Autor Wątek: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych  (Przeczytany 52310 razy)

Offline grzela

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 6.328
  • I smile like an angel, a heart like the devil.
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #80 dnia: Styczeń 25, 2014, 00:14:19 »
Cytuj
Mimo tego, że karetka przyjechała dość szybko po kobietę (ma rozległe poparzenia drugiego stopnia i zostanie przetransportowana do szpitala w Nowej Soli), ponad pół godziny czekano na karetkę, która miała zabrać poparzonego mężczyznę, który czekał na transport i którym opiekowali się strażacy. Na pogotowie nie można się było dodzwonić. W końcu to strażacy swoim wozem zawieźli mężczyznę do szpitala (na zdjęciu powyżej widać jak strażacy umieszczają rannego w swoim samochodzie)

http://bobrzanie.pl/2014/01/23/redakcja/wybuch-przy-ulicy-prusa-gdzie-byla-karetka?fb_action_ids=663201313722029&fb_action_types=og.likes&fb_source=other_multiline&action_object_map=%5B255986694570404%5D&action_type_map=%5B%22og.likes%22%5D&action_ref_map=%5B%5D

Offline peterek

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.101
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #81 dnia: Styczeń 26, 2014, 01:24:04 »
dlaczego go wieźli ? czyżby stan poszkodowanego znacznie się pogorszył ? myślę, że KDR bez dobrego uzasadnienia dużo na siebie wziął.

Offline Rubicon

  • Station 7
  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 195
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #82 dnia: Styczeń 26, 2014, 10:56:14 »
Cytuj
Mimo tego, że karetka przyjechała dość szybko po kobietę (ma rozległe poparzenia drugiego stopnia i zostanie przetransportowana do szpitala w Nowej Soli), ponad pół godziny czekano na karetkę, która miała zabrać poparzonego mężczyznę, który czekał na transport i którym opiekowali się strażacy. Na pogotowie nie można się było dodzwonić. W końcu to strażacy swoim wozem zawieźli mężczyznę do szpitala (na zdjęciu powyżej widać jak strażacy umieszczają rannego w swoim samochodzie)

http://bobrzanie.pl/2014/01/23/redakcja/wybuch-przy-ulicy-prusa-gdzie-byla-karetka?fb_action_ids=663201313722029&fb_action_types=og.likes&fb_source=other_multiline&action_object_map=%5B255986694570404%5D&action_type_map=%5B%22og.likes%22%5D&action_ref_map=%5B%5D

Trzy pytania...

1. Jak to nie mozna si ebylo dodzwinic na pogotowie? To strazacy nie moga przez rado sie z dyspozytorem skontaktowac i zapytac gdzie jest karetka i kiedy dojedzie??

2. Co by bylo gdyby pacjentowi cos sie stalo w tym wozie starzackim..powiedzmy podczas wypadku itp? Wiadomo woz nieprzystosowany do przewozu pacjentow...stworzenie niebezpieczenstwa dla pacjenta...kto by za to byl odpowiedzialny?

3. Pacjent niby w dobrym stanie (ocena medyka z pierwszej karetki) to czemu jest uniruchomiony do deski itp? Moze zamiast tego wystarczylo podac tlen i pacjenta posadzic na fotelu w wozie i tak przetransportowac...bylo by moim zdaniem bezpieczniej niz jakas prowizorka z deska na fotelach.

Si vis pacem, para bellum.

www.facebook.com/StrazakwUSA

Offline ignacy b

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 701
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #83 dnia: Styczeń 26, 2014, 11:04:25 »
Ewakuowali ze strefy zagrożenia - np. brakiem pomocy na poziomie mcr bądź świadczeń medycznych w SOR. Co to znaczy: "dużo na siebie wziął"? Setki ludzi docierają do szpitala z wykorzystaniem innych, niż karetki środków transportu, i to nie zawsze na noszach, z tlenem, pod opieką na poziomie kpp. To był stan wyższej konieczności i, w pewnym sensie, odstąpienie od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne - codzienność w ratownictwie.

