Autor Wątek: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu  (Przeczytany 11495 razy)

Offline kamaras

  • mł. ogniomistrz
  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 903
  • Płeć: Mężczyzna
  • kamaras
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 02, 2011, 22:38:30 »
Hehe, co druga OSP ma nowe Atego, Scanie lub MANa a Ty piszesz, że auta coraz gorsze... :)

Offline strazosp

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 48
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 02, 2011, 22:49:27 »
Tak, chyba w Twoim powiecie kolego, co drugie OSP Atego.... !

Właśnie przez takie podejście jak Twoje, w tym kraju OSP jeździ gratami. Wydaje Ci się, że jest wszystko Ok, a w rzeczywistości jest tak, że na powiat kupią nowe auto i jest fiesta, wszyscy się cieszą, Zarząd i prałaci święcą, a reszta gratami do pożaru gna.

Bądź realistą i przedstawiaj sytuację realnie, nie denerwuj chłopaków, którzy robią robotę pewnie jeszcze starami 660.





Offline kamaras

  • mł. ogniomistrz
  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 903
  • Płeć: Mężczyzna
  • kamaras
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 02, 2011, 22:53:04 »
Jest gro jednostek które mają jeszcze "pepsi" i "pszczółki" ale są to jednostki, które mają po 5-6 wyjazdów rocznie... Te z KSRG mające po kilkadziesiąt wyjazdów mają już nowe auta i w tej dziedzinie jest ogromny postęp...
Wystarczy popatrzeć na Czerwonesamochody... codziennie "napływają" zdjęcia nowych autek z OSP i to nie tylko z KSRG...

Offline Ice-Man

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 360
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #43 dnia: Grudzień 02, 2011, 23:00:26 »
Co racja to racja. Popularny żuk w OSP ma kanapę, a raczej coś co przypomina kanapę, a załoga i tak lata jak piłki pingpongowe po pace podczas wyjazdu alarmowego. Przypomina mi to zawsze sceny z takich gier jak Call Of Duty co trzeba lecieć w samolocie ostrzeliwanym przez wrogów. Aż niemożliwe, że większość wyjazdów kończy się bez siniaków i stłuczeń.
==> http://chomikuj.pl/ice-man <==
Testy do Szkół Aspirantów, testy na naborach do PSP, do KPP, materiały szkoleniowe OSP :)

Offline strazosp

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 48
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #44 dnia: Grudzień 02, 2011, 23:13:02 »
Zgodzę się, jest postęp w doposażaniu jednostek w nowsze auta, w całym naszym dialogu chodzi mi głównie o to, że nie ma w naszym kraju systemowego rozwiązania co do działalności OSP. Co nam z ustawy o stowarzyszeniach, ochronie p.poż, rozp. o org. ksrg itd. Nic.

Wszyscy mamy swoje racje a niestety w całym obrazie wykazuje się jedna rzecz - polityka - kto ma układy polityczne ma szansę na nowszy sprzęt, kto ich nie ma niestety.

Zwracam uwagę, że w straży rządzi polityka i nic więcej, od poziomu gminy po KG.

Wszystkie swoje posty kieruję nie przeciwko odpowiadającym, szanuję wasze zdanie, próbuję zwrócić uwagę na to, że Związek nie prowadzi żadnych działań aby poprawić zabezpieczenie operacyjne, nie folklorystyczne straży.

Offline Champion

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #45 dnia: Grudzień 03, 2011, 10:35:46 »
Jest gro jednostek które mają jeszcze "pepsi" i "pszczółki" ale są to jednostki, które mają po 5-6 wyjazdów rocznie... Te z KSRG mające po kilkadziesiąt wyjazdów mają już nowe auta i w tej dziedzinie jest ogromny postęp...
Wystarczy popatrzeć na Czerwonesamochody... codziennie "napływają" zdjęcia nowych autek z OSP i to nie tylko z KSRG...

