Autor Wątek: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?  (Przeczytany 11688 razy)

Offline MIC

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 224
Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« dnia: Wrzesień 28, 2008, 10:40:15 »
Witam wszystkich mam pytanie co robić w sytuacji opisanej poniżej. Załóżmy teoretycznie że dojeżdżamy na wypadek, jest jeden poszkodowany, żadnych oznak życia, i uszkodzenia ciała które jednoznacznie wskazują na to że nie żyje (np zmiażdżona głowa) i co w takiej sytuacji robimy, czy teoretycznie musimy zacząć reanimować? No bo przecież nie możemy jako strażak stwierdzić zgonu, a nie ma innych poszkodowanych którymi mogli byśmy się zająć wychodząc z założenia że powinniśmy pomoc tym którzy mają większe szansę na przeżycie. Zakładamy że pogotowie będzie dopiero za kilkanaście minut. Piszcie co byście zrobili w takiej sytuacji. Pozdrawiam


Dop. moderatora: Poprawiłem ortografy i literówki./ Sylwek
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2008, 07:10:45 wysłana przez bulon »
"BROTHERHOOD OF FIRE FIGHTERS"

Offline salfk

  • Strażak Sam
  • ***
  • Wiadomości: 418
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 28, 2008, 10:45:53 »
Nie pamiętam w których wytycznych jest zapis, że nie podejmuje się resuscytacji w sytuacji: obawy o siebie i inne cuda, oraz pewnej sytuacji zgonu (urwana głowa itp.)

Offline mario

  • LORD OF THE RINGS
  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.123
  • Płeć: Mężczyzna
  • FIRE WALK WITH ME
    • najlepsza strona strażacka
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji?
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 28, 2008, 11:49:47 »
A ja zadam proste  :wacko: pytanie: "a jak wyobrażasz sobie technicznie RKO w takim przypadku?"

Offline Oomphiak

  • KLUBOWICZ
  • Stary Wyga
  • *
  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji?
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 28, 2008, 11:50:06 »
Przeciez nie będziesz reanimował kogoś z urwaną czy zmiażdżoną głową, albo z urwanym tłowiem

"Są dwie rzeczy nieskonczone wszechświat i głupota ludzka,
choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" A.Einstein

Offline MIC

  • Stary Wyga
  • **
  • Wiadomości: 224
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji?
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 28, 2008, 12:05:10 »
No jak urwana to wiadomo że nie no bo jak, może trochę przesadziłem. miałem na myśli bardzo poobijana, zdeformowana od uderzenia. ok dzięki za odpowiedzi
"BROTHERHOOD OF FIRE FIGHTERS"

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.149
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji?
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 28, 2008, 12:54:18 »
Panowie ! Jest takie pojęcie w „ratownictwie” , podkreślam w ratownictwie bo do szpitali i opieki paliatywnej to się nie tyczy , jak cechy pewne śmierci . W przypadku ich stwierdzenia możemy postawić  „diagnozę zgonu”  nie mylić z stwierdzeniem zgonu przez Lekarza .  Upoważnia one Nas do odstąpienia od resuscytacji

Cechy pewne śmierci :

1.   Stężenie pośmiertne
2.   Plamy opadowe
3.   Dekapitacja
 
Wspomniałem że stosuje się je tylko do ratownictwa – ponieważ w szpitalu , czy opiece domowej plamy opadowe potrafią wystąpić kilka lub  kilkanaście godzin przed śmiercią . W szpitalach istnieje pojecie również pacjenta nie reanimacyjnego z uwagi na stan jego zdrowia

Pozdrawiam MIKO     

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.504
  • Płeć: Mężczyzna
  • 84810
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji?
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 28, 2008, 15:39:29 »
Pamiętam, kilka lat temu na kursie I pomocy koordynaor rzucił tekst o odstapiniu od resuscytacji podczas wypadków. M.in. dekapitacja (urazowa amputacja głowy). Czy było coś jeszcze - nie moge sobie przypomnieć.

