Autor Wątek: Na ratunek browarowi  (Przeczytany 15777 razy)

Offline Sajmonowski

  • World Citizen. Son of Man. A Moving form of dust.
  • KLUBOWICZ
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Mężczyzna
  • Strażaku - ratuj się sam!
    • Grupa Szybkiego Reagowania
Na ratunek browarowi
« dnia: Luty 26, 2009, 14:25:24 »
Koledzy z Olsztyna mieli ostatnio ciekawą akcję:
http://www.straz.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=299:piwo-na-drodze-w-okolicy-klewek&catid=70:akcje-ratowniczo-ganicze&Itemid=98
pewnie niejeden by chciał wyjechać do takiego zdarzenia hehe pozdrówki

p.s. szukałem najodpowiedniejszego tematu, ale nie znalazłem nic konkretnego (albo zamknięte), jeśli jednak bardziej odpowiednie miejsce istnieje to proszę o przeniesienie. pzdr
Zawsze ćwicz tak, jakby od tego zależało Twoje życie. Bo zależy!

www.cfbt.pl

Offline Emil

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 862
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 26, 2009, 16:06:50 »
I to nie byle jaki browar... Dębowe Mocne  :rofl:

Offline Michaszs

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.160
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 26, 2009, 16:51:01 »
Wylać całą wodę z GBA i napełnić piwem  :rofl:
Albo ściągnąć GCBA od razu na miejsce :D
Św. Florianie módl się za nami gdy wezwani syreną do akcji wyjeżdżamy...

Offline zeusss

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 844
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bogatemu to i byk się ocieli
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 26, 2009, 17:10:12 »
Pewnie polecą na mnie gromy ale muszę to napisać...
Nic dziwnego, że mówi się o strażakach pijacy, jeśli Oni sami na głos wszem i wobec mówią, iż
Cytuj
marzę o tym, żeby być na takiej akcji
,
Cytuj
Wylać całą wodę z GBA i napełnić piwem
Albo ściągnąć GCBA od razu na miejsce
A w innych tematach odnoszących się traktujących strażaków jako pijaków piszecie, że to nie tak, że to nie prawda, itp, itp, itd
Pewnie teraz zaczniecie pisać, że strażak tez człowiek i pić musi. Ok ja się z tym zgadzam. Ale nie widzę sensu pisania tekstów jak powyżej...
<Może lepiej podyskutować dotyczący prowadzenia działań w takich przypadkach..np co się robi z potłuczonym szkłem ? Ładuje się w jakieś worki na śmieci ? skąd te worki ? z samochodu strażackiego ? i co potem z tym szkłem ? straż zabiera samochodem bojowym ze sobą i wyrzuca przy najbliższym kontenerze ? czy może w ogóle tylko szkło zostaje zmiecione do rowu i po temacie ?>


pozdr
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2009, 10:44:23 wysłana przez zeusss »

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.504
  • Płeć: Mężczyzna
  • 84810
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 26, 2009, 17:16:48 »
@Zeusss, nie gromy ale...
przecież te wypowiedzi są żartami, po prostu trzeba umieć czytać między wierszami.
wyobrażasz sobie by ktoś piszący : marzę o tym, żeby być na takiej akcji nagle został do podobnej zadysponowany i pierwsze co by zrobił, to zaczął opróżniać pełne jeszcze butelki?? no nie przesadzaj.
te uśmieszki świadczą o luźnym podejściu do tematu.

pozdr.

