Autor Wątek: Pożar Sadzy W Kominie  (Przeczytany 81701 razy)

Offline strażak sam-olsztyn

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 455
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 23, 2006, 08:55:53 »
Z ta sniegówką nie jestem do końca pewny. Według mnie gaszenie sadzy sniegówka powoduje szybkie ochłodzenie przewodu kominowego i może spowodować jego pęknięcie, lecz nie jestem do końca pewny. Jeżeli sie myle to mnie poprawcie. a tak pozatym to wesołych świąt
OSP, ZSP narazie starczy

Offline pastor

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 141
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 23, 2006, 10:12:50 »
sadzy w kominie się niczym nie gasi poniewaz wszelka próba gaszenia powoduje ochłodzenie przewodu kominowego i jego pęknięcie

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.450
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 23, 2006, 13:40:34 »
użyłem soli jak zapaliła sie sadza płatkowa w kominie u mnie w domu (he he szewc co boso chodzi hehe)wsypałem około kilograma był niewielki błysk i po wszystkim. co do dwutlenku węgla, czy "cug" w kominie jest wystarczająco silny zeby go podnieść bo przecież jest on cięższy od powietrza. co do gaśnic śniegowych wycofano "6" bo są za ciężkie, według nowych przepisów gaśnica nie moze przekraczać 20 kg, więc robią piątki. Pastor gaszenie nie jest równe ze schładzaniem fizykochemia spalania się kłania.
mam pytanie kto stosował te obierki ziemniaczane i jak to działa to samo pytanie dotyczy proszku do prania na ile jest to skuteczne?

Offline wiarus

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 79
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #43 dnia: Grudzień 23, 2006, 14:33:57 »
Do strażak sam-olsztyn, Wesołych Świąt, mylisz się i to niestety znacznie, powinieneś w tej materii skontaktować się wykładowcami z Ośrodka Szkolenia PSP w Olsztynie (wiesz gdzie się mieści – w Gutkowie), to Ci naświetlą zasady działania gaśniczego dwutlenku węgla.
Panowie nie przesadzajcie z tym cugiem, samo otwarcie drzwiczek rewizyjnych na dole komina powoduje ruch powietrza. Podawanie środka CO2 lub proszku przerabialiśmy na dwa sposoby w większości od dołu, ale były również działania podawania z góry. Nie będę wywodził z czego to wynika, po prostu z okoliczności i sytuacji na miejscu, wieś czy miasto. Np. skłócone rodziny, po sąsiedzku nie ma „pieniacza w domu” itd. W zasadzie poza uciążliwością wniesienia gaśnicy śniegowej lub proszkowej na dach – praktycznie samo podanie środka gaśniczego nie stanowi różnicy. Proszę wierzyć innym, którzy niejednokrotnie tak gaszą – to naprawdę działa, dobra jest sól, piasek – (do zbicia sadzy przyklejonej do komina), proszek ABC czy też CO2, a że przy tym jest trochę bałaganu to już zmartwienie gospodarza – gospodyni. Jak wszyscy uczą się na błędach. Trzeba jeszcze dodać, że do „przeganiania” sadzy kominowej dobre jest drewno osikowe. Wielu gospodarzy, przed intensywnym sezonem grzewczym - stosuje metodę przepalania pieców osiką. To działa zapobiegawczo.

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.450
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #44 dnia: Grudzień 23, 2006, 16:15:11 »
hmmm osika powiadasz -_- i pewnie wampiry tez odstrasza -_-
ciekawe bedę musiał sprawdzić to sam u siebie w domu, dzieki za radę

Offline strażak sam-olsztyn

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 455
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #45 dnia: Grudzień 23, 2006, 16:47:23 »
Do strażak sam-olsztyn, Wesołych Świąt, mylisz się i to niestety znacznie, powinieneś w tej materii skontaktować się wykładowcami z Ośrodka Szkolenia PSP w Olsztynie (wiesz gdzie się mieści – w Gutkowie), to Ci naświetlą zasady działania gaśniczego dwutlenku węgla.




To po świętach będę miał wolne od szkoły to sie udam i postaram sie wszystkiego dowiedzieć na ten temat. My zazwyczaj sadze gasimy gaśnicą proszkową.
OSP, ZSP narazie starczy

Offline pszczoła

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 70
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #46 dnia: Grudzień 27, 2006, 13:15:17 »
U mnie w jednostce stosujemy 5-cio kilowy obciążnik zawieszony na stalowej lince, puszcza się taki obciążnik do komina, udrażniając przewód kominowy, otwiera się drzwiczki rewizyjne na dole komina i czekamy aż komin wystygnie. Nie stosujemy żadnych środków gaśniczych aby nie spowodować jakichś dodatkowych strat (uszkodzenie przewodu kominowego, odpadnięcie tynku ze ściany, itp.). Właściciel posesji zostaje zobowiązany do dozoru szczególnie strychu (jeżeli komin przechodzi przez strych) i do okresowego czyszczenia przewodu kominowego.

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.450
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #47 dnia: Grudzień 27, 2006, 16:09:36 »
pszczoła, tak, udrożnisz przewód, ale co zrobisz jak pali sie sadza a przez komin wali słup ognia? sam ciężarek wystarczy?