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline Sylwek

  • KLUBOWICZ-MOD
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.387
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji?
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 28, 2008, 20:42:30 »

U nas też była taki temat w czasie szkolenia. Lekarz mówił o urazach narządów uniemożliwiających przeżycie. Oprócz wymienianych wyżej mówił o rozległych widocznych obrażeniach klatki piersiowej z uszkodzeniem płuc i mięśnia sercowego.
Żeby nieco rozszerzyć temat to chciałbym zapytać o przypadki gdzie nie ma drastycznych obrażeń ciała czyli np zatrucia gazami pożarowymi czy związkami chemicznymi. Np ktoś leżał w pomieszczeniu sąsiadującym z pomieszczenie objętym pożarem, nie ma oddechu i krążenia - reanimować czy nie?

Myślę, że skoro poruszamy tu ten trudny temat to warto przeczytać ten artykuł: http://prawomedyczne.com/index.php?option=com_content&task=view&id=65&Itemid=53

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.149
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji?
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 28, 2008, 21:03:11 »
Jak niema cech pewnych śmierci – RKO

Kilka razy podczas pożarów wykonywałem pomiary stężeń np. CO , w dolnych częściach pomieszczeń Nie są one wcale takie wysokie , wiele zależy jednak od materiału spalanego . Częściej  problemem jest temperatura  no i toksyczne efekty spalania .  Na wiosnę byliśmy na pożarze kotłowni w dużym budynku wielofunkcyjnym . Droga dojścia ok. 40-50 m , zadymienie i temperatura że wejść nie idzie . Paliły się gazety i kartony gromadzone w ogromnej ilości 2-3 t z zlokalizowanych tam sklepów .  jednak miernik CO wskazywał od 50-200 ppm – bul głowy po 2 godzinach .

Pozdrawiam MIKO

Offline zero-11

  • Search & Rescue
  • KLUBOWICZ
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.504
  • Płeć: Mężczyzna
  • 84810
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji?
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 28, 2008, 22:43:15 »
Faktycznie co do zatrucia CO to atwiej o nie przy niesprawnym piecyku niż podczas pożaru. Poparzenie dróg oddechowych (gorące gazy), uduszenie brak (tlenu), zatrucie (produkty toksyczne spalania).. no i wreszcie zaczadzenie (CO). Przy dobrze dopowietrzonym pożarze produktami spalania będzie raczej CO2 (nie trujący) niż CO.

pozdr.

IT'S NOT SOMETHING YOU DO. IT'S SOMETHING YOU ARE!

Offline ignacy b

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 701
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 29, 2008, 21:20:45 »
Ratownik KSRG może odstąpić od resuscytacji w takich sytuacjach:
1/. brak możliwości technicznych do wykonywania resuscytacji ( nieskończona liczba przypadków - od braku dostępu do klatki piersiowej poszkodowanego, poprzez deformacje ciala poszkodowanego w wyniku oddziaływania czynnikow fizycznych lub chemicznych, aż po brak możliwości
wentylacji lub/i masażu zewnętrznego serca i niemożliwe do przezwyciężenia opory emocjonalne ratownika)
2/. przebywanie poszkodowanego w toni wodnej ponad 120 minut
3/. zdarzenie o charakterze masowym   

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.149
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 29, 2008, 21:43:44 »
No zobacz Pan znów inaczej , a człowiek w nieświadomości żyje . :cooo:

A ostatnio miałem dziadka na poszukiwaniach  5 dni w lesie leżał ,śmierdział na kilometr.  no i chyba bym musiał go dmuchać , bo zdeformowany nie był i dostęp do klatki był , nawet usta miał otwarte ,oporów nie miałem , klamerka na Nos by się znalazła , R1 było więc ???

Odstąpiłem na bazie tego co mnie uczono również na kursach KSRG , a tu widzę , że byka strzeliłem .