Offline peterek

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.101
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #84 dnia: Styczeń 26, 2014, 11:38:31 »
Ewakuowali ze strefy zagrożenia - np. brakiem pomocy na poziomie mcr bądź świadczeń medycznych w SOR. Co to znaczy: "dużo na siebie wziął"? Setki ludzi docierają do szpitala z wykorzystaniem innych, niż karetki środków transportu, i to nie zawsze na noszach, z tlenem, pod opieką na poziomie kpp. To był stan wyższej konieczności i, w pewnym sensie, odstąpienie od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne - codzienność w ratownictwie.
ignacy b:  właśnie o to mi chodziło -    ewakuowali ze strefy zagrożenia (czyli stan poszkodowanego , doznane obrażenia np. oprzenia dróg oddechowych )  = dobre uzasadnienie. Masz rację setki ludzi codziennie - ale wiezie sąsiad, taksówkarz itp. na hasło "zawieź mnie pan "albo "zawieź moją żonę". A tu mamy KDR-a który sam podejmuje tą decyzję, a to jest zasadnicza różnica pod względem prawnym ( firmy odszkodowawcze tylko czekają na "frajerów strażaków", którzy powodują np. (tu przejaskrawiam) nieodwracalne blizny na klatce piersiowej od pasów noszy na oparzeniu i pan już nie będzie się mógł opalać w Bułgarii.
  Jak zapewne wiesz ta codzienność o której mówisz w ratownictwie jest bardzo często nad interpretowana przez wszystkich strażaków (również do nich należę). Ale jak kiedyś porozmawiałem o konkretnych przykładach, akcjach ze znajomym prokuratorem to po jego wypowiedziach włos na głowie mi się jeżył w kwestii co na siebie biorę jako KDR -w b. wielu przypadkach notoryczne przekraczanie swoich uprawnień.
pozdrawiam     

Offline Radhezz

  • Semper Paratus
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.529
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP i nie tylko...
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #85 dnia: Styczeń 26, 2014, 12:03:12 »
1. Jak to nie mozna si ebylo dodzwinic na pogotowie? To strazacy nie moga przez rado sie z dyspozytorem skontaktowac i zapytac gdzie jest karetka i kiedy dojedzie??
Dyspozytor pogotowia i straży to dwie różne osoby, siedzące w dwóch różnych miejscach - dyspozytor straży tak samo musi więc zadzwonić na pogotowie i zapytać.

2. Co by bylo gdyby pacjentowi cos sie stalo w tym wozie starzackim..powiedzmy podczas wypadku itp? Wiadomo woz nieprzystosowany do przewozu pacjentow...stworzenie niebezpieczenstwa dla pacjenta...kto by za to byl odpowiedzialny?
Odpowiedzialność spada na kierującego działaniem ratowniczym który podjął decyzję o transporcie - czyli o odstąpieniu od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne.

3. Pacjent niby w dobrym stanie (ocena medyka z pierwszej karetki) to czemu jest uniruchomiony do deski itp? Moze zamiast tego wystarczylo podac tlen i pacjenta posadzic na fotelu w wozie i tak przetransportowac...bylo by moim zdaniem bezpieczniej niz jakas prowizorka z deska na fotelach.
Nie tyle dobrym, co nie zagrażającym życiu. To nie znaczy że był w stanie sam siedzieć i nie wymagał zaopatrzenia - stąd deska i cała reszta która tam była.

@ignacy b, a co sądzisz o głośnych ostatnio przypadkach gdy oczekiwanie na karetki transportowe powoduje zagrożenie dla pacjenta, jak w TYM PRZYPADKU. Wiadomo jak jest - teoretycznie każda placówka powinna mieć albo własne karetki z załogą, albo kontrakt z firmą przewozową. Teraz jeśli chodzi o normy czasu dojazdu to jest już sprawa przewoźników jak to załatwią, bo za dyżurowanie z pewnością nikt płacić nie zamierza. Tyle że dość często nawet jedna karetka nie ma po co jeździć, podczas gdy innym razem (bazując na przykładzie szpitala wojewódzkiego) cztery ambulanse nie wyrabiają - przewozy zespołów "S" w zastępstwie robią zespoły "P", a po nich robotę przejmują "T"... A "T" to wiadomo co jest - sanitariusz i kierowca, a sprzętowo nosze i tlen. Takie karetki to i w straży mogą jeździć - pytanie czy to ma sens, i czy chce się komuś od nas w to pchać...
Kierowca CE. Niegdyś ambitny, a teraz tylko OSP i szeregowy rezerwy. I to też w wolnej chwili tyko.
Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podania przyczyny.
Oświetlenie i nagłośnienie ostrzegawcze - montaż, naprawa, modyfikacje => OGŁOSZENIE

Offline Rubicon

  • Station 7
  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 195
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #86 dnia: Styczeń 26, 2014, 12:50:02 »
Dyspozytor pogotowia i straży to dwie różne osoby, siedzące w dwóch różnych miejscach - dyspozytor straży tak samo musi więc zadzwonić na pogotowie i zapytać.