Offline pastor

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 141
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 27, 2006, 19:43:40 »
pszczoła, tak, udrożnisz przewód, ale co zrobisz jak pali sie sadza a przez komin wali słup ognia? sam ciężarek wystarczy?
Sądzę że chodziło o linke ze szczotką kominiarską, obciąznik słuzy tylko do ściadania szczotki w dół.
Nie sądzę aby ta metoda przyniosła oczekiwane skutki, może się mylę....
U mnie jak się sadza zapaliła pozwoliłem się jej wypalić, Na komin założyłem tylko siatkę z bardzo drobniutkimi oczkami (od wialni sito piaskowe bodajże) aby iskry i płaty frunącej i palącej się jeszcze sadzy nie spowodowały pożaru w okolicy i przy piecu zamknąłem wypływ spalin i innych gazów do komina po nie całych 10 minutach samo zgasło

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.450
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 27, 2006, 19:50:53 »
jak komin jest silnie zanieczyszczony, apożar mocno się rozwinoł 10 minut nie wystarczy :mellow: pozdrawiam

Offline pastor

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 141
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #50 dnia: Grudzień 27, 2006, 19:56:11 »
Szczerze mówiąc na zegarek nie patrzyłem ale był to krótki okres ale dla pewności wolałem poczekać aż komin całkowicie wystygnie a to już troszkę dłuzej trwało

Offline pszczoła

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 70
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #51 dnia: Grudzień 28, 2006, 00:15:03 »
Po puszczeniu ciężarka w komin sadze i wszelki syf opadają na dno komina i tam się dopalają. Jeżeli drzwiczki rewizyjne są w dobrym miejscu używamy hydronetki, która wystarczy do ugaszenia sadzy. Żeby nad komin "wyszedł" jęzor ognia musi pokonać długość przewodu (wysokość komina). Ta wysokość sprawia że z komina wylatują zazwyczaj tylko iskry. Zawsze należy przeanalizować ewentualne zagrożenie (pokrycie dachu, bliskość innych budynków, wiatr, itp.) i podjąć odpowiednie kroki zapobiegawcze.

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.450
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #52 dnia: Grudzień 28, 2006, 17:31:35 »
a co z pozarem sadzy sklistej, bo to co opisywałeś to pewnie działa z sadzą płatkową, która właśnie w malowniczy sposób wydostaje sie z komina jako słup iskier?

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.450
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #53 dnia: Styczeń 24, 2007, 21:58:07 »
po ostatnim kominie kupiliśmy 15 metrów cieńkiej stalowejlinki. szczotke kominiarska, ciężarek  i wozimy na beczce

Offline maldrin

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 697
  • Płeć: Mężczyzna
  • Strach ma wielkie oczy ;)
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #54 dnia: Styczeń 24, 2007, 22:01:31 »
My mamy u siebie łańcuch do którego w zależności od potrzeb podczepiamy duży "pręt", który waży z 5 kg (idzie jak przecinak ;)) albo kulę ze szczotą.
Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania bliźnich. - Kardynał Stefan Wyszyński

Nie znać Historii to być zawsze dzieckiem - Cyceron

Offline miggru

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 961
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #55 dnia: Styczeń 25, 2007, 15:15:52 »
Najlepiej to zasypać piec (palenisko) popiołem i wtedy  źródło ciepła jest już zneutralizowane. Nie należy zalewać pieca wodą bo piec pęknie. Przydało by się sito kominowe ale to urządzenie to na wyginięciu jest choć nie wiem czemu. Komina też nie chłodzić bo pęknie.

O i po zasypaniu pieca tym popiołem to trzeba uważać i dosypywać "porcjami" i uważać na wsteczny ciąg który czasem może powstać!!! Mi osobiście jak miałem stary piec raz przykopciło troche po twarzy  ^_^ ale teraz już nie mam tego problemu bo postęp techniczny jaki się dokonał w konstrukcji piecy CO, pozwala mi na odwiedzanie kotłowni raz na tydzień

Offline madmax29

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 2.450
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #56 dnia: Styczeń 27, 2007, 17:51:09 »
miggru, ale wygaszenie samego paleniska nic nie daje, przecież paląca sadza nie potrzebuje dodatkowego ciepła z pieca, pali się jak cholera. co do sita to w PSP jest na beczce, a do OSP zamierzamy kupić.
Pozdrawiam wszystich kominiarzy  :wacko:
PS. tylko niech nikomu nie przyjdzie do głowy wpuszczanie szczotki do komina  na linie konopnej ,albo twożywa sztucznego  :mellow:

Offline miggru

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 961
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #57 dnia: Styczeń 28, 2007, 09:11:09 »
no to szczotka i łańcuch najlepsze są i wtedy komin się super czyści.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2007, 08:49:41 wysłana przez Witold »

Offline Biegły

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 29
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #58 dnia: Kwiecień 18, 2007, 15:53:27 »
Mam pytanie do Panów czy ktoś widział wybuch w kominie w czasie pożaru kominowego? Ponoć takie przypadki się zdarzają.
Pozdrawiam

Offline Maciek OSP Gorce

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożar Sadzy W Kominie
« Odpowiedź #59 dnia: Maj 01, 2007, 23:23:37 »
Hmmmm znów sławny temat tzw. "Pożar kominowy". Samo sito nie słuzy do siania piasku tylko do zabezpieczenia przed wydobywającymi sie płonącymi lub tlącymi sie płatami sadzy.wtedy tylko piasek i wybieranie sadzy. Spotkałem się kiedys z przypadkiem gdzie pewien lokator przed naszym przyjazdem władował kilku kilową proszkową gasnicę do przewodu kominowego ale bez skutku bo gaśnica proszkowa ma działanie antykatalityczne i tworzy tylko "skorupę "na rozgrzanych ściankach przewodu, po czym jedynie kominiarz bedzie miał wiecej roboty. ^_^