cała władze od wielu lat  ( np olbrzymi klub poselski, członkowie OSP w rządzie) , tylko korzyści dla szarego druha ciągle nie widac .

Offline Sylwek

  • Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.386
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #672 dnia: Marzec 16, 2012, 08:17:37 »
Drażnią mnie te dodatki do emerytur - to jest zwykłe mydlenie oczu naiwnym strażakom przez polityków. Jeśli ktoś śledził sprawę to wie, że kilka lat temu "wyskoczył" z tym przed wyborami PSL a rządzący wówczas PIS odbił piłeczkę - uznał wszystkie pomysły za nierealne. Niedługo później praktycznie identyczny wniosek o zmianę ustawy wysunął walczący w wyborach o odzyskanie władzy PIS i tym razem koalicja PO PSL odbiła piłeczkę podając też prawie identyczne argumenty jak wcześniej. Dodajmy że za pierwszym i za drugim razem argumenty za negatywnym opiniowaniem wniosku o zmianę ustawy były logiczne i zasadne bo wniosek był bez sensu.

Moja rada - nie dajmy sobą manipulować i wciągać się w te zabawy. Dodatek w proponowanej dwukrotnie formie nie ma najmniejszych szans na powodzenie bo po prostu nie ma na niego pieniędzy, jest sprzeczny z Konstytucją RP - nie traktuje wolontariuszy z różnych organizacji na równi. Dodatkowo praktycznie w większości jednostek nie ma możliwości przygotowania wniosku o wypłatę na proponowanych zasadach (udokumentowanie udziału w akcjach na przestrzeni 30 lat).

Jak chcecie mieć "dodatek" to się dogadajcie z urzędem gminy, komercyjną firmą ubezpieczeniową, jakimś funduszem i z każdego ekwiwalentu odkładajcie coś na przyszłość to może po kilku latach uzbieracie parę groszy i je dostaniecie. Inne pomysły nie są do zrealizowania.

Offline remfire

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.052
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #673 dnia: Marzec 19, 2012, 17:41:34 »
Drażnią mnie te dodatki do emerytur - to jest zwykłe mydlenie oczu naiwnym strażakom przez polityków. Jeśli ktoś śledził sprawę to wie, że kilka lat temu "wyskoczył" z tym przed wyborami PSL a rządzący wówczas PIS odbił piłeczkę - uznał wszystkie pomysły za nierealne. Niedługo później praktycznie identyczny wniosek o zmianę ustawy wysunął walczący w wyborach o odzyskanie władzy PIS i tym razem koalicja PO PSL odbiła piłeczkę podając też prawie identyczne argumenty jak wcześniej. Dodajmy że za pierwszym i za drugim razem argumenty za negatywnym opiniowaniem wniosku o zmianę ustawy były logiczne i zasadne bo wniosek był bez sensu.
Masz rację , to jest wyłącznie mydlenie oczu tuz przed wyborami . Czy jednak tak całkiem obiektywnie patrząc z boku nie należay się jakiś dodatek do emerytury ( lub cos podobnego) dla części strażaków-ochotników za wielokrtorne  narażanie swego życia i zdrowia w ciągu wieloletniej służby dla społeczeństwa?  Skoro jest tyle grup zawodowych którym ustwodawcy potrafili przynac róznego rodzaju dodatki itp , to dlaczego ochotnicy maja byc poza tymi prawami? Tym bardziej że wymogi stale rosna i tak naprawdę prawo dzisiaj praktycznie nie rozróżnia ochotnika od zatrudnionego na etacie zawodowca 
Moja rada - nie dajmy sobą manipulować i wciągać się w te zabawy. Dodatek w proponowanej dwukrotnie formie nie ma najmniejszych szans na powodzenie bo po prostu nie ma na niego pieniędzy, jest sprzeczny z Konstytucją RP - nie traktuje wolontariuszy z różnych organizacji na równi. Dodatkowo praktycznie w większości jednostek nie ma możliwości przygotowania wniosku o wypłatę na proponowanych zasadach (udokumentowanie udziału w akcjach na przestrzeni 30 lat).
Racja , bo trzeba zacząc od uregulowania prawa które strażaka ochotnika narażającego życie podczas akcji stawia na równi z wolontariuszem pomagajacym wejśc kibicom na stadion , czy zbierajacym datki do puszki.  Nie twierdzę że  tamci wolontariusze nie wykonują dobrej roboty, jednak  trudno to porównac do nadstawiania głowy podczas akcji.
Kolejnym krokiem powinno byc opracowanie sensownych zasad przyznawania takiego dodatku, bo chyba nikt nie ma wątpliwości że sama przynaleznośc do OSP nie powinna do tego uprawniac.  I nieco inne zasady powinny obowiązyc tych którzy są juz w wieku emerytalnym , a inne dla tych którzy o emeryturze bedą myslec za lat 20 czy 30 - oni już dzisiaj powinni wiedziec co maja robic aby później nie miec kłopotów z naliczaniem dodatków za dany rok .
Jak chcecie mieć "dodatek" to się dogadajcie z urzędem gminy, komercyjną firmą ubezpieczeniową, jakimś funduszem i z każdego ekwiwalentu odkładajcie coś na przyszłość to może po kilku latach uzbieracie parę groszy i je dostaniecie. Inne pomysły nie są do zrealizowania.
Wiem że nie piszesz tego złośliwie, więc sie nie obrażaj , ale coraz więcej ochotników ma juz dośc tego dogadywania się.
 Chcesz kupic sprzęt/samochód/budowac remize -  dogadaj sie z kimś,  chcesz kogoś wyszkolic lub pocwiczyc - dogadaj się z kimś , chcesz zrobic coś dla swojej jednostki - dogadaj się to może ktos łąskawie się zgodzi i będziesz mógł to zrobic za własne pieniadze.
Po co sa więc wszelkiej maści   zarządy, komendanci, radni, wójtowie, posłowie, ministrowie itp skoro zwykły ochotnik i tak sie zawsze musi dogadywac w każdej sprawie ?

