Autor Wątek: Stabilizacja pojazdów  (Przeczytany 128045 razy)

Offline max[]

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.156
  • Płeć: Mężczyzna
    • ...
Stabilizacja pojazdów
« dnia: Lipiec 01, 2012, 22:55:14 »
Dawno nie było nic poruszane w tym dziale. No to taki temat na tapetę.
Stabilizacja pojazdów... Jak to wykonujecie, jakie macie techniki, czy w ogóle stabilizujecie?
Na wszelkich kursach jest mowa o podporach schodkowych, spuszczaniu powietrza z opon itd. Wszystko pięknie ładnie gdy samochód jest na kołach a co robić gdy pojazd jest w takiej pozycji:






I bonus z Kaszub:


Offline Fistach

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.196
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 02, 2012, 12:16:00 »
Bardzo fajne przypadki - myślę, że dużo wyniosę wiedzy z tego tematu.

@max[]: a jaki sprzęt mamy do dyspozycji? Rozumiem, że zakładamy, że nie spieszymy się z poszkodowanym?

Ze względu na brak doświadczenia to czysto teoretycznie:

Mając dostępne tylko do co mam na samochodzie (kliny, podkłady) + to co leży/stoi obok to:

Przypadek I:

może warto by się zastanowić o obaleniu drzewa i wycięcia z niego odpowiednio przyciętych podpór? Nie jak a kiedy zabezpieczyć auto przed ruszaniem się na boki? Jest tam strasznie mało miejsca, a  stabilizacja od boków pojazdu jeszcze bardziej tą ilość miejsca zmniejszy.

Gdybym miał porządnie wyposażone auto to być może po wykonaniu niewielkich nacięć na drzewach (lub jeśli są tam grube gałęzie) to dobrym pomysłem byłoby użycie zestawu pasów do stabilizacji kabiny samochodów ciężarowych (chodzi mi o to: http://www.firemax.pl/uploads/products/fahrerhaussicherung_ws_v06jpg20361.jpg) i oczywiście podpory mechaniczne a gdzie się da to kliny (zabezpieczenie kół przed poruszaniem się!)
 
Przypadek II:

Co powiecie na kliny po bokach pojazdu a od jego przodu (i od spodu pojazdu) docisnąć go delikatnie do tego mostku? Dodatkowo za pomocą taśm lub lin stalowych zabezpieczyć tył do pojazdów ratowniczych aby po odcięciu słupów/dachu nie wygiął się w górę pojazdu?

W tym przypadku myślę, że podpory mechaniczne z tyłu pojazdu dobrze by się spisały (mam nadzieję, że je kupimy w przyszłym roku).

Offline superfire

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 349
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 02, 2012, 13:19:09 »
Stabilizacja hm no cóż niby temat nam wszystkim znany ale niestety raczkujemy w tym temacie a temat ważny. Szkolenia które robi nam PSP zarówno teoria jak i  praktyka w naszym przypadku są mizerne czytaj zerowe może to też dlatego , że PSP nie posiada sprzętu do stabilizacji przynajmniej u nas (pomijając kilka schodków,klinów) .
Jeśli chodzi o techniki i jak wykonujemy - na razie uczymy się tematu mieliśmy kilka szkoleń praktycznych prowadzonych przez instruktora z Weber-Hydraulik . Można wiele podejrzeć na YouTube naprawdę jest tego sporo np: http://www.youtube.com/watch?v=F83Jo99AEgo
http://www.youtube.com/watch?v=vWIAJY8ZUps
a następnie poćwiczyć samemu .
W ostatnim roku zainwestowaliśmy w podkłady stabilizacyjne Stab-pack oraz Stab Fast Basic od Weber-Hydraulik i po prostu uczymy się .....
Jeśli chodzi o foty od maxa mając na wyposażeniu system podpór Stab Fast można już coś podziałać w temacie stabilizacji takich przypadków , ponadto warto zainwestować w pasy które można również wykorzystać czasami aby ustabilizować pojazd i dużo "drewna" typu podkłady, kliny a to już można wykonać domowymi sposobami..... niestety ciężko to zmieścić wszystko  na GBA (drewno zajmuje dużo miejsca)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 02, 2012, 13:30:06 wysłana przez superfire »

