Autor Wątek: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania  (Przeczytany 3110 razy)

Offline oliwier

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • Płeć: Mężczyzna
Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« dnia: Listopad 08, 2008, 10:53:14 »
Czy ktoś z Was metodą garażową wykonał zraszacze do swojego auta?
Myślałem o czymś takim w STARZE 244 ale o ile wyprowadzenie rurek i końcówki to nie problem to nie mam pojęcia jak to połączyć z autopompą.
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline Artur Kom.

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 382
  • Płeć: Mężczyzna
    • OSP STARY BRUS
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 08, 2008, 13:43:07 »
Witam!
Też o tym myślałem. Wiesz można by było podłączyć takie zraszacze do szybkiego natarcia tak myślę. Wystarczy dołożyć trójnik na wyjściu z autopompy i tam podłączyć lub dołożyć zawór dodatkowy na tablicy autopompy i spiąć te zraszacze pod ten zawór. W tych samochodach co widziałem są 4 lub 6 zraszaczy.
Pozdrawiam
 
Komendant Gminny
Sekretarz Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP
Zapraszam do odwiedzenia naszej strony: http://www.stary-brus.osp.org.pl/
oraz bloga http://osp-starybrus.blog.onet.pl/

Offline sam_go

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.032
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 08, 2008, 17:13:59 »
Zanim jednak zaczniesz przeróbki mocno zastanów się, po co Ci te zraszacze. Przeanalizuj, czy dotychczas zaszła najmniejsza konieczność użycia zraszaczy i czy jeśli je będziesz miał, to czy na pewno kiedykolwiek je użyjesz. Robić, aby robić,  wg mnie nie ma sensu. W mojej JRG z tego co pamiętam użyliśmy ich 2 razy ( przez kilka lat). Raz do dogaszania zrębu (całe szczęście, że szef tego nie widział, a star miał 6x6) i drugi do zmycia paru kilometrów plamy olejowej.
Jeśli mimo to uważasz, że jest Ci to niezbędne, to życzę powodzenia. 

Offline oliwier

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 08, 2008, 18:18:03 »
Moja OSP w kręgu znajomych ma przydomek "OSP Łęgi" w związku z tym że najczęściej jedziemy do pożarów traw na starych pastwiskach wokół miasta. Zraszacze bardzo by nam ułatwiły pracę bo po co rozwijac odcinki skoro można pas wziąść pomiędzy koła i ...naprzód zraszaczami.
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline sam_go

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.032
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 08, 2008, 18:24:22 »
O ileTwój starek ( no chyba, że masz coś lepszego) jest w stanie pokonać trudy terenowe.

Offline Qwazar

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 08, 2008, 19:40:25 »
Witam,
aby zamontować zraszacze rzeczywiście nie potrzeba wiele zachodu - trójnik na zasilaniu szybkiego natarcia, dalej elektrozawór sterowany z kabiny, najlepiej zabezpieczony dodatkowo zwykłym zaworem kulowym.

Problem pierwszy - ilość.
Jeśli zamontujesz 4 zraszacze - po jednym przed każdym kołem, to przy efektywnym podawaniu wody (ok 200 l/min przez każdy z nich) starczy ci wody w starciaku na jakieś 3 minuty, czyli bez szału. U nas na SKOCie mamy jeden zraszacz umieszczony centralnie + działko z tyłu z prądownicą o zmniejszonej wydajności - taki zestaw + 4 tony wody wystarcza na około 8 minut oszczędnego działania. Chodzi o to, żeby jak najmniej wody wylać na miejsca, które nie muszą zostać przelane.