Offline Radhezz

  • Semper Paratus
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.529
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP i nie tylko...
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #674 dnia: Marzec 20, 2012, 00:06:20 »
A może czas wreszcie przyznać, że czasy kiedy OSP mogły działać jako organizacje społeczne po prostu się kończą?

Kapitalizm, zwłaszcza tak dziki jak w naszym kraju, powoduje "wyścig szczurów" - ludzie gonią za pieniądzem, bo samą chęcią pomocy innym ani siebie, ani rodziny nie wyżywią. Sytuację pogarsza fakt jak wygląda rynek pracy - na którym nadużycia są na porządku dziennym, i właściwie warunki dyktuje pracodawca. Tu nie chodzi o duże pieniądze, ale o jakiekolwiek czasami.

Jak ktoś myśli że "wychowanie" sobie ludzi z młodzieżówki coś da, to jest w błędzie. Owszem, bakcyla mogą złapać, ale ze względu na to co napisałem w poprzednim akapicie zwyczajnie odpadną po rozpoczęciu pracy zawodowej. Czyli mamy osobę na ile czasu dostępną? Okres liceum czy technikum po ukończeniu 18-stego roku życia?

A wyszkolenie strażaka trwa i kosztuje, może nie samą jednostkę, ale przykładowo gminę. Kursy, szkolenia, ćwiczenia, badania lekarskie, ubezpieczenia... Jak do tej pory chyba najwięcej kosztowało szkolenie medyczne, ale będzie gorzej - kto pojedzie ciężkimi wozami bojowymi za kilka lat? Wojska już nie ma, opcji na zdobycie uprawnień za darmo też nie, a jak ktoś inwestuje takie pieniądze w siebie, to po to żeby tych uprawnień używać - czyt. jeździć zawodowo. A kierowca czynny zawodowo na międzynarodówce na miejscu za wiele nie podziała.

Apokalipsy całkowitej może nie będzie - zawsze znajdzie się parę osób mających możliwość i ochotę żeby działać. Pytanie czy ich starczy, bo zakładając nawet że nie braknie kierowców, to już teraz bywają sytuacje że GBA jadą na akcje 3 osoby (licząc z kierowcą). Likwidacja jednostek które nie mają "kapitału ludzkiego" z jednej strony wydaje się słuszna, jako że jednostka mobilna nie jest, a jej utrzymanie kosztuje, lecz z drugiej tego może i małego, ale jednak "kapitału ludzkiego" do innej jednostki przenieść nie sposób. Choćby ze względu na odległości jakie Ci ludzie by musieli przebyć na alarm, a właściwie to w jakim czasie.

Na mój gust gdzie to działa - niech działa po staremu, ale tam gdzie są problemy trzeba by było pomyśleć o głębszych reformach, czasem takich w których człon "ochotnicza" by pozostał już w zasadzie tylko zwyczajowo...
Kierowca CE. Niegdyś ambitny, a teraz tylko OSP i szeregowy rezerwy. I to też w wolnej chwili tyko.
Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podania przyczyny.
Oświetlenie i nagłośnienie ostrzegawcze - montaż, naprawa, modyfikacje => OGŁOSZENIE

Offline remfire

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.052
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #675 dnia: Marzec 29, 2012, 20:02:47 »
A może czas wreszcie przyznać, że czasy kiedy OSP mogły działać jako organizacje społeczne po prostu się kończą?
Masz rację , potrzebna jest tutaj przede wszystkim zmiana sposobu myslenia i postrzegania OSP.  Na chwilę obecną jedynie od strony obowiązków i wymagań  dostosowujemy się do aktualnej rzeczywistosci , ale strona naszych praw ( czyli co się nam za to nalezy)  jest zupełnie niezauważana juz trzecie dziesieciolecie ( bo 20 lat juz mineło) .... mydli sie nam tylko oczy co jakiś czas róznymi obiecankami , a później rozkłada bezradnie ręce i na pocieszenie wrecza kolejne medale.   