z tą liczbą wyjazdów to przesadziłeś. W moim powiecie jest wiele OSP, które mają po kilkadziesiąt wyjazdów, a do akcji tłuką się przeważnie Starami 244,266 i jelonkami. Przykładem może być też moja OSP, mamy 60 wyjazdów rocznie, a mamy 16 letniego jelcza, 40 letniego magirusa i 42 letniego stara 266. A na otrzymanie nowego wozu nie mamy szans, nasza gmina jest zadłużona, że z pogardą daje nam pieniądze na paliwo i ekwiwalent. W zeszłym roku skąpili nawet na nowe opony do jelcza, przez co raz podczas jazdy do pożaru konkretnie nas zarzuciło i musieliśmy wycofać go z podziału. (po 2 tygodniach i interwencji KP pieniądze sie znalazły). Więc nie pisz, że każda OSP KSRG ma nowe auta, bo to jest tylko takie złudzenie.

a co do tematu to w naszym jelczu 422 też raz podczas dojazdu do pożaru lasu samoczynnie otwierały się drzwi ze strony z której było większe przechylenie pojazdu.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 03, 2011, 11:26:59 wysłana przez Champion »

Offline adrian.pilchowice@vp.pl

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Mężczyzna
  • KSRG
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #46 dnia: Grudzień 03, 2011, 10:49:36 »
Nawet w samochodzie wyposażonym w pasy bezpieczeństwa może dojść do takiego wypadku jeżeli będziemy tolerować przebieranie się w aucie podczas jazdy, zanim dorobimy się nowych aut zacznijmy myśleć przy robocie i szanować nasze zdrowie i życie. Wyjazd o dwie minuty później np. do stodoły pewnie niewiele by zmienił w akcji a zdrowia ratownikowi nie zwrócimy, zastanówmy się czy warto.   
Pamiętam jeszcze parę lat temu u mnie też się przebierało w aucie ale wreszcie zrozumiano że to nie ma sensu bo w ciasnej kabinie wcale nie jest szybciej a tylko z łokcia można dostać.   
Ludziom na pomoc , Bogu na chwałę

Offline Radhezz

  • Semper Paratus
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.512
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP i nie tylko...
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #47 dnia: Grudzień 03, 2011, 13:05:14 »
Jest gro jednostek które mają jeszcze "pepsi" i "pszczółki" ale są to jednostki, które mają po 5-6 wyjazdów rocznie... Te z KSRG mające po kilkadziesiąt wyjazdów mają już nowe auta i w tej dziedzinie jest ogromny postęp...
Wystarczy popatrzeć na Czerwonesamochody... codziennie "napływają" zdjęcia nowych autek z OSP i to nie tylko z KSRG...
Jak to napisał Champion trochę przesadzasz... Może i są nowe wozy, ale ich przydział to głównie kwestia polityki jak napisał strazosp. I tak np. u mnie jest tak że 30-sto letni Magirus lub Steyer jest powodem do westchnień reszty :P Trzon siły bojowej gminy wciąż stanowią "Pepsy", a te nawet jeśli są młodsze, to z oczywistych względów marnie wypadają w porównaniu ze starszymi wozami zachodnimi. Zresztą wymiana parku maszyn idzie w takim tempie, że średnia wieku pojazdów stale rośnie.

Karosacja (nie taka tania właściwie, gdy można używany wóz zachodni kupić taniej) podnosi walory użytkowe, ale pewnych rzeczy nie zmienia - choćby i 300 tysięcy wyłożyć na unowocześnienie Stara, to dalej będzie Star. Star w którym przy przebiegu niecałych 11 tysięcy być może zdąży już pęknąć głowica, zmielić tylny most, urwać zawór, paść skrzynia biegów... A niby stare toporne konstrukcje powinny być bezawaryjne... :rolleyes:

Ale i tak są obszary gdzie jest o wiele gorzej. Kiedyś miałem okazję poprzeglądać kalendarze gminne OSP z rejonu, gdzie były zdjęcia jednostek i ich wozów. Trafiały się takie gdzie na całą gminę jedna jednostka w KSRG np. z Pepsą i Jelonem, a reszta z Żuczkami... :rolleyes:

P.S.
Ja też już wisiałem na drzwiach "Pepsy" w trakcie jazdy :P
Kierowca CE. Niegdyś ambitny, a teraz tylko OSP i szeregowy rezerwy. I to też w wolnej chwili tyko.
Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podania przyczyny.
Oświetlenie i nagłośnienie ostrzegawcze - montaż, naprawa, modyfikacje => OGŁOSZENIE

Offline strazosp

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 48
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 09, 2011, 21:24:31 »
Radhezz popieram w 100%. O to dokładnie mi chodziło, u mnie w gminie ja mam 1x star 244 i 1x star 266 po karosażu w tym roku, oprócz tego Zuczek ( KSRG). Pozostałe 7 jednostek ma 5 żuków, 1 Master i 1 Ducato.

Moje zdanie jest takie, że nasz Związek nie robi nic aby kompleksowo zwrócić uwagę i działania na wyposażenie OSP ( oprócz mundurów galowych z dotacji i kaliszów ).

Zawsze powtarzam zdanie, że jak chcesz być w KSRG to musisz mieć sprzęt, a jak chcesz mieć sprzęt to musisz być w KSRG. Koło się zamyka.  ( według mnie tak to jest postrzegane na górze )


Moderator: Trzymajmy się tematu wątku. O stanie jednostek OSP i o ZOSP RP można rozmawiać np w tym wątku: http://www.strazak.pl/forum/index.php/topic,1988.0.html

« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2011, 11:17:18 wysłana przez Sylwek »

Offline Radhezz

  • Semper Paratus
  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1.512
  • Płeć: Mężczyzna
  • OSP i nie tylko...
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 10, 2011, 15:58:55 »
Ok, ja się przeniosłem z odpowiedzią do wskazanego wątku, tutaj tylko informuję, że odpowiedziałem => http://www.strazak.pl/forum/index.php/topic,1988.msg194051.html#msg194051
Kierowca CE. Niegdyś ambitny, a teraz tylko OSP i szeregowy rezerwy. I to też w wolnej chwili tyko.
Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podania przyczyny.
Oświetlenie i nagłośnienie ostrzegawcze - montaż, naprawa, modyfikacje => OGŁOSZENIE

Offline Ochotnik1985

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #50 dnia: Grudzień 11, 2011, 23:38:18 »
A ja wam powiem że sam z własnego doświadczenia wiem że można wypaś z wozu . Jechaliśmy na akcjie wozem GbM STAR 200 z kabiną Dwuczłonowa  i na zakręcie bym ypadł przy jakiś 50 /60 na godzine e. tyle tylko że my ubieramy się całkowicie w remizie a tylko kaski zakładamy w aucie . całe szczęccie że kolega siedział obok i złapał mnie . te stare samochodu typu Star i Żuk same drzwi się otwierają. :straz:

Offline Sylwek

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.387
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jechał do Pożaru - Wypadł z Wozu
« Odpowiedź #51 dnia: Grudzień 12, 2011, 09:23:04 »
A ja wam powiem że sam z własnego doświadczenia wiem że można wypaś z wozu . Jechaliśmy na akcjie wozem GbM STAR 200 z kabiną Dwuczłonowa  i na zakręcie bym ypadł przy jakiś 50 /60 na godzine e. tyle tylko że my ubieramy się całkowicie w remizie a tylko kaski zakładamy w aucie . całe szczęccie że kolega siedział obok i złapał mnie . te stare samochodu typu Star i Żuk same drzwi się otwierają. :straz:

Jak się zakończyła sprawa? Czy samochód poszedł do naprawy? Czy może dalej ryzykujecie i czekacie aż się komuś coś stanie?

Pamiętam ,że w naszym Staruszku GBM klamka miała 3 położenia - "otwieranie", "zamknięte" i "zamknięte zaryglowane" (klamka do góry) - do akcji jeździliśmy przy "zamknięte/zaryglowane" - klamka do góry i wtedy się nie otwierało. Prz "zamknięte" wystarczyło przypadkowo oprzeć się łokciem, żeby otworzyć drzwi.