 :o Niezla paranoja....u naa jest wspolny dyspozytor wszystkich sluzb...w biurze dyspozytor amaj atez bezpsredni kontakt z gazownia i innymi tego typu sluzbami. Wystarczy zapytac o cos na radiu i dyspozytor w chwile podaje odpowiedz lub zalatia kontakt z potrzebna sluzba.

Odpowiedzialność spada na kierującego działaniem ratowniczym który podjął decyzję o transporcie - czyli o odstąpieniu od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne.

OK to jest dosc logiczne.

Nie tyle dobrym, co nie zagrażającym życiu. To nie znaczy że był w stanie sam siedzieć i nie wymagał zaopatrzenia - stąd deska i cała reszta która tam była.

Pacjent ktory nie potrafi usiedziec potrzebuje jednak moim zdaniem karetki. Czy istnieje jakis ogolno przyjety maksymalny czas dojazdu karetki?

Si vis pacem, para bellum.

www.facebook.com/StrazakwUSA

Offline Radhezz

  • Semper Paratus
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.529
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP i nie tylko...
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #87 dnia: Styczeń 26, 2014, 13:08:50 »
Dyspozytor pogotowia i straży to dwie różne osoby, siedzące w dwóch różnych miejscach - dyspozytor straży tak samo musi więc zadzwonić na pogotowie i zapytać.

 :o Niezla paranoja....u naa jest wspolny dyspozytor wszystkich sluzb...w biurze dyspozytor amaj atez bezpsredni kontakt z gazownia i innymi tego typu sluzbami. Wystarczy zapytac o cos na radiu i dyspozytor w chwile podaje odpowiedz lub zalatia kontakt z potrzebna sluzba.
Witamy w Polsce :D Starają się sytuację zmienić politycy, do czego dobrym pretekstem było wprowadzenie numeru 112 jako głównego numeru alarmowego w kraju. Ale jak to z politykami bywa pojęcia o niczym nie mają, i wspólne dla służb centra powiadamiana ratunkowego są centralami telefonicznymi w których cywile mówiący w obcych językach po bardzo podstawowym przeszkoleniu odbierają zgłoszenia... i przekazują je do dyspozytorów konkretnych służb, i to zdaje się nawet nie automatycznie, bo systemy informatyczne nie są zgodne ze sobą, czyli tradycyjnie na telefon wszystko idzie... Jaki to ma sens - mnie nie pytaj...


Nie tyle dobrym, co nie zagrażającym życiu. To nie znaczy że był w stanie sam siedzieć i nie wymagał zaopatrzenia - stąd deska i cała reszta która tam była.

Pacjent ktory nie potrafi usiedziec potrzebuje jednak moim zdaniem karetki. Czy istnieje jakis ogolno przyjety maksymalny czas dojazdu karetki?
Wiesz, gdzieś czytałem kiedyś coś takiego, ale nie pamiętam już - to zresztą nie nasza działka, bo u nas ratownictwo medyczne funkcjonuje poza strażą, czyli my sobie, oni sobie. W każdym razie normy sobie, a życie sobie - jak wszystkie karetki są zajęte to dodatkowej nie wyczarujesz, musisz czekać aż będzie wolna, lub ryzykować tak jak w tym przypadku, bo nawet nie było jak się dowiedzieć kiedy będzie jakaś wolna.
Kierowca CE. Niegdyś ambitny, a teraz tylko OSP i szeregowy rezerwy. I to też w wolnej chwili tyko.
Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podania przyczyny.
Oświetlenie i nagłośnienie ostrzegawcze - montaż, naprawa, modyfikacje => OGŁOSZENIE