Offline taz_org

  • aspirant
  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 253
  • Płeć: Mężczyzna
  • SKKP/ OSz
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #676 dnia: Kwiecień 03, 2012, 08:53:47 »
Mnie najbardziej rozśmiesza przyznawanie odznaczeń - powinno je się dawać strażakom jak najszybciej. Biorąc przykład z mojej jednostki: w woj. wielkopolskim przyznaje się odznaczenie SEMPER VIGILANT (wiecznie czuwający), warunkiem jej nadania jest posiadanie innego odznaczenia nadawanego przez Związek OSP RP. Od przyznania ostatniej odznaki musi upłynąć co najmniej pięć lat. Z kolei warunkiem nadania Brązowego Medalu „Za Zasługi dla Pożarnictwa” członkowi jednostki operacyjno-technicznej OSP biorącemu bezpośredni udział w działaniach ratowniczych jest posiadanie odznaki „Strażak Wzorowy” od co najmniej 3 lat.
Najlepiej rozdawać je starym dziadkom, którzy nie pojeżdżą już do akcji, bo są za starzy - ja się pytam na co im taki medal? Chyba tylko do kolekcji.
Odznaczenia powinny motywować do dalszej pracy, by potwierdziło się, że dana osoba zasłużyła na ten medal.

Reasumując - żeby dostać oznaczenie wiecznie czuwający potrzeba poczekać kilka ładnych lat, a ja ten medal rozdawałbym właśnie takim co na prawdę starają się i odstawiają życie prywatne, by móc czuwać w razie gdyby zawyła syrena.


Offline kwas

  • Laureat
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 714
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #677 dnia: Kwiecień 03, 2012, 19:37:53 »
Odznaczenia powinny motywować do dalszej pracy, by potwierdziło się, że dana osoba zasłużyła na ten medal.
Dobrze zrozumiałem? Chodzi o to aby pierwsze dać medal a potem ta osoba będzie pokazywałą, że na niego zasłużył?
A jak pokaże że nie zasłużyła? Co wtedy? Zabierzesz mu ten medal?
W sumie nowatorskie podejście tylko w mojej ocenie .... tu powinienem użyć dosadnego określenia ale to miejsce publiczne

Najlepiej rozdawać je starym dziadkom, którzy nie pojeżdżą już do akcji, bo są za starzy - ja się pytam na co im taki medal? Chyba tylko do kolekcji.
Ile jesteś w straży aby oceniać dziadków którzy już nie jeżdżą do działań? A może dzieki tym dziadkom twoja straż właśnie istnieje? Uważaj, kiedyś sam będziesz starym dziadkiem i nie będziesz już jeździl do działań. Co będziesz czuł jak przyjdzie ci młody strażak i powie. Dziadek w sumie to ty nam już nie jesteś potrzebny, tylko zawadzasz, i nie będziesz kolekcjonował u nas medali.

Mam wrażenie, że nie dostałeś odznaczenia i piszesz teraz takie idiotyzmy. Na medal trzeba zasłużyć. A ty nie zasługujesz chociażby swoim podejsciem do starszego pokolenia jak również że nie rozróżniasz kto prowadzi działania ratownicze a kto akcje.
Podszkol się trochę i  szacunku trochę dla starszych od siebie.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 03, 2012, 20:18:45 wysłana przez kwas »

Offline tomek2

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 161
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #678 dnia: Kwiecień 03, 2012, 20:37:45 »
.
[/quote]
Ile jesteś w straży aby oceniać dziadków którzy już nie jeżdżą do działań? A może dzieki tym dziadkom twoja straż właśnie istnieje?.
Podszkol się trochę i  szacunku trochę dla starszych od siebie.
[/quote]

Ile można być w straży jak się ma 21 lat, chyba nie za wiele, ale pociąg do medali okropny tym bardziej , że patrząc na stronę zarządu wojewódzkiego w Poznaniu jednostka kolegi obchodzi w tym roku setkę.
Cudownie jest:powietrze jest! Dwie ręce mam,Dwie nogi mam.W chlebaku chleb, do chleba ser, do picia deszcz...

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.394
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Osp – Jaka Przyszłość?
« Odpowiedź #679 dnia: Kwiecień 03, 2012, 20:56:18 »
@taz_org zawsze możesz sobie przyczepić brązową, srebrna i złotą oznakę MDP, bo to chyba twój poziom. Trochę szacunku dla starszych, a zaostrzenie przepisów związanych z nadawaniem odznaczeń to dobre posunięcie ze strony związku.