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.408
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 02, 2012, 16:41:12 »
Pewnie teraz dla wielu powiem herezję, ale większości wypadków, (nawet tych ze zdjęć) po naszym przyjeździe sytuacja jest stabilna, dopiero nasze działania niweczą tą stabilność. Wniosek, stabilizujemy wedle tego co chcemy robić, czy to będziemy musieli ciąć, czy wystarczy tylko otworzyć drzwi. We wszelkich tego typu sytuacjach ważna jest też umiejętność oceny położenia środka ciężkości, bo jedna sprawa czym, a druga gdzie.

Offline mkl

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 194
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 02, 2012, 17:38:09 »
Myślę, że spisałyby się tu podpory LQS



KATALOG: http://www.firemax.pl/uploads/files/podpory_LQSpdf42521.pdf

lub Airshore.



KATALOG: http://www.firemax.pl/uploads/files/airshorepdf33391.pdf

Co do wyposażenia pojazdów ratowniczych to chyba łatwiej byłoby znaleźć pierwsze rozwiązanie i to na dodatek w co niektórych PSP.

Offline Sylwek

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.363
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 03, 2012, 02:52:35 »
Fajne to co pokazujecie... tylko ile to kosztuje?

No i druga sprawa - kupić i wrzucić na samochód (co już jest trudne) to dopiero początek - trzeba znaleźć kogoś, kto będzie potrafił nauczyć się tym posługiwać. Nie wystarczy wiedzieć, że "tu się stawia, tam się wysuwa a tu się ściąga pasek" trzeba wiedzieć gdzie i jak to podstawić do samochodu, w którym miejscu, żeby cienka blacha nie puściła.
Nauka stabilizacji to jak na razie porażka - uczą nas markować stabilizację klockami, byle jak, byle szybciej - wiadomo, że jak się ćwiczy z nieuszkodzonym autem na płaskim to nic się nie stanie. A potem jeżdżą auta na zdarzeniu, bujają się z poszkodowanym na wszystkie strony.

Offline Fistach

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.196
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 03, 2012, 08:02:26 »
Niestety na razie jak mówicie o stabilizacji nie mówi się zbyt wiele. Podpory pneumatyczne to super sprawa ale nie do upchnięcia na pierwszym wyjeździe chyba żeby zmniejszyć zbiorniki wody i środka pianotwórczego.

bujają się z poszkodowanym na wszystkie strony.

To, że się bujają ma również drugie dno - stabilizacja podobnie jak TRIAGE to proces ciągły a o tym się zapomina. U nas na pokazach (nie chwaląc się bo wiem, że było sporo błędów ale będziemy nad tym pracować) udało się nie zapomnieć i przypomniałem o tym dowódcy (sam nie mogłem tego zrobić bo miałem inne zadania):



Różnica przed uniesieniem deski rozdzielczej i po jej uniesieniu.

Co do klinów schodkowych to uważam, że gdy kliny te kładziemy płaskim bokiem (nie tymi schodkami) na podłożu to powinny być stosowane w parze z klinem prostym (tak jak zrobiliśmy to na następnych pokazach wychwytując i poprawiając błędy):



Pozwala to na płynną regulację wysokości klina.

Tutaj do stabilizacji pojazdu wystarczyły dwa kliny schodkowe:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=5h9lU5A58TA[/youtube]

a do zdarzenia zadysponowany został SCRd. Działania bez usunięcia szyb - no ok może mieli od szrotu info, że właściciel chce szyby zachować (w co wątpię bo pod koniec filmu wygląda jakby był drugi scenariusz) tylko mam pytanie - jak nie usuwając szyb sprawdzili stan poszkodowanego? Na podstawie czego podjęli taką a nie inną decyzję o ewakuacji ? Mam nadzieję, że to tylko tak wyglądało ze względu że to tylko i aż pokazy.