Offline ignacy b

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 701
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #88 dnia: Styczeń 26, 2014, 13:11:54 »
Panowie, jakbyście jeszcze tego nie zauważyli, to informuję, że żyjemy w kraju odwrotnym. Ratownictwo w Polsce to wojna, a działanie w pionie wykonawczym to zajęcie dla twardzieli, dla których misja ratownicza jest najważniejsza. "Biuro" - i w straży i w ratownictwie medycznym - to często ludzie  o słabej orientacji w realiach lub zaprzedani idei niemartwienia mocodawców  (na szczycie waadzy - polityków). Stąd znaczący rozziew pomiędzy kwitami z centrali a realem i paniczny strach przed kontrolą jakości ( a ponieważ ratownictwo medyczne to nie jest pasmo sukcesów, no to się rozwija obrzędowość odpustową lub "sport pożarniczy"). Po kolei:
1/. Dorosły mężczyzna (większość strażaków z PB) w pełni odpowiada za swoje decyzje - 12 milionów razy powtarzaliśmy, że do każdej ewakuacji (poza strefę zagrożenia) musi być odpowiednie wskazanie, bo przemieszczanie poszkodowanego może spowodować urazy i obrażenia wtórne - ale jak się wybrało mniejsze zło (stan wyższej konieczności) to nie ma błędu.  Z drugiej strony zaniechanie koniecznej ewakuacji to poważny błąd, czasem ze skutkiem śmiertelnym. Przypominam, przemieszczanie na mocy decyzji ratownika - to ewakuacja, na mocy decyzji medyka - to transport/wydobycie...
2/. Jeżeli KDR właściwie uzasadni swą decyzję (już w korespondencji z SK i w meldunku) to nie powinno być problemu...
3/. Ale w Polsce jest odwrotnie - szczegóły zna strażak ratujący ludzi 01.05.2011 na jeziorze Powidzkim
4/. Jak ktoś zna tekst zarzutu skierowanego przeciwko KDR z powodu ewakuacji ze strefy zagrożenia - to niech go przytoczy, bo na razie to tylko straszenie...
5/. W Polsce szpital jest najmniej bezpiecznym miejscem dla pacjenta - tylko tu nie wolno wezwać ZRM - takie jest prawo i wszystkie afery - od Olesna przez Skierniewice i Kutno do Zakopanego są całkowicie legalne. Gorzej, niektórzy wojewodowie zastosowali rozszerzenie zapisu ustawy dotyczącego szpitali z SOR lub oddziałami świadczącymi na rzecz ratownictwa medycznego - o obowiązku zapewnienia transportu międzyszpitalnego - na WSZYSTKIE szpitale ( psychiatryczne, dermatologiczne, chorób płuc...) - nigdzie tam nie można wysłać ZRM, a jakby pojechał - to jest poważna kara. No to chorzy czekają na transport, bo nie ma norm czasowych dla transportu międzyszpitalnego - jak ciężko chorzy, to mają pecha...
6/. Jedyny ZRM, który można wysłać do szpitala, to zespół LPR - za to się płaci i LPR ma podwójną kasę - z budżetu za gotowość i dodatkowo, w czasie gotowości, za lot transportowy.... Oczywiście w czasie lotu transportowego nie jest w stanie realizować misji ratowniczych - tak, jakby straż nie pojechała do pożaru, bo wozi cement za extra kasę...
7/. Jako koledzy ratownicy powinniście wiedzieć, ze w razie konieczności transportu do innego szpitala wypisujecie się na własną prośbę, siadacie na ławce albo trawniku i wzywacie ZRM, zespół często stoi pod wiatą, w odl. 50 metrów...

Offline grzela

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 6.328
  • I smile like an angel, a heart like the devil.
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #89 dnia: Luty 01, 2014, 19:09:04 »
W USA też mają bezduszne procedury  :wall: 

Cytuj
Strażacy odmówili udzielenia pomocy, mężczyzna zmarł.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/strazacy-odmowili-udzielenia-pomocy-mezczyzna-zmarl/1vn08

Offline Rubicon

  • Station 7
  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 195
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #90 dnia: Luty 02, 2014, 03:19:29 »
W USA też mają bezduszne procedury  :wall: 

Cytuj
Strażacy odmówili udzielenia pomocy, mężczyzna zmarł.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/strazacy-odmowili-udzielenia-pomocy-mezczyzna-zmarl/1vn08

