Autor Wątek: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych  (Przeczytany 8441 razy)

Dziki to problem

  • Gość
Witam!
Chciałem się spytać czy macie w swoich miejscowościach problem z dzikami na terenie miasta i co ważniejsze jak sobie z tym radzicie?
W moim mieście brak jednoznacznego pomysłu co z tym problemem robić, dzisiaj postawiono odłownie - czy ktoś zna skuteczność tego rozwiąznia oraz związanych z tym problemów?

Offline Michaszs

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.137
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 13, 2011, 17:10:31 »
U mnie swego czasu był to dość duży problem. Dziki trzymały się w łąkach i ugorach z dala od lasu. Niszczyły przydomowe płoty i ogródki (w tym i mój płot i ogród ucierpiał). Na odszkodowania nie było szans. Jedynymi sposobami było przegonienie i odstrzał, lecz to niestety bardzo trudno załatwić.
Św. Florianie módl się za nami gdy wezwani syreną do akcji wyjeżdżamy...

Offline hapec

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 341
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 13, 2011, 17:50:14 »
Jesli mnie pamiec nie myli to w USA dzik jest traktowany jako szkodnik i tam sobie z nimi daja rade piff paff i  :rofl: lub lapia je w klatki a u nas nic... nawel lesniczy sie nie zainteresuje a chcialem nadmienic ze zwierzyna w polsce nalezy do skarbu panstwa ...
W naszym fachu nie ma strachu... Spadniesz z dachu i po fachu

Offline zeusss

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 844
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bogatemu to i byk się ocieli
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 13, 2011, 19:01:29 »
Skontaktujcie się ze Strażą Miejską i z Lasami Państwowymi (Właściwe terytorialnie Leśnictwo / Nadleśnictwo / RDLP)

Offline grzela

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 6.078
  • I smile like an angel, a heart like the devil.
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 13, 2011, 19:19:06 »
Witam!
Chciałem się spytać czy macie w swoich miejscowościach problem z dzikami na terenie miasta i co ważniejsze jak sobie z tym radzicie?
W moim mieście brak jednoznacznego pomysłu co z tym problemem robić, dzisiaj postawiono odłownie - czy ktoś zna skuteczność tego rozwiąznia oraz związanych z tym problemów?

Czy to jest problem straży pożarnej?
Czy pytasz tylko o radę jako obywatel?

Cytuj
Coraz częściej widać w mieście dziki. To nie jest chyba normalna sytuacja?

— Powiem, że, niestety, ale jest to normalna sytuacja. W wyniku rozwoju cywilizacyjnego opanowujemy naturalne środowiska zwierzyny. Powstają nowe osiedla, coraz bliżej lasów, jezior, łąk i rzek. Każdy chce być blisko natury i to my wkraczamy na teren dzikiej zwierzyny, a nie odwrotnie.



— Czyli nie pozostaje nam nic innego, jak się do tego przyzwyczaić?

— Trzeba to przyjąć za normalność. Musimy nauczyć się żyć obok dzikich zwierząt. Musimy, bo powtarzam, to my wchodzimy na terytorium zwierząt.

http://ekomazury.wm.pl/56135,Dziki-w-miescie-Lesniczy-to-my-wkraczamy-na-teren-dzikiej-zwierzyny.html


Cytuj
Pojedyncze sztuki, a także cała stada pojawiają się co i rusz na olsztyńskich osiedlach. Władze próbowały w różny sposób walczyć z dzikami. Zwierzaki były wywożone daleko od miasta, ale po kilku, kilkunastu dniach wracały.

Straż miejska otrzymała auto przystosowane do "eksmisji" dzików, ale gdyby chcieć wywieźć wszystkie dziki z miasta, strażnicy musieliby zajmować tylko dzikimi zwierzętami.

http://zwierzeta.wm.pl/59379,Stado-dzikow-z-wizyta-u-swinki-wietnamskiej-na-Brzezinach.html

Cytuj
W Suchym Lesie podjęto decyzję o odstrzeleniu 140 zwierząt. Myśliwi prowadzili akcję w nocy, gdy ruch był najmniejszy. Decyzję tłumaczono tym, że ekspansja dzików okazała się dużo większa, niż się początkowo spodziewano.

W Poznaniu na odstrzał się nie zdecydowano. Myśliwi do tej pory jedynie wyłapywali zwierzęta i wywozili je poza miasto.

http://www.epoznan.pl/index.php?section=forum&mode=list&s=1&t=20097

Cytuj
Katowice opracowały kompletny, systemowy program zwalczenia plagi dzików w mieście.
Na czym polega cudowny plan urzędników? - Miasto będzie dofinansowywać karmę dla dzików, która leśnicy będą umieszczać w środku lasu - tłumaczy Bojarun. Wszystko po to aby dziki w poszukiwaniu pożywienia nie musiały opuszczać lasów, które znajdują się w bliskim sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych. To jednak nie wszystko.

