Autor Wątek: Szkolenie W Psp  (Przeczytany 5876 razy)

Zdegustowany

  • Gość
Szkolenie W Psp
« dnia: Lipiec 10, 2003, 09:36:42 »
Witam
Jak koledzy zapatrują się na sytuację w której to nasza kadra dowódcza olewa sobie konkretnie proces szkolenia i jedyne co ich interesuje to wypełnianie wprowadzonych do uzytku dzienników zajęć. Pracuję na duzej jednostce i dostrzegam tendencję na podstawie której już niedługo nie będzie mozliwosci prowadzenia konkretnych dzialań z powodu braku zajeć doskonalących.
Przykład: d-ca,z-ca JRG jako odpowiedzialni za szkolenie nie robią nic aby strazacy mieli mozliwosc pojechac na zlom i pociać samochody, zapoznać się z ich budową,sprawdzic czy cos się da, a coś nie.
Sorry, pracuje juz ponad 10 lat i takiego bajzlu jak jest teraz w życiu nie widziałem....mozna by przedstawiać 1000-ce przykladów głupoty bezdennej w dzialaniach naszych niedouczonych przełożonych.
Ale cóz, jutro sluzba...moze znow uda się przeżyć:)
Pozdrawiam
 

Młodzik

  • Gość
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 10, 2003, 10:18:11 »
Mam kolege ktory pracuje w PSP i oni maja coodziennie, procz niedziel, o 9.30 cwiczenia, rozwijaja jakas linie (oczywiscie nie W75 rodzielacz, W52 pradownica, ale takie skompliwkowane bardziej), cwicza ze sprzetem hydraulicznym, aparatami powietrznymi, przypominaja sobie zasady udzielania I pomocy itd... Pewnie zalezy to od kadry dowodczej, w jakim stopniu strazacy sa przygotowywani...
pozdrawiam

Offline Witold

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.569
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ratowanie strażaków przez strażaków
    • http://grupaszybkiegoreagowania.strefa.pl
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 10, 2003, 16:58:58 »
Znów wchdzę "z butami" na forum zawodowców, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie... :)

Ja z kolei mam kolegę który był na kursie podstawowym PSP i rzecz wyglądała tak, że spędził niezliczone godziny na pracach porządkowych, a aparat powietrzny miał na plecach 2 lub 3 razy, w tym raz w własną prośbę, przy okazji ćwiczeń we wchodzeniu z aparatem po drabinie - bo prowadzący oczywiście stwierdził, że nie ma sensu by wszyscy ćwiczyli w aparatach...

bez komentarza...

Witek

Do pobrania za darmo: KSIĄŻKA pt."Podstawy zabezpieczenia i ratowania strażaków podczas wewnętrznych działań gaśniczych" + prezentacje do każdego rozdziału do pobrania!
Pobierz tutaj: sapsp.pl

Młodzik

  • Gość
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 10, 2003, 17:20:43 »
Bycmoze ta jednostka PSP w ktorej pracuje moj kolega, stanowi niewielki odsetek jednostek, w ktorych kladzie sie nacisk na wyszkolenie strazakow... jezeli tak jest to smutek  :(  ze ogolnie w PSP jest taki a nie inny poziom wyszkolenia ludzi

tachi

  • Gość
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 12, 2003, 03:30:42 »
Moim zdaniem Młodzik to twój znajomy pracuje na jednostce, gdzie:
1`Dowódca ma świra i chce zatyrać chłopaków,albo
2`Chłopaki są słabi i muszą zasówać bo strach z nimi jeździć.
Uważam, że nie ma sęsu ciągłe bieganie i rozwijanie i zwijanie węży - nawet dodając pomieszczenia. nie ma sęsu też ćwiczenia, w których wszyscy przed rozpoczęciem dokładnie wiedzą co mają zrobić. nie chciałbym się wypowiadać na temat ćwiczeń na obiektach, bo to poprostu jest parodia.