Ja zaczynam się poddawać , bo co  źródło to inna wykładnia , nawet ostatnio się zastanawiam czy Re certyfikacje zrobić  , nie nadążam i chyba się wypaliłem jako kolejny w temacie RatMed . Bo tak jak taktyka działań ratowniczo gaśnicza jest dla mnie w miarę oczywista i przejrzysta i raczej mało co może mnie zaskoczyć  , tak tu mimo że naprawdę RatMed się trochę uczyłem , cały czas wydaje mi się tylko , że coś wiem i robię to dobrze . Bo co jakiś czas  okazuje się że to co robiłem przez długie lata , dziś ma całkiem inny wymiar .

Pozdrawiam MIKO

Offline ignacy b

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 701
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 30, 2008, 00:17:47 »
Nie uczy się strażaków o plamach opadowych, wysychaniu rogówki i stężeniu pośmiertnym, bo program jest uśredniony dla 25 tys strażaków PSP i rzeszy ochotników. Nie ma zakazu resuscytacji, zawsze taka akcja zwiększa doświadczenie.
Ale rzeczywiście następuje coraz głębsze zróżnicowanie sposobu i treści nauczania - między innymi dlatego, że komendanci lekceważą i sabotują polecenia KG PSP - np. w zakresie podawania terminów egzaminów ratmed i weryfikacji scenariuszy części medycznych ćwiczeń wojewódzkich, nie mówiąc już o analizach. Dotyczy ta zaraza zresztą nie tylko ratmed. Gdyby w tak często wyszydzanej ochronie zdrowia ordynator spotkał nawet cień niesubordynacji typowej dla PSP, to delikwent miałby poważne kłopoty. W końcu to ordynator odpowiada za oddział. A tutaj po tylu latach pani pielegniarka uczy, że nie wolno ruszać złamania, za to trzeba sprawdzać położenie tchawicy i wszyscy zadowoleni. Program - same głupki układały, podręcznik - słaby, zestaw R-1 - kompletnie bez sensu, tlen - lekarstwo na zlecenie lekarza, zespół zmiażdżenia - calkiem niepotrzebne strażakom, postępowanie z ciężarną - bzdura, wynika z BLS i się w ogóle nie zdarza, resuscytacja noworodka - idiotyzm, strażak nie potrafi odróżnić tętna 60 od 120/ minutę... - to nie są urągania sprzed 7 lat, tylko aktualne komentarze strażaków, ratowników medycznych w PSP (!!) i lekarzy koodynatorów (!!!!). Dosyć ponury obraz spustoszeń w pojmowaniu ratmed w ksrg...
Odstąpienie od resuscytacji opisane jest w podręczniku pod red. G. Gugały - wydawanym przez Edurę i według tytułu najlepiej pasuje do naszego programu. 

Offline bulon

  • Elitarny spamer :)
  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.526
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.heartsaver.pl
    • Kursy pierwszej pomocy
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 30, 2008, 08:01:36 »
Ignacy
okreslenie "najlepiej pasuje" moze byc nie wystarczajace ...
Prywatnie zdanie wyrażam pisząc kolorem czarnym.

Moderuje przy pomocy koloru navy.
Każdy moderator ma swój kolor.

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.149
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 30, 2008, 11:36:05 »
Ignacy , ale Ja tych „najciekawszych” rzeczy ( cechy pewne śmierci , luksowanie , seliko itd.)  zostałem właśnie nauczony na samym początku , siedem lat temu zdając egz. chyba właśnie  u Ciebie , a kurs prowadziła ekipa z Gdańska . Od tego czasu nikt tego nie zweryfikował . Choć byłem na kolejnym kursie w Zakopanym i zdawałem u doktora Niteckiego . A dziś mam o tym zapomnieć , bo ktoś uczył mnie źle .  Wydań książki dr Gugały było chyba już też  4 i w każdej pisze co innego , pomijam że w przedostatnim wydaniu znalazłem kilka błędów z którymi się sam zgodziłeś w korespondencji PW .