Cena tego to jeszcze nie tragedia:



ale jednak jest dość spora.

Panowie wróćmy jednak do dyskusji nt. konkretnych przypadków, które podrzucił max[].
« Ostatnia zmiana: Lipiec 03, 2012, 08:59:50 wysłana przez Fistach »

Offline max[]

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.156
  • Płeć: Mężczyzna
    • ...
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 03, 2012, 10:20:36 »
Pewnie teraz dla wielu powiem herezję, ale większości wypadków, (nawet tych ze zdjęć) po naszym przyjeździe sytuacja jest stabilna, dopiero nasze działania niweczą tą stabilność. Wniosek, stabilizujemy wedle tego co chcemy robić, czy to będziemy musieli ciąć, czy wystarczy tylko otworzyć drzwi. We wszelkich tego typu sytuacjach ważna jest też umiejętność oceny położenia środka ciężkości, bo jedna sprawa czym, a druga gdzie.

Oczywiście układ dąży do równowagi.
Raczej podział na to jak stabilizujemy ograniczyłbym do dwóch przypadków.
1. Stabilizujemy w celu zabezpieczenia miejsca zdarzenia - do przyjadu cięższego sprzętu, pomocy drogowej itd
2. Stabilizujemy w celu wykonania dostępu, ewakuacji poszkodowanego itd.

W pierwszym przypadku możemy ograniczyć działania np. do zabezpieczenia pojazdu przed przesunięciem itp. Minimalny ruch pojazdu jeżeli nawet nastąpi nie będzie stanowił zagrożenia.

Niestety w drugim przypadku musimy wykonać to w sposób możliwie kompleksowy, przewidując i określając naprężenia, środek ciężkości itd. Ponieważ każdy ruch pojazdu, utrata przez niego stabilności może stanowić zagrożenie dla osób poszkodowanych i ratowników. Jak sam wiesz madmax29 nie zawsze jesteśmy w stanie określić czy otwarcie drzwi wystarczy, co gdy to będzie niewystarczające? 
Przy stabilizacji pojazdów nalezy również przewidzieć taką opcję.

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.141
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 03, 2012, 11:06:41 »
Panowie dużo fajnych zdań - bym powiedział znam źródło . :szalony:

Niestety tak jak wspomniał @Sylwek temat nie jest taki prosty i wymaga szkoleń a przede wszystkim kadry to tylko tak prosto wygląda .

To dokładnie jak z naszą piłką nożną  - jesteśmy słabi bo nie uczymy kiełkujących nasionek . Potem już niema czasu i miejsca na finezję  jak u Hiszpanów . I z naszym ratownictwem jest bardzo podobnie – ale tak jak PZPN tak PSP /ZOSP mówi że jest pięknie i profesjonalnie .

Ja wolę jednak metodę Hiszpańską – u mnie w OSP jak MDP ( 15-17 lat)  chce uczyć się Ratownictwa Technicznego , ( a nie ukrywam że uczę się i to z dużym powodzeniem )  to najpierw godzinami podnoszą i stabilizują ciężary . Niema ćwiczeń by od stabilizacji się nie zaczynało i to z dużym naciskiem , a często zajęcia dotyczą tylko tego zadania . Mało tego ćwiczenia są ciekawsze oraz świetnie uczą współpracy w zastępie i koordynacji , a młodzież uczy się wyczucia ciężaru i panowania nad nim.

I to nie są zdjęcia ustawiane (mam ich setki pokazujące kolejne fazy i czynności ale forum ma ograniczone możliwości prezentacji ) . Pełnoletni nie dotknął tam palcem poza instruktażem i nadzorem . Pomijam że można bezpiecznie , skutecznie i profesjonalnie uczyć tego nawet dzieci .