Młodzik

  • Gość
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 12, 2003, 10:58:23 »
Tachi nie zgadzam sie z Toba. Jezeli chodzi o 1 punkt, to kolega mowil mi ze z dowódcą bardzo dobrze im sie uklada, nikt nikogo nie chce tam zatyrac, popprostu mają godzinke dziennie cwiczen, i nie chodza i nie ucza sie w kolo rozwijac wezy..., nie wiem czy wiesz ale podczas cwiczen, nie tylko doskonalisz swoje umiejetnosci, ale rowniez sprawdzasz sprzet, ja w takim zwyklym OSP, wczoraj mialem cwiczenia, jakies tam rozwiniecie, i juz znalezlismy jakas wade sprzetu, mianowicie, w jednym z wezy, przy nasadzie brakowalo kła  [_[  niby takie nic... heh ale pozniej podczas prawdziwej akcji, ten "glupi kiel" moglby narobic jaj...
a jezeli chodzi o bieganie z wezami, mowisz ze to nie ma "sęsu" moim zdaniem ma to sens, bo bycmoze jest to jedyna okazja dla niektorych strazakow, aby utrzymac jakas tam forme fizyczna...
pozdrawiam

Zdegustowany

  • Gość
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 12, 2003, 11:13:22 »
Panowie, tu nie chodzi o to czy ktoś kogoś chce za*&#@ć na takich ćwiczeniach.Problem tkwi w czym innym.Głównie w odpowiedzialności za stan wyszkolenia załogi.Pracuję na jednostce w której jest SEKOL,ciężki techniczny i wiele innych aut.Ogółem to tysiące elementów i możliwości ich konfiguracji.Dowódzctwo spoczywa na laurach i ma w nosie prowadzenie zajęć! Ale dzienniki się wypełnia i niby wszystko gra. Jak jednak jakaś akcja nie wyjdzie albo sprzęt padnie to kto dostaje po d*&^%e??? ten co najniżej...Każde ćwiczenia dają możliwość opanowania perfekcyjnego posługiwania się sprzętem,zmuszają do główkowania i rozwiązywania problemów. Jeśli się ich nie prowadzi to czego się można spodziewać??? jeszcze jedno, - cwiczenia i akcje dają możliwość przekazania doświadczenia przez starszych (doświadczonych ) strażaków...perspektywicznie, do czego dojdzie jak oni pójdą na emeryturę????Generał Buk spier@#$%&ł co się dało w szkoleniówce, od kiedy wziął się za nią....wprowadził papierkowe zajęcia i tyle....ci w głownej nie maja pojęcia o niczym, zresztą co się dziwić jak ktoś dał d*&^%y na podziale to zaraz trafia do głównej i tam jest FACHOWCEM!!!! :unsure:  

Offline gorex

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 12, 2003, 17:38:37 »
taki dowcip.

Idzie szef diablow przez pieklo na inspekcje kotlow. w kazdym kotle siedzi jeden narod i pilnuje ich diabel.

 piewszy kociol. diabel sie uwija podklada pod kocial. Szef sie pyta i jak. No jest sporo roboty, tu siedza anglicy i coraz jakis wychyla glowe zeby zaczernac swiezego powietrza, to musze go palna szyfla zeby sie schowal do smoly.
ida dalej a tam diabel siedzi przy kotle pije kawe czyta gazete! szef marszczy czolo a ty co nie pracujesz nie walissz po łbach? Nie szefie tu siedza polacy oni sie sami nawzajem wciagaja!
 To co piszecie u gory to przejaw wad narodowych w czystej formie. az sie zygac chce.
zanim napiszesz cos zastanow sie czy nie jestes subiektywny
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Zdegustowany

  • Gość
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 12, 2003, 20:06:09 »
OOOOOO, czyżby uderz w stół i nożyce się odezwą???????
Kolega też jest FACHOWCEM??????
Abo to tylko pozytywne opinie można tylko o KG wypowiadać?????
Nic nie poradzę że 300 osób pracuje tam bezproduktywnie i wykonuje pracę nikomu nie potrzbną.
Wszak komendy powiatowe i tak rządzą się same, a KG utrudnia tylko funkcjonowanie SP.
Jak chcesz przykłady to zaraz ci podeślę........

Zdegustowany

  • Gość
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 12, 2003, 20:12:41 »
Wszak jak wielu wiadomo, po protestach strażaków to KG w osobie generała jest przeciwko wszystkim wysuniętym postulatom i popiera miedzy innymi zabranie strażakakom socjalu w postaci dopłaty do wypoczynku,dopłaty za brak mieszkania,równoważnika za przejazd i wrzucenie 13 tej pensji w pensję, wrzucenie mundurówki w pensję, bez jej ubruttowienia o 22 % Vatu jaki w przyszłym roku mają narzucić na sorty mundurowe.
Nie wiem czy koledze wiadomo, ale to KG wystosowało pismo do KP i KW czy dzisiejsze budżety komend stać na wypłatę wyrównania mundurówki w kwocie 486 PLN....co przecież przeczy logice......
Ogólnie KG powinno się rozgonić na 4 wiatry.....