Mam już tych książek w sumie kilkanaście  w tym kolejnych kilka wydań ABC w ramach Związku .Pomijam kilka innych mądrych książek i kursów , które zrobiłem przy okazji , ale nie biorę tego pod uwagę bo były one fakultatywne .  Ale za każdym razem jest inaczej .

Pomijam że stając wspólnie z przedstawicielem ZRM do RKO dostaje na samym początku w ucho za to że nie trzymam się standardów i mało kogo interesuje że strażacy mają własny  . Teraz oberwę  jeszcze,  że trupa niereanimacyjngo  meczę  RKO .  Podejrzewam,  że każdy lekarz będzie bardzo zadowolony z  faktu przejęcia  takiego RKO . Wpłynie to na pewno jeszcze bardziej  pozytywni na naszą współpracę i opinie o nawiedzonych strażakach . Bo w myśl tego co piszesz sztywnego wisielca powinienem  odciąć i prowadzić RKO , a taka robota również się zdarza , jak i np. poszukiwanie osób zaginionych , otwieranie mieszkań z zgonami bez obecności jeszcze pogotowia .

Pomijam , że na egzaminach są koordynatorzy i  jak mam to rozumieć , źli , niewłaściwi , z łapanki , niedouczeni , stosujący samowolę dydaktyczną ?  Na bazie wiedzy kursantów są przecież w stanie ocenić  treści nauczane . 

W październiku wychodzą mi papierki , i naprawdę chyba sobie odpuszczę podejście do egzaminu , bo wychodzi na to, że tego co przez siedem lat się uczyłem i stosowałem , mogę wyrzucić do kosza . Bo   system nie potrafił się dogadać i uczyć jednych treści . Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w innych dziedzinach realizowanych w straży by co chwilę zmieniać  metody taktyki działań ratowniczych .  Dodając do tego przepływ informacji w straży pożarnej to  zaczyna to być pełna porażka .

Pozdrawiam MIKO

Offline bulon

  • Elitarny spamer :)
  • Global Moderator
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 2.526
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.heartsaver.pl
    • Kursy pierwszej pomocy
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 30, 2008, 13:10:00 »
ja sie nie dziwie. brak instytucji instruktora mimo ze kadry są. mial byc ale nima...
brak wytycznych a tylko procedury. slynna ksiazka okazuje sie byc zmienną.
chyba juz skonczyl sie najpozwazniejszy etap we wprowadznia ratmed w strazy. jak patrze, to oczekiwania rosną wobec koordynatora :) staly napęd na misje :)
Prywatnie zdanie wyrażam pisząc kolorem czarnym.

Moderuje przy pomocy koloru navy.
Każdy moderator ma swój kolor.

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.149
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 30, 2008, 14:18:07 »
@Bulon , ale postaw się w naszej sytuacji . Pozostawieni sami sobie na polu walki , z zmieniającymi się jak w kalejdoskopie procedurami , brakiem wsparcia i nadzoru do tego obok Państwowego Ratownictwa Medycznego z którym nie idzie uzgodnić  oficjalnej platformy współpracy .

Na początku było wszystko proste , byłeś na kursie , ktoś autorytatywnie wbił Ci jakiś zakres wiedzy i zapewniał , że jest ona prawidłowa . Jeździłeś  w przekonaniu słuszności swoich decyzji i czynów mając na to jakiś tam papierek potwierdzający twoje umiejętności . Dostałeś torbę i wyposażenie .