[załącznik usunięty przez administratora]
« Ostatnia zmiana: Lipiec 03, 2012, 14:20:20 wysłana przez MIKO »

Offline Fistach

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.196
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 03, 2012, 14:51:24 »
MIKO piękny sprzęt do stabilizacji. Fajnie by było tyle sprzętu posiadać - wtedy to można ćwiczyć pełną gębą.

Chociaż liczyłem, że do tematu dorzucisz nieco więcej wiedzy:)

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.141
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 03, 2012, 23:04:27 »
Cytuj
MIKO piękny sprzęt do stabilizacji.

Sprzęt – nie cały mamy trochę więcej i rozbudowujemy  cały czas .

Cytuj
Fajnie by było tyle sprzętu posiadać - wtedy to można ćwiczyć pełną gębą.

Te podstawy ( dwie podpory i trochę drewna , kilka pasów to 5 tyś zł to niedużo przy cenie np. narzędzi hydraulicznych

Cytuj
Chociaż liczyłem, że do tematu dorzucisz nieco więcej wiedzy:)

Wiedza jest ale trzeba dużo potu by ją zdobyć i nie da się niestety jej telepatycznie sprzedać czy uczyć w interaktywnej chmurze jak to modne i promowane . By nauczyć się stabilizacji i dźwigania ciężarów trzeba je osobiście podnieś, poczuć jak ciężar jest podatny nawet na małe ruchy i chwiej się w każdą stronę przy najmniejszych manewrach . To trzeba ćwiczyć by wyostrzyć zmysł panowania nad równowagą sił działających  i koordynacją zespołu ćwiczącego .

Ale ok. mamy zmienną pogodę , wiele drzew się łamie i przewraca , dziś w Wlkp. 2 stopień zagrożenia burzowego.

A więc stabilizacja drzewa np. przygniatającego pojazd


[załącznik usunięty przez administratora]

Offline Fistach

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.196
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 04, 2012, 08:19:53 »
Cytuj
MIKO piękny sprzęt do stabilizacji.

Sprzęt – nie cały mamy trochę więcej i rozbudowujemy  cały czas .

Pozazdrościć.

Cytuj
Fajnie by było tyle sprzętu posiadać - wtedy to można ćwiczyć pełną gębą.

Te podstawy ( dwie podpory i trochę drewna , kilka pasów to 5 tyś zł to niedużo przy cenie np. narzędzi hydraulicznych

Jeżeli chodzi o moją jednostkę to problemem nie są pieniądze (chociaż nie mówię, że się przelewa) - kupujemy zestaw Holmatro (55 tys. zł) - a ja bym za to kupił mnóstwo sprzętu (mierniki, szelki, materiał do stabilizacji i długo by jeszcze wymieniać). A sprzęt hydrauliczny mamy i to porządny. No ale tak zadecydowano (że PSP to puściło skoro wiedzieli, że mamy ciężki zestaw (Agregat, 2 rozpieracze, nożyce, mininożyce, pompę ręczną)). Niestety bez wiedzy ratowniczej tak się dzieje.


Cytuj
Chociaż liczyłem, że do tematu dorzucisz nieco więcej wiedzy:)

Wiedza jest ale trzeba dużo potu by ją zdobyć i nie da się niestety jej telepatycznie sprzedać czy uczyć w interaktywnej chmurze jak to modne i promowane . By nauczyć się stabilizacji i dźwigania ciężarów trzeba je osobiście podnieś, poczuć jak ciężar jest podatny nawet na małe ruchy i chwiej się w każdą stronę przy najmniejszych manewrach . To trzeba ćwiczyć by wyostrzyć zmysł panowania nad równowagą sił działających  i koordynacją zespołu ćwiczącego .

Ale ok. mamy zmienną pogodę , wiele drzew się łamie i przewraca , dziś w Wlkp. 2 stopień zagrożenia burzowego.