Rzecznik apeluje do mieszkańców aby nie dokarmiali zwierząt, które bardzo szybko przyzwyczajają się do tego, że nie muszą szukać jedzenia.

Urzędnicy mają także antidotum na wyjątkowo namolne dziki, które mimo bezpłatnej uczty w środku lasu będą nękać mieszkańców na osiedlach. - Zakupiliśmy specjalną strzelbę do usypiania. Jeśli jakiś dzik nie będzie chciał opuścić miejsca, w którym przebywają ludzie specjalnie przeszkolony człowiek uśpi go i wywiezie do lasu - mówi Bojarun. Jeśli jest taka potrzeba należy to zgłosić straży miejskiej.

http://www.mmsilesia.pl/240705/2008/6/17/koniec-problemu-dzikow-w-katowicach?category=news

Cytuj
Aby ograniczyć, a w konsekwencji całkowicie zapobiec wizytom dzików na terenach miejskich, należy pamiętać o kilku zasadach:

- altany śmietnikowe powinny być dokładnie zamknięte;

- nie wolno również zostawiać resztek jedzenia na ulicy;

http://www.mojagdynia.com/index.php?option=com_content&view=article&catid=2%3Aaktualnoci&id=1861%3Adziki-w-miecie&Itemid=34

Offline majorekg

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 14, 2011, 11:01:00 »
Czy to jest problem straży pożarnej?
Czy pytasz tylko o radę jako obywatel?
** no i nie zgadniesz... w moim mieście to sprawa Zarządzania Kryzysowego, NIKT, powtarzam NIKT nie dał rady zająś cię dzikami wchodzacymi do miasta... ani leśniczy/ "bo zadaniem Gminy jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców" (ustawa o samorzadzie gminnym - ani mysliwi/ na terenie miasta jest zakaz strzelania do zwierzat - ani Urząd Marszałkowski/ brak pieniędzy - ani Gmina, Zarząd Gospodarki komunalnej/ bo dzikie zwierzeta należą do Skarbu Państwa (ustawa prawo łowieckie)... więc dostał to Departament do spraw niemożliwych - czyli Zarządzanie Kryzysowe ;D

** dzięki za cytaty z mediów, większość znam bo problemem dzików zajmuję się od 1,5 roku

    Urzędnicy mają także antidotum na wyjątkowo namolne dziki, które mimo bezpłatnej uczty w środku lasu będą nękać mieszkańców na osiedlach. - Zakupiliśmy specjalną strzelbę do usypiania. Jeśli jakiś dzik nie będzie chciał opuścić miejsca, w którym przebywają ludzie specjalnie przeszkolony człowiek uśpi go i wywiezie do lasu - mówi Bojarun. Jeśli jest taka potrzeba należy to zgłosić straży miejskiej.
** tez mamy taką broń... ciekawi mnie jak to zadziałało w Katowicach, z doświadczenia (5 razy podjęto próbę uśpienia dzików) wiem że media swoją drogą a życie swoją... dostępne środki farmakologiczne dostępne weterynarzom, nawet po odparowaniu (zagęszczeniu) są mało skuteczne, nalezy oddać 2-3 strzały do dzika (na ok. 40 kg dzika potrzeba ok. 40-50ml środka, strzykawki do broni pneumatycznej są po max 20 ml), środek działa po ok. 10-15 min - czyli nalezy podarzać za dzikiem az zaśnie, inna sprawa to dziki zazwyczaj chodza stadami, podejsc do uspionego dzika gdy wokół jest stado 10 dorosłych dzików albo samice z małymi (nie znalazłem takiego odważnego mysliwego ani leśnika), uspionego dzika nalezy wywieśc poza miasto, jak daleko? nie wiem, w okresie zimowym, mróz minus 11 st C, śnieg na polach w granicach 45 cm... dzik wywieziony 18 km (w lini prostej na mapie) o godzinie 19.00 i tam wypuszczony, o godzinie 5.00 był w miejscu odławiania... (ten sam dzik na 95%). Inne środki farmakologiczne, jakie stosowane są np w ZOO do usypiania słoni, zyraf i lwów są niebezpieczne dla uzytkowników (w zoo oliwie gdańsk weterynarz wylądował na OIOMie jak środkiem prysnął sobie w twarz).

Jak widać sprawa mocno Kryzysowa... rozumiem ze nie macie takich doświadczeń. ;/
Wiedza to odpowiedzialność.