Jednak im dłużej system trwał tym więcej nie oczekiwanych sytuacji zaczęło mieć miejsce . Powstała instytucja Ratownika Medycznego , która nie ukrywam wywarła jakiś wpływ na sytuację , zmieniły się wytyczne ERC , powstało dużo szkoleń komercyjnych (BLS,BTLS itd.)  , które  z uwagi na brak możliwości doskonalenia zaczęły być postrzegane w bogatszych miejscach jako metoda utrzymania poziomu kwalifikacji , straż od siebie nie robiła nic w kierunku . Powstała ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym, która również jest obok Nas  , bo nie potrafiliśmy dostosować się do stawianych tam standardów , argumentując że MSWiA  to inny świat . Co kurs i co egzamin dostawaliśmy inną dawkę odmiennej wiedzy . Zdarzało się że w jednej jednostce  5 ratowników miało inny pomysł na  dane zagadnienie , bo uczyło ich 5 różnych firm . Nie odważyliśmy się zrobić z tym porządku i przejąć szkoleń na własne barki , choć np. w przypadku OSP ustawa mówi że szkoli ich za darmo PSP z czym są ciągłe problemy podczas rozliczania faktur w Urzędach bo oprotestowuje je Regionalna Izba Obrachunkowa .  Jednak z determinacją wielu z Nas trwało w przekonaniu słusznej drogi , często narażając się na nieprzyjemne sytuacje choćby z strony Zespołów Ratownictwa Medycznego .  Ale zasób wiedzy i doświadczeń zaczął brać górę nad ideologią , a co z tym związane coraz więcej  z Nas zaczyna dostawać alergii na myśl o RatMed, ponieważ żadna dziedzina nie została tak „zakręcona” w naszej profesji . Kiedyś ćwiczyliśmy , doskonaliliśmy się własnym sumptem , dziś nie robimy nic . Po prostu na bazie zespołu zebranego do danej akcji , po omacku realizujemy zadania.  Jak mamy w zastępie zawodowego ratownika to on dyktuje zasady , jak jest dowódcą ktoś po kursie KSRG to na bazie jego wyuczonej wiedzy .  Przez długi czas próbowaliśmy opracować czy przystosować się do standardów KSRG ,  bez powodzenia ponieważ na 5 ratowników było 5 wykładni.

I naprawdę mnie szarego żuczka , nie interesuje, kto jest temu winny , KG/KW / Koordynator / ustrój /historia. Ja chcę mieć tylko czystą sytuację , tak jak w przypadku innych dziedzin ratownictwa, które realizuję .  A nie że codziennie się dowiaduje , że coś co przyjmowałem za pewnik , jest już błędem . Pomijam że do dnia dzisiejszego , oficjalnie nie znam nowych procedur , taki jaki zresztą tych poprzednich „2b itd.”. bo nikt mnie o nich niedoinformował i zapewne jeszcze długo niedoinformuje .   

Pozdrawiam MIKO
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2008, 15:44:24 wysłana przez MIKO »

Offline ignacy b

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 701
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 30, 2008, 23:49:53 »
No wszyscy macie rację, niestety. Zobaczcie w wytycznych, jakie są zadania koordynatorów ratmed w PSP i zobaczcie, jak są realizowane - służę informacjami na każdy temat. Kilkakrotnie apelowałem do władz OSP, żeby poważnie potraktować temat - tak, jak poważnie egzaminujemy strażaków. I potem nic... ale nie dziwne, skoro ratmed nie jest w katalogu szkoleń podstawowych dla OSP - to pomysł władz PSP!! czy ktoś to umie wyjaśnić? Dokumentacji ratmed w OSP nie ma, w PSP niektórzy badacze pisma nie chcieli wypisywać kart, bo odnośne rozporządzenie wygasło. Miały być 2 seminaria rocznie dla koordynatorów - aby uzgadniać stanowiska - nie ma, bo nie ma kasy, na 350 tys zdarzeń zrobiono 8 analiz, nie do końca... Miko, czy nie jest to podniecające, jak wycieczka do Amazonii, czy nie są to wyzwania porównywalne z katastrofą - ta adrenalina, ciągła improwizacja, niejasność przepisów, braki sprzetu, tu tragedia ludzka, a tu chamówa kompletna, tu doskonalenie, a tu lekceważenie, ale jazda... nasi rodzice mieli powstania i odbudowę, my walczymy w ramach ratownictwa! Na razie... Ad rem: wzmożone napięcie mięśniowe (za wyjątkiem stanów po porażeniu prądem elektrycznym) może być uznane za brak możliwości technicznych do prowadzenia resuscytacji. 