Offline Witold

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.569
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ratowanie strażaków przez strażaków
    • http://grupaszybkiegoreagowania.strefa.pl
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 13, 2003, 12:43:14 »
Cytuj
To co piszecie u gory to przejaw wad narodowych w czystej formie. az sie zygac chce.
zanim napiszesz cos zastanow sie czy nie jestes subiektywny
Że niby w czym subiektywny? Czyli to dobrze, że na kursie szeregowych PSP ludzie aparat mają na plecach raz czy dwa, a niezliczone godziny spędzają na pracach porządkowych?  A może subiektywny w opinii, że strażakom potrzbne są szkolenia i ćwiczenia? Szczerze mówiąc, jako ochotnik jestem bardziej obiektywny w sprawach PSP niż ktoś w PSP pracujący... chyba o to chodzi w byciu obiektywnym, żeby patrzeć na rzecz z dystansu...

Ja wyznaję taką zasadę: jeśli tylko stwierdzisz, że już wszystko wiesz i nie potrzebujesz ćwiczeń czy doskonalenia zawodowego, to znaczy że już od dłuższego czasu cofasz się w tym rozwoju zawodowym... .No chyba że wykonujesz jakąś całkowicie nie wymagającą myślenia pracę. Ale pożarnictwo już dawno przestało polegać, jak to mówią amerykanie  :) na "putting the wet stuff on the hot stuff" czyli "laniu tym mokrym na to gorące". Ćwiczenia to nie tylko nauka pewnych elementów ale, a może przede wszystkim, nauka współdziałania z innymi. A to jest szczególnie ważne dla młodych strażaków. I tu całkowicie zgodzę się z Zdegustowanym.

A tak w ogóle to gadanie o "wadach narodowych" jest całkowicie pozbawione sensu. Czy każdy Polak to pijak? Czy każdy Niemiec bezmyślnie wykonuje rozkazy? Czy każdy Szkot jest skąpy? (notabene, miałem okazję studiować w Glasgow w Szkocji i stwierdzam, że Szkoci wcale nie są skąpi).

Witek

Do pobrania za darmo: KSIĄŻKA pt."Podstawy zabezpieczenia i ratowania strażaków podczas wewnętrznych działań gaśniczych" + prezentacje do każdego rozdziału do pobrania!
Pobierz tutaj: sapsp.pl

Offline Przyszły Strażak

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 91
    • http://www.kingoftheroad.prv.pl
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 13, 2003, 22:58:14 »
W 100% zgadzam się z Zdegustowanym i z Tobą Witoldzie.Nic dodać nic ujać.Gorex rada na przyszłosc.Te kawały mogłby być troszke śmieszniejsze.W sumie to wszystko typu,był sobie polak,niemiec i ruske,dawno juz wyszły z mody.Popracuj nad czymś nowym.
        Pozdrawiam

Offline Witold

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.569
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ratowanie strażaków przez strażaków
    • http://grupaszybkiegoreagowania.strefa.pl
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 15, 2003, 09:20:10 »
Albo inny przypadek lekceważenia szkolenia (tym razem "oddolny"): dostała pewna JRG torby pomocy przedmedycznej R1 (2 sztuki). No i przychodzą strażacy na zmianę, dostają torbę by się z nią zapoznać i... leży sobie ta torba cały dzień na świetlicy i ledwo jedna lub dwie osoby zainteresowały się co jest w środku i jak się to używa (za co zresztą zostały nieco wyśmiane przez całą resztę).
Pewnie takie przypadki nie są regułą i wierzę że jest wiele jednostek w których strażakom zależy na wyszkoleniu, nie mniej jednak takie przypadki też nie są rzadkie...

I pozwolę sobie na uwagę ogólną: to trochę świadczy o człowieku (bez względu na wykonywaną pracę) czy posiada chęć "doskonalenia zawodowego" czy nie. Samo powiedzenie "doskonalenie zawodowe" brzmi może nieco patetycznie, lecz albo wykonujesz swoją robotę sumiennie (co nie znaczy "nadgorliwie") albo ją olewasz.

I jeszcze jedno: też nie twierdzę, że rozwijanie węży na każdej zmianie ma sens, ale myślę że ma sens prowadzenie ćwiczeń lub szkoleń nawet na każdej zmianie. Oczywiście ćwiczenia nie mogą być wykańczające dla strażaków - w końcu w każdej chwili mogą zostać wezwani do akcji więc nie mogą być fizycznie wycieńczeni.