A więc stabilizacja drzewa np. przygniatającego pojazd


Dzięki za przykłady. Rozumiem, że wykonanie stempli z drewna dopuszczasz czy nie bardzo?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2012, 08:23:12 wysłana przez Fistach »

Offline kuba.

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 208
  • Płeć: Mężczyzna
    • OSP Mosina
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 04, 2012, 09:47:11 »
Ja od siebie dodam, że na pierwszej fotce widać naszą stabilizację uniesionego drzewa, gdzie założenie było takie jak napisał MIKO. Na drugiej i trzeciej widać efekt naszej pracy pośród gryzących nas komarzyc - podnosiliśmy ten pniak od zera z ziemi :)
Brotherhood - work together, survive together...

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.141
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 04, 2012, 11:09:51 »
Kuba czyżbym wyczuwał nutkę nacisku na słowo komarzyce – przecież niema lepszego miejsca do ćwiczeń niż środek bagna w centrum Wielkopolskiego Parku Narodowego nasz Leśniczy tak się starał . Byłeś na pierwszym  miejscu  jakie nam zaproponował . Komarzyce by zdechły z obżarstwa zanim byśmy sprzęt na miejsce dostarczyli , a co dalej  :szalony: :szalony:

@ Fistach oczywiście że można wykorzystać wszystko co choć wizualnie sprawia wrażenie odpowiedniej wytrzymałości . Problem uniwersalności i szybkości użycia , sposobu skutecznego zabezpieczeni czy mocowania .

Ale to jest luźny pień , nie związany z podłożem korzeniami , nie idealnie okrągły , podniesiony na wysokość 1,5 m od ziemi na nierównym torfowym podłożu przy bagienku . I tu znów muszę powiedzieć „to trzeba spróbować”  by wiedzieć w czym jest problem . Tu musi być stabilizacja postępująca.  Nie podniesiesz tego na raz , trzeba wymieniać narzędzia , podbudowywać je , a by to wykonywać musisz móc sobie w każdym momencie zabezpieczyć ciężar. Podłoże jest miękkie nierówne , pień ucieka na boki itd. itd. Ciężko robić to nie uniwersalnym sprzętem .

To tak jak pokazałem kiedyś na Autobusie znaki drogowe , tak tu wolał bym  rozebrać chodnik  i wykorzystać płytki czy kostki niż robić stemple . Tylko w kraju odwrotnym nawet jak byś uratował w taki sposób 5 osób w pojeździe to i tak największa afera by była kto odbuduje chodnik . 

Już naprawdę wiele lat temu w połowie lat 90 zabezpieczałem walącą się przybudówkę do budynku mieszkalnego na 4 filarach podkopanych wykopem do kanalizacji 60 t na  wysokości  5 m . Przybudówka była nie do obrony ale waląc się mogła uszkodzić budynek do którego ją przyklejono oraz sąsiedni na który by spadła . Pomijam wartość mebli i wyposażenia w dwóch pokojach się w niej znajdujących . Jak wiatr zawiał przybudówka odchodziła od ściany na 20-30 cm . Sytuacja była bez nadziejna , na szczęście szybko miałem na miejscu Inspektora Nadzoru Budowlanego który był świetnym fachowcem . Ustaliliśmy że trzeba odpowiednio zaprzeć o sąsiedni budynek  dwa z 4 siadających i łamiących się filarów.  W tamtych latach jedynym sprzętem były piły spalinowe więc wyciąłem 3 sosenki na stemple z LSP .  W konsekwencji budynek zabezpieczyliśmy ( znalazł się przedsiębiorca który dostarczył dość szybko stemple mechaniczne )  by było można ewakuować mienie i bezpiecznie rozebrać przybudówkę . Akcja zakończona sukcesem ale co ja się nasłuchałem od Straży Leśnej – oczywiście nic mi nie zrobili ale przy każdej okazji wypominali jeszcze chyba przez 2-3 lata że powinna być zgodą , mogłem zadzwonić ( nie było GSM  ^_^ ) , zgłosić itd. itd.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2012, 11:14:17 wysłana przez MIKO »