Offline zeusss

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 844
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bogatemu to i byk się ocieli
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 14, 2011, 11:48:30 »
żadna Straż Pożarna, żadne gminy, żadne ZK
Tak jak wyżej napisane - zwierzęta leśne (jak i całe lasy) są własnością Skarbu Państwa.
Istnieje instytucja pn. Lasy Państwowe. Są Koła Łowieckie.

W Warszawie temat wygląda następująco:
1) ktoś widzi zwierzynę leśną (dzik, łoś, sarna, inne)
2) zgłosić to do SM
3) SM udaje się na miejsce, weryfikuje zgłoszenie oraz w przypadku potwierdzenia "pilnuje" (żeby nie stracić z oczu) zwierzyny
4) SM powiadamia łowczego (nie myśliwego; jest różnica) z Lasów Miejskich
5) łowczy przyjeżdża i już on wie co ma robić
6) łowczy zabiera zwierzynę i już on wie co ma robić

tak samo spraw wygląda przy martwych zwierzętach leśnych - też musi po nie przyjechać łowczy z Lasów Miejskich

@majorekg wspominałeś, że ktoś tam posiada broń. Kto? Pracownik Urzędu Gminy z ZK?

Offline majorekg

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 14, 2011, 12:05:03 »
żadna Straż Pożarna, żadne gminy, żadne ZK
Tak jak wyżej napisane - zwierzęta leśne (jak i całe lasy) są własnością Skarbu Państwa.
Istnieje instytucja pn. Lasy Państwowe. Są Koła Łowieckie.
** niestety, życie weryfikuje wszystkie zapisy ;D   przerzucanie się pismami co do odpowiedzialności za dziką zwierzynę trwały ok. 2 lat, łącznie z prawną interpretacją zapisów prawa przez MSWiA ... nie dało się przymusić Nadleśniczego do współpracy, odłownie niedawno zostały postawione i też bez minimalnego udziału Nadlesnictwa, tylko i jedynie dobra wola koła łowieckiego...

tak samo spraw wygląda przy martwych zwierzętach leśnych - też musi po nie przyjechać łowczy z Lasów Miejskich
** u nas nie ma takiej instytucji jak Łowczy Miejski,

ktoś tam posiada broń. Kto? Pracownik Urzędu Gminy z ZK?
** broń jest na stanie Gminy, 2 pracowników przeszkolonych do jej obsługi z ZK i weterynarz (oddać strzał teoretycznie może nawet myśliwy, ale aplikacja środka farmakologicznego, jego ilość przygotowuje weterynarz na miejscu)
Wiedza to odpowiedzialność.

Offline zeusss

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 844
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bogatemu to i byk się ocieli
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 14, 2011, 12:14:54 »
Prawo Łowieckie

Cytuj
Art. 1. Łowiectwo, jako element ochrony środowiska przyrodniczego, w rozumieniu ustawy oznacza ochronę zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej.

Art. 2. Zwierzęta łowne w stanie wolnym, jako dobro ogólnonarodowe, stanowią własność Skarbu Państwa.

Art. 3. Celem łowiectwa jest:
1) ochrona, zachowanie różnorodności i gospodarowanie populacjami zwierząt łownych;
2) ochrona i kształtowanie środowiska przyrodniczego na rzecz poprawy warunków bytowania zwierzyny;
3) uzyskiwanie możliwie wysokiej kondycji osobniczej i jakości trofeów oraz właściwej liczebności populacji poszczególnych gatunków zwierzyny przy zachowaniu równowagi środowiska przyrodniczego;
4) spełnianie potrzeb społecznych w zakresie uprawiania myślistwa, kultywowania tradycji oraz krzewienia etyki i kultury łowieckiej.

W związku z powyższym nie rozumiem, dlaczego Panowie z Kół Łowieckich, Leśnictwa / Nadleśnictwa.

Broń na stanie UG, przeszkoleni pracownicy od ZK..no no nieźle.
Mają to wpisane w zakres obowiązków? Pozwolenia na broń? Broń jest przechowywana zgodnie z prawem?

"Ładnie" się UG dał ubrać w nie swoją sprawę.

Offline majorekg

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 14, 2011, 12:32:37 »
** no widzisz... my ustawę Prawo Łowieckie, zwierzęta jako własność Skarbu Państwa, oni Ustawę o Samorządzie - jeśli coś zagraża mieszkańcom to obowiązkiem jest zapewnienie bezpieczeństwa.... jak zwykle sprawa idzie o kasę... poza tym nigdzie nie jest wskazana instytucja odpowiedzialna za "dzikie zwierzęta na terenie miasta" a jeżeli nie jest wskazana w ustawie konkretnie więc mamy pewną dowolność i radosna twórczość dla radców prawnych... mamy interpretację prawną z MSWiA wskazująca Marszałka Województwa - przedstawicielem jest Nadleśnictwo... a jest jak jest...

