Autor Wątek: Tlen w prywatnej apteczce  (Przeczytany 5554 razy)

Offline bighard

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 57
  • freaking out didn’t solve problems
Tlen w prywatnej apteczce
« dnia: Październik 24, 2011, 11:48:13 »
hejka,

jakie jest Wasze zdanie o wożeniu np czegos takiego w prywatnym aucie:

http://allegro.pl/tlen-medyczny-inhalacyjny-7l-butla-z-maska-cena-i1868540986.html

jak po cywilnemu udzielałbym PP poszkodowanemu, powiedzmy potrąconemu pieszemu który jest swiadomy, mogę cos takiego podać? czy nigdy i w żadnym wypadku?
"Felix didn’t lose his head, ever. He solved problems and freaking out didn’t solve problems." -- 'Cory Doctorow: When Sysadmins Ruled the Earth'

Offline Sylwek

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.387
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 24, 2011, 12:37:38 »
Po pierwsze to nie kupisz tlenu prywatnie bez recepty.
Tlen jest lekiem i jest sprzedawany na receptę.
Żeby kupić tlen do R1 do OSP to musiałem wyciągi z KRSu wozić, potwierdzenia z gminy i takie tam.

Offline sheldon

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.658
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 24, 2011, 12:38:57 »
Dokładnie jest tak, jak napisał przedmówca, poza tym niezłą ściemę walą w opisie tego wynalazku.
Tlen jest jedynym lekiem, który podać można poszkodowanemu w ramach kwalifikowanej pierwszej pomocy - pytanie, czy takowy kurs masz.

Ale pewnie trochę ludzi to kupi, producent zarobi..
PYTAJ! ĆWICZ! KORZYSTAJ Z DOŚWIADCZEŃ KOLEGÓW!

Offline bighard

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 57
  • freaking out didn’t solve problems
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 24, 2011, 12:54:13 »
no dobra, ale ten z allegro kupie jednak bez recepty, ja wiem ze to nie jest czysty 100% medyczny tlen, ale zawsze jest go wiecej niz w powietrzu dookola.

nie mowie, zeby zaraz pompowac tym ludzi z NZK, ale jesli pacjent jest swiadomy i chce, to moge mu to podac? a jesli sam mialby cos takiego przy sobie i chcial sobie powdychac? zabronic mu?
"Felix didn’t lose his head, ever. He solved problems and freaking out didn’t solve problems." -- 'Cory Doctorow: When Sysadmins Ruled the Earth'

Offline sheldon

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.658
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 24, 2011, 12:58:29 »
Teraz tak na serio - wierzysz w to, że te "70 wdechów" z tego wynalazku naprawdę może pomóc, i że ktoś będzie Cię prosił o jego podanie?
PYTAJ! ĆWICZ! KORZYSTAJ Z DOŚWIADCZEŃ KOLEGÓW!

Offline bighard

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 57
  • freaking out didn’t solve problems
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 24, 2011, 13:08:28 »
i tak i nie :)

autentyczna sytuacja: najechałem na potrącenie pieszego, dziewczyna złamana noga i prawdopodobnie miednica, na karetke czekalismy dobre 10-15 min. mysle ze podanie tlenu wcale by jej w tym momencie nie zaszkodzilo, prawda?
"Felix didn’t lose his head, ever. He solved problems and freaking out didn’t solve problems." -- 'Cory Doctorow: When Sysadmins Ruled the Earth'

Offline Johny112

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 111
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 24, 2011, 13:19:00 »
Tak jak mówią poprzednicy tlen jest lekiem, i może zaszkodzić. Pogadaj z ratownikiem medycznym jeżdżącym w karetce to potwierdzi. Coraz częściej odstępuje się od podawania tlenu.