Problem drugi - użycie
Rzadko kiedy front ognia jest prosty, często jest tak powyginany, że nie ma możliwości zgaszenia go za jednym przejazdem, co oznacza konieczność drugiego przejazdu, lub dogaszania ręcznego. Poważnym problemem jest także utrzymanie stałego ciśnienia w czasie jazdy - potrzebny jest do tego doświadczony kierowca i w miarę równy teren. Próbowaliśmy podobnego rozwiązania w naszym 244 ale zrezygnowaliśmy. Na SKOCie ciśnienie regulowane jest niezależnie od predkości jazdy i to zdaje egzamin, w przeciwnym razie marnotrawstwo wody jest zbyt duże, a efektywność mała. Na 244 lepszym rozwiązaniem było gaszenie z działka (oczywiscie nie żadnego tam DWP, które jest straszliwie "wodożerne", tylko założonej tam zwykłej prądownicy) jadąc obok  frontu ognia - można było wówczas efektywniej wykorzystać zapas wody i poprawiać na bieżąco miejsca niedogaszone. I takie rozwiązanie na 244 poleciłbym zamiast zraszaczy.

Uwaga - gaszenie z działka w czasie jazdy wymaga zabezpieczenia operatora przed poślizgnięciem i upadkiem. Absolutnie jest to także wykluczone w pobliżu linii energetycznych, no ale tam trzeba uważać także i ze zwykłymi prądami...
« Ostatnia zmiana: Listopad 08, 2008, 19:49:49 wysłana przez Qwazar »

Offline oliwier

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 08, 2008, 19:53:23 »
O ileTwój starek ( no chyba, że masz coś lepszego) jest w stanie pokonać trudy terenowe.
STAR 244 4X4 j ^_^est rewelacyjjny w takich miejscach a takim okrętem się poruszamy
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline sam_go

  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 1.032
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 08, 2008, 20:14:53 »
To Ci gratuluję, bo sam jeździłem tym okrętem 6 latek i zastanawiałbym się nad wjazdem na łąkę lub zrąb. Nie, żebym Cię chciał odciągnąć od pomysłu, ale proponuję przeanalizowanie tzw zysków i strat.

Offline oliwier

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 08, 2008, 21:01:46 »
sam_gon właśnie dla tego zaczołem ten temat dla STARA 244.
Nie mamu zraszaczy a ganianie z tłumicą często jest wk...iające
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline Artur Kom.

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 382
  • Płeć: Mężczyzna
    • OSP STARY BRUS
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 08, 2008, 22:31:58 »
Kolega "sam_go" pisał że mało używają zraszaczy. Jeżeli nie ma potrzeby to faktycznie poco używać. Koledzy z PSP używają często zraszaczy przy gaszeniu traw i nie użytków super sprawa moim zdaniem. Sporo terenu obiedzie samochód ze zraszaczami.
Komendant Gminny
Sekretarz Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP
Zapraszam do odwiedzenia naszej strony: http://www.stary-brus.osp.org.pl/
oraz bloga http://osp-starybrus.blog.onet.pl/

Offline Sylwek

  • Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.358
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 09, 2008, 00:10:31 »
Czy autopompa w Starze 244 ma możliwość pracy w czasie jazdy? Tzn czy przystawka PTO może być załączona  razem ze skrzynią biegów. Akurat mieliśmy na Starze 244 GBMa dlatego nie wiem tego. 
Często w samochodach nie ma możliwości jednoczesnej pracy autopompy i jazdy. 

Offline oliwier

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 09, 2008, 07:23:02 »
My mamy autopompę z możliwością podawania wody w tracie jazdy.
PRAWDZIWY STRAŻAK NIE UŻYWA APARATU.
PRAWDZIWY STRAŻAK PO AKCJI IDZIE SIĘ WYRZYGAĆ :)

Offline GBA2,5/16Star244

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 27, 2011, 09:22:48 »
Wątek dość stary, ale chciałbym zapytać Oliwiera, czy udało się wam zrobić te zraszacze?

Również mamy Stara 244 i przy pożarach traw jako jedyni wjeżdżamy w teren i podejmujemy działania gaśnicze. Taka instalacja zraszaczowa na pewno ułatwiłaby robotę.

Offline ORSON66

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 71
Odp: Zraszacze własnej roboty - rozwiazania
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 12, 2018, 11:14:26 »
Macie może koledzy jakieś foty swoich zraszaczy głównie mi chodzi o wykonanie samej końcówki zraszacze