Offline lang

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.344
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 04, 2012, 11:50:32 »
ktoś mi wytłumaczy jaki jest sens podnoszenia pnia w całości? czyżby nie było możliwości pocięcia go na fragmenty umożliwiające jego bezpieczne przemieszczenie? co będzie krócej trwało? tym bardziej, że chodzi o "luźny" pień, czyli taki, który co do zasady nie jest objęty nieprzewidywalnymi naprężeniami;
„Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz” Mahatma Gandhi

próby zamiany zastygłego betonu w szarą masę zdolną do absorpcji są z góry skazane na niepowodzenie

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.141
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 04, 2012, 12:02:31 »
@Lang – nic nie stoi na przeszkodzie , załatw sobie samochód z złomu , przewróć drzewo , przygotuj materiał z ćwiczeń i nam pokaż.  4 poszkodowanych w środku i drzewo o nie znanych naprężeniach i środku ciężkości . Może masz rację i się coś nauczę ale przestałem dyskutować na hipotezy  :stop: .

Rozmawiam o tym co fizycznie zrobiłem i sprawdziłem  - inaczej to ślepa uliczka  :kwit: .

Pomijam że to ćwiczenia i chodzi o przećwiczenie , doskonalenie umiejętności   i dążenie do pewnej systematyki działań,  a nie upraszczania na zasadzie 10 razy się udało o 11 raz pień się skręcił jebną i zrobił poszkodowanemu  z głowy piłkę do Rugby .

Pokaż materiał – taktykę   -_-

Offline kuba.

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 208
  • Płeć: Mężczyzna
    • OSP Mosina
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 04, 2012, 12:36:47 »
no fakt...na tym pierwszym miejscu do ćwiczeń po zaniesieniu te kilkaset metrów sprzętu tylko czekać by trzeba było na alarm  :gwiazdki: :szalony: ... to ja już wolę komarzyce  :rolleyes:

@Lang - od miesiąca czekamy na jakiekolwiek autko ze szrotu...niestety, ostatnio jakiś nieurodzaj jest u nas :( ... a ćwiczyć jak widać można wszędzie :)
co do podnoszenia pnia w całości - może to gdybanie, ale zawsze może się zdarzyć, że nie będzie można go jednak pociąć...a nawet wtedy, gdy będzie można, być może przyda się jednak jego ustabilizowanie ?
Brotherhood - work together, survive together...

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.141
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 04, 2012, 21:10:52 »
@lang – tnij z ludźmi w środku życzę szczęścia i powodzenia  :szalony:

[załącznik usunięty przez administratora]

stolarz

  • Gość
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 04, 2012, 23:25:44 »
Miko. widzę, że jesteś lekko w temacie stabilizacji i podbudowy. W naszej OSP nie mamy takich przyziemnych problemów. Posiadanie hydrauliki to nie wszystko, do tego liczy się jeszcze stabilizacja, podbudowa i głowa. Plakaty na ścianie w świetlicy to za mało.
P.S. a bez pasów ściągajacych i klinów to nie da sie nic robić:)) - to dla tych w temacie.
http://osp-niechanowo.pl/index.php?id=114&c=95

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.141
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stabilizacja pojazdów
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 05, 2012, 00:07:02 »
@stolarz widzę zorientowanego to mam pytania .

       1. Z twojego doświadczenia jakie są leprze cribbing  o równych czy różnych bokach
       2. Jak liczysz obciążenia dla układy 2x2 i 3x3  ? razy 2  czy razy 3 bo po ilości osi wychodzi razy 3
       3. No i czy przeliczałeś obciążenie dla polskiego drewna liściastego dla 4’ dla 4 osi ?