Witek

Do pobrania za darmo: KSIĄŻKA pt."Podstawy zabezpieczenia i ratowania strażaków podczas wewnętrznych działań gaśniczych" + prezentacje do każdego rozdziału do pobrania!
Pobierz tutaj: sapsp.pl

Offline gorex

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 15, 2003, 21:40:52 »
hm co do dowcipu mysle ze pasowal do sytuacji.
Przyszly - rade przyjmuje :) dzieki
do Witolda - spokojnie moj post  dotyczyl wypowiedz -zdegustowanego-
co do szkolenia pracowalem w jednostakch gdzie powaznie podchodzono do szkolenia.  co czym piszecie to margines. co do szkolenia medycznego, bylem na kursie gdzie strazacy wlasciwie przed emerytura byli najpilniejsi. nikogo nie trzeba bylo namawiac do cwiceinia na fantomach.
i jeszcze o mitach:
-nie uwazam ze ktos juz nie musi cwiczyc bo wszytsko umie.
-fakt ze na kazdej zmianie sa cwiczenia nie swiadczy ze d-ca chce zajechac swojich ludzi.
do zdegustowanego
1. zarejestruj sie
2. twoje posty sa wlasciwie off topic bo nie dot. tematy posta. piszemy o szkoleniach a ty wyjezdrzasz z polityka, finansami istnieniem KG i zalami do swojego d-cy
3.
Cytuj
zresztą co się dziwić jak ktoś dał d*&^%y na podziale to zaraz trafia do głównej i tam jest FACHOWCEM!!!! 
tego dotyczyl moj dowcip! Boli jak cholera ze ktos awansowal a ja znowu nie. co?
trzeba sie wziac do roboty a nie ciagle krytykowac!
 
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

misiek

  • Gość
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 21, 2003, 01:08:17 »
Nie wiem gorex czy przeniesienie do KG mozna nazwac awansem. Kiedyś moze i tak ale teraz ???. Z tych co znam to albo poszli bezpośrednio po SGSP (FACHOWCY :blink: ), albo z podziału po roku pracy bo strażacy nie chcieli z nim jeździć. Nie znam takiego przypadku żeby z KG przyszli po faceta z np. 15-to letnim stażem i powiedzieli: słuchaj jesteś dobry, wiesz co robisz, czy możesz nam pomóc. A co do szkolenia to mają szkolić d-ca JRG lub jego z-ca. Tyle że oni albo są w komendzie albo łatwią kasę od burmistrza i nie mają czasu na takie pierdoły jak ćwiczenia. A nawet jak już mają czas to po kilu latach na swoich stołkach nawet nie pamiętają do czego "toto" służyło. Oczywiście nie mówie tu o takich podstawach jak rozdzielacz czy prądownica ale tak jak zdegustowany czy witek o chemii, technice, wysokościówce czy medyce.  
Pozdrawiam
 

Offline gorex

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 534
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nienagannie wyuzdany trzydziestolatek
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 25, 2003, 14:08:14 »
masz chyba racje z "awansami" roznie bywa. polityka kadrowa nie jest nasza silna strona. system szkolenia pozostawia wiele do zyczenia. ale jesli chodzi o JRG moim zdaniem tam jest najlatwiej cos zmienic. za szkolenie odpowiada D-ca i jego zastepca ale prowadzic szkolenie moze d-ca zmiany lub ktos inny. pracuja rowniez mlodzi ludzie chodzi mi o rat. medycznych oni naprawde posiadaj duza wiedze i oni moga nam cos przekazac. u nas na szkolenia med. przyjezdzali lekarze z pogotowia, ze szpitala. d-ca mial instruktoa panufnika. co do pracy dowodcow hm. mamy naprawde ciezkie czasy ale jakos mozna to godzic. szlauchologie cwiczyc mozna samemu, BHP. obsluga sprzetu tez. cwiczenia ze sprzetem hydraulicznym i wypadki no niestety trzeba to zalatwic. najgorzej jesli wlasciciel szrotu chce kase za pociecie samochodu!!! ale to juz proza zycia.
jeszcze co do dowodcow JRG. w teorii zarzadzania jest taka regula zwiazana z fachowoscia zdolnosciami organizacynymi. teoria ta mowi ze przelozeni z coraz wyzszego szczebla musza posiadac wieksze zdolnosci organizacyjne niz fachowe. tzn. d-ca nie musi wiedziec (moze ingerowac) w to gdzie przetniesz slupek (albo gdzie jest akumulator) tylko wydaje ci taki polecenie.