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline Ajax

  • Pokój to tylko brak wojny.
  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.312
  • Płeć: Mężczyzna
  • Cały świat gra komedię!
    • http://
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 26, 2009, 17:23:12 »
był by tu trening silnej woli :P nie wolno a Kusi sie napić:):P
Hehee!  :piwo:
W ub. wieku miałem na początku lat 80- tch w swoim rejonie wypadek cysterny przewożącej wino /importowane/ luzem. Nazwę do dziś pamiętam.  ^_^
Wpadła zimą w poślizg i wylądowała w pewnej wiosce rozszczelniona w zamarzniętym rowie. Dopiero było i się działo!!!  :rofl:
Policja /sorry była Milicja/ nawet (sam widziałem) wylewała po drugiej stronie drogi do rowu paliwo z kanistrów swjego Uaza.   :szalony:
Nie było wówczas sprzętu, środków i metod uszczelniania jak obecnie, a zresztą nikt się specjalnie z tym nie spieszył.  :wacko:
Na jakiś czas wystarczyło hihii.
Później było podobnie z cysterną z ropą, również zimą w niemal tym samym miejscu. Rolnicy mieli żniwa.  -_-
Ziemia tam chyba do dziś jest przesiąknięta (alkoholem i paliwem).  :o
Później różnie to bywało: były owoce, odzież, artykuły spożywcze, itd... Nikt jednak już tego nie bierze jak leci >>> Zwykle jest zniszczone, a resztki sami, kto chce to na miejscu rozdają. Inne czasy i dobrze.  :rolleyes:
Pozdr.
Ps. To <luźne tematy> i proszę tego nie brać całkiem, aż TAK poważnie.
Nie jeden brak wiedzy nadrabia wazeliną.

Offline Pedros

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 981
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 27, 2009, 09:43:36 »
Też uważam, że wątek jak i pojawiające się pod im wypowiedzi należy traktować na luzie. Gdyby było inaczej autor umieścił y wątek w dziale "Taktyka..." i pytał jak postepować.

Swoją drogą do dziś opowiada się u nas (mimo, że było to jakieś 20 lat temu  - kiedy alkohol był na kartki) jak do rowu wiechała ciężarówka z 200 litrowymi beczkami pełnymi... czystego spirytusu. Jeden z naszych strażaków miał wtedy traktor z podnośnikiem którego użyczył do załadunku beczek na inna ciężarówkę. Nie muszę mówić że kilka beczek było rozszczelnionych...   ^_^

Offline oliwier

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 592
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 27, 2009, 10:16:57 »
Starsi koledzy opowiadali jak w centrum miasta wywalił się TIR ze sprzętem AGD.
Lodówki, pralki itp. kierowca chciał chłopakom dać lodówke w podzience za pomoc (oczywiście nieuszkodzoną  ^_^)
Oczywiście nie wzieli.
Wyobraźcie sobie widok jak chłopaki upychają lodówkę do kabiny GBA  :rofl:
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline firetom

  • KLUBOWICZ
  • Strażak Sam
  • *
  • Wiadomości: 301
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 27, 2009, 11:02:08 »
Trzy razy w swojej ratowniczej karierze „robiłem” przy piwie.
Dwa razy – butelkowe, sikacz jakiś importowany z innego regionu Polski. O etyce nie będę mówił, wszak sami kierowcy feralnych transportów namawiali do  zaopatrzenia się w piwko. Ci, zdawali sobie sprawę, że szkło z jezdni sprzątamy za nich i za ich niedbalstwo przy zabezpieczeniu transportu. Chłopaki z drogówki, też nie mieli oporów przy ładowaniu bagażnika. No i wiadomo, że nikt na miejscu browarów nie siorbał.
Trzeci raz, to piwo puszkowe i nietypowy dość wypadek. Bowiem, żeby się dostać do kierowcy w zmiażdżonym samochodzie, trzeba było przerzucić sporą hałdę puszek, którym wrak został przykryty, pracując w piwnej mgle jaka wytworzyła się z rozszczelnionych puszek
Do dzisiaj czuję ten zapach piwa, krwi i smrodu rozwalonego akumulatora. Brrrrr.
Doświadczenie jest czymś, co zdobywamy, kiedy nie zdobywamy tego, co chcemy zdobyć

Offline Siedemsetter

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 646
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 27, 2009, 18:55:24 »
co do rozdawania rzeczy z przewróconego samochodu to i tak cały ładunek, niezależnie od faktycznych strat, dana firma spisuje na straty więc kierowcy mogą porozdawać to i owo



a odnośnie podobnych sytuacji to moja jednostka kilka dobrych lat temu została zadysponowana do... łapania kur, które uciekły z przwożącej je przewróconej ciężarówki. dodam, że sytuacja miała miejsce w centrum miasta.
"Cóż może być piękniejszego nad człowieka rycerskiego?..."