Offline MIKO

  • KLUBOWICZ-MOD-RADA
  • VIP
  • *
  • Wiadomości: 4.149
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 01, 2008, 01:08:08 »
Z drugiej strony Ignacy co możesz napisać – pewnie możesz nie dużo  więcej niż my , a chociaż chce Ci się Nas wysłuchać . 

Nie podejrzewam żeby ktoś z Nas  zostawił poszkodowanego , pewnie mimo przeciwności będziemy działać . Jakoś każdy sobie poukłada  w głowie, takie czy inne procedury. Jednak  adrenaliny w naszym fachu pod dostatkiem dlatego sprawą oczywistą jest że szukamy normalności .  Tyle że niema jej  nawet na dalekim horyzoncie.

PS. A co do ZOSP RP musze stanąć w obronie w tej kwestii – Dzięki inicjatywie ZW ZOSP i ogromnemu zaangażowaniu  naszego Prezesa powiatowego tylko  w br. będzie w sumie 80 nowo przeszkolonych ratowników KSRG  i  re certyfikacje na bieżąco  dla  każdego chętnego , środki z różnych źródeł i na bieżąco zaspakajamy wszystkie potrzeby . Do tego wiele inicjatyw i pełen poparcie dla tematu . Biorąc pod uwagę , że dźwigamy do tego wszystkie kursy dla OSP na bazie własnej kadry , od wyboru do koloru , jeszcze w tym roku 2 duże kursy dowódców to nie mogę złego słowa powiedzieć na  ZOSP w moim powiecie . Każda propozycja przyjmowana jest z otwartymi rękoma , wręcz niema kiedy realizować .  Pomijam , że wsparcie z PSP symboliczne .  Najprawdopodobniej szkolenie z zdarzeń masowych przejdzie również pod wyłączne skrzydła ZOSP RP bo PSP jakoś nie widzi chyba w tym biznesu politycznego . O osobie odpowiedzialnej za doskonalenie z zakresu RatMed nie wspomnę bo hucznie zaczęto , a jeszcze szybciej skończono i tu również nie poszło o kasę .

Pozdrawiam MIKO

Offline ignacy b

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 701
Odp: Co zrobić w takiej sytuacji? kiedy mozna odstąpić od rko ?
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 01, 2008, 10:56:18 »
No więc trafiłeś chyba w sedno - czasem chodzi o tzw "kapitał polityczny", a nie żadne ratowanie, zwłaszcza, że poszkodowani często wyglądają nieapetycznie i stwarzają kłopoty.W normalnych społecznościach troska o słabszych jest podziwiana, bo nie każdego na to stać, gdzie indziej jest oznaką słabości, bo  świat należy do zdrowych. OSP - doceniam i podziwiam zaangażowanie struktur terenowych - cząsto ochotnicy zdają lepiej ( bo chcą), niż zawodowcy ( bo muszą), szkoda tylko, że nie ma mechanizmu doskonalenia zawodowego ( kursik przed recertyfikacja to słaba namiastka), mechanizmów analizy jakości, ( jakieś coś na kształt koordynatora) dokumentacji ani ćwiczeń.No nie mogę namówić KP PSP na wspólne ćwiczenia z OSP - np. rat w zdarz. na drogach - bo ochotnicy wolą weekend, a weekend w PSP to weekend. Może w końcu światły Kom Woj PSP silnie zasugeruje coś takiego - jak ruszy i wejdzie w nawyk - to zrozumieją i polubią... To jest akurat jeden z przykładzików ogromnej, decydującej roli ( bo nie odpowiedzialności) kadry... Jak się trafi ktoś o odwrotnej hierarchii wartości, to przy zaniku dyscypliny służbowej w PSP może łatwo, często pewnie mimowolnie, a nawet nieświadomie, doprowadzić do demolki, czego przykłady są powszechnie dostępne