 
Zrób na złość wszystkim- zacznij myśleć!
Nic tak nie psuje dyskusji jak dogłębna znajomość rzeczy. MH nr..

Offline alex

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 191
  • Płeć: Mężczyzna
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 28, 2003, 23:05:11 »
Witam.
Sam jestem szefem na zmianie i w****ia mnie wypełnianie papierów bez sensu i tracenie godziny na pisanie. Ale niestety tak już jest jeszcze troche to panowie z KG będą kazali co służbę wypisywać gazetę. Jakby nie można było wszystkiego załatwić jednym porządnym programem komputerowym (typu EWID). Za moich czasów już nie było porządnego programu, ale nie co starsi stażem pamiętają program, który liczył wyjazdy itp. rzeczy. Szkoda, że u nas to co dobre  trzeba zastąpić "tym co lepsze CHYBA!!!" :blink:  :blink:  :blink:
 

Offline Witold

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.569
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ratowanie strażaków przez strażaków
    • http://grupaszybkiegoreagowania.strefa.pl
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 29, 2003, 13:46:49 »
Pozwolę sobie wrócić do tematu wyszkolenia i regularnie przeprowadzanych ćwiczeń. Otóż miałem raz okazję podczas pewnego dosyć czasochłonnego pożaru współdziałać z kierowcą z JRG wraz z jego wozem GCBA 5/32. Pojechaliśmy razem by podłączyć się do hydrantu i co się okazało....? Otóż on (kierowca wozu z JRG - ogniomistrz) nie wiedział gdzie na jego wozie znajduje się klucz i stojak hydrantowy!!!  :o W końcu wspólnie po przeszukaniu wszystkich skrytek jakoś go znaleźliśmy. Ja rozumiem, że oni mają cztery wozy gaśnicze, a ja w OSP tylko jeden, ale takie rzeczy chyba trzeba pamiętać.
A wniosek z tego taki, że ćwiczenia polegające na "rozwijaniu węży" też mają sens... :)

Witek

Do pobrania za darmo: KSIĄŻKA pt."Podstawy zabezpieczenia i ratowania strażaków podczas wewnętrznych działań gaśniczych" + prezentacje do każdego rozdziału do pobrania!
Pobierz tutaj: sapsp.pl

Offline Rafał

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 2
    • http://
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 25, 2003, 21:51:46 »
Panowie czytam tu różne rzeczy i część z nich to napewno prawda ale bardzo mnie złości jak o straży i strażakach wypowiadaja się ludzie którzy coś słyszeli od kolegi który pracuje w straży,to lekka przesada jeżeli czegoś nie wiem napewno i tego nie widziałem to nie wypowiadam się na ten temat.Ja jestem strażakiem i nie wyobrażam sobie chłopaków którzy nie potrafią obsługiwać sprzętu a torba R-1 czy R-2 do takiego należy.Być może jeszcze gdzieś są tacy ale to w niedługim czasie ulegnie zmianie,przecież wiedza i umiejętności w naszym zawodzie to podstawa a jeżeli zaczyna tego komuś brakować i nie chce tego zmieniać to może czas pomyśleć o zmianie zawodu lub pójściu na emeryturę. Pozdrawiam.

Marcin

  • Gość
Szkolenie W Psp
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 27, 2003, 19:49:15 »
Po raz kolejny muszę zabrać głos na tym forum, choć będzie to dotyczyć głównie mojej OSP. Krótko na temat jej wyszkolenia a raczej jego braku napisałem pod twoim Witku artykułem o samoratowaniu linką.   Otóż w mojej OSP należącej do KSRG poziom wyszkolenia teoretycznego, praktycznego, kondycji fizycznej i dyscypliny był poniżej jakiekolwiek krytyki! Pijaństwo, olewanie obowiązków było i jest na porządku dziennym. Wytrzymałem tam 3 lata i w końcu odszedłem bo nie mogłem już dłużej. Najgorsze że nie widzę szans na to że się to zmieni.
Pozdrawiam wszystkich prawdziwych strażaków. Trzymajcie się i starajcie nie przejmować się tymi którzy śmieją się i kpią z tego ze macie ambicję by się stale doskonalić i szkolić. Czołem!