Offline Champion

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 27, 2009, 21:38:42 »
siedemstter.... kury to nic... w środku mojego miasta przewróciła się ciężarówka przewożąca świnie, i strażacy musieli gonić świnie i rzucać sie za nimi na nie ^^

Offline MIC

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 222
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 27, 2009, 22:59:33 »
Z takich akcji co ja kojarzę to były pomarańcza, ludzie z wiosek pobliskich taczkami wozili, był węgiel w nocy w rowie, rano jak jechałem tą trasą to ani kawałka prawie węgla nie było, raz rozwalił się jakiś tir taka lodówka z mięsem [ludzie zbierali pod pretekstem że dla psa] i raz przewrócił się tir intermarche to też spożywki dużo było rozrzucone. Z piwem w mojej okolicy też coś było ale nie byłem na tej akcji to nie chce w błąd wprowadzać ale jak znajdę zdjęcia to dam.
"BROTHERHOOD OF FIRE FIGHTERS"

Offline Piotr_W

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 517
  • sierżant
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 02, 2009, 13:53:38 »

Offline mlodszykapitan

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 51
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 02, 2009, 16:18:40 »

Offline beniok

  • Podkarpacie
  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Ochotnicza Straż Pożarna Majdan Królewski
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 02, 2009, 18:31:29 »
http://www.ospmk.info
bk(małpka)ospmk(dot)info

Offline grzela

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 6.158
  • I smile like an angel, a heart like the devil.
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 21, 2009, 13:22:17 »
Ziemia spłynęła piwem.

Cytuj
Smutny dzień dla piwoszy w Szczecinku. Wskutek pechowego wypadku na drodze wylądowało kilkaset butelek bursztynowego trunku.
Piwo rozlało się w czwartek na na krajowej "jedenastce" między Szczecinkiem a Wierzchowem.

http://www.tvn24.pl/-1,1629794,0,1,ziemia-splynela-piwem,wiadomosc.html

Offline MEWA88

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 518
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bogu na chwałę bliżniemu na ratunek
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 21, 2009, 13:46:14 »
Ciekawe co oni sobie pomyśleli :) Tyle piwska no i trzeba sprzątać, swoją drogą może ktoś zabrał jakąś pamiątkę z akcji :)

Offline grzela

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 6.158
  • I smile like an angel, a heart like the devil.
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 14, 2010, 08:42:10 »

Offline grzela

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 6.158
  • I smile like an angel, a heart like the devil.
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 31, 2010, 09:57:02 »
4000 litrów piwa na drodze

Cytuj
Tysiące butelek piwa wylądowało na jezdni w Częstochowie po tym, jak ciężarówka przewożąca 1200 skrzynek z piwem wpadła w poślizg. Źle zabezpieczony ładunek wypadł z naczepy. Nikomu nic się nie stało.

http://www.tvn24.pl/0,1687912,0,1,4000-litrow-piwa-na-drodze,wiadomosc.html

Offline dr.Kudłaty

  • KLUBOWICZ
  • Weteran
  • *
  • Wiadomości: 711
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Na ratunek browarowi
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 31, 2010, 10:04:19 »
...a mnie zastanawia, gdzie występowało zagrożenie, że straż zamieniła się w pracowników przedsiębiorstwa (przewoźnika) i sprzątała po błędzie kierowcy!