Broń na stanie UG, przeszkoleni pracownicy od ZK..no no nieźle.
Mają to wpisane w zakres obowiązków? Pozwolenia na broń? Broń jest przechowywana zgodnie z prawem?
** o to jestem spokojny, w czerwcu była kontrola Policji i z MON, brak uwag. W obowiązkach nie ma wpisu bo stanowiska ZK tego nie przewidują, to jeden mankament.
Wiedza to odpowiedzialność.

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.127
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 14, 2011, 13:45:37 »
O widzę, że zderzyliście się z problemem .
Ja częściowo również, kilka sugestii do dyskusji .

No niekoniecznie zgodzę się że SM może używać ( nawet po przeszkoleniu ?? ) strzelby pneumatycznej.  Za dawkowanie odpowiedzialny jest lekarz weterynarii , poza tym funkcjonuje pismo Komendanta Głównego Policji zakazujące stosowania w rama SM tego rodzaju urządzenia jako nie ujętego w wykazie przymusu bezpośredniego przewidzianego dla SM. 

W Poznaniu obowiązuje algorytm opracowany przez Powiatowego Lekarza  Weterynarii , nie mam go przy sobie, ale określono tam szczegółowe sposoby postępowania z każdym zwierzęciem , a samego odłowu dzików po przez uśpienie dokonuje wyznaczony przez niego Weterynarz .

Jako ciekawostkę , powiem wam że na moim terenie są dwa Nadleśnictw, kilka Kół Łowieckich i Wielkopolski Park Narodowy który  rządzi się swoimi prawami. Ta droga to ślepa uliczka.   Wszyscy w/w w stosunku do Gmin mają duże aspiracje roszczeniowe (śmieci, turystyka, quady, krosy, kłusownictwo, p.poż, kradzieże z lasu itd.  W drugą stronę nie ma żadnego wsparcia z ich strony . Na jednej z narad w nadleśnictwie usłyszałem że zwierzyna w mieście to już nie jest dzika i ich nie interesuje. 

Offline zeusss

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 844
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bogatemu to i byk się ocieli
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 14, 2011, 13:54:15 »
Cytuj
W Poznaniu obowiązuje algorytm opracowany przez Powiatowego Lekarza  Weterynarii , nie mam go przy sobie, ale określono tam szczegółowe sposoby postępowania z każdym zwierzęciem , a samego odłowu dzików po przez uśpienie dokonuje wyznaczony przez niego Weterynarz .

może chodzi o ten dokument z Poznania

Poniżej dokumenty ze Szklarskiej Poręby

http://www.biparch.szklarskaporeba.pl/file1.php-doc=Procedura_postepowania_obecnosc_dzikich_zwierzat.pdf

http://www.biparch.szklarskaporeba.pl/file1.php-doc=Procedura_postepowania_obecnosc_martwych_dzikich_zwierzat.pdf

Offline majorekg

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problem dzików w mieście / na terenach ogrodów działkowych
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 14, 2011, 14:28:33 »
No niekoniecznie zgodzę się że SM może używać ( nawet po przeszkoleniu ?? ) strzelby pneumatycznej.
** Straż Miejska nawet do tego się nie zbliża ;D , tylko ZK i weterynarz

W Poznaniu obowiązuje algorytm opracowany przez Powiatowego Lekarza  Weterynarii ...
** a u nas Powiatowy Lekarz Weterynarii zlewkę robi całkowitą,

inny przykład:
Nietoperz, zachowuje się "dziwnie" wg przechodniów: chodzi po chodniku, nie boi się ludzi ani psów... stawiałbym na wściekliznę... dzwonię do PLWet. o interwencję, bo przypadek wściekłego psa odnotowano 4 dni wczesniej w mieście oddalonym o 18 km... a słysze tekst: "jak mi pan go przywiezie do lecznicy to go zbadam..."
powiedziałem że mogę zlecić pracownikom Zieleni Miejskiej złapanie i odwiezienie do lecznicy, lecz jeśli którykolwiek z ludzi zostanie pogryziony, zarazi się wścieklizną to nie czekając na wyniki badań zjawi się u niego prokurator a osobiście dołożę starań by sprawa nie rozeszła się po kościach...
sprawa trafiła wyżej i było mało sympatycznie, ostatecznie wysłał jednego ze swoich lekarzy, na szczęscie to był młody nietoperz osłabiony po zimie. 

MIKO dzięki za procedury, jesteś wielki ;D,
Wiedza to odpowiedzialność.