Ci ktorzy nie udzielili pomocy juz sa na zwolnieniu co tu jest pierwszym krokiem do wywalenia z pracy. I nie ma tu takich przepisow ktore mowia ze aby strazacy udzielili pomocy musi byc najpierw wykonany telefon na 911. Sam nawet mialem okazje udzielac pomocy dziecku ktore matka przyniosla na rekach do naszej remizy w zeszly wtorek....I nikt pod 911 nie dzwonil.
Si vis pacem, para bellum.

www.facebook.com/StrazakwUSA

Offline sheldon

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.658
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #91 dnia: Marzec 28, 2014, 20:05:36 »
http://www.osp.brusy.pl/news/327/lubnia_mezczyzna_w_stanie_bezposredniego_zagrozenia_zycia.html

Tym razem nie udało się pomóc, chociaż NZK było przez zastęp "obserwowane", po kilku minutach sztucznego wspomagania oddechu. Pacjent obciążony wieloma chorobami, otyłość itp. Decyzję o zadysponowaniu zastępu OSP w tej sytuacji (jak zawsze w przypadkach tego typu) oceniam pozytywnie. Tym razem się nie udało, ale którymś z kolejnych razy na pewno uda się pomóc. Kolejny raz też potwierdza się sens sadzania w jednej sali dyspozytora pogotowia i PSP - czas zgłoszenia potrzeby pomocy ze strony SP (i oczywiście odwrotnie) ograniczony do mniej niż kilku sekund.
« Ostatnia zmiana: Marzec 28, 2014, 20:12:53 wysłana przez sheldon »
PYTAJ! ĆWICZ! KORZYSTAJ Z DOŚWIADCZEŃ KOLEGÓW!

Offline ignacy b

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 701
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #92 dnia: Marzec 28, 2014, 21:53:12 »
Piękny przykład właściwego funkcjonowania i współpracy 2 systemów ratowniczych. Wygląda na to, że to była śmierć nie do uniknięcia... Szkoda tylko, że druhowie na swej stronie dają link do filmiku, w którym kolega ratownik uciska mostek ok. 140 razy na minutę...

Offline sheldon

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.658
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #93 dnia: Marzec 28, 2014, 22:01:30 »
Jak się później okazało, faktycznie żadna siła raczej by tutaj nie pomogła. PEA (po lekach), izo, PEA, izo i tak kilka razy.

Jeśli chodzi o filmik - faktycznie trzeba poszukać czegoś odpowiedniejszego...  :gwiazdki:


Piękny przykład właściwego funkcjonowania i współpracy 2 systemów ratowniczych.
@ignacy, pewnie pamiętasz to? :) Zachęcam do obejrzenia do końca od tego momentu :) a i w 7:50 perełka ze strony Policji  :zamknij: :klol:
https://www.youtube.com/watch?v=FOwkh82xkio#t=512 :)
« Ostatnia zmiana: Marzec 28, 2014, 22:45:53 wysłana przez sheldon »
PYTAJ! ĆWICZ! KORZYSTAJ Z DOŚWIADCZEŃ KOLEGÓW!

Offline ignacy b

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 701


Offline ignacy b

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 701
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #96 dnia: Kwiecień 22, 2014, 22:33:20 »
Właśnie.... A tu KG w "zasadach" pisze - bez oddechu - osoby prawdopodobnie nie do uratowania w warunkach katastrofy i hyc , kolor czarny, nawet w zdarzeniu pojedynczym lub mnogim....

Offline Radhezz

  • Semper Paratus
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.529
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP i nie tylko...
Kierowca CE. Niegdyś ambitny, a teraz tylko OSP i szeregowy rezerwy. I to też w wolnej chwili tyko.
Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podania przyczyny.
Oświetlenie i nagłośnienie ostrzegawcze - montaż, naprawa, modyfikacje => OGŁOSZENIE

Offline sheldon

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.658
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: dysponowanie strażaków do zdarzeń typowo medycznych
« Odpowiedź #98 dnia: Maj 24, 2014, 09:38:08 »
Codzienność, żadna sensacja, szukana na siłę.

Cytuj
Tak się stało, bo w całym mieście po prywatyzacji pogotowia zostały tylko... dwie karetki!
"Prywatyzacja" raczej nie ma tu nic do tego...
PYTAJ! ĆWICZ! KORZYSTAJ Z DOŚWIADCZEŃ KOLEGÓW!

Offline Sylwek

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.387
  • Płeć: Mężczyzna