Offline bighard

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 57
  • freaking out didn’t solve problems
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 24, 2011, 13:21:10 »
no wlasnie zakladajac watek liczylem na wypowiedzi ratownikow medycznych jezdzacych na karetkach :)
"Felix didn’t lose his head, ever. He solved problems and freaking out didn’t solve problems." -- 'Cory Doctorow: When Sysadmins Ruled the Earth'

Offline Sylwek

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.387
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 24, 2011, 13:23:05 »
To pomyliłeś fora - tam gadają ratownicy: http://www.ratmed.pl/forum/
tu tylko od czasu do czasu.

ej czemu się obrażasz od razu - poradziłem Ci tylko gdzie szybciej znajdziesz ratowników medycznych jeżdżących w karetkach  - chciałem pomóc  :wall:
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2011, 16:05:37 wysłana przez Sylwek »

Offline bighard

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 57
  • freaking out didn’t solve problems
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 24, 2011, 13:27:04 »
ok, czyli kolejna, pomocna wypowiedz. ciesze sie, ze brac strazacka jest tak chetna do dzielenia sie wiedza, i nie patrzy na innych z gory, bo czegos nie wiedzieli.
"Felix didn’t lose his head, ever. He solved problems and freaking out didn’t solve problems." -- 'Cory Doctorow: When Sysadmins Ruled the Earth'

Offline bulon

  • Elitarny spamer :)
  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.526
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.heartsaver.pl
    • Kursy pierwszej pomocy
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 24, 2011, 14:55:13 »
johny tlen jest szkodliwy po 6 h podazy noworodkowi :)
oraz przy nadmiernym podawaniu tlenu (saturacja powyzej ok 92%) przy POHP co w zasadzie nie dotyczy strazakow
w puszcze masz 7 litrow, podaz tlenu nastepuja tylko wtedygdy naciskasz guzik.
przez maske ile podajesz w ratowncitwie ? 12-15/ min czyli....
efektu terapuetecznego nie osiagniesz, wydasz kase, dodasz sobie obowiazkow na miejscu zdarzenia.

jednym slowem- daj sobie spokoj  :) ale na kaca  to bym se kupil heheh
Prywatnie zdanie wyrażam pisząc kolorem czarnym.

Moderuje przy pomocy koloru navy.
Każdy moderator ma swój kolor.

Offline bighard

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 57
  • freaking out didn’t solve problems
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 24, 2011, 15:07:29 »
o, i takiej odpowiedzi oczekiwalem. dzieki wielkie :)
"Felix didn’t lose his head, ever. He solved problems and freaking out didn’t solve problems." -- 'Cory Doctorow: When Sysadmins Ruled the Earth'

Offline Siedemsetter

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 654
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 24, 2011, 16:14:50 »
jednym slowem- daj sobie spokoj  :) ale na kaca  to bym se kupil heheh
pompka do materaca chyba taniej cię wyjdzie ^_^
"Cóż może być piękniejszego nad człowieka rycerskiego?..."

Offline max[]

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.157
  • Płeć: Mężczyzna
    • ...
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 24, 2011, 17:22:37 »
Ale wskazany jest zakup 3 opakowań, tak żeby poszkodowany miał możliowść wyboru... grejpfrut, mięta czy bezwonny  :rofl:

Offline bulon

  • Elitarny spamer :)
  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.526
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.heartsaver.pl
    • Kursy pierwszej pomocy
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 24, 2011, 17:23:03 »
jestem leniwy i kupilbym tylko i wylacznie elektrczna- a ta ma swoje wady :P
Prywatnie zdanie wyrażam pisząc kolorem czarnym.

Moderuje przy pomocy koloru navy.
Każdy moderator ma swój kolor.

Offline Korba112

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 68
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 25, 2011, 21:52:15 »
i tak i nie :)

autentyczna sytuacja: najechałem na potrącenie pieszego, dziewczyna złamana noga i prawdopodobnie miednica, na karetke czekalismy dobre 10-15 min. mysle ze podanie tlenu wcale by jej w tym momencie nie zaszkodzilo, prawda?

Uwierz mi, że od tlenu miednica by jej się nie zrosła. Zainwestuj w ambu. Przyzwoitą podróbkę oryginału można kupić za 80zł. W komplecie z 3 rurkami UG. Z tlenem w aerozolu daj sobie spokój.

Offline bighard

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 57
  • freaking out didn’t solve problems
Odp: Tlen w prywatnej apteczce
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 25, 2011, 21:58:59 »
no moze i by sie nie zrosła, ale wszystkie procedury straży sprowadzają się do tlenoterapii prędzej czy poźniej :)

ambu już zamówione i leci.
"Felix didn’t lose his head, ever. He solved problems and freaking out didn’t solve problems." -- 'Cory Doctorow: When Sysadmins Ruled the Earth'